FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

MTSW 2019

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Liberalizacja uprawnień już niepotrzebna.
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 426 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 26956
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-07-01, 23:56   Liberalizacja uprawnień już niepotrzebna. [Cytuj]

Ostatnio natknąłem się na taką reklamę. Cały kurs i egzamin na patent motorowodny w jeden dzień. 8-)

Ciekawe kiedy powrót do egzaminów eksternistycznych?

patent-w-jeden-dzien.jpg
Plik ściągnięto 2072 raz(y) 38,04 KB

 
 
filip55

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 135
Wysłany: 2018-07-02, 08:28    [Cytuj]

Obecnie kurs nie jest obowiązkowy. Jak ktoś kumaty to zda egzamin nawet szybciej niż w jeden dzień.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 57 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 3922
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-07-02, 09:17    [Cytuj]

W Warszawie na Wiśle, bodajże jeszcze z początkiem grudnia , takie 1 dniowe "kursy" się odbywały . Zdaje się, że takie szkolenia ...to niezły biznes na szkółek żeglarskich .......
 
 
Ryszard M

Pomógł: 1 raz
Wiek: 69
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 121
Wysłany: 2018-07-02, 09:19    [Cytuj]

filip55 napisał/a:
Obecnie kurs nie jest obowiązkowy. Jak ktoś kumaty to zda egzamin nawet szybciej niż w jeden dzień.

Zapisaliśmy sie na kurs we Wrocławiu.Teoria była przerabiana domowo z podanych nam pozycji. Praktyka na wodzie trwała w zasadzie tak długo jak tego chcieliśmy. Zakończyła sie na moją prośbę ( byłem najstarszy ) , po ok.4 godzinach pływania. Nie czuję żebym był gorzej wyszkolony niż po kilkudniowym kursie.Tyle że ja i syn mamy już patenty żeglarza jachtowego i kilkuletni staż w pływaniu, więc pewne rzeczy nie były nam obce.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 426 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 26956
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-07-02, 10:03    [Cytuj]

Ryszard M napisał/a:
Nie czuję żebym był gorzej wyszkolony niż po kilkudniowym kursie.Tyle że ja i syn mamy już patenty żeglarza jachtowego i kilkuletni staż w pływaniu, więc pewne rzeczy nie były nam obce.


No właśnie. Żaden kurs czy to kilkudniowy czy kilkugodzinny nie nauczy Cię tyle co praktyka. Po co więc fikcja patentów rekreacyjnych?
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 106 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7229
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2018-07-02, 10:10    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Ryszard M napisał/a:
Nie czuję żebym był gorzej wyszkolony niż po kilkudniowym kursie.Tyle że ja i syn mamy już patenty żeglarza jachtowego i kilkuletni staż w pływaniu, więc pewne rzeczy nie były nam obce.


No właśnie. Żaden kurs czy to kilkudniowy czy kilkugodzinny nie nauczy Cię tyle co praktyka. Po co więc fikcja patentów rekreacyjnych?


Bo każda ekipa rządząca ubzdurała sobie że pływanie po wodzie jest czymś ekstremalnym,a np do uprawiania narciarstwa i chodzenia po górach nie potrzeba żadnych uprawnień, choć wypadkowość tego typu rekreacji jest znacznie większa niż pływania rekreacyjnego jachtem motorowym.

Sławek
 
 
Ryszard M

Pomógł: 1 raz
Wiek: 69
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 121
Wysłany: 2018-07-02, 16:42    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Ryszard M napisał/a:
Nie czuję żebym był gorzej wyszkolony niż po kilkudniowym kursie.Tyle że ja i syn mamy już patenty żeglarza jachtowego i kilkuletni staż w pływaniu, więc pewne rzeczy nie były nam obce.


No właśnie. Żaden kurs czy to kilkudniowy czy kilkugodzinny nie nauczy Cię tyle co praktyka. Po co więc fikcja patentów rekreacyjnych?

Czegoś nowego się jednak dowiedziałem. Nie uważam tego kursu za całkowita stratę czasu i 500 zł.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 192 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9124
Wysłany: 2018-07-02, 17:21    [Cytuj]

W ub. roku wykupiłem sobie kilkigodzinny trening żeglarski za kilkaset zł. Pożytku miałem z tego więcej niż z kilku lat pływania rekreacyjnego.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 57 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 3922
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-07-02, 17:51    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
W ub. roku wykupiłem sobie kilkigodzinny trening żeglarski za kilkaset zł. Pożytku miałem z tego więcej niż z kilku lat pływania rekreacyjnego.


Kilka godzin treningu vs kilka lat pływania rekreacyjnego ? Hmmmmm.....
 
 
~szg

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 2271
Skąd: Pojezierze Lubuskie
Wysłany: 2018-07-02, 18:50    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
W ub. roku wykupiłem sobie kilkigodzinny trening żeglarski za kilkaset zł. Pożytku miałem z tego więcej niż z kilku lat pływania rekreacyjnego.

Zaciekawiła mnie taka opcja. Kto jest trenerem, na czym i na jakich zasadach odbywa się taki trening?
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 192 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9124
Wysłany: 2018-07-02, 20:42    [Cytuj]

szg napisał/a:
plitkin napisał/a:
W ub. roku wykupiłem sobie kilkigodzinny trening żeglarski za kilkaset zł. Pożytku miałem z tego więcej niż z kilku lat pływania rekreacyjnego.

Zaciekawiła mnie taka opcja. Kto jest trenerem, na czym i na jakich zasadach odbywa się taki trening?


Ja się dogadałem z wybranym przez siebie trenerem. Akurat wtedy był to trener, który m.in. trenował nasze olimpijki z kadry 470. Akurat tamten trening był na Delphii 24. Brałem też udział w treningach zorganizowanych, m.in. na skippi 650 (treningi dla kilku załóg).
Nie raz organizowałem/polecałem też podobne treningi znajomym. Znam co najmniej kilka osób, które mają doskonałą wiedzę i umiejętności pedagogiczne do przekazania merytorycznej wiedzy. Wówczas jacht jest kwestią wtórną, ale istotną. Jest wybór. Ja akurat wybierałem jachty zawsze świadomie - pod potrzeby jakie chcę na treningu poruszyć. Zatem albo to lekki, albo ciężki jacht, albo genakerowy albo spinakerowy. Ślizgowy lub wypornościowy i td.

Co do zasad: akurat ja miałem swoje potrzeby w miarę zdefiniowane, więc zasady ustaliliśmy indywidualnie. Oczywiście komercyjnie. Trening o jakim mówię odbywał się z trenerem na pokładzie. Ale brałem udział w treningach z trenerami na ribie i czasem dołączającym do nas. Różne opcje są możliwe. Wartość edukacyjna większa niż kilka lat rekreacyjnego pływania.
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5675
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-07-02, 22:44    [Cytuj]

Dla "turystyków" takie przeszkolenia proponuje "Bełbot Yacht Charter" pod okiem Pana Mariana i "Rainmaker Yacht Club" pod okiem Marka Stańczyka.
 
 
Ryszard M

Pomógł: 1 raz
Wiek: 69
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 121
Wysłany: 2018-07-03, 08:59    [Cytuj]

artiosso napisał/a:
Dla "turystyków" takie przeszkolenia proponuje "Bełbot Yacht Charter" pod okiem Pana Mariana i "Rainmaker Yacht Club" pod okiem Marka Stańczyka.

Szukam osoby która "komercyjnie" w czasie paru godzin pomoże mi w praktyce wykonywania manewrów portowych ( odchodzenie, dochodzenie itp) w którejś z podanych mazurskich marin. Hausbot 8m i 100 KM.Termin 21-22.07. Porty Ekomarina Gizycko lub Wilkasy, lub na Jeziorze Bocznym. Może być na priv.
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5675
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-07-03, 10:00    [Cytuj]

Ryszardzie, zwróć się do Qrs Mazury, lub wybierz z poniższej listy
na Forum - firmy gwarantowane przez admina :

https://mazury.info.pl/szkolenia-zeglarskie.html
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6488
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-03, 10:04    [Cytuj]

Ryszard M napisał/a:
filip55 napisał/a:
Obecnie kurs nie jest obowiązkowy. Jak ktoś kumaty to zda egzamin nawet szybciej niż w jeden dzień.

Zapisaliśmy sie na kurs we Wrocławiu.Teoria była przerabiana domowo z podanych nam pozycji. Praktyka na wodzie trwała w zasadzie tak długo jak tego chcieliśmy. Zakończyła sie na moją prośbę ( byłem najstarszy ) , po ok.4 godzinach pływania. Nie czuję żebym był gorzej wyszkolony niż po kilkudniowym kursie.Tyle że ja i syn mamy już patenty żeglarza jachtowego i kilkuletni staż w pływaniu, więc pewne rzeczy nie były nam obce.

Ale Ty piszesz o kursie i egzaminie na patent żeglarza który nie powinien być obowiązkowy, także na większe jachty niż obecnie. Natomiast takie nieobowiązkowe kursy, i świadectwa ich zaliczenia zwane np. patentami jak najbardziej powinny być. Dla tych którzy chcą nauczyć się żeglowania a nie zdawania na patent.
Temat zaczął się jednak od fabryki patentów motorowodnych. A ten proceder jest grandą czyniącej wodę dostępną dla wszelkiej maści bandyterki :evil: Jak tak dalej pójdzie - szpalty codziennych gazet, zwłaszcza poniedziałkowych wypełnią się wiadomościami ile to osób znów zginęło na jeziorach, rozjechanych przez motorówki lub skutery prowadzone przez napakowanych i pijanych desoli po jednodniowym "kursie". Tak jak dziś pełno jest wiadomości o dziesiątkach osób które zginęły na Złych Zabijających Ludzi Drogach, i dawno przestało to robić jakiekolwiek wrażenie.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2018-07-03, 10:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 186 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13250
Wysłany: 2018-07-03, 10:11    [Cytuj]

Nie uogólniałbym. Jeżeli z takim brakiem zaufania podchodzisz do ludzi, to skąd u Ciebie taka walka o "bezpatencie" wśród żeglarzy?
Uważam, że wśród motorowodniaków są również ludzie poważni i odpowiedzialni.
Nie wsadzaj wszystkich do jednego worka...
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6488
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-03, 10:26    [Cytuj]

pough napisał/a:
Uważam, że wśród motorowodniaków są również ludzie poważni i odpowiedzialni.
Nie wsadzaj wszystkich do jednego worka...

Oczywiście że są. Podobnie jak u kierowców są jedni i drudzy. Obie te grupy różnią się jednak od żeglarzy tym że swoimi pojazdami mogą wyrządzić nieporównanie więcej szkody, ze skutkami śmiertelnymi włącznie. Dlatego nie ma jak dotąd jednodniowych kursów na prawo jazdy, oraz egzaminów takich które zda każdy, nawet zupełnie zielony absolwent jednodniowego kursu. Tu natomiast wygląda na to komuś bardzo zależy aby z akwenów zrobić miejsca gdzie niespełnieni miszczowie kierownicy, krępowani rozlicznymi restrykcyjnymi przepisami o ruchu drogowym mogli się wyszaleć za sterem motorówki lub skutera, i aby ta niewyszukana rozrywka była jak najbardziej dostępna dla wszystkich, bez względu na ich, że tak powiem, kondycję umysłowo-moralną. Producenta patentów rozumiem doskonale: im chodzi wyłącznie o kasę, wszak pecunia non olet. Ale dlaczego Wiadome Stowarzyszenie w swoim czasie opowiedziało się za zniesieniem obowiązkowości patentów na motorówki o mocy silników do 75kW, przy czym uwarunkowanie o maksymalnej prędkości do 15km/h tym razem dyskretnie zniknięto, tak jak dawno temu dyskretnie dopisano "lub czasopisma" w projekcie ustawie medialnej, całkiem zaś niedawno - "wykorzystywane do przewozów pasażerskich" w rozporządzeniu o podatku dennym? :evil: Czy tamta linia nadal obowiązuje?

Tomek Janiszewski
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 106 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7229
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2018-07-03, 10:36    [Cytuj]

Cytat:
Jak tak dalej pójdzie - szpalty codziennych gazet, zwłaszcza poniedziałkowych wypełnią się wiadomościami ile to osób znów zginęło na jeziorach, rozjechanych przez motorówki lub skutery prowadzone przez napakowanych i pijanych desoli po jednodniowym "kursie". Tak jak dziś pełno jest wiadomości o dziesiątkach osób które zginęły na Złych Zabijających Ludzi Drogach, i dawno przestało to robić jakiekolwiek wrażenie.


Tomku masz jakieś dane na ten temat. Co do kierowców się zgodzę, sporo ich ginie na naszych drogach, ale akurat tu potrzebnie jest prawo jazdy, którego nie otrzymasz po jednodniowym kursie.

Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2018-07-03, 10:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
funyo

Pomógł: 160 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 6743
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-07-03, 10:42    [Cytuj]

Jakoś nie widać na wodzie "armagedonu" w wykonaniu krwiożerczych zmechanizowanych bandytów. Wypadki z udziałem motorowodniaków są rzadkością i giną w masie złamań i innych zwichnięć na skutek pośliźnięć na pokładach żaglówek. A i one nie są znaczącą ilością przy ogólnej liczbie wodniaków.
Swoją drogą, jaka jest wyszukana rozrywka na wodzie?
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 42
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3112
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2018-07-03, 11:14    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Wypadki z udziałem motorowodniaków są rzadkością i giną w masie złamań i innych zwichnięć na skutek pośliźnięć na pokładach żaglówek. A i one nie są znaczącą ilością przy ogólnej liczbie wodniaków.
- dokładnie. Sądzę także, że ilość uszkodzeń w portach żaglówki robią dużo więcej niż motorówki i inne houseboaty - z samej racji ich konstrukcji. Jest pewien procent debili i pewnie ten odsetek jest zbliżony i u żeglarzy i motorowodniaków i kamperowców itp.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH