FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2013-05-30, 00:30
problemy z mieczem szybrowym
Autor Wiadomość
marianskrzat

Dołączył: 09 Cze 2011
Posty: 1
Wysłany: 2011-06-09, 09:55   problemy z mieczem szybrowym [Cytuj]

proszę kolegów o pomoc mam problem z mieczem szybrowym na skrzacie 485 .
Otóż spuszcza się miecz bez problemu ,natomist wciąga się z trudem i to w dwie osoby ,chciełem zaznaczyć że fał miecz jest wyciągany na dwóch bloczkach które są umieszczone wewnątrz skrzynki na pokładzie proszę o pomoc w tej kwesti Marian
Ostatnio zmieniony przez marianskrzat 2011-06-09, 09:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2011-06-09, 10:07    [Cytuj]

Na swojej łódce, miałem podobny problem.... ale z mieczem uchylnym..... musiałem, z reguły rencami mojej żony...... ;-) :mrgreen: .... podnieść 150 kg ....... :-D .... w chwilach trudniejszych, żona nie miała z tym problemu, tylko potem narzekała trochę na bóle w dłoniach i ramionach..... kombinowałem na wszystkie strony, jak to usprawnić...... w końcu zdecydowałem sie na dwie rzeczy...... na łóżyskowanie wszystkich bloczków oraz zakup samoknagujacego kabestanu... okazało sie, że samo łożyskowanie zmniejszyło opory na tyle, że żona wybiera fał miecza bez użycia kabestanu!..... :shock: .... teraz zamontowany kabestan służy do chwalenia się przed koegami, jaką wypasioną mam łódkę....... :mrgreen: :mrgreen:
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 48
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2011-06-09, 10:14    [Cytuj]

Kiedyś pływałem na takiej super sportinie 595 w której jedną z wielu wad i w sumie błahą była obsługa miecza. Schodził sam (na szczęście) ale w górę wyciągało się go nawijając końcówkę fału na gaz-rurkę 3/4" (wyposażenie) i ciągnąc w górę "z krzyża" tudzież innymi technikami podpatrzonymi na podnoszeniu ciężarów. Po wyciągnięciu fału o 0,5m i powiedzeniu paru ciepłych słów pod adresem właściciela tego truchła nawijało się na nowo i dalej....

Ponoć przyczyną były właśnie ciężko chodzące bloczki w skrzyni.
 
 
zenek

Pomógł: 264 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14595
Wysłany: 2011-06-09, 10:25    [Cytuj]

Najprawdopodobniej przyczyną mogą być bloczki (mogą się nie obracać, a fał się po nich tylko ślizga). Miałem kiedyś taki przypadek na Twisterze 780. Miecz trzeba było "prosić" aby zszedł, a wyjęcie to korba i kabestan. Później się okazało po rozmowie z bosmanem, że przyczyną są bloczki plus prawdopodobnie wadliwe poprowadzenie fału. Pozdrawiam
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 109 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7611
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2011-06-09, 10:40   Re: problemy z mieczem szybrowym [Cytuj]

mariangorzko napisał/a:
proszę kolegów o pomoc mam problem z mieczem szybrowym na skrzacie 485 .
Otóż spuszcza się miecz bez problemu ,natomist wciąga się z trudem i to w dwie osoby ,chciełem zaznaczyć że fał miecz jest wyciągany na dwóch bloczkach które są umieszczone wewnątrz skrzynki na pokładzie proszę o pomoc w tej kwesti Marian


Czy ten Skrzat ma miecz szybrowy zawieszony na dachu kabiny tak jak w sportinach , czy po podniesieniu chowa sie w całosci w kabinie. Z tego co pamiętam jest to rozwiązanie wziete ze sportiny. Problemem może byc zacięcie sie rolek na bloczkach, czyli to co pisał Zenek oraz blokowanie sie rolek po których miecz porusza się wenątrz skrzynki meczowej. Tu jest długa skrzynka mieczowa przechodzaca przez cała kabinę z otworem na dachu. Musisz sprawdzic stan wszyskich rolek prowadzących miecz. jest jeszcze inna mozliwość , gorsza - deformacja skrzynki mieczowej i związane z tym duże opry tarcie podczas podnoszenia miecza.

Sławek
 
 
mabar
[Usunięty]

Wysłany: 2011-06-09, 10:48    [Cytuj]

Bodo napisał/a:
Na swojej łódce, miałem podobny problem.... ale z mieczem uchylnym..... musiałem, z reguły rencami mojej żony...... ;-) :mrgreen: .... podnieść 150 kg ....... :-D .... w chwilach trudniejszych, żona nie miała z tym problemu, tylko potem narzekała trochę na bóle w dłoniach i ramionach..... kombinowałem na wszystkie strony, jak to usprawnić...... w końcu zdecydowałem sie na dwie rzeczy...... na łóżyskowanie wszystkich bloczków oraz zakup samoknagujacego kabestanu... okazało sie, że samo łożyskowanie zmniejszyło opory na tyle, że żona wybiera fał miecza bez użycia kabestanu!..... :shock: .... teraz zamontowany kabestan służy do chwalenia się przed koegami, jaką wypasioną mam łódkę....... :mrgreen: :mrgreen:


Mam dokładnie ten sam problem na mojej Antilli. Na szczęście mam równie uczynną żonę jak Ty ;-)
Chyba po sezonie zdecyduję sie na łożyskowanie rolek. W tej chwili sa one z jakiegoś tworzywa i chodzą luźno ale pod obciążeniem może to się zmieniać. Macie jeszcze jakieś rady nt. miecza uchylnego. Jak go usprawnić?
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 96 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6988
Skąd: Wawer
Wysłany: 2011-06-09, 10:52    [Cytuj]

Ew.dołożyć bloczków
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2011-06-09, 11:13    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
Ew.dołożyć bloczków

W moim przypadku nie było takiej mozliwości..... :-D
 
 
mabar
[Usunięty]

Wysłany: 2011-06-09, 12:47    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
Ew.dołożyć bloczków

U mnie tez za ciasno, niestety.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 210 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9740
Wysłany: 2011-06-09, 13:06    [Cytuj]

Dobre łóżyskowane bloczki w większości przypadków rozwiązują sprawę źle pracującego miecza, który wcześniej pracował dobrze.

Konstrukcji szybra w sparku nie znam. Jeżeli bloczki są widoczne - popatrz czy się kręcą przy podnoszeniu.
 
 
r102

Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 174
Wysłany: 2011-06-09, 16:13    [Cytuj]

dlatego ja preferuję miecz obrotowy

jak się wpływa na brzeg zapominając o mieczu to się sam podnosi :-/
 
 
mabar
[Usunięty]

Wysłany: 2011-06-09, 16:24    [Cytuj]

r102 napisał/a:
dlatego ja preferuję miecz obrotowy

jak się wpływa na brzeg zapominając o mieczu to się sam podnosi :-/


Mam obrotowy a wyciągać go muszę na kabestanie :-| Właściwie to zona musi... :lol:
 
 
~saturn25

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 260
Wysłany: 2011-06-09, 17:39    [Cytuj]

Bez ubrudzenia rąk lub wydania za robotę kasy nie dowiesz się co jest przyczyną, Ja obstawiam ze linka spadła z bloczka jednego.
 
 
~mjs

Dołączył: 29 Maj 2009
Posty: 731
Wysłany: 2011-06-09, 23:15    [Cytuj]

Dwa kołowrotki scalone ze sobą (na jednej osi przewierconej przez skrzynie), jeden fi 300 z fałem dla żeglarza, drugi fi 50 dla stalówki miecza. Urządzenie schowane w skrzyni tuż pod pokładem. Były takie patenty w latach 90-ch. :-D
 
 
mabar
[Usunięty]

Wysłany: 2011-06-10, 09:22    [Cytuj]

mjs napisał/a:
Dwa kołowrotki scalone ze sobą (na jednej osi przewierconej przez skrzynie), jeden fi 300 z fałem dla żeglarza, drugi fi 50 dla stalówki miecza. Urządzenie schowane w skrzyni tuż pod pokładem. Były takie patenty w latach 90-ch. :-D


Mój ojciec ma dokładnie taki patent w Sportinie. Działa bez zarzutu choć siłę dość sporą trzeba przyłożyć. No ale miecz ciężki jak cholera. :-/
 
 
~Piotr Lewandowski
Żeglarz/Wędkarz

Pomógł: 89 razy
Wiek: 44
Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3930
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-10, 09:38    [Cytuj]

mjs napisał/a:
Dwa kołowrotki scalone ze sobą (na jednej osi przewierconej przez skrzynie), jeden fi 300 z fałem dla żeglarza, drugi fi 50 dla stalówki miecza. Urządzenie schowane w skrzyni tuż pod pokładem. Były takie patenty w latach 90-ch. :-D
Spotkałem się z nazwą bęben różnicowy na określenie tego o czym piszesz. Nasz kolega Sceptyk stosuje to do dzisiaj w swoich jachtach i sprawdza się doskonale. Nie tylko ze względu na prostotę konstrukcji (zasadę działania zrozumie nawet tzw. "klient czarterowy") ale i łatwy dostęp.
mabar napisał/a:
Mój ojciec ma dokładnie taki patent w Sportinie. Działa bez zarzutu choć siłę dość sporą trzeba przyłożyć. No ale miecz ciężki jak cholera. :-/
To chyba też kwestia doboru średnic obydwu części bębna.
 
 
~boSmann

Pomógł: 17 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 421
Wysłany: 2011-06-11, 22:35    [Cytuj]

Moim zdaniem jest to jedno z lepszych rozwiązań.
Uzyskiwane przełożenia pozwalają na podnoszenie naprawdę ciężkich mieczy.
Dają radę tam gdzie różne inne rozwiązania wysiadają.
Zaletą też jest prostota - tam nie ma co się psuć ;-)
 
 
~sceptyk

Pomógł: 20 razy
Dołączył: 06 Gru 2008
Posty: 806
Wysłany: 2011-06-15, 21:08    [Cytuj]

marekj napisał/a:
Kiedyś pływałem na takiej super sportinie 595 w której jedną z wielu wad i w sumie błahą była obsługa miecza. Schodził sam (na szczęście) ale w górę wyciągało się go nawijając końcówkę fału na gaz-rurkę 3/4" (wyposażenie) i ciągnąc w górę "z krzyża" tudzież innymi technikami podpatrzonymi na podnoszeniu ciężarów. Po wyciągnięciu fału o 0,5m i powiedzeniu paru ciepłych słów pod adresem właściciela tego truchła nawijało się na nowo i dalej....

Ponoć przyczyną były właśnie ciężko chodzące bloczki w skrzyni.
Całą tajemnicą lekkiego podnoszenia miecza szybrowego jest właściwe miejsce , zamocowania rolki miecza {najlepiej łożyskowanej} . :shock:
Pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH