FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
ASF
Autor Wiadomość
~maciek 24

Pomógł: 13 razy
Wiek: 57
Dołączył: 04 Gru 2015
Posty: 312
Skąd: podlasie
Wysłany: 2018-01-30, 08:21   ASF [Cytuj]

Skoro nie chcecie rozmawiać na tematy zeglarskie to wrzucę kolejny kontrowersyjny wątek .Tak się składa ,że jestem hodowcą świń , pewnie już niedługo :-D .Zagrożeniem jest ASF Afrykański pomór swiń którego głównym wektorem są dziki .uważam że bez ograniczenia populacji dzików nie ma mowy o skutecznej walce z tą chorobą .napotyka to jednak na opór społeczeństwa ,kół łowieckich itp. Moje pytanie ;Czy ograniczenie populacji dzików powinno być priorytetem w tej sytuacji czy trzeba wygasić produkcje trzody ?
Ps chciałbym aby ta dyskusja była merytoryczna , liczę sie z tym ,że może jej wcale nie być ale proszę o jedno zanim coś napiszemy pomyslmy dwa razy. Pozdrawiam Maciek
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13902
Wysłany: 2018-01-30, 08:45    [Cytuj]

Maćku obawiam się, że pytasz kompletnych laików w rzeczonym temacie. W przypadku dyskusji o sytuacji na drodze każdy zabiera głos na podstawie swojego doświadczenia i wiedzy.
Jeżeli chodzi o ASF, to chyba wielu użytkowników związanych z hodowlą i łowiectwem nie ma. Chociaż jeden myśliwy na pewno jest. Może wywołałeś do do tablicy :-P ?

Ja odpowiem tak. Kilka lat temu podobny temat królował w mediach. A mianowicie "ptasia grypa", która uderzała w hodowców drobiu. Jak znaleziono jakiegoś martwego łabędzia, to pojawiało się natychmiast kilka stacji telewizyjnych i kilkanaście radiowych. Łabędzia pocztą lotniczą dostarczano do Puław do PIW-etu i tłum dziennikarzy oczekiwał pod bramą Instytutu na wyniki badań.
Teraz o "ptasiej grypie" nikt nie słyszy. Czy łabędzie przestały padać? Czy problem sam się rozwiązał? Czy może kilka lat temu był nadmiernie wydumany? A więc, czy ASF jest rzeczywistym problemem? Czy może podobnym do "ptasiej grypy"?
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-01-30, 08:58    [Cytuj]

Maćku , u nas pogłowie spadło na psy ... nie będę się rozpisywał dlaczego , Ty zapewne doskonale się orientujesz . Nie będę tego rozwijał bo wątek trafiłby wkrótce do politycznego ;-)
W każdym razie mamy realnie ok 10 mln świń . Nasi zachodni sąsiedzi Niemcy , przynajmniej 4 krotnie więcej ... i już działają . Minister rolnictwa uruchomił specjalny budżet , którego środki mają być ZACHĘTĄ ... a landy wypłacać będą myśliwym po 25 € :

- za ustrzelenie warchlaków o wadze do 25 kilogramów,
- za odstrzał starszych loch, których warchlaki nie potrzebują już opieki,
- za każdy dzień polowania z psami myśliwskimi z pomocą przewodnika psów przy przekroczeniu terytorium łowieckiego.

Z tego co słyszałem pogłowie dzika ma być ograniczone o 20% . W zeszłym tygodniu "branżę" obiegła informacja o stwierdzeniu na terenie DE kilku padłych dzików - chorych na ASF . Niemcy póki co dementują to i twierdzą, że ktoś zapuścił fake`a....
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-01-30, 09:18    [Cytuj]

zenek napisał/a:

Teraz o "ptasiej grypie" nikt nie słyszy. Czy łabędzie przestały padać? Czy problem sam się rozwiązał? Czy może kilka lat temu był nadmiernie wydumany? A więc, czy ASF jest rzeczywistym problemem? Czy może podobnym do "ptasiej grypy"?


Zenku problem zapewne będzie wracał od czasu do czasu, ale z tego co słyszałem , nad ogniskami wirusa ptasiej grypy łatwiej zapanować. Wprowadzono też programy bio-asekuracji, uchraniające hodowle i możliwości rozprzestrzeniania choroby. Na razie odpukać jest spokojnie ...
 
 
~darkor54

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1588
Wysłany: 2018-01-30, 12:36    [Cytuj]

O tym, że populacja dzików się bardzo rozrosła było słychać już dawno. znam gminy, gdzie na żądanie rolników wójtowie zgadzali się na zwiększony limit odstrzału. Sam zeszłej zimy doznałem niemałego zdziwienia jak zobaczyłem port w Niedźwiedzim Rogu zryty przez dziki - wg. informacji właściciela przychodziły watahy liczące po ponad 100 sztuk. Nie będę wkładał kija w mrowisko - ale od dawna wiadomo, że jest potrzeba regulacji populacji zwierząt dzikich i to nie tylko z powodu strat gospodarczych. Nadmierny rozrost populacji zagraża wyginięciu innej czyli zubożeniu bioróżnorodności a jej zachowanie jest celem tzw. rozwoju zrównoważonego. Ale niestety przyjęła się bardzo nośna retoryka dot. myśliwych. Sam nie poluje, drażnią mnie niektóre zwyczaje wprowadzane przez myśliwych "noworyszy" - chociażby te związane z przyjęciem nowych członków, które widzieliśmy w telewizji. Ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistym łowiectwem i zasadami klasycznego myślistwa. A jednocześnie czy chcemy czy nie populacja zwierząt musza być regulowane bo inaczej dzik albo inne zwierzę zaatakuje nas lub nasze dzieci w centrum miejscowości - taki był ostatnio przypadek w podwarszawskiej miejscowości, w której mieszkam.Problem ASF oczywiście wpisuje się jakoś w to o czym pisałem wyżej.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-01-30, 12:54    [Cytuj]

darkor54 napisał/a:
O tym, że populacja dzików się bardzo rozrosła było słychać już dawno. znam gminy, gdzie na żądanie rolników wójtowie zgadzali się na zwiększony limit odstrzału. Sam zeszłej zimy doznałem niemałego zdziwienia jak zobaczyłem port w Niedźwiedzim Rogu zryty przez dziki - wg. informacji właściciela przychodziły watahy liczące po ponad 100 sztuk. Nie będę wkładał kija w mrowisko - ale od dawna wiadomo, że jest potrzeba regulacji populacji zwierząt dzikich i to nie tylko z powodu strat gospodarczych. Nadmierny rozrost populacji zagraża wyginięciu innej czyli zubożeniu bioróżnorodności a jej zachowanie jest celem tzw. rozwoju zrównoważonego. Ale niestety przyjęła się bardzo nośna retoryka dot. myśliwych. Sam nie poluje, drażnią mnie niektóre zwyczaje wprowadzane przez myśliwych "noworyszy" - chociażby te związane z przyjęciem nowych członków, które widzieliśmy w telewizji. Ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistym łowiectwem i zasadami klasycznego myślistwa. A jednocześnie czy chcemy czy nie populacja zwierząt musza być regulowane bo inaczej dzik albo inne zwierzę zaatakuje nas lub nasze dzieci w centrum miejscowości - taki był ostatnio przypadek w podwarszawskiej miejscowości, w której mieszkam.Problem ASF oczywiście wpisuje się jakoś w to o czym pisałem wyżej.


W zasadzie niemal cała Białołęka jest zryta przez dziki . Okoliczne trawniki nawet w centrum osiedla ... nie było tego kiedyś .... Całe watahy biegają .
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13902
Wysłany: 2018-01-30, 13:04    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
W zasadzie niemal cała Białołęka jest zryta przez dziki . Okoliczne trawniki nawet w centrum osiedla ... nie było tego kiedyś .... Całe watahy biegają .
Rodzi się zatem pytanie-co jest tego przyczyną? Czy nadmierny wzrost populacji dzików? Czy może dużo łatwiejszy dostęp do pożywienia? Na dokładkę smaczniejszego niż to z lasów i pól, którym dziki zmuszone były się żywić.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-01-30, 13:24    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
W zasadzie niemal cała Białołęka jest zryta przez dziki . Okoliczne trawniki nawet w centrum osiedla ... nie było tego kiedyś .... Całe watahy biegają .
Rodzi się zatem pytanie-co jest tego przyczyną? Czy nadmierny wzrost populacji dzików? Czy może dużo łatwiejszy dostęp do pożywienia? Na dokładkę smaczniejszego niż to z lasów i pól, którym dziki zmuszone były się żywić.


Zdecydowanie wzrost populacji . Poniekąd nie tylko dzików .
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13902
Wysłany: 2018-01-30, 13:25    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
Zdecydowanie wzrost populacji . Poniekąd nie tylko dzików .
No więc teraz trzeba szukać przyczyny tego wzrostu.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-01-30, 13:30    [Cytuj]

Takie widoczki nie są nam obce ;-)

młociny.jpg
tu przy przystanku metra "Młociny"
Plik ściągnięto 9 raz(y) 123,84 KB

dziki.jpg
białołęka
Plik ściągnięto 11 raz(y) 212,52 KB

 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-01-30, 13:36    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Zdecydowanie wzrost populacji . Poniekąd nie tylko dzików .
No więc teraz trzeba szukać przyczyny tego wzrostu.


Przyczyny ponoć są oczywiste . Mniej się dzików odstrzeliwuje . Pamiętasz jak funkcjonowało przedsiębiorstwo "las" ? . Sporo dziczyzny wysyłano na eksport itp ....
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13902
Wysłany: 2018-01-30, 13:44    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
Przyczyny ponoć są oczywiste . Mniej się dzików odstrzeliwuje . Pamiętasz jak funkcjonowało przedsiębiorstwo "las" ? . Sporo dziczyzny wysyłano na eksport itp ....
Być może. Mam jednak spore wątpliwości czy to zmniejszony odstrzał spowodował wzrost populacji dzików. O ile mi wiadomo, to koła łowieckie nie narzekają na brak chętnych.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-01-30, 13:49    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Przyczyny ponoć są oczywiste . Mniej się dzików odstrzeliwuje . Pamiętasz jak funkcjonowało przedsiębiorstwo "las" ? . Sporo dziczyzny wysyłano na eksport itp ....
Być może. Mam jednak spore wątpliwości czy to zmniejszony odstrzał spowodował wzrost populacji dzików. O ile mi wiadomo, to koła łowieckie nie narzekają na brak chętnych.


Zapewne czynników, które przyczyniły się do tego nadmiernego wzrostu jest więcej . Dziś aby zapanować nad pewną "równowagą" odstrzał jest konieczny.

Pojawiają się nawet pomysły , jak zagospodarować cenny surowiec ;-)

http://biznes.gazetaprawn...o-promocja.html
 
 
~darkor54

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1588
Wysłany: 2018-01-30, 14:52    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Emill`76 napisał/a:
Przyczyny ponoć są oczywiste . Mniej się dzików odstrzeliwuje . Pamiętasz jak funkcjonowało przedsiębiorstwo "las" ? . Sporo dziczyzny wysyłano na eksport itp ....
Być może. Mam jednak spore wątpliwości czy to zmniejszony odstrzał spowodował wzrost populacji dzików. O ile mi wiadomo, to koła łowieckie nie narzekają na brak chętnych.

Zenku były i są określane "kwoty" odstrzału w poszczególnych gminach. Decydują o tym wójtowie. Populacja się rozrastała chociażby z powodu działań prewencyjnych i zapobieganiu chorobom - mniej zwierząt padało ale kwoty odstrzału pozostały takie same. Na efekty nie trzeba było długo czekać. To co z dzikami dzieje się także z innymi gatunkami - chociażby z kormoranem, bobrem ale także norką amerykańską itp. Dziki stały się groźne ze względu na ASF - ten wirus nie zna granic a do tej pory były obszary, gdzie dzików się nie strzelało - to wszystko razem złożyło się na taki a nie inny stan i Maciek słusznie zauważa, że dla prowadzenia działalności wytwórczej w rolnictwie staje się to groźne - w efekcie może się to też obić na nas zwykłych konsumentach szynki czy schabowego. No chyba, że przejdziemy na wegetarianizm ;-) :lol:
Oczywiście trzeba dołożyć do tego cały "czarny pr" wokół myśliwych (nie neguję, że sami się do niego też przyczynili przez swoje nieodpowiedzialne i niegodne cywilizowanych ludzi zachowania). Pamiętajcie proszę, że myśliwi to nie tylko ci, którzy mając wszystko postanowili "zabłysnąć" w otoczeniu. To także ci, którzy dbają o zwierzynę, jej stan zdrowotny a "strzał na komorę" wcale nie jest głównym celem ich działań.
Ostatnio zmieniony przez darkor54 2018-01-30, 14:57, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-01-30, 16:07    [Cytuj]

darkor54 napisał/a:
w efekcie może się to też obić na nas zwykłych konsumentach szynki czy schabowego. No chyba, że przejdziemy na wegetarianizm ;-) :lol:
.


Darku, zwykłych konsumentów dotknie to bezpośrednio najmniej . Niestety , wskutek wielu błędów poczynionych przez kolejne ekipy , te nasze marne pogłowie w ilośći ok 10 mln sztuk ma znikome znaczenie w kontekście dostępności i cen wieprzowiny w sklepach . W zależności od tego gdzie robisz zakupy, szanse zakupu stricte polskiej wieprzowiny można ocenić na 20-30% . Resztę stanowi import z Niemiec, Hiszpanii, Danii, Holandii , Belgii, Francji ....
Skutki ASF w Polsce to ogromny cios głównie w polskich hodowców i polskie ubojnie. W praktyce oznacza m.in zablokowanie eksportu .
Ostatnio zmieniony przez Emill`76 2018-01-30, 16:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~maciek 24

Pomógł: 13 razy
Wiek: 57
Dołączył: 04 Gru 2015
Posty: 312
Skąd: podlasie
Wysłany: 2018-01-30, 16:46    [Cytuj]

Widzę ,że coś się dzieje może trochę sprecyzuje swoje pytanie bo Zenek mówi ,że nie ma wielu hodowców trzody na tym forum , ale są konsumenci karkówki, boczku ,schabowego itd. pytanie ;czy jest wam obojętne czy zjadacie schabowego z polskiej świni wyhodowanej przez polskiego rolnika czy po prostu kupujecie w biedronce i jest wam wszystko jedno skąd pochodzi . Darek w ostatnim poście zauważył ten problem , ja go trochę rozwinę . Oczywiście można sprowadzić do Polski wszystko co chcemy, możemy przestać produkować różne towary nie tylko rolnicze ,tylko jak będziemy wytwarzać PKB Uważam ,że nasze położenie geograficzne umożliwia nam korzystanie z zasobów ziemi w taki sposób żebyśmy byli samowystarczalni żywnościowo a nawet czerpać zyski z exportu żywności a dzieje się coś odwrotnego .Nie mogę tego zrozumieć , ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ,będzie więcej czasu na żagle.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-01-30, 18:10    [Cytuj]

maciek 24 napisał/a:
Widzę ,że coś się dzieje może trochę sprecyzuje swoje pytanie bo Zenek mówi ,że nie ma wielu hodowców trzody na tym forum , ale są konsumenci karkówki, boczku ,schabowego itd. pytanie ;czy jest wam obojętne czy zjadacie schabowego z polskiej świni wyhodowanej przez polskiego rolnika czy po prostu kupujecie w biedronce i jest wam wszystko jedno skąd pochodzi . Darek w ostatnim poście zauważył ten problem , ja go trochę rozwinę . Oczywiście można sprowadzić do Polski wszystko co chcemy, możemy przestać produkować różne towary nie tylko rolnicze ,tylko jak będziemy wytwarzać PKB Uważam ,że nasze położenie geograficzne umożliwia nam korzystanie z zasobów ziemi w taki sposób żebyśmy byli samowystarczalni żywnościowo a nawet czerpać zyski z exportu żywności a dzieje się coś odwrotnego .Nie mogę tego zrozumieć , ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ,będzie więcej czasu na żagle.


Maćku, ten pociąg już odjechał.... zatrzymać się go nie da. Całe szczęście, że chociaż branża mleczna i drobiarska trzyma się póki co solidnie ...
Pytasz czy obojętne jest spożywanie mięsa ze świni polskiej czy zagranicznej. A ja się pytam, skąd ten biedny konsument ma wiedzieć co kupuje...? Przy obecnym sposobie oznakowywania, nie sposób ustalić pochodzenia surowca. Może to jedynie ustalić sanepid lub inspekcja weterynaryjna, po prześledzeniu dokumentów ....
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3315
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2018-01-30, 19:11    [Cytuj]

Możliwe, że te "miejskie" dziki traktują miasto, przedmieścia jako ostoję, wiedzą, że tu się do nich nie strzela? Koło mnie (10km w linii prostej od Łomży, tereny polno-leśne) dzików jest zdecydowanie mniej, co widzę po ilości tropów i zrytych łąk.
 
 
~maciek 24

Pomógł: 13 razy
Wiek: 57
Dołączył: 04 Gru 2015
Posty: 312
Skąd: podlasie
Wysłany: 2018-01-30, 20:21    [Cytuj]

Masz rację Emil oznakowanie wyrobów mięsnych praktycznie nie istnieje ,próbowaliśmy wiele razy z różnymi organizacjami z branży mięsnej wprowadzić oznakowanie naszej wieprzowiny ale współpraca z zakładami mięsnymi nie układa nam się na zasadzie partnerskiej ,jedyne rozwiązanie to własny zakład ale tu potrzeba wsparcia finansowego i organizacyjnego ,przegapilismy prywatyzację Sokołowa i teraz płacimy frycowe . Zgadzam się też z tobą ,że pociąg z wieprzowiną już odjechał byc może pozostanie nam niszowa działalność tzw Szyneczka Babuni
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-01-30, 20:48    [Cytuj]

maciek 24 napisał/a:
Masz rację Emil oznakowanie wyrobów mięsnych praktycznie nie istnieje ,próbowaliśmy wiele razy z różnymi organizacjami z branży mięsnej wprowadzić oznakowanie naszej wieprzowiny ale współpraca z zakładami mięsnymi nie układa nam się na zasadzie partnerskiej ,jedyne rozwiązanie to własny zakład ale tu potrzeba wsparcia finansowego i organizacyjnego ,przegapilismy prywatyzację Sokołowa i teraz płacimy frycowe . Zgadzam się też z tobą ,że pociąg z wieprzowiną już odjechał byc może pozostanie nam niszowa działalność tzw Szyneczka Babuni


Maćku, a gdyby wrócić do korzeni i spróbować z tradycyjnymi naszymi rasami ...złotnicka pstra czy puławska. Do tego tradycyjne karmienie, bez " dodatków" . W kurczaku to zadziałało ! Coraz więcej sprzedaje się kurczaka tzw. Zagrodowego , karmionego naturalnie . Mimo, że droższy , walory smakowe bez porównania. Wieprzowiny "tradycyjnej" , nie ma na naszym rynku i jest to pewna nisza. Zresztą z branży jesteś... wiesz dobrze , że obecna wieprzowina ma niewiele wspólnego z tą, która była 20 czy 30 lat temu. O ile szybciej rosną świnie , jak są genetycznie "układane" itp.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH