FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Roś, dokąd da się dopłynąć?
Autor Wiadomość
Pawel333

Dołączył: 08 Kwi 2019
Posty: 4
Wysłany: 2019-04-08, 13:00   Roś, dokąd da się dopłynąć? [Cytuj]

Cześć,

Planuję rejs pod koniec maja i chcę wpłynąć w kilka jachtów na jezioro Roś. Chcemy odwiedzić w końcu ten zakątek Mazur.

Na mapach i navionicsie trudno ocenić, jak daleko na północ da się tam wpłynąć, bo są jakieś górki pod wodą i nie wiem też jak jest na tym jeziorze z poziomem wody, a słyszałem, że w Piszu z rzeki czasem miasta nie widać, bo taki jest niski poziom wody ;).

Proszę Was, Forowicze o radę. Dokąd da się dopłynąć? Czy da się do miejscowości Pilchy, a może dalej nawet do północnej części pod Szczechy Małe?

Szukam też miejsca, gdzie można tam stanąć na dziko, albo w jakimś małym porcie, czy bindudze. Znam historie, że ktoś gdzieś stał (chyba w okolicy Rybitw) i było fantastycznie, ale to historie sprzed 10 i więcej lat temu, a podobno tereny są wykupione i zamknięte jako prywatne :roll:

Dzięki wielkie! :-D
Ostatnio zmieniony przez Pawel333 2019-04-08, 13:10, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13920
Wysłany: 2019-04-08, 18:40   Re: Roś, dokąd da się dopłynąć? [Cytuj]

Pawel333 napisał/a:

Proszę Was, Forowicze o radę. Dokąd da się dopłynąć? Czy da się do miejscowości Pilchy, a może dalej nawet do północnej części pod Szczechy Małe?
Jak daleko da się dopłynąć zadecyduje poziom wody. Na Rosiu wahania bywają spore. Do Pilch oczywiście da się dopłynąć. Problem jest w tym, że są tylko i wyłącznie prywatne pomosty prowadzące na działki letniskowe. Po drugiej stronie jeziora trzcinowiska i bark możliwości zacumowania.
Najładniejsze miejsca do postoju "na dziko" oferuje Zatoka Rudzka i tam proponuję się zatrzymać.
 
 
<|piotrw

Pomógł: 20 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 1122
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-08, 21:11    [Cytuj]

Za zakrętem Zatoki Rudzkiej już praktycznie nie ma gdzie przybić. Na dziko brzeg jest bardzo nieprzyjazny o ile w ogóle da się dojść. Fajny jest południowy brzeg jeziora. Tam jest kilka miejsc na półdziko, pustych poza głównym sezonem np. Stoczek lub miejscówka naprzeciwko.
 
 
Janek 62

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Kwi 2015
Posty: 22
Wysłany: 2019-04-08, 21:14    [Cytuj]

W ubieglym roku doplynalem do konca, to znaczy az do mostu. W ostatniej czesci bylo duzo plywajacej roslinnosci!
 
 
el_doctore

Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 04 Lip 2016
Posty: 174
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-04-09, 08:24    [Cytuj]

Na 100% w tym roku popłynę na Jez. Roś. Najpewniej w ostatnim tygodniu sierpnia. Dlatego proszę o relację z rejsu; jak wygląda sytuacja na tym "warszawskim" jeziorze.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-09, 08:47    [Cytuj]

el_doctore napisał/a:
Na 100% w tym roku popłynę na Jez. Roś. Najpewniej w ostatnim tygodniu sierpnia. Dlatego proszę o relację z rejsu; jak wygląda sytuacja na tym "warszawskim" jeziorze.

Warszawskie to ono jest dla tych co dopłyną na nie z przeciwnej strony niż to się zwykło było czynić :-P

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2019-04-09, 08:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|piotrw

Pomógł: 20 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 1122
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-09, 13:50    [Cytuj]

el_doctore napisał/a:
Na 100% w tym roku popłynę na Jez. Roś. Najpewniej w ostatnim tygodniu sierpnia.

Pływałem tam właśnie pod koniec sierpnia. Na całym jeziorze były ze trzy jachty. W jedną stronę na śluzie były dwie łódki, z powrotem przepływaliśmy sami. Tak wyglądała "frekwencja" na tym akwenie.
Był wtedy niski stan wody i w Pisie było tak dużo zielska, że musieliśmy zawracać za mostem kolejowym. Chcieliśmy dopłynąć bliżej miasta, ale silnik mógłby nie dać rady kręcić. Bardzo dużo zielska było też na prawo od wylotu z kanału na wysokości kardynałek.
Warto też zabrać zapas paliwa na powrót kanałem - niestety musiałem zapylać kawał na piechotę z bakiem po moście kolejowym do stacji przy Biedronce.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-09, 15:32    [Cytuj]

piotrw napisał/a:
Był wtedy niski stan wody i w Pisie było tak dużo zielska, że musieliśmy zawracać za mostem kolejowym. Chcieliśmy dopłynąć bliżej miasta, ale silnik mógłby nie dać rady kręcić. Bardzo dużo zielska było też na prawo od wylotu z kanału na wysokości kardynałek.

Rany gościa, ja będac na Rosiu też mniej więcej o tej samej porze musiałem w tych warunkach dopłynąć aż do... Nieporętu, i dalej na początku listopada - do Warszawy :shock: A tu już w Piszu niektórzy wymiękają :oops:
Cytat:
Warto też zabrać zapas paliwa na powrót kanałem - niestety musiałem zapylać kawał na piechotę z bakiem po moście kolejowym do stacji przy Biedronce.

To chyba był zapas na powrót przez całe Śniardwy, i to pod wiatr 5B :-P Mnie zapas paliwa musiał wystarczyć również do Nieporętu, dopiero tam dokupiłem 3 litry, na wypadek gdyby to zakupione na Mazurach się skończyło, co istotnie stało się na Wiśle, może kilometr przed macierzystym portem...

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2019-04-09, 15:35, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
<|piotrw

Pomógł: 20 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 1122
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-09, 16:51    [Cytuj]

Dopłynąłeś do Nieporętu z prądem, mniejszą łódką z innym silnikiem. Ja chciałem bez problemu z zielskiem wkręconym w śrubę wrócić na Roś pod prąd, bo jacht miał został na Mazurach. Jak ktoś planuje spływać z Rosia do centrum Pisza i z powrotem to niech wie, że takie zagrożenie miało miejsce przy niskim stanie wody.

Na Śniardwy staram się wypływać z taką ilością paliwa, żeby móc przejść je na silniku. I to w razie czego pod wiatr. Innym także polecam - lepiej, żeby zostało paliwo niż go zabrakło
Tomek J napisał/a:
może kilometr przed macierzystym portem
Tym akurat nie ma się co chwalić - potrzebowałeś pewnie litr benzyny za 5 PLN.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-09, 20:05    [Cytuj]

piotrw napisał/a:
Dopłynąłeś do Nieporętu z prądem

Ale na Mazury dopłynąłem 3 tygodnie wcześniej pod prąd :-P ;-)
Cytat:
mniejszą łódką z innym silnikiem

Łódkę wybrałem taką co do której byłem pewien że poradzę sobie nie tylko z prowadzeniem jej w pojedynkę ale i z corocznymi remontami. Dlaczego zaś do jej napędu zakupiłem rok temu Cichutką Hondzię o mocy aż 6KM - pisałem w wątku o Rybitwie.
Cytat:
Ja chciałem bez problemu z zielskiem wkręconym w śrubę wrócić na Roś pod prąd, bo jacht miał został na Mazurach. Jak ktoś planuje spływać z Rosia do centrum Pisza i z powrotem to niech wie, że takie zagrożenie miało miejsce przy niskim stanie wody

Rokrocznie muszę mierzyć się z takim zagrożeniem. Spływam zwykle z pomocą... pagaja. Po co sobie komplikować życie, to tylko nieduży kawałek do przepłynięcia bez silnika z prądem. Pod prąd oczywiście nie dałbym w ten sposób rady. Dlatego zbliżając się do zarośniętego odcinka ustawiam gaz tak mały aby z minimalną prędkością posuwać się względem brzegu, zakładam na rumpel 12m liny z wyblinką pośrodku, przekładam ją przez knagi rufowe i mając takie lejce w dłoniach przechodzę na kabinę albo nawet na fordek. Stamtąd mam dobry widok na wszelkie świństwo w wodzie i na dnie i zwykle jestem w stanie w porę je ominąć. Może komuś przyda się powyższy opis, gdyby znalazł się w podobnej sytuacji.
Cytat:
Na Śniardwy staram się wypływać z taką ilością paliwa, żeby móc przejść je na silniku. I to w razie czego pod wiatr. Innym także polecam - lepiej, żeby zostało paliwo niż go zabrakło

Tylko raz zdarzyło mi się ratować silnikiem pod mocny wiatr. To było w 2003 roku na Zegrzu, podczas pierwszego rejsu świeżo wyremontowanym jachtem na Mazury. Rozpadło się tandetne jarzmo steru, spartolone w firmie "Kotwica" mieszczące się naonczas przy Wale Miedzeszyńskim przy Moście Łazienkowskim. W każdym innym przypadku, gdy warunki są naprawdę ciężkie stawiam jedynie foka, a grot z bomem pozostaje pod pokładem. Szkoda byłoby mi piłować silnika na rozfalowanych Śniardwach, on ma o wiele ważniejsze zadania do spełnienia.
Cytat:
Tym akurat nie ma się co chwalić - potrzebowałeś pewnie litr benzyny za 5 PLN ;-)

Albo i mniej. Ale gdybym nie był na tyle przezorny - przyszłoby mi spływać bez silnika spod Mostu Siekierkowskiego aż do Portu Czerniakowskiego (dobijanie nocą na nurcie do wysypanego gruzem brzegu byłoby ryzykownym pomysłem, ganiać z baniakiem do najbliższej stacji (chyba koło Poniatoszczaka ewentualnie przy Bartyckiej) i ponownie pchać się pod prąd do WKW. Nurt Wisły jest o wiele za silny na pagaj, nawet gdyby zabrakło kilku metrów do osiągniącia stojącej wody portu, a wiatru dzięki któremu udało mi się w 2005 roku przepłynąć pod prąd z Portu Czerniakowskiego do Gassów, nie mając w ogóle silnika na jachcie, jak również pokonać parę razy najsilniejszy na całym warszawskim odcinku Wisły prąd pod Spójnią, też bez pomocy silnika - tym razem nie było.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2019-04-09, 20:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
włodek67

Dołączył: 06 Kwi 2017
Posty: 155
Skąd: Myszków
Wysłany: 2019-04-09, 21:12    [Cytuj]

Czy mi się wydaje,czy rozjechaliście temat.
 
 
<|piotrw

Pomógł: 20 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 1122
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-09, 22:18    [Cytuj]

włodek67 napisał/a:
Czy mi się wydaje,czy rozjechaliście temat.

To może moderator przeniesie wpisy niedotyczące jeziora Roś - po co komuś tam pływającemu np. informacje jak udać się do Nieporętu.

Ze swojej strony napisałem o tym jeziorze - to co zaobserwowałem. Może coś dodam po sierpniu br. jak wątek będzie aktywny.
 
 
Pawel333

Dołączył: 08 Kwi 2019
Posty: 4
Wysłany: 2019-05-13, 11:58    [Cytuj]

Dziękuję wszystkim za cenne informacje.
Ostatecznie będziemy parkować w Pilchach na polu namiotowym lub czymś w tym stylu, gdzie stanąć można przy plaży. Zobaczymy :) A przepłynąć planujemy całe, najdalej jak będzie się dało :D

Na południowym brzegu poza Piszem można stać w dwóch ośrodkach - Wodnik i Energetyk w obu jest dostępne zaplecze sanitarne. W energetyku będą teraz w maju remontowane pomosty.
Zaryzykowałbym stanie tam poza sezonem, a w sezonie raczej nie, bo wygląda to na miejsce dla turystyki lądowej w domkach i plażowej ;).

Ośrodek AWF Warszawa w Rybitwach nie ma pomostów i infrastruktury dla żeglarzy, a pomost na zachód od tego ośrodka widoczny ładnie na mapach google jest niedostępny, prywatny i prawdopodobnie zniszczony.

Jak się uda coś jeszcze wyśledzić na rejsie to odezwę się tutaj.
Dzięki!
 
 
<|dareq

Pomógł: 8 razy
Wiek: 57
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-25, 20:48    [Cytuj]

Czy ktoś może powiedzieć jak wygląda poziom wody w Rosiu, pływam w pierwszej połowie września i się zastanawiam czy opłaca się tam pchać.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-25, 21:06    [Cytuj]

dareq napisał/a:
Czy ktoś może powiedzieć jak wygląda poziom wody w Rosiu, pływam w pierwszej połowie września i się zastanawiam czy opłaca się tam pchać.

.http://monitor.*komercyjny serwis instytucji panstwowej*/#map/19.533,52.1384,7,true,false,0
Trzeba odnaleźć wodowskaz Maldanin. Wodowskaz Pisz, praktycznie z nim skorelowany pokazuje obecnie 141cm. Czyli jest minimalnie lepiej niż rok temu. Ale dlaczgo miałoby być nie warto? Kilkanaście a nawet kikadziesiąt cm mniej - to się po prostu linia brzegowa skurczy o pojedyncze metry. Zarośnięcie Ramiona Szczeskiego zależy bardziej od pogody niż od poziomu, trzeba zobaczyć samemu i zdecydować czy warto się pchać do samego końca. Podobnie jest z miejskim odcinkiem Pisy, ale można stanąć np. w Ekomarinie i pójść do miasta z buta. W Kanale Jeglińskim na pewno nie utkniesz.

Tomek Janiszewski
 
 
<|dareq

Pomógł: 8 razy
Wiek: 57
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 360
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-25, 22:42    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
dareq napisał/a:
Czy ktoś może powiedzieć jak wygląda poziom wody w Rosiu, pływam w pierwszej połowie września i się zastanawiam czy opłaca się tam pchać.

.http://monitor.*komercyjny serwis instytucji panstwowej*/#map/19.533,52.1384,7,true,false,0
Trzeba odnaleźć wodowskaz Maldanin. Wodowskaz Pisz, praktycznie z nim skorelowany pokazuje obecnie 141cm. Czyli jest minimalnie lepiej niż rok temu. Ale dlaczgo miałoby być nie warto? Kilkanaście a nawet kikadziesiąt cm mniej - to się po prostu linia brzegowa skurczy o pojedyncze metry. Zarośnięcie Ramiona Szczeskiego zależy bardziej od pogody niż od poziomu, trzeba zobaczyć samemu i zdecydować czy warto się pchać do samego końca. Podobnie jest z miejskim odcinkiem Pisy, ale można stanąć np. w Ekomarinie i pójść do miasta z buta. W Kanale Jeglińskim na pewno nie utkniesz.

Tomek Janiszewski


W zasadzie masz racje, jak ostatnio byłem na Rosiu też do miasta chodziłem z ekomariny.
Masz może jakąś miejscówkę do cumowania w okolicach Pilch.

pozdro
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH