FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jacht własny czy czarterowany - co lepsze?
Autor Wiadomość
głupol
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-03, 21:28   Jacht własny czy czarterowany - co lepsze? [Cytuj]

Wydzielone z: https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?p=291074#291074

mazury.info.pl napisał/a:
Gdybym nie mieszkał na miejscu i np. był dodatkowo ograniczony "pracą na etacie" (chodzi o wolne) odpuściłbym sobie zakup jachtu na rzecz czarteru. Koszty opłaty portowej to tylko część kosztów posiadania własnej łodzi. Wielu potencjalnych armatorów pomija koszty remontów, przygotowania do sezonu/zimowania oraz samo zimowanie (jeżeli usługi zlecasz).

Raczej gdybyś nie prowadził komercyjnego serwisu reklamującego czarter na Mazurach to byś nie pisał takich rzeczy.
Jakie koszty remontów? Raz na kilka lat pomalowanie dna czy wymiana kilku lin? Jak masz swoją łódkę i jej nie czarterujesz to nie masz potrzeby robić wiecznie remontów bo nikt Ci jej nie dezeluje jak to jest w przypadku czarterów.
Mam jacht od 10 lat - trzymam go na Mazurach mieszkając we Wrocławiu. Przez ten czas raz go malowałem, co można uznać za duży remont. Koszt całości prac (robionych we własnym zakresie) to około 1000zł. Raz też zmieniłem żagiel na nowy. Zgubiłem parę przetyczek i wymieniłem kilka lin. Na 10 lat posiadania jachtu koszty remontu nie były większe niż 3000zł.
Do tego roczny koszt utrzymania jachtu (abonament całoroczny lato+zima) - 1600zł. Nie wiem jak będzie w tym roku, zobaczymy.

Ile kosztuje 2-tygodniowy czarter jachtu? Liczmy optymistycznie 200zł za dobę - 2800zł.
Do tego kolejny minus czarteru - trzeba z dużym wyprzedzeniem rezerwować jacht.
A ja mogę jechać kiedy chcę, jak w czwartek uznam, że jest pogoda to wsiadam w auto i jadę, nie muszę się stresować.
Ostatnio zmieniony przez pough 2018-04-04, 12:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 12 razy
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 1276
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2018-04-03, 21:32    [Cytuj]

głupol napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Gdybym nie mieszkał na miejscu i np. był dodatkowo ograniczony "pracą na etacie" (chodzi o wolne) odpuściłbym sobie zakup jachtu na rzecz czarteru. Koszty opłaty portowej to tylko część kosztów posiadania własnej łodzi. Wielu potencjalnych armatorów pomija koszty remontów, przygotowania do sezonu/zimowania oraz samo zimowanie (jeżeli usługi zlecasz).

Raczej gdybyś nie prowadził komercyjnego serwisu reklamującego czarter na Mazurach to byś nie pisał takich rzeczy.
Jakie koszty remontów? Raz na kilka lat pomalowanie dna czy wymiana kilku lin? Jak masz swoją łódkę i jej nie czarterujesz to nie masz potrzeby robić wiecznie remontów bo nikt Ci jej nie dezeluje jak to jest w przypadku czarterów.
Mam jacht od 10 lat - trzymam go na Mazurach mieszkając we Wrocławiu. Przez ten czas raz go malowałem, co można uznać za duży remont. Koszt całości prac (robionych we własnym zakresie) to około 1000zł. Raz też zmieniłem żagiel na nowy. Zgubiłem parę przetyczek i wymieniłem kilka lin. Na 10 lat posiadania jachtu koszty remontu nie były większe niż 3000zł.
Do tego roczny koszt utrzymania jachtu (abonament całoroczny lato+zima) - 1600zł. Nie wiem jak będzie w tym roku, zobaczymy.

Ile kosztuje 2-tygodniowy czarter jachtu? Liczmy optymistycznie 200zł za dobę - 2800zł.
Do tego kolejny minus czarteru - trzeba z dużym wyprzedzeniem rezerwować jacht.
A ja mogę jechać kiedy chcę, jak w czwartek uznam, że jest pogoda to wsiadam w auto i jadę, nie muszę się stresować.


jak często pływasz na Mazurach ?
 
 
zenek

Pomógł: 270 razy
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14948
Wysłany: 2018-04-03, 21:37    [Cytuj]

O,o! Widzę, że wraca odwieczny temat o wyższości świat Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy czyli przekładając na "nasze" co lepsze -jacht własny czy czarterowy :-P ?
 
 
głupol
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-03, 21:41    [Cytuj]

bronek napisał/a:
głupol napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Gdybym nie mieszkał na miejscu i np. był dodatkowo ograniczony "pracą na etacie" (chodzi o wolne) odpuściłbym sobie zakup jachtu na rzecz czarteru. Koszty opłaty portowej to tylko część kosztów posiadania własnej łodzi. Wielu potencjalnych armatorów pomija koszty remontów, przygotowania do sezonu/zimowania oraz samo zimowanie (jeżeli usługi zlecasz).

Raczej gdybyś nie prowadził komercyjnego serwisu reklamującego czarter na Mazurach to byś nie pisał takich rzeczy.
Jakie koszty remontów? Raz na kilka lat pomalowanie dna czy wymiana kilku lin? Jak masz swoją łódkę i jej nie czarterujesz to nie masz potrzeby robić wiecznie remontów bo nikt Ci jej nie dezeluje jak to jest w przypadku czarterów.
Mam jacht od 10 lat - trzymam go na Mazurach mieszkając we Wrocławiu. Przez ten czas raz go malowałem, co można uznać za duży remont. Koszt całości prac (robionych we własnym zakresie) to około 1000zł. Raz też zmieniłem żagiel na nowy. Zgubiłem parę przetyczek i wymieniłem kilka lin. Na 10 lat posiadania jachtu koszty remontu nie były większe niż 3000zł.
Do tego roczny koszt utrzymania jachtu (abonament całoroczny lato+zima) - 1600zł. Nie wiem jak będzie w tym roku, zobaczymy.

Ile kosztuje 2-tygodniowy czarter jachtu? Liczmy optymistycznie 200zł za dobę - 2800zł.
Do tego kolejny minus czarteru - trzeba z dużym wyprzedzeniem rezerwować jacht.
A ja mogę jechać kiedy chcę, jak w czwartek uznam, że jest pogoda to wsiadam w auto i jadę, nie muszę się stresować.


jak często pływasz na Mazurach ?

5-6 razy w sezonie, w sumie około 30 dni.

EDIT: Mniej więcej drugie tyle spędzają moi rodzice, wymieniamy się.

Jeden wyjazd 2tygodniowy kosztowałby mnie więcej niż całoroczne utrzymanie jachtu.
Ostatnio zmieniony przez głupol 2018-04-03, 21:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 466 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 31174
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-04-03, 21:50    [Cytuj]

głupol napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Gdybym nie mieszkał na miejscu i np. był dodatkowo ograniczony "pracą na etacie" (chodzi o wolne) odpuściłbym sobie zakup jachtu na rzecz czarteru. Koszty opłaty portowej to tylko część kosztów posiadania własnej łodzi. Wielu potencjalnych armatorów pomija koszty remontów, przygotowania do sezonu/zimowania oraz samo zimowanie (jeżeli usługi zlecasz).

Raczej gdybyś nie prowadził komercyjnego serwisu reklamującego czarter na Mazurach to byś nie pisał takich rzeczy.


Ech... wszędzie te teorie spiskowe. Powiem więcej. Rozważałem nawet sprzedaż swojej łodzi na rzecz czarteru. Według moich wyliczeń wychodzi taniej. Do tego samego wniosku doszli moi znajomi posiadających jachty wyłącznie na swoje potrzeby.

głupol napisał/a:
Na 10 lat posiadania jachtu koszty remontu nie były większe niż 3000zł.
<...>
Do tego roczny koszt utrzymania jachtu (abonament całoroczny lato+zima) - 1600zł.

Ile kosztuje 2-tygodniowy czarter jachtu? Liczmy optymistycznie 200zł za dobę - 2800zł.
Do tego kolejny minus czarteru - trzeba z dużym wyprzedzeniem rezerwować jacht.
A ja mogę jechać kiedy chcę, jak w czwartek uznam, że jest pogoda to wsiadam w auto i jadę, nie muszę się stresować.


Koszt czarteru zależy od klasy czarterowanej jednostki i jej wyposażenia. Koszt posiadania również. Pytanie czy stać nas na posiadanie takiej klasy łodzi jaką możemy wyczarterować... oraz czy mamy taką potrzebę.

Przede wszystkim nie policzyłeś zamrożonej w jachcie kasy, ani swojego czasu na przygotowania do zimowania i wodowania (czas to też pieniądz). Na zakup jachtu też przecież musisz mieć pieniądze. Ile to tygodni czarteru - zależy od klasy jednostki i warunków w jakich stacjonuje/zimuje. Sądząc po Twoich kosztach jacht nie jest również ubezpieczony... a jak coś (tfu, tfu) się z nim stanie?

Czarterując pływam czym chcę, skąd chcę. Nie jestem ograniczony znanym tak dobrze, że aż nudnym akwenem wokół portu macierzystego. Aby zobaczyć coś innego - muszę tam najpierw dopłynąć. Jacht jest zawsze przygotowany - tylko wsiadać i pływać. Nie zamartwiam się po każdej nawałnicy czy moja łódź przetrwała itp. itd.

Nie przypadkowo mówi się, że armator cieszy się dwa razy. Pierwszy raz, gdy jacht kupuje, a drugi raz... gdy go w końcu komuś sprzedaje.

Każdy musi to oczywiście rozważyć we własnym zakresie. Ja tylko podzieliłem się swoimi przemyśleniami popartymi osobistym posiadaniem kilku łodzi na przestrzeni ostatnich 15 lat oraz doświadczeniami miejscowych kolegów-armatorów.
 
 
głupol
[Usunięty]

Wysłany: 2018-04-03, 22:06    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:

Przede wszystkim nie policzyłeś zamrożonej w jachcie kasy, ani swojego czasu na przygotowania do zimowania i wodowania (czas to też pieniądz). Na zakup jachtu też przecież musisz mieć pieniądze. Ile to tygodni czarteru - zależy od klasy jednostki i warunków w jakich stacjonuje/zimuje. Sądząc po Twoich kosztach jacht nie jest również ubezpieczony... a jak coś (tfu, tfu) się z nim stanie?

Nie policzyłem zamrożonej kasy, bo jak sam zauwazyłeś jest zamrożona, a nie stracona. Powiem więcej - właśnie jestem na etapie sprzedaży tego jachtu i poszukiwaniu nowego - ale już wiem, że sprzedam go co najmniej w tej samej cenie co kupiłem, a może i nawet troszkę drożej. Fakt, to dosyć stary jacht, jednak świetnie utrzymany i zainteresowanie jest bardzo duże.
Przy zakupie nowego jachtu utrata na wartości jest bardzo duża i to stracona kasa.

Rzeczywiście, nie dodałem kosztów ubezpieczenia. +230zł rocznie jeśli dobrze pamiętam. Mam w tym dodatkowe OC na siebie, np. gdy jeżdżę rowerem. I nie dodałem ceny dźwigu bo jest płatny osobno - 2x100zł. W sumie 2030zł/rok.
Odnośnie mojego czasu pracy - nie liczę tego celowo, nie mam tego nawyku bo nie prowadzę działalności gospodarczej. Jak coś robię dla siebie i sprawia mi to przyjemność to nie myślę wtedy, że tracę czas i w tym samym czasie mógłbym zarobić kolejne PLNy na swojej działalności. Inne podejście do życia.

Niezaprzeczalnie masz rację, że czarterując pływasz czym chcesz i gdzie chcesz. Ale druga strona medalu jest taka, że nie jadę na łódkę żeby gnać na złamanie karku mając w tyle głowy że kasa leci a ja stoję w tym samym miejscu drugą noc z rzędu. Zmienia się podejście i obecne pasuje mi znacznie bardziej.
A porównanie mam, bo długo czarterowałem.

Jasne, że każdy musi to przekalkulować pod siebie. Jednak straszenie kosztami utrzymania i remontów jest trochę śmieszne. Tzn było dotychczas. Teraz zobaczymy jak ostatecznie ukształtują się ceny.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 466 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 31174
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-04-03, 22:12    [Cytuj]

głupol napisał/a:
Nie policzyłem zamrożonej kasy, bo jak sam zauwazyłeś jest zamrożona, a nie stracona. Powiem więcej - właśnie jestem na etapie sprzedaży tego jachtu i poszukiwaniu nowego - ale już wiem, że sprzedam go co najmniej w tej samej cenie co kupiłem, a może i nawet troszkę drożej.


Liczysz kwotowo. Tymczasem tysiąc złotych 10 lat temu i tysiąc złotych teraz przedstawiają zupełnie inną wartość. Nie ma szans, abyś sprzedał go realnie drożej.

Proste odniesienie dotykające każdego pracującego. W 2008 roku składka ZUS wynosiła 700zł, dziś wynosi 1200zł
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 12 razy
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 1276
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2018-04-03, 22:18    [Cytuj]

głupol napisał/a:
bronek napisał/a:
głupol napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Gdybym nie mieszkał na miejscu i np. był dodatkowo ograniczony "pracą na etacie" (chodzi o wolne) odpuściłbym sobie zakup jachtu na rzecz czarteru. Koszty opłaty portowej to tylko część kosztów posiadania własnej łodzi. Wielu potencjalnych armatorów pomija koszty remontów, przygotowania do sezonu/zimowania oraz samo zimowanie (jeżeli usługi zlecasz).

Raczej gdybyś nie prowadził komercyjnego serwisu reklamującego czarter na Mazurach to byś nie pisał takich rzeczy.
Jakie koszty remontów? Raz na kilka lat pomalowanie dna czy wymiana kilku lin? Jak masz swoją łódkę i jej nie czarterujesz to nie masz potrzeby robić wiecznie remontów bo nikt Ci jej nie dezeluje jak to jest w przypadku czarterów.
Mam jacht od 10 lat - trzymam go na Mazurach mieszkając we Wrocławiu. Przez ten czas raz go malowałem, co można uznać za duży remont. Koszt całości prac (robionych we własnym zakresie) to około 1000zł. Raz też zmieniłem żagiel na nowy. Zgubiłem parę przetyczek i wymieniłem kilka lin. Na 10 lat posiadania jachtu koszty remontu nie były większe niż 3000zł.
Do tego roczny koszt utrzymania jachtu (abonament całoroczny lato+zima) - 1600zł. Nie wiem jak będzie w tym roku, zobaczymy.

Ile kosztuje 2-tygodniowy czarter jachtu? Liczmy optymistycznie 200zł za dobę - 2800zł.
Do tego kolejny minus czarteru - trzeba z dużym wyprzedzeniem rezerwować jacht.
A ja mogę jechać kiedy chcę, jak w czwartek uznam, że jest pogoda to wsiadam w auto i jadę, nie muszę się stresować.


jak często pływasz na Mazurach ?

5-6 razy w sezonie, w sumie około 30 dni.

EDIT: Mniej więcej drugie tyle spędzają moi rodzice, wymieniamy się.

Jeden wyjazd 2tygodniowy kosztowałby mnie więcej niż całoroczne utrzymanie jachtu.


no to jeszcze ma sens. przy pływaniu 2xroku w B.C i urlop nie ma najmniejszego sensu.

gdzieś napisałeś że szkoda stać 2 dni bo kasa leci. ja czarteruję i płacę ale jakoś mi nie szkoda ;-)
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 466 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 31174
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-04-03, 22:24    [Cytuj]

Ja na początku posiadałem łódź "na spółkę". Ma to szereg wad, ale koszty dzielisz na połowę - to z kolei duża zaleta. To też pewna opcja.
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 12 razy
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 1276
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2018-04-03, 22:30    [Cytuj]

plusem czarteru jest to że można testować różne łódki. minusem to że nie wiesz co trafisz, to ryzyko można zmniejszyć czarterując u sprawdzonych firm.
 
 
funyo

Pomógł: 175 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 7861
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-04-03, 23:09    [Cytuj]

Myślę, że brak tu też rozróżnienia, o jakim jachcie mowa - żaglowym czy motorowym?
Roczne koszty utrzymania 7,5metrowego jachtu motorowego będą znacznie wyższe od tej samej wielkości żaglówki. Koszt portu może być nawet dwukrotnie wyższy (motorówka wypływa na kilka godzin, stanowisko jest stale zajęte, żaglówka zwykle wypływa na kilka dni, więc można podnająć stanowisko na doby), różnice cen serwisu mechanicznego trudno nawet ocenić - np. śruba do małego zaburtowca kosztuje ok.600zł, zaś do dużego silnika stacjonarnego lub przyczepnego nawet 2000-3000zł, a sam roczny przegląd olejowy to dobry tysiąc.
Fakt, że cena czarteru motorówki też przewyższa cenę czarteru żaglówki, istotne jest więc to, jak często pływamy. Przy intensywnym pływaniu korzystniejsza będzie własność jachtu.
 
 
elektryk

Dołączył: 13 Mar 2018
Posty: 28
Wysłany: 2018-04-04, 07:40    [Cytuj]

Według moich obliczeń graniczne jest 30 dni w roku używania. Ale obliczenia mogą być tendencyjne :)
 
 
~Rafał1960

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 2409
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-04-04, 07:55    [Cytuj]

Czarter Maxus 28 Prestige (średnio 400 zł za dobę) x 30 mamy 12 tysięcy.
Można to obniżyć pewnie do 10 tysięcy, bo nie zawsze mamy pełnię sezonu i przy dłuższej współpracy są rabaty.

Nie slipujesz, nie zimujesz, nie konserwujesz, nie wymieniasz gazu, nie martwisz się o osprzęt, o ubezpieczenie, o to czy coś z jachtu ukradną (np. silnik).
I nie tracisz na wartości sprzętu po zakupie nowego jachtu.

Według mnie granica jest sporo dalej.. Ustawiłbym ją bardziej na 50-60 dniach.
Wtedy inwestycja we własny jacht zaczyna mieć sens.
Na koniec dodam, że wątek jest o cenach portów ;-)
 
 
elektryk

Dołączył: 13 Mar 2018
Posty: 28
Wysłany: 2018-04-04, 08:07    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:
Czarter Maxus 28 Prestige (średnio 400 zł za dobę) x 30 mamy 12 tysięcy.
Można to obniżyć pewnie do 10 tysięcy, bo nie zawsze mamy pełnię sezonu i przy dłuższej współpracy są rabaty.

Nie slipujesz, nie zimujesz, nie konserwujesz, nie wymieniasz gazu, nie martwisz się o osprzęt, o ubezpieczenie, o to czy coś z jachtu ukradną (np. silnik).
I nie tracisz na wartości sprzętu po zakupie nowego jachtu.

Według mnie granica jest sporo dalej.. Ustawiłbym ją bardziej na 50-60 dniach.
Wtedy inwestycja we własny jacht zaczyna mieć sens.
Na koniec dodam, że wątek jest o cenach portów ;-)


Obliczenia dotyczyły łodzi motorowej i to w standardzie łodzi która w czarterze kosztuje ~ 1,2 tyś. Przy żaglowej (nawet morskiej), rzeczywiście ta granica jest na podanym przez Ciebie przedziale. Przy łodzi żaglowej, przewaga wyboru akwenu przy czarterze jest ogromna moim zdaniem. Z motorową jest jednak tak, że koszt czarteru łodzi ślizgowych jest duży i rynek jest mocno ograniczony.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 74 razy
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4701
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-04-04, 08:08    [Cytuj]

Myślę, że cały wątek dotyczący cen , będzie miarodajny wówczas gdy zostaną ustalone opłaty w oparciu o ostateczną wersję podatku wodnego. Na dzień dzisiejszy kilka przystani, podając cennik na 2018 , uwzględniło stawkę 0,89 zł .... czyli taką jaka miała obowiązywać po zeszłorocznych konsultacjach....
 
 
~Emill`76

Pomógł: 74 razy
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4701
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-04-04, 08:14    [Cytuj]

Rafał1960 napisał/a:

Wtedy inwestycja we własny jacht zaczyna mieć sens.


Inwestycja we własny jacht , zwykle z ekonomią ma nie wiele wspólnego ...i myślę, że dla większości prywatnych armatorów , akurat ekonomia z tym związana , ma niewielkie znaczenie . Istnieją inne istotniejsze czynniki , które są bezcenne ;-) . Chociaż w moim przypadku, gdy pływam średnio w sezonie ok 70 dni , nawet pojawia się sens ekonomiczny ...a jacht zakupiony na rynku wtórnym , po 2 pełnych sezonach na wartości nie stracił ;-)
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6402
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-04-04, 11:59    [Cytuj]

Tu była fajna dyskusja o tym, czy warto mieć własny jacht (str. 6 do 10) :


https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=14760&postdays=0&postorder=asc&start=100
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6402
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-04-04, 12:01    [Cytuj]

A tu jest moim zdaniem najlepsza kwintesencja "armatorszczyzny" naszego forumowego Kolegi Wiktora :




plitkin napisał/a:
Obiecałem autorowi wątku, że napiszę o plusach dodatnich posiadania jachtu. Przede wszystkim w aspekcie poza finansowym.

Sprawa jest prosta i skomplikowana jednocześnie.
Najważniejszy czynnik - to niewątpliwie zjawisko, które nazywam "rowerkiem". W wielkim skrócie: otóż na przestrzeni swojego życia miałem różne marzenia. Ale te najbardziej czyste marzenia związane z rzeczami materialnymi miałem w dzieciństwie. Najbardziej mi utkwił właśnie rower - piękny składany rower, który stał w pobliskim sklepie sportowym i kosztował majątek. To było ogromne nieosiągalne marzenie. O dziwo - nie wiem jak to rodzice zrobili, ale dostałem go na urodziny. Od tamtego czasu minęło wiele lat. Urosłem, wcześnie podjąłem pracę. Kupiłem w życiu wiele rzeczy, w tym te, zdaje się najważniejsze: mieszkanie, samochód (albo i samochody) i takie tam. Ale kupowałem te rzeczy nie jako marzenia, lecz stawiałem jako cele i je osiągałem. Zatraciliśmy marzenia - nasze "rowerki". Dla mnie osobiście zakup jachtu stał się właśnie takim rowerkiem w dorosłym życiu. Czymś, czego nie przeliczysz na pieniądze.

Kolejny czynnik: jadąc na swoją łódkę potrafiłem zrobić to tak, że prosto z pracy jadę na Mazury. Bez pakowania się, bez zbierania gratów, sztormiaków i td. Bez przeszukiwania ogłoszeń na mazury.info.pl w poszukiwaniu taniego czarteru na weekend w ostatniej chwili, bez umawiania się z czarterownią, że dojadę o takiej a nie innej godzinie, bez płacenia przelewów, podpisywania i skanowania umów, bez informowania z trasy, że zatrzymałem się na obiad, więc będę godzinę później. Po prostu wsiadam, jadę i wchodzę na jacht, na którym wszystko mam. A po wejściu nie muszę słuchać jak ktoś mi opowiada co i jak tu działa, nie muszę szukać rys na kadłubie by wnieść je do protokołu. Po prostu wypływam. Albo nie wypływam. Robię co chcę, bo wiem, że mam paliwo, jedzenie, wodę... mam wszystko. Nie rozpakowuję żarcia, nie szukam gdzie upchać sztormiaki, nie dzielę kabin/koi, nie sprawdzam czy płetwa nie dynda w jarzmie i td. Po prostu wiem co gdzie i jak. Po prostu MAM tam wszystko.

No i znowu bardzo ważny czynnik: mając swój jacht wchodząc na keję widziałem ją i się uśmiechałem. Zawsze. Uśmiechałem się pierwszego dnia po zakupie, uśmiechałem się po 4 latach. Nie łaziłem po kei w amoku szukając bosmana, nie taszczyłem wielkich tabołów nie wiedząc do końca gdzie iść. Po prostu szedłem do łódki, widziałem ją i się uśmiechałem, bo jest najpiękniejszym jachtem w porcie.

A pływanie... Swój jacht PŁYWA! I wygląda. Przepływasz obok innych żeglarzy, a oni ze zdziwieniem patrzą na Ciebie - bo masz zadbaną łódkę, bo wszystko jest sprawne, bo wybrałeś świadomie żagle i po prostu umiesz pływać tą jednostką, więc robisz to skutecznie. A za chwile w porcie czy na biwaku - tłumy anonimowych czarterowiczów przechodzą gdzieś obok, ale tak jakby byli w równoległym świecie i tylko jeden Pan - pływający najczęściej samotnie albo tylko z małżonką obok patrzy na Ciebie i widzi... widzi, że jesteście w tej samej czasoprzestrzeni... widzi, że tak jak On - jesteś armatorem. Uśmiecha się do Ciebie, czasem powie suche słówko o tym, że masz fajną zadbaną łódkę, które grzeje serducho bardziej niż krzyki czarterodawcy...

A towarzystko... Ileż to nasłuchałem się opinii o usprawnieniach swoich łódek. Jakże różne rozmowy są odbywane pomiędzy armatorami i czarterobiorcami. Armator ma całkowicie inne spojrzenie na wiele spraw. Głupi nieistotny z punktu widzenia czarterującego żeglarza temat potrafi się przerodzić w długą przyjazną rozmowę, a ta zaowocować nowym fajnym kumplem na lata.

Tak... posiadanie własnej łódki ma bardzo pozytywne oblicza. I choć wiele z opisanych przeze mnie argumentów wygląda na sentymentalne gadanie z wielką nutą patosu, to uwierz - tak to działa niezależnie od tego czy chcemy się do tego przyznać publicznie czy nie!

Dlatego też zawsze mówię: jeżeli ktoś w rozmowie o sensie posiadania jachtu używa argumentu "to się nie opłaca - opłaca się czarterować" - to znaczy, że ta osoba zwyczajnie nie jest gotowa na posiadanie własnej łódki i rzeczywiście lepiej jest dla niej czarterować.

A finanse... no cóż. Kiedyś obliczyłem, że posiadanie samochodu jest całkowicie nie opłacalne. Taniej jeździć taksówkami. Ale samochód mam, a nawet dwa :) Mimo, że ekonomicznego sensu to nie ma.





:idea: :idea: :idea: :idea: :idea: :idea:
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6402
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-04-04, 12:02    [Cytuj]

Może wydzielić to z "Cen portów 2018" i scalić z tym wątkiem powyżej zacytowanym ?
 
 
funyo

Pomógł: 175 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 7861
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-04-04, 13:18    [Cytuj]

Rzeczywiście, Wiktor trafił w punkt. Sam mam taki "rowerek" - mój skuter nim jest. Nie ma kompletnie nic wspólnego z potrzebami, jest czystym marzeniem.
Ciekaw jestem jednak opinii Wiktora na chwilę obecną, bo zdaję się, nie ma teraz jachtu?
Ostatnio zmieniony przez funyo 2018-04-04, 13:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH