FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

MTSW 2019

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy houseboaty opanują Wielkie Jeziora Mazurskie?

Czy houseboaty opanują WJM?
Tak
50%
 50%  [ 14 ]
Nie
28%
 28%  [ 8 ]
Trudno powiedzieć
21%
 21%  [ 6 ]
Głosowań: 28
Wszystkich Głosów: 28

Autor Wiadomość
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13749
Wysłany: 2013-09-28, 10:14   Czy houseboaty opanują Wielkie Jeziora Mazurskie? [Cytuj]

Nie tak dawno płynąłem jachtem żaglowym z Rucianego do Giżycka. Ponieważ byłem sam i ze względu na czas żegluga non stop na silniku. No i nasunęło mi się skojarzenie z pływaniem houseboatem. Oczywiście żegluga jachtem motorowym jest zdecydowanie bardziej komfortowa niż jachtem z położonym masztem ale...
No i tu może trochę włożę kij w mrowisko. Czy rzeczywiście pływanie houseboatem sprawia taką samą przyjemność jak jachtem żaglowym? Nie ulega wątpliwości, że większość żeglarzy turystów stara się płynąć jak najszybciej i zawsze znajduje jakiegoś przeciwnika na wodzie do "regacenia" się. W przypadku jachtów motorowych o żadnym ściganiu się raczej mowy nie ma :-P
Żegluga houseboatem skojarzyła mi się z podróżą camperem lub autem z przyczepą. Ta forma wypoczynku z kolei zawsze nastawiona jest na dotarcie z jednego miejsca do drugiego i przyjemnością nie jest sama podróż ale zwiedzanie miejsc do których dojechaliśmy i ewentualny pobyt w nich.
Czy w związku z powyższym tak jak to się dzieje z żeglarzami, którzy mimo, iż znają już na pamięć miasta i szlak WJM i dalej co roku na Mazury wracają, tak samo co rok będą przyjeżdżać użytkownicy houseboatów? Czy może raczej raz na kilka lat aby obejrzeć co się zmieniło, co zostało po staremu?
W obecnym czasie to właśnie jachtów motorowych przybywa jak przysłowiowych "grzybów po deszczu" w przeciwieństwie do żaglówek. Czy przypadkiem nie zaczną za rok, dwa okupować portów?
Czy szlak WJM to rzeczywiście najlepszy akwen do rozwijania żeglugi houseboatami? Wydaje mi się, że jachty motorowe są idealne na kanały, rzeki i małe jeziorka. No np. gdyby kiedyś powstał szlak Giżycko-Ełk :-) !
Bardzo chętnie poznam zdanie tych, którzy na pokładzie houseboata spędzili już trochę czasu na szlaku WJM :-D .
Ostatnio zmieniony przez zenek 2013-09-28, 10:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kazik

Wiek: 55
Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 135
Skąd: powiat nidzicki
Wysłany: 2013-09-28, 10:57    [Cytuj]

Wydaje mi się że w przypadku hauseboata, czy nawet przemieszczania się jachtem zaglowym na silniku, lepiej nie używać słowa żegluga. Być może nie jest to błędem, ale mnie razi.
 
 
funyo

Pomógł: 160 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 6755
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-09-28, 13:03    [Cytuj]

@zenek - ale dlaczego pływanie musi zaraz oznaczać rywalizację? Jest naprawdę duża grupa ludzi, którzy po prostu odpoczywają na wodzie, pływając bez celu i większego planu, zatrzymując się na "popas" tam, gdzie akurat wypadnie. Takie pływanie dla pływania.
Dodatkowo, jak napisałeś, hausboty są bardziej komfortowe i dodatkowo uniezależniają od kaprysów pogody. No i nie wymagają tej całej "tajemnej" wiedzy żeglarskiej do spędzenia urlopu na wodzie.
Mimo, moim zdaniem, wyższości "turystycznej" hausbotów nad żaglówkami, za kilka lat czeka je pewnie taki sam los. Będą zalegały w portach, ale nie z powodu braku zainteresowania, ale z powodu nadwyżki podaży nad popytem.
Ale to chyba norma w naszej rzeczywistości.
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1318
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2013-09-28, 13:44   Re: Czy houseboaty opanują Wielkie Jeziora Mazurskie? [Cytuj]

zenek napisał/a:
Czy rzeczywiście pływanie houseboatem sprawia taką samą przyjemność jak jachtem żaglowym?


Typowym hausboatem/barką to nie wiem, ale zdarza mi się używać jachtu jako barki. Lubię płynąć godzinami na silniku, po kanale, rzece, mam z tego radość i nic na to nie poradzę :-D . Ale jak tylko jest sens to stawiam maszt i płynę na żaglach.

Barka zdecydowanie wygrywa wszędzie tam, gdzie nie da się iść na żaglach. Bo jest po prostu wygodniej, a sposób żeglugi jest niemalże identyczny, poza tym, że na barce nie wali się łbem w leżący maszt.

Na jeziorze wygrywa jacht, bo barka jest nudna. No bo co? Wajcha do przodu i cały czas jest tak samo.

A motorówka na dłużej to już jest super nudna ;) Kiedyś woziłem przez 2 godziny jakieś dzieci po Zegrzu. Cała naprzód, kilka minut i koniec jeziora. Nawrót, kilka minut i koniec jeziora. I tak cały czas. Do tego czułem się tak, jakbym jechał rowerem po bruku. Na kilkanaście minut - tak. Na dłużej - nie. Za to moment wejścia w ślizg - bajka :-)

Nie wiem jak zakwalifikować skuter. Nie próbowałem, mam nadzieję, że kiedyś się do kogoś wproszę.

A tak całkiem na serio to de gustibus non est disputandum i dlatego możemy tu długo dyskutować na temat wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy. To by było na tyle.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13749
Wysłany: 2013-09-28, 14:10    [Cytuj]

funyo napisał/a:
@zenek - ale dlaczego pływanie musi zaraz oznaczać rywalizację? Jest naprawdę duża grupa ludzi, którzy po prostu odpoczywają na wodzie, pływając bez celu i większego planu, zatrzymując się na "popas" tam, gdzie akurat wypadnie. Takie pływanie dla pływania.

funyo masz rację ! Pływanie nie musi i nie oznacza rywalizacji ale ... :-P . Pokaż mi jednego żeglarza turystę, który szwendając się po jeziorach nie "regacił" się z innym podobnym "turystą" :-) .
Po drugie żeglując wg sztuki każdy stara się płynąć jak najszybciej oczywiście na miarę swoich umiejętności. Niezbyt często widuje się żeglugę na wyluzowanych żaglach. Generalnie żeglarze starają się wykorzystywać optymalnie sprzęt do jak najszybszej żeglugi.
W przypadku houseboata nie wyobrażam sobie pływanie jak najszybszego aby tylko osiągnąć cel. To trochę bez sensu.
funyo napisał/a:
No i nie wymagają tej całej "tajemnej" wiedzy żeglarskiej do spędzenia urlopu na wodzie.

Bez wątpienia masz rację. Tyle, że ta cała "tajemna wiedza" to jedna z podstawowych przyjemności spędzania czasu na jachcie żaglowym.
Houseboat to taki "jacht żaglowy minus maszt i żagle" :-) .

Zgadzam się w pełni z Adamem Żyszkowskim, iż jacht żaglowy wygrywa na jeziorach z barkami dlatego zadałem pytanie czy rzeczywiście houseboaty zastąpią żaglówki.
 
 
~RZ

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 1686
Wysłany: 2013-09-28, 15:20    [Cytuj]

Jeśli pozwolicie, to włączę się do dyskusji :-) pływam sporo i tym i tym, jedne i drugie pływanie sprawia mi i mojej rodzinie wiele przyjemności .Łodzie spacerowe, motorowe zaznaczam spacerowe nie ślizgacze :-P jeśli chodzi o mnie :-D ,są bardzo fajnym sposobem sposobem spędzania czasu ,tak jak i jachty żaglowe ,w zależności z kim pływamy ,czy z załogą żądną wrażeń ,czy z małymi dziećmi albo osobami lubiącymi spokój i brak adrealiny :-D .Według mnie jedna i druga forma spędzania czasu na wodzie nie wyklucza się i nie zagraża sobie na wzajem :-D .A wręcz uzupełnia się i to pozytywnie .
Ostatnio zmieniony przez RZ 2013-09-28, 15:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Buber
Zgórmysyn

Pomógł: 10 razy
Wiek: 47
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 622
Skąd: Z Karkonoszy.
Wysłany: 2013-09-28, 15:50   Re: Czy houseboaty opanują Wielkie Jeziora Mazurskie? [Cytuj]

Adam Żyszkowski napisał/a:
Nie wiem jak zakwalifikować skuter. Nie próbowałem, mam nadzieję, że kiedyś się do kogoś wproszę.

Spróbuj - bomba sprawa. Miękki motocykl na wodzie. Ma kopnięcie i człowiek jest o wiele bardziej "na wodzie". Jak lubisz moment wejścia w ślizg motorówką to uważaj ze skuterem - może się nawet bardzo spodobać :mrgreen:
Wszak to jest jak siedzieć okrakiem na 200 konnym silniku :mrgreen: :mrgreen: Sama radość!
 
 
danielkrk
[Usunięty]

Wysłany: 2013-09-28, 15:53    [Cytuj]

kazik napisał/a:
Wydaje mi się że w przypadku hauseboata, czy nawet przemieszczania się jachtem zaglowym na silniku, lepiej nie używać słowa żegluga. Być może nie jest to błędem, ale mnie razi.

zdecydowanie nie jest błędem. Oto definicja z wiki
Cytat:
Żegluga (transport wodny) – jedna z form transportu. Oznacza w szczególności przewóz statkami, w celach zarobkowych, pasażerów i ładunków, przez wody morskie lub śródlądowe.
Do przewozu towarów używa się wielu wyspecjalizowanych statków: masowców, drobnicowców, kontenerowców, tankowców, chemikaliowców i in.
Przewozy pasażerskie stanowią znikomy odsetek ogólnego transportu ludzi, a to ze względu na długi czas podróży. Jedynie w niektórych regionach świata, na przykład na obszarach o silnie rozwiniętej linii brzegowej lub w państwach wyspiarskich, ważną rolę odgrywa komunikacja promowa.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13749
Wysłany: 2013-09-28, 16:05    [Cytuj]

danielkrk napisał/a:
kazik napisał/a:
Wydaje mi się że w przypadku hauseboata, czy nawet przemieszczania się jachtem zaglowym na silniku, lepiej nie używać słowa żegluga. Być może nie jest to błędem, ale mnie razi.
zdecydowanie nie jest błędem.

Domyślam się chyba o co chodzi kazikowi. Jeżeli "żegluga" jest słowem pochodnym od rzeczownika "żagiel" to rzeczywiście nazywanie "żeglugą" przemieszczania się po wodzie innymi jednostkami niż żaglowe może być trochę kontrowersyjne.
Tylko, że pojawi się problem jak w przypadku jajka i kury. Co było pierwsze "żagiel" czy "żegluga" :-P ?
 
 
~RZ

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 1686
Wysłany: 2013-09-28, 16:08    [Cytuj]

Według mnie skuter a motorowy jacht spacerowy tyle mają wspólnego ze sobą jak osioł z koniem wyścigowym jednych łączą kopyta drugich że poruszają się po wodzie :-P .Temat to łodzie spacerowe o napędzie mechanicznym. :-P
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1318
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2013-09-28, 16:39    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Co było pierwsze "żagiel" czy "żegluga" :-P ?


oj, bo przez pokolenia nauczyliśmy się źle. Powinno być żEgluga i żAgluga ;-)
Ostatnio zmieniony przez Adam Żyszkowski 2013-09-28, 16:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1318
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2013-09-28, 16:54    [Cytuj]

zenek napisał/a:

Zgadzam się w pełni z Adamem Żyszkowskim, iż jacht żaglowy wygrywa na jeziorach z barkami dlatego zadałem pytanie czy rzeczywiście houseboaty zastąpią żaglówki.


Zenek, ale to jest nasze zdanie. No dobra, pewnie jeszcze kilka osób nas tu poprze.

Walcząc z kosiarką do trawy (przestała jeździć, już chyba naprawiłem) wymyśliłem, że dojdziemy do takich proporcji (mniej więcej) jak w zachodniej i północnej części Europy. A zrobiło się więcej żaglówek, bo są dużo tańsze w codziennej eksploatacji.
 
 
~RZ

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 1686
Wysłany: 2013-09-28, 17:08    [Cytuj]

Zaczynamy tu pisać o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą :-P .Według mnie to i to będzie miało się dobrze , Łodzie spacerowe nie wyprą żaglowych i odwrotnie ,spijcie spokojnie :-P
 
 
~szg

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 2271
Skąd: Pojezierze Lubuskie
Wysłany: 2013-09-28, 18:10    [Cytuj]

RZ napisał/a:
Zaczynamy tu pisać o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą :-P .Według mnie to i to będzie miało się dobrze , Łodzie spacerowe nie wyprą żaglowych i odwrotnie ,spijcie spokojnie :-P

Dokładnie tak! Pomijając już strefy ciszy na jeziorach to też wiele z nich nie nadaje się do pływania na silniku z powodu małej powierzchni akwenu. Tak więc i żagle i motorki będą jeszcze długo pływać. No i co kto lubi, jednemu nudzi się na motorówce nawet w ślizgu a drugi już po godzinie pływania żaglówką przebiera nogami. Bezspornym faktem wielokrotnie naocznie stwierdzonym jest to, że na zagranicznych akwenach większość jednostek pływających stanowią łodzie motorowe 8-) .
 
 
<|MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 59
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6688
Skąd: Wawer
Wysłany: 2013-09-28, 18:30    [Cytuj]

Wybudowanie nowych dróg wodnych do j. Orzysz i dalej na pewno zwiększy zapotrzebowanie na łodzie motorowe. Z drugiej strony odciąży trochę (?) WJM, więc otworzy miejsce dla jachtów żaglowych. Ale nie dał bym złotówki że tak będzie :->
 
 
funyo

Pomógł: 160 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 6755
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-09-28, 22:04    [Cytuj]

Pytanie nie brzmi: czy hausboty wyprą żaglówki, tylko czy opanują WJM.
To drugie już się dzieje od jakiegoś czasu, a to z powodu prostoty i dostępności dla każdego.
Zenek pisze, że "tajemna wiedza żeglarska" jest tą esencją żeglarstwa - tak, ale dla osób ją posiadających. Zupełny laik wybierze hausbota, bo to prostsze i nie wymaga prawie żadnej wiedzy.
Motorowodniactwo robi się, poza tym, bardziej "trendy" - świadczy o "nie niskiej" pozycji.
Niejeden gość wypożycza Nautikę i myśli - "Stać mnie na to i na paliwko, nie jestem jakimś biednym ekoleszczem"
Mocno to oczywiście przerysowuję, ale zauważyłem, że coraz częściej hausbotami powożą tzw. karki, którzy poza kasą nie mają nic, a więc i uprawnień, pozwalających ujeżdżać bardziej wypasione motorówy i skutery. A "karkówie" łatwiej zaimponować Nexusem niż Maxusem.
Wspomniane sprzęty motorowe, choć nie są tematem dyskusji, także przeżywają renesans. A wszystko to za sprawą powolnego ale sukcesywnego bogacenia się społeczeństwa.
Jak napisał szg, na zachodzie przewaga łodzi motorowych to norma, do której i my dążymy.
Otwarcie nowych dróg wodnych tylko ten proces przyspieszy i umocni, choć wcale nie musi wpłynąć na stan żeglarstwa.
Żeglarstwa zaś nie należy mylić z żeglugą - o ile to drugie tyczy się wszelkich sprzętów pływających, o tyle nazywanie np. skuterowca żeglarzem to lekkie ... przegięcie :-P
P.S.
@Adam Żyszkowski - serdecznie zapraszam przy okazji :-D
Na pewno Ci się spodoba.
Ten rodzaj aktywności zyskuje przy bliższym poznaniu i poza kosztami ma właściwie same plusy. Stąd coraz więcej skuterów na jeziorach.
 
 
~szg

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 2271
Skąd: Pojezierze Lubuskie
Wysłany: 2013-09-29, 08:42    [Cytuj]

Cytat:
nazywanie np. skuterowca żeglarzem to lekkie ... przegięcie :-P

HA, HA, ale jednak pływając nawiguje i żegluje a nie skuteruje :-P :lol:
 
 
funyo

Pomógł: 160 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 6755
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-09-29, 10:10    [Cytuj]

Wychodzą tu po prostu braki w naszym języku odpowiednich określeń. Jest wprawdzie "uprawianie motorowodniactwa", ale podobnie jak z "uprawianiem seksu" - nie jest to zbyt eleganckie określenie. Do tego nietrafione, bo uprawiać to można np. buraki ;-)
Rzeczownik jest całkiem ok. choć przydługi, ale brak czasownika. Może trzeba coś wymyślić? :roll:
A twoje "skuteruje" jest całkiem niezłe :-D
P.S. I tym sposobem pyknął mi pierwszy tysiąc...
Ostatnio zmieniony przez funyo 2013-09-29, 10:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~RZ

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 1686
Wysłany: 2013-09-29, 11:18    [Cytuj]

Pomijając zawiłości naszego pięknego języka ;-) Można to jakoś nazwać ,Przemieszczanie się po wodach z portu do portu i nie tylko, na wolnych motorowych jachtach ,może być wodnym karawaningiem :-P .Portyng to już wszyscy wiemy co to jest :-P .Może jakieś jeszcze sugestie nazewnictwa. ;-)
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13749
Wysłany: 2013-09-29, 11:42    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Jak napisał szg, na zachodzie przewaga łodzi motorowych to norma, do której i my dążymy.
Otwarcie nowych dróg wodnych tylko ten proces przyspieszy i umocni, choć wcale nie musi wpłynąć na stan żeglarstwa.

Bez wątpienia tak! Houseboat jest zdecydowanie mniej wymagający. Jacht żaglowy aby pokonać kanały czy rzeki musi się w houseboata zamienić. Rzecz w tym, iż w Europie trudno znaleźć odpowiednik szlaku WJM gdzie jest zdecydowana przewaga dużych jezior nad kanałami. W zachodniej Europie żegluga turystyczna odbywa się głównie rzekami i kanałami i to, iż królują tam houseboaty jest "oczywistą oczywistością" :-P .
Gdyby jakimś cudem szlak WJM zaczął się powiększać pole do popisu dla houseboatów byłoby bardzo duże. Czy jednak w obecnym kształcie szlak WJM to rzeczywiście wymarzone miejsce na turystkę jachtami motorowymi ? Czy firmy czarterowe nie przeliczą się z inwestycjami w takie jednostki?
Pozostaje jeszcze kwestia ceny. Czarter houseboata pozostaje póki co dwa razy droższy od porównywalnego jachtu żaglowego, no i trzeba jeszcze doliczyć niebagatelne koszty paliwa. Jeżeli ceny staną się porównywalne to kto wie.
funyo napisał/a:
I tym sposobem pyknął mi pierwszy tysiąc...

To kiedy bankiet i gdzie :lol: ?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH