MAZURY.INFO.PL - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2012-06-10, 22:15
Czego nie robić na szlaku [fototemat]
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 358 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 20559
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-07-30, 22:20    [Cytuj]

Tam odkąd pamiętam zawsze był syf... sam się jednak nie zrobił.
 
 
<|MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 57
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6699
Skąd: Wawer
Wysłany: 2012-07-30, 22:31    [Cytuj]

To cylkiści :evil:
 
 
~Tynia

Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 11 Maj 2010
Posty: 530
Wysłany: 2012-07-30, 22:37    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
To cylkiści :evil:


i spadochroniarze :evil:
 
 
<|Kilo

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 594
Skąd: W-wa
Wysłany: 2012-07-31, 10:19    [Cytuj]

Tynia napisał/a:
(...) i spadochroniarze :evil: (...)
Jak to?
 
 
~Pajki
Karol Pajka

Pomógł: 18 razy
Wiek: 31
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 685
Skąd: Warszawa Bemowo
Wysłany: 2012-07-31, 11:40    [Cytuj]

Zawsze można zwalić winę na kormorany...
 
 
<|yrb

Pomógł: 11 razy
Wiek: 38
Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 336
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-07-31, 11:45    [Cytuj]

Nie podsuwajcie takich pomysłów. Już widzę te tłumaczenia: "Komary tak cięły, że porzuciłem śmieci aby ratować życie" a potem debata w mediach na temat morderczych komarów na Mazurach :)
 
 
zenek

Pomógł: 213 razy
Wiek: 55
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 11294
Wysłany: 2012-08-12, 14:18    [Cytuj]

Taki "kwiatek" spotkaliśmy na jednej z bindug Jeziora Nidzkiego :evil: . To brązowe pod drzewem to oczywiście sumiennie potłuczone butelki po piwie,

IMG_6385.JPG
Plik ściągnięto 336 raz(y) 4,68 MB

 
 
januszfeniks

Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 187
Skąd: Ełk
Wysłany: 2012-08-12, 14:40   ... [Cytuj]

Jakiś czas temu obserwowałem młodzież strzelającą z wiatrówki do butelek na plaży. Zadzwoniłem na Policję... Byłem tam 1,5 godz. i nikt nie przyjechał. Więc co ma się w tym temacie zmienić.
 
 
zenek

Pomógł: 213 razy
Wiek: 55
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 11294
Wysłany: 2012-08-12, 16:27    [Cytuj]

Kolejna pozostałość po "pseudo wodniakach". Tym razem południowo-zachodni brzeg Bełdan. Na Heinekena stać ale na zabranie śmieci już nie :-( !

IMG_6411.JPG
Plik ściągnięto 324 raz(y) 3,85 MB

 
 
~extant

Pomógł: 298 razy
Wiek: 59
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 13697
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-08-12, 17:45    [Cytuj]

Echhh... tak niestety jest co roku, a im bliżej końca sezonu tym gorzej. :-(
 
 
Jwwa

Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 96
Skąd: z Warszawy
Wysłany: 2012-10-28, 17:16    [Cytuj]

Czy wolno np. przybić jachtem, przycumować do wkręconego w ziemię grajcara lub wbitego palika, z tyłu mieć rzuconą kotwicę, pozwiedzać wyspę, połowić ryby z jachtu mając kartę wędkarską i wykupioną opłatę na połów z łodzi na tym jeziorze, przenocować na jachcie i rano odpłynąć?

Czy ktoś już próbował cumować 2-3 tonowy jacht do wkręconego w ziemię "grajcara" ( mam oczywiście na myśli wkręty kupowane w sklepach żeglarskich )?
Czy coś takiego utrzyma jacht przy silnym wietrze i sporej fali przez całą noc i nie obudzimy się w ciemnościach na jeziorze?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 358 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 20559
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-10-28, 17:31    [Cytuj]

Jeżeli wyspa jest rezerwatem (wszystkie wyspy na Kisajnie, Dobskim i Mamrach) nie wolno ani do niej cumować, ani jej "zwiedzać". Dotychczas nikt tego nie pilnował, ale w mijającym sezonie straż leśna i policja surowo karała cumujących w rezerwacie.
Niektóre wyspy nie się rezerwatami (np. te na Śniardwach) - tam można cumować tak jak to opisałeś.

Jeżeli chodzi o cumowanie do palika - fala i wiatr nie jest przeszkodą, bo od tego chroni przecież kotwica. Wiatr "od brzegu" jest zbyt słaby, aby wyrwać palik... a fali "od brzegu" nie ma wcale.

Do wędkowania na Mazurach ważniejsze od karty wędkarskiej jest ZEZWOLENIE. Jeżeli złapią Cię bez opłaconego zezwolenia, a łódź zgodnie z prawem musi być zarejestrowana jako wędkarska (prawie żaden jacht żaglowy nie jest) - w skrajnym przypadku mogą nawet skonfiskować łódkę jako narzędzie kłusownictwa.
 
 
~czoboki

Pomógł: 16 razy
Wiek: 49
Dołączył: 11 Lip 2008
Posty: 874
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-28, 17:45    [Cytuj]

Wwa napisał/a:

Czy ktoś już próbował cumować 2-3 tonowy jacht do wkręconego w ziemię "grajcara" ( mam oczywiście na myśli wkręty kupowane w sklepach żeglarskich )?
Czy coś takiego utrzyma jacht przy silnym wietrze i sporej fali przez całą noc i nie obudzimy się w ciemnościach na jeziorze?

Bingo 930 spokojnie sobie stało, a bliżej mu do 3 niż 2 ton ;) A stałem na wbitym w ziemię paliku o grubości jakieś 5-8 cm, w ziemię wlazło jakieś 40-50 cm.
Dużo zależy od podłoża. Poza tym trzeba pamiętać, aby wbijać pod kątem.
 
 
Jwwa

Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 96
Skąd: z Warszawy
Wysłany: 2012-10-28, 18:07    [Cytuj]

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
Gwoli wyjaśnienia - pływam na Jeziorach Mazurskich od 2-ch sezonów (wcześniej pływałem przez wiele lat na na Jeziorze Necko, Białym i Wigry(rezerwat) i zawsze rygorystycznie przestrzegałem przepisów dotyczących ochrony przyrody.
Natomiast, mam opory przed stosowaniem wkrętu w ziemię do cumowania ( bo cóż innego pozostaje), tym bardziej, że odpowiadam też, za bezpieczeństwo żony, która jest członkiem załogi.
Ostatnio (2012r) nocowałem na Antili 26 na Bełdanach na południe od "Wierzby" gdzie jezioro ma przebieg z południowego-zachodu na północny-wschód i są wiatry wiejące wzdłuż osi jeziora, a miejsce miałem z powodu tłoku na końcu cypla ( a także grzmiało i błyskało) i wstyd się przyznać, ale skorzystałem z drzewa, mimo, że mam kupiony wkręt.
Czy ktoś ma doświadczenia na ten temat?
 
 
Jwwa

Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 96
Skąd: z Warszawy
Wysłany: 2012-10-28, 18:19    [Cytuj]

czoboki napisał/a:
Bingo 930 spokojnie sobie stało, a bliżej mu do 3 niż 2 ton ;) A stałem na wbitym w ziemię paliku o grubości jakieś 5-8 cm, w ziemię wlazło jakieś 40-50 cm.
Dużo zależy od podłoża. Poza tym trzeba pamiętać, aby wbijać pod kątem.


PS
Ale mam wątpliwość, czy palik tych rozmiarów, może być co wielokrotnego użytku - czy można go z powrotem wyciągnąć z ziemi ( trudno jest pływać z zapasem palików) oraz skąd bo wziąć (chyba nie z lasu)?

Pozdrawiam.

ModEdit: korekta cytowania
Ostatnio zmieniony przez zenek 2012-10-28, 19:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
woh

Dołączył: 23 Cze 2012
Posty: 18
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2012-10-28, 18:28    [Cytuj]

Używam dwóch prętów zbrojeniowych długości ok. 40cm. Dobrze trzymają, chociaż nie zawsze są do końca wbite w ziemię. Na jednym końcu są lekko zaostrzone, na drugim mają przyspawane krótkie poprzeczne druty. Dzięki temu lina się nie ześlizguje i jest w razie czego za co ciągnąć, jeśli nie chcą się wykręcić z ziemi.
 
 
Artur 66

Pomógł: 66 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 3515
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-28, 19:18    [Cytuj]

Taki wkręcany sprzęt, bez problemu powinien dać radę, pod warunkiem, że nie wkręcisz go w piach przy brzegu ;-) :-)
 
 
<|MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 57
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6699
Skąd: Wawer
Wysłany: 2012-10-28, 19:28    [Cytuj]

I mamy odpowiedzialnych za niski stan wody. Panowie czasem zbyt głęboko wbijają te swoje kołki.
 
 
~czoboki

Pomógł: 16 razy
Wiek: 49
Dołączył: 11 Lip 2008
Posty: 874
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-28, 20:58    [Cytuj]

Wwa napisał/a:
czoboki napisał/a:
Bingo 930 spokojnie sobie stało, a bliżej mu do 3 niż 2 ton ;) A stałem na wbitym w ziemię paliku o grubości jakieś 5-8 cm, w ziemię wlazło jakieś 40-50 cm.
Dużo zależy od podłoża. Poza tym trzeba pamiętać, aby wbijać pod kątem.


PS
Ale mam wątpliwość, czy palik tych rozmiarów, może być co wielokrotnego użytku - czy można go z powrotem wyciągnąć z ziemi ( trudno jest pływać z zapasem palików) oraz skąd bo wziąć (chyba nie z lasu)?

Pytanie było czy wytrzyma, więc napisałem, że wytrzyma, bo sprawdzałem.

Co do wielokrotności, da się to zrobić przynajmniej trzy razy. Więcej nie sprawdzałem, bo zapomniałem go zabrać :-) Co do pochodzenia to niewątpliwie pochodzenie leśne, natomiast ja go wziąłem z brzegu gdzie sobie spokojnie leżał.
 
 
Jwwa

Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 96
Skąd: z Warszawy
Wysłany: 2012-10-29, 05:20    [Cytuj]

woh napisał/a:
Używam dwóch prętów zbrojeniowych długości ok. 40cm. Dobrze trzymają, chociaż nie zawsze są do końca wbite w ziemię. Na jednym końcu są lekko zaostrzone, na drugim mają przyspawane krótkie poprzeczne druty. Dzięki temu lina się nie ześlizguje i jest w razie czego za co ciągnąć, jeśli nie chcą się wykręcić z ziemi.


Dziękuję, to rozwiązanie wydaje się być optymalne.
Chociaż, z drugiej strony, gdyby policja łapała żeglarzy przymocowujących swoje jachty od drzew, to na wschodnim brzegu Bełdan, na południe od Wierzby, miałaby pracy na cały dzień, dzień w dzień, zwłaszcza w weekendy.
Z góry deklaruję się, że nie będę więcej wykorzystywać do cumowania drzew.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH