FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

Boatshow 2017
Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sezon na korki
Autor Wiadomość
funyo

Pomógł: 127 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 5087
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-08-06, 21:51    [Cytuj]

chester_brudnostopy napisał/a:
Nic się nie stanie,jeśli staniesz w miejscu bezpiecznym,na poboczu.Jeśli pasażerowie byli prawidłowo zapięci,nie miało prawa się nic nikomu stać.

Ale jednak coś się stało i ten fakt nie bardzo chce do Ciebie dotrzeć.
Nie wiemy dokładnie co i dlaczego, ale nie my zdecydowaliśmy o potrzebie hospitalizacji czy choćby obserwacji poszkodowanego dziecka. Nie uczynił tego zapewne też żaden z uczestników zdarzenia a pierwszy przybyły na miejsce policjant. W ogóle to nie uczestnicy ani świadkowie zdecydowali o ilości wezwanych służb - zrobił to dyspozytor numeru alarmowego lub już któryś z przybyłych na miejsce funkcjonariuszy. Nie nam oceniać dlaczego, ale chyba jakaś przyczyna była i nie ma co jej negować bez pełnej wiedzy, a już na pewno nie na podstawie własnego "wydaje mi się", opartego na zdjęciach.
Przyjrzyj się też zdjęciom - to most i najbliższe "bezpieczne pobocze" jest dobre 100-150m dalej, bez względu na kierunek.
Cytat:
Pisząc "nie wierzę-nie muszę",dajesz mi podstawę,do odbierania siebie jako osobnika z rodzaju"płacę,wymagam,nie myślę".

To, jak mnie odbierasz, to Twoja osobista sprawa, ale dlaczego mam Ci właściwie wierzyć?
Bo jesteś ratownikiem? To jakaś lepsza/wyższa kasta?
Nie znam Cię, a nie bardzo też zgadzam się z Twoim sposobem pojmowania.
Na razie wygląda mi to tak, że ze swojego zawodowego doświadczenia starasz się zrobić podstawowy atut w dyskusji, ale dla mnie to za mało. Nie dyskutujesz z argumentami przedstawionymi przez współrozmówców, tylko podajesz kolejne swoje, nie mające nic wspólnego z dotychczasową polemiką.
Podsumowując: nadal nic nie wiemy o stanie poszkodowanej osoby i nie ma tu znaczenia Twoje doświadczenie czy też przekonanie, że nic groźnego się stać nie mogło w pojazdach tak wysokiej klasy. Zresztą to nie do końca prawda - przynajmniej jeden z pojazdów to auto leciwe, które według dzisiejszych standardów nie uzyskałby pewnie nawet dwóch gwiazdek w testach zderzeniowych. Cóż więc można powiedzieć na temat możliwych obrażeń pasażerów?
 
 
~Luke

Pomógł: 18 razy
Wiek: 45
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 737
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-06, 21:51    [Cytuj]

W prawie nie powinno być miejsca na domysły. I tak proponuję poniektorym kolegom (Chester) interpretować to zdarzenie. Nie ma poszkodowanych - mandacik za blokowanie ruchu (wyobraźcie sobie ze np. w Warszawie to się zdarza po wezwaniu policji). Są poszkodowani - nie ruszamy pojazdów. I nie wasz zasrany interes wnikac jakie obrażenia były. Wezwana została karetka i to wystarczy.
 
 
~chester_brudnostopy

Dołączył: 04 Sie 2017
Posty: 452
Wysłany: 2017-08-06, 21:51    [Cytuj]

Ochłońcie...
To nie jest trabant z maluchem.
 
 
~Luke

Pomógł: 18 razy
Wiek: 45
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 737
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-06, 21:55    [Cytuj]

chester_brudnostopy napisał/a:
Ochłońcie...
To nie jest trabant z maluchem.

Daj nam ochłonąć nie pisząc bzdur.
 
 
funyo

Pomógł: 127 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 5087
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-08-06, 21:55    [Cytuj]

Myślę, że to Ty powinieneś ochłonąć i nie pogrążać się takimi wypowiedziami. :-/
 
 
~chester_brudnostopy

Dołączył: 04 Sie 2017
Posty: 452
Wysłany: 2017-08-06, 22:00    [Cytuj]

Po prostu.To,że karetka kogokolwiek zabrała,nie oznacza,że odniósł on obrażenia.Nieważne kto.Ja mam prawo w to wątpić.Myślicie,że to było coś poważnego?Obrażenia i pobyt w szpitalu powyżej 7 dni? W takiej furze?
 
 
<|Tobo

Pomógł: 19 razy
Wiek: 41
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 1239
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2017-08-06, 22:05    [Cytuj]

Ręce opadają...
Cytat:
Ja mam prawo w to wątpić.
- a ja mam prawo sądzić, że jesteś niedorozwinięty lub inna choroba umysłowa. I wydaje mi się, że mam więcej ku temu podstaw niż Ty oceniając przedmiotową sytuację ;-)
 
 
~chester_brudnostopy

Dołączył: 04 Sie 2017
Posty: 452
Wysłany: 2017-08-06, 22:06    [Cytuj]

Wszyscy tu bezujemy na przypuszczeniach :)
 
 
~Luke

Pomógł: 18 razy
Wiek: 45
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 737
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-06, 22:11    [Cytuj]

chester_brudnostopy napisał/a:
Po prostu.To,że karetka kogokolwiek zabrała,nie oznacza,że odniósł on obrażenia.Nieważne kto.Ja mam prawo w to wątpić.Myślicie,że to było coś poważnego?Obrażenia i pobyt w szpitalu powyżej 7 dni? W takiej furze?

Ani ja ani Ty, nie jesteśmy w tym przypadku od myślenia. To czy były obrażenia okaże się na badaniu w szpitalu. Ale ponieważ do momentu przyjazdu policji NIE WIADOMO CZY OBRAZENIA SA CZY NIE, to nie wolno ruszać pojazdów. Dziwię się że jako ratownik/kierowca/lekarz tego nie rozumiesz.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 163 razy
Wiek: 39
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 7895
Wysłany: 2017-08-06, 22:17    [Cytuj]

chester_brudnostopy napisał/a:
Wszyscy tu bezujemy na przypuszczeniach :)


Z tą różnicą, że ty oceniasz i wydajesz werdykt, a reszta pisze o tym, że bez wiedzy nie można tej oceny dokonać.

Czepiłeś się fury i po raz kolejny wracasz do tego tematu. Rozpracowałeś już na podstawie oceny modelu auta portret psychologiczny uczestników tego wypadku. Dostało się też służbom. Strach pomyśleć, co by było gdyby poza marką auta nie spodobały ci się np. ciuchy uczestników tego zdarzenia...
 
 
~chester_brudnostopy

Dołączył: 04 Sie 2017
Posty: 452
Wysłany: 2017-08-06, 22:24    [Cytuj]

A mogę powiedzieć,że moim okiem nie wygląda to na nic poważnego?Bo co widać?Korek i strażaków,którzy przyjechali i się zawinęli.Powtórzę: to,że ktoś pojechał na obserwację mogło być"ale dla świętego spokoju"(oby/zapewne tak było).Mogło,czy nie?Gdyby to był dzwon,taki,jak bywają,moim zdaniem wyglądało by to inaczej.Więc moja skromna osoba pozwoliła sobie wyrazić pogląd ,iż nic się nie stało.Mogłby się wydarzyć uraz wielonarządowy,ale mi to nie wygląda na cokolwiek.Tymczasem szanowni adwersaże pozwalają sobie na troszkę zbyt daleko idące wycieczki personalne.
Opis fotografii-stoją jak dupki.Tak mi to wygląda.Tyle.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 369 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 22300
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-08-06, 22:44    [Cytuj]

Rozumiem potrzebę nieruszania pojazdów do czasu przyjazdu policji w przypadku wypadku (nie mylić z kolizją).
Samochody jednak blokowały ruch długo po przyjeździe policji. Moje pytanie jest następujące: Czy nie można było ułożyć w odpowiednich miejscach policyjnych znaczników



wykonać kilkadziesiąt zdjęć, aby potem było z czego wybierać do ewentualnego materiału dowodowego i nie czekając na werdykt lekarzy o ewentualnym pozostawieniu poszkodowanego w szpitalu na okres dłuższy niż 7 dni (kwalifikacja wypadku) usunąć pojazdy z drogi?

Jeżeli kodeks drogowy tego wymagał, to należy go zmienić.
 
 
~chester_brudnostopy

Dołączył: 04 Sie 2017
Posty: 452
Wysłany: 2017-08-06, 22:49    [Cytuj]

Moim zdaniem powinno się drogę odblokować jak najszybciej.W dobie telefonów z aparatami/kamerami,po max 15 minutach mogło/powinno być posprzątane.
 
 
~chester_brudnostopy

Dołączył: 04 Sie 2017
Posty: 452
Wysłany: 2017-08-10, 10:11    [Cytuj]

Co widzicie i co jest dla Was ważne?
Samochody spotkały się na moście, na podwójnej ciągłej. Po co jest ta podwójna ciągła? Po to,że miejsce to jest zbyt niebezpieczne do wyprzedzania (choćby z racji utrudnionej widoczności). Wypadek może wydarzyć Ci się zawsze i wszędzie. Nieważne...
Pyk,ktoś uderza Cię od tyłu, załapujesz wku...denerwujesz się, dziecko zaczyna płakać...
Zatrzymujesz auto i co? Generujesz potencjalnie niebezpieczną sytuację. Kluczowym jest zapewnienie bezpieczeństwa i udzielenie pomocy poszkodowanym.
Wszyscy cali? Dziecko płacze. Jest w foteliku, czyli najbezpieczniejszym miejscu w jakim może być. Reszta Ok. Ale ciągle jest niebezpiecznie. Za chwile może na dwa zaparkowane na środku mostu auta wpaśc ktoś rozpędzony. Czyli trzeba by opuścić pojazd i stanąć za barierkami. Ktoś będzie Was omijał i zderzy się czołowo. Nie tym razem. Jest bezpiecznie, osłania Cię korek. Ale korek też jest nebezpieczny. Kilometr wcześniej jakiś kierowca TIR'a zamiast patrzeć na drogę spogląda w mapę, niewyhamowuje i taranuje 3-4 samochody w ogonie korka, przewozi paliwo... Życie nie jest jak wygładzona informacja podana przez media i wzbudzająca sensację wśród lokalnej społeczności. W telewizji nikt nie powie Ci o "pierwotnym krzyku" wydawanym przez spalonego, lecz jeszcze żywego człowieka. Karambol? W telewizji to kilka aut i kilka osób, kilka karetek, straż helikopter... W rzeczywistości to liczne urazy różnych części ciała, dziecko z ciężkim urazem głowy, kiedy z uszu leci krew, połamana miednica jakiegoś gościa, ucięta noga starszej pani...Do tego chcesz doprowadzić?
Jeszcze raz.Pyk, ktoś uderza Cię z tyłu. Przejedź te 150 metrów dalej, stań na poboczu. Tutaj będziesz mógł bezpiecznie zająć się dzieckiem.Nie wyciągaj go z fotelika,jeśli podejrzewasz uraz. Nikt Cię nie potrąci, nikt na Ciebie nie najedzie, nie stworzy się niebezpieczny korek. Wystaw trójkąt, dwa trójkąty ( drugi weź od gogusia,który w Ciebie uderzył ) , załóż kamizelkę. Zapewniłes sobie bezpieczeństwo, możesz zając się dzieckiem.Cały manewr zajmie Ci jakieś 15 -30 sekund. Wykorzystaj ten czas, żeby uspokoić skołatane myśli. Właśnie stałeś się pierwszym ogniwem łańcucha przeżycia. Najważniejszym jego ogniwem.
Nie przejmuj się bzdurami wypisywanymi o procedurach. Jeśli samochód jest w stanie zjechać z drogi, zjedź. Nikt Ci za to nie da mandatu, bo najważniejsze w tej sytuacji jest bezpieczeństwo.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 32 razy
Wiek: 41
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 2376
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2017-08-10, 11:24    [Cytuj]

chester_brudnostopy napisał/a:
Jeśli samochód jest w stanie zjechać z drogi, zjedź. Nikt Ci za to nie da mandatu, bo najważniejsze w tej sytuacji jest bezpieczeństwo.


No niestety właśnie bywa tak, że poszkodowany jakby z "automatu" tuż po stłuczce nie zjeżdża ( o zgrozo ) nawet ze środkowego pasa na przynajmniej prawy , jeśli nie ma pobocza , tylko wychodzi z auta i dokonuje "oględzin" . Niedawno na trasie toruńskiej w Warszawie taki przypadek widziałem . Wiele jest takich sytuacji gdy przy stosunkowo niewielkich szkodach , kierowcy w pierwszej chwili mając w d .. zablokowanie pasa, dokonują właśnie takich "oględzin" . Pomijam oczywiście wyjątkowe sytuacje gdy ktoś w wyniku wypadku jest ciężko ranny , czy są ofiary śmiertelne a na miejsce ma przyjechać prokurator .
 
 
funyo

Pomógł: 127 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 5087
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-08-10, 11:34    [Cytuj]

W tym konkretnym przypadku nie było ryzyka kolejnego zdarzenia, bo korek się ślimaczył. Natomiast był problem z usunięciem pojazdów bo patrz wyżej i do tego most.
Nadal nic nie wiemy o stanie poszkodowanego i takiej, a nie innej decyzji odnośnie przysłanych jednostek.
Twój post tego nie wyjaśnił.
 
 
~chester_brudnostopy

Dołączył: 04 Sie 2017
Posty: 452
Wysłany: 2017-08-10, 11:48    [Cytuj]

funyo napisał/a:
W tym konkretnym przypadku nie było ryzyka kolejnego zdarzenia, bo korek się ślimaczył. Natomiast był problem z usunięciem pojazdów bo patrz wyżej i do tego most.
Nadal nic nie wiemy o stanie poszkodowanego i takiej, a nie innej decyzji odnośnie przysłanych jednostek.
Twój post tego nie wyjaśnił.


Dyspozytor słysząc słowo "wypadek" dysponuje:
-karetkę,bo może komuś coś się stało)
-straż,bo może będzie trzeba "wyciąć" kogoś z samochodu
-policję,bo (tutaj wiesz najlepiej)

Jeśli przyjeżdża tylko Policja do stłuczki,pierwsze pytanie pada"czy komuś coś się stało,czy wezwać karetkę?". "Tak, dziecko płacze" I przyjeżdża karetka. Nawet jeśli nie ma widocznych urazów i stan pacjenta jest dobry, zawsze może się coś "wykluć". Standardowo zabiera się pacjenta do szpitala, bo karetka mimo sprzętu, jaki dziś mamy, ma ograniczone możliwości diagnostyczne ( choćby Rtg ).

Gdyby zdarzył się uraz. Stojąc tam gdzie stoją te dwa auta nie pomagasz dziecku,ale stwarzasz zagrożenie dla siebie i dla innych. Pierwsza pomoc,zanim przyjedzie karetka, ogranicza się do nieruszania i oczekiwania. Dziecko w foteliku nie porusza się, mimo poruszającego się samochodu. Samochód usuwający się z niebezpiecznego miejsca w miejsce bezpieczne, zwiększa bezpieczeństwo pacjenta.

Czy coś jeszcze budzi Twoje wątpliwości?
 
 
~chester_brudnostopy

Dołączył: 04 Sie 2017
Posty: 452
Wysłany: 2017-08-10, 11:49    [Cytuj]

funyo napisał/a:
W tym konkretnym przypadku nie było ryzyka kolejnego zdarzenia, bo korek się ślimaczył..

Było.Ktoś mógł z impetem wjechać w ogon korka.
 
 
funyo

Pomógł: 127 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 5087
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2017-08-10, 13:05    [Cytuj]

Tak samo mógł wjechać i bez tej stłuczki - to nie korek był jej skutkiem, tylko odwrotnie.
Moje wątpliwości budzi też Twoje tłumaczenie przebiegu wzywania i przyjazdu służb - czy dyspozytor nie pyta o skalę zdarzenia? Czy policjant zbyt pochopnie wzywa karetkę? To są te służby kompetentne czy nie?
 
 
~chester_brudnostopy

Dołączył: 04 Sie 2017
Posty: 452
Wysłany: 2017-08-10, 13:23    [Cytuj]

Skoro stłuczka była skutkiem korka, zdarzenie wystąpiło przy małej prędkości, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia obrażeń. Nie zmienia to faktu, że sytuacja stanowi zagrożenie nie tylko dla jej bezpośrednich uczestników.
Co do odbierania zgłoszeń i pracy dyspozytorów (przeżyłem), mogę powiedzieć Ci, że jest to bardzo trudne zajęcie. Czasem dzwoniący jest w takim stanie psychicznego pobudzenia, że dowiedzenie się czegokolwiek jest niemożliwe. Bywają też zwykli roszczeniowcy, których interesuje tylko własne jestestwo. Tej sytuacji w ogóle pod tym kątem nie rozpatruję.
Nigdzie nie napisałem, że służby są niekompetentne. Wierz mi, że są to wspaniali ludzie, świetnie przygotowani, zmotywowani do tego, co robią, czasem jednak społeczeństwo nadużywa tychże.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH