FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wywrotka na Mamrach
Autor Wiadomość
~Pajki
Karol Pajka

Pomógł: 24 razy
Wiek: 33
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 791
Skąd: Warszawa Bemowo
Wysłany: 2019-07-05, 07:00    [Cytuj]

zenek napisał/a:
artiosso napisał/a:
pinć
osiem :mrgreen: !

To logiczne!
Dwie prawe, dwie lewe, dwie przednie i dwie tylne! :mrgreen:
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13920
Wysłany: 2019-07-05, 17:50    [Cytuj]

artiosso napisał/a:
chyba po ośmiu piwach ! :lol: :lol:
Skądże znowu. Koń ma dwie nogi z przodu, dwie z tyłu, dwie z prawej strony i dwie z lewej. To razem osiem :mrgreen: :lol:
 
 
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 56
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 476
Wysłany: 2019-07-05, 18:13    [Cytuj]

Ja skromnie zauważam, że jak popatrzysz na konia z... baksztagu... tego konia... to zobaczysz dodatkową nogę czyli skoro koń ma dwa baksztagi to masz dodatkowe dwie nogi co daje już 10. Można by rozpatrzeć sprawę od dziobu konia... jeszcze. Ale nie wiem czy nie prościej opisać przeddzidzie śróddzidzia dzidy bojowej
Ostatnio zmieniony przez Sza-man 2019-07-05, 18:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13920
Wysłany: 2019-07-05, 18:17    [Cytuj]

Sza-man napisał/a:
Ale nie wiem czy nie prościej opisać przeddzidzie śróddzidzia dzidy bojowej
Dawaj. Lepiej niż o białym szkwale :-P
 
 
<|Sza-man

Pomógł: 6 razy
Wiek: 56
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 476
Wysłany: 2019-07-05, 19:48    [Cytuj]

Ja to tak znowu skromnie zauważę, że ci co o tym nieczarnym szkwale tu pisali to już sami się pogubili i nie wiedzą o co w tym chodzi. Popiszmy o np ograch, minionkach, teletubisiach, muminkach a i o pociagu o imieniu Tomek. Będzie ciekawiej
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13357
Wysłany: 2019-07-05, 21:43    [Cytuj]

Widzę, że świetnie się bawicie rozjeżdżając wątek.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13920
Wysłany: 2019-07-06, 08:17    [Cytuj]

pough napisał/a:
Widzę, że świetnie się bawicie rozjeżdżając wątek.
Przygadał kocił garnkowi. A dyskusja o białych szkwałach co miała wspólnego z wywrotką na Mamrach :-P ?
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13357
Wysłany: 2019-07-06, 10:22    [Cytuj]

zenek napisał/a:
pough napisał/a:
Widzę, że świetnie się bawicie rozjeżdżając wątek.
Przygadał kocił garnkowi. A dyskusja o białych szkwałach co miała wspólnego z wywrotką na Mamrach :-P ?

Powód wywrotki na Mamrach - silny wiatr, szkwał biały czy czarny? - co nietrudno powiązać z tematem... :-P

Natomiast nie mogę się doszukać nic wspólnego pomiędzy wywrotką na Mamrach, a... "wielonogim koniem"... i tym podobnymi wypowiedziami :-P - no po prostu majstersztyk pisania na temat. :-P
Ostatnio zmieniony przez pough 2019-07-06, 10:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28043
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-07-06, 10:23    [Cytuj]

Częścią wspólną wielonogiego konia i białego szkwału jest mitologia.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13357
Wysłany: 2019-07-06, 10:45    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Częścią wspólną wielonogiego konia i białego szkwału jest mitologia.

Powinniście zatem płynnie przejść do białych myszek i koniecznie połączyć ten wątek z pływaniem po alkoholu, co w kontekście socjologii pozwoli połączyć ten wątek z kolejnymi...

Po co się męczyć, piszcie wszystko w jednym temacie... wprowadzi to oczekiwany ład i porządek,...

... bo i tak przecież każdy niemal temat można w końcu przerobić na temat wyższości kolei nad trasą szybkiego ruchu, która pozbawiona drzew przerodzi się w kompleksy i zachowania kierowców, a te zachowania łatwo połączyć z zachowaniami tych otwierających zawory trójdrożne - a dalej rozwińcie sobie sami...


nie trzeba daleko szukać - zaczerpnięte z innego watku
Świerszcz napisał/a:
... te mityczne „Niemcy”...
- chciałoby się powiedzieć - nawiązanie do tego tematu - wytłuszczony wyraz ma przecież wiele wspólnego z podejściem admina w w tym temacie... :-P

Dla mnie EOT.
Ostatnio zmieniony przez pough 2019-07-06, 10:52, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 665
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2019-07-06, 15:52    [Cytuj]

Hej puryści i inni wszystko lepiej wiedzący, aleście dali się nabrać jak mucha na lep na niepawidłowe tłumaczenie. Oto angielskie słowo "white" ma dwa znaczenia. Pierwsze to "biały" (w sensie koloru), drugie to "czysty". Więc "white squall" jest czysty - z czystego nieba a nie jakiś kolorowy i prawidłowe tłumaczenie powinno brzmieć czysty szkwał. Stąd cały bałagan, bo nazwa naszego rodzimego białego szkwału ma całkiem inną genezę oraz cechy. Jest określeniem zwyczajowym, używanym od dawna (może nawet dawniej niz white squall) przez żeglarzy i rybaków, których wcale nie interesowały angielskie morskie opowieści. Zwyczajowym - to wcale nie oznacza nieprawidłowym czy niepoprawnym, w końcu więksość słów naszego języka to wyrażenia zwyczajowe, nie tworzone przez jakiś naukowców ... czy obcych literatów.

A wy (anty)patrioci, tak zakochaliście się w tych , obcych zwrotach, że nie zauważyliście błędu w myśl zasady cudze chwalicie , swego nie znacie i klepiecie nieprawidłowości za jakimś nieudacznym tłumaczem, nie odróżniając obcych mitów od własnych realiów.

Pozdrawiam - Iózek
 
 
<|jaras63

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 26 Sie 2017
Posty: 496
Wysłany: 2019-07-06, 22:21    [Cytuj]

A może jednak jest coś na rzeczy - "biały" (niewidoczny) w przeciwieństwie do "czarnego" którego można obserwować i się do niego przygotować?
Chodzi oczywiście o szkwał :mrgreen:
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 665
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2019-07-06, 22:35    [Cytuj]

Ja mówię o normalnych ludziach - nie o ślepcach :roll:
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3326
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2019-07-07, 22:04    [Cytuj]

Ciekawe, że nikt nie zwrócił uwagi na same słowo szkwał. Używa go każdy żeglarz którego znam - idą zmarszczki po wodzie - "szkwał". I jest to OK, każdy wie o co chodzi.
Jednak jak mamy się tak trzymać walki o poprawność językową (bindugi, koromysła ;-) ) to jest to błędem:
Cytat:
Szkwał – nagły wzrost prędkości wiatru o co najmniej 8 m/s od prędkości początkowej powyżej 10 m/s. Może osiągać do 9 stopni w skali Beauforta. Szkwał trwa krótko, do kilku minut i może nieść ze sobą śnieg lub deszcz. Powstaje zazwyczaj tam, gdzie stykają się dwie masy powietrza o dużej różnicy temperatur.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szkwał
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 665
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2019-07-08, 13:51    [Cytuj]

:roll: :roll: :roll:
 
 
kuba1323

Dołączył: 01 Wrz 2013
Posty: 2
Wysłany: 2019-08-20, 22:32    [Cytuj]

czytając cały ten kałszkwał zastanawiam się, czy jest w stanie mi ktoś wytłumaczyć co w takim razie przeżyłem wraz z załogą kilka lat temu na ryńskim.

Płyniemy od Ruminka w stronę portu, godzina około 10, na niebie 1 chmurka.
Wiało +/-1B bez żadnych szkwałów dopychający w stronę Rynu, piękna pogoda większe wiatry zapowiadane dopiero na późne popołudnie.

Pojawił się jakiś mały szkwalik, lekki przechył, lekki ochrzan z pod pokładu bo herbata się robi i trzeba czajnik trzymać.
Odwracam się, żeby spojrzeć skąd to się wzięło a z tej chmurki pionowo w dół wiatr, bałwany na wodzie fale jakich an mazurach nie widziałem nigdy i biała ściana w naszą stronę a jachty które przed chwilą wchodziły z ekomariny zawracają i ledwo są w stanie płynąć przy następnym rzucie oka już ich nawet nie widziałem zza tej białej ściany.

Silnik do wody, foka sie udało zwinąć grota niestety tak z 10- 15 % zostało i poszliśmy z tym w stronę brzegu.

Cała sytuacja nie trwała dłużej niż 3 minuty i po "zjawisku atmosferycznym" ani śladu. Ptaszki ćwierkają itp

wieża w Rynie zaczęła migać na czerwono jakieś 5 minut po wszystkim
Straty: jeden stłuczony piszczel, 1 obite żebra, rozwalony palec i rozbita szklanka.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28043
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-08-20, 22:38    [Cytuj]

Co zatem przeżyliście Twoim zdaniem?
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3607
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-20, 23:08    [Cytuj]

Zbyszku
To właśnie wg mnie był Biały Szkwał czyli z czystego nieba , uderzenie wiatru z góry.
To się nazywa uskok i w lotnictwie jest bardo groźne i kontrolowane przez radary ( można stracić gwałtownie dużo wysokości przy lądowaniu ).
Oczywiście taki spadający wiatr jak dotrze do wody to musi się rozprężyć poziomo i to jest to uderzenie odczuwane przez jachty.

Właśnie dlatego , że to zjawisko jest nie do przewidzenia na podstawie samej obserwacji jest tak groźne.
Stało się znane dzięki ekranizacji katastrofy żaglowca szkolnego.
Klimat się zmienia i u nas też to będzie występowało.

To nie ma nic wspólnego z tym co ludzie powszechnie nazywają białym szkwałem czyli sunąca po wodzie ścianą deszczu.
Ostatnio zmieniony przez Andrzej Drago 2019-08-20, 23:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-21, 09:49    [Cytuj]

Andrzej Drago napisał/a:
Zbyszku
To właśnie wg mnie był Biały Szkwał czyli z czystego nieba , uderzenie wiatru z góry.

Zaś Autor opisu całej tej sytuacji napisał wcześniej
kuba1323 napisał/a:
na niebie 1 chmurka.

Jestem pewien że i ja przeżyłem dokładnie coś takiego, jakieś 15 lat temu. Na pewno nie był to Mazurski Biały Szkwał, rzecz bowiem działa się na Narwi, w okolicach Kruszewa. Chmurek było wprawdzie więcej, ale wyglądały one na niewinne cumulusy. Ponieważ i tam ptaszki ćwierkały i ogólnie pogoda zachęcała do tego - zgasiłem silnik i postawiłem żagle, spływając z prądem i niemal z wiatrem. W pewnej chwili, dzięki temu że silnik nie zakłócał ciszy - usłyszałem głuche, przeciągłe dudnienie. Oho, gdzieś tam daleko zaczyna się burza - pomyślałem nie czując najmniejszego powodu do niepokoju, skoro brzegi są o kilkadziesiąt metrów. Ale - po chwili zorientowałem się że grzmot dochodzi jakby z góry a nie zza ściany lasu. Nad sobą nadal nie widziałem niczego mogącego wzbudzać niepokój - ot chmurka jak i inne, no może trochę tylko ciemniejsza, oddzielona od pozostałych, nie było widać ani rozwianego kowadła u góry, ani szkwałowej podkowy u podstawy. Ale za kolejną chwilę zacząłem się już naprawdę bać. Grzmot który usłyszałem nie zanikał mimo upływu kolejnych sekund, przeciwnie wciąż narastał, jakby zanim jeden grzmot zdążył wybrzmieć, już rozpoczynały się następne, coraz głośniejsze i bliższe. W te pędy zatem zrzuciłem grota i pod samym fokiem skierowałem się do brzegu. Gdy dziób utkwił już w zaroślach a z nieba spadły pierwsze, rzadkie ale nienaturalnie grube krople deszczu - zrzuciłem i foka, ale właśnie wtedy kujnęło :shock: Dopiero co zrzucony ale niezabezpieczony fok postawił się samoczynnie na sztagu, przechylony jacht wparł się masztem w nadbrzeżne krzaki. Mimo że nie spadłem z decku do wody - i tak w mgnieniu oka przemokłem do suchej nitki w zacinającym poziomo ulewnym deszczu. Wszystko trwać mogło pojedyncze minuty: deszcz i wiatr ustały równie nagle jak się pojawiły, słońce jeśli nawet w tym czasie się schowało - to za inną zupełnie chmurkę bowiem było już mocno po południu, znów pojawił się łagodny wiaterek, latem zaryczały świnki na niebie jak to zespół Formacja Nieżywych Schabuff śpiewał a chmurka przez którą to całe zamieszanie się narobiło odpłynęła nieśpiesznie i znów wyglądała równie niewinnie tak jak pozostałe. Pozostało mi tylko zrobić porządek na jachcie, przede wszystkim jednak założyć suche ciuchy...
To była młoda burza, która powstała i wyładowała się akurat nade mną. To o niej niechybnie pisał p. Klemens Grzegorski w swojej skromnej, ale jak treściwej broszurce "Jak żeglować w trudnych warunkach na śródlądziu". Jak ją znajdę - wkleję stosowny fragment, na teraz napiszę tylko że chodziło o "spotykaną na Mazurach odmianę tego rodzaju burzy, rozwijającej się w ciągu kilkunastu minut z niewinnego kłębuszka małej chmurki która pojawiła się nad naszymi głowami", o ile dokładnie zapamiętałem.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2019-08-21, 09:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28043
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-08-21, 10:01    [Cytuj]

Andrzej Drago napisał/a:
Zbyszku
To właśnie wg mnie był Biały Szkwał czyli z czystego nieba , uderzenie wiatru z góry.


Obserwuję mazurską pogodę od kilkudziesięciu lat codziennie. Nigdy czegoś takiego nie widziałem jak groźny szkwał bez oznak jego wystąpienia. Na pewno nie było tego zjawiska w 2007r, bo przeżyłem je osobiście będąc nad jeziorem, wybierając się tam celowo z aparatem, bo przewidziałem, że będzie "ciekawie". Byłem "łowcą burz" zanim to było modne. :-P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH