FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otkrytopokładówki - na jakie warunki?
Autor Wiadomość
szeglarz

Dołączył: 06 Sie 2018
Posty: 95
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2018-08-06, 18:13   Otkrytopokładówki - na jakie warunki? [Cytuj]

Witam wszystkich serdecznie!
Jako świeżo zarażony bakcylem żeglarstwa nie mam jeszcze wyczucia jaki wiatr będzie ok do pływania a jaki to już przegięcie?Oczywiście nie mówię o fachowcach pływających w sztormie 470-tkami tylko o takich zielonych jak ja :-) .
Biorę tu pod uwagę otkrytopokładówki takie jak Omega, Sigma 600 club i RS Vision, bo takie do wypożyczenia znalazłem na Zegrzu, do którego mam blisko.
Drugie pytanie z tym związane to na ile przejmować się prognozą wiatrową z np. meteo.pl : czy brać pod uwagę podstawę czy porywy wiatru do oceny sytuacji. Czy takie 3B w podstawie i porywy do 6B to już za mocno czy jeszcze ok?
Pozdrawiam!
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 466 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 31177
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-08-06, 18:22    [Cytuj]

Moim zdaniem warunki dla początkującego żeglarza na otwartopokładówce są do 3B, powyżej potrzeba już pewnego obycia sternika i zgrania załogi.

Przed wypłynięciem koniecznie sprawdzić prognozę, nie tylko na meteo.pl ale przede wszystkim sat24.com. Jeżeli ocenisz (też trzeba nabrać pewnej w tym wprawy), że takie coś jak na poniższym obrazku ma szansę zbliżyć się do wybranego akwenu to: albo miej baczenie na niebo, albo przełóż pływanie na inny dzień.

Poza tym to nic trudnego i szybko nauczysz się korzystać z przyjemności żeglowania.

burze.gif
Plik ściągnięto 2949 raz(y) 98,14 KB

 
 
szeglarz

Dołączył: 06 Sie 2018
Posty: 95
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2018-08-06, 19:29    [Cytuj]

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.
Tak, na pewno najważniejsze nie wpakować się w burzę!
O 3B mówisz jak rozumiem w podstawie? A na ile przejmować się prognozowanymi porywami wiatru?
Czy dobrze się orientuję, że z wymienionych łódek najstabilniejsza jest Sigma?
 
 
~Agnieszka14

Pomogła: 25 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2016
Posty: 639
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-06, 20:15    [Cytuj]

Sigma jest super, ale na pierwszy raz 3b to moim zdaniem jest dużo.
Jeżeli do tej pory pływało się tylko kabinowkami, to może być duży szok.
Tyłek blisko wody, przechyły czuje się bardziej, No i wszystko się dzieje „na dotyk”.
Jest mniej czasu na reakcje niż na dostojnej kabinowej łódce.
Na drugi raz już ok:)

Acha - na Zegrzu trzeba brać poprawkę na kilka miejsc, gdzie zawsze jest bardziej rozdmuchane i kilka gdzie zawsze kręci. Dlatego również polecam na pierwszy raz bardziej lajtowe warunki, żeby na spokojnie to wszystko obadać.

No ale frajda jaksiemasz:)
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 466 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 31177
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-08-06, 20:32    [Cytuj]

szeglarz napisał/a:

O 3B mówisz jak rozumiem w podstawie? A na ile przejmować się prognozowanymi porywami wiatru?


Prognozowanymi porywami się nie przejmować, tylko nauczyć się "czytać wodę". Nadchodzący szkwał bardzo łatwo zauważyć na powierzchni wody na długo wcześniej zanim uderzy w żagle. Dobry instruktor powinien tego nauczyć na kursie. Jeżeli takiej wiedzy nie przekazał (co jest niestety częstym zjawiskiem), to należy poprosić kogoś doświadczonego o wskazówki.
 
 
szeglarz

Dołączył: 06 Sie 2018
Posty: 95
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2018-08-07, 07:12    [Cytuj]

Tak, przekazał. Na instruktora złego słowa nie powiem, bo był bardzo wymagającym a zarazem fajnym gościem. Omawianie procedury wyjścia i podejścia do keji śni mi się po nocach, ale przy rejsie z zupełnie zieloną załogą było strzałem w dziesiątkę.

Dzięki za podpowiedzi i do zobaczenia na wodzie.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 220 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 10226
Wysłany: 2018-08-07, 11:48    [Cytuj]

Będę niepopularny, ale mam inne zdanie od przedmówców i od samego autora wątku również.

Otóż ja uważam, że wcale jacht nie musi być z tych "najbardziej stabilnych", wręcz ten czynnik bym pominął. Brałbym najbardziej przyjazny jacht, ale akurat stabilność byłaby ostatnią rzeczą na jaką bym zwracał uwagę.

Co do pogody - nie ma czegoś takiego jak "przejmować się prognozą" lub nie w kontekście rady na forum. Prognozą zawsze trzeba się przejmować - to oczywiste. Ale ocena warunków należy do żeglarza - to też oczywiste. Prognozowanymi szkwałami ja osobiście się prawie nigdy nie przejmuję, bo akurat ICM ma wg mnie prymitywną metodę podawania tego parametru (podstawa razy dwa i już). Przejmuę się prognozowanymi szkwałami tylko wówczas gdy sam ocenię, że warunki mogą być zmienne i "coś się dzieje". Ale to też zależy od sezonu, bo jesienne szkwały są zupełnie inne niż wiosenne, letnie również mają swoją specyfikę.

Co do "uczenia się" i "jacht/pogoda na pierwszy raz" też mam swoją radę: proponuję pominąć proces "uczenia się" i przejść od drazu do procesu nauki od kogoś. To o czym mówię w Polsce nie jest popularną metodą, nad czym ubolewam, gdyż ludzie zwyczajnie tracą czas i pieniądze, a w konsekwencji nie zdobywają nawet przyzwoitych umiejętności, nie mówiąc już o "dobrych".

Podsumowując: proponowałbym zwrócić się do DOBRYCH trenerów (nie instruktorów) i skorzystać ze sprzętu jaki mają/polecają. Uważam, że 2-3 zajęcia z nimi da więcej pożytku niż sezon samodzielnego "uczenia się" na "stabilnych" jachtach.
Trenerzy zadecydują o warunkach w jakich mogą Ciebie wypuścić na wodę, bo będą znali Twoje możliwości, szybko ocenią poziom Twojej wiedzy.

AdminEdit: Informacje o komercyjnych firmach szkoleniowych proszę przesyłać na PW - regulamin pkt II.2

Proponuję coś, co w Polsce jest na razie niepopularne, ale z czasem społeczeństwo do tego dojrzeje i ta metoda będzie podstawą. Na Zachodzie to bardzo popularna i niemalże podstawowa forma nauki żeglarstwa lub szlifowania umiejętności.
Ostatnio zmieniony przez mazury.info.pl 2018-08-07, 12:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Emill`76

Pomógł: 74 razy
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4701
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-08-07, 12:04    [Cytuj]

plitkin napisał/a:

Podsumowując: proponowałbym zwrócić się do DOBRYCH trenerów (nie instruktorów) i skorzystać ze sprzętu jaki mają/polecają. Uważam, że 2-3 zajęcia z nimi da więcej pożytku niż sezon samodzielnego "uczenia się" na "stabilnych" jachtach.
.


Wiktor, dobrych instruktorów nad Zegrzem też się kilku znajdzie . Indywidualne zajęcia z takim instruktorem , nie muszą być wcale mniej wartościowe niż z trenerem ....
Szczególnie w kontekście początkujących .
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 466 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 31177
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-08-07, 12:08    [Cytuj]

Nie wolno generalizować, ale skłaniam się do opinii Plitkina. Trener regatowy zazwyczaj posiada wiedzę, której niestety często instruktor "turystyczny" nie posiada. Chodzi przede wszystkim o niuanse związane z "czytaniem wody", prawidłowym trymowaniu żagli i takielunku... a to przede wszystkim odróżnia żeglugę otwartopokładówką od przemieszczania się kabinówką... aczkolwiek nie wolno generalizować, bo można kogoś skrzywdzić.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 74 razy
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4701
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-08-07, 12:22    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Nie wolno generalizować, ale skłaniam się do opinii Plitkina. Trener regatowy zazwyczaj posiada wiedzę, której niestety często instruktor "turystyczny" nie posiada. .


Miałem na myśli DOBRYCH instruktorów Zbyszku . Oni również potrafią nauczyć jak czytać wiatr.

Pamiętajmy , że nie każdy ma żyłkę regatowca i nie każdemu będzie odpowiadał trening z napinką na efektywne pływanie. Szkolenia początkujących "laserów" widziałem ... przez rok czarterowałem po sąsiedzku Bahię z PJN.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 466 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 31177
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-08-07, 12:34    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
Pamiętajmy , że nie każdy ma żyłkę regatowca i nie każdemu będzie odpowiadał trening z napinką na efektywne pływanie.


...wtedy szuka jednostki "stabilnej". ;-)
 
 
~Emill`76

Pomógł: 74 razy
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4701
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-08-07, 12:43    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Pamiętajmy , że nie każdy ma żyłkę regatowca i nie każdemu będzie odpowiadał trening z napinką na efektywne pływanie.


...wtedy szuka jednostki "stabilnej". ;-)


;-)

Aczkolwiek, pływanie dla początkującego łódką mało stabilną też ma swoje zalety . Łatwiej m.in wyćwiczyć właściwe balastowanie, czy sprawne i bezpieczne wykonywania "rufy" , gdy błąd często owocuje wywrotką :mrgreen: Mój pierwszy dzień pływania na Bahii , to z 10 wywrotek ( wiało ok 3b ) - doświadczenia jednak absolutnie bezcenne !
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 220 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 10226
Wysłany: 2018-08-07, 13:18    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
plitkin napisał/a:

Podsumowując: proponowałbym zwrócić się do DOBRYCH trenerów (nie instruktorów) i skorzystać ze sprzętu jaki mają/polecają. Uważam, że 2-3 zajęcia z nimi da więcej pożytku niż sezon samodzielnego "uczenia się" na "stabilnych" jachtach.
.


Wiktor, dobrych instruktorów nad Zegrzem też się kilku znajdzie . Indywidualne zajęcia z takim instruktorem , nie muszą być wcale mniej wartościowe niż z trenerem ....
Szczególnie w kontekście początkujących .


Jedno nie wyklucza drugiego. Trener może być instruktorem i odwrotnie. Chodzi mi o proces nauczania. Wg mnie trener a instruktor to inna metodologia i tyle.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 220 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 10226
Wysłany: 2018-08-07, 13:20    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Pamiętajmy , że nie każdy ma żyłkę regatowca i nie każdemu będzie odpowiadał trening z napinką na efektywne pływanie.


...wtedy szuka jednostki "stabilnej". ;-)


;-)

Aczkolwiek, pływanie dla początkującego łódką mało stabilną też ma swoje zalety . Łatwiej m.in wyćwiczyć właściwe balastowanie, czy sprawne i bezpieczne wykonywania "rufy" , gdy błąd często owocuje wywrotką :mrgreen: Mój pierwszy dzień pływania na Bahii , to z 10 wywrotek ( wiało ok 3b ) - doświadczenia jednak absolutnie bezcenne !


Akurat Bahia nie jest jakaś wybitnie łatwowywracalną jednostką. To dobry model na pierwsze szlify po uzyskaniu patentu moim zdaniem. Szczególnie z dobrym trenerem na pokładzie.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 74 razy
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4701
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-08-07, 13:44    [Cytuj]

plitkin napisał/a:


Akurat Bahia nie jest jakaś wybitnie łatwowywracalną jednostką. To dobry model na pierwsze szlify po uzyskaniu patentu moim zdaniem. Szczególnie z dobrym trenerem na pokładzie.


Zgadza się . Jednak nieporównywalnie łatwiej ją wywrócić niż Omegę czy Sigmę ;-)

Dla nowicjusza, który pływał wcześniej na kursie kabinówką typu np. Tango 730 , to kosmiczna różnica - szczególnie w kontekście trymu / stabilności poprzecznej . Do szkolenia imho konstrukcja doskonała . Zresztą z tego co słyszałem , bardzo popularna w szkółkach żeglarskich w UK
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 220 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 10226
Wysłany: 2018-08-07, 15:18    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
plitkin napisał/a:


Akurat Bahia nie jest jakaś wybitnie łatwowywracalną jednostką. To dobry model na pierwsze szlify po uzyskaniu patentu moim zdaniem. Szczególnie z dobrym trenerem na pokładzie.


Zgadza się . Jednak nieporównywalnie łatwiej ją wywrócić niż Omegę czy Sigmę ;-)


I to jest jej zaletą.
 
 
~melloon

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 29 Sie 2017
Posty: 364
Skąd: B-B
Wysłany: 2018-08-07, 17:00    [Cytuj]

Sigmę zdecydowanie trudniej wywrócić, a jednocześnie można poszaleć.
Ja brałbym Sigmę ;-)

ps: cytat z opisu producenta

"Kształt dna i właściwy miecz zapewniają dodatnią stateczność końcową (jacht podnosi się z przechyłu 90°). Dzięki temu doskonale nadaje się do szkolenia w zakresie balastowania na trapezie i pracy genakerem. Wielu użytkowników Sigmy Active w Polsce i za granicą traktuje ją jako rodzinny jacht rekreacyjny z zacięciem sportowym."
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6403
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-08-07, 17:15    [Cytuj]

melloon napisał/a:
Sigmę zdecydowanie trudniej wywrócić, a jednocześnie można poszaleć.
Ja brałbym Sigmę ;-)

ps: cytat z opisu producenta

"Kształt dna i właściwy miecz zapewniają dodatnią stateczność końcową (jacht podnosi się z przechyłu 90°). Dzięki temu doskonale nadaje się do szkolenia w zakresie balastowania na trapezie i pracy genakerem. Wielu użytkowników Sigmy Active w Polsce i za granicą traktuje ją jako rodzinny jacht rekreacyjny z zacięciem sportowym."



Przyjmowanie za dobrą monetę wszystkiego, co pisze producent, jest daleko idącą naiwnością.
Nautykę jachtu mogą zweryfikować testy, lub ocena żeglarzy, względnie wyniki w regatach .
 
 
~melloon

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 29 Sie 2017
Posty: 364
Skąd: B-B
Wysłany: 2018-08-07, 17:50    [Cytuj]

artiosso napisał/a:

Przyjmowanie za dobrą monetę wszystkiego, co pisze producent, jest daleko idącą naiwnością.
Nautykę jachtu mogą zweryfikować testy, lub ocena żeglarzy, względnie wyniki w regatach .


Oczywiście. Dlatego brałbym Sigmę, żeby samemu sprawdzić ;-)
Dla początkującego żeglarza balast w stosunku do Omegi to raczej zaleta...
 
 
~Piotr Lewandowski

Pomógł: 95 razy
Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 4229
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-08, 09:21    [Cytuj]

Miałem okazję popływać Sigmą Club w sumie ok. tygodnia, różne egzemplarze, różni armatorzy. Wrażenia są takie, że:
- łatwo to zatrzymać, trudno rozpędzić,
- bardzo duży kąt martwy,
- mało skuteczny miecz, na którym łatwo zrywa się opływ i łódka sporo czasu pływa bokiem, zachowanie jak morski jacht z tzw. krótkim kilem.
- fatalnie żegluje w słabym wietrze, należy jak ognia wystrzegać się niepotrzebnych manewrów,
- szeroki kąt trymu foka, po normalnym wybraniu jacht bardzo zwalnia, więc i tak trzeba go trzymać luźno.

Opisywane zjawiska nie są pewnie niczym niezwykłym dla mieczówek, ale na Sigmie są one jakby przerysowane i występują ze szczególnym natężeniem.

Stateczna faktycznie jest, ze sprawną załogą można refować się całkiem późno, pewnie ok. 4-5B, nie sprawdzałem dokładnie, ale na to wskazywało zachowanie z załogą zalegającą na zawietrznej.

Ma zamykaną przestrzeń pod pokładem dziobowym i pod dnem, można tam przewieźć nieco gratów. Nie podoba mi się brak dostępu do mechanizmu miecza i zamknięta skrzynia mieczowa, ale może jest to bezawaryjne rozwiązanie.[/list]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH