FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wywrotka na Mamrach
Autor Wiadomość
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13353
Wysłany: 2019-06-30, 06:20    [Cytuj]

juzekp napisał/a:
...Nie dajcie się zwariować :!: :!: :!: ]

No właśnie...
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28036
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-06-30, 08:06    [Cytuj]

juzekp napisał/a:
A Biały Szkwał na mazurach (MBS) - (nie mylić z literackim określniem z morskich opowieści) jest faktem, setki żeglrzy i rybaków (nie mylić z pismakami z 2007 roku) o nim pisało, opowiadało i nakręcało filmy, publikowane w necie, a także na forach żeglarskich.


Faktem jest, że strach ma wielkie oczy, a białe szkwały na Mazurach nie występują.
 
 
~Pajki
Karol Pajka

Pomógł: 24 razy
Wiek: 33
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 791
Skąd: Warszawa Bemowo
Wysłany: 2019-06-30, 08:47    [Cytuj]

“Kłamstwo powtarzane setki razy staje się prawdą“.
Zbyszek ma rację. Na WJM występują szkwały związane z różnymi czynnikami, burzami, nawałnicami, pojedynczymi i lokalnymi komórkami burzowymi, ścieraniem się frontów atmosferycznych itd. Wszystkie te zjawiska są przewidywalne i to łatwo.

Pojęcie 'białego szkwału' związane jest z prądami morskimi, gdzie obok siebie występują strefy ciepłej i zimnej wody o dużej amplitudzie termicznej. W miejscu gdzie woda ma znacznie inną temperaturę od otaczającej, zmienia się również temperatura powietrza. Gdy to zetknie się dodatkowo z atmosferycznymi prądami konwekcyjnymi, ich siły się kumulują i może powstać lokalnie bardzo silny wiatr pionowy, który uderza w powierzchnię oceanu i rozchodzi się na boki w postaci krótkotrwałego lokalnego i bardzo silnego 'białego szkwału'. Zazwyczaj nic go nie zapowiada, gdyż dzieje się przy bezchmurnym niebie. Zjawisko bardzo rzadkie, ale możliwe do wystąpienia, ale tylko na morzach i oceanach. Taką definicję usłyszałem od ludzi dość mocno uczonych.
Takie zjawisko nie ma prawa wystąpić w naszych mazurskich warunkach.
Co nie znaczy, że nie znajdą się ludzie którzy wierzą w 'Legendarne Krwiożercze Mazurskie Białe Szkwały'. Podobnie, jak są ludzie którzy wierzą, że Ziemia jest płaska [kwestie wyznaniowe i polityka]. Takie czasy...

Usunięto treści nie nadające się do działów publicznych. Użytkownik Pajki zostaje skazany na członkostwo w grupie politycznych, gdzie będzie mógł bez skrępowania głosić swoje poglądy polityczne i przekonywać do nich innych członków tej grupy. Politykowanie w działach publicznych zagrożone jest banem.
Ostatnio zmieniony przez mazury.info.pl 2019-06-30, 09:49, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 56
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 476
Wysłany: 2019-06-30, 09:00    [Cytuj]

Ale macie problem. Ja to do tej pory myślałem, że takie przepychanki związane są tylko z tzw. SNO (Syndrom niedopływania przedsezonowego). A tu proszę... już sezon a co niektórzy dalej swoje.
Biały...czarny...zielony...co za problem. Szkwał to szkwał a czy silniejszy czy słabszy...czy na tyle silny, że zacznie zasysać wodę. Jedni widzą to tak inni inaczej. Dla jednych to kataklizm a dla innych przednia zabawa. Ja widzę po raz kolejny ten sam problem: jedni drugim próbują nakłaść do głowy swoje NIEPODWAŻALNE racje. Tyle. Ja jestem ... odporny. I boję się tylko niebieskich ... szkwałów. :) A takie pojawiają się nader często na Domaniowie. Znikąd, nagle... i już są. Kropka.

PS. Chodzi o to, że "niebieskie szkwały" przelatują na pełnej szybkości i robią fale, które na mojej dłubance mogą być nieprzyjemne w konsekwencji.

PS2. proszę gdzieś zanotować MOJĄ definicję niebieskiego szkwału: Policja wodna na szybkiej motorówce.
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6060
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2019-06-30, 09:30    [Cytuj]

Siedzę nad tą dyskusją i myślę co by tu napisać...
No i "jak grom z jasnego nieba" (żeby nie powiedzieć: Jak Mazurski Biały Szkwał) pojawia się post Sza-mana.
Dokładnie tak samo widzę tę dyskusję. :lol:

Sza-man napisał/a:
Ale macie problem. Ja to do tej pory myślałem, że takie przepychanki związane są tylko z tzw. SNO (Syndrom niedopływania przedsezonowego). A tu proszę... już sezon a co niektórzy dalej swoje.
Biały...czarny...zielony...co za problem. Szkwał to szkwał a czy silniejszy czy słabszy...czy na tyle silny, że zacznie zasysać wodę. Jedni widzą to tak inni inaczej. Dla jednych to kataklizm a dla innych przednia zabawa. Ja widzę po raz kolejny ten sam problem: jedni drugim próbują nakłaść do głowy swoje NIEPODWAŻALNE racje. Tyle. Ja jestem ... odporny. I boję się tylko niebieskich ... szkwałów. :) A takie pojawiają się nader często na Domaniowie. Znikąd, nagle... i już są. Kropka.

PS. Chodzi o to, że "niebieskie szkwały" przelatują na pełnej szybkości i robią fale, które na mojej dłubance mogą być nieprzyjemne w konsekwencji.

PS2. proszę gdzieś zanotować MOJĄ definicję niebieskiego szkwału: Policja wodna na szybkiej motorówce.
 
 
~Agnieszka14

Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2016
Posty: 509
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-30, 09:50    [Cytuj]

Ja sobie myśle, ze z białym szkwałem zrobiło się już podobnie jak chociażby ze słowem binduga albo... adidasy.
Po prostu jak kuje tak, ze woda lata aż robi się biało - jest biały szkwał.
Miejsce na dziko to w powszechnej świadomości (jakby Admin nie zaklinał rzeczywistości i nie dbał o puryzm w nomenklaturze) binduga.
Adidasy to buty sportowe niekoniecznie marki Adidas.
Przykłady można mnożyć.

Natomiast nie ma co się ekscytować. Mnie osobiście bardziej ekscytuje jajecznica z kurkami, którą zaraz będę jadła niż to, ze użyto niewłaściwego określenia gdziestam w mediach, internetach czy morskich opowieściach.
Chociaż urocze są te problemy pierwszego świata i obyśmy tylko takie mieli - czego sobie i Koleżeństwu życzę.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28036
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-06-30, 09:54    [Cytuj]

Agnieszka14 napisał/a:
Ja sobie myśle, ze z białym szkwałem zrobiło się już podobnie jak chociażby ze słowem binduga albo... adidasy.
Po prostu jak kuje tak, ze woda lata aż robi się biało - jest biały szkwał.
Miejsce na dziko to w powszechnej świadomości (jakby Admin nie zaklinał rzeczywistości i nie dbał o puryzm w nomenklaturze) binduga.
Adidasy to buty sportowe niekoniecznie marki Adidas.


Jeżeli ktoś chce nazywać nawałnicę białym szkwałem, albo biwak bindugą, czy buty "najki" adidasami, nie można mu tego zabronić. Nikomu nie można zabraniać obnoszenia się ze swoją ignorancją. :-P
 
 
~Pajki
Karol Pajka

Pomógł: 24 razy
Wiek: 33
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 791
Skąd: Warszawa Bemowo
Wysłany: 2019-06-30, 10:06    [Cytuj]

Jeżeli ktoś odebrał mój wpis, jako nacechowany politycznie, to PRZEPRASZAM. Nie miałem takiej intencji.
Nie zaglądam do działu politycznego i nie zamierzam ani rozmawiać na tematy polityczne. Brzydzę się polityką.
Zatem, jeśli uraziłem czyjeś uczucia religijne, polityczne czy światopoglądowe - PRZEPRASZAM.
Następnym razem postaram się nie wyrażać w pełni swojego zdania.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28036
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-06-30, 10:27    [Cytuj]

Swoje zdanie możesz wyrażać, ale bez odnoszenia się do bieżącej polityki czy kwestii wyznaniowych/światopoglądowych. To tematy kontrowersyjne, powodujące dryfowanie tematu w niepożądanych kierunku. Dlatego wolę uciąć tego typu dyskusję na samym początku.
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 665
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2019-06-30, 16:55    [Cytuj]

Wielu dyskutantów z uporem maniaka usiłuje wmówić mi, że ja usiłuję przenieść ten literacki/oceaniczny biały szkwał na teren Mazur. Nic bardziej błędnego!! Jedyną osobą, która zrozumiała moją intencję jest Agnieszka14. Od początku świata usiłuję uzmysłowić moim dyskutantom, że ja NIE stawiam znaku równości między białym szkwałem literackm / oceanicznym a MBS-em !!! To są dwa całkiem różne zagadnienia, nazwane tym samym słowem. Nazywa się to homonimem. (w moim ostatnim poście zakradła się literówka, za co przepraszam - poprawnie ; homonim). Są to wyrazy, które się tak samo pisze i tak samo wymawia, a mają całkiem inne znaczenia.
Na przykład;
zamek , śruba , miecz , dziób , pole , także binduga czy koromysło.

Czy to tak trudno zrozumieć ?
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13353
Wysłany: 2019-06-30, 18:15    [Cytuj]

Agnieszka14 napisał/a:
Ja sobie myśle, ze z białym szkwałem zrobiło się już podobnie jak chociażby ze słowem binduga albo... adidasy.
Po prostu jak kuje tak, ze woda lata aż robi się biało - jest biały szkwał.
Miejsce na dziko to w powszechnej świadomości (jakby Admin nie zaklinał rzeczywistości i nie dbał o puryzm w nomenklaturze) binduga.
Adidasy to buty sportowe niekoniecznie marki Adidas.
Przykłady można mnożyć.

Natomiast nie ma co się ekscytować. Mnie osobiście bardziej ekscytuje jajecznica z kurkami, którą zaraz będę jadła niż to, ze użyto niewłaściwego określenia gdziestam w mediach, internetach czy morskich opowieściach.
Chociaż urocze są te problemy pierwszego świata i obyśmy tylko takie mieli - czego sobie i Koleżeństwu życzę.

Ja to rozumiem ale zgodzisz się, że w takim przekazie nie ma precyzji.
Wiem że masz buty sportowe, ale nie wiem jakie.
Również wiem, że pływasz łódką. Nie powinno mieć znaczenia jaką. A jednak doprecyzowałaś tę informację i wiadomo, że jest to Phobos, ba nawet przekazujesz więcej informacji. Jest to Phobos 25.

Czujesz różnicę w przekazie informacji?

Nazywanie szkwału białym - czemu nie?

Praktycznie codziennie mamy pełno szkwałów, ale nie nazywamy ich białymi mimo, że piękna pogoda, brak chmur, czyli:
- piękna pogoda wieje 2 m/s, a w szkwałach 4 m/s.
- właściwie każdy powiew większy od podstawy powinniśmy nazywać białym szkwałem - przecież z jasnego nieba prawda?

Precyzyjną, a zarazem główną informacją jaką niesie słowo "biały" to, że szkwał pojawia się bez obecności chmur burzowych - z czystego nieba, a jedyną oznaką jego nadejścia jest podrywanie cząsteczek wody tworzących białą ścianę wody.

Czyli, by mówić o białym szkwale muszą wystąpić dwa zjawiska.
  1. Czyste niebo.
  2. Poderwana przez podmuch z powierzchni akwenu woda tworząca białą ścianę.


Tak więc:
  • o słabych codziennych szkwałach nie mówimy, że są białe bo nie występuje zjawisko z punktu 2.
  • a o szkwałach burzowych nie mówimy, że są białe, bo nie występuje zjawisko z punktu 1.



Każde inne użycie takiego nazewnictwa, to wprowadzenie w błąd. Tak jakby pływając Omegą, ktoś by pisał, że pływa Phobosem 25 - przecież jedno i drugie jest jachtem...
Ostatnio zmieniony przez pough 2019-06-30, 18:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13353
Wysłany: 2019-06-30, 18:36    [Cytuj]

juzekp napisał/a:
Wielu dyskutantów z uporem maniaka usiłuje wmówić mi, że ja usiłuję przenieść ten literacki/oceaniczny biały szkwał na teren Mazur. Nic bardziej błędnego!! Jedyną osobą, która zrozumiała moją intencję jest Agnieszka14. Od początku świata usiłuję uzmysłowić moim dyskutantom, że ja NIE stawiam znaku równości między białym szkwałem literackm / oceanicznym a MBS-em !!! To są dwa całkiem różne zagadnienia, nazwane tym samym słowem. Nazywa się to homonimem. (w moim ostatnim poście zakradła się literówka, za co przepraszam - poprawnie ; homonim). Są to wyrazy, które się tak samo pisze i tak samo wymawia, a mają całkiem inne znaczenia.
Na przykład;
zamek , śruba , miecz , dziób , pole , także binduga czy koromysło.

Czy to tak trudno zrozumieć ?

Juzek. Homonimy, to wyrazy nie powiązane znaczeniowo. Mimo, że ta sama pisownia i wymowa.
W przypdku szkwałów burzowych czy z jasnego nieba - znaczeniowo mówimy o tym samym - więc Twoje argumenty IMHO naciągane, nawet chybione.
Patrz mój post wyżej...
Ostatnio zmieniony przez pough 2019-06-30, 18:39, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 665
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2019-06-30, 19:33    [Cytuj]

pough , albo jesteś uparcie złośliwy alo .... nie umiesz czytać. Przeczytaj jeszcze raz mój post - zwłaszcza pogrubiony tekst. Dziesiątki razy w tym temacie już pisałem, że MBS jest czymś całkiem innym i nie nosi cech białego szkwału literackiego/oceanicznego czyli
1/ nie spada z jasnego, czystego nieba
2/ jest przewidywalny (nie powtarzam wiele razy powtarzanych już dokładnych cech)
3/ jest biały - nie z powodu czystego nieba, lecz z białego tumanu rozpylonej wody
4/ wszelkie porównania z białym szkwałem literackim/oceanicznym jest kardynalnym błędem bo i zjawisko jest całkiem inne
5/ jest jego homonimem

Jeżeli chcesz dyskutować to nie przekręcaj cudzych postów, czytaj sens/intencję autora, a nie tylko litery i słowa.

Pozdrawiam - Józek
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13353
Wysłany: 2019-06-30, 19:52    [Cytuj]

Juzek. W punkcie 5 mam inne zdanie i nie jest to złośliwość z mojej strony, a inne zdanie.

Zjawisko znaczeniowo to samo - szkwał jest szkwał czyli poryw wiatru.
Tylko przyczyna inna.

Czyli nie homonim, a błędne nazewnictwo.

Może jest na forum jakiś językoznawca i rozstrzygnie. :-)

Nie zgadzam się też jeżeli słowo biały jest przydawką do określenia szkwału burzowego, ale uważam, że jako przymiotnik (z punktu 3) i tak jest nadużyciem, bo wprowadza w błąd.
Ostatnio zmieniony przez pough 2019-06-30, 20:40, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 665
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2019-06-30, 23:15    [Cytuj]

Szukasz dziury w całym , byle odejść od tematu, nie bawię się w ten sposób. A swego zdania nie zmjeniam.
W ogóle, widziałeś kiedyś ten twój biały szkwał, że tak dużo o tym wiesz? Ja MBS przeżyłem wielokrotnie z wywrotką włącznie i mogę ci wiele o nim opowiedzieć - z autposji, nie z jakiś tam książek.

Pozdrawiam - Józek
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 665
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2019-06-30, 23:31    [Cytuj]

Szukasz dziury w całym , byle odejść od tematu, nie bawię się w ten sposób. A swego zdania nie zmjeniam.
W ogóle, widziałeś kiedyś ten twój biały szkwał, że tak dużo o tym wiesz? Ja MBS przeżyłem wielokrotnie z wywrotką włącznie i mogę ci wiele o nim opowiedzieć - z autposji, nie z jakiś tam książek.

Pozdrawiam - Józek
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13353
Wysłany: 2019-07-01, 00:14    [Cytuj]

Nie przeżyłem MBS, bo w moim pojęciu coś takiego nie istnieje. Białego szkwału też nie przeżyłem i sądzę, że Ty też nie. Pewnie mało na świecie jest osób, które coś takiego spotkało.

Nie zamierzam się licytować, kto co przeżył, bo nie na tym polega świadome i bezpieczne żeglarstwo.

Dla Twojej informacji, mam jednak doświadczenia z bardzo silnym uderzeniem wiatru podczas nawałnicy dobrych kilka lata temu, która zniszczyła tego dnia Bisztynek. Opisywałem je tu na forum (jeśli zechcesz to znajdziesz).

Dla wyjaśnienia, nie było to zaskoczenie. Celowo z kolegą wyszliśmy na Mamry, co wcale nie jest godne pochwały, ale byliśmy mentalnie przygotowani na trudną sytuację, a chcieliśmy się przekonać jak to naprawdę, a nie z opowieści jest w takiej sytuacji na jeziorze.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28036
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-07-01, 00:35    [Cytuj]

juzekp napisał/a:
Ja MBS przeżyłem wielokrotnie z wywrotką włącznie i mogę ci wiele o nim opowiedzieć - z autposji, nie z jakiś tam książek.


Przeżyłeś coś, czego nie ma. ;-) A ja to coś, co w mediach ochrzczono białym szkwałem przewidziałem wyglądając przez okno. Spakowałem sprzęt, wsiadłem do samochodu i pojechałem porobić zdjęcia. Jak się okazało jedne z nielicznych podczas nawałnicy. Widziałem też "zaskoczonych" żeglarzy, których fale wyrzucały na brzeg.

Tu masz relację pisaną "na gorąco". Nie poprawiałem jej potem.
https://mazury.info.pl/foto/07-08-21-nawalnica
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9385
Wysłany: 2019-07-01, 01:04    [Cytuj]

Józek, rozumiem Twoją interpretację i wydaje się ona być logiczna. Niemniej, ja się z tym nie do końca zgadzam. A nawet inaczej: nie do końca chcę się z takim stanem rzeczy pogodzić. A powody są następujące:
1. stosowanie nazwy "biały szkwał" doprowadza do pewnego błędu, który może z czasem stać się błędem powszechnym (co to sformułowanie oznacza łatwo też wyszperać w słownikach). Otóż coraz częściej nawet wśród żeglarzy pojawiają się relacje o "nagłym nieprzewidywalnym szkwale". Oczywiście są one w większości przypadków nieprawdziwe. Gdy dojdzie do tego upowszechnienie sformułowania "Biały Szkwał" i powszechne podpieranie się drugim znaczeniem tego homonimu, w połączeniu z siłą i bezrefleksyjnością Internetu powstanie kolejny powszechny błąd: że na Mazurach dochodzi do zabójczych nagłych i nieprzewidywalnych wiatrów. Taka opinia będzie szkodliwa dla wszystkich, bo nieprawdziwa. A jak się błąd upowszechni - weź wytłumacz wszysykim wokół, że Mazurski Biały Szkwał jest po prostu przewidywalny wiatrem burzowym niosącym na swoim czele mgiełkę wodną. Zwłaszcza kiedy niedoszktałceni dziennikarzyny zaczną mnożyć takie czarne opisy bez większych refleksji.

2. Mgiełkę niesioną przez wiatr widziałem w Chorwacji i na Bałtyku. W Chorwacji była to Bora, na Bałtyku zwykła burza. To też "Mazurski Biały Szkwał", skoro była mgiełka, a zjawiska nie były Białym Szkwałem w tym drugim znaczeniu? Mnie to nie pasuje.

3. Ograniczony zasięg lub środowisko używające tego sformułowania (raczej tylko wodniacy, a już napewno nie profesjonaliści typu synoptycy/meteorolodzy) pozwala mi wysnuć tezę, że to nie homonim, lecz... slang. Moim zdaniem ma wszystkie cechy slangu:
- sformułowanie to jest używane w dość ograniczonej i hermetyczne grupie społecznej;
- nawet w tej grupie nie przez wszystkich jej członków jest rozumiane;
- nie ma słownikowego potwierdzenia czy opisu w takim znaczeniu, w jakim jest używane przez daną grupę;
- nie jest używane przez profesjonalistów;
- z pozoru jest homonimem, bo to sformułowanie ma inne, "oficjalne znaczenie, jednak w rzeczywistości że względu na ograniczony zasięg stosowania jest właśnie slangiem. Podobne przykłady slangu, mniej lub bardziej powszechne i mające inne cywilne znaczenie: "krecha" (narkotyk), "kopnąć w kalendarz", "działka" (część łupu lub kawałek ziemi), "stary" (rodzić, kumpel - slang lub przymiotnik), "piknik"(impreza na powietrzu lub przypadkowy, nie powiązany z grupami kibiców widz na meczu piłkarskim).

Nie wiem czy tak jest jak piszę, ale wolałbym by tak było chociażby konto, być sami ba siłę i BEZ POTRZEBY nie tworzyli sobie potencjalnych powszechnych błędów. Przecież nikomu czapka z głowy nie spadnie jeżeli powie, że przeżył burzę/nawałnicę/sztorm/huragan a nie "Mazurski Biały Szkwał"?
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2019-07-01, 01:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3322
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-07-01, 09:54    [Cytuj]

Posłużmy się cytatami i może odnalazł się autor "MBS"?
mazury.info.pl napisał/a:

Przeżyłeś coś, czego nie ma. ;-) A ja to coś, co w mediach ochrzczono białym szkwałem przewidziałem wyglądając przez okno. Spakowałem sprzęt, wsiadłem do samochodu i pojechałem porobić zdjęcia. Jak się okazało jedne z nielicznych podczas nawałnicy. Widziałem też "zaskoczonych" żeglarzy, których fale wyrzucały na brzeg.

Tu masz relację pisaną "na gorąco". Nie poprawiałem jej potem.
https://mazury.info.pl/foto/07-08-21-nawalnica
Cytat:
Po kilkudziesięciu minutach od pojawienia się na horyzoncie czarnych chmur nadeszło pierwsze uderzenie silnego wiatru. Biały szkwał dosłownie zmiatał z jeziora nieliczne żagle, gdy dotarł na brzeg - łamał gałęzie i powalał drzewa... Potem zniknął równie szybko jak się pojawił pozostawiając po sobie szereg zniszczeń.


Doświadczeni, wykształceni synoptycy nie są w stanie przewidzieć prognoz pogody, zmian wiatru, lokalnych burz, a czytając powyższe posty to każdy żeglarz powinien... Powinien być "lepszym" meteorologiem od zawodowych fachowców. Ja dalej twierdze, że nie zawsze da się wszystko odczytać z chmur i przewidzieć. Wiadomo, doświadczenia, nauka zwiększa prawdopodobieństwo poprawnego przewidzenia co się za chwilę zdarzy, ale nigdy na 100%. Interesujące jest to, że piszą ludzie o burzy, której nie było wcześniej na żadnej apce, stronie (pojawiła się tuż po) - więc mają być mądrzejsi od radarów burzowych "zawodowych".
Co do obserwacji chmur - owszem, może na Śniardwach jestem w stanie widzieć chmurę z daleka (co robię i nieraz dzięki temu nie sztormowałem), ale nie na wąskich jeziorach rynnowych, nie na jeziorach wśród wzgórz - tam jak zobaczysz chmurę to tuż obok. To już za późno na reakcję.
Nie zawsze uda się wszystko przewidzieć (to w pewnym sensie piękno naszego świata, żeglarstwa...). Trzeba - moim zdaniem - być przygotowanym na trudne warunki, na nawałnice, burze., na to, że żywioły potrafią pokazać naszą "małość".
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH