MAZURY.INFO.PL - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pierwsze utonięcie
Autor Wiadomość
<|lukasz
Rainmaker

Pomógł: 16 razy
Wiek: 45
Dołączył: 16 Kwi 2013
Posty: 1327
Wysłany: 2013-05-16, 20:23    [Cytuj]

Amen
 
 
sseba10

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 10
Skąd: Pisz
Wysłany: 2013-05-16, 21:12    [Cytuj]

16.05.2013
Na jeziorze Bełdany nurkowie wyłowili ciało 36-letniego mieszkańca Warszawy. Mężczyzna próbował dopłynąć z wyspy do brzegu jeziora w pobliżu miejscowości Wygryny.

Tragicznie zakończyła się czwartkowa impreza czterech kolegów. Mężczyźni pływali żaglówką po jeziorze Bełdany. Po godzinie 14 dopłynęli do brzegu w pobliżu miejscowości Wygryny i postanowili urządzić sobie tam grilla.

- Jeden z mężczyzn postanowił odłączyć się od kolegów i dopłynąć do pobliskiej wyspy na jeziorze - informuje Anna Szypczyńska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piszu.

36-letni mieszkaniec Warszawy dopłynął na wyspę. Tam pomachał kolegom i postanowił wrócić. W pewnym momencie mężczyzna zanurzył się pod wodę. Koledzy ruszyli mu na pomoc oraz poinformowali służby ratownicze.

Po akcji ratunkowej trwającej kilkadziesiąt minut nurkowie wyłowili ciało mężczyzny.

Przyczyny utonięcia wyjaśni śledztwo.

Zobacz więcej na stronach Gazety Olsztyńskiej.

usunięto treści komercyjne
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 150 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7598
Wysłany: 2013-05-16, 21:26    [Cytuj]

Ech...
 
 
behemot2006

Pomógł: 5 razy
Wiek: 33
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 166
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-05-16, 22:21    [Cytuj]

Czarny tydzień :-( - Oby tylko nie zaczęła się medialna nagonka, bo i pierwsze i drugie utonięcie mogło mieć podtsawy, o których na razie lepiej milczeć
 
 
~Tomek J

Pomógł: 58 razy
Wiek: 54
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 5570
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-16, 22:42    [Cytuj]

behemot2006 napisał/a:
Oby tylko nie zaczęła się medialna nagonka

Na kuchenki spirytusowe? 8-)
Cytat:
bo i pierwsze i drugie utonięcie mogło mieć podtsawy, o których na razie lepiej milczeć

Przynajmniej trudno w obu tych przypadkach zwalić winę na ewentualne niemanie patentu.

Tomek Janiszewski
 
 
behemot2006

Pomógł: 5 razy
Wiek: 33
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 166
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-05-16, 23:06    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
behemot2006 napisał/a:
Oby tylko nie zaczęła się medialna nagonka

Na kuchenki spirytusowe? 8-)
Tomek Janiszewski


Chyba jestem za młody, żeby ten sprzęt znać i go używać ;-) . A tak na serio, o ile w pierszym przypadku trzeba poczekać na wyniki śledztwa, choć sternik się bardzo głupio tłumaczy, o tyle w drugim brawura wygrała z rosądkiem, niestety wygrana okazała się tragiczna.

Obu żeglarzy szkoda i współczuję z powodu tego co się stało...szczególnie, że oba zdarzenia wydarzyły się prawie w tym samym czasie.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 58 razy
Wiek: 54
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 5570
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-16, 23:42    [Cytuj]

behemot2006 napisał/a:
w drugim brawura wygrała z rosądkiem, niestety wygrana okazała się tragiczna

Nikt nie zna dnia ani godziny: banalny, chwilowy choć bardzo bolesny skurcz mięśnia łydki, który nie wiedzieć czemu każdego chyba nieraz złapał siedzącego w wygodnym fotelu a nawet w łóżku - w wodzie, bez asysty i choćby asekuracyjnej kamizelki będzie miał skutki tragiczne. Zapewne dobrze wyćwiczony pływak uratuje się np. kładąc się na plecach, ale póki co nie miałem okazji sprawdzić siebie w podobnej sytuacji. W przypadku kąpieli z lodzi na środku jeziora, choć również potępianej przez służby ratownicze przynajmniej jest nadzieja na szybką pomoc kolegów. Kozakowanie wyrażające się samotnym wypłynięciem wpław na środek jeziora zawsze prosi się o nieszczęście.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2013-05-16, 23:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
behemot2006

Pomógł: 5 razy
Wiek: 33
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 166
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-05-16, 23:53    [Cytuj]

Akurat se skurczem łydki na jeziorze podczas pływania miałem przyjemność się spotkać. Nie polecam nikomu. Co prawda znajomy płynął obo na łódce, ale sam się wyratowałem, choć nie jestem super pływakiem, kłądąc się włąśnie na plecach i jakoś próbując podgiąć palce stopy. Powiem tylko jedno, na trzeźwo dużo nie brakło, żeby się podtopić, po kilku głębszych to raczej niewykonalne zadanie. Dzisiaj pewnie już bym tego nie zrobił, bo nie pływam często, a chyba skurcz to najgorsze, co się może na głebokiej wodzie przydarzyć....
 
 
~urbos

Pomógł: 22 razy
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 476
Wysłany: 2013-05-17, 09:20    [Cytuj]

Ratownicy kiedyś mnie uczyli, że trzeba wbić sobie igłę a mięsień, aby skurcz ustąpił. W tym celu zalecali pływanie z przypiętą gdzieś agrafką. Nie testowałem, więc nie wiem czy to działa i ma sens.

Ja osobiście jak płynę gdzieś wpław choć trochę dalej od lądu to zabieram 'pamelkę'. Wygodne, nie ogranicza ruchów, a w razie czego może uratować (choć zapewne nie tak skuteczne jak np. kamizelka czy koło ratunkowe).

Pozdrawiam z nadziejami, że to koniec tak fatalnych wiadomości.
 
 
behemot2006

Pomógł: 5 razy
Wiek: 33
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 166
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-05-17, 13:12    [Cytuj]

urbos napisał/a:
Ratownicy kiedyś mnie uczyli, że trzeba wbić sobie igłę a mięsień, aby skurcz ustąpił. W tym celu zalecali pływanie z przypiętą gdzieś agrafką. Nie testowałem, więc nie wiem czy to działa i ma sens.


No to ja gratuluje kolegom ratownikom, choć pewnie to działa, tyle, że ostatnie o czym myślę płynąć to to, czy mam agrafkę na szyi, do tego na odpowiednio długim sznureczku, bo nie wiem, gdzie skurcz chwyci no i wkońcu samo wbicie sobie w nogę tej agrafki.... nie wyobrażam sobie tej czynności, choć z 20 minut myślałem jakim akrobatą tzreba być, żeby tego dokonać.

Gdzie tak uczą? Bo wiem, kiedy wbijaja szpilkę w tyłek, ale to już zupełnie inna hostoria i nie w tym temacie...
 
 
~juzekp

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 407
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2013-05-17, 19:10    [Cytuj]

Na skurcz mięśnia (łydki) niezawodnym sposobem jest odprężenie - rozluźnienie tego mięśnia....wiem że nie jest to proste, ale to można wyćwiczyć. Przede wszystkim zachować spokój, nie panikować, można położyć się na plecach. Opanować odruch zaciskania spowodowany bólem mięśnia i spokojnie zwolnić mięśień - normalnie rozluźnić aż ból ustanie. Nauczyłem się tego na obozie nurkowym, gdzie pływaliśmy w płetwach b. duże dystanse i tam skurcze były na porządku dziennym. Takie zwolnienie skurczu u mnie trwa nie dłużej niż 1 do 2-ch sekund. I nie miałem przypadku żeby nie zadziałało, nie tylko na wodzie.
Dla tych, którym opisany sposób wydaje się niewykonalny, polecam (dość powszechnie znany sposób) rozciąganie skurczonego mięśnia. Złap ręką za palce nogi i staraj się wyprostować nogę. Trzeba pamiętać aby przedtym nabrać powietrza, bo w czasie tego zabiegu twarz z reguły zanurzy się w wodzie. Warto na plaży przećwiczyć wielokrotnie te zabiegi.
Na marginesie wspomnę parę uwag na temat leżenia na plecach. Ciało ludzkie na pełnym wydechu nie pływa, dlatego przy oddychaniu trzeba wydłużyć czas napełnionych płuc, a skrócić czas na wydechu. Tak: szybki (ale pełny) wydech i wdech - trzymać - i znowu szybki wydech i wdech - trzymać - itd. Jeżeli nogi opadają ci w dół - wyciągnij ręce nad głową (ale zanurzone). Tak możesz leżeć bez ruchu ile zechcesz.
Jeżeli - np. na fali - zachłyśniesz się ; nie kaszlaj, nie panikuj, wstrzymaj oddech naparę sekund, po czym dalej normalnie oddychaj. A te niewielkie ilości wody przenikną do krwi, co jest absolutnie nieszkodliwe. Ale tylko woda "słodka'' , wodę słoną koniecznie wykaszleć i wypluć , ona do krwi nie przenika.
Życzę frajdy przy ćwiczeniach. Pozdrawiam

Józek Przybyła
 
 
<|jureks

Pomógł: 4 razy
Wiek: 57
Dołączył: 25 Kwi 2013
Posty: 173
Skąd: lublin
Wysłany: 2013-05-17, 19:25    [Cytuj]

Potwierdzam to co napisał Urbos . W latach 70-tych był dość znany .
Nie było dzisiejszych służb ratowniczych , nie było kamizelek różnego typu .
Były szybko tonące kapoki !! - , ja się ich bałem .
Dlatego najważniejszym środkiem ratowniczym była umiejętność pływania,
a zabezpieczeniem przed ewentualnym skurczem mięśni była agrafka .
Bo łatwiej utrzymać . Niby . I można " przypiąć " do ubrania .
Nie wiem kto wymyślił to nakłuwanie , nie wiem czy jest skuteczne - nigdy
nie musiałem tego zrobić . Ale chyba z przesądu zawsze mam ten wynalazek
na/ w wodzie . Przy kąpielówkach . :lol:

jurek
Ostatnio zmieniony przez mazury.info.pl 2013-05-17, 22:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 358 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 20564
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-05-17, 22:00    [Cytuj]

Posprzątałem. Proszę pisać na temat.
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 7 razy
Wiek: 37
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 857
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2013-06-20, 13:01   Turysta utonął w jeziorze Tałty [Cytuj]

Uwaga z tym pływaniem zwłaszcza w takie upały. :-/
na dworze gorąco a woda jeszcze zimna zwłaszcza w niższych partiach.



w nocy strażacy wyłowili z jeziora Tałty ciało niemieckiego turysty, który wieczorem poszedł popływać w jeziorze.


67-letni mężczyzna był gościem jednego z miejscowych hoteli. W pewnym momencie, w odległości około 150 metrów od brzegu, zniknął pod wodą.


Strażacy odnaleźli go na głębokości 20 metrów dzięki wykorzystaniu sonaru. Ciało przekazano policji. Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora wyjaśniają jak doszło do tragedii.

Od początku maja w wodach Warmii i Mazur utonęło już 13 osób. Zdaniem policji, w prawie połowie przypadków przyczyną tragedii mógł być alkohol.

za onet.pl
 
 
drawa

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 170
Skąd: Warthegau
Wysłany: 2013-06-20, 22:32    [Cytuj]

Pytanie ? Czy piszemy tylko o wypadkach na wodzie na mazurach czy i w innych regionach z udziałem sprzętu płwającego [ o płwakach nie bo by za dużo tego było] na zasadzie Czego nas ucza wypadki na wodzie ?
 
 
behemot2006

Pomógł: 5 razy
Wiek: 33
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 166
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-06-20, 23:43    [Cytuj]

Moim zdaniem warto tutaj umieszczać przypadki utonięć na mazurach, ponieważ media niestety pastwią się nad żeglarzami opowiadając jakie to żeglarstwo jest strasznie niebezpeicznie, a żeglarze zawsze pijani. Niestety smutną mamy rzeczywistość, a wypadków na mazurach z udziałem jachtów mamy chyba w tym rku aż jeden. Prosze mnie poprawić, jeśli się mylę. Reszta to brawura pływaków, niestety....
 
 
behemot2006

Pomógł: 5 razy
Wiek: 33
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 166
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-06-20, 23:44    [Cytuj]

jureks napisał/a:
I można " przypiąć " do ubrania .
Nie wiem kto wymyślił to nakłuwanie , nie wiem czy jest skuteczne - nigdy
nie musiałem tego zrobić . Ale chyba z przesądu zawsze mam ten wynalazek
na/ w wodzie . Przy kąpielówkach . :lol:

jurek

I słowo ryzyko nabiera nowego znaczenia ;-)
 
 
funyo

Pomógł: 119 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 4702
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2013-06-21, 09:13    [Cytuj]

Wczoraj w onecie przeczytałem informację o poszukiwaniach na ZZ ciała kobiety, która utonęła prawdopodobnie po potrąceniu przez skuter wodny. Nie podano, czy operatora skutera ujęto i w jakich okolicznościach (odległości od brzegu) doszło do tragedii.
 
 
Artur 66

Pomógł: 66 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 3515
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-06-21, 09:37    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Wczoraj w onecie przeczytałem informację o poszukiwaniach na ZZ ciała kobiety, która utonęła prawdopodobnie po potrąceniu przez skuter wodny. Nie podano, czy operatora skutera ujęto i w jakich okolicznościach (odległości od brzegu) doszło do tragedii.


To prowadzący skuter zadzwonił na policję informując, że prawdopodobnie kogoś potrącił.
 
 
zenek

Pomógł: 213 razy
Wiek: 55
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 11295
Wysłany: 2013-06-21, 09:45    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Wczoraj w onecie przeczytałem informację o poszukiwaniach na ZZ ciała kobiety, która utonęła prawdopodobnie po potrąceniu przez skuter wodny. Nie podano, czy operatora skutera ujęto i w jakich okolicznościach (odległości od brzegu) doszło do tragedii.

Trochę więcej na ten temat:
Cytat:
Skuterem minimum 100 metrów od brzegu. "W mojej ocenie pływał za blisko"

Pływanie skuterem w okolicach plaż i kąpielisk dozwolone jest w odległości minimum 100 metrów od brzegu. W mojej ocenie skuter pływał za blisko - powiedział Krzysztof Jaworski, prezes legionowskiego WOPR, którego załogi brały udział w akcji ratunkowej na Jeziorze Zegrzyńskim. W czwartek wieczorem utonęła tam 37-letnia kobieta, która prawdopodobnie została uderzona przez skuter. Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności wypadku. Pierwszą informację otrzymaliśmy na Kontakt 24 od internauty.
Jak mówił w piątek na antenie TVN24 Krzysztof Jaworski, prezes legionowskiego WOPR, mężczyzna prowadzący skuter wodny zawiadomił policję o tym, że w coś uderzył pod wodą. Okazało się, że była to kobieta, która pływała.

"Dostaliśmy informację od policji wodnej o godzinie 15.07. Po 3-4 minutach dwie nasze załogi były w okolicach wypadku. Ratownicy podjęli natychmiast akcję poszukiwawczą. Dopłynęła wodna karetka. Przez około 40 min nie udało się nikogo znaleźć pod wodą" - relacjonował akcję ratowniczą Krzysztof Jaworski.

Jak dodał, akcja została przerwana. "Poprosiliśmy strażaków z Legionowa o przybycie na miejsce z sonarem do poszukiwania ciała. Ciało zostało znaleziono niemalże natychmiast po uruchomieniu sonaru. Później był taki przypadek, że to ciało nam się pod wodą przemieszczało, więc nurkowie mieli trochę kłopotu, żeby je odnaleźć. Po około godzinie ciało zostało wydobyte spod wody" - mówił.

Dodał, że policja i prokurator będą ustalać okoliczności wypadku. "Wiem, że jest zarządzenie dyrektora Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Warszawie, które mówi o tym, że pływanie m.in. skuterem w okolicach plaży, kąpielisk musi być w odległości minimum 100 metrów od brzegu. W mojej ocenie ta odległość był mniejsza. Natomiast dopłynąłem tam również po zdarzeniu. Dokładnie, w krórym miejscu nastąpiło to zdarzenie w tej chwili chyba nikt nie wie" - mówił prezes legionowskiego WOPR.

"Mężczyzna posiadał wszystkie uprawnienia. Z mojej wiedzy wynika, że był trzeźwy" - dodał.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 15. Strażacy ustalili, że kobietę mógł uderzyć skuter wodny. Nurkowie wyłowili jej ciało 100 metrów od brzegu.
Na miejscu był prokurator oraz funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej. "Dokładne przyczyny potwierdzi śledztwo" - mówił nam w czwartek wieczorem asp. Paweł Brzeziński, rzecznik Komisariatu Rzecznego Policji.

Źródło
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH