FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wyprawy po lodzie
Autor Wiadomość
~Prem

Pomógł: 10 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Lis 2013
Posty: 427
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-11-29, 12:28   Wyprawy po lodzie [Cytuj]

Lubicie chodzić po lodzie? Bo ja uwielbiam. Kilka lat temu przeszedłem Zalew Wiślany z Fromborka do Piasków.
W tym roku chciałbym przejść przez Łańskie i Pluszne.
Macie podobne plany?
Ostatnio zmieniony przez Prem 2013-11-29, 12:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2013-11-29, 16:52   Re: Wyprawy po lodzie [Cytuj]

Prem napisał/a:
...Macie podobne plany?

Tak, jak będzie fajny lód to, jak zwykle, zrobię sobie kilka wycieczek po Zalewie Zegrzyńskim i odwiedzę porty od "strony wody"... ale na piechotę. :-)
 
 
~RZ

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 1686
Wysłany: 2014-01-21, 16:53    [Cytuj]

Pod 48-letnim mężczyzną załamał się lód na jeziorze Ławki niedaleko wsi Olszewnik w gminie Jeziorany - o tragicznym wypadku donosi Radio Olsztyn.

Prawdopodobnie mężczyzna próbował się przedostać na drugą stronę jeziora. Świadczą o tym znalezione na miejscu przez strażaków wędki i motorower. Lód jednak nie wytrzymał pod ciężarem mężczyzny i 48-latek znalazł się pod wodą.

Strażacy wyłowili jego ciało z przerębla kilka minut po godzinie 13.00. Mimo reanimacji mężczyzna zmarł. Smutne . :?: :idea:
 
 
drzazy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-01-21, 17:16    [Cytuj]

Smutne to , pierwsza ofiara śmiertelna tego sezonu . Średnio co sezon lodowy ginie 17 - 24 osób .Najczęściej są to wędkarze , dzieci , osoby skracające sobie drogę oraz osoby nieumiejętnie udzielający pomocy pod którymi zarwał się lód . Jako tripskajter przestrzegam na lód wychodzie tylko zabezpieczeni . Czyli powinniście mieć coś co zapewnia pływalność - kamizelka , kombinezon , plecak . Sprzęt który umożliwi wam wyjście czyli kolce asekuracyjne lodowe , rzutka i karabińczyk umożliwiający udzielenie wam pomocy z zewnątrz na odległość . Oraz koniecznie zapasowe ubranie zabezpieczone przed przemoczeniem . Dobrze jest mieć tez pikę do sondowania lodu i nigdy sam tylko z kolegą . Tak pod rozwagę .
 
 
drzazy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-01-21, 17:41    [Cytuj]

Tutaj foto wzorowo wyposażonego lodołaza . Na głowie obowiązkowo kask , solidne rękawice , piki do sondowania lodu i stabilizacji postawy . Kolce asekuracyjne , rzutka ratunkowa + karabińczyk dowiązane do pasa biodrowego plecaka . Plecak wraz z zapasowym ubraniem w torbie wodoszczelnej w środku . Zwracam uwagę na taśmę w kroku - bardzo ważna rzecz . Jak na lód to tylko tak . Zdjęcie wykonane na jeziorze Śniadrwy . Pozdrawiam .

DSC04691.JPG
Wyposażenie wychodzącego na lód
Plik ściągnięto 182 raz(y) 936,86 KB

 
 
~RZ

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 1686
Wysłany: 2014-01-21, 17:56    [Cytuj]

Wszystko to oczywista prawda ,ale pokaż nam jednego wędkarza tak albo choć by podobnie wyposażonego , ?dla niego ważniejsze są wędki świder ,anie jakieś tam[ nie potrzebne gadzety] to taki typ ludzi oni się z takich rzeczy często naśmiewają .I bardzo trudno to zmienić :-(
 
 
drzazy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-01-21, 18:08    [Cytuj]

RZ napisał/a:
Wszystko to oczywista prawda ,ale pokaż nam jednego wędkarza tak albo choć by podobnie wyposażonego , ?dla niego ważniejsze są wędki świder ,anie jakieś tam[ nie potrzebne gadzety] to taki typ ludzi oni się z takich rzeczy często naśmiewają .I bardzo trudno to zmienić :-(
Tak masz racje , ale coraz częściej jak podróżuję po lodzie widzę wędkarzy mających sprzęt .Najczęściej jest to kombinezon wypornościowy + kolce . Jak kombinezony pozwalają ratować życie to nasi koledzy forumowi pokazali - nie da rady w nich wyjść z powrotem na lód .System który przedstawiłem uważam jest optymalny , wymyślony przez Szwedów wiele lat temu . Że jest skuteczny świadczy o tym statystyka , mają średnio 1 wypadek śmiertelny z lodu , a wychodzi tam znacznie więcej ludzi na lód jak u nas. Ich wędkarze tak wychodzą na lód , a sprzęt ciągną na saneczkach typu sparki . Pozdrawiam .
 
 
majkel

Dołączył: 31 Sty 2014
Posty: 1
Wysłany: 2014-01-31, 12:39    [Cytuj]

Witam serdecznie wszystkich użytkowników forum mazury.info.pl!;)

Jako iż, pierwszy raz zaznaczam swoją obecność na forum chciałbym się przedstawić. Nazywam się Michał, od 2006 roku praktycznie rokrocznie pływamy z grupą znajomych po mazurach. Udało nam się spłynąć praktycznie cały szlak WJM.
Z wiadomych względów na mazurach jesteśmy w okresie letnim, w tym roku chcielibyśmy dodatkowo spędzić aktywnie czas zimą.
Dlatego też podłączyłem się pod ten wątek ponieważ mam parę pytań. W lutym planujemy się wybrać w okolice Giżycka, żeby zrobić jakąś trasę na łyżwach (oczywiście jeżeli będą do tego odpowiednie warunki) albo pieszo.
Pytanie 1. Jeśli chodzi o łyżwy, gdzie najbardziej byście polecali się wybrać? Planowaliśmy ruszczyć na Kisajno i w górę na jezioro Dobskie albo Niegocin.
Pytanie 2. Jeżeli łyżwy nie wypalą ze względu na warunki, jaką pieszą trasę byście polecali?

W załączeniu daję link do naszego filmu mazurskiego z zeszłego roku (zdaję sobie sprawę, że skoki do wody płynąc na żaglach nie są dobrym rozwiązaniem;))


Pozdrawiam
Mazury2013

Poprawiłem nazwę portalu i bardzo proszę w przyszłości jej nie przekręcać
Ostatnio zmieniony przez mazury.info.pl 2014-01-31, 12:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
madd

Dołączył: 19 Kwi 2010
Posty: 11
Wysłany: 2014-02-01, 00:16    [Cytuj]

Myślę, że fajnie byłoby spróbować zrobić rundkę kanał giżycki-> kanał niegociński->tajty->kisajno->giżycko. Dwa lata temu tak poleciałem (nawet pod mostem obrotowym) i ogólnie bez większych problemów. Oczywiście był wtedy dosyć znaczny mróz i lód na kanale giżyckim miał 30cm(przy murku). Tamtej zimy na niegocinie było 40cm. Jak pewnie wiesz przy brzegu w tych kanałach jest metr głębokości(niecały). Także nawet jak się wpadnie to nic strasznego -ale to już w skrajnym wypadku ;)
Ostatnio zmieniony przez madd 2014-02-01, 00:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 448 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 29940
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2014-02-01, 01:28    [Cytuj]

Pod mostem obrotowym? W którym to było roku?
 
 
madd

Dołączył: 19 Kwi 2010
Posty: 11
Wysłany: 2014-02-01, 13:51    [Cytuj]

Mam filmik nawet z tej "podróży" i było to dokładnie 9.02.2012r. Wtedy nawet kaczki koczujące przy moście nie miały swojego oczka: )
Ostatnio zmieniony przez madd 2014-02-01, 13:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 448 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 29940
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2014-02-01, 13:57    [Cytuj]

Mogło tak być. Możesz opublikować ten filmik?
 
 
~Valas

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 379
Wysłany: 2014-02-04, 10:58    [Cytuj]

Trudno akcję, która trwała niewiele ponad dwie godziny, nazwać wyprawą ale podwieszę się pod ten wątek bo w tę sobotę planujemy dłuższą trasę a nie ma potrzeby robić bałaganu na forum otwierając kolejne dyskusje na podobne tematy. W sobotę z kolegą Sebą podpisującym się na forum ksywką Dejgun zrobiliśmy sprawdzający wypad samochodowy na Kirsajty. Włożyliśmy swoje stare hokejówki i pojeździliśmy przed mostem, zrobiliśmy małe kółko na Mamrach, powalczyliśmy z wiatrem i miejscami z lodołomem w drodze powrotnej. Stwierdziliśmy, że jeśli tylko kierunek i siła wiatru się utrzyma to bez wysiłku będziemy mogli przejechać następnego dnia z Giżycka do Węgorzewa w jakieś 3 godziny :-) Następnego dnia dokooptowaliśmy mojego syna Kostka i wyruszyliśmy z COS-u. Warunki na Kisajnie były bardzo dobre. Zmrożony kapuśniaczek na powierzchni niczemu nie przeszkadzał. Dopiero na Darginie zaczęły pojawiać się większe pęknięcia a przed mostem Sztynorckim szeroki na jakieś 150m pas "rybiej łuski". Za to zaraz za nim, po prawej, wzdłuż trzcin - lód - bajka, jakiej zaznaliśmy już dzień wcześniej. Kirsajty zmienne - raz łuska, raz lustro a Mamry w zasadzie na całej powierzchni lód typu polbruk (kto jeździ trochę na wrotkach ten wie o czym piszę). Ale podobnie jak z wrotkami to nie to się liczyło. Zaraz po wejściu na Mamry odpoczęliśmy chwilę pokrzepiliśmy się gorącą kawą i herbatą z termosów i ruszyliśmy w dalszą drogę. Po drodze minęliśmy samochód i trzy DN-y. A tak, na całej trasie pusto. Szczerze mówiąc, mając w pamięci jak to wyglądało za czasów, kiedy miałem kilka lat i kiedy moi rodzice zabierali mnie pierwszy raz na lód na łyżwy, poczułem, że mi trochę wstyd za moich ziomków. Z drugiej strony ta bezludna przestrzeń, spokój i cisza zupełnie mi ten wstyd zrekompensowały ;-) Gdyby jeszcze świeciło słońce swoją opowieść umieściłbym w topiku "bajkowa zima" :-) Po dwóch godzinach byliśmy na węgorzewskiej plaży. Węgorapa na odcinku od ujścia (?) do rozwidlenia niezamarznięta. Dopiero jakieś 100 m za rozwidleniem można było bezpiecznie pojechać dalej, aż do zamku. Poszliśmy jednak na piechotkę bo i tak mieliśmy jeszcze sporo czasu do zamówionej podwózki. Trochę zmęczeni siedliśmy na chwilę w Karczmie i wypiliśmy po piwku. Poczułem się jak w knajpie na stoku w górach :-) tym bardziej, że ten sprzyjający wiatr w plecy na całej trasie tworzył wrażenie, że zjechaliśmy z górki. Na koniec mam taką myśl, przy całym szacunku dla tripskaetu, jeśli lód jest w miarę gładki i po wielu dniach sporego mrozu (czyli bezpieczny) naprawdę nie trzeba super profesjonalnego sprzętu. Żeby sobie zrobić wielką i niezapomnianą frajdę na jeziorze wystarczą hokejówki z komisu za 70 zł (tyle często kosztuje jednodniowy karnet na narty). Nie trzeba też (co najlepiej widać na zdjęciach i filmiku po moim przykładzie) bardzo dobrze jeździć na łyżwach ;-) W sobotę jeśli kierunek wiatru się utrzyma planujemy wyprawę z Guzianki do Rynu z przerwą na odpoczynek i posiłek w Mikołajkach. To będzie ok. 35 km Myślę, że powinniśmy się wyrobić w jakieś 5-6 godzin.
Ekipa w Węgorzewie

reszta zdjęć tu
Giżycko - Węgorzewo - na hokejówkach :) - zdjęcia Seby
Za parę dni może się uda dołączyć filmik
Ostatnio zmieniony przez Valas 2014-02-04, 15:32, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13621
Wysłany: 2014-02-04, 11:09    [Cytuj]

Valas. Fajna wyprawa, przy tym dostępna dla każdego. Jak z kondycją. Na ile według waszej oceny, może sobie pozwolić taki, co większość czasu spędza za biurkiem przed kompem. :-D

Czy to pierwsza taka zima od dłuższego czasu, czy wzrost zainteresowania wyprawami zimowymi. Dawniej tyle o zimowych imprezach tyle nie było.
 
 
~Valas

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 379
Wysłany: 2014-02-04, 11:24    [Cytuj]

pough napisał/a:
Na ile według waszej oceny, może sobie pozwolić taki, co większość czasu spędza za biurkiem przed kompem. :-D
- czyli ja :mrgreen: no cóż, dzisiaj jaszcze trochę czuję akcję w nogach i co trochę dziwne .... w ramionach ale nie jest to ten ból jaki zazwyczaj mam w trzeci dzień nart - po schodach można chodzić :)
Ostatnio zmieniony przez Valas 2014-02-04, 15:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Valas

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 379
Wysłany: 2014-02-04, 13:20    [Cytuj]

Valas napisał/a:

Za parę dni może się uda dołączyć filmik


Mamy już filmik:
Giżycko-Węgorzewo - na hokejówkach

reżyseria i zdjęcia ........................................ Seba/Dejgun
montaż ...................................................... Kostek
kaskader/statysta ....................................... Valas

W pierwszej części dodatkowo impresje reżysera sprzed tygodnia
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13621
Wysłany: 2014-02-04, 13:21    [Cytuj]

Umieszczam w okienku.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 208 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9714
Wysłany: 2014-02-04, 15:48    [Cytuj]

Bez sensu! Wiatr jest, a fali nie ma! :roll:
 
 
drzazy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-05, 10:54    [Cytuj]

Valas witaj ! Najwyraźniej robiliśmy to samo w tym samym czasie , jakoś się rozmineliśmy na lodzie .Wycieczkę o podobnej trasie do Waszej zrobiliśmy 1 lutego lecz port końcowy to Ogonki. 2 lutego byliśmy na łabędzim szlaku i zatoce zimny kąt .2lutego było lepiej bo nie wiał już taki silny wiatr . Z Dejgunem mieliśmy kontakt telefoniczny, lecz jakoś do spotkania nie doszło .Może następna wycieczka razem ? Będziemy znowu na Mazurach w ten weekend . Pozdrawiam . P.S że ślizgacie się na naturalnym lodzie to się bardzo chwali, ale już że bez żadnego zabezpieczenia to jest naganne .
 
 
~Valas

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 379
Wysłany: 2014-02-05, 11:16    [Cytuj]

drzazy napisał/a:
Będziemy znowu na Mazurach w ten weekend .

Planujemy trasę Guzianka - Ryn. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy zrobili ją razem
drzazy napisał/a:
ślizgacie się na naturalnym lodzie to się bardzo chwali, ale już że bez żadnego zabezpieczenia to jest naganne .

Bardzo nam wstyd z tego powodu ;-)
Ostatnio zmieniony przez Valas 2014-02-05, 11:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH