FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bosmani mazurskich portów i wolnoamerykanka w nich panująca
Autor Wiadomość
Yogibaboo

Dołączył: 03 Mar 2018
Posty: 12
Wysłany: 2019-03-16, 22:23   Bosmani mazurskich portów i wolnoamerykanka w nich panująca [Cytuj]

Postanowiłem przed zbliżającym się sezonem włożyć kij w mrowisko i zadać kilka pytań:

Dlaczego w mazurskich portach panuje taki chaos i wolnoamerykanka?

Dlaczego bosmani w tych portach zajmują się tylko pobieraniem opłat i w poważaniu serdecznym mają to, co w ich portach się dzieje?

Do takiej refleksji skłoniło mnie kilka rejsów i wizyt w chorwackich portach, gdzie sytuacja wygląda zgoła odmiennie. Kiedy wchodzi się do tamtejszego portu, na kei najczęściej stoi bosman i kieruje ruchem, a konkretnie układa łódki przy kei tak, by było jemu, a przy okazji również żeglarzowi wygodnie. Sprowadza się to do tego, że łódki są ustawiane przy kei po kolei, jedna za drugą począwszy od miejsca położonego najgłębiej w porcie. Ułatwia życie wszystkim. Manewry portowe są prostsze a ryzyko przerysowania łódki znikome, nawet gdy za sterem jest mało doświadczony skipper.

Jak to wygląda w o wiele ciaśniejszych mazurskich portach wszyscy dobrze wiemy. Panuje pełny chaos i wolnoamerykanka, każdy cumuje gdzie popadnie i pod koniec dnia pomimo tego, że w porcie jest jeszcze kilka wolnych miejsc wewnątrz portu, to zacumowanie przy nich graniczy z cudem.

W związku z tym poddaje pod ocenę szanownych forumowiczów kilka wniosków racjonalizatorskich, które przeorganizowałyby pracę tych portów. Odnoszą się one tylko do średnich i dużych portów, w których występuje zazwyczaj największy ruch:

1. Wyznaczyć najbardziej zewnętrzną keje, do której najłatwiej podejść, dla jachtów, które w ciągu dnia cumują tylko na chwilę na zakupy czy obiad. Keja ta pod koniec dnia byłaby zapełniana jako ostania przez jachty, które chcą nocować, wtedy kiedy przy innych kejach nie byłoby już miejsca.

2. Jeżeli w porcie są keje o różnych rozmiarach (konkretnie różnej odległości między kejami czy głębokości), to te które są ciaśniejsze i płytsze przeznaczyć do cumowania łódek mniejszych np. do 8 metrów długości, a te przy których jest więcej miejsca dla wszystkich większych.

3. Bosman stoi na kei i kieruje ruchem. Układa sobie wchodzące łódki po kolei, jedna po drugiej począwszy od miejsca położonego „najgłębiej” w porcie.

4. Bosman pilnuje, żeby łódki były zacumowane na odpowiednich bojkach czy mouringach tak, żeby nie stały „po skosie” i zajmowały dwa miejsca, a tymczasem następna bojka czy mouring jest niewykorzystana.

5. Jeżeli zdarzy się, że następnego dnia na końcu kei zostanie łódka, która nie odpłynęła i planuje zostać na kolejną noc, to w ciągu dnia jest czas, żeby ją przecumować „głębiej”.

Jakie byłyby korzyści z takich rozwiązań?

1. Większe pieniądze dla portu, bo zmieściłoby się w nim więcej jachtów. Zakładając, że w porcie co noc zmieściłoby się średnio pięć jachtów więcej, każdy dla okrągłego rachunku zapłaciłby 100 PLN, przemnażając to przez 60 dni ścisłego sezonu, daje to 30 tyś. PLN. Moim zdaniem suma godna uwagi. A do tego należy doliczyć to, co załoga zostawi w tawernie czy w sklepie.

2. Dla czarterowni. Manewry portowe byłyby mniej skomplikowane, co pociągałoby za sobą mniejsze ryzyko różnego rodzaju uszkodzeń. Jachty byłyby ładniejsze, bo mniej porysowane.

3. Dla skipperów, zwłaszcza tych mniej doświadczonych, mniejszy stres jak równiej mniejsza możliwość uszkodzenia czy porysowania łódki, co może powodować wymierne straty finansowe w postaci potrąceń z kaucji.

Pobożne życzenia?

A może zupełnie poprzewracało mi się w d..pie?
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28048
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-03-17, 00:21    [Cytuj]

Odpowiem ci nie jako właściciel portu, ale jako wieloletni obserwator. Twoje postulaty, choć słuszne są zupełnie nie do spełnienia. Główną przyczyną są klienci portów. Potrafią nawet w porcie, w którym są zorganizowane i wyraźnie oznakowane Targi zacumować przy pomoście zajmując miejsce wystawcy, który wypłynął na chwilę zaprezentować jacht i robić duże problemy ze zwolnieniem miejsca. Bo sternik gdzieś poszedł, bo jest po alkoholu, a po pijanemu pływać nie wolno i tysiąc innych przyczyn.
Właściciel portów opowiedzieliby ci jeszcze lepsze historie, dlatego większość z nich nie ma siły użerać się z klientami. W końcu zawsze mogą być potem obsmarowani w Internecie, a ten nie bierze jeńców.
 
 
<|yavien

Pomogła: 7 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 27 Maj 2008
Posty: 259
Wysłany: 2019-03-17, 00:56    [Cytuj]

Faktycznie, w wielu miejscach (zwłaszcza, gdy nie ma bosmana na bieżąco) panuje chaos.
Co można by z tym zrobić? Bo wizja kolegi Yogibaboo jest dla mnie bardzo zachęcająca.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3610
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-17, 01:39   Re: Bosmani mazurskich portów i wolnoamerykanka w nich panuj [Cytuj]

Yogibaboo napisał/a:

Pobożne życzenia?

A może zupełnie poprzewracało mi się w d..pie?


Nie Kolego
Twoje postulaty są słuszne ale to są pobożne życzenia.
Pobożne życzenia bo tak pracujący bosman i tak jest zdany na wolę różnego rodzaju żeglarzy i "żeglarzy "
I nie mam złudzeń , że takie działania tylko doprowadziły by do bezsensownych awantur bo nikt tym "żeglarzom " nic nie będzie nakazywał bo są na wakacjach albo wyjeździe integracyjnym i liczą się tylko oni.
( najgorsi są ci z wyjazdów integracyjnych )
Niestety , kilka razy to widziałem.
I niestety nie zanosi się na zmiany bo zdecydowana większość jest " żeglarzy ".
Ludzie muszą dojrzeć do tego , ze to także słuzy im a wtedy bosman będzie pomocą w realizacji tego a nie jakimś wrogiem co nakazuje.
Ostatnio zmieniony przez Andrzej Drago 2019-03-17, 01:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|jaras63

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 26 Sie 2017
Posty: 496
Wysłany: 2019-03-17, 01:58    [Cytuj]

Andrzeju, ale w niektórych portach (choćby w tych poruszonych wcześniej -Kietlice, Zanzibar) można :!:
Tylko dochodzi jeszcze słynne "polskie" podejście - "co, k...., ja mam słuchać jakiegoś ciecia? Toż jestem mistrzem świata w podchodzeniu do kei. Stanę tam gdzie będę chciał, moje prawo".
A że utrudnia się życie innym ludziom? - wina innych ludzi.
 
 
Andrzej Witek

Wiek: 60
Dołączył: 06 Lip 2011
Posty: 74
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2019-03-17, 06:55    [Cytuj]

[quote="mazury.info.pl"... Główną przyczyną są klienci portów. ...[/quote]
Witam.
Moze i główną,ale...To się samo z siebie nie wzieło.Kasa i tylko kasa.
Bo po co zatrudniać bosmana.
Bo ten bosman to nie bosman tylko panzdzisiu od wszystkiego.
Bo nie powiem nic zeby Pan Klient sie nie obraził.
Bo,bo,bo... :mrgreen: ...kij ma dwa końce,zazwyczaj.
A Jadran,fakt,cieplejszy... :mrgreen:
Pzdr
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13357
Wysłany: 2019-03-17, 08:31    [Cytuj]

jaras63 napisał/a:
Andrzeju, ale w niektórych portach (choćby w tych poruszonych wcześniej -Kietlice, Zanzibar) można :!:
Tylko dochodzi jeszcze słynne "polskie" podejście - "co, k...., ja mam słuchać jakiegoś ciecia? Toż jestem mistrzem świata w podchodzeniu do kei. Stanę tam gdzie będę chciał, moje prawo".
A że utrudnia się życie innym ludziom? - wina innych ludzi.

I tu się zgadzam, dlatego przestałem pomagać przy cumowaniu sam z siebie, bo już kilka razy zostałem niemile potraktowany. Niestety sporo skipperów traktuje pomoc jako ujmę ich umiejętności.
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6062
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2019-03-17, 08:36    [Cytuj]

Czym różni się sternik od kierowcy samochodowego? Sternik parkuje jacht, a kierowca auto. Czy na parkingach pod wielkimi sklepami są osoby kierujące samochody na odpowiednie stanowiska? Na parkingach ktoś namalował stanowiska do parkowania aut wielkości małego fiata, a Ty podjechałeś hammerem i zająłeś dwa stanowiska. Mało tego, widzisz przez okno jak karczycho w dresie zaparkował swojego porshe na kopercie dla ułomnych ...

Czym różni się port od parkingu, a sternik od kierowcy?
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13920
Wysłany: 2019-03-17, 08:42    [Cytuj]

najmita napisał/a:
Czym różni się port od parkingu, a sternik od kierowcy?
Niczym! Co Andrzeju wygrałem, bo zakładam że na 100% mam rację :-P :-D ?
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6062
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2019-03-17, 08:46    [Cytuj]

zenek napisał/a:
najmita napisał/a:
Czym różni się port od parkingu, a sternik od kierowcy?
Niczym! Co Andrzeju wygrałem, bo zakładam że na 100% mam rację :-P :-D ?


Jeżeli, Zenku, będziesz na Guziance na Imprezie, a jak znajdę czas to wieczorem w piątek pojawię się, znajdę Cię i zdegustujemy nalewką na wiśniach :lol:
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13920
Wysłany: 2019-03-17, 08:51    [Cytuj]

najmita napisał/a:
Jeżeli, Zenku, będziesz na Guziance na Imprezie, a jak znajdę czas to wieczorem w piątek pojawię się, znajdę Cię i zdegustujemy nalewką na wiśniach :lol:
No to postawiłeś mnie Andrzeju w zasadzie w sytuacji bez wyjścia :lol:
 
 
włodek67

Dołączył: 06 Kwi 2017
Posty: 155
Skąd: Myszków
Wysłany: 2019-03-17, 08:57    [Cytuj]

Mam 52 lata . Dorastałem w czasach komuny, a dorosłe życie toczę w dobie demokracji. Moim skromnym zdaniem (najogólniej rzecz ujmując ) w dużym procencie polskie społeczeństwo po 90 roku zaczęło się zachowywać jak zerwane z łańcucha. Widzi tylko czubek własnego nosa. Widać to w różnych miejscach i sytuacjach. Smutne to ale prawdziwe.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13357
Wysłany: 2019-03-17, 09:22    [Cytuj]

włodek67 napisał/a:
Mam 52 lata . Dorastałem w czasach komuny, a dorosłe życie toczę w dobie demokracji. Moim skromnym zdaniem (najogólniej rzecz ujmując ) w dużym procencie polskie społeczeństwo po 90 roku zaczęło się zachowywać jak zerwane z łańcucha. Widzi tylko czubek własnego nosa. Widać to w różnych miejscach i sytuacjach. Smutne to ale prawdziwe.

I z tą wypowiedzią też się zgadzam.
Choć generalizować nie powinno się i większość ludzi szanuje się wzajemnie, to zachłyśnięcie się wolnością przez jednostki jest na tyle uciążliwe i w takiej skali, że przez ogół odbierane niemalże jako cecha narodowa...
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7470
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2019-03-17, 10:23    [Cytuj]

To dużo zależy od mentalności narodu. Taki Niemiec, Szwed, Duńczyk, jak mu bosman każe stanąć w konkretnym miejscu to tam stanie i nie będzie się pytał dlaczego. Polak u siebie już nie, bo jest mentalnie i kulturowo przystosowany do obchodzenie prawa i przepisów według zasady przepisy są durne i dla innych, ja wiem lepiej.


Sławek
 
 
~Agnieszka14

Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2016
Posty: 510
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-17, 10:33    [Cytuj]

Ktoś napisał, ze bosman to jest panzdzisiuodwszystkiego.
I to uważam, że jest niedobry trend.
Bo Pan Bosman to Pan Bosman.
A Pan Zdzisiu to Pan Zdzisiu.
Na kogo będzie jak coś się stanie?
Obserwuje czasem jak u nas w porcie Chłopaki użerają się z klientami...
Ale jak przed burzą wychodzili z portu skuterem już w czasie ulewy ściągać ostatnich spóźnialskich, jak przemoczeni pomagali zwinąć niesfornego foka, jak jaśnie państwo żeglarstwo chowało się przed deszczem, a oni zapieprzali, poprawiali cumy i mooringi żeby na wietrze fali łódki się nie obijały...
Od ilu załóg usłyszeli potem „świetna robota”, No i zwykle „dziękuję”?
Ostatnio zmieniony przez Agnieszka14 2019-03-17, 10:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marsyl

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Maj 2016
Posty: 118
Wysłany: 2019-03-17, 10:43    [Cytuj]

postulaty Yogibaboo proponuję wypisać i przybić gwoździami widocznym miejscucu przy kei. Są jak najbardziej słuszne, ale ... uważam że za całą sytuację odpowiadają żeglarze.
To ze strony osób korzystających z kei, jest zawsze brak zdyscyplinowania i sobiePaństwo.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 432 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28048
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-03-17, 10:59    [Cytuj]

Andrzej Witek napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
... Główną przyczyną są klienci portów. ...

Witam.
Moze i główną,ale...To się samo z siebie nie wzieło.Kasa i tylko kasa.
Bo po co zatrudniać bosmana.
Bo ten bosman to nie bosman tylko panzdzisiu od wszystkiego.
Bo nie powiem nic zeby Pan Klient sie nie obraził.
Bo,bo,bo... :mrgreen: ...kij ma dwa końce,zazwyczaj.
A Jadran,fakt,cieplejszy... :mrgreen:
Pzdr


To się samo z siebie nie wzięło. Mazurski port zarabia przez trzy, cztery miesiące w roku, a potem już tylko koszty. Tymczasem dla klientów liczy się cena i tylko cena. Dobry bosman bez problemu znajdzie pracę całoroczną, a nie każdy port stać, aby zatrudniać bosmana w środku zimy w pustym porcie. Kij ma dwa końce zazwyczaj.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3610
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-17, 11:03    [Cytuj]

najmita napisał/a:

Jeżeli, Zenku, będziesz na Guziance na Imprezie, a jak znajdę czas to wieczorem w piątek pojawię się, znajdę Cię i zdegustujemy nalewką na wiśniach :lol:


I tak sami ?
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3610
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-17, 11:16    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:

Tymczasem dla klientów liczy się cena i tylko cena. Dobry bosman bez problemu znajdzie pracę całoroczną, a nie każdy port stać, aby zatrudniać bosmana w środku zimy w pustym porcie. Kij ma dwa końce zazwyczaj.


To też prawda ale więcej racji jest w tym co napisał wcześniej Sławek.
To zachowanie żeglarzy będzie maiło decydujący wpływ.
Szacunek dla innych i ich potrzeb.

I takie opowiadanko.
Kiedyś weszliśmy późną nocą do portu w Amsterdamie.
Był zatkany i staliśmy na longa przy samym wejściu , prawie je blokując.
W dzień chcieliśmy zwiedzać Amsterdam.
Rano zaczął się ruch.
Zostało uzgodnione miedzy skipperami kto o której chce wyjść .
Wszyscy wyszli i zaczęli wchodzić do portu w ustalonej kolejności i układać się w wielką tratwę.
Ci co mieli wcześniej wyjść na końcu.
Oczywiście kluczem do zadziałania było aby o wymaganym czasie wszyscy byli na pokładzie i jacht mógł wyjść.
Wszystko zadziałało a ludzie traktowali się jak dobrzy koledzy.
Jak to jest inne w przypadku mazur gdzi nap na jednych bardzo tłocznych regatach w głąb , do pomostu pchają się jachty , których załogi wiedzą , ze będa chciały wyjść bardzo rano.
A potem awantury że inni śpią , przepychania , pozostawianie jachtów bz możliwości dojścia do nich.
Żaden bosman , Kierownik czy KAPITAN tu nie pomoże.
Bo dla tych wilków mazurskich najważniejszy jest ich interes i potrzeba.
A ich reakcja - " a co się nie podoba ? Masz problem ? "
Znacie to ?
 
 
~piotr6

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 763
Wysłany: 2019-03-17, 18:59    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
To dużo zależy od mentalności narodu. Taki Niemiec, Szwed, Duńczyk, jak mu bosman każe stanąć w konkretnym miejscu to tam stanie i nie będzie się pytał dlaczego. Polak u siebie już nie, bo jest mentalnie i kulturowo przystosowany do obchodzenie prawa i przepisów według zasady przepisy są durne i dla innych, ja wiem lepiej.


Sławek


Tylko często bosman w niemieckim,duńskim,szwedzkim porcie nie ma a jak jest to dwie godziny dziennie i sprawdza tylko płatności. Wychodzi na to ,że bosmani potrzebni są Na Mazurach. Albo porty nie zorganizowane albo żeglarze nie za bardzo
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH