FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wiosenna Impreza Forumowa 2018
Autor Wiadomość
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13861
Wysłany: 2018-05-28, 11:13    [Cytuj]

Wyniki regat opublikuję po południu. Nie mam teraz dostępu do listy, a błędów chciałbym uniknąć.
Oczywiście wygrał Pan Marian Bełbot na Bingo 930. Czyli sprawdziło się powiedzonko Mirka Morsa, że regaty to taka zabawa, w której wszyscy się ścigają, a wygrywa Marian :-P
Ostatnio zmieniony przez zenek 2018-05-28, 11:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 429 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27700
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-05-28, 14:29    [Cytuj]

pough napisał/a:
Zbyszek. Robiłeś zdjęcia z wody. Kiedy opublikujesz?


Z powodu roztargnienia zostawiłem aparat w aucie, które trafiło do serwisu i odbiorę go dopiero jutro po południu.
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5921
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-05-28, 14:38    [Cytuj]

Impreza przewspaniała, jak zwykle .
Uśmiechnięte, życzliwe twarze znajomych na pięknej wodzie Mazur - bezcenne !
Dziękuję Wam wszystkim.

Szczególne podziękowania :
=====================

Dance i Zenkowi - za organizację, za poświęcony czas, za doprowadzenie do
wizyty i recitalu na imprezie duetu Korycki/Żukowska. Było to bardzo ciekawe doznanie,
dla mnie tym bardziej, bo poza imprezami żeglarskimi i szantowaniem przy stole
biesiadnym niewiele wiem o nurcie poetycko-marynistycznym w piosence estradowej.

Załogom, które życzliwie mnie przygarnęły - jarasom63 (Magdzie, Jarkowi, Asi)
na regaty, a bezankowi (Wojtkowi Opajdowskiemu) na niedzielny relaks
pod żaglami .

Grześkowi - za tradycyjne granie pełne pasji do krwi ostatniej.

Małgosi - za wsparcie medyczne podczas imprezy.

Tomkowi "Tobo" z Rodziną - za pasjonującą walkę do ostatnich metrów trasy regat.
Tomku, jesteś prawdziwym Wikingiem !!

Pawłowi "funyowi" - za niesamowity slalom skuterem pomiędzy trzcinami
Łabędziego z szybkością 100 km/h i przy pełnym deszczu - doznanie
o mocy 100 akupunktur Mistrza Zao Seedoo !!

Jackowi Daszkiewiczowi - za pełną cierpliwości i otwartości dyskusję o krytycznych momentach w rejsie Szymona oraz o technikaliach polskiego i światowego jachtingu .



Zbyszkowi życzę następnych 10 i 20 lat kontynuacji, aby forum nam nie szczezło,
a wręcz przeciwnie.
Ostatnio zmieniony przez artiosso 2018-05-28, 14:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 429 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27700
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-05-28, 14:39    [Cytuj]

artiosso napisał/a:
aby forum nam nie szczezło,a wręcz przeciwnie.


...a to już zależy wyłącznie od tego, czy będziecie chcieli tu pisać czy tylko zaglądać. :-P
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5921
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-05-28, 17:10    [Cytuj]

Niedużo zdjęć zrobiłem tym razem, ale wstawiam .

≈≈≈≈≈≈

ModEdit: Usunięto niektóre zdjęcia na prośbę osoby będącej na zdjęciu.
Ostatnio zmieniony przez pough 2018-05-28, 21:32, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5921
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-05-28, 17:52    [Cytuj]

Halo, Robert !

Czy jesteśmy w zgodzie z RODO, wrzucając zdjęcia na forum ?
Czy musimy uzyskiwać zgodę osób będących na zdjęciach ?
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 186 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13328
Wysłany: 2018-05-28, 17:57    [Cytuj]

artiosso napisał/a:
Halo, Robert !

Czy jesteśmy w zgodzie z RODO, wrzucając zdjęcia na forum ?
Czy musimy uzyskiwać zgodę osób będących na zdjęciach ?

A co jest tematem zdjęć?
Tam gdzie osoby są pierwszym planem to musisz mieć ich zgodę, a w przypadku dzieci zgodę ich opiekunów.
Jeżeli tematem zdjęcia nie są konkretne osoby to chyba taka zgoda nie jest wymagana.
Tutaj w przypadku niektórych zdjęć IMHO powinieneś mieś zgodę osób na publikację.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13861
Wysłany: 2018-05-28, 17:59    [Cytuj]

Wyniki regat:

1. Sceptyk - Bingo 930
2. Andrzej Drago - Bolero 805
3. Jacek Daszkiewicz - Maxus 26
4. pough - Bingo 930
5. maciek 24 - Focus 730
6. Wojtek Chodkowski - Tango 730
7. Tango "Anioł"
8. MirekMors - Mors 870
9. jaras63 - Tango Czarter
10. Tobo - Focus 650
11. bezanek - Tango Czarter

Asekuracja regat - Zbyszek i ja :mrgreen: :lol: !
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5921
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-05-28, 18:04    [Cytuj]

:mrgreen:

Asekuracja i sekularyzacja regat WRF .
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13861
Wysłany: 2018-05-28, 18:54    [Cytuj]

artiosso napisał/a:
:mrgreen:

Asekuracja i sekularyzacja regat WRF .
Ależ Arturze myśmy nigdy nie byli nazbyt skatechizowani aby się teraz sekularyzować :-P :lol: !
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5921
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-05-28, 18:54    [Cytuj]

zenek napisał/a:
artiosso napisał/a:
:mrgreen:

Asekuracja i sekularyzacja regat WRF .
Ależ Arturze myśmy nigdy nie byli nazbyt skatechizowani aby się teraz sekularyzować :-P :lol: !



:-o :-o
 
 
Marsyl

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Maj 2016
Posty: 118
Wysłany: 2018-05-28, 21:08    [Cytuj]

zenek napisał/a:
artiosso napisał/a:
:mrgreen:

Asekuracja i sekularyzacja regat WRF .
Ależ Arturze myśmy nigdy nie byli nazbyt skatechizowani aby się teraz sekularyzować :-P :lol: !


chodziło o to, że takiej grupy pod wezwaniem, to ze świecą szukać. !!

A przy okazji, podziękowania dla organizatorów za udaną imprezę forumową.
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3277
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2018-05-28, 21:35    [Cytuj]

Impreza i niedzielne pływanie było zacne. Dopiero z łóżka wyszedłem tak się szalało ;-) Niestety mimo ciepłej wody, czterokrotna kąpiel "obudziła" choróbsko i (żona się cieszy ;-) ) nie mogę głośno mówić.
Dziękuję wszystkim za zabawę na wodzie i na lądzie. Walka na wodzie była na poważnie, kombinował każdy jak mógł, a to baksztagami próbowałem dojść Jarasa63, a to strony motyla zmieniałem, a jak przed metą przyszła ulewa to ani ja ani żona nie weszliśmy po stroje przeciwdeszczowe, żeby nie tracić cennych sekund.
Do zobaczenia na szlaku i na pewno na jesiennych regatach forumowych.
 
 
<|wojtasik

Dołączył: 18 Sty 2016
Posty: 24
Skąd: W-wa
Wysłany: 2018-05-31, 09:32    [Cytuj]

...trochę późno ale dziękujemy za imprezę ...co prawda nie było mnie na całości, bo po koncercie, notabene świetnym, poszedłem położyć spać córkę i byłem tak skuteczny, że uśpiłem również siebie :) ...może następnym razem... :)

btw... generalnie najczęściej na Mazurach bywamy nad Tyrkłem, więc jakby ktoś miał ochotę na kawę proszę o kontakt via PW

Pozdr,
W.
 
 
~maciek 24

Pomógł: 13 razy
Wiek: 57
Dołączył: 04 Gru 2015
Posty: 312
Skąd: podlasie
Wysłany: 2018-06-01, 08:32    [Cytuj]

Wojtasik nie jesteś ostatni ja dopiero od wczoraj mam łączność z internetem więc chce również podziękować za świetną Imprezę szczególnie Zbyszkowi za pomysł z niespodzianką byłem już na czterech Ich koncertach ale ten był szczególny .Miło było poznać nowych Forumowiczów i tu szczególny ukłon do Andrzeja z Lublina - tylko podziwiać i naśladować ,pozdrawiam Andrzeju.co do regat to ktoś kiedyś powiedział ,że jak wieje to każdy umie żeglować i ja jestem jeszcze na tym etapie ,gdy braknie wiatru lepsi mnie oplywają z lewa i z prawa jak to zrobił Andrzej i Wojtek przy bojce rozprowadzającej ,póżniej było lepiej kiedy zaczęło wiać trochę żałuję że nie użyłem spinakera ale po próbie na regatach SF jeszcze nie zagoiła mi się stopa a poza tym chciałem powalczyć z Maxusem tylko ,ze tam za dobra załoga i nici z tego wyszły .Pozdrawiam Wszystkich i do zobaczenia .
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 109 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3454
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-01, 09:52    [Cytuj]

Trochę czasu od imprezy i regat minęło i pozwoliło to na uporządkowanie wrażeń.

Piątek
Przygotowanie Bolero z przerwami na rozmowy z Tobo o trymie i usprawnieniach nautycznych jego łódki i obserwacja jak Robert z swoją załogą ( Marsylem i Andrzejem Kowalskim) taklują dopiero co zwodowane nowe Bingo – chyba zostanie pierwszym oblatywaczem bo w zeszłym roku też taklował nową łódkę i płynął na niej jako pierwszy.
Ciekawe jak ocenia - czy ta łódka jest szybsza od zeszłorocznej ?
Później krótkie spotkanie z Jarasami spieszącymi się na spotkanie z Artkiem , przywitanie z załogą Wojtka z Misji i załogą Sceptyka a potem odebranie cum od Jacka i Solego , po dojechaniu mojej załogi gadanie i śpiewanie w kokpicie u Roberta a potem ucieczka przed deszczem do kabiny i koncert gitarowy Jacka.
Dziękuję Wam za ten dzień i wieczór.

Wyścig
Zapowiadane były wiatry z E.
Korzystny był start z pod lewej boi i można było dojść prawie jednym lewym halsem.
Blisko boi poszedł Jacek , ja za nimi , sceptyk wyszedł na dużej szybkości z za mnie.
Reszta z tyłu i z prawej.
Było dobrze ale w połowie drogi do boi rozprowadzającej jeszcze bardziej przydechło ( i tak było bardzo słabo z wiatrem ) i odkręciło .
Prawy zrobił się bardzo korzystny a ja byłem po lewej stronie – musiałem ostro piłować na prawym do wiatru.
Przed boją doszli mnie i przykryli Wojtek na Misji i Maciek na Wirze Sceptyk i Jacek odskoczyli.
Wojtek objechał górą i był trzeci za Sceptykiem i Jackiem na boi i zaczęli w tym słabym wietrze oddalać się.
Ja na boi byłem 4 a za mną Wir.
Kiedy zaczęło trochę mocniej dmuchać ( z W i NW ) zacząłem odchodzić od Wira i zbliżać się do Misji.
Pracują oboma żaglami w odkrętkach i szkwałach wyprzedziliśmy Misję przy Dębowej Górce.
Potem obserwowałem jak Wir powoli dochodzi do Misji.
Z lewej strony nadchodziła chmura burzowa a zapowiadane były bardzo silne podmuchy.
Mniej więcej w połowie drogi do Ilmy zobaczyłem na czole tej chmury formujący się poziomy wal i odrywające się strzępki chmury – zarefowałem grota.
Szybkość nam spadła i przestaliśmy odchodzić od Misji a Wir się zbliżał.
Jak chmura poszła na N ( wszak burze omijają Mazury  ) byliśmy przy Ilmie i się rozrefowaliśmy.
Krótko za wyspą postawiliśmy genakera i pognaliśmy , Soli – pięknie to opisałeś , ogon „lisa „ ominęliśmy daleko z dołu i zobaczyliśmy , że Sceptyk też postawił genakera.
Odległość miedzy nami jednak malała , on wtedy był w strefie słabego wiatru a jak my do niego doszliśmy to chodziliśmy ostrzej do wiatru i to chyba dawało większy uzysk.
Kiedy za Dębową Górka spotkaliśmy Grzesia z Małgosią na pontonie ze zdziwieniem spytali skąd się tu wzięliśmy ( tak dużą przewagę nad nami miała wcześniej prowadząca trójka Sceptyk , Jacek i Wojtek ) – odpowiedziałem , że popracowaliśmy myśląc o genakerze ale pamiętając także o cechach Bolero.
Sceptyk wygrał zasłużenie z bezpieczną przewagą a ja oglądając się widziałem charakterystyczny spinaker Roberta dochodzący do Jacka.
Potem widziałem tylko końcówkę rozgrywki między nimi ale to im zostawiam do opisania a było tam kilka zagrań taktycznych no i błędów na których można się nauczyć czegoś.

Wieczór
Tak jak pisaliście była super niespodzianka ale znając ich na żywo z przed wielu lat ( dopiero zaczynali razem śpiewać ) takie spotkania to zawsze było wspólne śpiewanie oczywiście pod ich muzyczne dyktando.
Wydawało mi się wtedy , że zawsze się z nami wspólnie bawili i tej wspólnej razem z nimi zabawy właśnie mi zabrakło – poszli w koncert – myślę , ze wielu to odpowiada im wygodniej ale …

Ten brak wspólnej zabawy nadrobił potem Grześ – kolejny raz bardzo Ci dziękuję .
Dla mnie takie śpiewanie wspólne , może nie tak piękne w wykonaniu i artystyczne jest jednak o wiele ważniejsze i potrzebne do życia  .
Szczególnie jeżeli ludzie pilnują się gitary i słuchają swoich głosów.
Wiem , nie umiem ale wierzcie mi lubię to .

Podsumowując
Bardzo dziękuję organizatorom imprezy za chęci i wysiłek także finansowy Zbyszka.
Dziękuję , że impreza była , doskonale przygotowana i że mogliśmy dzięki Wam wspólnie być , rywalizować a potem bawić się tak jak lubimy.
Dziękuję i pozdrawiam Wszystkich.


Niestety
Nelli nie było i filmików i zdjęć nie mam.
Liczę na to , że coś jeszcze wstawi Zbyszek i Grzesiek
 
 
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 17 razy
Wiek: 80
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 577
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-06-01, 10:27    [Cytuj]

Maćku, dziękuję za pozdrowienia. Życzę Tobie zdrowia i pogody ducha i długich lat żeglowania.
Co by odświeżyć wspomnienia imprezy proszę moderatorów o wstawienie filmiku
https://www.youtube.com/watch?v=hK70Fbjciaw
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 429 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27700
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2018-06-01, 10:42    [Cytuj]

Andrzej Kowalski napisał/a:
Maćku, dziękuję za pozdrowienia. Życzę Tobie zdrowia i pogody ducha i długich lat żeglowania.
Co by odświeżyć wspomnienia imprezy proszę moderatorów o wstawienie filmiku
https://www.youtube.com/watch?v=hK70Fbjciaw


 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 186 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13328
Wysłany: 2018-06-01, 12:25    [Cytuj]

Andrzej Drago napisał/a:
... i obserwacja jak Robert z swoją załogą ( Marsylem i Andrzejem Kowalskim) taklują dopiero co zwodowane nowe Bingo – chyba zostanie pierwszym oblatywaczem bo w zeszłym roku też taklował nową łódkę i płynął na niej jako pierwszy.
Ciekawe jak ocenia - czy ta łódka jest szybsza od zeszłorocznej ?...

...oglądając się widziałem charakterystyczny spinaker Roberta dochodzący do Jacka.
Potem widziałem tylko końcówkę rozgrywki między nimi ale to im zostawiam do opisania a było tam kilka zagrań taktycznych no i błędów na których można się nauczyć czegoś....

W końcu zebrałem się, by napisać szerzej...

Widziane z naszego pokładu:
Już dzień przed przyjazdem dostałem wiadomość, że popłyniemy całkiem nowym Bingo 930. Bardzo ciekawy byłem jak się będzie sprawował na wodzie w porównaniu do poprzednich, którymi miałem okazję pływać. Ale od początku...

W piątek zjawiamy się w marinie ok 10 rano. Na podjeździe widzimy nowiutkie jeszcze ciepłe Bingo 930, które przewidziane było do wodowania ze dwa tygodnie później, ale ciekawość nie pozwoliła tak długo czekać i zdecydowaliśmy się na szybsze wodowanie i tymczasowe z niepełnym wyposażeniem dostosowanie do żeglugi w weekend regatowy.

Wodowanie, łódka pięknie leży na wodzie mimo b. dużego balastu. Ostatecznie mieliśmy o 600kg więcej balastu od Binga sceptyka, ale zabrakło czasu i sił do zrównania balastów (zrobimy to na treningu i testach w weekend 14 czerwca).
Roboty sporo, niektóre elementy prowizoryczne, bo te zamówione jeszcze nie doszły, wśród nich kabestany więc sceptyk decyduje, że pożyczamy kabestany z innej łódki przekładając i smarując. Jacht taklujemy również pod spinakera nie zapominając o tymczasowych twickerach, które moim zdaniem bardzo pomagają w prowadzeniu spina. Kończymy dobrze po 21:30. Brakuje kilku prostych elementów z osprzętu pokładowego, ale dość istotnych przy sprawnym ściganiu się. Między innymi zwykłej knagi na linę rolera foka więc wiążenmy ją do półkosza burtowego na kluczkę, co jak się okazało potem, wpłynęło na sprawność i szybkość obsługi w wyscigu podczas bezpośredniej walki oraz nowych wózków szotowych, a używane na szybko znalezione w czeluściach warsztatu bosmańskiego czasami nie trzymają miejsca na szynie więc blokujemy je w najlepszym miejscu do żeglugi na wiatr rezygnyjąc z ustawień na pełne wiatry mając na uwadze wykorzystanie spina.

Tutaj wielkie podziękowanie dla Bełbot Czarter za wysiłek jaki podjęli i pomoc we wcześniejszym niż planowane przygotowaniu jachtu w najlepszym możliwym stopniu do żeglugi.

Wieczorem zasłużony odpoczynek, spotkania i wspólne śpiewanie. To był bardzo miły wieczór. Miło było spotkać Jacka i Solego. Za ten wieczór wszystkim b. dziękujemy.

Sobota rano przechodzimy do Łabedziego (port regat), odprawa i start.
Start spieprzony przeze mnie na przysłowiowy medal. Zupełnie niepotrzebny zwrot na 40s. przed sygnałem startu i strata prędkości, co przy słabnącym do 0 wietrze bardzo wpłynęło na pozycję po starcie. Szczęśiwie potem prawa strona okazuje się silniejsza wiatrowo (wypasione 1/2 B). Na boi rozprowadzającej dochodzimy niektórych, którzy nie zauważyli, że wiatr zmienił się na połówkę, a nawet baksztag i dzielnie piłowali bajdewindem na boję rozporowadzającą...
Dalej wiaterek lekko się poprawia i staje się słabym (dla nas za słabym) ale stabilnym. Jacht idzie sprawnie, wyprzedamy na chwilę Wira, nawiązujemy kontakt z Aniołem i Misją. Im dalej na Kisajno tym wiaterek silniejszy. Po pewnym czasie wyciągnęły się fały i liki przednie zarówno grota jak i foka wymagają regulacji. W przypadku grota cunningham załatwia sprawę, lecz fok na jednolinowym fale z rolerem przy nielicznej załodze nie jest już do wyregulowania podczas wyścigu.
Zaczynamy tracić na wysokości w stosunku do Wira i innych jachtów. Musimy się docinać 2-3 razy i tracimy dystans do czołówki.

Za Dębową Górką nie musimy iść tak bardzo na wiatr i zauważamy, że dystans do jachtów przed nami zaczyna się skracać, a więc jest potencjał prędkości mimo tak dużego balastu. Jacht pięknie zrównoważony (jeszcze lepiej niż poprzednie Binga). Praktycznie można puścić ster i jacht trzyma kurs do wiatru.

Dochodząc do Ilmy skracamy drogę i delikatnie macamy dno mieczem. Spada nam z bębna jeden zwój miękkiej liny w systemi podnoszenia miecza. Od tej pory nie mamy możliwości opuszczenia miecza. Początkowo nam to nie przeszkadza, bo lecimy połówką, a dryf niezauważalny. Po przejściu na zdecydowany baksztag stawiamy spina. Trochę musiałem się uprzeć, bo załoga przy zmienności baksztagu na połówki nieco oponowała, ale w końcu palimy spina.

Zaczynamy gonić tych przed nami. Z siódmego miejsca przesunęliśmy się na piąte łykając Anioła i Misję, która równiez paliła spina, ale coś im tam nie grało tak jakby chcieli.

Wydaje nam się, że to wszystko na co nas stać, gdy przed nami zauważamy Wira. Wir broni się, ale dość krótko i już jesteśmy na 4-tej pozycji.

W oddali widzimy genakery Mariana i Andrzeja. Myślałem, że Marian już był na mecie i wrócił by obserwować pozostałych, ale nie, cały czas był w wyścigu ale z ogromną przewagą.

Po dłuższym czasie dostrzegamy Jacka z plitkinem i Solim na czarterowym Maxusie 26 bez żagli dodatkowych. Cały czas ich dochodzimy i dostrzegamy nerwowość na ich pokładzie. Dopadamy ich na wysokości Almatura przy wyspie Duży Ostrów. Za chwilę wysuniemy się zza drzew i widać będzie metę po prawej.
Nawiązujemy walkę. Maxus się broni. Odczytuję, że chcą nas złapać po zawietrznej na prawym halsie, by mieć nad nami kontrolę. Nie daję się i wchodzę na ich zawietrzną przechodząc im tuż za rufą. Na chwilę zabrany wiatr powoduje, że tracą prędkość, a my na inercji próbujemy przejąć kontrolę nad nimi.
Niestety nie przewidziałem, że po wyjściu zza Dużego Ostrowa dostaniemy wiatr z przodu i całą walkę sobie ułożyłem na wiatry baksztagowe. Staramy się szybko zmienić spina na foka. Najpierw stawiamy foka, potem gasimy spina - taki jest plan. No i właśnie teraz, gdy potrzebowaliśmy szybkości lina rolera z przyzwyczajenia szukana na knadze była na półkoszu i się jeszcze w tych emocjach bezpośredniej walki kluczka splątała. Cenny czas ucieka. Staram się kleić spina do grota, by jak najmniej przeszkadzał, ale tylko dołem mi to wychodzi. Górą spina łapiemy wiatr i wyhamowujemy. Obok Maxus łapie jazdę i... pozamiatane. Dodatkowo nie mogliśmy opuścić miecza, bo przecież jeden zwój nam spadł z bębna, gdy pomacaliśmy płytkie pod Ilmą, więc na ostre pływanie nie było szansy.

Gratuluję Maxusowi b. dobrej obrony. Co tu dużo mówić. Zwyciężyli nas doświadczeniem. Niektórzy z ich załogi ganiają się z sukcesami w match racingach już na poziomie światowym.

Nasza załoga, pierwszy raz w takim zestawieniu i na tymczasowym otaklowaniu sprawiła sie lepiej niż myślałem. Emocje w trakcie walki nam nie pomogły, ale i tak zrobilismy kawał dobrej roboty.

Szczególnie zadowolony jestem z jazdy na spinie. Poszło rewelacyjnie i oczywiście z bezpośredniej walki o 3 miejsce z Maxusem 26 i jego wytrawną załogą z Jackiem na sterze. To była dla mnie kolejna, jakże cenna nauka.

W rozmowach po regatowych już wiedziałem co mogłem zrobić lepiej podczas tej walki i to jest właśnie piękne, że w czasie wyścigu walczymy, a po wyscigu wspólnie analizujemy co kto mógł zrobić lepiej.

Wszystkim jeszcze raz dziękuję za rywalizację, a najbardziej swojej załodze. Naprawdę daliście z siebie wszystko i bardzo dobrze ten wyścig będę wspominał.

Jacht oceniam bardzo dobrze. IMHO Ma jeszcze większy potencjał od pozostałych Bing 930. Za dwa tygodnie to przetestujemy na treningu.
Ostatnio zmieniony przez pough 2018-06-01, 12:39, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 186 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13328
Wysłany: 2018-06-01, 13:34    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
pough napisał/a:
Zbyszek. Robiłeś zdjęcia z wody. Kiedy opublikujesz?


Z powodu roztargnienia zostawiłem aparat w aucie, które trafiło do serwisu i odbiorę go dopiero jutro po południu.

I jak dasz radę zaprezentować tutaj w temacie zdjęcia z wody?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH