FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Postój na wyspach w rezerwacie - zabroniony [ku przestrodze]
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28045
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-08-05, 22:47   Postój na wyspach w rezerwacie - zabroniony [ku przestrodze] [Cytuj]

Nawiązując do wątku "Czego nie robić na szlaku" chciałbym przestrzec wszystkich żeglarzy przed cumowaniem do wysp stanowiących rezerwat przyrody (większość wysp na szlaku WJM).

Na wyspach pojawiły się nowe tablice informacyjne (niektóre już zostały zniszczone). Policja systematycznie patroluje okolice rezerwatów. Sternicy najczęściej popełniają nie jedno, ale szereg wykroczeń - dlatego kary czasem bywają dotkliwe. Najczęściej spotykanymi wykroczeniami są (kolejność przypadkowa): cumowanie w rezerwacie poza miejscem wyznaczonym, cumowanie do drzewa, palenie ognia w lesie, nielegalne ścięcie drzewa, kradzież drewna, nielegalny połów ryb (wędkowanie bez zezwolenia), śmiecenie, zanieczyszczanie wody (jeżeli załoga zostanie przyłapana na myciu się lub na myciu naczyń w jeziorze).

W tym sezonie już wielu sterników przekonało się, że prawo w tym zakresie zaczyna być egzekwowane.

Zapraszam na krótką fotorelację z pracy policji.


Na wyspach pojawiły się nowe, czytelne tablice z informację, że jest to teren rezerwatu.


Nie brakuje jednak takich, którzy biwakują w rezerwacie. Jacht po lewej stoi na kotwicy w odległości kilkunastu metrów od wyspy - jest to dozwolone. Załoga jachtu po prawej cumuje na wyspie.


Policja prosi sternika o przygotowanie dokumentów.


Sternik - starszy człowiek - próbuje się tłumaczyć. Wyciąga mapę, na której... wyspa zaznaczona jest jako rezerwat przyrody. Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.




W innym miejscu jakaś załoga prawdopodobnie po kosztownej nauczce dokonała aktu zemsty podpalając tablicę, która widocznie ich zdaniem jest winna nałożonej grzywny.


W jeszcze innym miejscu młode załogi dwóch jachtów stanęły poprawnie na kotwicy w pewnej odległości od wyspy... a wszyscy narzekają na młodzież.


Przy okazji patroli w okolicach rezerwatu nakładane są grzywny za innego rodzaju wykroczenia. Sternik zatrzymanej motorówki holował koło w miejscu niedozwolonym. Wcześniej sternik innej motorówki robił to bez wymaganej licencji na holowanie narciarza (sam patent sternika nie wystarcza do holowania narciarza).
 
 
zielinski_m

Dołączył: 27 Sty 2011
Posty: 17
Wysłany: 2012-08-06, 11:45    [Cytuj]

Jaka to jest ta "bezpieczna odległość od wyspy"? Czy wystarczy stanąć na kotwicy (albo na dwóch - z rufy i dziobu) metr od lądu, nie schodząc i nie cumując do brzegu wyspy, aby nie narazić się na niepotrzebne koszty/kary? Czy też wymagana jest większa doległość?
 
 
kazik

Wiek: 55
Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 135
Skąd: powiat nidzicki
Wysłany: 2012-08-06, 12:27    [Cytuj]

Od jakiegoś czasu często spotykam wypowiedzi o zakazie cumowania do drzew. (nie mam na myśli rezerwatu).
Jaki przepis to precyzuje?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28045
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-08-06, 14:02    [Cytuj]

kazik napisał/a:
Od jakiegoś czasu często spotykam wypowiedzi o zakazie cumowania do drzew. (nie mam na myśli rezerwatu).
Jaki przepis to precyzuje?


Cytat z naszego portalowego poradnika czarterującego jacht

Cytat:
Pytanie: Czy można cumować do drzew?
Odpowiedz: Cumowanie do_drzew jest zabronione i jako wykroczenie karane mandatem. Mówi o tym Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28 kwietnia 2003 r. w sprawie przepisów żeglugowych na śródlądowych drogach wodnych (dz. u. nr 212, poz. 2072, paragraf 7.04 pkt 3). Najlepiej zaopatrzyć się przed rejsem w specjalny świder cumowniczy wkręcany grunt lub po prostu wbić solidny palik.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28045
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-08-06, 14:11    [Cytuj]

zielinski_m napisał/a:
Jaka to jest ta "bezpieczna odległość od wyspy"? Czy wystarczy stanąć na kotwicy (albo na dwóch - z rufy i dziobu) metr od lądu, nie schodząc i nie cumując do brzegu wyspy, aby nie narazić się na niepotrzebne koszty/kary? Czy też wymagana jest większa doległość?


Domyślam się, że nie szukasz sposobu jak obejść prawo. Jeżeli staniesz przy trzcinach, a nie na przeciw miejsca, gdzie można zejść na ląd - nikt nie będzie Cię niepokoił. Oprócz kontroli umundurowanych funkcjonariuszy są też robione zdjęcia przez nieoznakowane motorówki - potem otrzymujesz wezwanie do sądu i tam wyjaśniasz powód zatrzymania się w rezerwacie.

Przykład poprawnego "parkowania" w pobliżu rezerwatu:
 
 
zielinski_m

Dołączył: 27 Sty 2011
Posty: 17
Wysłany: 2012-08-07, 14:59    [Cytuj]

Mnie interesuje to, czy istnieje jakiś przepis mówiący o tym, jaką należy zachować odległość od wyspy, lub inaczej mówiąc, czy oprócz brzegu istnieje jeszcze jakiś teren ochronny wchodzący w jezioro - np. 1 m od wyspy.
Ja pływam na tyle głębokim jachtem, że i tak do samego brzegu nie dochodzę. Zatrzymuję się właśnie ok metra od linii brzegowej. Stając w ten sposób przy wyspie, nie cumując do brzegu, ale tylko rzucając kotwice - łamię prawo, czy nie?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28045
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-08-07, 15:59    [Cytuj]

Jest taki zapis w dokumentach wyznaczających rezerwat (było o tym w innym wątku). Rezerwat obejmuje to co na lądzie + kilku, czasem kilkudziesięciometrowy pas (po obrysie trzcinowiska) - dlatego kotwicząc "w przecince" - stoisz na terenie rezerwatu = łamiesz prawo.
 
 
jasaka

Wiek: 56
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 33
Skąd: Wieluń
Wysłany: 2012-08-08, 11:03   rezerwat [Cytuj]

Cumowanie na wyspach, rozumiem, nigdy tego nie robię. Ale żebym nie mógł się wykąpać, w znaczeniu umyć, w jeziorze?! Nazbierać chrustu i rozpalić ognisko?! Nawet piwa się nie mogę się napić bo mnie zaaresztują. W cale się nie dziwię ,że w tym roku Mazury puste. Jeszcze w telewizji co drugi dzień baiały szkwał. Wszystkie uroki Mazur prysły. Chyba chodzi o to by stawać tylko w płatnych marinach. Tylko,że ten którego na to stać pojedzie do Chorwacji.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-08-08, 11:17   Re: rezerwat [Cytuj]

jasaka napisał/a:
Cumowanie na wyspach, rozumiem, nigdy tego nie robię. Ale żebym nie mógł się wykąpać, w znaczeniu umyć, w jeziorze?! Nazbierać chrustu i rozpalić ognisko?! Nawet piwa się nie mogę się napić bo mnie zaaresztują...

A Ty słyszałeś/czytałeś kiedykolwiek co to jest rezerwat ?? :shock:
jasaka napisał/a:
... W cale się nie dziwię ,że w tym roku Mazury puste. Jeszcze w telewizji co drugi dzień baiały szkwał. Wszystkie uroki Mazur prysły...

To znaczy jakie uroki Mazur prysły... tłumy turystów, żeglarzy, dyskoteki, zapchane wszelkie przystanie/cumowiska i wszędzie "szantowe darcie ryja" ?? :evil:
 
 
~czoboki
ZMiK

Pomógł: 20 razy
Wiek: 51
Dołączył: 11 Lip 2008
Posty: 900
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-08, 11:19    [Cytuj]

jasaka,
Bez przesady. Chodzi o to aby ludzie zaczeli myśleć. Niestety to rzadkie zjawisko. Częściej się widzi zachowanie w stylu wielkiego paniska, płacę to wymagam, wszystko mi wolno, a jeśli włodarze Mazur chcą abym przyjeżdżał, to niech sprzątają po mnie.

Choćby zwykłe mycie naczyń. Swego czasu myło się naczynia praktycznie bez detergentów, teraz ludzie leją tego świństwa bez umiaru.
Ostatnio zmieniony przez czoboki 2012-08-08, 11:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28045
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-08-08, 11:40   Re: rezerwat [Cytuj]

jasaka napisał/a:
Ale żebym nie mógł się wykąpać, w znaczeniu umyć, w jeziorze?! Nazbierać chrustu i rozpalić ognisko?!


Kąpać się możesz. Od mycia się są natryski w portach. W sklepach są do kupienia "natryski polowe" (koszt 30-40zł). Jest to taki czarny worek z tworzywa ze "słuchawką" albo w tańszej wersji tylko z "sitkiem", który wieszasz na jakiejś gałęzi kilka metrów od brzegu i możesz wziąć natrysk nie "mydląc" wody w jeziorze.

Naczynia możesz umyć w misce w dalszej odległości od brzegu - wystarczy kilkanaście metrów, aby piasek przefiltrował "mydliny" i abyś "nie nawoził" wody w jeziorze, w którym życie przy dnie już praktycznie nie istnieje.

Ognisko możesz rozpalić ale w miejscu do tego przeznaczonym. Na leśnych biwakach takie miejsca są, w rezerwatach na wyspie nie ma - co jest oczywiste.

Za zbieranie chrustu raczej nikt karać nie będzie ale za ścięcie drzewa/gałęzi można zostać ukaranym (było już na forum o policyjnej akcji).

Jak widać na wszystko są legalne sposoby. Trzeba tylko chcieć.
 
 
cabrera

Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 31
Wysłany: 2012-08-08, 13:57   Re: rezerwat [Cytuj]

extant napisał/a:

A Ty słyszałeś/czytałeś kiedykolwiek co to jest rezerwat ?? :shock:
jasaka napisał/a:
... W cale się nie dziwię ,że w tym roku Mazury puste. Jeszcze w telewizji co drugi dzień baiały szkwał. Wszystkie uroki Mazur prysły...

To znaczy jakie uroki Mazur prysły... tłumy turystów, żeglarzy, dyskoteki, zapchane wszelkie przystanie/cumowiska i wszędzie "szantowe darcie ryja" ?? :evil:

Na jakiej to podstawie wątpi pan, że jasaka nie wie czym jest rezerwat ? :shock:

Nie pisze też, że uroki Mazur polegają na
Cytat:
tłumy turystów, żeglarzy, dyskoteki, zapchane wszelkie przystanie/cumowiska i wszędzie "szantowe darcie ryja"


Urokiem Mazur jest możliwość rozpalenia ogniska, kąpiel w jeziorze, cumowanie przy dzikim brzegu. Zbrodnia ? Zapędzanie zaś ludzi do marin, porcików i innych "spędów" są właśnie tymi "dyskotekami, rykowiskami i uchlewaniem się z rzygowiskami z pomostów... Bajdurzę ? Wystarczy zostać w sezonie w Sztynorcie lub Mikołajkach.

Oczywiście trzeba przestrzegać o podstawowych zasad dbania o środowisko. Skoro i nawet po spełnieniu tych warunków, ma być to karalne, to pytam. Tych "miejsc" przeznaczonych do biwakowania jest wystarczająco ? Takich z zabezpieczeniem , za przeproszeniem " srania, szczania, utylizowaniu śmieci " o zbytkach pod postacią prysznica z ciepłą wodą nie wspomnę, bo zapewne ktoś napisze, że " mi się we łbie poprzewracało. Jasaka pisz eo Chorwacji. Tam jeszcze nikt nie wpadł na pomysł zabronienia kotwiczenia na dziko, zakazu kąpieli z myciem ciała ( wszak są środki, jak to się mówi, ulegający biodegradacji (?) :-/
Proponuję zabronić wszystkiego. Za wypicie jednego piwa z tiurmu z zarekwirowaniem jachtu, samochodu, domu i czego tam jeszcze. Będzie wspaniale.... i jak mawiał klasyk.... Nic :evil: nie będzie.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28045
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-08-08, 14:39   Re: rezerwat [Cytuj]

cabrera napisał/a:
Urokiem Mazur jest możliwość rozpalenia ogniska, kąpiel w jeziorze, cumowanie przy dzikim brzegu. Zbrodnia ?


Nikt nikomu nie broni palenia ogniska (ale nie w lesie czy w o zgrozo w rezerwacie), kąpieli w jeziorze (mycia się w nim już tak).

cabrera napisał/a:
Jasaka pisz eo Chorwacji. Tam jeszcze nikt nie wpadł na pomysł zabronienia kotwiczenia na dziko, zakazu kąpieli z myciem ciała ( wszak są środki, jak to się mówi, ulegający biodegradacji (?) :-/


Na Mazurach też nikt nie broni kotwiczenia na dziko, palenia ognisk czy nawet cumowania na wyspie - pod warunkiem, że nie jest to rezerwat. Dlatego ja taż mam wątpliwość czy nie utożsamiasz postoju na dziko z postojem w rezerwacie.

W Chorwacji żegluje się po morzu, które ma "nieco większą" pojemność niż jezioro i takich ścieków może przyjąć i "samo-oczyścić" więcej. Środki biodegradowalne nie znikają tylko rozkładają się tworząc osad, który osiada na dnie w postaci mułu. W innym wątku jest film jak wygląda obecnie dno jeziora Mamry - prawie sam muł. Dawniej był tam piasek i było życie.

 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28045
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-08-08, 14:44    [Cytuj]

Przypominam, że ten wątek dotyczy rezerwatów na wyspach, a nie ogólnego cumowania na dziko. Policja karze grzywną załogi cumujących tam jachtów.
 
 
cabrera

Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 31
Wysłany: 2012-08-08, 16:35   Re: rezerwat [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:

Dlatego ja taż mam wątpliwość czy nie utożsamiasz postoju na dziko z postojem w rezerwacie..

Nie, nie utożsamiam postoju na "dziko" z postojem w rezerwacie. :-)
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-08-08, 18:00   Re: rezerwat [Cytuj]

cabrera napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:

Dlatego ja taż mam wątpliwość czy nie utożsamiasz postoju na dziko z postojem w rezerwacie..

Nie, nie utożsamiam postoju na "dziko" z postojem w rezerwacie. :-)

To dlaczego się dziwisz, jeżeli pytam się osoby, która chce rozpalać ognisko w rezerwacie, czy wie co to jest rezerwat ?? :shock:
 
 
zeglarz_portowy

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Cze 2011
Posty: 51
Skąd: Kietlice
Wysłany: 2012-08-08, 18:35    [Cytuj]

Nie spierając się o rezerwaty, bo każdy ma swoje zdanie, a i tak nie jesteśmy tu od ustalania prawa, chciałem spytać, czy uważacie, że cumowanie, takie jak na zdjęciu, które jest podpisane jako prawidłowe cumowanie przy rezerwacie, jest bezpieczne? Zdarza się niektórym płynąć po zmroku (nie wnikając w to czy wolno czy nie) i ja np. miałbym obawy czy jacht, na którym śpię w nocy nie rozmnoży się przez podział.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28045
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-08-08, 18:45    [Cytuj]

Stałem tak wielokrotnie - nawet 10-metrową Nautiką. Oczywiście jacht musi być w nocy oświetlony (chociaż światło kotwiczne), aby nikt w Ciebie nie wpłynął i nie może znajdować się na uczęszczanym szlaku. To też wynika z przepisów i ze zdrowego rozsądku.
 
 
~boSmann

Pomógł: 17 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 421
Wysłany: 2012-08-08, 20:24    [Cytuj]

Cytat:
Jasaka pisz eo Chorwacji. Tam jeszcze nikt nie wpadł na pomysł zabronienia kotwiczenia na dziko

Chorwacja jako cudowna kraina bez zakazów, to mit.
Tam też są parki narodowe i rezerwaty ze swoimi przepisami.
Oprócz tego znajdziesz tam miejsca z zakazem kotwiczenia, nurkowania czy zbliżania się do brzegu.
I tak samo jak na Mazurach, za łamanie zakazów nakładają kary.
 
 
cabrera

Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 31
Wysłany: 2012-08-08, 21:15    [Cytuj]

boSmann napisał/a:

Chorwacja jako cudowna kraina bez zakazów, to mit.
Tam też są parki narodowe i rezerwaty (...)miejsca z zakazem kotwiczenia, nurkowania czy zbliżania się do brzegu.
I tak samo jak na Mazurach, za łamanie zakazów nakładają kary.

Zgadza się. Jeszcze raz napiszę, że za cumowanie w rezerwatach należy bezwzględnie karać. Za śmiecenie i zanieczyszczanie środowiska w innych miejscach także. Jasne ?
Problem w tym, by zachować w restrykcjach jakiś rozsądek. Tego zaś nie długo chyba zabraknie.
Co do Chorwacji.... wszystko prawda, tylko jest tam masę miejsc, gdzie zakazy i kary nie obowiązują a do tego gęstość marin, gdzie można się zaopatrzyć we "wszystko", wykąpać, oprać i zjeść rośnie z każdym rokiem. Na Mazurach zaś jest z tym pewien problem i miejsc takich jak np. Królewski Róg, gdzie prostymi, skromnymi środkami najbardziej podstawowe potrzeby są zabezpieczone, jeszcze brakuje. "Postęp" zaś widać w "karaniu" szybszy niż w reszcie. Co nie znaczy, ze nic się nie zmienia :]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH