FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Komunikacja międzyludzka
Autor Wiadomość
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-11-08, 06:56    [Cytuj]

funyo napisał/a:
... To tak w kontekście wcześniejszego postu Roberta (który, notabene, uważam za wyjątkowo niegrzeczny) ...

Paweł, ten post również uważam za co najmniej... nieelegancki. :-/
funyo napisał/a:
(...) To forum ma być rozrywką dla uczestników - dla mnie, którą niestety momentami przestaje być. Nie batalią o najostrzejszy język czy mistrzostwo ciętej riposty. To również nie jest encyklopedia wiedzy dla internetowych czytaczy, którą w pocie czoła tworzymy dla ich wygody. Przynajmniej ja tak tego nie traktuję - może jestem w mniejszości...
Jeśli kogoś coś to forum przy okazji nauczy, to oczywiście dobrze, ale ono ma przede wszystkim mnie bawić.

Zgadzam się z Twoim zdaniem, takie forum jak to powinno być przede wszystkim pewną formą rozrywki, miłego spędzania czasu oraz miejscem wymiany poglądów i wiedzy dla jego użytkowników. :-)
 
 
~Colonel

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 1382
Wysłany: 2017-11-08, 08:28    [Cytuj]

(jest to skrócona wersja tekstu, który opublikowałem na jednej ze stron żeglarskich dobre 7 lat temu).
Cytat:

Zanim naciśniesz ENTER policz do dziesięciu

Internet, w tym *gdzieś_tam_w_internecie*, to wspaniale medium. Po raz pierwszy w historii świata można skomunikować się w czasie rzeczywistym, bez zwłoki, z każdym człowiekiem, niezależnie od miejsca, gdzie się znajduje. Można uzyskać informację natychmiast i natychmiast można wysłać informację własną. Nie do końca, ale w znacznym stopniu uniezależniliśmy się od dobrej lub złej woli dysponentów informacji i środków jej przekazu.

Od bardzo wielu lat uczestniczę w tym wirtualnym życiu, uczestniczę w takim zakresie, jak mi to jest potrzebne i jak pozwala odporność na współczesne technologie człowieka z poprzedniej epoki. To czas dość długi, by mieć osobiste refleksje na temat komunikacji internetowej. Pozwólcie, że podzielę się nimi z Wami.

Obok licznych i oczywistych zalet, komunikacja internetowa ma też wady. Dwie z nich wydają się być najbardziej dotkliwe Na forach, grupach dyskusyjnych, *gdzieś_tam_w_internecie*, można napisać każdą bzdurę. Pół biedy, jeśli chodzi o poglądy, idee. W końcu jesteśmy ludźmi wolnymi, mamy prawo do własnego „ja” i możemy uważać o świecie, co sobie żywnie zechcemy. Z publikowanymi przez nas poglądami inni wolni ludzie z prawem do własnego „ja” mogą się zgadzać lub nie zgadzać i dawać temu wyraz. Ten proces dyskusyjny dzięki Internetowi mógłby stać się dużo łatwiejszy, niż kiedykolwiek wcześniej. Gorzej, gdy bzdura dotyczy faktów. I nie mówię tu tylko o świadomych kłamstwach rozgłaszanych w celu przeinaczania rzeczywistości, choć i takie zjawisko jak wiemy ma miejsce. Ponieważ Internet nie ma „cenzury”, ani „redaktorów merytorycznych” (tradycyjne media zdają się ostatnio też ich nie mieć), to sprostowanie bzdur pozostaje w rękach i chęciach internautów.

Ale jest druga cecha internetowej komunikacji. Nazwijmy ją skłonnością do agresji. Na forach, grupach, stronach, czatach niezwykle łatwo dochodzi do „pyskówek”, wymiany obelg, wzajemnego obrażania i obrażania się. Odstrasza to wiele cennych osób od korzystania z tej formy dialogu, powoduje, co jakiś czas spektakularne odejścia z for niektórych użytkowników.

Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy. Myślę, że różnorakie. najłatwiej powiedzieć, że pozorna anonimowość sprzyja taniej odwadze. Ale to grube uproszczenie, „wojny” są rozpętywane także przez ludzi podpisanych z imienia i nazwiska lub powszechnie znanym nickiem, także na moderowanych stronach. Można rzec, że bardzo istotny jest brak wzrokowego kontaktu z interlokutorem. Większości ludzi łatwiej się „polemizuje” z kimś, komu nie trzeba spojrzeć prosto w oczy. Pochopniej padają słowa, które w osobistym spotkaniu by nie padły. Istotnym czynnikiem jest szybkość działania. Napisanie tradycyjnego listu lub polemiki prasowej wymagało czasu, a ten sprzyjał zastanowieniu. Jak dziś widzę polemiczną wypowiedź skądinąd dojrzałego i zapewne wykształconego człowieka, napisaną niechlujnym stylem, niejasną, pełną literówek, to wiem, iż pisał ją „natychmiast, tu i teraz”, w ferworze walki, zanim dał sobie chwilę, żeby pomyśleć, że nawet nie przeczytał swego dzieła, zanim nacisnął „enter”. Sam tak robię!!! To bardzo częsty powód internetowych bojów i pyskówek. A ten sam człowiek w osobistym kontakcie jest inteligentny, sympatyczny i otwarty. Na to nakłada się powszechna, zgoła nie internetowa, nieumiejętność dyskutowania. Nie czytamy ze zrozumieniem, nie wypowiadamy się jasno, nie potrafimy się powstrzymać od polemiki z każdym drobiazgiem. Pętla się nakręca. Powszechne jest atakowanie osób, a nie dyskusja z ich poglądami, czynienie osobistych przytyków, zamiast sprecyzowania faktów stanowiących podstawę do wyrażanych poglądów. Powszechne też jest przekonanie o własnej racji i nieomylności, co w oczywisty sposób utrudnia wsłuchanie się w tok myślenia partnera, który staje się przeciwnikiem i to przeciwnikiem, którego trzeba zniszczyć, a co najmniej pokonać.

To wszystko jest dramatycznie widoczne także w grupach „zakodowanych”. I z niepokojem obserwuję, jak coraz szybciej dryfujemy, ku wrogości dwóch „obozów”, które przecież nie istnieją, bo przeciwnika mamy jednego i wspólnego – [usuniete wtrącenie polityczne]. Można by tak dalej i dalej. Ale wydaje się, że dość tu materiału do przemyśleń, a oczywiste oczywistości, które tu zawarłem, nie są takimi dla każdego. Zanim naciśniemy ENTER, policzmy do dziesięciu!!!
Ostatnio zmieniony przez zenek 2017-11-08, 08:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13841
Wysłany: 2017-11-08, 08:32    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Aż chciałoby się (złośliwie) zapytać kto to taki: Zbyszek i Robert? Czy taka poufałość to już TWA? Czy trzeba zaopatrzyć się w wazelinę? I czy w takiej samej ilości, jak w przypadku Pawcia i Artiego?
To tak w kontekście wcześniejszego postu Roberta (który, notabene, uważam za wyjątkowo niegrzeczny) i z góry przepraszam Cię, Zenku, że znowu moja uwaga dotyczy Twego wpisu - to po prostu przypadek, który wpadł mi w oko.
:-P :-) !
Taka hipotetyczna sytuacja, ale bardzo często spotykana.

Wpływa do portu kilka jachtów. Załogi pomagają sobie na wzajem zacumować. Klarują jachty i idą do portowego baru. Tam zestawiają stoliki, siadają, zamawiają na co mają ochotę i trwają rozmowy. Widać, że grupa świetnie się zna.

Ilu znajdzie się chętnych aby do takiej grupy się dosiąść i wejść w dyskusję toczoną między nimi?

To nie kto inny jak Ty postawiłeś tezę, że za brak nowych użytkowników forum i zamieranie część dyskusji winne są spory starych użytkowników. Ja stawiam drugą tezę, z którą zgodził się Robert. Po części również Artur.
Jeżeli potraktujesz to jako zarzut, to zauważ że dotyczy to również mnie, bo jak widzisz sam używam imion. Ja po prostu wskazuję przyczynę. Czy można coś z tym zrobić, to już dużo trudniejsze, bowiem trudno oczekiwać aby użytkownicy udawali, że się nie znają.
Ale można na początek zastosować pomysł juzkap aby wraz z imieniem podawać nick.


funyo napisał/a:
To forum ma być rozrywką dla uczestników - dla mnie, którą niestety momentami przestaje być. Nie batalią o najostrzejszy język czy mistrzostwo ciętej riposty. To również nie jest encyklopedia wiedzy dla internetowych czytaczy, którą w pocie czoła tworzymy dla ich wygody.
Sądzę, że jest i rozrywką i encyklopedią. No może nie w dosłownym tego drugiego słowa znaczeniu, ale sporym źródłem wiedzy na temat Mazur na pewno.
Natomiast co do jak to określiłeś "ciętych ripost", to zawsze się pojawią jak ktoś zechce wykazać błędy innych i nie przyjmuje do wiadomości, że sam alfą i omegą jednak nie jest.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-11-08, 08:49    [Cytuj]

Colonel napisał/a:
(...) Na to nakłada się powszechna, zgoła nie internetowa, nieumiejętność dyskutowania. Nie czytamy ze zrozumieniem, nie wypowiadamy się jasno, nie potrafimy się powstrzymać od polemiki z każdym drobiazgiem. Pętla się nakręca. Powszechne jest atakowanie osób, a nie dyskusja z ich poglądami, czynienie osobistych przytyków, zamiast sprecyzowania faktów stanowiących podstawę do wyrażanych poglądów. Powszechne też jest przekonanie o własnej racji i nieomylności, co w oczywisty sposób utrudnia wsłuchanie się w tok myślenia partnera, który staje się przeciwnikiem i to przeciwnikiem, którego trzeba zniszczyć, a co najmniej pokonać. (...)

Masz rację, niestety masz rację. :-(
 
 
~Agnieszka14

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2016
Posty: 491
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-08, 09:09    [Cytuj]

Tupi napisał/a:
:-)
macie problemy :))))))


Sezon był taki sobie, Koleżeństwo najwidoczniej niedopływane😉

I z całym szacunkiem - na przykład taka ja - nie dołączyłam do tego forum, bo jesteście tacy fajni, tylko w poszukiwaniu szeroko pojętej żeglarskiej i mazurskiej wiedzy. Więc jeśli chcecie mieć nowych użytkowników, którzy po przeczytaniu kilku topowych wątków nie uciekną z krzykiem, to niestety chyba warto ograniczyć czasem deczko zapędy ad personam, a pisać bardziej ad rem.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-11-08, 09:39    [Cytuj]

Agnieszka14 napisał/a:
... Więc jeśli chcecie mieć nowych użytkowników, którzy po przeczytaniu kilku topowych wątków nie uciekną z krzykiem, to niestety chyba warto ograniczyć czasem deczko zapędy ad personam, a pisać bardziej ad rem.

Zgadzam się - na pewno pozwoli to uzyskać lepszy efekt niż jakieś obowiązkowe stosowanie nick'ów.
 
 
funyo

Pomógł: 160 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 6799
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-11-08, 10:20    [Cytuj]

zenek napisał/a:


Ilu znajdzie się chętnych aby do takiej grupy się dosiąść i wejść w dyskusję toczoną między nimi?

Masz rację, ale jednak forum to nie realne życie. Zresztą w życiu też bywa różnie, to zależy od konkretnego przypadku i tu przykład:
ostatnie regaty forumowe, spora grupa wspólnie bawiących się osób, aż tu w środku nocy dołącza się młodzież z ośrodka. Ot tak. Niektórzy z forumowiczów spędzili na rozmowach z nimi resztę nocy, aż po świt. Czyli się da.
W przypadku forum nic tak nie pomaga w integracji, jak udział w imprezach forumowych i sporo "nowych" kiedyś osób w ten sposób postąpiło. Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkim zależy na integracji i nawiązywaniu bliższych relacji. Są tacy, którzy tylko czytają, czasem wtrącą jakiś neutralny komentarz i to im wystarczy. Ci którzy, szukają w sieci większej bliskości raczej nie powinni negatywnie oceniać zwrotów "po imieniu", które ową bliskość prezentują...
Cytat:

To nie kto inny jak Ty postawiłeś tezę, że za brak nowych użytkowników forum i zamieranie część dyskusji winne są spory starych użytkowników. Ja stawiam drugą tezę, z którą zgodził się Robert. Po części również Artur.

Słowo klucz to "spory".
Cytat:

Jeżeli potraktujesz to jako zarzut, to zauważ że dotyczy to również mnie, bo jak widzisz sam używam imion...

Niepotrzebny pokaz solidarności, która właśnie w takiej formie, IMO, forum nie sprzyja. Zarzut mam odnośnie formy wypowiedzi Roberta, który dodatkowo jako moderator powinien dbać o jak najwyższy poziom dyskusji, ale skoro On sam tego nie rozumie, to trudno, nie będę się nad tym rozwodził...
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13841
Wysłany: 2017-11-08, 11:11    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Masz rację, ale jednak forum to nie realne życie.
Moim zdaniem forum jest realnym życiem. Zwróć uwagę ile wykreowało nowych realnych znajomości. Ile realnych imprez czy rzeczywistych zachowań. Pod wpływem opinii z forum ludzie korzystali z usług tych a nie innych firm, odwiedzali te a nie inne miejsca. Obecność na forum przekładała się nawet na konkretne korzyści materialne (np. Northman Cup). Teraz rodzi się petycja, która może miec realny wpływ na remont kanału itd...
funyo napisał/a:
Zresztą w życiu też bywa różnie, to zależy od konkretnego przypadku i tu przykład:
ostatnie regaty forumowe, spora grupa wspólnie bawiących się osób, aż tu w środku nocy dołącza się młodzież z ośrodka. Ot tak. Niektórzy z forumowiczów spędzili na rozmowach z nimi resztę nocy, aż po świt. Czyli się da.
Owszem tak bywa, szczególnie po kilku piwach :-P . A nawet i bez tego. W opisanym wcześniej przeze mnie przykładzie też zdarzy się sytuacja, że ktoś do grupy się przyłączy. Zresztą nie trzeba niczego wymyślać. Artur(artiosso) jasno napisał, że to właśnie owa familiarna atmosfera skłoniła go do zostania aktywnym użytkownikiem forum.
Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia na ile taka atmosfera pomaga, a na ile szkodzi we wchodzeniu w dyskusje nowym użytkownikom.

funyo napisał/a:
Słowo klucz to "spory".
To znaczy?

funyo napisał/a:
Niepotrzebny pokaz solidarności, która właśnie w takiej formie, IMO, forum nie sprzyja. Zarzut mam odnośnie formy wypowiedzi Roberta, który dodatkowo jako moderator powinien dbać o jak najwyższy poziom dyskusji, ale skoro On sam tego nie rozumie, to trudno, nie będę się nad tym rozwodził...
Nie pisałem w geście solidarności. Stwierdziłem jedynie fakt, że podobnie jak inni zwracam się na forum.
A odnośnie Roberta, to po prostu napisał dosadnie i bez ogródek-tak "kawa na ławę". Później uściślił swoją wypowiedź i jasno napisał, że nie miało być w niej nic pejoratywnego więc nie bardzo widzę powód do podtrzymywania zarzutów co do jego wypowiedzi.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 58 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4017
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2017-11-08, 11:23    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Moim zdaniem forum jest realnym życiem. Zwróć uwagę ile wykreowało nowych realnych znajomości. Ile realnych imprez czy rzeczywistych zachowań.


Oczywiście , że tak . Jak to w życiu ... różnorodność sytuacji, charakterów... i w zasadzie jak w każdym środowisku , będą rodzić się i przyjaźnie i konflikty . Tego nie da się uniknąć ....wszak nikt z nas idealny nie jest ;-)
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 186 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13319
Wysłany: 2017-11-08, 11:27    [Cytuj]

funyo napisał/a:
(...)Zarzut mam odnośnie formy wypowiedzi Roberta, który dodatkowo jako moderator powinien dbać o jak najwyższy poziom dyskusji, ale skoro On sam tego nie rozumie, to trudno, nie będę się nad tym rozwodził...

Widzę, że ubodło Ciebie wazeliniarstwo, ale wcześniej podałem synonimy w dobrym tego słowa znaczeniu, więc nie mam sobie nic do zarzucenia. Kłamałbym, gdybym udawał, że nie widzę wazeliniarstwa na forum... Więc w mojej ocenie napisałem tak jak jest, bez udawania...

Ale... Zapamiętam Twoje słowa i każdemu przypomnę w odpowiednim momencie...
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 5996
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2017-11-08, 11:38    [Cytuj]

Na razie słucham. Słucham czyli czytam. Słucham wypowiedzi użytkowników, których znam z realu, a czytam tych, których jeszcze nie znam ale mam nadzieję poznać.
W zasadzie wszyscy wypowiadający się mówią to samo. Skąd więc te ostre spory w innych wątkach? Bardziej umiemy mówić niż słuchać.


Zwyczaj zwracania się po imieniu do użytkowników przejąłem od starszych stażem, chociaż na początku przeszkadzało mi to (zanim dopasowałem imiona do ników). Długo nie wiedziałem kto to jest Zbyszek.

Przejście od wirtualnej znajomości do realnych spotkań (imprezy forumowe) nie jest takie proste jakby się wydawało. Ale z drugiej strony, są użytkownicy, z którymi się nie spotkałem, a wydaje mi się, że znam ich z realu (np. Sławek).

Ale trzecia strona medalu jest taka, że gdyby wszyscy byli tak proszę bardzo, przepraszam, dziękuję, itp. to świat byłby do doopy. :-D
 
 
<|węzełek

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 28 Wrz 2011
Posty: 2453
Wysłany: 2017-11-08, 12:02    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
7% za pomocą słów....

Dlaczego mamy dawać wiarę , że faktycznie tak jest w istocie ?? Prawdę mówiąc średnio się z tymi założeniami zgadzam . Moje nieco sceptyczne podejście być może wynika z tego że przez 20 lat pracy w handlu, przeszedłem jakieś kilkadziesiąt różnorakich szkoleń , na których tego typu zagadnienia były poruszane ;-)


Na 100 % tak jest, dla przykładu proponuję książki Monty Robertsa i Marka Rashida, świat zwierzą opiera się tylko na gestach i ,,mowie ciała" a co tu ukrywać jesteśmy kawałkiem tego Świata.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-11-08, 12:10    [Cytuj]

najmita napisał/a:
... W zasadzie wszyscy wypowiadający się mówią to samo...

No widzisz Andrzej i w tym jest właśnie problem, że niestety ... nie wszyscy. :-/

najmita napisał/a:
... Ale trzecia strona medalu jest taka, że gdyby wszyscy byli tak proszę bardzo, przepraszam, dziękuję, itp. to świat byłby do doopy. :-D

No tak, ale nie popadajmy w skrajności - między czarny i białym zawsze jest wiele, wiele miejsca na różne, całkiem przyjemne odcienie... spokojnej i eleganckiej szarości. ;-)
 
 
<|węzełek

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 28 Wrz 2011
Posty: 2453
Wysłany: 2017-11-08, 12:17    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
artiosso napisał/a:

Pytanie : czy pomoże to komunikacji na Forum ?
Masz na to jakiś pomysł moderacyjny ?
Może, jeśli takie zadziałanie ma wesprzeć komunikatywność tego Forum, wprowadźmy zakaz posługiwania się realnymi imionami w postach, wprowadźmy obowiązek zwracania się do siebie tylko i wyłącznie przy użyciu nicków ?


Do tego automatyczne losowe zmiany nicków co tydzień - pewnie do ogarnięcia dla Zbyszka ;-)

I zero integracji w realu, forumowych imprez itd . Po całości ... ;-) :-P


Chyba na głowę upadłeś :lol: :mrgreen: :-P
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 5996
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2017-11-08, 12:20    [Cytuj]

extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... W zasadzie wszyscy wypowiadający się mówią to samo...

No widzisz Andrzej i w tym jest właśnie problem, że niestety ... nie wszyscy. :-/

Mariusz, miałem na myśli tę dyskusję.
extant napisał/a:

najmita napisał/a:
... Ale trzecia strona medalu jest taka, że gdyby wszyscy byli tak proszę bardzo, przepraszam, dziękuję, itp. to świat byłby do doopy. :-D

No tak, ale nie popadajmy w skrajności - między czarny i białym zawsze jest wiele, wiele miejsca na różne, całkiem przyjemne odcienie... spokojnej i eleganckiej szarości. ;-)

I właśnie o to chodzi żeby tak było. Koloryt nadaje charakter każdej grupie (Forum), tym się różnią społeczności, a każdy ma wolne prawo do takiej społeczności wejść jak i wyjść.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-11-08, 12:21    [Cytuj]

najmita napisał/a:
extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... W zasadzie wszyscy wypowiadający się mówią to samo...

No widzisz Andrzej i w tym jest właśnie problem, że niestety ... nie wszyscy. :-/

Mariusz, miałem na myśli tę dyskusję.

I ja też.
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 5996
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2017-11-08, 12:25    [Cytuj]

extant napisał/a:
najmita napisał/a:
extant napisał/a:
najmita napisał/a:
... W zasadzie wszyscy wypowiadający się mówią to samo...

No widzisz Andrzej i w tym jest właśnie problem, że niestety ... nie wszyscy. :-/

Mariusz, miałem na myśli tę dyskusję.

I ja też.

Dla mnie 90% to wszyscy :lol:
 
 
<|węzełek

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 28 Wrz 2011
Posty: 2453
Wysłany: 2017-11-08, 12:26    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
zenek napisał/a:
Moim zdaniem forum jest realnym życiem. Zwróć uwagę ile wykreowało nowych realnych znajomości. Ile realnych imprez czy rzeczywistych zachowań.


Oczywiście , że tak . Jak to w życiu ... różnorodność sytuacji, charakterów... i w zasadzie jak w każdym środowisku , będą rodzić się i przyjaźnie i konflikty . Tego nie da się uniknąć ....wszak nikt z nas idealny nie jest ;-)
Wreszcie napisałeś coś mądrego :-P
ModEdit: cytowanie
Ostatnio zmieniony przez zenek 2017-11-08, 13:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-11-08, 12:27    [Cytuj]

najmita napisał/a:
Dla mnie 90% to wszyscy :lol:

Aaaa... no chyba, że tak :lol:
Ostatnio zmieniony przez extant 2017-11-08, 12:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~czoboki
ZMiK

Pomógł: 20 razy
Wiek: 51
Dołączył: 11 Lip 2008
Posty: 900
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-08, 13:37    [Cytuj]

Agnieszka14 napisał/a:

I z całym szacunkiem - na przykład taka ja - nie dołączyłam do tego forum, bo jesteście tacy fajni, tylko w poszukiwaniu szeroko pojętej żeglarskiej i mazurskiej wiedzy.


Ale my jesteśmy fajni, nawet bardzo, serio. :-D Nawet mody i junioradminy są całkiem fajne ludzie. O adminie nawet nie wspominam, bo wiadomo, że fajny :-)

Agnieszka14 napisał/a:
chyba warto ograniczyć czasem deczko zapędy ad personam, a pisać bardziej ad rem.

To mogłoby "zabić forum". ;-)
Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że to całkiem ciekawy "miejscowy folklor". Kupuję precelki, piwko, loguję się na forum i czytam :-D ;-) Tematy merytoryczne też czytam.

A bardziej serio:
Wystarczy częściej używać emotikon (byle odpowiednich :lol: ) i ilość nieporozumień zdecydowanie się zmniejszy.
Ostatnio zmieniony przez czoboki 2017-11-08, 13:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH