FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Osy na Mazurach
Autor Wiadomość
Cześ

Wiek: 42
Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-18, 14:15   Osy na Mazurach [Cytuj]

Tydzień temu wróciłem z wrześniowego pływania na Mazurach. Moja uwagę zwróciło zatrzęsienie os. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z taką ilością tych wrednych owadów. Z jednej z bindug nad Bełdanami wręcz uciekaliśmy bo nie dało się wytrzymać (dwóch załogantów użądlonych).
Czy też to zaobserwowaliście? Czy może ja jestem przewrażliwiony?
 
 
tsa

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Maj 2011
Posty: 110
Skąd: Sailforum.pl
Wysłany: 2017-09-18, 15:02   Re: Osy na Mazurach [Cytuj]

Cześ napisał/a:
Tydzień temu wróciłem z wrześniowego pływania na Mazurach. Moja uwagę zwróciło zatrzęsienie os. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z taką ilością tych wrednych owadów. Z jednej z bindug nad Bełdanami wręcz uciekaliśmy bo nie dało się wytrzymać (dwóch załogantów użądlonych).
Czy też to zaobserwowaliście? Czy może ja jestem przewrażliwiony?


Nie jesteś - chyba, że ja też jestem :) Ostatnie 4 dni na Mikołajskim, Śniardwach i Bełdanach co najmniej irytowały.

Tak na marginesie: prośba do administratora o przeniesienie posta do wątku "gdzie nie jechać na wakacje" :P

Tomek
 
 
funyo

Pomógł: 161 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 6872
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-09-18, 16:09    [Cytuj]

W Giżycku i okolicy nie zaobserwowałem wzmożonego ruchu tych owadów.
 
 
Janek 62

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Kwi 2015
Posty: 22
Wysłany: 2017-09-18, 17:16   Osy na mazurach [Cytuj]

W lipcu i w sierpniu byly osy ale nie taka plaga jak jakies 25 lat temu! :-/
 
 
~najmita

Pomógł: 72 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6096
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2017-09-18, 18:56    [Cytuj]

Tak ze dwa tygodnie temu była inwazja os. Jakoś w moim otoczeniu nikt nie został uzadlony, ale było ich sporo.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13945
Wysłany: 2017-09-18, 18:57    [Cytuj]

funyo napisał/a:
W Giżycku i okolicy nie zaobserwowałem wzmożonego ruchu tych owadów.
Paweł dziesięć dni temu w porcie regat forumowych w Wilkasach było ich zatrzęsienie.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-09-18, 19:33    [Cytuj]

A w tym samym czasie w Węgorzewie pojawiały się jedynie jakieś pojedyncze sztuki. :-)
 
 
funyo

Pomógł: 161 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 6872
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-09-18, 21:02    [Cytuj]

zenek napisał/a:
funyo napisał/a:
W Giżycku i okolicy nie zaobserwowałem wzmożonego ruchu tych owadów.
Paweł dziesięć dni temu w porcie regat forumowych w Wilkasach było ich zatrzęsienie.

Wprawdzie nie spałem tam, ale ani wieczorem w piątek, ani w sobotę nie zauważyłem ich nadmiernej ilości. Przy stole jakaś jedna się pałętała...
 
 
Nokin

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 10 Mar 2013
Posty: 92
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-18, 22:09    [Cytuj]

Faktycznie było więcej niż zazwyczaj, zaglądały chętnie do kabiny i przysiadały gdzie popadnie.
Jedną nieświadomie przygniotłem kolanem, co jeszcze do dziś wspominam boleśnie.
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 671
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2017-09-18, 22:32    [Cytuj]

Cytat:
przygniotłem kolanem, co jeszcze do dziś wspominam boleśnie.

Dobrym lekiem na użądlenie os i innych ścierw, to listek "babki wąskolistnej". Listek należy zmiażdżyć, i sokiem potraktować miejsce użądlenia.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28197
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-09-18, 23:26    [Cytuj]

Os można się dosyć szybko, tanio i skutecznie pozbyć. Potrzebna jest butelka PET, wyrób piwopodobny oraz taśma klejąca i nóż kuchenny. Wszystko dostępne niemal na każdym jachcie.

 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-19, 13:28    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Os można się dosyć szybko, tanio i skutecznie pozbyć

Miałem niebezpieczną przygodę w tym roku. Przepłynąwszy Niegocin i zbliżając się do Kuli, w nocnych ciemnościach postanowiłem na chwilę dobić do luki trzcinowej na zachodnim brzegu Bocznego za małą potrzebą. Z pośpiechu przydzwoniłem dość energicznie dziobem w korzenie na stromym, podmytym brzegu. Gdy po chwili wróciłem na jacht - usłyszałem głuche brzęczenie i w świetle umieszczonych na dziobie lamp nawigacyjnych ujrzałem wylatujące spod korzeni osy. Uratowało mnie to że owady skoncentrowały się w pierwszej chwili wokół jedynego źródła światła jakie stanowiły lampki, toteż zdążyłem wrócić na rufę i odpłynąć zanim zorientowały się w sytuacji.
Wcześniej dwukrotnie (pod HPPC oraz na campingu Borowo) widziałem jak tego rodzaju podziemne gniazda likwiduje się przy pomocy wybuchu termobarycznego. Do jamki nalewa się (najlepiej z pomocą strzykawki) odrobinę benzyny i podpala. Wybuch następuje dwukrotnie: bezpośrednio po zapaleniu (uważać na dłonie, bo grozi poparzenie!) oraz tuż przed wypaleniem się resztek benzyny, kiedy to stężenie oparów zmniejsza się na tyle że przekroczona zostaje górna granica wybuchowości. W tym przypadku jednak, z uwagi na korzenie rosnącego w pobliżu drzewa oraz sąsiedztwo lasu tego rodzaju operacja byłaby zbrodniczą lekkomyślnością.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2017-09-19, 13:47, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28197
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-09-19, 13:41    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Gdy po chwili wróciłem na jacht - usłyszałem głuche brzęczenie i w świetle umieszczonych na dziobie lamp nawigacyjnych ujrzałem wylatujące spod korzeni osy. Uratowało mnie to że owady skoncentrowały się w pierwszej chwili wokół jedynego źródła światła jakie stanowiły lampki, toteż zdążyłem wrócić na rufę i odpłynąć zanim zorientowały się w sytuacji.


No widzisz. Gdybyś jak każdy prawdziwy żeglarz miał gustowny stojaczek na puszkę z napojem piwnopodobnym obowiązkowo niedopitą - nie miałbyś tego typu wspomnień. :mrgreen:
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-19, 13:44    [Cytuj]

Znaczy się ten stojaczek powinien być przytwierdzony nie jak to zwykle bywa w kokpicie lecz na dziobie, nad lampkami nawigacyjnymi aby był skuteczny również w dzień? :mrgreen: A poza tym prawdziwy żeglarz nie dobijałby do brzegu za małą potrzebą, lecz odlałby się w biegu za burtę :oops:
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2017-09-19, 13:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6170
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2017-09-20, 16:01    [Cytuj]

zenek napisał/a:
funyo napisał/a:
W Giżycku i okolicy nie zaobserwowałem wzmożonego ruchu tych owadów.
Paweł dziesięć dni temu w porcie regat forumowych w Wilkasach było ich zatrzęsienie.



Tak, każdy to na imprezie widział. Za dnia też. Raczej na pomoście, może pod wiatami wieczorem dużo mnie, lub wcale, lub byliśmy "znieczuleni". :-P
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3369
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2017-09-24, 20:25    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:

Miałem niebezpieczną przygodę w tym roku. Przepłynąwszy Niegocin i zbliżając się do Kuli, w nocnych ciemnościach postanowiłem na chwilę dobić do luki trzcinowej na zachodnim brzegu Bocznego za małą potrzebą. Z pośpiechu przydzwoniłem dość energicznie dziobem w korzenie na stromym, podmytym brzegu. Gdy po chwili wróciłem na jacht - usłyszałem głuche brzęczenie i w świetle umieszczonych na dziobie lamp nawigacyjnych ujrzałem wylatujące spod korzeni osy. Uratowało mnie to że owady skoncentrowały się w pierwszej chwili wokół jedynego źródła światła jakie stanowiły lampki, toteż zdążyłem wrócić na rufę i odpłynąć zanim zorientowały się w sytuacji.
Wcześniej dwukrotnie (pod HPPC oraz na campingu Borowo) widziałem jak tego rodzaju podziemne gniazda likwiduje się przy pomocy wybuchu termobarycznego. Do jamki nalewa się (najlepiej z pomocą strzykawki) odrobinę benzyny i podpala. Wybuch następuje dwukrotnie: bezpośrednio po zapaleniu (uważać na dłonie, bo grozi poparzenie!) oraz tuż przed wypaleniem się resztek benzyny, kiedy to stężenie oparów zmniejsza się na tyle że przekroczona zostaje górna granica wybuchowości. W tym przypadku jednak, z uwagi na korzenie rosnącego w pobliżu drzewa oraz sąsiedztwo lasu tego rodzaju operacja byłaby zbrodniczą lekkomyślnością.

Tomek Janiszewski
- to niszczenie naturalnych owadów w ich naturalnym środowisku jest OK? To co opisałeś jest raczej nie do końca legalne, podpowiadasz jakiemuś myślącemu inaczej prosty sposób jak spalić las.
Nie widzę konsekwencji w Twoim działaniu - silniki na Nidzkim ble (też nie popieram) , palenie owadów cacy...
Dodatkowo - osy są bardzo pokojowe, w odróżnieniu od pszczół. Osa użądli jak ją nadepniesz, zgnieciesz lub będziesz majstrował przy ich gnieździe. To bardzo mądry i pożyteczny owad. Przemyśl co napisałem, niekoniecznie odpisuj ;-)
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28197
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-09-24, 20:31    [Cytuj]

Z ciekawości. Dlaczego osy są pożyteczne?
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3369
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2017-09-24, 20:37    [Cytuj]

Są. Zapylają kwiaty, do tego zjadają resztki (gnijące owoce, a nawet mięso). Reszta w necie.;-)
Zaobserwuj jak potrafi sobie sprytnie wyciąć kawałek pokarmu np. ze słodkiej bułki i odlecieć. Warto przemyśleć ile ich lata latem przy cukierniach, śmietnikach z ogryzkami jabłek itp a jak mało jest użądleń. Osa potrafi usiąść na rękę żeby zebrać nasz pot, posiedzieć i odlecieć.
 
 
~Tupi

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 376
Skąd: Warszawa/Giżycko
Wysłany: 2017-09-24, 21:33    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Są. Zapylają kwiaty, do tego zjadają resztki (gnijące owoce, a nawet mięso). Reszta w necie.;-)
Zaobserwuj jak potrafi sobie sprytnie wyciąć kawałek pokarmu np. ze słodkiej bułki i odlecieć. Warto przemyśleć ile ich lata latem przy cukierniach, śmietnikach z ogryzkami jabłek itp a jak mało jest użądleń. Osa potrafi usiąść na rękę żeby zebrać nasz pot, posiedzieć i odlecieć.


fakt , osa jak się jej nie denerwuje nerwowymi ruchami czy nie nadepnie nie ugryzie
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-25, 08:15    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Są. Zapylają kwiaty, do tego zjadają resztki (gnijące owoce, a nawet mięso).

W tym także mięso owadów zapylających kwiaty, nie wyłączając pszczół, jak również podobnych do os much z rodziny bzygowatych, pożytecznych z uwagi na to że ich larwy tępią mszyce. Po to właśnie a nie dla zapylania odwiedza kwiaty, z nektaru miałaby niewielki pożytek, skoro dzięki swoim potężnym żuwaczkom bez trudu potrafi pożywić się o wiele wydajniejszym owocem. Natomiast mięsa służącego za pożywienie dla larw nie może zastąpić żaden pokarm roślinny.
Cytat:
Zaobserwuj jak potrafi sobie sprytnie wyciąć kawałek pokarmu np. ze słodkiej bułki i odlecieć. Warto przemyśleć ile ich lata latem przy cukierniach, śmietnikach z ogryzkami jabłek itp a jak mało jest użądleń.

Póki która nie usiądzie na właśnie konsumowanym ciastku i nie zostanie połknięta. Osa w przeciwieństwie do muchy czy pszczoły praktycznie pozbawiona jest instynktu samozachowawczego licząc na swoje śmiercionośne żądło, nie miałaby żadnych oporów aby wejść w półotwarte usta śpiącego. Być może MirekMoz pamięta plagę os na obozie harcerskim nad Widłągami w 1982 roku: trafiło się parę użądleń, w tym jedno we śnie. W wieku szkolnym sam zostałem użądlony przez osę która usiadła na rumplu Optymista i wlazła pod dłoń. Osa jest szkodnikiem w każdym calu, a że za sprawą człowieka ma znakomite warunki rozwoju niszcząc żywność i tępiąc hodowane przez niego pszczoły - nie zasługuje na lepsze traktowanie niż szczury, wszy i karaluchy.
Cytat:
Osa potrafi usiąść na rękę żeby zebrać nasz pot, posiedzieć i odlecieć

Zależy od jej humoru. Spije pot, ale jak zainteresuje ją czy pod skórą kryje się pożywne mięso - ukąsi boleśnie żuwaczkami, a odgoniona poprawi jeszcze żądłem. Słabą jej stroną jest mała odporność na uderzenia: strącona dłonią na ziemię kręci się konwulsyjnie, dzięki czemu jest czas aby ją rozdeptać.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2017-09-25, 08:23, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH