FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

MTSW 2019

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Noc Kupały
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27190
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-06-22, 00:51   Noc Kupały [Cytuj]

Dziś najkrótsza noc w roku - Noc Kupały. Śpicie? :-P

noc-kupaly.jpg
Fot: http://www.zielarka.com.pl/tajemnice-zielarki/noc-kupaly
Plik ściągnięto 2174 raz(y) 23,58 KB

 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 108 razy
Wiek: 71
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 3405
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-06-22, 00:56    [Cytuj]

No tak , wianki na wodzie i łowienie ich a potem .... :lol:
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27190
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-06-22, 00:57    [Cytuj]

Cytat:
Jednocześnie starosłowiańskie święto, któremu patronuje Kupała- bóstwo płodności, urodzaju i miłości. W Polsce obchodzone w nocy z 21 na 22 czerwca nazywane również Sobótką - od ognisk palonych tej nocy zwanych sobótkami właśnie. W Polsce u stóp czczonej przez pogan góry Ślęży znajduje się miejscowość o tej właśnie nazwie. Zasymilowane przez kościół katolicki nazywane Nocą św. Jana. Nie da się ukryć jednak, że jest świętem typowo pogańskim.
Z Kupalnocką związanych jest wiele obrzędów. Najważniejszym jest rytuał oczyszczenia. Dochodzi tej nocy do specyficznego zjednoczenia energii męskiej (Słońca) i żeńskiej (Księżyca). Sobótkowy ogień wzmacnia magiczną moc ziół. W ogniskach palono rośliny mające dopomóc w spełnieniu marzeń. Dziewanna, szałwia, rosiczka, bylica, płomyk, dziurawiec, ruta nadawały ogniskom szczególnej magicznej i leczniczej mocy. Wierzono w niezwykle silną moc bylicy. Ten, kto przepasawszy się nią przeskoczył przez ognisko, był chroniony przed demonami i strzygami. Z magicznych ziół dziewczęta wyplatały wianki, które umieszczano na drewnianych podpórkach, w środku płonęła świeca. Powstawało niezwykłe zjawisko połączenia ognia i wody. Owe cuda wyłowione przez młodzieńców oczekujących po drugiej stronie rzeki zwiastowały rychłe zamążpójście autorki wianka. W lasach szukano cudownego kwiatu - maleńkiej paprotki zwanej nasięźrzałem. Jego znalazca mógł liczyć na spełnienie wszelkich życzeń i pragnień.
Wieść historyczna od Pana Andrzeja, przewodnika po masywie Ślęży niesie że:
U podnóża co roku ludzie przy nocy Kupały organizowali targi małżeńskie. Polegało to na tym że najpierw kobiety rozpalały u podnóża ognie, przy których śpiewały i tańczyły, by potem pójść na szczyt a po drodze pochować się po krzakach, a nadmienić tu trzeba że były ubrane w zielone i brązowe stroje, więc łatwo ich znaleźć się nie dało. Następnie Panowie zbierali się u tych ogni i tak samo śpiewali, tańczyli i pili aby potem wybrać się na szczyt a po drodze szukać ukrytych po krzakach kobiet. I tak oto jak się znalazło taką, to byli oni razem do wschodu albo już do końca życia. Czasami zdarzał się sytuacja, że rano Panowie się budzili i zauważali że w ramionach przez noc trzymali, nikogo innego jak własną teściową….może teściowa chciała sprawdzić, co córce mąż dać może ?
W XIV i XV wieku pojawiły się protesty i pierwsze oficjalne zakazy sobótek i zabaw sobótkowych. Zabraniała ich między innymi ustawa synodalna biskupa warmińskiego Henryka oraz statuty biskupa poznańskiego Andrzeja Łazarza z 1420 roku. Zakaz rozpalania sobótek na Łysej Górze, nazywanych sabatem czarownic wydał w 1478 roku, pod naciskiem benedyktynów świętokrzyskich, król Kazimierz Jagiellończyk. Pomimo tego sobótki (w najlepsze) trwały dalej. Obrzęd tępiony przez Kościół, miała swych zwolenników również wśród ludzi wykształconych. Starodawnym, świętojańskim zwyczajem zachwycił się mistrz z Czarnolasu, czyli Jan Kochanowski. Urzeczony niezwykłym pięknem tego obrzędu, poświęcił mu poemat „Pieśń świętojańska o Sobótce”.
Kilka lat temu, w noc przesilenia rozpaliłyśmy z przyjaciółką rytualne ognisko wrzucając do niego magiczne zioła. Wodę, która jest niezbędnym elementem świętojańskich czarów, zastąpiło (chyba nie przypadkiem) czerwone wino wprowadzające nasze umysły w rodzaj transu. Na karteczkach wypisywałyśmy wszystkie problemy, których chciałyśmy się pozbyć. Odczytując na głos sprawy, które blokowały nasz rozwój, powierzałyśmy je magicznej mocy ognia, ziół i Bogini Matce. Z perspektywy lat stwierdzam, że wiele spraw, które wówczas nam przeszkadzały, przestało istnieć. Te nie rozwiązane czekają na kolejną Noc Cudów. A ta tuż, tuż...
Źródło:
Ogrodowska Barbara.2009.Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne. Wydawnictwo :Muza
Aleksander Gieysztor. 2006.Mitologia Słowian. Wydawnictwo: Uniwersytet warszawski
.https://www.infolotnicze.pl/2013/03/29/wielkanoc-krotki-przeglad-zwyczaj...
.http://www.smakizpolski.com.pl/kupala-slowianskie-swieto-milosci/
Foto: Велияр Миролюбов


Źródło:http://www.zielarka.com.pl/tajemnice-zielarki/noc-kupaly
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27190
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-06-22, 00:57    [Cytuj]

Andrzej Drago napisał/a:
No tak , wianki na wodzie i łowienie ich a potem .... :lol:


...łowienie wianków ;-)
 
 
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 68
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2017-06-22, 01:00    [Cytuj]

Nie śpimy. To znaczy: nie wszyscy śpią.
W Warszawie wieczór był chłodny, ale pogodny.
Ze Świętem Kupały jest problem. Nie figuruje w oficjalnym kalendarzu świąt.
 
 
~Tupi

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 342
Skąd: Warszawa/Giżycko
Wysłany: 2017-06-22, 01:06    [Cytuj]

as napisał/a:
Nie śpimy. To znaczy: nie wszyscy śpią.
W Warszawie wieczór był chłodny, ale pogodny.
Ze Świętem Kupały jest problem. Nie figuruje w oficjalnym kalendarzu świąt.


na Mazurach też pogodny , acz wietrzny

ze św.Kupały problem żaden - oficjalnie nie występuję ,aczkolwiek kościół próbował je "asymilować" - wigilia św.Jana - jak zresztą większość świąt pogańskich

w Giżycku w sobotę poszukiwanie kwiatu paproci na plaży:)

fajnie - niech się dzieje
 
 
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 68
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2017-06-22, 01:27    [Cytuj]

Tupi napisał/a:
/.../ w Giżycku w sobotę poszukiwanie kwiatu paproci na plaży:)
fajnie - niech się dzieje

Niech się dzieje! Niech każdy szuka, czego chce, co jest mu potrzebne.
Uczestniczyłem w świętowaniu solstice w Stonehenge i w Avebury.
Nikomu to nie przeszkadzało
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27190
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-06-23, 12:34    [Cytuj]

Warto zaznaczyć, noc Kupały i noc Świętojańska to nie to samo aczkolwiek jedno wynikło z drugiego.

Cytat:
Noc Kupały zwana jest też nocą kupalną, kupalnocką, kupałą, sobótką lub sobótkami; jest to słowiańskie, pogańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca, obchodzone w najkrótszą noc w roku, czyli zwykle z 21 na 22 czerwca. To święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości, powszechnie obchodzone na obszarach zamieszkiwanych przez ludy słowiańskie, ale również w podobnym charakterze na obszarach zamieszkiwanych przez ludy bałtyckie, germańskie i celtyckie, a także przez część narodów wywodzących się z ludów ugrofińskich, np. Finów (w Finlandii jest jednym z najważniejszych świąt w kalendarzu) i Estończyków. Na Łotwie pod nazwą Līgo jest świętem państwowym, a po odzyskaniu niepodległości 23 i 24 czerwca stały się dniami wolnymi od pracy. Również na Litwie 24 czerwca, od 2005 roku, jest wolny od pracy.

Paweł Jasienica podał, że ostatni zarejestrowany przypadek prawdziwie pogańskiego świętowania kupały miał miejsce w 1937 roku na Opolszczyźnie. Współcześnie, na fali zainteresowania ludowością i ładunkiem kulturowym narodów, obchody związane z letnim przesileniem zyskują na popularności wśród społeczeństw europejskich. W swym najściślej pierwotnym znaczeniu zaś, święto to jest nadal obchodzone przez wielu neopogan: rodzimowiercy słowiańscy nawiązują jak najściślej do słowiańskiej tradycji tego święta, podczas gdy np. wikanie w obchodach święta przesilenia letniego bazują na różnych tradycjach, głównie brytyjskich.

Słowo kupała, wbrew powszechnie głoszonym opiniom, najprawdopodobniej nie ma nic wspólnego z rosyjską formą słowa kąpiel. Tłumaczenie takie zostało wymyślone przez świat chrześcijański nie wcześniej niż w X-XI stuleciu – Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów pogańskiej sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. Nadano kupalnocce patrona Jana Chrzciciela i zaczęto nawet zwać go Kupałą, z racji tego, że stosował chrzest w formie rytualnej kąpieli (w obrządku wschodnim). W wyniku chrystianizacji próbowano także przenieść obchody nocy kupalnej na okres majowych Zielonych Świątek, a następnie bliżej ich pierwotnego terminu, na specjalnie w tym celu ustanowioną 23 czerwca wigilię św. Jana.

Przypuszczalnie w efekcie właśnie tych zabiegów, a także stopniowo przebiegającej (to postępującej, to znów cofającej się) chrystianizacji, nastąpiła wtórna personifikacja terminu Kupała, a tym samym powstały odwołania do rzekomego słowiańskiego bóstwa miłości. Stosunkowo częstym zabiegiem w średniowieczu było bowiem wypieranie lokalnych bóstw etnicznych chrześcijańskimi świętami, którym z kolei lokalna społeczność (szczególnie po cofnięciu się wpływów tegoż chrześcijaństwa, zanim całkowicie zdobyło dominację w Europie) nadawała znany sobie dotychczasowy, rodzimy wymiar kultowy.

Wyraz kupała pochodzi najpewniej z indoeuropejskiego pierwiastka kump, oznaczającego grupę, gromadę, zbiorowość, z którego wywodzą się słowa takie jak kupa, skupić, kupić (w sensie ‘gromadzić’). Jeśli natomiast chodzi o słowo sobótka, późniejsze określenie kupalnocki, to prawdopodobnie stworzone zostało przez Kościół i, co od zarania miało wydźwięk pejoratywny; znaczyło tyle, co mały sabat. Z nazwą tą wiąże się również pewna legenda, mówiąca o tym, jakoby sobótka była uroczystością ku czci pięknej dziewczyny o tym właśnie imieniu. Sobótka w bliżej nieokreślonym czasie zamieszkiwała ponoć bliżej nieokreśloną wioskę. Narzeczony jej, Sieciech, powróciwszy z wojny, miał swą wybrankę pojąć za żonę, jednak wioska ich została nagle zaatakowana przez hordy wroga. Podczas odpierania ataku Sobótka zginęła, trafiona w samo serce. Miało się to dziać w noc letniego przesilenia.

Informacje na temat obchodów sobótki są dosyć skąpe, z racji tego, że Kościół próbował te obchody początkowo zwalczać (zarówno własnymi środkami, jak i za pośrednictwem zakazów i kar ogłaszanych przez władców świeckich), a później zmieniać, nadając im sens, wyraz i symbolikę chrześcijańską. W wyniku tych działań obchody kupalnocki stopniowo zaczęły zanikać, ulegały zapomnieniu bądź zniekształceniu już w okresie XII-XV wieku, by w drugiej połowie XVI stulecia znów "odżyć", wraz z nadejściem epoki głoszącej powrót człowieka do natury, do tego, co dawne i pierwotne. Znalazło to zresztą odzwierciedlenie w literaturze tamtego okresu (vide: Pieśń świętojańska o sobótce autorstwa Jana Kochanowskiego).

Wiadomo na pewno, że kupalnocka poświęcona jest przede wszystkim żywiołom wody i ognia, mającym oczyszczającą moc. To również święto miłości, płodności, słońca i księżyca. Na Litwie istnieje pieśń, opowiadająca jak to pierwszej wiosny po stworzeniu świata, Księżyc wziął ślub ze Słońcem. Kiedy jednak Słońce po nieprzespanej nocy poślubnej wstało i wzniosło się ponad horyzont, Księżyc je opuścił i zdradził z Jutrzenką. Od tamtej pory oba ciała niebieskie są wrogami, którzy nieustannie ze sobą walczą i rywalizują – najbardziej podczas letniego przesilenia, kiedy noc jest najkrótsza, a dzień najdłuższy.

noc-kupaly-ogienKupalnockę wszędzie, nie tylko wśród ludów słowiańskich, obchodzono podobnie. W Czechach, tak jak w Polsce, skakano przez ogniska, co miało oczyszczać oraz chronić przed wszelakim złem i nieszczęściem. Zasuszone wianki z bylicy zakładano na rogi bydłu, by ustrzec je przed chorobami i urokami czarownic. Serbowie od dogasających o świcie ognisk zapalali pochodnie i obchodzili z nimi zagrody i domostwa, co chronić miało przed złymi duchami. W Skandynawii palono ogniska na rozstajnych drogach albo nad brzegami jezior, bo wierzono, że woda, w której koniecznie należało się zanurzyć, miała podówczas właściwości lecznicze. Święto to pod nazwą Līgo (23 czerwca) i Jāņi (24 czerwca) jest np. nieprzerwanie obchodzone i nadal bardzo popularne na Łotwie, gdzie ma charakter święta państwowego. Na Litwie miejscowe Rasos cieszy się nieco mniejszą popularnością.

Swoistym fenomenem w dzisiejszych czasach są coraz częściej organizowane w różnych miastach Polski obchody luźno nawiązujące do owych dawnych rodzimych tradycji. Do najbardziej spektakularnych zaliczyć tu można widowisko na wałach wiślanych pod Wawelem, czyli tzw. Krakowskie Wianki. Podobne obchody w Polsce (najczęściej o charakterze masowych imprez kulturalnych) - wówczas zazwyczaj pod nazwą nocy świętojańskiej - organizowane są również w wigilię św. Jana.

Przeprowadzane w trakcie Nocy Kupały zwyczaje i obrzędy słowiańskie miały zapewnić świętującym zdrowie i urodzaj. W czasie tej magicznej nocy rozpalano ogniska, w których palono zioła. W trakcie radosnych zabaw odbywały się różnego rodzaju wróżby i tańce. Dziewczęta puszczały w nurty rzek wianki z zapalonymi świecami. Jeśli wianek został wyłowiony przez kawalera, oznaczało to jej szybkie zamążpójście. Jeśli płynął, dziewczyna wyjdzie za mąż, ale nieprędko. Jeśli zaś płonął, utonął lub zaplątał się w sitowiu, prawdopodobnie zostanie ona starą panną. Prawdopodobnie pozostałości dawnych wiosennych obrzędów magicznych kończących zaklinanie "dobrego początku", nawiązujących do obrzędowości zadusznej i nadchodzącego urodzaju. Kupałą lub sobótkami nazywano również ogniska palone podczas tych obrzędów. Na Mazowszu i Podlasiu obrzędy sobótkowe były zwane kupalnocką, na pograniczu polsko-ukraińskim – kupałą, zaś w zachodniej i środkowej Polsce – sobótką. Nazwa zwyczaju odnosi się także błędnie do rzekomego słowiańskiego bóstwa płodności Kupały.

W niektórych regionach wierzono, że od wiosennej równonocy do przesilenia letniego nie można kąpać się za dnia w rzekach, strumieniach czy jeziorach; natomiast kąpiel po zmroku lub przed wschodem słońca leczyła rozmaite dolegliwości, jako że woda była podówczas uzdrawiającym żywiołem należącym do księżyca.

Obchody kupalnocki rozpoczynały się od rytualnego skrzesania ognia z drewna jesionu i brzozy (w niektórych źródłach mowa jest tylko o drewnie dębowym), po uprzednim wygaszeniu wszelkich palenisk w całej wsi. W obranym miejscu wbijano w ziemię brzozowy kołek, po czym zakładano nań jesionową piastę, koło ze szprychami owiniętymi smoloną słomą. Następnie obracano koło tak szybko, że w wyniku tarcia zaczynało się ono palić. Wtedy je zdejmowano i płonące toczono do przygotowanych nieopodal stosów, dzięki czemu szybko zajmowały się ogniem. Szeregi stosów układanych zazwyczaj na wzgórzach płonęły owej nocy niemalże w całej Europie.

Skakanie przez ogniska i tańce wokół nich miały oczyszczać, chronić przed złymi mocami i chorobą, a palenie na stosach ofiar, składanych z drobnej zwierzyny i ptactwa oraz magicznych ziół, zapewniało urodzaj tudzież płodność zwierząt i ludzi.

Według niektórych przekazów, w Rosji przez ogień skakały pary niosące na ramionach figurkę Kupały (przedstawiającą raczej już wówczas znanego pod tym przydomkiem Jana Chrzciciela, niż domniemane bóstwo miłości). Jeśli w trakcie tego zabiegu figurka wpadła do ognia, młodym wróżono rychły koniec miłości.

W Grecji, przy okazji skoków, najpierw dziewczęta, a później chłopcy ogłaszali, że zostawiają za sobą wszystkie swoje grzechy. W noc przesilenia letniego ogniska płonęły również na ziemiach północnej Afryki, zamieszkiwanej przez ludy muzułmańskie.

Noc sobótkowa była również nocą łączenia się w pary. Niegdyś kojarzenie małżeństw należało do głowy rodu oraz starszyzny rodu i wynajmowanych przezeń zawodowych swatów. Ale dla dziewcząt, które nie były jeszcze nikomu narzeczone i pragnęły uniknąć zwyczajowej formy dobierania partnerów, noc Kupały była wielką szansą na zdobycie ukochanego. Młode niewiasty plotły wianki z kwiatów i magicznych ziół, wpinały w nie płonące łuczywo i w zbiorowej ceremonii ze śpiewem i tańcem powierzały wianki falom rzek i strumieni. Trochę poniżej czekali już chłopcy, którzy – czy to w tajemnym porozumieniu z dziewczętami, czy też liczący po prostu na łut szczęścia – próbowali wyłapywać wianki. Każdy, któremu się to udało, wracał do świętującej gromady, by zidentyfikować właścicielkę wyłowionej zdobyczy. W ten sposób dobrani młodzi mogli kojarzyć się w pary bez obrazy obyczaju, nie narażając się na złośliwe komentarze czy drwiny. Owej nocy przyzwalano im nawet na wspólne oddalenie się od zbiorowiska i samotny spacer po lesie. Nie jest też tajemnicą, że był to często czas... wolnego seksu.

noc-kupaly-paprocWedług tradycji, przy okazji rzeczonego spaceru młode dziewczęta i młodzi chłopcy poszukiwali na mokradłach legendarnego kwiatu paproci, wróżącego pomyślny los. O świcie powracali do wciąż płonących ognisk, by przepasawszy się bylicą, trzymając się za dłonie, przeskoczyć przez płomienie. Skok ów kończył obrządek przechodzenia przez wodę i ogień, i w tym jednym dniu w roku swojego czasu stanowił podobnie rytuał zawarcia małżeństwa.

Legendy o kwiecie paproci, zwanym też perunowym kwiatem (napięcie w przyrodzie podczas burz miało sprzyjać kwitnieniu tej rośliny), znane są z przeróżnych podań i gdzieniegdzie przetrwały do dziś. Opowiadają o wielu ludziach, którzy błądzili po lasach i mokradłach, próbując odnaleźć magiczny, obdarzający bogactwem, siłą i mądrością, widzialny tylko przez okamgnienie kwiat paproci. W podaniach czeskich i niemieckich znalazca kwiatu paproci powinien szukać skarbów w ciemnym borze. We francuskich – na najwyższym w okolicy wzgórzu, do którego ma dobiec przyświecając sobie ognistym kwiatem jak pochodnią. W legendach rosyjskich natomiast po zerwaniu gorejącego kwiatu należy wyrzucić go jak najwyżej w powietrze i szukać skarbu tam, gdzie spadnie. Zdobycie rośliny nie było łatwe – strzegły jej widzialne i niewidzialne straszydła, czyniące straszliwy łoskot, gdy tylko ktoś próbował się do perunowego kwiatu zbliżyć.

Poza skakaniem przez ogień i szukaniem kwiatu paproci, w noc Kupały odprawiano również rozmaite wróżby, bardzo często związane z miłością, które miały pomóc poznać przyszłość. Wróżono ze zrywanych w całkowitym milczeniu kwiatów polnych i z wody w studniach (opis rzeczonych dwóch wróżb znajduje się nawet w jednej z bajek dla dzieci o Muminkach autorstwa Tove Jansson), wróżono z rumianku i kwiatów dzikiego bzu, z cząbru, ze szczypiorku, z siedmioletniego krzewu kocierpki, z bylicy i z innych roślin oraz znaków. Powszechnie wierzono też, iż osoby biorące czynny udział w sobótkowych uroczystościach, przez cały rok będą żyły w szczęściu i dostatku.

Według wierzeń wodniki, wodnice i utopce oraz większość pozostałych demonów wodnych lubiły zaczajać się na spragnionych lata ludzi, którzy nierozsądnie zażywają kąpieli przed nocą Kupały. Dopiero po tym święcie kąpiel w akwenach stawała się stosunkowo bezpieczna. W okresie późniejszym wierzenia te znalazły swoje odbicie w święceniu wody w przypadającą na 23-24 czerwca wigilię św. Jana, co w konsekwencji przeganiać miało złe moce i niejako oficjalnie otwierać sezon kąpielowy (stąd przypuszczalnie kolejne późniejsze powiązanie postaci Jana Chrzciciela z nocą Kupały).

*Kupała, Kupało, Kupajło – domniemane słowiańskie bóstwo płodności.
Informacje o męskim bóstwie imieniem Kupała pojawiają się w XVII-wiecznych podaniach, wiążąc jego kult z obchodzeniem Nocy Kupały. Przypuszczalnie jest to zjawiskiem wtórnym, wynikłym z prób zasymilowania przez chrześcijaństwo dawnych słowiańskich obrzędów kupalnych z postacią Jana Chrzciciela (którego w niektórych regionach zaczęto wręcz zwać Kupałą). Mianem kupały określano słomianą kukłę wykorzystywaną podczas święta, możliwe zatem że wraz ze stopniowym zanikiem dawnych wierzeń wykreowano z niej bóstwo, któremu ludowa wyobraźnia przypisała opiekę nad zalotami i miłosnymi igraszkami.
Istnienie bóstwa o imieniu Kupała nie jest jednak potwierdzone źródłowo, zaś sama nazwa święta wywodzi się z indoeuropejskiego pierwiastka kump, oznaczającego grupę, gromadę, zbiorowość, z którego wywodzą się słowa takie jak kupa, skupić, kupić (w sensie gromadzić). Według mniej popularnej opinii wywodzi się ją od słowa kǫpati "kąpać", albo też indoeuropejskiego *kup- "pożądać".

**Wigilia św. Jana, Noc Świętojańska – święto obchodzone w nocy z 23 na 24 czerwca w wigilię świętego Jana Chrzciciela, będące próbą zasymilowania przez katolicyzm pogańskich obchodów. Również jako Noc Iwana Kupały - posiadająca wówczas wiele zapożyczeń ze wcześniejszego, pogańskiego święta Kupały. W krajach anglosaskich Midsummer.
Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów "pogańskiej" Sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. W przypadającą na 23-24 czerwca wigilię św. Jana, przeprowadzano tzw. w święcenie wody.

Źródło: Wikipedia.org
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27190
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-06-23, 22:58    [Cytuj]

Nazbyt ożywiona dyskusja światopoglądowa została wydzielona i przeniesiona do działu VIP - tam możecie ją kontynuować, ale bez argumentacji ad personam.
https://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=17111
 
 
~najmita

Pomógł: 71 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 5765
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2017-06-23, 23:23    [Cytuj]

U nas, na Nidzkim na plaży przy Słowiańskiej impreza Świętojańska z regatami i puszczaniem wianków oraz innymi atrakcjami.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 428 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 27190
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2019-06-23, 22:45    [Cytuj]

Szukacie kwiatu paproci? Podobno na Mazurach rosną.

noc_kupaly.jpg
Plik ściągnięto 319 raz(y) 22,04 KB

 
 
~Tupi

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 342
Skąd: Warszawa/Giżycko
Wysłany: 2019-06-23, 23:19    [Cytuj]

Dziś w Giżycku była naprawdę fajna impreza w Dalbie - noc świętojańska
super występ zespołu Skansen Band i teatru ognia "Widmo"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH