FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
napędy do łodzi półślizgowej
Autor Wiadomość
~yep

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 1113
Wysłany: 2013-06-28, 14:52   napędy do łodzi półślizgowej [Cytuj]

Zwracam się z prośbą do Forumowiczów o wyrażenie swojej opinii na nastepujacy temat.
Chodzi o napęd do 8m półslizgowca. Czy lepiej zastosować 1 silnik doczepny o mocy 60KM czy lepiej 2 silniki o mocy 30 KM. Łodzie półslizgowe w swoim założeniu mają pływać z prędkością podobną do łodzi wypornościowym i tylko w razie potrzeby lub konieczności wykorzystywać będzie mozna pełną moc.
Czy w takim razie lepioej płynąć na jednym silniku a drugi właczać dopiero w razie potrzeby? Czy płynąc spacerowo silnik 60 KM bedzie palił wiecej niż 30 KM? - przy tej samej prędkości ok 6km/h. Czy silnik 50 KM będzie bardziej chichy od silnika o mocy 30KM - przy tej samej prędkości?
Ciekaw jestem zdania i opini w tym zakresie..
Ostatnio zmieniony przez yep 2013-06-28, 14:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
funyo

Pomógł: 135 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 5287
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-06-28, 19:37    [Cytuj]

Ja bym zastosował jeden większy - w przypadku tak małych mocy montaż dwóch silników tylko generuje koszty i niepotrzebne problemy eksploatacyjne. Przede wszystkim ze sterowaniem.
Spalanie jednego, większego silnika na niskich obrotach będzie niewiele wyższe, do tego silnik mniej obciążony, więc mniej podatny na awarie i raczej cichszy.
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 46
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2013-06-28, 20:09    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Ja bym zastosował jeden większy - w przypadku tak małych mocy montaż dwóch silników tylko generuje koszty i niepotrzebne problemy eksploatacyjne. Przede wszystkim ze sterowaniem.
Spalanie jednego, większego silnika na niskich obrotach będzie niewiele wyższe, do tego silnik mniej obciążony, więc mniej podatny na awarie i raczej cichszy.

Ale za to jaki lans z dwoma silnikami :mrgreen: :-> ;-)
Tak na serio choć żaden ze mnie fachowiec od silników to na czystą logikę wyszło mi to samo co napisałeś ale nie chciałem się wyrywać :oops: :mrgreen:

Jeszcze może tylko opory śruby "odpoczywającego" silnika należałoby uwzględnić jako kolejny minus takiego rozwiązania, bo nie sądzę żeby miał on być podnoszony za każdym razem. Takie małe silniki chyba jeszcze nie mają elektrycznych siłowników?
Ostatnio zmieniony przez marekj 2013-06-28, 20:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
funyo

Pomógł: 135 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 5287
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-06-28, 20:13    [Cytuj]

Lans to by był, jakbyś powiesił na pawęży 2x250KM, ale 2x30...? ;-)
 
 
~yep

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 1113
Wysłany: 2013-06-28, 22:14    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Lans to by był, jakbyś powiesił na pawęży 2x250KM, ale 2x30...? ;-)


W Delphi powstaje półslizgowiec 2x150 KM. Ale on bedzie miał ok. 12m długości i bedzie wazył ok. 7-8 T. Ten z Balt Yachtu o mocy 60 Km będzie ok 8 m. długosci i bedzie wazył ok 1600 kg.

Oba mają płynać ok 13-15 węzłów - czyli ok 30 km.h.
Osobiscie przekonuje mnie argumentacja dotycząca małego 60 KM silnika . Przeciez dodatkowo, na wszelki wypadek można zabrac 5-6 KM silnik i bezpieczeństwo dopłynięcia do brzegu bedzie zapewnione.
Ostatnio zmieniony przez yep 2013-06-28, 22:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~extant

Pomógł: 340 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14655
Skąd: Wawa
Wysłany: 2013-06-28, 22:20    [Cytuj]

jachtowiec napisał/a:
... Przeciez dodatkowo, na wszelki wypadek można zabrac 5-6 KM silnik i bezpieczeństwo dopłynięcia do brzegu bedzie zapewnione.

W tym celu wystarczą... dwa pagaje. ;-) :mrgreen: :-P
 
 
funyo

Pomógł: 135 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 5287
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-06-28, 22:53    [Cytuj]

Daj spokój, extant, w dzisiejszych czasach...? :mrgreen: ;-)
 
 
aleksiasty

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 757
Wysłany: 2013-06-29, 00:43    [Cytuj]

Ja bym zamontował dwa silniki, ale nie 2x 30, tylko jeden 150KM, a drugi 10KM.
Podnoszone niezależnie, i opuszczane do kałuży zależnie od preferencji.
Tyle, że w razie pojawienia się w mojej okolicy faloroba nie mogącego wejść w ślizg sternik musi się liczyć z koniecznością gruntownego mycia okrętu po dywanowym ostrzale z paintballowych miotaczy.
Dla ułatwienia oceny dodam, że ostrzał jest prowadzony z pomostu/plaży, a miotacze mają zasięg tak ze trzydzieści metrów.
W razie poważnych szkód poczynionych w kabinie skiper będzie zmuszony do posprzątania wygrużonej zupy, sałatki, i wszystkiego dobra co się rozleje na mojej łódce, i kilku innych cumujących nieopodal.

Jachtowiec, czy Ty naprawdę wierzysz w cuda, oszukanie praw fizyki, i rozsądek czrterowiczów mających na pawęży silnik za duży do pływania wypornościowego, a za mały do ślizgu, którego kadłub nie wytrzyma?
 
 
~szg

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 1964
Skąd: Pojezierze Lubuskie
Wysłany: 2013-06-29, 20:04    [Cytuj]

Na śródlądzie oczywiście, że do napędu dać tylko jeden silnik a to czy 50, 60 czy więcej koni, to wynikać musi z obliczeń projektanta. Inna sprawa jeżeli łódka ma być na wyprawy morskie to dwa takie same silniki są jak najbardziej wskazane. Jeżeli już takie silniki są zamontowane to powinny pracować jednocześnie bo innaczej łódka będzie płynęła w przechyle, będzie skręcać i trudno będzie utrzymać kurs na wprost. Co do silnika mniejszego, pomocniczego to zawsze taki można zaczepić na pantografie 8-) .
 
 
~yep

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 1113
Wysłany: 2013-06-29, 23:26    [Cytuj]

może ktoś jeszcze wypowie się?
Ja pływałem Azymutem 43 z dwoma silnikami o łącznej mocy 600 KM. Jesli pracował jeden silnik to ani nie było przechyłu a i sterowność była dobra.
Nie obawiam się tego że przy prędkości 6 km.h czyli prędkości spacerowej dojdzie do przechyłu czy złego sterowanie - zwłaszcza że sprowadzam z USA podwójne stery przyklejane do płyty kawitacyjnej każdego doczepnego silnika.
Interesują mnie jedynie plusy i minusy jednego silnika 60 KM czy dwóch silników po 30 KM.
Ostatnio zmieniony przez yep 2013-06-29, 23:28, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~yep

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 1113
Wysłany: 2013-06-29, 23:30    [Cytuj]

aleksiasty napisał/a:
Ja bym zamontował dwa silniki, ale nie 2x 30, tylko jeden 150KM, a drugi 10KM.
Podnoszone niezależnie, i opuszczane do kałuży zależnie od preferencji.
Tyle, że w razie pojawienia się w mojej okolicy faloroba nie mogącego wejść w ślizg sternik musi się liczyć z koniecznością gruntownego mycia okrętu po dywanowym ostrzale z paintballowych miotaczy.
Dla ułatwienia oceny dodam, że ostrzał jest prowadzony z pomostu/plaży, a miotacze mają zasięg tak ze trzydzieści metrów.
W razie poważnych szkód poczynionych w kabinie skiper będzie zmuszony do posprzątania wygrużonej zupy, sałatki, i wszystkiego dobra co się rozleje na mojej łódce, i kilku innych cumujących nieopodal.

Jachtowiec, czy Ty naprawdę wierzysz w cuda, oszukanie praw fizyki, i rozsądek czrterowiczów mających na pawęży silnik za duży do pływania wypornościowego, a za mały do ślizgu, którego kadłub nie wytrzyma?

Półślizg to nie jest ślizg ani pływanie wypornosciowe. Polecam literaturę swiatową w tym zakresie bo oszczędności w paliwie sa w półsligowcach olbrzymie.
 
 
~yep

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 1113
Wysłany: 2013-06-29, 23:31    [Cytuj]

Czytam sobie w internecie o półślizgach i znalazłem taką ciekawostkę.

Jeśli zestawisz dwa duże kadłuby : wypornościowy i półślizgowy i przykładowo wypornościowy osiąga prędkość 10 węzłów,
to kadłub półślizgowy osiągnie podobnę prędkość jedynie przy 15-20% mocy silnika i oszczędzając przy tym 400% paliwa.

No i oczywiście kadłuby półślizgowe są stabilniejsze niż okrąglejsze kadłuby wypornościowe, ale to oczywiste
Ostatnio zmieniony przez yep 2013-06-29, 23:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 164 razy
Wiek: 39
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7998
Wysłany: 2013-07-01, 10:02   Re: napędy do łodzi półślizgowej [Cytuj]

jachtowiec napisał/a:
Zwracam się z prośbą do Forumowiczów o wyrażenie swojej opinii na nastepujacy temat.
Chodzi o napęd do 8m półslizgowca. Czy lepiej zastosować 1 silnik doczepny o mocy 60KM czy lepiej 2 silniki o mocy 30 KM. Łodzie półslizgowe w swoim założeniu mają pływać z prędkością podobną do łodzi wypornościowym i tylko w razie potrzeby lub konieczności wykorzystywać będzie mozna pełną moc.
Czy w takim razie lepioej płynąć na jednym silniku a drugi właczać dopiero w razie potrzeby? Czy płynąc spacerowo silnik 60 KM bedzie palił wiecej niż 30 KM? - przy tej samej prędkości ok 6km/h. Czy silnik 50 KM będzie bardziej chichy od silnika o mocy 30KM - przy tej samej prędkości?
Ciekaw jestem zdania i opini w tym zakresie..


Moim zdaniem to temat dla konstruktora. Dziwne, ze trafia do nas. Jezeli konstruktorzy stoczniowi sobie nie radza z tematem - mozna sie zwrocic do zewnetrznych specjalistow. Mam namiary na Pana Piotra Adamowicza, ktory jest wysokiej klasy fachowcem z ogromnym doswiadczeniem. Moze Was poratuje...? Tel moge podeslac na priv jakby co.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 164 razy
Wiek: 39
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7998
Wysłany: 2013-07-01, 10:06    [Cytuj]

jachtowiec napisał/a:
Czytam sobie w internecie o półślizgach i znalazłem taką ciekawostkę.

Jeśli zestawisz dwa duże kadłuby : wypornościowy i półślizgowy i przykładowo wypornościowy osiąga prędkość 10 węzłów,
to kadłub półślizgowy osiągnie podobnę prędkość jedynie przy 15-20% mocy silnika i oszczędzając przy tym 400% paliwa.

No i oczywiście kadłuby półślizgowe są stabilniejsze niż okrąglejsze kadłuby wypornościowe, ale to oczywiste


Normalnie 150% ciepla strat! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
funyo

Pomógł: 135 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 5287
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-07-01, 10:51    [Cytuj]

W świetle tych wszystkich nowych informacji obciachem jest posiadanie Nautiki.
Obciachem, bo się dało wmanewrować w takie "chłamstwo", które lada chwila będzie totalnie przestarzałe. I nieekologiczne. Totalnie passe! ;-) :mrgreen: :-P
 
 
~don alonso

Pomógł: 20 razy
Wiek: 69
Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 591
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2013-07-01, 11:45    [Cytuj]

No cóż. Jako armator Nautiki 1000 od dziś będę chodził w papierowej torbie na głowie aby nikt mnie nie rozpoznał.
A tak poważnie, to nie odczuwam potrzeby wprowadzania mojej łódki w ślizg. Na kanałach na których pływam są tak liczne ograniczenia prędkości, że to co mam absolutnie wystarcza. Ale rozumiem, że są tacy którzy potrzebują większej szybkości.
 
 
funyo

Pomógł: 135 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 5287
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-07-01, 14:39    [Cytuj]

Dla nich już dawno wymyślono cruisery :-P
 
 
~yep

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 1113
Wysłany: 2013-07-02, 18:13    [Cytuj]

don alonso napisał/a:
No cóż. Jako armator Nautiki 1000 od dziś będę chodził w papierowej torbie na głowie aby nikt mnie nie rozpoznał.
A tak poważnie, to nie odczuwam potrzeby wprowadzania mojej łódki w ślizg. Na kanałach na których pływam są tak liczne ograniczenia prędkości, że to co mam absolutnie wystarcza. Ale rozumiem, że są tacy którzy potrzebują większej szybkości.

Don Alonso - bardzo sobie cenie Twoje relacje w prasie i na forum dotyczące Nautiki 1000-(na której pływasz) i innych konstrukcji na temat których wyrażasz swoją opinię.
Osobiście sądzę , że każdy (zatem i Ty) kiedy zobaczysz Nautikę 1000, która może rozwinąc w razie potrzeby, lub konieczności prędkość półslizgową - czyli ok 25 km/h to też zainteresujesz się taką konstrukcją. Czy tak?
Łodzie wypornościowe pływają z prędkością max.19 km/h. Łodzie ślizgowe(czyli motorówki) minimum ponad 30 km/h.
Łódź półslizgowa wypełnia pustkę pomiędzy 20km/h a 30 km/h. Oczywioście konstrukcja kadłuba jest rzeczą kluczową, bo spalanie w łodzi półslizgowej jest zdecydowanie mniejsze niż w łodzi ślizgowej(czyli motorówce) i niewiele większe niż w łodzi o kadłubie wypornościowym.
Ostatnio zmieniony przez yep 2013-07-02, 18:19, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~Colonel

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 1264
Wysłany: 2013-07-03, 14:08    [Cytuj]

Na tytułowe pytanie powinien odpowiedziec projektant, dobrze te odpowiedź uzasadniajac.
A potem marketibgowcy powinni odpowiedziec klientom na pytanie po co uszczesliwia sie ich potrzeba rejesttracji łodzi i posiadania patentu. Dla tych 5 minut w sezonie kiedy znudzi im sie spokojne hauseboatowanie?
 
 
~yep

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 1113
Wysłany: 2013-07-05, 21:39    [Cytuj]

Colonel napisał/a:
Na tytułowe pytanie powinien odpowiedziec projektant, dobrze te odpowiedź uzasadniajac.
A potem marketibgowcy powinni odpowiedziec klientom na pytanie po co uszczesliwia sie ich potrzeba rejesttracji łodzi i posiadania patentu. Dla tych 5 minut w sezonie kiedy znudzi im sie spokojne hauseboatowanie?

A teraz zaskakujący fakt. Pewien Szwed zainstalował w Nautice 1000 silnik o mocy 180 KM. Ta łódź popłyneła z prędkością 14,7 węzła.
Najnowszy Soley , który będzie prezentowany w Gdyni (targi Wiatr i Woda) będzie śmigał z predkością ................!?.
Poczekamy do prezentacji.
Ostatnio zmieniony przez yep 2013-07-05, 21:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH