FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

MTSW 2019

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Courier 970- moc silnika
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27115
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-12-03, 22:20    [Cytuj]

Do sterowania mazurskim houseboatem nie potrzeba znajomości efektu śruby i innych efektów. Jachty są proste w użytkowaniu i może je prowadzić pięciolatka.

Manewry w portach załatwiają stery strumieniowe. Minimum jeden musi być, bo mazurskie porty są z reguły ciasne - tak uważam i odradzam początkującym wynajmowanie jachtów bez steru strumieniowego.

Odnośnie mocy silnika - do spacerowego pływania po Mazurach w zupełności wystarczy. Jeżeli ktoś po Courierze oczekuje prędkości - powinien raczej wynająć coś ślizgowego... ale te są znaaaacznie droższe w czarterze.
 
 
Ryszard M

Pomógł: 1 raz
Wiek: 69
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 121
Wysłany: 2017-12-04, 13:36    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Do sterowania mazurskim houseboatem nie potrzeba znajomości efektu śruby i innych efektów. Jachty są proste w użytkowaniu i może je prowadzić pięciolatka.

Manewry w portach załatwiają stery strumieniowe. Minimum jeden musi być, bo mazurskie porty są z reguły ciasne - tak uważam i odradzam początkującym wynajmowanie jachtów bez steru strumieniowego.

Odnośnie mocy silnika - do spacerowego pływania po Mazurach w zupełności wystarczy. Jeżeli ktoś po Courierze oczekuje prędkości - powinien raczej wynająć coś ślizgowego... ale te są znaaaacznie droższe w czarterze.

Nie jest to mój pierwszy raz.Pierwszy był w tym roku na Nexusie 850, który jest łódką znacznie lżejszą.Różnie z tymi manewrami bywało.Ale przeżyłem Guziankę ( i Nexus) w porze szczytu, więc uważam się za stosunkowo doświadczonego sternika.Wpłynąłem też do portu w Piaskach i Niedźwiedzim Rogu gdzie manewrowanie jest moim zdaniem dosyć wymagające. Trochę to inne pływanie jak na Ph 25 i 27 , ale można sie przyzwyczaić. Dziękuję wam za rady i porady. A tak a propos, to ten Courier przez dyskusję na forum, o pływaniu z wnukami. Miało być "nigdy więcej" a przez Was to będą w przyszłym roku dwie sztuki. Pozdrawiam.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 194 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9134
Wysłany: 2017-12-04, 22:12    [Cytuj]

Manewrowanie Nexusem a Courierem to dwie zupełnie różne techniki.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27115
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-12-04, 22:16    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Manewrowanie Nexusem a Courierem to dwie zupełnie różne techniki.


Jeżeli oba mają stery strumieniowe - nie ma w tym żadnej filozofii.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 194 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9134
Wysłany: 2017-12-04, 23:00    [Cytuj]

Filozofii nie ma nawet jezeli nie mają. Niemniej, nadal są to zupelnie różne techniki.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2017-12-04, 23:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27115
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-12-04, 23:06    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Filozofii nie ma nawet jezeli nie mają.


Polemizowałbym. Dla początkującego "parkowanie" bez strumieniówki w ciasnym porcie jest wyzwaniem. Żaglówką wyposażoną w miecz niektórzy sobie nie radzą, a co mówić o motorowcu.

plitkin napisał/a:
Niemniej, nadal są to zupelnie różne techniki.


Konkretnie co masz na mysli? Człowiek uczy się całe życie. 8-)
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 194 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9134
Wysłany: 2017-12-04, 23:15    [Cytuj]

Konkretnie, to wiekszosc czarterowych Nexusów jest wyposażona w silnik przyczepny, zatem skreca tylko z załączonym napedem (zeglarze z regily maja z tym drobny problem na poczatku). Mimo wyjatkowej sterownosci i statecznosci kursowej tego modelu (moim zdaniem pod tym wzgledem to absolutny lider w swoim segmencie na rynku) zeglarze potrafią krecic kierownicą przy silniku na luzie i dziwic sie czemu lodka nie skręca.
Couriery z kolei są najczesciej wyposazone w pletwę sterową umieszczoną tuż za śrubą silnika stacjonarnego. To powoduje, ze skrecac mozemy i bez zalaczonego nspedu (na predkosci). Czyli bardziej po-zeglarsku. Bardzo podobnie do jachtow morskich. Efekt sruby jest tu z reguly bardziej odczuwalny, zwlaszcza na wsteku. Czyli w jedną strone na wsteku skreca lepiej, w drugą gorzej alno w ogole dopuki się nie rozpedzi. Podchodzac do kei latwo dostawic rufę, a odchodzac odstawić. Generalnie - zupelnie inna technika.

Co d9 filozofii: Nexusem obracam w kanale lub na Węgorapie bez uzycia steru strumieniowego. Courierem tez, ale juz musze myslec (czyli wybrać kierunek obrotu). Uwazam, ze zadnej filozofii w tym manewrowan8u nie ma i po kilku godzinach treningu kazdy sobie da rade.
Swoją drogą, znane mi nexusy i couriery mają stery strumieniowe, wiec gadamy raczej teoretycznie.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2017-12-04, 23:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 186 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13250
Wysłany: 2017-12-05, 02:44    [Cytuj]

Krótko mówiąc statek z prawoskrętną śrubą ciaśniej skręca w lewo (po lewej burcie) zarówno w przód jak i wstecz.
 
 
Ryszard M

Pomógł: 1 raz
Wiek: 69
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 121
Wysłany: 2017-12-05, 19:50    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Konkretnie, to wiekszosc czarterowych Nexusów jest wyposażona w silnik przyczepny, zatem skreca tylko z załączonym napedem (zeglarze z regily maja z tym drobny problem na poczatku). Mimo wyjatkowej sterownosci i statecznosci kursowej tego modelu (moim zdaniem pod tym wzgledem to absolutny lider w swoim segmencie na rynku) zeglarze potrafią krecic kierownicą przy silniku na luzie i dziwic sie czemu lodka nie skręca.
Couriery z kolei są najczesciej wyposazone w pletwę sterową umieszczoną tuż za śrubą silnika stacjonarnego. To powoduje, ze skrecac mozemy i bez zalaczonego nspedu (na predkosci). Czyli bardziej po-zeglarsku. Bardzo podobnie do jachtow morskich. Efekt sruby jest tu z reguly bardziej odczuwalny, zwlaszcza na wsteku. Czyli w jedną strone na wsteku skreca lepiej, w drugą gorzej alno w ogole dopuki się nie rozpedzi. Podchodzac do kei latwo dostawic rufę, a odchodzac odstawić. Generalnie - zupelnie inna technika.

Co d9 filozofii: Nexusem obracam w kanale lub na Węgorapie bez uzycia steru strumieniowego. Courierem tez, ale juz musze myslec (czyli wybrać kierunek obrotu). Uwazam, ze zadnej filozofii w tym manewrowan8u nie ma i po kilku godzinach treningu kazdy sobie da rade.
Swoją drogą, znane mi nexusy i couriery mają stery strumieniowe, wiec gadamy raczej teoretycznie.

Troche mi napędziłeś stracha. Jezeli Nexus jest liderem w manewrowości, a ja w tym roku miałem z nim trochę kłopotu , to z Courierem może być tylko gorzej.Większy i cięższy.Musze to przemyśleć. W rezerwie mam jeszcze Nexusa Revo i Balta 818. Pozdrawiam.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 194 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9134
Wysłany: 2017-12-05, 20:27    [Cytuj]

To musisz sie na powaznie zastanowic. Jezeli bedziesz na Mazurach i bedziesz chcial - sluze pomocą: krotki trening i bedziesz manewrowal jak mistrz.
 
 
haszsz

Dołączył: 16 Sty 2017
Posty: 158
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2017-12-05, 20:28    [Cytuj]

Wybacz Ryszard M, ale chyba szukasz problemu którego nie ma, odrobina umiejętności które jak napisałeś posiadasz plus ster strumieniowy na łodzi pozwalają ci bezstresowo pływać i manewrować w portach.
Pzdr.
 
 
Ryszard M

Pomógł: 1 raz
Wiek: 69
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 121
Wysłany: 2017-12-05, 20:52    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
To musisz sie na powaznie zastanowic. Jezeli bedziesz na Mazurach i bedziesz chcial - sluze pomocą: krotki trening i bedziesz manewrowal jak mistrz.

Propozycja z tych nie do odrzucenia.Chetnie skorzystamy z żoną z małej lekcji. Wstępnie planujemy wypad na koniec lipca. Odezwę się wcześniej. Pozdrawiam. :-)
ModEdit: cytowanie
Ostatnio zmieniony przez zenek 2017-12-05, 21:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ryszard M

Pomógł: 1 raz
Wiek: 69
Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 121
Wysłany: 2017-12-05, 21:03    [Cytuj]

haszsz napisał/a:
Wybacz Ryszard M, ale chyba szukasz problemu którego nie ma, odrobina umiejętności które jak napisałeś posiadasz plus ster strumieniowy na łodzi pozwalają ci bezstresowo pływać i manewrować w portach.
Pzdr.

Wiesz , myślałem że tak będzie. Ale kilka lat spędzonych na żaglówkach jako załogant ( syn był sternikiem ) skutecznie pozbawiły mnie wyczucia steru. Kiedy w tym roku po raz pierwszy zostaliśmy sami z żoną na Nexusie , o bezstresowości to mogłem pomarzyć. Okazało się że człowiek jednak uczy się całe życie. Może faktycznie za dużo o tym myślę? Pozdrawiam.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 194 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9134
Wysłany: 2017-12-05, 21:14    [Cytuj]

Ryszard M napisał/a:
plitkin napisał/a:
To musisz sie na powaznie zastanowic. Jezeli bedziesz na Mazurach i bedziesz chcial - sluze pomocą: krotki trening i bedziesz manewrowal jak mistrz.

Propozycja z tych nie do odrzucenia.Chetnie skorzystamy z żoną z małej lekcji. Wstępnie planujemy wypad na koniec lipca. Odezwę się wcześniej. Pozdrawiam. :-)
ModEdit: cytowanie


Spoko. Bierz taki jacht jaki sie Tobie podoba. Godzinka i bedziesz manewrowal bez napinki. To kwestia potrenowania i poznania zasad. To nie jest trudne.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2017-12-05, 21:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
haszsz

Dołączył: 16 Sty 2017
Posty: 158
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2017-12-05, 22:41    [Cytuj]

Ryszard M napisał/a:
haszsz napisał/a:
Wybacz Ryszard M, ale chyba szukasz problemu którego nie ma, odrobina umiejętności które jak napisałeś posiadasz plus ster strumieniowy na łodzi pozwalają ci bezstresowo pływać i manewrować w portach.
Pzdr.

Wiesz , myślałem że tak będzie. Ale kilka lat spędzonych na żaglówkach jako załogant ( syn był sternikiem ) skutecznie pozbawiły mnie wyczucia steru. Kiedy w tym roku po raz pierwszy zostaliśmy sami z żoną na Nexusie , o bezstresowości to mogłem pomarzyć. Okazało się że człowiek jednak uczy się całe życie. Może faktycznie za dużo o tym myślę? Pozdrawiam.

W takim wypadku problem tkwi w twojej głowie ;)
Ostatnio zmieniony przez haszsz 2017-12-05, 22:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27115
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-12-05, 22:48    [Cytuj]

Ryszard M napisał/a:
Wiesz , myślałem że tak będzie. Ale kilka lat spędzonych na żaglówkach jako załogant ( syn był sternikiem ) skutecznie pozbawiły mnie wyczucia steru. Kiedy w tym roku po raz pierwszy zostaliśmy sami z żoną na Nexusie , o bezstresowości to mogłem pomarzyć. Okazało się że człowiek jednak uczy się całe życie. Może faktycznie za dużo o tym myślę? Pozdrawiam.


Ryszardzie. Bez przesady. Tu masz zdjęcie mojej pięcioletniej wówczas córki płynącej z Górek Zachodnich do Gdyni półślizgową Nautiką.



Bez problemu poprowadzi też 150-konną motorówkę z Giżycka do Sztynortu.
Plitkin niepotrzebnie przytacza jakieś teorie o efekcie śruby i różnych filozofiach pływania. Ma w tym swój cel... ale z mojego sporego doświadczenia w tym zakresie wynika, że w pływaniu dowolnym mazurskich hausbotem wyposażonym w ster strumieniowy nie ma nic_trudnego.

Firma Bielak (podobnie jak Northman) jest znana z dbałości o klienta, dobrze wyposażonych i zadbanych jachtów.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 194 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9134
Wysłany: 2017-12-06, 07:46    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
...że w pływaniu dowolnym mazurskich hausbotem wyposażonym w ster strumieniowy nie ma nic_trudnego..


Ciekawa koncepcja. Kiedy ja mowie, ze w plywaniu nie ma zadnej filozofii (nawet bez steru) i proponuje konkretną pomoc - mam w tym cel. Co innego kiedy Ty mowisz, ze nie ma nic trudnego i na tym Twoje rady się konczą (nawet gdy technika dwoch roznych systemow sterowania jest rozna - udajesz ze tak nie jest).
Mam wrazenie, ze nie wazne co mowia inni - wazne by Twoje bylo na wierzchu.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27115
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-12-06, 08:34    [Cytuj]

Technika sterowania obu wymienionych przez Ciebie jednostek polega na użyciu steru strumieniowego, który jak sam przyznałeś znajduje się niemal zawsze na tej wielkości łodziach czarterowych.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 57 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 3938
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2017-12-06, 09:36    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Technika sterowania obu wymienionych przez Ciebie jednostek polega na użyciu steru strumieniowego, który jak sam przyznałeś znajduje się niemal zawsze na tej wielkości łodziach czarterowych.


Miałem okazję kilkakrotnie cumować / odcumowywać MX33 w portach - Nie sądzę, aby Courier byłby trudniejszy . Ster strumieniowy daje zupełnie inny komfort manewrowania . Jest nieporównywalnie łatwiej . Tak jak piszesz Zbyszku - nie ma w tym wielkiej filozofii .... i nie ma co demonizować , wplątywać teorie "śruby" itp. Teoria śruby ma większe znaczenie, gdy steru strumieniowego brak - np. w typowo morskich jachtach.
Brat miał doświadczenie jedynie w pływaniu małym pontonem z silnikiem zaburtowym ....i Courierem poradził sobie bez najmniejszego problemu, bardzo sobie chwaląc ten jacht. Osoba przekazująca Couriera od P. Bielaka , szybko i sprawnie "przeszkoliła" przed pierwszym wypłynięciem.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 194 razy
Wiek: 40
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9134
Wysłany: 2017-12-06, 09:42    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Technika sterowania obu wymienionych przez Ciebie jednostek polega na użyciu steru strumieniowego, który jak sam przyznałeś znajduje się niemal zawsze na tej wielkości łodziach czarterowych.


Ja tak nie uważam. Uważam, że ster strumieniowy jest urządzeniem wspomagającym (pamiętajmy - nie zawsze wydolnym). Moim zdaniem należy umieć sterować takim jachtem i bez steru i nie ma w takim sterowaniu żadnej filozofii ani trudności.
Ster strumieniowy powinien być używany również z głową (np. nie wszyscy wiedzą, że to urządzenie musi być używane pulsacyjnie). Czasem też może on zawieźć (np. wkręcenie cumy / zielska / liny kotwicznej). Mało tego, ster strumieniowy steruje w tych jachtach dziobem (brak w nich rufowych sterów (na szczęście)), a napęd/płetwa steruje rufą. O tym też warto wiedzieć.
Moim zdaniem należy po prostu umieć tymi jachtami sterować i tyle, a strumieniówką się najwyżej wspomagać (co jest bardzo przydatne). Taką umiejętność zdobywa się w ciągu godziny, później to już kwestia treningu. Do umiejętnego sterowania należy znać zasady sterowności, a te są różne w obu rozwiązaniach: jedno steruje napędem, drugie płetwą (do sterowania nie potrzebuje napędu, wręcz czasem napęd utrudnia to sterowanie).
Motorowodniacy nie mają z tym problemów, żeglarze z reguły na początku takie problemy miewają - do czasu aż nie zrozumieją zasady działania steru. Jak ktoś pokaże i wytłumaczy - po chwili już problemów nie ma. Dlatego zadeklarowałem koledze pomoc (jeżeli będzie chciał) niezależnie od tego jaki jacht i skąd wyczarteruje.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH