FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Opłaty za akcje ratownicze
Autor Wiadomość
~Siga2
Siga2

Pomógł: 48 razy
Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 1276
Wysłany: 2012-02-02, 12:10    [Cytuj]

Wracając do akcji ratowniczych w Polsce--- SF ! --Czy aby na pewno ?
-- Tu darmowa linia telfoniczna -- Dyżurny WOPR
--Dzień dobry chciałbym zgłosić wywrotkę jachtu na Jeziorze Mikołajskim ,załoga....
-- Zaraz ,zaraz .Czy załoga była ubezpieczona ?
-- Nie wiem ,ale załoga ....
-- Możemy to sprawdzić , proszę podać PESEL załogi .
-- Nie wiem ,ale....
--Jeżeli Pan nie zna to proszę się ich zapytać czy mają odpowiednie dochody z których mogą pokryć koszty akcji ratowniczej
--Panie ,ale przecież oni....
-- W przypadku braku ubezpieczenia autoryzowanej firmy szybko Panu policzymy przypuszczalne koszty akcji .
-- W zasadzie już po wszystkim .
-- W sytuacji gdy telefon został wykonany nieuzasadnienie , koszty ponosi dzwoniący . Panie Wiśniewski został pan namierzony przez nasz system ,a rachunek za rozmowę zostanie wysłany pocztą .

Godzę się na to żeby wszelkie akcje ratownicze były płacone min. z moich pieniędzy bez względu na to czy ktoś łowi ryby ,pływa łódką , lata paralotnią czy hoduje amatorsko piranie . Jeżeli ten element życia zostanie skomercjalizowany to po latach doprowadzi do skrajnych sytuacji w których naczelną sprawą bedzie ściągnięcie kasy i bezrobotnego który łowi ryby pod lodowo nie będzoie stać na akcję ratowniczą więc ,albo taka akcja będzie przeprowadzana minimalnym nakładem sił ,albo po akcji z braku możliwści ściągnięcia pieniędzy z ratowanego wejdzie komornik lub po rozprawie sądowej zostanie "nieutopiony do końca" zamknięty w więzieniu /pewnie na nasz koszt / Druga sprawa hipotetyczna .Jestem ubezpieczony ,ktoś włączył /bezzasadnie ,tak jak to miało miejscew 2011 / błyskające światła na Niegocinie .Zbiegiem okoliczności wywrca się łódka czy kajak .Akcja ratownicza zostaje przeprowadzona ,tylko że ubezpieczyciel dowiedział się że światła błyskające zabraniają pływania ,w związku z tym komornik, sąd itd. --
W proponowanej przez niektórych z Was rowiązaniach moim zdaniem powinno przestać sie ratować " za darmo " również wszystkich którzy w swoim życiu postępuję nierozsądnie lub np. są "pod wpływem" .Można założyć że pijak wywracający się na chodniku ,nie powinien obciążać kosztami nas wszystkich . Cos takiego może dotyczyć również dzieciaka który jeżdzi na wrotkach i przez głupotę wjęchał na ulicę gdzie został ptrącony przez auto itd.itp.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 460 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 30716
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-02-02, 12:31    [Cytuj]

Siga2 napisał/a:
Wracając do akcji ratowniczych w Polsce--- SF ! --Czy aby na pewno ?
-- Tu darmowa linia telfoniczna -- Dyżurny WOPR


Apropos "darmowych linii telefonicznych WOPR". Kolejna historyjka prawdopodobna nawet dziś.

Doszło do wypadku młodych ludzi na jeziorze. Całe szczęście wszyscy mają telefony. Wybierają reklamowany wszędzie komercyjny numer "ratunkowy" 60 11 00 1 00. W słuchawce słychać - "nie masz wystarczającej ilości środków aby zrealizować to połączenie". Na sąsiedniej łódce inny młody człowiek ma telefon w Erze. Dzwoniący tłumaczy dyspozytorowi lokalizację wypadku... nagle w słuchawce słychać "Połączenie zostało przerwane - doładuj konto" :-P Na jeziorze słychać paniczne wołanie - "Kto ma telefon w Plusie???!!!!"

Chyba tylko w Polsce numer ratowniczy może być płatny.

Wracając do sedna. Każdy z nas płaci ubezpieczenie przymusowe w podatkach na ZUS. Dzięki temu, że wszystko jest teoretycznie bezpłatne - pieniędzy nie wystarcza na nic.
Moja propozycja jest taka, żeby wysokość składki była uzależniona od "bezszkodowości" - ten, który jest lekkomyślny niech płaci więcej, a ten który tylko siedzi w domu i trzy razy obejrzy się na przejściu dla pieszych niech płaci symbolicznie.
W tej chwili biedak, którego nigdy nie będzie stać na zakup nart i wyjazd w góry dokłada się w takim samym stopniu do akcji helikoptera GOPR, co ekstremalny snowboardzista. itp. itd.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13687
Wysłany: 2012-02-02, 12:50    [Cytuj]

Siga2. Ratuje się zawsze. Bez zbędnych pytań. Po akcji następuje rozliczenie. Bezdomny czy biedny trudno jest obciążeniem społeczeństwa tak czy inaczej. Jeżeli bezdomny jest na tyle głupi, że ryzykuje spłatę długu za ewentualne ratowanie jego tyłka, gdyby w przyszłości zaczął zarabiać to jest jego wolny wybór.
Ale dlaczego mam płacić za hobby czy zabawę możnych. A możni jak to możni. Niektórzy wymyślają nowe zabawy, co raz bardziej ryzykowne i wszyscy nawet Ci biedni mają płacić w postaci darmowego ubezpieczenia za takie zabawy? Moim zdaniem nie.

Ludzie nie szanują tego co dostają bezpłatnie i tak długo jak nie będzie odczuwalnych konsekwencji za postępowanie, nie będą szanować. A niektórzy nawet wykorzystują sytuację.
Niestety tak to widzę i boleję nad tym.
 
 
zenek

Pomógł: 265 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14698
Wysłany: 2012-02-02, 12:56    [Cytuj]

Siga2 napisał/a:

W proponowanej przez niektórych z Was rowiązaniach moim zdaniem powinno przestać sie ratować " za darmo " również wszystkich którzy w swoim życiu postępuję nierozsądnie lub np. są "pod wpływem" .Można założyć że pijak wywracający się na chodniku ,nie powinien obciążać kosztami nas wszystkich . Cos takiego może dotyczyć również dzieciaka który jeżdzi na wrotkach i przez głupotę wjęchał na ulicę gdzie został ptrącony przez auto itd.itp.

W tej całej dyskusji można być za nawet przeciw. Trudno się nie zgodzić z Sigą2. Można zażądać dodatkowego ubezpieczenia od każdego. Od palacza bo świadomie naraża się na utratę zdrowia, od smakoszy kawy bo też szkodliwa, a w końcu od każdego bo spożywa nafaszerowane chemią produkty. Te wszystkie postępowania narażają na nieuzasadniony wydatek NFZ czyli podobnie jak z kosztami akcji ratowniczej. Gdyby obywatel postępował zgodnie z zaleceniami, wytycznymi itp. to kasa zostałaby w budżecie.
Z drugiej strony jeżeli ktoś świadomie bierze udział w ekstremalnym przedsięwzięciu z dużą dozą ryzyka powinien zawrzeć dodatkowe ubezpieczenie. Teraz kwestia co zaliczyć do takich sfer ryzyka?
Otóż IMHO żeglarstwo nie jest taką sferą o szczególnie dużym ryzyku jak i pozostałe sporty wodne. Nagłaśniane są bardzo mocno wypadki z udziałem wędkarzy na lodzie. Myślę, że takich wędkarzy są tysiące, a wypadek dotyczy jednostek. W statystyce pewnie byłby do pominięcia.
Reasumując uważam, iż akcje ratownicze na wodzie nie powinny być obwarowane dodatkowymi ubezpieczeniami lub obciążaniem ich kosztami poszkodowanych. Nie można wszystkiego przeliczać na złotówki i rozpatrywać w kategorii zysku i strat. Jest dużo więcej sfer życia gdzie marnotrawi się dużo większe pieniądze.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 460 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 30716
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2012-02-02, 13:07    [Cytuj]

Zenek. Obecnie każda prywatna ubezpieczalnia zanim podpiszesz umowę np. ubezpieczając się "na życie" przeprowadza wywiad pytając m.in. o to, czy uprawiasz sporty ekstremalne (mają swoją listę). O tego co zadeklarujesz zależy wysokość Twojej składki. Możesz oczywiście skłamać i płacić mniej... jednak w przypadku wypadku "podczas uprawiania" ubezpieczalnia będzie miała "haka" aby nie wypłacić ci odszkodowania.
W ubezpieczeniach komunikacyjnych jest podobnie - za szkodowość otrzymujesz zwyżki składki, za bezwypadkowość składka jest obniżana.

W państwowym systemie wszystko trafia do jednego bałaganu (delikatnie mówiąc), a potem jest najczęściej marnowane. W relacjach radiowych na temat ściągnięcia z kry 4 wędkarzy (jednego zabrano wcześniej) mówiono o badaniach lekarskich "uratowanych" mimo, że żadne z nich nie zmoczył nawet nogi. Jeżeli już wysłano karetkę (a karetki są prywatne), to wykonano rutynowe, choć zbędne badania obciążając NFZ "kosztami leczenia" 4 lub 5 osób.
 
 
zenek

Pomógł: 265 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14698
Wysłany: 2012-02-02, 13:15    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:

W państwowym systemie wszystko trafia do jednego bałaganu (delikatnie mówiąc), a potem jest najczęściej marnowane.

Trudno się z Tobą nie zgodzić, a ponieważ tak właśnie jest, to niech lepiej będą z tych pieniędzy finansowane akcje ratownicze, niż miałyby być wydane na kolejne pałace (ZUS) czy inne bzdurne inwestycje.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 211 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9808
Wysłany: 2012-02-02, 13:27    [Cytuj]

pough napisał/a:
Ale dlaczego mam płacić za hobby czy zabawę możnych. A możni jak to możni. Niektórzy wymyślają nowe zabawy, co raz bardziej ryzykowne i wszyscy nawet Ci biedni mają płacić w postaci darmowego ubezpieczenia za takie zabawy? Moim zdaniem nie.


Hola-hola!
Dlaczego uważasz, że płacisz za zabawę możnych? To Możni za Ciebie płacą - płacą wyższe składki. Płacą je w ogóle, w odróżnieniu od wielu osób, które składki nie płacą a korzystają z praw na tym samym poziomie, jak wspomniani możni.

Druga sprawa - dlaczego nagle się nie zaliczasz do możnych? Stać Ciebie na żeglarstwo i hobby - jesteś możny. Ci dwaj wędkarze być może poszli na ryby by rzucić je wnukom wieczorem na patelnie. Ty na jacht wchodzisz zawsze dla przyjemności. A więc jesteś możny i "dlaczego mam płacić za hobby możnych" jest nie na miejscu.

Mało tego, co to za tekst "dlaczego mam płacić za kogoś tam"? Każdy płaci za siebie. Ja swoje składki co miesiąc dzielnie płacę. Jak będę potrzebował ratunku - nie sięgnę do Twojej kieszeni, tylko skorzystam z części tego, co już zapłaciłem lub zapłacę.

Jeżeli mam się ubezpieczać prywatnie - proszę mi wkazać za co teraz płacę.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13687
Wysłany: 2012-02-02, 13:51    [Cytuj]

Wcale nie jestem pewien czy składki są wyższe. Niektórzy płacą minimum mimo posiadania sporych kont - to po pierwsze.

Ja nie uciekam od płacenia za swoje ubezpieczenie. Wrecz chętnie dodatkowo się ubezpieczam - to po drugie. Wolę, by ewentualne ratowanie mojej osoby było pokryte z ubezpieczenia dodatkowego, które wykupię niż mam odebrać środki na np. przeszczep ratujący życie jakiemuś dziecku.

I po trzecie - ubezpieczalnie komercyjne dają ubezpiczenie na podstawowych warunkach. Jeżeli chcesz, by ubezpieczenie obejmowało dodatkowe okoliczności (a za takie uważam ryzyko związane z realizowaniem przyjemności) to płacisz podwyższoną stawkę.

Ubezpieczenie społeczne nie przewiduje poziomów ryzyka i stawka na tym samym poziomie zarobków jest jednakowa niezależnie od tego, czy ktoś wystawia siebie na podwyższone ryzyko w związku z zaspokajaniem swoich przyjemności, czy nie wystawia.
Wnisek na porównywalnym poziome zarobków, Ci którzy żyją skromnie płacą za tych którzy hulają.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 211 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9808
Wysłany: 2012-02-02, 13:55    [Cytuj]

Spoko :roll:
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13687
Wysłany: 2012-02-02, 13:57    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Spoko :roll:
A mozesz rozwinąć? :roll: :-D
 
 
Artur 66

Pomógł: 66 razy
Wiek: 53
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 3515
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-02, 14:17    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Od palacza bo świadomie naraża się na utratę zdrowia...


Palacze już płacą za swoje "hobby" ;-) , wpływy do budżetu z akcyzy na wyroby tytoniowe są nie takie małe :-P :mrgreen:
 
 
zenek

Pomógł: 265 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14698
Wysłany: 2012-02-02, 14:20    [Cytuj]

Artur 66 napisał/a:

Palacze już płacą za swoje "hobby" ;-) , wpływy do budżetu z akcyzy na wyroby tytoniowe są nie takie małe :-P :mrgreen:

A w związku z tym powinni być wręcz uprzywilejowani we wszelkich akcjach ratujących im życie i zdrowie. "Pan palący, a to śmigłowiec już czeka" :-P :mrgreen: . Przecież trzeba dbać o takie "dojne krowy".
 
 
Artur 66

Pomógł: 66 razy
Wiek: 53
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 3515
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-02, 14:29    [Cytuj]

W końcu czuję się doceniony, za swoje wspomaganie budżetu :-P , dzięki ;-) :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez Artur 66 2012-02-02, 14:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 96 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 7044
Skąd: Wawer
Wysłany: 2012-02-02, 14:31    [Cytuj]

Artur ! Musisz zmniejszyć waszą z Asią ( :-> ) składkę do budżetu !
 
 
~Siga2
Siga2

Pomógł: 48 razy
Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 1276
Wysłany: 2012-02-02, 14:32    [Cytuj]

pough napisał/a:
plitkin napisał/a:
Spoko :roll:
A mozesz rozwinąć? :roll: :-D
-- Plitkin prowadzi hulaszczy tryb życia i pewnie o to mu chodziło kiedy pisał spoko.
Ostatnio widziałem jak Plitkin hulał na nogach i do tego był nieubezpieczony!!!! Tak więc hula na on żesz na nasz koszt ,poza tym słyszałem że jest nieuzasadnienie rozrzutny w swoich nieubezpieczonych i niebezpiecznych hobby do tego stopnia że /to też plotka /gra w ping ponga /o tym nawet piosenkę napisała Kora / ,a jest to sport gdzie piłka rozpędzona do 78 km/h może wybić oko. Potem wiadomo --Śmigłowiec ,reanimacja ,karetka i wszystko to na koszt podatnika -- Spoko!!
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 96 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 7044
Skąd: Wawer
Wysłany: 2012-02-02, 14:38    [Cytuj]

Ale rozdzielmy 2 wątki w tej dyskusji :
1. kto ma płacić za CAŁĄ akcję ratowniczą.
2. jakaś opłata, żeby się ludzie zastanowili co robią.
Gdy wchodzą np.na lód, to wpadnięcie do wody jest dla nich b.hipotetyczne. Ale gdy ew.akcja ratunkowa będzie się wiązała z opłatą np.100 zł, to może poruszy w nich kilka szarych komórek.
Ostatnio zmieniony przez MirekMors 2012-02-02, 14:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13687
Wysłany: 2012-02-02, 14:49    [Cytuj]

Siga2 napisał/a:
pough napisał/a:
plitkin napisał/a:
Spoko :roll:
A mozesz rozwinąć? :roll: :-D
-- Plitkin prowadzi hulaszczy tryb życia i pewnie o to mu chodziło kiedy pisał spoko.
Ostatnio widziałem jak Plitkin hulał na nogach i do tego był nieubezpieczony!!!! Tak więc hula na on żesz na nasz koszt ,poza tym słyszałem że jest nieuzasadnienie rozrzutny w swoich nieubezpieczonych i niebezpiecznych hobby do tego stopnia że /to też plotka /gra w ping ponga /o tym nawet piosenkę napisała Kora / ,a jest to sport gdzie piłka rozpędzona do 78 km/h może wybić oko. Potem wiadomo --Śmigłowiec ,reanimacja ,karetka i wszystko to na koszt podatnika -- Spoko!!

No dobrze. To powiedzcie mi jak podzielić budżet, którego nie starcza na wszystko. Najpierw ratujemy życie żeglarza, bo oczywiście byl na jeziorze czy w morzu za karę, a nie z własnej nieprzymuszonej woli, czy najpierw ratujemy dziecko ciężko chore, które w niczym nie zawiniło, że zachorowało. A może emeryta, który walczył za moją i Twoja wolność i ciężko pracował, ale się nie dorobił, a może tego co bezmyślnie naraża siebie na niebezpieczeństwo. Co najpierw. Albo podajcie realne źródła skąd wziąć brakujące środki.

PS. Moje zdanie jest oczywiste. Przyjemności na końcu. A jeżeli środków na przyjemności nie starcza to dodatkowa zrzutka tych co te przyjemności chcą mieć.
Ostatnio zmieniony przez pough 2012-02-02, 14:55, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~Siga2
Siga2

Pomógł: 48 razy
Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 1276
Wysłany: 2012-02-02, 14:56    [Cytuj]

pough napisał/a:

No dobrze. To powiedzcie mi jak podzielić budżet, którego nie starcza na wszystko. Najpierw ratujemy życie żeglarza, bo oczywiście byl na jeziorze czy w morzu za karę, a nie z własnej nieprzymuszonej woli, czy najpierw ratujemy dziecko ciężko chore, które w niczym nie zawiniło, że zachorowało. A może emeryta,

To proste-- Ratujemy dziecko ,bo będzie w przyszłości płaciło ZUS, Emeryta nie ratujemy bo jest to kompletnie nieopłacalne finansowo , żeglarzowi pomogą koledzy , bo jak mówi piosenka -- Wszyscy żeglarze to jedna rodzina starszy i młodszy chopak i dziewczyna .
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13687
Wysłany: 2012-02-02, 15:06    [Cytuj]

Siga2 napisał/a:
pough napisał/a:

No dobrze. To powiedzcie mi jak podzielić budżet, którego nie starcza na wszystko. Najpierw ratujemy życie żeglarza, bo oczywiście byl na jeziorze czy w morzu za karę, a nie z własnej nieprzymuszonej woli, czy najpierw ratujemy dziecko ciężko chore, które w niczym nie zawiniło, że zachorowało. A może emeryta,

To proste-- Ratujemy dziecko ,bo będzie w przyszłości płaciło ZUS, Emeryta nie ratujemy bo jest to kompletnie nieopłacalne finansowo , żeglarzowi pomogą koledzy , bo jak mówi piosenka -- Wszyscy żeglarze to jedna rodzina starszy i młodszy chopak i dziewczyna .

:mrgreen: Poczekam, aż będziesz emerytem i zadam pytanie ponownie. :mrgreen:
Jak widać jak trzeba podejmować decyzje, to nic już nie jest takie oczywiste. ;-) :-D
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 211 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9808
Wysłany: 2012-02-02, 15:26    [Cytuj]

pough napisał/a:
plitkin napisał/a:
Spoko :roll:
A mozesz rozwinąć? :roll: :-D


Rozwijam: spoko luz ;-)


A na poważnie - wycofuje się z dyskusji poprostu. Wysłuchałem i zrozumiałem argumenty i nie mam wewnętrznego poczucia, że ta dyskusja wymaga kontynuacji. Poprostu wycofałem się po-angielsku.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2012-02-02, 15:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH