FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Co zabrac na rejs
Autor Wiadomość
domino_z

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Wrz 2009
Posty: 31
Wysłany: 2010-04-02, 20:36   Co zabrac na rejs [Cytuj]

Witam, mam małe pytanko : po raz pierwszy z przyjaciółmi wyruszamy na WJM i nie wiemy co zabrac ze sobą na rejs (oprucz tego co przeczytałem w poradach praktycznych) a czego nie brac ? Z góry dziękuję za przydatne informacje
 
 
NePolyak

Pomógł: 25 razy
Wiek: 42
Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 1089
Wysłany: 2010-04-02, 20:41    [Cytuj]

To zależy od pory roku, od tego, czy będziecie nocować na dziko, czy w portach...napisz trochę więcej o rejsie
 
 
domino_z

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Wrz 2009
Posty: 31
Wysłany: 2010-04-02, 20:45    [Cytuj]

Rejsik rozpoczynamy w lipcu jeden tydzień i tak myślę że będziemy nocowac przeważnie w portach ale nie wykluczam nocowania również na dziko.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 380 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 22887
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-04-02, 20:48    [Cytuj]

Portalowa czeklista:
http://mazury.info.pl/zeglarstwo/co-zabrac/
 
 
balti

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 1450
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-02, 21:08    [Cytuj]

Widziałam dział lista zakupów to dodam coś w temacie :mrgreen:

jachtowy poradnik przydatności do spożycia:

CHLEB. Ziarenka sezamu i maku to jedyne oficjalnie akceptowane "plamki”, jakie można zauważyć na powierzchni bochenka chleba. Włochate lub mechowate, białe lub zielone placki dobitnie świadczą o tym, że twój chleb zamienił się w eksperyment z laboratorium farmaceutycznego.

JEDZENIE W PUSZKACH. Każda puszka z jedzeniem, która przybrała kształt piłki musi być natychmiast usunięta z pokładu. Ostrożnie i delikatnie. W przypadku dużych puszek wezwać saperów.

MARCHEWKA. Jeżeli możesz ja zawiązać na supełek, to znaczy, że nie jest świeża.

PŁATKI ZBOŻOWE. Generalna zasada mówi, że płatki należy wyrzucić, jeśli termin ważności upłynął co najmniej 2 lata temu.

SOS DO FRYTEK. Jeżeli możesz go wyjąć z pojemnika i odbijać po podłodze, to znaczy, że się nie nadaje do jedzenia.

NABIAŁ. Mleko jest zepsute, kiedy zaczyna wyglądać jak jogurt. Jogurt jest zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak twarożek. Twarożek jest zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak żółty ser. Chociaż żółty ser to nic innego, jak zepsute mleko i już nie może być bardziej zepsuty. Ser Cheddar jest zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak Brie, przy czym masz świadomość, że takiego gatunku nie kupowałeś.

JAJKA. Jeśli coś puka od środka, starając się wydostać ze skorupki, to jajko prawdopodobnie jest nie pierwszej świeżości (tzw. jajeczko częściowo nieświeże).

PUSTE OPAKOWANIA. Wkładanie pustych opakowań ponownie do bakisty to stara sztuczka, ale przynosi skutek tylko, jeśli z kimś pływasz, lub masz kogoś do sprzątania jachtu.

TERMINY WAŻNOŚCI. To NIE jest chwyt marketingowy, mający na celu skłonienie Cię do wyrzucenia dobrego jedzenia tylko po to, żebyś więcej wydał na kolejne zakupy. Może powinieneś powiesić w kambuzie kalendarz.

MĄKA. Mąka jest zepsuta, kiedy się rusza.

SAŁATA. Nie nadaje się do jedzenia, jeśli nie możesz jej usunąć z bakisty bez użycia skrobaka. Ani jeśli jest w stanie płynnym.

MAJONEZ. Jeżeli po spożyciu nastąpi gwałtowna reakcja żołądka i reszty przewodu pokarmowego, to znaczy, że majonez był zepsuty.

MAKARON. Jeżeli po trzech godzinach gotowania jest nadal twardy to oznacza, że do jego produkcji użyto gipsu zamiast mąki. Sprawdź, czy masz wystarczający zapas chleba na pokładzie.

MIĘSO. Jeżeli otwarcie bakisty powoduje gromadzenie się bezpańskich psów i much przed Twoim jachtem a na salingach lądują duże ptaki o dużych zakrzywianych dziobach, to oznacza, że mięso się zepsuło.

ZIEMNIAKI. Świeże ziemniaki nie mają korzeni, łodyg ani bujnego listowia.

RODZYNKI. Nie powinny być twardsze, niż Twoje zęby.

SÓL. Na szczęście nie psuje się.

PODUKTY NIEOZNAKOWANE. Wszystko, co nie jest w oryginalnym opakowaniu staje się automatycznie podejzane.

JAJECZNICA. Jajecznica sporządzana na grillu zawiera znaczne ilości węgla, który jest doskonałym środkiem leczniczy w przypadku zatruć pokarmowych.

MDŁOŚCI. Wszystko, co wywołuje mdłości jest niejadalne, chyba, że są to resztki wczorajszej, własnoręcznie przez Ciebie przygotowanej kolacji.

WODA. Woda z Zalewu jest doskonałym środkiem przeczyszczającym, działa łagodnie nie budząc ze snu. Nadużywanie może paradoksalnie doprowadzić do odwodnienia organizmu. Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki lub skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

PIWO. Ten środek spożywczy nigdy nie zdąży się przeterminować.

CHOMIK. Generalnie jedzenie nie powinno być przechowywane dłużej, niż trwa przeciętny okres życia chomika. Postaraj się o to pożyteczne zwierzątko i trzymaj je obok bakisty w celach pomiarowych
 
 
<|wlowoj

Pomógł: 23 razy
Wiek: 66
Dołączył: 08 Sty 2009
Posty: 1802
Wysłany: 2010-04-02, 21:45    [Cytuj]

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Ale jedziesz na szczęście tylko na tydzień ;-) weź w razie czego duży zapas produktu z przedostatniej pozycji powyższej listy- do spożycia wyłacznie w ostateczności ;-) (i po pływaniu.....)
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-03, 08:48    [Cytuj]

balti napisał/a:
......
SOS DO FRYTEK. Jeżeli możesz go wyjąć z pojemnika i odbijać po podłodze, to znaczy, że się nie nadaje do jedzenia.........


Jeżeli posiadasz jeszcze zęby..... nie wyrzucaj go pochopnie.....
Radzę bo sprawdziłem...... :mrgreen: :mrgreen:
 
 
DAREK_WYSZKÓW

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 1350
Wysłany: 2010-04-03, 10:36    [Cytuj]

Przy silnym wietrze i sporej fali polecam stronkę :
http://www.seamaster.pl/pdf/choroba-morska.pdf
DAREK
 
 
~Tomek J

Pomógł: 62 razy
Wiek: 54
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 5821
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-03, 21:20    [Cytuj]

balti napisał/a:
jachtowy poradnik przydatności do spożycia:/.../

:lol: :mrgreen: :-D :-D Ale czy tylko ja mam takie wrażenie, że tego rodzaju makabryczne przejścia z zaprowiantowaniem są właściwe wyłącznie dla zorganizowanych rejsów i są tym większe im więcej osób pływa na jachcie oraz im więcej jachtów pływa w qpie o ile pływa tych jachtów kilka - natomiast zupełnie nie występują gdy pływa się samemu? Od czasu gdy to czynię jedzenie na WJM i to co się z nim wiąże jest tylko przyjemnością, w krańcowym przypadku rzeczą najzupełniej neutralną, a nie powodem do stresu którym było zawsze ilekroć pływałem czy to na obozach, czy to w rejsie z łapanki?

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
~Pajki
Karol Pajka

Pomógł: 21 razy
Wiek: 31
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 724
Skąd: Bemowo
Wysłany: 2010-04-06, 11:11    [Cytuj]

Jeśli ty, lub ktoś z twojej załogi cierpi na chorobę lokomocyjną, to wcale nie oznacza, że na jachcie będzie tak samo. moja narzeczona ma chorobę lokomocyjną i w samochodzie z miękkim zawieszeniem nie usiedzi, ale na jachcie jeszcze nigdy nic jej nie było niezależnie od warunków.
Choroba morska jest niezależna od choroby lokomocyjnej (mimo iż to jest ta sama choroba). Poprostu każdy ma swoją indywidualną długość fali, której nie cierpi.
Ale jeśli już ktoś zapadnie na tę dolegliwość, to polecam mieć na jachcie szybko robiony (tzw instant) KISIEL w torebkach. Ma on kilka zalet, po pierwsze to praktycznie sama woda i dlatego pomaga się nie odwodnić, łatwo wchodzi mimo choroby, a co najważniejsze:
W obie strony smakuje tak samo!
I to jego największa zaleta!

Życzę miłego rejsu bez choroby morskiej!

Pozdrawiam!

Karol Pajka
 
 
DAREK_WYSZKÓW

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 1350
Wysłany: 2010-04-07, 09:20    [Cytuj]

Życzę miłego rejsu bez choroby morskiej!

Pozdrawiam!
........................................................................................................
Ale zobaczcie na innym forum też się NAŚMIEWAJĄ ... ale im bliżej mają
do rejsu ZAWISZĄ to mają rożne DYLEMATY ...
co do kołysania również ;-)
A są przecież różne sposoby i odpowiednie jedzenie i picie
i ogólnie przygotowanie ...
ŻEBY nie mieć większych problemów ( no bo po co je MIEĆ ? )

tylko trochę wiedzy ___ jak się przygotować ! OT i TYLE

DAREK
 
 
balti

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 1450
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-07, 11:25    [Cytuj]

Zamieściłam ten "poradnik" żeby "wesoło i radośnie" było , a nie jako poważną odpowiedź w temacie :lol: .
Jeśli zaś chodzi o dywagacje na temat choroby morskiej , to nie znam osoby której się to przytrafia na Mazurach . Nawet jeśli się ktoś gorzej poczuje to w krótkim czasie można spłynąć na stały ląd . Na morzu często nie ma takiej możliwości i trzeba się trochę inaczej przygotować , ale nie ma co mieszać tutaj tych dwóch wątków bo to forum o Mazurach .
Pozdrawiam
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 380 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 22887
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-04-07, 11:35    [Cytuj]

Najlepsze lekarstwo na chorobę morską (na morzu) - położyć się pod rozłożystym dębem, a na Mazurach... abstynencja :-D
 
 
DAREK_WYSZKÓW

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 1350
Wysłany: 2010-04-07, 11:43    [Cytuj]

A JA jednak >>> uparty Będę ... ;-)
z postów Waszych wynika że pływacie b dużo w ciągu roku
ale ... dajmy na ten przykład ubiegły rok maj i czerwiec , a szczególnie sob+nied DESZCZ
trudno się wybrać ...
i nareszcie jest OK z pogodą , ale teraz tylko 2 lub 3 dni pływania
i chcę się wykorzystać na maxa a pogoda też tak całkiem nie rozpieszcza

zmierzam do tego >>> że dobrze znać jak się przygotować <<<
niż nie mieć tej wiedzy ... I UDAWAĆ CHOJRAKA TWARDEGO i nie do zdarcia

ale starszych mogę się POSŁUCHAĆ ( wiekiem_stażem żeglarskim ) / BALTI /

i może nie mam racji że podałem tą stronkę :oops:

DAREK
 
 
balti

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 1450
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-07, 12:58    [Cytuj]

Dzięki Darek za uznanie , ale nie jestem znowu takim weteranem . Jest tu wiele bardziej doświadczonych , choć człowiek uczy się całe życie ... ;-)

Żeglowanie powinno przede wszystkim sprawiać przyjemność , nie da się popływać "na zapas" więc jeśli czynność ta robi się zbyt męcząca /na jeziorze/ trzeba wyluzować , człowiek nie jest cyborgiem.
Jeśli chodzi o deszcz...chmm... ktoś mądry kiedyś powiedział ;
-"nie ma złej pogody , są tylko źle ubrani ludzie"

A żeby było w temacie to pakować na jacht trzeba się z głową . Często zabieramy dużo maneli , które potem tylko zawadzają . Zaprowiantowanie można robić prawie na bieżąco.
 
 
DAREK_WYSZKÓW

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 1350
Wysłany: 2010-04-07, 13:48    [Cytuj]

OK TWARDYM trza BYĆ nie MIĘTKIM
ale ... wróćmy do tematu głównego ;-)

żegluję dopiero 3 sezon ...
ale jeżdże b dużo na rowerze i już długo ... i poleciłbym laterkę taką z paskiem , którą można założyć na głowę , rękę lub na np, bom w kokpicie itp. dodatkowo jest możliwość
zmiany kąta pochylenia lampki / są Led-owe pobierają mało prądu ja używam
akumulatorki paluszki o dużej poj / wchodzi w mojej 3 szt i mam na kilka wieczorów
a żeby doładować wystarczy 30 min

i buty a szczególnie na mokrą pow > ja dobrałem chyba dopiero za 3 razem odpowiednie

DAREK
 
 
~Tomek J

Pomógł: 62 razy
Wiek: 54
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 5821
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-07, 14:48    [Cytuj]

balti napisał/a:
Zamieściłam ten "poradnik" żeby "wesoło i radośnie" było , a nie jako poważną odpowiedź w temacie :lol: .

Przecież to samo życie! Doskonale pamiętam przygotowania do rejsu morskiego w 1996r gdy na polecenie pani no powiedzmy kapitan zakupiono całą skrzynkę cebuli (jak za dawnych pionierskich wypraw przez ocean, aby szkorbutu się ustrzec?) tylko że... była to cebula świeża zamiast ubiegłorocznej, już nieco przesuszonej. Więc zgniła w bakiście i po paru dniach powędrowała za burtę, ale dwutygodniowy zapas cheba (jakby bułek nie można bylo kupić choćby w Swecji, po cenie ok. 50 groszy za kajzerkę czyli niby nieco drożej niż u nas ale nie tak aby było to tragedią) capiał zgniłą cebulą do końca rejsu. :-( Dla odmiany coś z Mazur: gdy w 2000 roku mialem doprowadzić klubowego Oriona z Zegrza na WJM na potrzeby studenckiego rejsu - organizator dobalastował mi go setką pulpetów w słoikach których busem tranzitem nie dało rady zabrać (jak oni mogli jeść coś takiego przez cały rejs; dla mnie i tak by to niejadalne było, bo ja rybny) wskutek czego tym szpetniej przeklinałem wyjątkoowo niski w tamtym roku stan wody w Narwi. I potem miejscowi narzekają (słusznie!) że ci z tej warsiafki przywożą żarcie zamiast zaopatrywać się w miejscowych sklepach. a na Mazurach pozostawiają tylko śmieci. Cóż, widać 10 z okładem lat nie zdołało u niektórych wykorzenić nawyków rodem z późnego PRL, kiedy to w sklepach, zwłaszcza mazurskich był w najlepszym wypadku ocet, nie licząc słoika pełnego... kartek na mięso (scenka ze sklepiku w Kociołku Szlacheckim '1981)

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
balti

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Maj 2009
Posty: 1450
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-07, 15:38    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Cóż, widać 10 z okładem lat nie zdołało u niektórych wykorzenić nawyków rodem z późnego PRL,



Tomek teraz jest jeszcze gorzej . Niektórzy nieuczciwi sklepikarze potrafią sprzedawać takie muzealne eksponaty spożywcze że urlop zamiast na wodzie można niechcący spędzić na płukaniu żołądka na toksykologi :evil: / zaopatrując się na bieżąco :lol: /
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2010-04-07, 16:05    [Cytuj]

Temat był wesoły i pzyzwoity.... a zrobił sie poważny i zaraz będziemy narzekać..... :cry:
Mazury i pływanie po nich jachtem, to wyczyn dla przeciętnego "Kowalskiego".... należy przygotować się do tej eskapady jak na wczasy pod gruszą... czyli na pogodę i niepogodę.... jak na wycieczkę do miasta i do lasu..... dobrze jest zapytać kogoś, kto to już przeżył..... ale błędy nie stanowią o życiu...... jak np. nie weźmiemy ubrania przeciwdeszczowego, to go kupimy w Mikołajkach... jak np. kostiumu kąpielowego..... to przy zgrabnej figurze, możemy się bez niego obyć..... :mrgreen: :mrgreen:
Nie demonizujmy... bo potem Darek_Wyszków uważa, że na forum to same twardziele....... :mrgreen: :mrgreen:
 
 
DAREK_WYSZKÓW

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 1350
Wysłany: 2010-04-07, 16:13    [Cytuj]

................................................................................................................
Nie demonizujmy... bo potem Darek_Wyszków uważa, że na forum to same twardziele.......
_________________
Bogdan
..............................................................................................................

:oops: nic dodać nic ująć zgadzam się w_prawie w 100 % ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH