FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2012-12-21, 13:30
Turyści wyjechali... łabędzie pozostały [uwaga drastyczne]
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28036
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-11-08, 00:18   Turyści wyjechali... łabędzie pozostały [uwaga drastyczne] [Cytuj]

Na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich dokarmianie ptaków resztkami chleba jest powszechne. Ptaki nauczone łatwym dostępem do pożywienia nauczyły się wręcz żebrać. Mało kto jednak wie, że dostarczanie dzikim ptakom pożywienia jest dla nich szkodliwe.

Pomijając fakt, że suchy chleb nie jest dobrym pokarmem dla ptaka wodnego i często powoduje choroby układu pokarmowego - dokarmianie ptaków wodnych latem powoduje u nich zanik naturalnego instynktu poszukiwania pożywienia i jesiennych odlotów do "ciepłych krajów".

Jesienią turyści wyjeżdżają, a głupie łabędzie przyzwyczajone do codziennego posiłku bez wysiłku - nie odlatują na zimę. Wiele łabędzich rodzin swoją decyzję o pozostaniu na Mazurach na zimę... przypłaca życiem całej rodziny.

Krótka fotorelacja z okolic narodzin łabędziej rodziny (mają tam gniazdo)... i śmierci głodowej.


Z daleka wydaje się, że ten łabędź spi...


...jest to jednak kamienny sen.


Nieco dalej kolejny młodzieniec...


...i jeszcze dwa.


Głowa rodziny jeszcze się jakoś "trzyma"...


...ale jego zgon to tylko kwestia czasu.


...podobnie jak kolejnego młodzieńca "pilnującego" zwłok na wpół rozszarpanej przez dziką zwierzynę matki.


Dzika przyroda rządzi się odwiecznym prawem silniejszego. Ta rodzina przegrała walkę o przetrwanie.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28036
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-11-08, 00:36    [Cytuj]

Długo zastanawiałem się, czy te zdjęcia umieścić w internecie. Myślę jednak, że ludziom ta wiedza jest potrzebna - nawet przekazana w taki sposób (bo takie obrazki zostają w pamięci dłużej niż suchy tekst).
 
 
~RZ

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 1686
Wysłany: 2011-11-08, 07:18    [Cytuj]

Tragiczne ,czy nie można uratować tych jeszcze żyjących .Sam nigdy nie karmie ani łabędzi ani kaczek nawet z tym walczę i widać że mam rację .
 
 
<|KadetOmega

Pomógł: 10 razy
Dołączył: 14 Maj 2010
Posty: 1460
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-11-08, 08:36    [Cytuj]

Dobijajace....
Okrutne w swojej wymowie.
 
 
niutka

Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 805
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2011-11-08, 08:36    [Cytuj]

Cytat:
Długo zastanawiałem się, czy te zdjęcia umieścić w internecie. Myślę jednak, że ludziom ta wiedza jest potrzebna - nawet przekazana w taki sposób (bo takie obrazki zostają w pamięci dłużej niż suchy tekst).


Niestety prawda.Myślę też ,że ludzie są po prostu nieświadomi. Wyobrażają sobie, że gdyby nie dokarmianie łabędzi czy kaczek, zginęłyby. Moim zdaniem wszędzie, gdzie jest możliwość takiego dokarmiania , powinny być tablice ze zdjęciami i opisem, tak jak to zrobił Zbyszek. Zdjęcia działają na wyobraźnię. Powiem szczerze, ja sama nigdy nie byłam pewna czy dokarmiać czy nie, a zjawisko dokarmiania jest powszechne i do tego utrwalane w społeczeństwie, bo bardzo często rodzice, dziadkowie chcą zrobić przyjemność swoim dzieciom/wnukom i na spacerek nad wodę biorą jakiś chlebek czy bułeczkę, żeby pokarmić zwierzątka.
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 47
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2011-11-08, 08:51    [Cytuj]

Kurcze - przyznam, że gdzieś tam w głowie zawsze była myśl że chlebek to nie jest to co ptaki wodne naturalnie mają jeść, oraz druga, że dokarmiający je ludzie są tylko przez dwa miesiące w roku. Nigdy nie byłem zwolennikiem dokarmiania ale też jakoś szczególnie ostro nie walczyłem z tym procederem i zdarzało się że dzieci rzucały chlebek łabądkom :oops: Trzeba być widać bardziej stanowczym.

Pytanie kto tak na prawdę jest w stanie, czyli ma środki na przeprowadzenie jakiejś akcji uświadamiającej, bo podejrzewam że większość ludzi jest nieświadoma co czyni. Ministerstwo Środowiska? - pewnie to do nich należy.
Czy tablice/plakaty to nie wiem, ale ulotki do rozdawania, choćby przez bosmanów przy okazji opłaty (s)portowej? Znając problemy narodu w czytaniu ze zrozumieniem powyższe zdjęcia były by bardzo potrzebne. Dysponując takimi materiałami można by nawet grzecznie je przekazać je na sąsiedni jacht gdzie właśnie odbywa się dokarmianie...
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6689
Skąd: Wawer
Wysłany: 2011-11-08, 09:13    [Cytuj]

Ja nie dokarmiam i innych na wodzie uświadamiam. Dodatkowo- łabędzie nakarmione np. chlebem nie jedzą roślin wodnych-ich naturalnego pokarmu. W efekcie, one giną a jeziora zarastają.
 
 
kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-11-08, 09:46    [Cytuj]

W dodatku trawienie chleba nie przychodzi ptakom wodnym łatwo. Chleb zalega w żołądku i zakwasza go, po czym procesy gnilne doprowadzają zwierzę do śmierci w męczarniach. Tak, jak by człowieka wypalała od wewnątrz na śmierć popularna zgaga. Dokarmianie jest dopuszczalne tylko w warunkach zimowych i nie chlebem a kaszą.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28036
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-11-08, 14:01    [Cytuj]

Jeszcze krótki filmik.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9386
Wysłany: 2011-11-08, 14:12    [Cytuj]

Uważam, że ta fotorelacja, komentarze i filmik powinny się pojawić na stronie głównej vortalu.
 
 
~RZ

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 1686
Wysłany: 2011-11-08, 14:28    [Cytuj]

A może przesłać to do P1 T niech pokażą na antenie bo my tu wiemy ale odbiór większy i dobry komentarz mogą lepiej zadziałać .
 
 
M-B

Wiek: 58
Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 176
Skąd: powiat nidzicki
Wysłany: 2011-11-08, 14:47    [Cytuj]

Relacja bardzo wymowna. Jednak dokarmianie moim zdaniem nie jest jedyną przyczyną takiego stanu rzeczy. Ilość łabędzi na szlaku WJM zmniejsza się zauważalnie z roku na rok. A karmiono łabędzie od zawsze. Ostatnie lata to wyraźny spadek liczebności. Zbyszku, może należałoby zainteresować sytuacją naukowców - weterynarzy z UWM w Olsztynie. Dodam, że obecność w biotopie norki amerykańskiej, obcego w naszym środowisku drapieżnika, napewno ma znaczący wpływ na ilość wyprowadzanych lęgów.
 
 
kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-11-08, 15:23    [Cytuj]

Tak samo zanikają łyski i perkozy. A kaczki jakos mają się świetnie. Norka specjalnie nie wybrzydza-łatwiej jest jej zeżreć kaczkę niż sporego łabędzia.
Kiedyś ludzi pływających po Mazurach było mniej. Mniej turysci wyrzucali do wody śmieci, w tym resztek jedzenia. Ptaki pasiono dla zabawy głównie w miastach, np. nad Kanałem Łuczańskim, obecnie robi się to na całym szlaku. Norki nie zabiły labędzi z fotorelacji-gdyby tak bylo, wszystkie byłyby zagryzione. Zrobił to, najprawdopodobniej głód i przymrozki. Na to by wskazywało ułożenie zwłok młodych-na początku myśleliśmy, że śpią. W przypadku ataku choroby pozycja, raczej, byłaby nienaturalna. Matkę najprawdopodobniej rozszarpały krukowate- sporo było w okolicy wron i kawek, a one zadziobują nawet żywe zwierzęta, jak tylko zobaczą, że te się nie mogą bronić.
Młode były z bardzo późnego lęgu. Podobna rodzinka jest na Zimnym Kącie-też całkiem "świeże" potomstwo.
A teraz idą mrozy...
 
 
M-B

Wiek: 58
Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 176
Skąd: powiat nidzicki
Wysłany: 2011-11-08, 16:30    [Cytuj]

Łysek ani perkozów nikt nie karmi chlebem , bo po prostu one tego nie jedzą. A jednak tych ptaków ubywa. Dzikich kaczek też ubywa. Widać je w portach, lecz prawie wcale w ich naturalnym środowisku. Nie dotyczy to tylko Szlaku, kaczka krzyżówka (nie wspominajac o innych gatunkach kaczek) moim zdaniem jest w regresie. Uważam że problemu nie wyjaśni snucie teorii, a rzetelne naukowe badania.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13919
Wysłany: 2011-11-08, 16:37    [Cytuj]

Po tym co Zbyszek pokazał jedno wiem na pewno. Nigdy nic nie dam żadnym dzikim ptakom. Może jeżeli zostają czasami jakieś pieniądze po jednych czy drugich regatach, wydrukować trochę ulotek samoprzylepnych i rozdać to w firmach czarterowych i wypożyczalniach sprzętu wodnego. Nie wiem, może to choć trochę pomoże tym ptakom.
 
 
kursmazury

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 2571
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-11-08, 16:50    [Cytuj]

M-B napisał/a:
Łysek ani perkozów nikt nie karmi chlebem , bo po prostu one tego nie jedzą. A jednak tych ptaków ubywa. Dzikich kaczek też ubywa. Widać je w portach, lecz prawie wcale w ich naturalnym środowisku. Nie dotyczy to tylko Szlaku, kaczka krzyżówka (nie wspominajac o innych gatunkach kaczek) moim zdaniem jest w regresie. Uważam że problemu nie wyjaśni snucie teorii, a rzetelne naukowe badania.


Widuję sporo kaczek w dzikim środowisku. Ale może rzeczywiście i ich populacja maleje. Norek nie widuję zbyt wiele, za to spore ilości bobrów. Uważam, że masz rację, potrzebne są rzetelne badania.
 
 
Marian

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Wrz 2010
Posty: 352
Wysłany: 2011-11-08, 18:15    [Cytuj]

Obserwowałem stadko kaczek na Małych Zamordejach.
Na początku było 10 sztuk małych, chodzących wierzchem po liściach grążeli.
Oczywiście wyjadały moją, tam rzucaną zanętę na ryby.

Zaprzyjaźniliśmy się do tego stopnia, że w sierpniu i wrześniu seniorka rodu pływała tak ze 3 metry od moich nóg, a młode, już tylko siedem, przepływały mi metr za plecami jak stałem w wodzie po kolana i czyściłem ryby.

Ich przysmakiem były wnętrzności rybek i łebki uklei.
By sobie poucztować zatracały instynkt samozachowawczy.

Kiedyś młoda się poczęstowała trupkiem uklei na haczyku.
Na szczęście nie zdążyła połknąć, a ja zdążyłem jej to wyperswadować.

Rozglądałem się za nimi, już za sześcioma, pod koniec października ale gdzieś się...ulotniły.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28036
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-11-09, 13:21    [Cytuj]

Przed chwilą dowiedziałem się, że sprawą łabędzi i kłusowników zajęło się lokalne stowarzyszenie Animals (lub jakoś tak) - dzwonili do mnie z prośbą o podanie dokładnej lokalizacji. W tej chwili strażacy (tylko ta służba publiczna w Giżycku posiada łodzie, które można tam zwodować) w asyscie straży gminnej pracują na jeziorze Wojsak.
 
 
~RZ

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 1686
Wysłany: 2011-11-09, 13:57    [Cytuj]

Napisz jak skończyła się ta akcja .
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28036
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-11-09, 16:48    [Cytuj]

Z tego co wiem akcja jest szersza. Łabędzie w każdym razie pozbierali... mimo, że początkowo (z tego co się dowiedziałem) wszystkie instytucje odmawiały zajęcia się "problemem", bo tak jak nie zbierają po lasach padłych jeleni, czy na drogach przejechanych kotów - tak nie chcieli zbierać łabędzi. Animalsi mają jednak "większą siłę przebicia" - podobno zasugerowali, że ptaki mogą być chore na "ptasią grypę" lub coś w tym rodzaju... i w końcu "zmusili" służby do "działania". "Pozbierane" łabędzie przejdą teraz kompleksowe badania epidemiologiczne i inne. Czy potrzebnie czy nie - nie oceniam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH