FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2013-05-29, 00:51
Zimowanie jachtu na oponach.
Autor Wiadomość
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 51 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1229
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2012-11-04, 00:48    [Cytuj]

Bezczelnie podbijam temat, żeby go prawie zakończyć. Żyszkoś przykryty na zimę, w tym stanie na pewno spokojnie dotrwa do wiosny. Ze środka, jak pisałem wcześniej, wyjąłem wszystko, za to położyłem trochę trutki na myszy. Trutka ma te zaletę, że myszka po zjedzeniu tejże ulega mumifikacji. Nawet jak zdechnie w takim miejscu, o którego istnieniu nawet nie wiem, to potem nie śmierdzi.

A co do przykrycia jachtu - zwracam uwagę na otwory wentylacyjne, od dziobu i od rufy. Dzięki temu jacht się nie kisi, woda, która się skropli a potem odparuje ma którędy wylecieć w diabły.

I obrazki poniżej:





 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 51 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1229
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2012-11-04, 00:54    [Cytuj]

I jeszcze jeden patent, podejrzany, na przykrycie jachtu na zimę. Folia termokurczliwa, suszarka do włosów i cała naprzód! Tu gdzie jestem (a wywiało mnie na trochę za Wielką Wodę) jest to dość popularny sposób na okrywanie jachtu na zimę.

Mimo wszystko ja tak bym jednak NIE zrobił. Brak wentylacji, chyba, że ja jestem jakiś skrzywiony na tym punkcie.



 
 
kemot
[Usunięty]

Wysłany: 2012-11-04, 01:32    [Cytuj]

ale tu wyraźnie widać otwory wentylacyjne...
oewnie nie tak skuteczne jak w Twojej wersji , ale są.
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 51 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1229
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2012-11-04, 04:16    [Cytuj]

A co one dadzą? Nic, no dobra, bardzo niewiele.

Tomku, jestem przekonany, że masz na Tangu wywietrzniki, które odkręcasz tuż przed wyjazdem z Mazur do domu (w sezonie). Jaka jest pierwsza czynność po przyjeździe do jachtu następnym razem? Zapewne otwarcie zejściówki i forluku, żeby się wywietrzyło, bo atmosfera w środku jest taka, że prawie siekierę można powiesić.

Dokładnie tak jest na moim Morsie. Wiem, że kolor jachtu jest taki, że latem w fińskiej saunie jest chłodniej niż w pozamykanym Żyszkosiu, ale nawet białe jachty trzeba było dobrze wywietrzyć po tygodniowym postoju. Żyszkoś jest suchy, a gaz, paliwo, silnik wędrują do garażu kiedy nie pływam.

Na jachcie ze zdjęć będzie to samo. Otwory wentylacyjne są, ale obawiam się, że ich przepustowość jest zbyt mała.
 
 
~RZ

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 1684
Wysłany: 2012-11-14, 12:02    [Cytuj]

Adam Żyszkowski napisał/a:
A co one dadzą? Nic, no dobra, bardzo niewiele.

Tomku, jestem przekonany, że masz na Tangu wywietrzniki, które odkręcasz tuż przed wyjazdem z Mazur do domu (w sezonie). Jaka jest pierwsza czynność po przyjeździe do jachtu następnym razem? Zapewne otwarcie zejściówki i forluku, żeby się wywietrzyło, bo atmosfera w środku jest taka, że prawie siekierę można powiesić.

Dokładnie tak jest na moim Morsie. Wiem, że kolor jachtu jest taki, że latem w fińskiej saunie jest chłodniej niż w pozamykanym Żyszkosiu, ale nawet białe jachty trzeba było dobrze wywietrzyć po tygodniowym postoju. Żyszkoś jest suchy, a gaz, paliwo, silnik wędrują do garażu kiedy nie pływam.

Na jachcie ze zdjęć będzie to samo. Otwory wentylacyjne są, ale obawiam się, że ich przepustowość jest zbyt mała.
Adam z tym wietrzeniem to nie przesadzaj u mnie w starej łódce jeśli mam grzybki odkręcone a jacht jest suchy i nie bierze wody przez różne nie zbadane dziury :-D to nie muszę wcale specjalnie wietrzyć po przyjeżdzie Oczywiście dwa wywietrzniki odkręcone ,w sztorc klapie otwory ,nie ma jakiś lewych przecieków przez okna itp i nie jest tak zle .
 
 
Janna

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 205
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-11-15, 11:14    [Cytuj]

Ja naszą łódkę - odkrytopokładówkę - przykryłam plandeką, zostawiłam otwór przy rufie, ale dziób opakowałam szczelnie. Myślicie, że dobrze będzie, czy powinno być na przestrzał?
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 46
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-11-15, 16:34    [Cytuj]

Janna napisał/a:
Ja naszą łódkę - odkrytopokładówkę - przykryłam plandeką, zostawiłam otwór przy rufie, ale dziób opakowałam szczelnie. Myślicie, że dobrze będzie, czy powinno być na przestrzał?


A nie lepiej ją położyć do góry dnem bez żadnego okrywania?
 
 
<|MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 58
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6691
Skąd: Wawer
Wysłany: 2012-11-15, 18:07    [Cytuj]

Marek wszystko stawia na głowie.
Kolega zostawił kiedyś opony w aucie na skórzanych fotelach. Teraz ma na nich ładne wzorki bieżnika. Chwali się, że to dodatkowo płatna opcja. Z dnem może być podobnie.
Ostatnio zmieniony przez MirekMors 2012-11-15, 18:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2012-11-15, 18:26    [Cytuj]

Janna napisał/a:
Ja naszą łódkę - odkrytopokładówkę - przykryłam plandeką, zostawiłam otwór przy rufie, ale dziób opakowałam szczelnie. Myślicie, że dobrze będzie, czy powinno być na przestrzał?


Lepiej jak jest na przestrzał. Zawsze tak robię i jeszcze nigdy nie miałem problemów z wilgocią, czy nie daj Boże z pleśnią. Ty masz otkrytopokładówkę, wiec łatwiej. Ja w kabinie zostawiam otwrte okienko w kiblu, na koi rufowej i uchylony forluk. Do tego wszystkie zęzy, bakisty i schowki pootwierane z drzwiami do kibla włacznie.
A tak wyglada Szaman pod kołderką w tym roku :-D

2012-11-11-115.jpg
Plik ściągnięto 461 raz(y) 1,2 MB

 
 
<|MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 58
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6691
Skąd: Wawer
Wysłany: 2012-11-15, 19:16    [Cytuj]

Mariusz, koła Ci ukradli ! :-D
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2012-11-15, 19:48    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
Mariusz, koła Ci ukradli ! :-D

Jak znam przebiegłość Mariusza...... to raczej, On zdjął koła, co by Mu całej łódki nie ukradli ..... :mrgreen:
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 46
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-11-15, 20:24    [Cytuj]

Bodo napisał/a:
MirekMors napisał/a:
Mariusz, koła Ci ukradli ! :-D

Jak znam przebiegłość Mariusza...... to raczej, On zdjął koła, co by Mu całej łódki nie ukradli ..... :mrgreen:

I słusznie - w takim polu jacht zostawić.... :mrgreen: :->
Ostatnio zmieniony przez marekj 2012-11-15, 20:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Siga2
Siga2

Pomógł: 45 razy
Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 1208
Wysłany: 2012-11-15, 20:53    [Cytuj]

Zmienne warunki pogodowe na WJM i nie daj Boże ciepła zima = wilgoć .Lepiej jest zostawić już jacht całkiem odryty niż zakryty szczelnie . Poziom wilgotności jesienią dochodzi do 90 % ! Widziałem nie raz zgniłe jachty ,bo armatorzy owinęli łódkę szczelną kołderką ,ciesząc się że są tacy "starowni" :oops: .Jednej zimy zapomniałem mocniej uchylić drzwi do WC i na wiosnę mialem wszystkie kamizelki ratunkowe w czarne plamy . Zawsze łódka na zimę u mnie ma otwartą plandekę od rufy ,wymienioną sztorcklapę na zimową z dużymi otworami wentylacyjnymi , otwarte wywietrzniki rozszczelniony forluk i otwarte drzwi WC . Dodatkow wstawiam "odwilgacacz " z którego na wiosne wylewam około 2 litry wody Wilgotnośc w łodce utrzymuje się na poziomie nie dochodzącym do 70% . W dniu kiedy pakuję łodkę zawsze staram się żeby wszystko dobrze dosuszyć i w związku z tym wstawiam na maksymalnie długi czas parcujący farel . W tym roku przed zamknięciem jachtu mialem wilgotnośc poniżej 30 % . Może to wszystko to lekka przesada ,ale koszt czasowy i finansowy niewielki za to na wiosnę mam w środku sucho
Ostatnio zmieniony przez Siga2 2012-11-15, 20:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2012-11-15, 21:13    [Cytuj]

Postępuję podobniedo Sigi..... przede wszystkim z farelką, którą dosuszam środek..... robię trochę inaczej z wszelkimi drzwiami na zawiasach..... ściągam je i wynoszę z łódki, albo układam na hundkoi ..... :-D
 
 
Janna

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 19 Sty 2011
Posty: 205
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-11-16, 09:26    [Cytuj]

Do góry dnem... niezły pomysł, pomyślę, choć akurat w moim przypadku może nie być to całkiem proste. A póki co, jutro odpakuję, żeby sprawdzić czy wszystko w porządku i zrobię wywietrznik również na dziobie. Dzięki. :-D
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 51 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1229
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2012-12-21, 10:13    [Cytuj]

Jeszcze raz - ale już ostatni, obiecuję - odgrzeję kotleta. W Toronto widziałem takie coś. Nie wiem, czy Ontario zamarza zimą, ale myślę, że tak. Kiedyś chyba na tm forum była dyskusja na temat zostawiania jachtu na zimę w lodzie.

 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 46
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-12-21, 10:54    [Cytuj]

Widać jakąś elektrykę podpiętą. Może ma ten system do mieszania wody pod jachtem żeby wokół nie zamarzło. Poza tym patrząc po ilości sąsiadów może tam nie zamarza, albo jeszcze nie pora?
 
 
saturn25

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 258
Wysłany: 2013-01-06, 19:48    [Cytuj]

Najlepsze są opony od "Tira" Masa zostaje rozłożona na większą powierzchnie, Jeżeli już chcecie stawiać łódki na oponach to sprawdzajcie gdzie są wlaminowane denniki. i pod nie podkładajcie opony. Po zimie laminat wgnieciony nie powróci do poprzedniego stanu.
 
 
witt

Pomógł: 1 raz
Wiek: 50
Dołączył: 14 Paź 2011
Posty: 48
Wysłany: 2013-02-04, 19:18    [Cytuj]

Miałem kiedyś taki problem, dlatego zrobiłem kobyłki lub zostawiam na przyczepie. Na szczęście zauważyłem to po tygodniu, więc obeszło się bez strat.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 164 razy
Wiek: 39
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7999
Wysłany: 2013-02-04, 21:01    [Cytuj]

saturn25 napisał/a:
Najlepsze są opony od "Tira" Masa zostaje rozłożona na większą powierzchnie, Jeżeli już chcecie stawiać łódki na oponach to sprawdzajcie gdzie są wlaminowane denniki. i pod nie podkładajcie opony. Po zimie laminat wgnieciony nie powróci do poprzedniego stanu.


Nie ma bata by dobrze zrobiona łódka miała wgnieciony laminat w strefie dennej stojąc na oponie.
Może to dotyczyć regatówek oszczędzających na laminacie albo poprostu zwyczajnych bubli, jakich nie brakuje, niestety. Widziałem takie co na pasach na dźwigu się wgniatały! :shock:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH