FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2013-05-29, 23:12
Lazy jack-czy niezbędny?
Autor Wiadomość
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-11, 23:49    [Cytuj]

Mimo wszystko nie zgodze sie z Tobą Adamie. Bardzo cysto pływam sam na Mazurach, i uwazam, ze lazy jack z pokrowcem daje mi komfort psychiczny polegajacy na tym że jak grot zejdzie w dół, to nie musze się już nim zajmowac. Ja nie mam czasu ani rąk, zeby dalej zajmować się klarowaniem grota na bomie. A nawet jak cąły grot nie cały zejdzie, to też juz nic się nie dzieje, bo jest między linkami lazy jacka. Owszem, trzeba ustawić się do wiatru, żeby go zrzucić. Ale bez lazy jacka też cięzko zrzucic zagiel na innym kursie. W fordewindzie mówisz? To chyba jak wieje 1 -2 B :-D Przy silniejszym wietrze pracujacy żagiel jest nie do ruszenia, bo wykłada się na profil masztu i daje olbrzymi opór. Wtedy nie ma wyjścia trzeba iść do masztu i rwać go pazurami w dół. Tak samo jak z lazy jackiem. Tu nie widze różnicy.

A jeszcze powiedz, co powoduje, ze bez lazy jacka łatwiej kłaść maszt?
Ostatnio zmieniony przez Szaman3 2011-12-11, 23:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28386
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-12-11, 23:57    [Cytuj]

Mariusz Główka napisał/a:
A jeszcze powiedz, co powoduje, ze bez lazy jacka łatwiej kłaść maszt?


Na niektórych jachtach trzeba wypinać bom. To dodatkowe linki do obsługi i do pałętania się po pokładzie.
 
 
kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-12-12, 00:37    [Cytuj]

Mariusz Główka napisał/a:
Mimo wszystko nie zgodze sie z Tobą Adamie. Bardzo cysto pływam sam na Mazurach, i uwazam, ze lazy jack z pokrowcem daje mi komfort psychiczny polegajacy na tym że jak grot zejdzie w dół, to nie musze się już nim zajmowac. Ja nie mam czasu ani rąk, zeby dalej zajmować się klarowaniem grota na bomie. A nawet jak cąły grot nie cały zejdzie, to też juz nic się nie dzieje, bo jest między linkami lazy jacka. Owszem, trzeba ustawić się do wiatru, żeby go zrzucić. Ale bez lazy jacka też cięzko zrzucic zagiel na innym kursie. W fordewindzie mówisz? To chyba jak wieje 1 -2 B :-D Przy silniejszym wietrze pracujacy żagiel jest nie do ruszenia, bo wykłada się na profil masztu i daje olbrzymi opór. Wtedy nie ma wyjścia trzeba iść do masztu i rwać go pazurami w dół. Tak samo jak z lazy jackiem. Tu nie widze różnicy.

Mariusz, nie widziałes nigdy grota wywianego z lazy jacka po zrzuceniu go? Ja kilkukrotnie. Raz wyciągałem z szuwarów jacht, który taki kalafior zaciągnął w trzcinowisko. Pływał tata z corką, która niezbyt sobie radziła(tata też ;-) ) i nie zdązyła zaciągnąć zamka pokrowca, jak szkwał wywiał grota poza linki i pociągnąl łódkę(na silniku!) burtą w trzciny.
Bez lazy jacka, z poluzowaną topenantą i na luźnej talii, spokojnie da się przy uzyciu pewnej siły, co prawda, zrzucić grota w baksztagu czy fordewindzie wyciągając go z likszpary masztu. Jak jestes sam i zrobi Ci się kalafior w linkach od lazy jacka, to masz duży problem. Przy silnym wietrze silnik może nie dać rady. Oczywiście, rozmawiamy o sytuacjach ekstremalnych, doświadczony żeglarz strategicznie rozplanowujący miejsca bezpiecznego zrzucania i stawiania żagla takich problemów normalnie nie powinien mieć. Ale czasem awaria się zdarzy każdemu. Równiez w przypadku dużego przechyłu na łódce mieczowej, gdy pokrowiec lazy jacka "chwyci" wodę, prawdopodobieństwo wywrotki mocno wzrasta w stosunku do sytuacji, gdy zmoczy się nok "gołego" bomu.
Mariusz Główka napisał/a:

A jeszcze powiedz, co powoduje, ze bez lazy jacka łatwiej kłaść maszt?

Zbyszek odpowiedział :-)
Strasznie mnie denerwują osobnicy, którzy zamiast wypiąć bom, kładą go na bok i płyną mając go wystawionego metr-dwa poza burtę. I jeszcze żadają, żeby im ustapić miejsca pod mostem, bo się nie mieszczą. A z jakiej racji ja mam jakiemuś leniowi, któremu się nie chciało wypiąć bomu, bo musi szpanować lazy jackiem, ustępować i uciekać w przybrzezne płycizny, bo panisko sobie płynie i ma miec wygodnie? Łódka ma określoną szerokość, wyznaczoną przez burty i pływanie z wystawionymi poza nie różnymi rzeczami jest, moim zdaniem, sprzeczne z etyką żeglarską. A żądanie ustąpienia z powodu tego, że się nie chciało wypiąc bomu, uważam za zwykłą bezczelność.
 
 
Artur 66

Pomógł: 66 razy
Wiek: 53
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 3515
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-12, 10:34    [Cytuj]

pough napisał/a:
Artur 66 napisał/a:
pough napisał/a:

IMHO tylko na kursach ostrych. Na wolnych nie ma takiego znaczenia, a wręcz masz gorszy profil.


Na ostrych i połówkach, a czemu na pełnych gorszy?

Lik dolny nie zamyka głębokości żagla, na czym nam zależy na przy słabych wiatrach na wolnych kursach.


Na jachtach regatowych, lik dolny również nie jest wprowadzany do likszpary bomowej.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7502
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2011-12-12, 12:28    [Cytuj]

Cytat:
Na jachtach regatowych, lik dolny również nie jest wprowadzany do likszpary bomowej.



Zalezy od przepisów klasowych : fin , Ok . cadet, 420 , 470 maja likszparę i dolny grot na liklinie. W nowszych konstrukcjach rezygnuje sie z likszpary na bomie , jak równiez czesto z likszpary na maszcie, np Laser. Zakres tolerancji regulacji lików w jachtach regatowych monotypowych jest ścisle określony przepisami klasowymi.Ogólnie jest tendencja do upaszczania konstrukcji jachtów regatowych.


Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2011-12-12, 12:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|węzełek

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 28 Wrz 2011
Posty: 2484
Wysłany: 2011-12-12, 15:21    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Mariusz Główka napisał/a:
A jeszcze powiedz, co powoduje, ze bez lazy jacka łatwiej kłaść maszt?


Na niektórych jachtach trzeba wypinać bom. To dodatkowe linki do obsługi i do pałętania się po pokładzie.


Dokładnie tak! Przy kładzeniu masztu, jak ekipa na jachcie jest prawie damska, to w LJ potrzebne są trzy osoby(zrzucanie grota + kładzenie masztu). No i rzeczywiście ilość sznurków może przerażać, nie wspomnę o tym, że często linki LJ, plączą się przy stawianiu grota. Jak dla mnie to dodatkowy bajer lekko utrudniający życie, ale być może Piotr ma rację, że chroni żagiel przed promieniami słonecznymi, o to trzeba by było spytać się tych co mają czarterownie? :roll:
Adam ma też rację, że jedna osoba musi stać wysoko na kabinie, co przy trudnych warunkach wiatrowych,i malej nieuwadze, może skończyć się nieprzyjemnie .
Osobiście, jak bym miała do wyboru do wyczarterownia dwa takie same jachty, jeden z Lj, a drugi bez, wolała bym ten bez. Za to w 100% podoba mi się nowoczesny wynalazek - rolfok. Ale to nie o tym temat :-D
 
 
Artur 66

Pomógł: 66 razy
Wiek: 53
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 3515
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-12, 15:36    [Cytuj]

węzełek napisał/a:
Za to w 100% podoba mi się nowoczesny wynalazek - rolfok. Ale to nie o tym temat :-D


Ale poruszony ;-) , pamiętacie wypowiedzi starych wilków, jak wchodziły rolery foka, jakie to same wady ma i tylko bajer dla leniwych, nic więcej :-P :lol: .
Ostatnio zmieniony przez Artur 66 2011-12-12, 15:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28386
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-12-12, 15:57    [Cytuj]

węzełek napisał/a:
<...>No i rzeczywiście ilość sznurków może przerażać, nie wspomnę o tym, że często linki LJ, plączą się przy stawianiu grota. Jak dla mnie to dodatkowy bajer lekko utrudniający życie, ale być może Piotr ma rację, że chroni żagiel przed promieniami słonecznymi, o to trzeba by było spytać się tych co mają czarterownie?<...>


Gwoli wyjaśnienia.

Wielu ludzi tak naprawdę nie wie co to jest ten lazy jack i sądzi, że to pokrowiec na grota zamontowany na bomie... tymczasem lazy jack to jedynie linki ułatwiające zrzucanie grota. Pokrowiec nosi nazwę main drop system.

U nas potocznie ale błędnie przyjęło się nazywać lazy jackiem komplet linek i pokrowiec.
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 48
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2011-12-12, 16:03    [Cytuj]

węzełek napisał/a:
No i rzeczywiście ilość sznurków może przerażać, nie wspomnę o tym, że często linki LJ, plączą się przy stawianiu grota.

Na to mam dość dobry patent. Niżej na zdjęciu. Kiedyś już o tym pisałem ale żeby nie szukać dam jeszcze raz. Widoczna na zdjęciu linka to nic innego jak guma z hipermarketu. Przy kładzeniu masztu, utrzymuje linki z LJ przy maszcie i nic się nie plącze, a w każdym razie plącze o wiele mniej. Dodatkowo normalnie przy stawianiu linki są ściągnięte blizej masztu i po przejściu górnej listwy nie ma już szans że któraś kolejna się pod nie zahaczy. Ja tam LJ lubię, nigdy nie miałem z nim problemów, a w chwilę po zrzuceniu grota mam go zapakowanego. Jeszcze mi się nie zdarzyło żadne wywianie. Więcej pływam sam niż z załogą i z reguły wystarcza mi inercji żeby wyostrzyć do wiatru zrzucić grota i zapiąć LJ. Zmarlować na bomie bym na pewno nie zdążył.

lj_guma.jpg
Plik ściągnięto 13958 raz(y) 43,7 KB

 
 
kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-12-12, 16:11    [Cytuj]

Artur 66 napisał/a:
węzełek napisał/a:
Za to w 100% podoba mi się nowoczesny wynalazek - rolfok. Ale to nie o tym temat :-D


Ale poruszony ;-) , pamiętacie wypowiedzi starych wilków, jak wchodziły rolery foka, jakie to same wady ma i tylko bajer dla leniwych, nic więcej :-P :lol: .


Sam roller ma dużo wad. Dopiero system sztywnego sztagu z rolerem jest w pełni funkcjonalny.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7502
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2011-12-12, 18:33    [Cytuj]

Ja zawsze wypinam bom z masztu , dodatkowo wypinam też dirki z pokrowca. dzieki temu po 6 latach żedglugi mam wszystkie pełazacze. Widziałem jak to robią czarterowcy na WJM to nóż w kieszeni mi się otwierał. No wkońcu nie jego jacht. Co do lazy icków to ja zamontowałem bloki zwrotne poniżej salingów i mam spokój, nic mi sie nie plącze podczas stawiania grota. Czasmi mi się zahaczy pierwsza listew , ale wtedy jestem wstanie sięgnąć reką z kokpitu. Jeżeli chcemy mieć żagle na jachcie to pokrowiec jest niezbędny. Szczególnie zagle regatowe silnie kolendrowane są wrazliwe na promienie UV. Kolega miał foka bez osłony uV. Pod koniec sezonu ( żagiel roczny ) z liku wolnego foka zostały mu tylko frędzle. Podczas żeglugi luzuje dirki i pokrowiec na żagiel podpinam załozonymi gumkami pod bom , tak więc żadna dysza mi się nie tworzy.
Pewnie wymaga to troche wiecej zachodu, ale jak widzię żeglarzy , którzy sa nawet tak leniwi ,że nie chce im sie pochowac odbijaczy , to co dopiero mówić o luzowania dirków , odpinaniu bomu, przy kładzeniu masztu i innych rzeczach.

Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2011-12-12, 18:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 48
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2011-12-12, 19:16    [Cytuj]

Sławek z tym odpinaniem bomu to zależy od konkretnego egzemplarza jachtu i samego przegubu. Na armatorskim Janmorze 20 na którym pływam nie muszę odpinać bomu, wystarczy go położyć na pasie relingowym i nic się nie dzieje od kilku ładnych lat. Zanim jednak właściciel jachtu nie przedłużył podpórki masztu i ten kładł sie bardzo nisko bom trzeba było obowiazkowo odpinać.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7502
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2011-12-12, 19:31    [Cytuj]

marekj napisał/a:
Sławek z tym odpinaniem bomu to zależy od konkretnego egzemplarza jachtu i samego przegubu. Na armatorskim Janmorze 20 na którym pływam nie muszę odpinać bomu, wystarczy go położyć na pasie relingowym i nic się nie dzieje od kilku ładnych lat. Zanim jednak właściciel jachtu nie przedłużył podpórki masztu i ten kładł sie bardzo nisko bom trzeba było obowiazkowo odpinać.


A co z pełzaczami zostają w maszcie , czy zdejmujesz ?. Czy podczas kładzenia masztu nie wystepują naprężenia na pełazaczach ?

Sławek
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-12, 19:59    [Cytuj]

kursmazury napisał/a:
....Strasznie mnie denerwują osobnicy, którzy zamiast wypiąć bom, kładą go na bok i płyną mając go wystawionego metr-dwa poza burtę......... A żądanie ustąpienia z powodu tego, że się nie chciało wypiąc bomu, uważam za zwykłą bezczelność.

A mnie nie przeszkadzają..... bez przesady, wystawające maszty nie wystają dłużej niż ok. 50 cm .... ja nie mijam się na odległość 20-30 cm, więc mi nie przeszkadza wystający w ten sposób maszt u mijanego ...... nie spotkałem się też z żądaniem ustąpienia miejsca od kogokolwiek...... mam własną ocenę zastanej aktualnie sytuacji i po prostu moje nastawienie można określić w słowach "płyń i daj płynąć innym"...... jak widzę czyjąś nieporadność, staram się podpowiedzieć jak wyjść z błędu..... na tyle, na ile pozwala mi moje doświadczenie... w innym wypadku nie zabierm głosu..... ;-) :-D
 
 
~sceptyk

Pomógł: 20 razy
Dołączył: 06 Gru 2008
Posty: 808
Wysłany: 2011-12-12, 20:04    [Cytuj]

Lazy jack , jak to wygląda od strony firmy czarterowej , ma to oczywiście zalety jak i wady .Zacznijmy od wad , niestety to kosztuje i wymaga trochę pracy . Druga wada to , żeby postawić grota , trzeba spokojnie płynąć pod wiatr na silniku .Teraz zalety;
1 . Nie idzie podeptać buciorami żagla .
2 . 1-2 sezony żagiel wytrzymuje dłużej.
3 . Jest nieodzowny przy systemie szybkiego refowania (poprawia bezpieczeństwo ).
4. Najszybszy sposób marlowania grota , najmniej uciążliwy (upier....y )
Nie wyobrażam sobie ,iż mógłbym wynająć jacht bez lazy jacka , to jak bez obciągacza bomu .
Pozdrawiam
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 48
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2011-12-12, 21:42    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
A co z pełzaczami zostają w maszcie , czy zdejmujesz ?. Czy podczas kładzenia masztu nie wystepują naprężenia na pełazaczach ?

Zostają. Kilka razy po położeniu ruszałem pełzaczami ale wszystkie miały jakąś tam swobodę w maszcie więc tak źle nie jest.
 
 
<|węzełek

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 28 Wrz 2011
Posty: 2484
Wysłany: 2011-12-12, 21:47    [Cytuj]

Na potwierdzenie słów Sceptyka:
wszystkie żagle, grzeczniuchno ułożone do snu
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 48
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2011-12-12, 22:08    [Cytuj]

LJ to wygoda w turystycznym pływaniu. Gdy w czasach szkolno studenckich pływałem głównie Berylami, ale też jakimś Makiem, Sportiną czy Morsem (od sceptyka :mrgreen: ) nigdzie nie było LJ ale szybka załoga błyskawicznie marlowała i było fajnie. Teraz gdy pływam sam albo z rodziną to tak czy inaczej większość tych operacji musiałbym robić sam. To trwa a ja wolę żeglować i odpoczywać, a nie plątać się z marlowaniem - czasem po kilka razy dziennie.
 
 
AdamSz

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 168
Wysłany: 2012-10-06, 15:24    [Cytuj]

Pozwolę sobie odświerzyć temat. Pokrowiec na suwakach przyszyty do grota lub pokrowiec przymocowany do bomu. ...... czy ma to jakieś znaczenie (oprócz ceny ;-) i czy są jakieś różnice (plusy, minusy) w zachowaniu się jednego i drugiego rozwiązania przy żeglowanu ? czy może jedno i drugie "chodzi" tak samo i przyjęcie rozwiąnia nie ma tu żadnego znaczenia ? ..... Co Panowie na to ? pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez AdamSz 2012-10-06, 15:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
woh

Dołączył: 23 Cze 2012
Posty: 18
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2012-10-06, 16:05    [Cytuj]

Warto wspomnieć w tej dyskusji o rozwiązaniu pośrednim między lazy Jackiem a jego brakiem. Jest to V-bom. Nie ma linek jak w LJ, a grot po zrzuceniu wpada do boomu, który w przekroju ma kształt litery V.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH