FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
W Himalajach
Autor Wiadomość
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6043
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-01-30, 15:28    [Cytuj]

Dyskusja krytyczna o skutkach wypadków w himalaiźmie zostałą oznaczona przez niektóre porlate jako "hejt" :

.https://opinie.wp.pl/wirtualna-polska-nie-dajemy-zgody-na-hejt-wobec-tomasza-mackiewicza-6213519379728001a


Podobno światowi ubezpieczyciele nie oferują polis dla eksplorujących wysokości pow. 5 000 m. Grono himalaistów jest na tyle wąskie, a ryzyko szkodowe na tyle duże, że rzeczywiście nie można się ubezpieczyć. Stąd konieczność zwrócenia się do Rządu, czy organizacja akcji zbierania datków.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13352
Wysłany: 2018-01-30, 16:02    [Cytuj]

artiosso napisał/a:
(...)Stąd konieczność zwrócenia się do Rządu, czy organizacja akcji zbierania datków.

Niekoniecznie, ale o tym za jakiś czas...
Teraz bądźmy myślami z p. Tomkiem i jego rodziną...
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6043
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2018-02-19, 19:39    [Cytuj]

Wydaje mi się, po namyśle, że jednak tutaj powinien być wyjątek. Jednak himalaiści, jak osiągną sukces, to mówi się " Polscy himalaiści zdobyli szczyt X !". Media podają informację jako sportowy sukces danego kraju, nawet, jak wyprawa jest mieszana, albo finansowana z prywatnych środków. Tak więc w takich przypadkach pomoc danego państwa, gdy coś się złego dzieje, może być wyjątkowo uzasadniona. W sumie himalaizm, to sport. Bardzo ekstremalny, ale jednak.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3588
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-02-24, 19:22    [Cytuj]

Denis prze do góry. Trzymam za niego kciuki.
Swoją decyzją wymusił ruch do góry i już nikt z bazy na dodatek kierujący się uprzedzeniami nie wykluczy go z grupy idącej na szczyt.
Na tej wyprawie jeżeli nie On to kto ?
Bielecki ranny.
W czasie akcji zakładania obozów i zmiany trasy o innych coś było cicho.

Denis
Powodzenia i powrotu
 
 
~szg

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 2279
Skąd: Pojezierze Lubuskie
Wysłany: 2018-02-24, 19:35    [Cytuj]

Ale on jednak poszedł bez uzgodnienia i powiadomienia a przecież byli tam grupą :shock: .
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13352
Wysłany: 2018-02-24, 19:47    [Cytuj]

No nie wiem...
Trochę jakby sternik płynął swoją drogą wbrew decyzjom kapitana.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3588
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-02-24, 19:49    [Cytuj]

Masz rację ale od dłuższego czasu był konflikt.
przy zakładaniu obozów wykonał masę pracy.
potem on był jednym z głównych inicjatorów zmiany trasy ( był w górze i widział o się dzieje ).
I znowu moc pracy z Bieleckim przy zakładaniu obozów.
O innych było jakoś cicho. tak jakby mieli na świeżo atakować .
Zapewne dlatego wszystkich wycofali do bazy ( na wielu wyprawach dochodzi do takich konfliktów ).
Denis idzie sam.
Zapewne nie chcieli go puścić na szczyt.
Wymusił , że za nim poszła następna dwójka .
Jutro powinna ruszyć następna.
Jeżeli jego kalkulacje i siła się sprawdza to zdobędzie szczyt a po nim albo wejdzie następna dwójka albo się wycofa.
Zobaczymy
Ja trzymam kciuki.
W tym sporcie zespołowa praca była zawsze tylko do momentu założenia obozów.
Potem były kalkulacje i układziki.
Wystarczy poczytać na portalach jaka ludzie tera bluzgają nienawiścią bo poszedł .
Jestem przekonany , że nie puścili by go w pierwszym ataku pomimo jego pracy i siły.
Wydaje się , że On to wiedział.
Trzymam za niego kciuki.
Za nich .
Za wyprawę.

On już był z Polską wyprawa i miał złe doświadczenia ale mu zaproponowano - to teraz trzeba szanować i wspierać.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3588
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-02-24, 19:54    [Cytuj]

pough napisał/a:
No nie wiem...
Trochę jakby sternik płynął swoją drogą wbrew decyzjom kapitana.


Robercie
Z pełnym szacunkiem
Ten przykład nie pasuje do tej sytuacji
Oni nie płyną razem
A w górze każdy sam walczy ze swoją słabością.
Ci bez determinacji zostają w dole albo się wycofują.
Ci z determinacją czasami wchodzą i czasami niestety zostają.
Ci kunktatorzy na dole decydują kto będzie pierwszy wchodził - tu decyduje także polityka i dlatego bardzo częste konflikty.
 
 
<|jaras63

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 26 Sie 2017
Posty: 486
Wysłany: 2018-02-24, 21:11    [Cytuj]

Tak odbierałem to cały czas - Denis parł na górę jakby sam. Może gdyby Bieleckiemu coś się nie stało....
Robert, myślę że ten sport (himalaizm, alpinizm) jest bardziej "samotniczy" niż żeglarstwo (oczywiście są żeglarze samotnicy, ale generalnie to praca zespołowa od początku do końca)
 
 
~Colonel

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 1387
Wysłany: 2018-02-25, 10:26    [Cytuj]

Rutkiewicz
Berbeka
Mackiewicz
....
Kiedy do listy dodamy Urubkę?
We wtorek?
w środę?
 
 
<|yrb

Pomógł: 12 razy
Wiek: 40
Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 390
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-02-25, 20:57    [Cytuj]

Colonel napisał/a:
Rutkiewicz
Berbeka
Mackiewicz
....
Kiedy do listy dodamy Urubkę?
We wtorek?
w środę?


O jednej sprawie nie mówi się głośno w mediach. Denis prawdopodobnie doskonale zdaje sobie sprawę z ryzyka jakie niesie nie tylko samotne wejście ale również ewentualna akcja ratunkowa. Piszę "prawdopodobnie" bo tak do końca nie wiadomo w jakiej dokładnie jest kondycji psychicznej. Poszedł sam a w przypadku ewentualnych problemów nie chce nikogo narażać wzywając pomocy... nie wziął ze sobą radia!
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3588
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-02-25, 21:24    [Cytuj]

Niestety , wydaje mi się , że jest inaczej.
Nie brał radia i nie chciał rozmawiać z Bazą aby nie nakazali mu wrócić.
Wydaje się , że tam od dłuższego czasu był rozłam a i teraz kierownik nie potrafi się zachować politycznie , wygląda jak by się z góry przed kimś usprawiedliwiał.

Bardzo trzymam kciuki za powodzenie wyprawy
Za wejście Denisa i powrót.
W to , że na tej wyprawie wejdzie ktoś inny nie wierzę.

Nie wierzę , że jeżeli coś się stanie Denisowi u góry ktoś mógłby mu pomóc.
Mogą na niego czekać z piciem
Wyjść mu na przeciwko i pomóc zejść , trafić na ostatnim odcinku.

Myślę , że jest jeszcze jeden czynnik.
Popatrzcie w jakiej fazie jest księżyc.
Zazwyczaj po pełni następuje zmiana pogody

Trzymam z nadzieja kciuki , wierze w jego doświadczenie , siłę i wsparcie jakie dostanie od kolegów.

Trzymam kciuki i czekam.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3588
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-02-26, 17:36    [Cytuj]

Dzięki Denis , że spróbowałeś i że wróciłeś.
Wyrwałeś ich z bazy i poszli w ścianę , przynajmniej zrobią aklimatyzację ale teraz już nie wierzę w sukces tej wyprawy.
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6049
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2018-02-26, 21:01    [Cytuj]

Przymierzają się do tej góry jak pies do jeża. :-D . Urubko przynajmniej spróbował. Wróci za rok i pokona górę jako pierwszy.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3588
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-05, 10:29    [Cytuj]

Dezaktywacja.http://www.sport.pl/inne/7,64998,23101016,polacy-koncza-wyprawe-na-k2.html#Z_MT

Polacy kończą wyprawę na K2.

Najważniejsza 3 przyczyna - brak zespołów z aklimatyzacją które mogły by atakować szczyt.

To co oni wszyscy przez ten czas robili ?

Niestety Urubko miał rację.
Kupa ludzi w bazie , media i brak ciągu do góry.
Taki rodzaj pasożytnictwa .
Wszystko na barkach Denisa i Adama.
i tych co wypadli z różnych przyczyn.
I jeszcze zakaz ataku szczytowego.
Ostatnio zmieniony przez mazury.info.pl 2018-03-05, 10:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4041
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2018-03-05, 10:58    [Cytuj]

Andrzej Drago napisał/a:
Dezaktywacjahttp://www.sport.pl/inne/7,64998,23101016,polacy-koncza-wyprawe-na-k2.html#Z_MT

Polacy kończą wyprawę na K2.

Najważniejsza 3 przyczyna - brak zespołów z aklimatyzacją które mogły by atakować szczyt.

To co oni wszyscy przez ten czas robili ?

Niestety Urubko miał rację.
Kupa ludzi w bazie , media i brak ciągu do góry.
Taki rodzaj pasożytnictwa .
Wszystko na barkach Denisa i Adama.
i tych co wypadli z różnych przyczyn.
I jeszcze zakaz ataku szczytowego.


Andrzeju , ja się nie znam ....ale może jest coś w tym że K2 dotąd nie został zimą zdobyty . Nie wiem czy Urubko miał rację . Może rację miał Wielicki ? Może zbyt duże ryzyko by narażać ludzkie życie .....?
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3588
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-05, 11:06    [Cytuj]

.https://sport.onet.pl/alpinizm/michal-leksinski-najwazniejszy-cel-wyprawy-zostal-osiagniety/es8ns3z

A tu najważniejszy cytat
W poniedziałek Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera poinformował na *gdzieś_tam_w_internecie*, że "akcja górska na K2 została zakończona". - Najważniejszy cel, jakim było zapewnienie bezpieczeństwa uczestników całej wyprawy, został osiągnięty - mówił w rozmowie z Onetem rzecznik prasowy wyprawy na K2 Michał Leksiński.

Ubaw po pachy :lol:
Aby osiągnąć ten cel wystarczało nie ruszać się z fotela przed telewizorem.

No ale jeżeli Ministerstwo i dwie spółki skarbu państwa dały kasę to dlaczego nie zrobić sobie wycieczki ?

Popatrz jaka różnica z wyprawa Tomka.
Cześć jego pamięci
Ostatnio zmieniony przez mazury.info.pl 2018-03-05, 11:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3588
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-05, 11:14    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
...ale może jest coś w tym że K2 dotąd nie został zimą zdobyty .


To góra zabójca
Ponad 80 ofiar.
Jestem przekonany , że Wielicki odwołując akcję postąpił słusznie.
Nie miał ludzi chcących iść w górę. Nie miał ludzi gotowych do tego bo wcześniej nie zrobili aklimatyzacji.
Liczyły się tylko dwie dwójki i powinien wesprzeć to co proponował Denis a potem zwinąć wyprawę.
Jak Denis się wycofał po nieudanym ataku powinien tez zakończać wyprawę ale mu nie wypadało ?
Co by powiedzieli sponsorzy ?
Tak sądzę.
Ostatnio zmieniony przez Andrzej Drago 2018-03-05, 11:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6049
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2018-03-05, 11:24    [Cytuj]

Myślę, że sytuacja pod K2 skomplikowała się wskutek akcji ratunkowej na Nanga Parbat. W wyniku akcji praktycznie Bielecki i Urubko, którzy mieli zdobyć K2 zostali wytrąceni z rytmu przygotowań i dodatkowo "stracili" sporo sił.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 115 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3588
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-05, 11:44    [Cytuj]

Mydlę , że masz rację ale dlatego trzeba było zaakceptować i wesprzeć akcję Denisa , wykorzystać jego siłę i determinację .
Tylko co by sponsorzy powiedzieli ( obawiam się , ze o to poszło ) ?.

Nawet gdyby się wycofali to i tak było by to zupełnie inaczej a tak wyprawa poległa przez to co się działo w bazie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH