FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jacht własny czy czarterowany - co lepsze?
Autor Wiadomość
~plitkin
Stangret

Pomógł: 219 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 10206
Wysłany: 2018-04-04, 14:41    [Cytuj]

funyo napisał/a:

Ciekaw jestem jednak opinii Wiktora na chwilę obecną, bo zdaję się, nie ma teraz jachtu?


Mam, sam mnie na mojej łódce zagadywałeś ;)

A opinię tą pisałem już po sprzedaży łódki. Ubolewam strasznie, że jej nie mam i gdybym mógł sobie pozwolić - miałbym ją nadal albo kupiłbym nową.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 121 razy
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4523
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-04, 16:10    [Cytuj]

" rowerek " - dobre i prawdziwe
ale także warsztacik do usprawnień
poligon do doświadczeń
azyl i oaza
Moje miejsce takie jak chcę
Tego nie da się przeliczyć na pieniądze ale kluczem także są pieniądze i to ile czasu jesteśmy w stanie poświecić na tą najdroższą kochankę.
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1321
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2018-04-04, 16:11    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Rzeczywiście, Wiktor trafił w punkt. Sam mam taki "rowerek" - mój skuter nim jest. Nie ma kompletnie nic wspólnego z potrzebami, jest czystym marzeniem.


Marzenia trzeba spełniać.

Jak zobaczyłem - po raz pierwszy juz ex-mój jacht, lat temu 17 z hakiem to mi oczy wypadły. Taki wydawał się piękny. Nawet nie śniłem, że kiedyś będzie mój. Jak się później okazało już po siedmiu był mój.

Pływałem więcej, potem coraz mniej i mniej. Zdarzył się rok, w którym jacht był na wodzie 6 dni, był rok, kiedy w ogóle nie zwodowałem jachtu. Rozważania o sprzedaży zaczęły się dawno. Trwały.

Ale pozwolił mi popłynąć tam, gdzie o czarterze nikt nie słyszał. A jakby firma czarterowa usłyszała o pomyśle, to pewnie spuściliby mnie ze schodów.

W międzyczasie wymyśliłem, że - mniej więcej - roczne koszty utrzymania jachtu równają się dwutygodniowemu czarterowi jachtu tej samej wielkości.

Weekendowe wyjazdy na żagle mnie nie bawią. Po prostu. Od jedno- czy dwudniowych wyjazdów jest motocykl. Stoi obok - wsiadam i jadę. Nie muszę dojeżdżać.

Teraz jacht jest w nowych rękach - tak samo napalonych i chyba szczęśliwych jak ja jesienią 2007 roku. Ktoś spełnia marzenia :) I o to chodzi.

to trochę jak z używanym samochodem - chciałbym, bo tak bardzo mi się podoba. Odpowiadam - kupuj - pokochasz, albo znienawidzisz.
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4788
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2018-04-04, 16:33    [Cytuj]

Wczoraj podjechałem do hangaru w Giżycku przymierzyć kibelek WC, zerknąć na miecz, dno. Krótki pobyt, przymiarki elektryki, obejrzenie topu masztu i takie tam. Ile to dało radości... Na siłę szukałem co bo tu jeszcze zerknąć, sprawdzić, aby dłużej na łódce być.... Jak będzie pierwszy raz na wodzie to chyba trzeba będzie pampersa założyć na wypadek zsikania się z radości...
Każdy ocenia w/g swojej miary, potrzeb, możliwości. Pływałem kilkunastoma jachtami "obcymi" i jakoś mnie to średnio kręci, z czarteru... Nie wiadomo po kim, nigdy nie wiadomo do końca w jakim jest stanie (na pewno czarterówką nie płynąłbym w poprzek Śniardw przy 6B).
No i te klamoty, śpiwór, sztormiak, jakaś wędka, gumowce,za każdym razem to nosić - a do swojego? - torba żarcia + torba ubrań i płyniesz. Kiedy chcesz, a jak w rozsądnym miejscu postawisz to długo zejdzie zanim wszelkie zakątki zwiedzisz.

I nie ma tu przeliczania na kasę, to marzenie, hobby, jak do tego dopinasz paragony - to coś tu nie gra...
 
 
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 21 razy
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 646
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-04-04, 18:12    [Cytuj]

Widzę to dokładnie tak samo. Spędziłem na Mazurach 39 sezonów, zawsze na własnym jachcie. Nie były to wypasione konstrukcje( początkowo Maczek, Foka na Antili 22 kończąc). Na własnej łódce nie spotkały mnie żadne niespodzianki. Mogłem bez obaw pływać przy 6B bo zawsze miałem jakiś patent szybkiego refowania co jest rzadko spotykane na jachtach czarterowanych. Po przejściu na emeryturę, ostatnie 15 to były kilkumiesięczne pobyty na Mazurach. Dla emeryta posiadanie własnego jachtu jest wyjątkowo opłacalne.
 
 
funyo

Pomógł: 175 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 7861
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-04-05, 00:15    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
funyo napisał/a:

Ciekaw jestem jednak opinii Wiktora na chwilę obecną, bo zdaję się, nie ma teraz jachtu?


Mam, sam mnie na mojej łódce zagadywałeś ;)

A opinię tą pisałem już po sprzedaży łódki. Ubolewam strasznie, że jej nie mam i gdybym mógł sobie pozwolić - miałbym ją nadal albo kupiłbym nową.

Właściwie to miałem na myśli właśnie rowerek, a nie rowererunio ;-)
Życzę Ci więc, aby marzenie znowu wygrało z rzeczywistością...
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 219 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 10206
Wysłany: 2018-04-05, 08:04    [Cytuj]

funyo napisał/a:
]
Właściwie to miałem na myśli właśnie rowerek, a nie rowererunio ;-) ..


W sumie... o deskorolce też kiedyś marzyłem ;)
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2018-04-05, 08:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Rafał1960

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 2409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-05, 09:39    [Cytuj]

Andrzej Kowalski napisał/a:
Dla emeryta posiadanie własnego jachtu jest wyjątkowo opłacalne.

Jak jesteś kilka miesięcy na jachcie, to za ten okres opłaty za mieszkanie Ci umarzają??? :mrgreen:
Człowiek zawsze ma jakieś koszty, pewnie podobne do tych sprzed emerytury.
Ale i więcej radości z dłuższego sezonu,

Na poważnie, chciałbym mieć taki problem.
Mając mały jacht i spędzać na nim mnóstwo czasu nie patrząc na koszty.
 
 
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 21 razy
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 646
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-04-05, 11:52    [Cytuj]

Kiedy byłem na jachcie dłuższy czas to koszty eksploatacji mieszkania znacząco spadały: mniejsze opłaty za wodę, za energie elektryczną, za gaz. Samochód prawie cały ten czas przestał na parkingu( w moim jachtklubie darmowy parking ). Bilans kosztów jednak nie miał większego znaczenia, liczyła się przyjemność bycia na jachcie na Mazurach.
 
 
sternik76

Dołączył: 09 Lip 2014
Posty: 113
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-04-07, 18:24    [Cytuj]

Pozwolicie Dostojni, że wtrącę swoje pięć groszy...
Myślałem o zakupie jachtu. Ale mieszkam nad zatoką gdańską zwaną morzem... I bliżej mam tutaj niżli na moje ukochane Mazury.
Gdybym kupił jacht to pewnie morski i Mazury odeszłyby na dalszy albo nawet wieczny plan...
A ponieważ nie lubię wybierać, to czarteruję na Mazurach 2 razy do roku i płynę w rejs po Bałtyku też 2 razy jak da radę. Ot taką wolność wybrałem... :roll:
8-)
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6402
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-04-07, 18:44    [Cytuj]

sternik76 napisał/a:
Pozwolicie Dostojni, że wtrącę swoje pięć groszy...
Myślałem o zakupie jachtu. Ale mieszkam nad zatoką gdańską zwaną morzem... I bliżej mam tutaj niżli na moje ukochane Mazury.
Gdybym kupił jacht to pewnie morski i Mazury odeszłyby na dalszy albo nawet wieczny plan...
A ponieważ nie lubię wybierać, to czarteruję na Mazurach 2 razy do roku i płynę w rejs po Bałtyku też 2 razy jak da radę. Ot taką wolność wybrałem... :roll:
8-)



Piękny, godny balans i to Ci się chwali ! :->
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4788
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2018-04-07, 19:25    [Cytuj]

sternik76 napisał/a:
.
A ponieważ nie lubię wybierać, to czarteruję na Mazurach 2 razy do roku i płynę w rejs po Bałtyku też 2 razy jak da radę. Ot taką wolność wybrałem... :roll:
8-)
- o popatrz jakie zbieżne przemyślenia :-) Zeszłego roku postanowiłem wiosną i jesienią zaliczyć Bałtyk, a sezon właściwy na własnym na Mazurach (na razie tylko na Mazurach bo brak przyczepki ;-) ).
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 121 razy
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4523
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-07, 21:15    [Cytuj]

sternik76 napisał/a:
Pozwolicie Dostojni, że wtrącę swoje pięć groszy...
Myślałem o zakupie jachtu. Ale mieszkam nad zatoką gdańską zwaną morzem... I bliżej mam tutaj niżli na moje ukochane Mazury.
Gdybym kupił jacht to pewnie morski i Mazury odeszłyby na dalszy albo nawet wieczny plan...
A ponieważ nie lubię wybierać, to czarteruję na Mazurach 2 razy do roku i płynę w rejs po Bałtyku też 2 razy jak da radę. Ot taką wolność wybrałem... :roll:
8-)


Kolego
To zależy.
Mój jacht stoi na wózku koło domu jeszcze przykryty.
Ścigam się nim n Zalewie Zegrzyńskim ( tu po 3 dniach można by zdechnąć z nudów a tak jest doskonalenie żeglarskie ).
Pływałem nim po Mazurach , Zalewie Wiślanym i Szczecińskim , na Jezioraku i kanałami , ze Szczecina do Gdańska , na wody Rugii i dookoła.
To zależy jaki jacht , jak przygotowany i gdzie chcesz pływać.
Ile możesz przeznaczyć na żeglowanie nim i na szykowanie go.
No i transport tez kosztuje , cumowanie itd itp.
oczywiście i pływałem na innych jachtach na dalszych wodach ale bez swojego nie wyobrażam sobie życia pomimo , że jednego roku stał w porcie na Zalewie przez prawie 3 miesiące bo ja żeglowałem na innych i na różnych akwenach.
Kolego - nie ma tabu , Twoje rozwianie też jest fajne ale dla mnie ma pewne ale.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez Andrzej Drago 2018-04-07, 21:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~el_doctore

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Lip 2016
Posty: 263
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-04-08, 16:38    [Cytuj]

Kochane Żeglarze (i Motorowodniacy) i ja dorzucę do wątku wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad... itd.
Rozpoczynałem swoją przygodę na Mazurach na własnym jachcie (nie był mój, tylko przyjaciół. Poza tym wówczas o firmach czarterowych to nikt nie śnił). Pływało się jak w domu. Wszystko wiedziałeś, gdzie jest. Rzeczy podstawowe były na jachcie. Dowoziłeś tylko to, co było potrzebne. Teraz czarteruje jacht. Od kilku lat ten sam, ale właściciel zamierza go sprzedać. Przywiązaliśmy się z rodziną do niego. Był taki "pół-nasz". Chciałbym bardzo swój własny, taki "rowerek". Zdaje sobie sprawę z kosztów. Ale, jak to było tutaj poruszane, jacht dla miłośników żeglarstwa w tym dawnym stylu (bez obrazy dla młodzieży) to jest jak członek rodziny. Pies też absorbuje, wymaga opieki, ba kosztów, ale jest najlepszym przyjacielem. Jak ktoś tylko kalkuluje, to pozbawia się przyjemności, przecież i na potomka nigdy nie będzie odpowiedniego czasu idąc tym tropem. Własny jacht, to taki "rowerek", "przyjaciel". Możesz pojechać na weekend, na kilka dni i odpocząć od świata. Jedyną przeszkodą przy zakupie jachtu - kwestie ekonomiczne omijam, bo trzeba na taki zakup odłożyć, ale jak mawiał klasyk "pieniądze zawsze się da skombinować" - to jest czas, który mogę "mu" poświęcić. W tym roku po raz pierwszy będę na Mazurach 28 dni. To za mało na własny jacht. Na razie będę czarterował i rozmyślał nad spełnieniem własnych marzeń, nie czy, a kiedy. Gdy będę mógł być na Mazurach miesiąc-dwa w roku, to wówczas na własnym jachcie. To nie chodzi o "ego" (no może trochę;-)), a o przyjemność, spokój, wewnętrzne poczucie, że spełniło się marzenia. Co w życiu nam już zostało, jak nie spełnianie marzeń. Czego sobie i wszystkim życzę
 
 
zenek

Pomógł: 270 razy
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14948
Wysłany: 2018-04-08, 16:51    [Cytuj]

Fajnie napisane el_doctore! Podoba mi się Twoja argumentacja :-D !
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6402
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-04-08, 18:13    [Cytuj]

el_doctore napisał/a:
(...) To nie chodzi o "ego" (no może trochę;-)), a o przyjemność, spokój, wewnętrzne poczucie, że spełniło się marzenia. Co w życiu nam już zostało, jak nie spełnianie marzeń. Czego sobie i wszystkim życzę



Dziękuję el_doctore, przyjmuję te życzenia bardzo osobiście i realnie . :-)
 
 
sternik76

Dołączył: 09 Lip 2014
Posty: 113
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-04-08, 20:43    [Cytuj]

el_doctore zgadzam się w całej rozciągłości ! ;-)
Ostatnio zmieniony przez sternik76 2018-04-08, 20:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Luke

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1361
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-08, 21:45    [Cytuj]

Ja tylko dodam, że jeżeli ktoś mieszka bliżej Mazur niż Kraków ;-) to dochodzą też pływania weekendowe. A tu już jest olbrzymia przewaga własnego jachtu - mogę się zdecydować w piątek po południu czy jadę na weekend, czy nie :mrgreen:
 
 
~el_doctore

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Lip 2016
Posty: 263
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-04-09, 09:29    [Cytuj]

Kiedyś nastąpi ten dzień, ta chwila, że będzie można i z Krakowa śmignąć po dobrych drogach, z obwodnicą Warszawy ;-) , na mazurski weekend ;-)
 
 
~haszsz
haszsz

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Sty 2017
Posty: 261
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2018-04-09, 10:11    [Cytuj]

el_doctore napisał/a:
... Gdy będę mógł być na Mazurach miesiąc-dwa w roku, to wówczas na własnym jachcie...

Ciekawy plan. Masz już jakiś pomysł i wyobrażenie na 2-miesięczne pływanie/pobyt na WJM ?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH