FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2010-10-29, 15:30
Chopin stracil maszty
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 422 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 26496
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-12-16, 00:32    [Cytuj]

Ciekawe komentarze dot. tego wątku można poczytać na pl.rec.zeglarstwo
http://tinyurl.com/23d46dz
 
 
~mjs

Dołączył: 29 Maj 2009
Posty: 731
Wysłany: 2010-12-16, 02:26    [Cytuj]

[w skrócie]
Opis zdarzenia wg PZU:

29.10.2010 r.
godziny poranne
kurs zachodni
siła wiatru 8 B (w porywach do 9 B)
0735 zgięty bukszpryt oraz złamany fokmaszt
0850 złamany grotmaszt

Ubezpieczenie:

9.1.1 szkoda spowodowana na skutek niebezpieczeństw mórz
9.2.2.1 szkody spowodowane na skutek wad ukrytych odnoszących się do kadłuba

-
[moje zdanie]
Wniosek
Przy dobrej woli można tę polisę załatwić od ręki.

Uzasadnienie
Jeśli zgiął się taki bukszpryt, to coś musiało w niego walnąć lub zadziałała wada ukryta materiału.
 
 
~Valas

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 379
Wysłany: 2010-12-16, 10:49    [Cytuj]

Nie wiem ile kosztują działania reklamowe PZU np. w TV, myślę, że setki tysięcy zł. Odszkodowania za uszkodzenie żaglowca jest wysokie jednak unikanie zapłacenia go będzie kosztować ubezpieczyciela dużo, dużo więcej. Chopin w roku chopinowskim, szkoła pod żaglami, spektakularna katastrofa czego chcieć więcej, żeby się fantastycznie zareklamować. Tymczasem PZU marnuje świetną okazję na reklamę i robi coś wręcz przeciwnego. Osobiście nie będę chciał mieć z tą firmą nic wspólnego i sądzę, że podobnie postąpią inni żeglarze ale również i Polacy nie żeglujący bo kto będzie chciał współpracować z „krzywdzicielem” Chopina.
Ostatnio zmieniony przez Valas 2010-12-16, 10:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-16, 22:07    [Cytuj]

Ja już decyzję podjąłem. W lutym nie przedłużam polisy z PZU na ubezpieczenie domu, a w lipcu dwóch innych. Po prostu straciłem do nich zaufanie jako do ubezpieczyciela, bo nie mam pewności, czy jak się coś z moim domem wydarzy, to czy nie bedą szukac dziury w całym.
Ostatnio zmieniony przez Szaman3 2010-12-16, 22:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6422
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-16, 23:44    [Cytuj]

mjs napisał/a:
Z dziennika kpt. K. Baranowskiego:

"02.12 wieczór - dzwoni telefon:

Sekretarz Generalny Polskiego Związku Żeglarskiego, Zbigniew Stosio, informuje mnie, że PZŻ wymawia PZU, dotychczasowemu ubezpieczycielowi zawodników-żeglarzy, ich dotychczasowe ubezpieczenia i przenosi się do innych ubezpieczycieli. Dotyczy to paru tysięcy żeglarzy. "

Ha! Cóż za ironia losu. Gensek Sztosio porzuca niezawodnego dotychczas sojusznika, który miał się stać zbrojnym ramieniem arcyzwiązunia, innymi słowy żelazną pięścią która wymierzy nokautujący cios niepokornym żeglarzom domagających się jakiejś tam liberalizacji, zniesienia obowiązkowych patentów, wyzwolenia jachtów spod obowiązku rejestracyjnego i nadzoru technicznego ZWIĄZKU. Tak oto mniej więcej tymi słowami straszył wiosną, bodajże 2006 roku na łamach "Życia Warszawy: "Liberalizacja będzie postępować, ale nie bez konsekwencji. W pewnej chwili wkroczą do gry towarzystwa ubezpieczeniowe i wprowadzą obowiązkowe ubezpieczenia od OC". Wpisywało się to w wyreżyserowaną w massmediach kampanię głoszącą rzekomo wielką liberalizację w wydaniu PZŻ kiedy to w konsekwencji ustawy z wiosny 2005 roku (a więc u schyłku rządów postkomuny) zastąpiono limit 10mkw powierzchni żagla zastąpiono limitem... 5m długości kadłuba (a to praktycznie jedno i to samo). Grunt pod wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń w żeglarstwie przygotowywano już conajmniej od 2002 roku, kiedy to nowowybrany Arcyprezes Wiesław K. ogłosił na łamach miesięcznika "Rejs" nr 4/2002 powołanie tzw. Porozumienia dla Mazur. w skład którego oprócz PZŻ oraz koncernu paliwowego rozpoznawalnego po takich budyneczkach z figlarnie wygiętymi daszkami nad brzegami jezior wchodziła także jedna z czołowych firm ubezpieczeniowych, która jak to sam Arcyprezes przyznał - liczy na konkretne korzyści finansowe z wejścia w całe to przedsięwzięcie, po czym wyjaśnił dlaczego te rachuby są uzasadnione: "Mimo że niektórym guru polskiego żeglarstwa to się nie podoba, obowiązkowe ubezpieczenie od OC prowadzących jachty zostanie wprowadzone". To była ta sama firma od której WOZŻ wynajmował pomieszczenia biurowe na Ciołka - aż do końca pamiętnego 2007 na który datuje się wytrącenie oręża z ręki wszechwladnemu dotąd PZŻ (za sprawą rządzącej wtedy koalicji PiS, Samoobrona i LPR, ze wskazaniem na tą ostatnią i przy udziale niektórych polityków związanych z PO, zwłaszcza prof. Marka Rockiego), i w której to firmie część tzw. inspektorów technicznych na czele z nieżyjącym już Nadleśnym Dziadkiem Bogdanem H. dorabiala sobie do emerytury w roli agentów ubezpieczeniowych.
I oto ostatnia już pępowina łącząca PZŻ z PZU, tworzące śmiertelnie niebezpieczny dla żeglarzy rekreacyjnych sojusz, mianowicie ubezpieczenia zawodnicze - miałaby zostać przecięta?

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-12-17, 09:08, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
~mjs

Dołączył: 29 Maj 2009
Posty: 731
Wysłany: 2010-12-17, 00:48    [Cytuj]

Hm.
"I cały w tym ambaras, żeby wszyscy chcieli naraz."
Ciekawy jestem czy ktoś pomyślał, że nowego żaglowca może nie być gdzie zbudować...
Ostatnio zmieniony przez mjs 2010-12-17, 00:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 47
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2010-12-17, 09:53    [Cytuj]

mjs napisał/a:
Hm.
"I cały w tym ambaras, żeby wszyscy chcieli naraz."
Ciekawy jestem czy ktoś pomyślał, że nowego żaglowca może nie być gdzie zbudować...

A to mało u nas garaży ? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
kemot
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-17, 20:24    [Cytuj]

Cytat:

Z całym szacunkiem ale rejs 30 kilku dzieciaków (nawet w szczytnym celu) jest jedynie 'wycieczką na Karaiby'. Nie dopłynęli do celu? Trudno. Takie jest życie. Wiele imprez jest przerywanych z różnych powodów losowych.

Gdyby chodziło o dobro dzieci (zapracowały sobie na tą nagrodę) - organizator jako nagrodę pocieszenia może wyczarterować im na Karaibach 3-4 katamarany... i niech pływają na zdrowie!
Moim zdaniem tu jednak chodzi o spór o duże pieniądze na remont (prywatnego) jachtu - nie o dzieciaki.

Są w kraju dzieci, które są bardziej przez los poszkodowane i pies z kulawą nogą im nie pomaga... Chociażby rejsy po Mazurach dla dzieci z trudnych rodzin organizowane przez Artura Tomkiewicza. Organizuje to praktycznie sam, żebrząc o wsparcie po firmach i instytucjach. Czy te dzieci z domu dziecka, które pierwszy raz w życiu 'popływają łódką po kałuży' (a dla nich to prawdziwy REJS - dla wielu pierwszy i ostatni w ich 'gównianym' życiu) są w jakikolwiek sposób gorsze od tych z żaglowca?

Jest wiele pytań na które nie znamy odpowiedzi.



Przypomnę tylko ,że o ile pamietam to nieprzypadkowe dzieci miały płynąc na ten rejs- to miały być dzieciaki które w swym krótkim życiu wykazały się już pomocą dla innych
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 422 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 26496
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-12-17, 20:37    [Cytuj]

kemot napisał/a:
Przypomnę tylko ,że o ile pamietam to nieprzypadkowe dzieci miały płynąc na ten rejs- to miały być dzieciaki które w swym krótkim życiu wykazały się już pomocą dla innych


Nie czytałeś uważnie...
Cytat:
Gdyby chodziło o dobro dzieci (zapracowały sobie na tą nagrodę) - organizator jako nagrodę pocieszenia może wyczarterować im na Karaibach 3-4 katamarany... i niech pływają na zdrowie!
Moim zdaniem tu jednak chodzi o spór o duże pieniądze na remont (prywatnego) jachtu - nie o dzieciaki.
 
 
~mjs

Dołączył: 29 Maj 2009
Posty: 731
Wysłany: 2010-12-20, 13:16    [Cytuj]

Cytat:
Jeszcze we wrześniu żaglowiec STS Fryderyk Chopin pysznił się jak paw na tle Tower Bridge, gdzie przybył z okazji Festiwalu Tamizy promować Polskę i rok chopinowski.


Statek robił wrażenie, a gwoździem pobytu były akrobatyczne popisy na linach. Była to jedna z najdroższych akcji promocyjnych Polski. Z końcem października w czasie rejsu na Karaiby z 36 gimnazjalistami ze Szkoły pod Żaglami, przy sztormowej pogodzie żaglowiec stracił oba maszty, został odholowany do Falmuth, a młodzież wróciła do Polski autokarami. Okaleczony stoi w porcie i czeka, by ktoś wziął za niego finansową odpowiedzialność. Rok chopinowski zaczął się na wysokim diapazonie, a kończy dysonansem.

Ubezpieczyciel PZU odmówił wypłaty asekuracji. Koszt napraw ok. 1 milion zł., odpowiada 1/3 jego wartości. Niewykluczone, że zostanie zlicytowany jak bankrut, lub przekształcony w nadbrzeżną tancbudę. Nie może wypłynąć z portu, bo został aresztowany na poczet zabezpieczenia roszczeń holownika, a ostatnio został usunięty nawet z *gdzieś_tam_w_internecie*. Przypuszcza się, że podwieszona pod profil strona dla fanów wywołała obiekcje administratora portalu, który ją zdjął z powodu krytyki PZU. Dowodów nie ma, bo być nie może, ale niby, dlaczego *gdzieś_tam_w_internecie* sam z siebie miałby nabrać do Chopina antypatii?

PZU odmawia wypłaty asekuracji armatorowi posługując się subiektywną definicją pojęcia heavy weather, która po angielsku oznacza warunki sztormowe i dotyczy wiatrów od 7 stopni w skali Beauforta, a nie jak twierdzi PZU nadzwyczajnych warunków pogodowych (wiatru 10 stopni). PZU sprawdziło na stacji meteorologicznej Bracknell i dowiedziało się, że w dniu, w którym Chopin stracił maszty siła wiatru sięgała 9 stopni. Za tę decyzję PZU płaci negatywnym rozgłosem. Od ubezpieczyciela na znak solidarności z Chopinem odwracają się żeglarze. Przybywa członków na internetowym forum Nie Lubię PZU. A tymczasem ubezpieczyciel mógł mieć darmową promocję. Mógł się reklamować donosząc o postępach w odbudowie statku, a może nawet na którymś z żagli umieścić swoje logo.

I co o tym wszystkim pomyśli młodzież ze Szkoły pod Żaglami? Morze okradło ją z nagrody – rejsu w zamian za roczną pracę w wolontariacie. Morzu można jeszcze wybaczyć, ale światu dorosłych? Atlantyk to kałuża w porównaniu z bezkresem hipokryzji, asekuranctwa i tumiwisizmu. Łatwiej nauczyć się pływać na oceanie niż na lądzie. Przyjaciół nie poznaje się wówczas, gdy ma się wiatr w żaglach, lecz przy heavy weather.


Źródło

Komentarz administratora: KOLEJNY RAZ proszę o wklejanie cytatów z podaniem źródła!

Źródło: elondyn.co.uk/newsy,wpis,11234
Autor: Andrzej Świdlicki
ostatnia aktualizacja: 2010/12/18 15:22
Ostatnio zmieniony przez mazury.info.pl 2011-01-01, 18:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
jura

Wiek: 52
Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 209
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-12-31, 14:44    [Cytuj]

Polski okręt, armator, ubezpieczyciel. Umowa według naszego prawa, a kłócą się o interpretację zapisów po angielsku. Nie wiem kto pozwala na takie historie ale bardzo mi się to nie podoba.
Kilka lat temu, moi koledzy alpiniści płacili za transport helikopterem ratowniczym w Alpach. Mieli ubezpieczenie jak należy ale firma stwierdziła, że nie było bezpośredniego zagrożenia życia i tyle.
Wniosek jeden płać a i tak zrobimy cię w konia.
 
 
~mjs

Dołączył: 29 Maj 2009
Posty: 731
Wysłany: 2011-01-05, 12:09    [Cytuj]

Za tydzień rusza remont Fryderyka Chopina w Anglii.
158 tys. funtów wyłoży armator, w marcu szkoła rusza w dalszy rejs.
[wg PR III]
 
 
marekp
KONIUSZY

Pomógł: 24 razy
Wiek: 55
Dołączył: 04 Lis 2008
Posty: 710
Skąd: W-wa
Wysłany: 2011-01-05, 13:22    [Cytuj]

Cytat:
W przyszłym tygodniu w brytyjskiej stoczni Falmouth rozpocznie się remont żaglowca Fryderyk Chopin, który stracił maszty podczas rejsu. Naprawa potrwa 8 tygodni, po tym czasie gimnazjaliści będą mogli wrócić na żaglowiec - poinformował radio TOK FM Dominik Pietrowski z Biura Armatorskiego STS Fryderyk Chopin.
Polski żaglowiec "Fryderyk Chopin" stracił 29 października oba maszty podczas złej pogody. Do zdarzenia doszło w odległości ok. 160 km na południowy zachód od brytyjskich wysp Scilly. Żaglowiec został odholowany do brytyjskiego portu Falmouth.

Remont będzie sfinansowany przez armatora - Europejską Wyższą Szkołę Prawa i Administracji. Małgorzata Wirtek z EWSPiA poinformowała TOK FM, że przewidywany koszt naprawy to ok. 158 tys. funtów. Po ukończeniu remontu gimnazjaliści, którzy podróżowali żaglowcem będą mogli na niego wrócić.


Ponadto armator złożył 29 grudnia pismo do PZU o ponowne rozpatrzenie decyzji w sprawie wypłaty odszkodowania. Nowy dowód w sprawie, który przedstawiono w piśmie, to raport brytyjskiego Met Office (Urzędu Meteorologii), z którego wynika, że w chwili złamania masztów porywy wiatru były w granicach 62 węzłów tj. 11 w skali Beauforta. PZU początkowo odmówiło wypłaty odszkodowania powołując się na umowę podpisaną z właścicielem statku.


A tu piszą o tym za gazeta.pl
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-05, 23:55    [Cytuj]

W jeden ze styczniowych poniedziałków, w tawernie Korsarz, ma wystąpić kpt. Baranowski i mówić na temat tej sprawy...... organizatorem jest Samoster..... jak ktoś jest zainteresowany, to odszukam dokładą datę i adres spotkania...... ale myślę, że Mariusz Główka jest bardziej biegły w tym terminarzu i poda na forum te dane......
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-06, 10:24    [Cytuj]

Za chwilę informacja bedzie na stronie Samosteru. Ale mogę już zaprosić wszystkich na poniedziałek 17.01 na g. 19.30 do Korsarza. Kpt Baranowski będzie mówił właśnie o Chopinie i Szkole Pod Żaglami.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 422 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 26496
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-01-11, 20:58    [Cytuj]

Cytat:
Naprawa żaglowca, który pod koniec października stracił u wybrzeży Wielkiej Brytanii oba maszty, rozpoczęła się wczoraj w brytyjskiej stoczni w Falmouth.

Remont będzie kosztował blisko 160 tys. funtów. Pieniądze wyłoży armator, czyli Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji z Warszawy. Prace mają potrwać około ośmiu tygodni.

Na początku grudnia podczas specjalnej konferencji prasowej, która odbyła się w Szczecinie, przedstawiciel armatora informował, że "Fryderyk Chopin" remontowany będzie być może w jednej z tutejszych stoczni.

- Zmieniliśmy zdanie, ponieważ Brytyjczycy zaproponowali nam niższe koszty naprawy żaglowca - mówiła wczoraj w rozmowie z "Gazetą" Małgorzata Wirtek z EWSPiA. - Wycenili remont na 158 tys. funtów [czyli ponad 700 tys. zł.] Propozycje z Polski, m.in. Gdańska i Szczecina, były znacznie większe. Koszty wahały się od 800 tys. do prawie 1,2 mln zł.

Kolejny argument przemawiający za remontem w Wielkie Brytanii to koszty ewentualnego transportu do Polski - holowanie to wydatek kolejnych 300 tys. zł.

Wirtek zapowiada, że po zakończeniu remontu i gruntownym przeglądzie, który przeprowadzą fachowcy z Polskiego Rejestru Statków, żaglowiec wyruszy w kolejny rejs w ramach projektu Szkoła pod Żaglami. Jest jednak jeszcze jedna przeszkoda: "Chopin" został aresztowany na żądanie właściciela kutra, który holował żaglowiec do Falmouth po październikowym wypadku. Nie zostanie zwolniony, póki strony nie dogadają się co do ceny za tę usługę. Właściciel kutra żąda 300 tys. dolarów (ponad 900 tys. zł). - Zaproponowaliśmy 45 tysięcy funtów [ponad 211 tys. zł] - informuje Wirtek. - Czekamy na odpowiedź.

EWSPiA wciąż toczy także walkę z PZU, który odmówił jej wypłaty odszkodowania. 29 grudnia armator wysłał do ubezpieczyciela pismo o ponowne rozpatrzenie ich wniosku.

- Mieliśmy już składać pozew do sądu, ale pojawiły się nowe fakty i dowody świadczące na naszą korzyść - mówi Małgorzata Wirtek. - Na nasz wniosek brytyjski Urząd Meteorologiczny sporządził specjalny raport, który dowodzi, że w dniu wypadku prędkość wiatru w okolicach Falmouth wynosiła ok. 60 węzłów, czyli 11 stopni w skali Beauforta.

PZU uzasadniało odmowę wypłaty odszkodowania m.in. siłą wiatru. - Oni twierdzą, że wynosiła wtedy tylko 8 st., więc nie był to sztorm, ale opierali się na danych z okolic Londynu - dodaje Wirtek. - Jeżeli i tym razem odmówią nam odszkodowania, to na pewno złożymy pozew do sądu.

"Fryderyk Chopin" miał wypadek 29 października 2010 r. Żaglowiec stracił oba maszty podczas sztormu na Atlantyku, około 150 km na południowy zachód od wysp Scilly leżących u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Nikt z 47-osobowej załogi, w tym 36 gimnazjalistów biorących udział w Szkole pod żaglami, nie został ranny.

Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 422 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 26496
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2011-01-11, 21:00    [Cytuj]

Po raz kolejny okazuje się, że za własne pieniądze jest taniej. Naprawią za 700 tysięcy zł zamiast za 1,5 miliona (o czym pisano na samym początku 'afery').
 
 
jura

Wiek: 52
Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 209
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-01-27, 21:57    [Cytuj]

Wyremontują i znowu będzie piękny jak dawniej. Będzie pięknie pływał, a firmie ubezpieczeniowej (której nazwy nie wymienię) pozostanie wstyd, dokąd żaglowce będą pływać po morzach i oceanach.

DSC00916a.JPG
Zlot żaglowców Gdynia 2009
Plik ściągnięto 6867 raz(y) 42,66 KB

 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 106 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7172
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2011-02-22, 13:25    [Cytuj]

Dogadli się , tzn doszło do ugody pomiędzy armatorem żaglowca a PZU.

Cytat:
Po długich negocjacjach doszło wreszcie do porozumienia pomiędzy armatorem uszkodzonego „Fryderyka Chopina” i jego ubezpieczycielem, czyli PZU, a wynegocjowane odszkodowanie ma być „adekwatne do wysokości szkody”, czyli utraty obu masztów, na Atlantyku, w październiku ubiegłego roku.

Naprawa ma być dokonana w Falmouth, gdzie żaglowiec został odholowany, przy czym pełna wysokość odszkodowania, a także koszty remontu i holowania, objęte są tajemnicą handlową. Tak czy inaczej jest szansa, że „F. Chopin” – ze Szczecinem na rufie – wróci na oceaniczne szlaki. Gdzie popłynie po remoncie? Zobaczymy. Gimnazjaliści ze Szkoły Pod Żaglami – w tym także uczennice ze Szczecina – liczą na kontynuację przerwanego rejsu.

Źródło
 
 
jura

Wiek: 52
Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 209
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-02-22, 15:57    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Dogadli się , tzn doszło do ugody pomiędzy armatorem żaglowca a PZU.

Sporo czasu PZU potrzebowało, by zrozumieć jaki błąd popełnili. Lepiej późno niż wcale.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH