FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2012-11-28, 03:41
Stacjonarny Diesel na Mazurach
Autor Wiadomość
Gierza

Dołączył: 20 Kwi 2016
Posty: 35
Wysłany: 2016-04-22, 13:06    [Cytuj]

Witam. Wszystkich pragnących silnik stacjonarny odsyłam do tematy Jednocylindrowy diesel Lister Petter. Jest to malutki silniczek idealny do małych jachtów i ludek, gdzie nie ma za dużo miejsca na zamontowanie napędu stacjonarnego.
 
 
Propeller

Wiek: 20
Dołączył: 20 Cze 2016
Posty: 6
Wysłany: 2016-06-20, 09:46    [Cytuj]

Dzień dobry,
W mojej opinii diesel stacjonarny jest wspaniałą rzeczą na jachcie. Lepsza manewrowość (możemy np. zacieśnić cyrkulację i zrobić piękny obrót w miejscu wykorzystując zarzucający wał) no i oczywiści niskie spalanie charakterystyczne dla diesla. Jak już mój poprzednik wspomniał na rynku jest coraz więcej małych silników idealnie mieszczących się na jachtach śródlądowych. Ja osobiście właśnie rozważam zakup Mini - 17 hiszpańskiego producenta Sole [jeżeli ktoś miał z nim styczność to zapraszam do tematu "Sole Diesel"]

Tak więc kończąc moją wypowiedź: uważam że silniki stacjonarne są wspaniałą rzeczą na jachtach każdego gabarytu.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 165 razy
Wiek: 39
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 8058
Wysłany: 2016-06-21, 21:17    [Cytuj]

Na silniku przyczepnym z racji rozlacznosci napedu i steru manewrowosc masz nieporownywalnie wieksza.
 
 
Propeller

Wiek: 20
Dołączył: 20 Cze 2016
Posty: 6
Wysłany: 2016-06-22, 09:01    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Na silniku przyczepnym z racji rozlacznosci napedu i steru manewrowosc masz nieporownywalnie wieksza.


Kolega wybaczy ale to brzmi dość... no cóż ja osobiście wole mieć strumień skierowany na płetwę sterową - bo to dopiero daje manewrowość jeśli kolega pamięta. Oczywiście jeśli chodzi koledze również o nieco mało eleganckie skręcanie silnika na burty by rufą zarzucić to przypominam o cyrkulacji - efekt ten sam ale.. hymmm umiejętności trzeba posiadać, albo z odbijaczami na burtach pływać i jacht na brzegu z ręki odpychać od kei.

Stacjonar nadaje pływaniu gracji i piękno manewrom + nie szpeci jednostki. Bo jak sądzę kapitana powinien obchodzić wygląd jego dumy. Chociaż jak widzę "żeglarzy" pływających na choinkach po całym jeziorze to nie dziwie się że są pośmiewiskiem i przestrogą dla wszystkich młodych adeptów szkółek żeglarskich w całym kraju.
 
 
~extant

Pomógł: 340 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14654
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-22, 09:11    [Cytuj]

Propeller napisał/a:
Stacjonar nadaje pływaniu gracji i piękno manewrom + nie szpeci jednostki...

... ale (nawet ze składaną śrubą) zmniejsza prędkość pod żaglami. :-P

Propeller napisał/a:
Bo jak sądzę kapitana powinien obchodzić wygląd jego dumy...

... znam takich "kapitanów", którzy przede wszystkim cenią prędkość pod żaglami swojej dumy. :-P
Ostatnio zmieniony przez extant 2016-06-22, 09:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 165 razy
Wiek: 39
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 8058
Wysłany: 2016-06-22, 09:12    [Cytuj]

Propeller napisał/a:
plitkin napisał/a:
Na silniku przyczepnym z racji rozlacznosci napedu i steru manewrowosc masz nieporownywalnie wieksza.


Kolega wybaczy ale to brzmi dość... no cóż ja osobiście wole mieć strumień skierowany na płetwę sterową - bo to dopiero daje manewrowość jeśli kolega pamięta. Oczywiście jeśli chodzi koledze również o nieco mało eleganckie skręcanie silnika na burty by rufą zarzucić to przypominam o cyrkulacji - efekt ten sam ale.. hymmm umiejętności trzeba posiadać, albo z odbijaczami na burtach pływać i jacht na brzegu z ręki odpychać od kei.

Stacjonar nadaje pływaniu gracji i piękno manewrom + nie szpeci jednostki. Bo jak sądzę kapitana powinien obchodzić wygląd jego dumy. Chociaż jak widzę "żeglarzy" pływających na choinkach po całym jeziorze to nie dziwie się że są pośmiewiskiem i przestrogą dla wszystkich młodych adeptów szkółek żeglarskich w całym kraju.


Wybacz, ale stawianie "elegancji" nad umiejętnościami żeglarskimi dla mnie jest abstrakcją. Wg mnie elegancka żegluga jest wówczas kiedy umiemy żeglować.
Nie widzę natomiast żadnego braku elegancji w skręcaniu silnikiem przyczepnym. Mógłbyś to rozwinąć - skąd taki pomysł z tym brakiem elegancji?
Co do różnic manewrowości - teza łatwa do obalenia. Jak sam piszesz - na dieslu do wykonania cyrkulacji potrzebujesz strumienia, czyli prędkości. Zwłaszcza na wsteczu, zwłaszcza przy istotnym efekcie śruby (różny promień skrętu w obie strony). Na silniku przyczepnym prędkości nie potrzebujesz, manewrowość jest nieporównywalna, możesz obracać się w miejscu wybierając za oś obrotu dowolny punkt na osi wzdłużnej jachtu - to oczywiste dla każdego, kto próbował i wie jak to jest.

IMHO dorabiasz filozofię do swojej miłości do silników diesla. Też je lubię, ale religii z tego nie robię.
 
 
Propeller

Wiek: 20
Dołączył: 20 Cze 2016
Posty: 6
Wysłany: 2016-06-22, 09:15    [Cytuj]

No tutaj już wchodzi kwestia odpowiedniego dobrania masy do powierzchni żaglowej. Jeżeli się wszystko dobrze policzy i dobierze to problemu nie ma. ;-) zresztą to są tak nominalne wartości prędkości. Równie dobrze możemy uważać że pierdnięciem za rufę zdobędziemy prędkość, która pozwoli nam pokonać rywala. :-P

A taki wspomniany koleś od doboru powinien znajdować się w każdej formie sprzedającej silniki.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 177 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 12458
Wysłany: 2016-06-22, 09:20    [Cytuj]

Propeller napisał/a:
plitkin napisał/a:
Na silniku przyczepnym z racji rozlacznosci napedu i steru manewrowosc masz nieporownywalnie wieksza.


Kolega wybaczy ale to brzmi dość... no cóż ja osobiście wole mieć strumień skierowany na płetwę sterową - bo to dopiero daje manewrowość jeśli kolega pamięta. Oczywiście jeśli chodzi koledze również o nieco mało eleganckie skręcanie silnika na burty by rufą zarzucić to przypominam o cyrkulacji - efekt ten sam ale.. hymmm umiejętności trzeba posiadać, albo z odbijaczami na burtach pływać i jacht na brzegu z ręki odpychać od kei.

Stacjonar nadaje pływaniu gracji i piękno manewrom + nie szpeci jednostki. Bo jak sądzę kapitana powinien obchodzić wygląd jego dumy. Chociaż jak widzę "żeglarzy" pływających na choinkach po całym jeziorze to nie dziwie się że są pośmiewiskiem i przestrogą dla wszystkich młodych adeptów szkółek żeglarskich w całym kraju.

Co ma elegancja do manewrowości. Tu bardziej chodzi o skuteczność.

W warunkach mazurskich, nie zawsze możesz wykorzystać strumień wody na płetwie, bo tę nieraz trzeba unosić o kąt potrzebny w płytkich miejscach w których przyszło manewrować. Wniosek, stacjonarny silnik w takich przypadkach nie zapewnia manewrowości nawet jeżeli umiesz.

Stacjonarny silni również spowalnia jacht poprzez opory śruby - nawet tej składanej.

Kolega zdaje się pisząc coś o pośmiewisku i przestrodze w ostatnim akapicie, chyba sam staje się pośmiewiskiem, nie rozumiejąc realiów mazurskiej turystyki, a ten post niech będzie dla kolegi przestrogą, że nie w ten sposób zdobywa się rynki.
 
 
Propeller

Wiek: 20
Dołączył: 20 Cze 2016
Posty: 6
Wysłany: 2016-06-22, 09:32    [Cytuj]

Rozwijając temat elegancji. - Niejednokrotnie spotykamy się z lożą szyderców na kei, która magicznym sposobem pojawia się zawsze i wszędzie i ocenia każdy ruch i manewr. W końcu przystań to miejsce gdzie można się popisać swoim kunsztem i umiejętnościami. To jest elegancja.
 
 
zenek

Pomógł: 241 razy
Wiek: 56
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 12631
Wysłany: 2016-06-22, 09:45    [Cytuj]

Propeller napisał/a:
Stacjonar nadaje pływaniu gracji i piękno manewrom + nie szpeci jednostki. Bo jak sądzę kapitana powinien obchodzić wygląd jego dumy.
Drogi przedstawicielu handlowy marki Sole, bo chyba spokojnie mogę używać takiego zwrotu :lol: !
To co piszesz o elegancji, pięknie i oszpecaniu jachtów silnikami przyczepnymi może daruj sobie, bowiem w gruncie rzeczy chodzi ci przecież o sprzedaż oferowanego przez siebie produktu, a nie poprawę wizerunku jachtów mazurskich.

A po za tym gdyby silniki stacjonarne tak świetnie nadawałyby się na Mazury, to na prawdę już dawno byłyby na większości jachtów, a nie na nielicznych.
Ja rozumiem, że zależy ci na sprzedaży ale wody z mózgu nam nie zrobisz. Pozdrawiam i życzę jak największych sukcesów w sprzedaży :-) !
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 177 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 12458
Wysłany: 2016-06-22, 09:49    [Cytuj]

Propeller napisał/a:
...W końcu przystań to miejsce gdzie można się popisać swoim kunsztem i umiejętnościami. To jest elegancja.

Ten silnik jest ze śrubą prawo czy lewoskrętną?

A propos kunsztu... proste pytanie...
Po której burcie jacht ze śrubą prawoskrętną ciaśniej chodzi na przód, a po której wstecz?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 381 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 22935
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-06-22, 09:52    [Cytuj]

Silniki stacjonarne mają niewątpliwie wiele zalet. Ich stacjonarność jest na Mazurach, gdzie dominują jachty czarterowe, ogromną wadą.

W przypadku awarii powodują przestój jachtu. Silnik zaburtowy jest przez firmę czarterową zamieniany na inny i jacht zarabia nadal.

Osobnym problemem jest dosyć powszechna nieumiejętność lokalnych firm odpowiedniego montażu silnika (mam na myśli dobór i sam montaż wału napędowego).
 
 
~Luke

Pomógł: 19 razy
Wiek: 46
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 784
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-22, 10:25    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Silniki stacjonarne mają niewątpliwie wiele zalet. Ich stacjonarność jest na Mazurach, gdzie dominują jachty czarterowe, ogromną wadą.

W przypadku awarii powodują przestój jachtu. Silnik zaburtowy jest przez firmę czarterową zamieniany na inny i jacht zarabia nadal.

Osobnym problemem jest dosyć powszechna nieumiejętność lokalnych firm odpowiedniego montażu silnika (mam na myśli dobór i sam montaż wału napędowego).

Nie dotyczy to tylko firm czarterowych... Mając silnik zaburtowy w razie awarii wrzucam go po prostu do samochodu i jadę do serwisu. Dla mnie graniczną wartością jest moje 9.9KM, które mogę sam (choć nie bez wysiłku) zdjąć z pantografu i zanieść do samochodu. To samo z serwisem po/przed sezonowym. Dodatkowo mam dostęp do śruby, jak się coś nawinie, to zdejmuję po prostu. Moim zdaniem na śródlądziu, gdzie nie występuje wysoka fala, a wodorosty są częste, silnik stacjonarny nie ma sensu. Pomijam już kwestię cumowania rufą do brzegu...
 
 
<|MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 58
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6691
Skąd: Wawer
Wysłany: 2016-06-22, 21:11    [Cytuj]

Dla mnie stacjonarny ma tylko 1 zaletę : alternator. Wady inni wymienili. Dodał bym hałas we wnętrzu.
Sam widziałem jak sternik nawinął muring i chciał-nie chciał musiał nurkować. W październiku...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH