FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jesienne rozmowy o zanieczyszczeniach jezior
Autor Wiadomość
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2018-12-03, 17:42    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Nie chodzi o park, ale o skumulowanie turystyki w wyznaczonych miejscach z infrastrukturą do obsługi turystów...

Ta turystyka jest już i teraz w sporej części "skumulowana wraz z infrastrukturą" w portach, marinach, miejscach "zurbanizowanych",... itp. :-)
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13919
Wysłany: 2018-12-03, 18:46    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Nie chodzi o park, ale o skumulowanie turystyki w wyznaczonych miejscach z infrastrukturą do obsługi turystów. Inaczej je po prostu zasramy :-D
Sławku a czym to skumulowanie będzie się różniło od tego co jest na Wigrach?. Przecież najbardziej dotkliwe na Wigrach jest wskazanie miejsc do cumowania.
Cała sztuka polega na tym aby znaleźć rozwiązanie, które nie zabije turystyki wodnej na szlaku WJM i jednocześnie ochroniona zostanie mazurska przyroda.
Ostatnio zmieniony przez zenek 2018-12-03, 18:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7468
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2018-12-03, 18:58    [Cytuj]

Cytat:
Cała sztuka polega na tym aby znaleźć rozwiązanie, które nie zabije turystyki wodnej na szlaku WJM i jednocześnie ochroniona zostanie mazurska przyroda.


To zostaje nam tylko nauczyć społeczeństwo wzorem krajów skandynawskich pozostawiania brzegów w idealnej czystości. Hm ………….. raczej jestem pesymistą.


Sławek
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13919
Wysłany: 2018-12-03, 19:56    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
To zostaje nam tylko nauczyć społeczeństwo wzorem krajów skandynawskich pozostawiania brzegów w idealnej czystości. Hm ………….. raczej jestem pesymistą.
Optymistą, to ja też nie jestem. Ale nadzieja umiera ostatnia.
Obawiam się, że sama nauka bez kija i marchewki nic nie da.
 
 
~melloon

Pomógł: 2 razy
Wiek: 88
Dołączył: 29 Sie 2017
Posty: 313
Skąd: B-B
Wysłany: 2018-12-03, 20:31    [Cytuj]

Z naciskiem na kij, niestety
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-05, 12:30    [Cytuj]

Jwwa napisał/a:
Powinny być obowiązkowe coroczne kontrole firm czarterujących oraz jachtów prywatnych np: jak coroczne badania techniczne samochodów (może nie w takim zakresie jak samochodów), także pod kątem ekologii.

Za coroczną kontrolę "Leśnego Dziadka" też będę musiał zapłacić? Kontrolę czy przypadkiem pod przednimi materacami nie ukryłem sedesu muszli klozetowej z odpływem do skrzynki mieczowej. I przy okazji - czy na jachcie znajduje się instalacja gazowa która zwłaszcza wykonana nieprzepisowo zagrażałaby życiu nie tylko mojemu, ale i osób które przypadkiem w sąsiedztwie wybuchającego jachtu się znalazły. Nie zaszkodzi także wprowadzenie obowiązku posiadania uprawnień SEP do 1kV przez wszystkich posiadaczy jachtów. No bo skoro pływa jachtem to może mu nie wystarczyć świeczka w kabinie, a jak już zainstaluje oświetlenie elektryczne, to może zechcieć ładować akumulator z sieci portowej 230V AC przy pomocy poobijanego garażowego prostownika i sztukowanego przedłużacza narażając na porażenie osobę która wychyliłaby się za burtę po pagaj który wpadł do wody.
Alternatywą dla restrykcyjnego systemu prewencyjnych kontroli i obowiązkowych uprawnień mogłyby być - wyrywkowe kontrole na wodzie i w portach. Jeżeli żadne naruszenie przepisów i zasad bezpieczeństwa nie zostanie stwierdzone - kontrolowany nie ponosi żadnych kosztów, jeżeli jednak zostanie podczas takiej kontroli wykryte WC z odpływem za burtę, "instalacja" gazowa z węża ogrodowego, gwoździa i rajstopy lub instalacja elektryczna 230V bez należytych zabezpieczeń z wyłącznikiem różnicowoprądowym na czele - konsekwencje byłyby bardzo dotkliwe, z przepadkiem zagrażającego otoczeniu koromysła włącznie. Może jednak byłby to właściwszy sposób na zapewnienie bezpieczeństwa niż zdzieranie kasy od wszystkich jak leci?

Tomek Janiszewski
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28035
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-12-05, 13:02    [Cytuj]

Czy instalacja gazowa wykonana przez amatora bez uprawnień w ogóle może być użytkowana? Wydaje mi się, że nie. Takie przepisy obowiązują od dawna w budownictwie. Nie sądzę, aby do żeglarstwa były potrzebne osobne.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-05, 13:11    [Cytuj]

Piotr Przybecki napisał/a:
naczynia /talerze, miseczki/ tylko jednorazowe, przeważnie papierowe – do worka na śmieci i w porcie /bindudze/ do śmietnika

A co się potem dzieje z zawartością tych śmietników, Rosjanie pakują te odpady na pokład "Progressa" i wystrzeliwują w kosmos? Można wyeliminować i to źródło zanieczyszczenia środowiska używając normalnych naczyń wielorazowych (najlepiej z blachy nierdzewnej) a jednocześnie nie zanieczyszczać jezior podczas ich mycia. Wystarczy uczynić to nad wiadrem którego zawartość wyleje się potem w koprzywy. Im ludwiczki, pury a nawet Cify nie zaszkodzą, conajwyżej rok później będą jeszcze dorodniejsze. Ale niektórym nie chce się zrobić tych paru kroków w krzaczki, więc wmawia sobie i próbuje wmawiać innym że jednorazowe naczynia mniej szkodzą.
Cytat:
kubki, łyżki każdy ma swoje i spłukuje tylko wodą w zlewie i wyciera ręcznikiem jednorazowym

I znów ręcznik jednorazowy, tym samym kolejny śmieć. A przepraszam, po co w ogóle wycierać? Same nie wyschną? Taka obowiązuje na jachcie francja elegancja że wszystko musi być wytarte do sucha?
Cytat:
garnki myję w portach, w czasie żeglowania do miski i do bakisty

Ano niestety o jednorazowe garnki trudniej niż o jednorazowe naczynia, więc mycia się nie uniknie :-P Ale można uniknąć pakowania brudnych garów do jeszcze brudniejszej bakisty (wraz z cumami i kotwicami które z natury się brudzą) jeżeli umyje się je wraz z talerzami i sztućcami w sposób podany wyżej.
Cytat:
„klocki” zakopujemy w lesie – saperka, niezła frajda

Ale trudno nad tym przejść do porządku dziennego przy tak silnej presji turystycznej jakiej poddane są Mazury. Parę klocków na km² zakopanych w Lasach Chojnowskich przez grzybiarzy których akurat przypiliło zapewne i nie zaszkodzi, podczas gdy na takiej Pajęczej literalnie cała gleba śmierdzi qpą, i tu zakopywanie nie pomoże nic a nic. Należy unikać przeczyszczających posiłków (np. zeszłotygodniowy bigos w podłej knajpie) i poświęcić trochę czasu przed wyjściem z portu na grubszą potrzebę.
Cytat:
na jachcie kabina WC zawsze jest bardzo praktycznym magazynkiem, tam trzymam pod ręką kapoki, torby, buty w torbie

Stara dobra szkoła obowiązująca na morskich jachtach PZŻ, oczywiście z odpływem WC za burtę :lol: Oczywiście tam nie chodziło o ochronę Bałtyku przed zanieczyszczeniem (korzystało się z pasów za rufą) lecz o to że po skorzystaniu z WC w całym wnętrzu jachtu jakoby panował smrood.
Cytat:
i chrust na ognisko

A nie prościej wyrzec się palenia ognisk? Zwłaszcza poza miejscami wyznaczonymi, jakie spotyka się zwykle na płatnych biwakach, gdzie można też dopłacić za dostawę opału zamiast zbierać go samemu.
Cytat:
Teraz proszę mi powiedzieć, co robię źle. Czy ja zanieczyszczam jeziora?

Zgodnie z życzeniem to uczyniłem!

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2018-12-05, 13:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-05, 13:17    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Czy instalacja gazowa wykonana przez amatora bez uprawnień w ogóle może być użytkowana? Wydaje mi się, że nie. Takie przepisy obowiązują od dawna w budownictwie. Nie sądzę, aby do żeglarstwa były potrzebne osobne.

Zapewne masz rację z tym że osobne przepisy potrzebne nie są. Problem w tym że w żeglarstwie nie są one egzekwowane. Osobiście widziałem jacht gdzie nie tylko butla gazowa 2kg znajdowała się w szafce pod kuchenką zamiast w odseparowanym pomieszczeniu z odpływem za burtę (zdaje się jednak że akurat ten przepis został stworzony specjalnie dla jachtów uwzględniając ich specyfikę w postaci braku dolnej wentylacji) ale i zapasowa butla znajdowała się w tej samej szafce, obok aktualnie używanej. Jachtem tym był... SMYK, którego parę lat później przyskrzyniłem na łamaniu strefy ciszy na Gołdopiwie. Zajrzyj zresztą na wiadome forum, tam w dziale poświęconym wyposażeniu jachtów co rusz ktoś chwali się pomysłami na samodzielne wykonanie instalacji gazowej, i wykonaną już instalacją. Mój hit to niemiecka butla gazowa 13kg przewidziana do zastosowania na... Orionie. :shock:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2018-12-05, 13:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-05, 13:34    [Cytuj]

extant napisał/a:
Jeden z takich "indywidualnych armatorów" posiadających wc morskie bez zbiornika na czarne ścieki przekonywał mnie jakiś czas temu, że jest to rozwiązanie "optymalne", bo grubsze sprawy to on załatwi w portach, a do wc morskiego to tylko sika, a wszyscy sikają do jeziora, więc to zasadniczo nie przeszkadza, a on nie musi latać z chemicznym wc do zlewni, czy też szukać odsysarek. :-/

A jak mu zacznie woda za burtą śmierdzieć - to się przeniesie wraz ze swoim koromysłem na czyste jeszcze wody, do jakiejś Cholerwacji czy gdzieś tam. Nawet łatwiej będzie mu to uczynić niż firmie czarterującej na WJM całą flotyllę koromyseł z odpływem za burtę której właściciel mieszka w Warszawie a podatki "płaci" na Seszelach. :evil:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2018-12-05, 13:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-05, 13:54    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
I znów temat zszedł na wc.

Tymczasem absolutnie KAŻDY jacht ma zlewozmywak z wyprowadzeniem bezpośrednio za burtę..

No... ja jeszcze nie mam, choć przyznaję że w swej nieświadomości zastanawiałem się nad zainstalowaniem pod zejściówką miniaturowego zlewozmywaka z odpływem do skrzynki mieczowej. Ale to było na przełomie wieków, gdy opiekowałem się klubowym Orionem AZS. Obecnie widziałbym conajwyżej taki zlewozmywak na prawej burcie, naprzeciwko kuchenki umieszczonej na burcie lewej. Z również miniaturowym zbiornikiem przenośnym. Ale chyba na to nigdy się nie zdobędę.
Cytat:
Niemal każdy myje jacht najtańszą chemią.

To chyba dotyczy głównie jachtów czarterowych które są użytkowane bardzo intensywnie, a tym samym intensywnie się brudzą, więc regułą jest ich mycie chemią przed każdym kolejnym turnusem, trwającym średnio tydzień. W sezonie zmywam pokład jedynie wodą, chemią w postaci Fosolu posługuję się tylko przed sezonem, zmywając nim szczególnie zabrudzone partie pokładu przy okazji mycia dna szczególnie intensywnie zarastającego na Zegrzu a zwłaszcza w Wiśle. Ale wtedy jacht stoi jeszcze na trawie. Konsekwencje takiego postępowania ponoszę osobiście, zmuszony każdej kolejnej wiosny do wycinania koprzyw obficie obrastających jacht oczekujący przedsezonowego remontu na przeżyźnionej fosforem glebie :-D

Tomek Janiszewski
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-05, 14:06    [Cytuj]

SzkutnikAmator napisał/a:

Czytałem gdzieś opracowanie na ten gówniany temat i pamiętam że opisano iż problemem jest chemia lana do kibelków i zbiorników a nie "czysta kupa i siuśki"

Taaaa, pamiętam jeszcze te alarmistyczne wypociny w którymś z tabloidów. Pisano tam o tym że nie dość że ścieki z jachtowych WC trafiają wpost do jezior ale na domiar złego owe WC są spłukiwane specjalnymi żrącymi płynami. Oczywiście pismak pomylił systemy walutowe: owe żrące płyny stosuje się do toalet chemicznych (a więc bezodpływowych) a nie morskich (ze zbiornikiem lub bez). Smaczku dodawał fakt że autorzyna powoływał się na rozmowę z jednym z leśnych dziadków z PZŻ żywotnie zainteresowanego obowiązkowymi rejestracjami i przeglądami. Ale efekt w świadomości nie znającej się na rzeczy publiki osiągnął.

Tomek Janiszewski
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-05, 14:15    [Cytuj]

Piotr Przybecki napisał/a:
Ilu z Was ostatnio nocowało jachtem na samej wyrzuconej kotwicy, tak szczerze?

Często tak postępuję, ponieważ nie lubię chrobotu dna ocierającego się o kamyczki. Ale tylko tak aby mieć możliwość zejścia przez wodę (co przy okazji zapobiega nanoszeniu piasku do kokpitu a nawet kabiny) na ląd za małą potrzebą i nie załatwiać jej w środku nocy za burtę.

Tomek Janiszewski
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-05, 14:22    [Cytuj]

melloon napisał/a:
edit: no może poza obowiązkowym WC, awaryjnie odlać się do wody nie grzech ;-)

Ale po co do wody skoro na Mazurach takiej konieczności nie ma? Do brzegu prawie zawsze blisko. Czasem można być tylko nieprzyjemnie zaskoczonym, gdy okazuje się że podejście do zawczasu upatrzonej na krótki postój Czarciej zostało skrzętnie spętane krzyżującymi się cumami i linami kotwicznymi jachtów, których furmani w powyższy sposób zabezpieczyli się przed wizytą obcych gości.

Tomek Janiszewski
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9385
Wysłany: 2018-12-05, 18:47    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Czy instalacja gazowa wykonana przez amatora bez uprawnień w ogóle może być użytkowana? Wydaje mi się, że nie. Takie przepisy obowiązują od dawna w budownictwie. Nie sądzę, aby do żeglarstwa były potrzebne osobne.


Wg mojej wiedzy nie ma przepisów zarabiających takich rzeczy. Na własne potrzeby możemy wykonać co chcemy (np. gazowy piec hutniczy). Ale nie mamy prawa wprowadzić jachtu z amatorsko wykonaną instalacją do obrotu komercyjnego (sprzedać, czarterować i td). Jednocześnie brak zakazu nie oznacza braku odpowiedzialności w razie wypadku. Przykladowo: nikt Ci nie zabrania stworzyć jakiejś maszyny (np. prasy). Jednak jeżeli się okaże, że Twoja prasa nie ma stosownych zabezpieczeń i zdarzył się wypadek (zmiażdżona ręka osoby trzeciej), to możesz beknąć za nieumyślne spowodowanie trwałego uszczerbku na zdrowiu. Jeżeli dodatkowo się okaże, że taką prasę sprzedałeś i nie ma ona prawa mieć certyfikatu, a zatem i deklaracji zgodności z CE, to jeszcze bekniesz za nielegalne wprowadzenie towaru na rynek.
W urzędach celnych znają temat nielegalnych oznaczeń zgodności z ce i firmy dokonujące importu takich towarów odpowiadają za to (czasem nie mają wiedzy, są wprowadzani w błąd, jednak niewiele to ponoć zmienia w kontekście odpowiedzialności). Tak wiec: na swojej łódce armator może moim zdaniem zrobić co chce, ale jeżeli sprzeda tą łódkę w ciągu 5 lat, to naraża się na odpowiedzialność za sam fakt aprzedaży. Mało tego, jezeli nastąpi jakieś zdarzenie spowodowane niesprawną instalacją i będą poszkodowane osoby trzecie - moim zdaniem amatorsko wykonana instalacja będzie czynnikiem obciążającym.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28035
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-12-05, 20:29    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Można wyeliminować i to źródło zanieczyszczenia środowiska używając normalnych naczyń wielorazowych (najlepiej z blachy nierdzewnej)


Wojsko sprzedaje talerze stalowe z logo MW.
.https://sklep.amw.com.pl/pl/p/Talerz-stalowy-plytki-z-logo-Marynarki-Wojennej/40
 
 
Piotr Przybecki

Pomógł: 1 raz
Wiek: 55
Dołączył: 12 Lis 2017
Posty: 191
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2018-12-06, 16:53    [Cytuj]

Saperka.
Nie dla żołnierza do okopania się, tylko dla żeglarza w celu wykopania dołka itd.
Mazurski Park Narodowy.
Ja uważam, że TAK, ale minimum 100 metrów od brzegów jezior.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28035
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-12-06, 17:10    [Cytuj]

Saperka była dobra kilkadziesiąt lat temu. Nie przy takim zatłoczeniu na szlaku.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2018-12-06, 18:22    [Cytuj]

Piotr Przybecki napisał/a:
(...)
Mazurski Park Narodowy.
Ja uważam, że TAK, ale minimum 100 metrów od brzegów jezior.

Parki Narodowe to zawsze są obszary posiadające szczególną wartość przyrodniczą, krajobrazową lub naukową/kulturową. W przypadku Mazur taką szczególną wartością są właśnie jeziora. Powołanie MPN, który nie obejmowałby mazurskich jezior byłoby... bezsensowne. :-/
Ostatnio zmieniony przez extant 2018-12-06, 18:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6692
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-07, 10:15    [Cytuj]

Piotr Przybecki napisał/a:
Saperka.
Nie dla żołnierza do okopania się, tylko dla żeglarza w celu wykopania dołka

...pod stojącym na lądzie "Leśnym Dziadkiem" celem wyjęcia miecza do malowania.

Tomek Janiszewski
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH