FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Teatr Wielki Opera Narodowa
Autor Wiadomość
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 69
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2016-11-27, 23:57   Teatr Wielki Opera Narodowa [Cytuj]

Właśnie wróciłem z fantastycznego Wieczoru Baletowego Chopiniana, Bolero, Chroma wystawionego przez TW w Warszawie (premiera 25.XI.2016).
Zanim podzielę się wrażeniami ze spektaklu daję Wam szansę powstrzymania mnie od wcinania się z tak niszowym tematem w poważne mazursko-żeglarsko-motorowodne zagadnienia. ;-)
Jeśli nie usłyszę sprzeciwu - dostarczę recenzję w poniedziałek.

20161127_175715.jpg
Plik ściągnięto 46 raz(y) 4,04 MB

20161127_185642.jpg
Plik ściągnięto 43 raz(y) 4,26 MB

 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28286
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-11-28, 00:54    [Cytuj]

Recenzuj.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-11-28, 07:52    [Cytuj]

Andrzej, czekam na recenzję.
 
 
~najmita

Pomógł: 72 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6099
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2016-11-28, 08:07    [Cytuj]

Również czekam na recenzję. Andrzeju, wstawiaj śmiało!
 
 
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 18 razy
Wiek: 80
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 581
Skąd: Lublin
Wysłany: 2016-11-28, 09:25    [Cytuj]

Przyłączam się do próśb kolegów, Andrzeju wstawiaj recenzję, proszę.
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6706
Skąd: Wawer
Wysłany: 2016-11-28, 09:25    [Cytuj]

Ponieważ użyłeś w poście skrótu TW licz się ze zdryfowaniem tematu :->
Też byłem kiedyś w teatrze :oops:
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 205 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9446
Wysłany: 2016-11-28, 17:26    [Cytuj]

Z pewnoscia bylo to niesamowite przezycie! Nie pamkeyam by kiedykolwiek tego typu przedstawienie na zywo mi sie nie spodobalo.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-11-28, 17:50    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
... Nie pamkeyam by kiedykolwiek tego typu przedstawienie na zywo mi sie nie spodobalo.

... nie pamkeyasz, bo pamkey masz już słaby. ;-) :lol: :-P
 
 
~Piotr Lewandowski
Żeglarz/Wędkarz

Pomógł: 88 razy
Wiek: 44
Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3789
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-28, 20:14    [Cytuj]

Chciałbym zauważyć, że statystyczny Polak chodzi do filharmonii raz w życiu. Więc chodząc więcej niż raz odbieramy szansę innym....

To taki żart oczywiście.

Dla osób mieszkających dalej, lub mających inne wydatki niż bilet do opery - polecam stronę z mega profesjonalnymi i co ważne darmowymi zapisami spektakli: vod.teatrwielki.pl
Ostatnio zmieniony przez Piotr Lewandowski 2016-11-28, 20:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6706
Skąd: Wawer
Wysłany: 2016-11-28, 20:25    [Cytuj]

A żebyś wiedział ! O bilety do tych przybytków nie jest łatwo.
 
 
~Piotr Lewandowski
Żeglarz/Wędkarz

Pomógł: 88 razy
Wiek: 44
Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3789
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-11-28, 21:35    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
A żebyś wiedział ! O bilety do tych przybytków nie jest łatwo.
Wiem.. ostatnio przymierzaliśmy się do wyjścia do opery i nie dało się zamknąć rodzinnej, 3 osobowej wizyty w 500 zł.... wybraliśmy mniej ekskluzywną rozrywkę...
 
 
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 69
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2016-11-28, 22:05    [Cytuj]

Sprzeciwu nie widzę, więc piszę...

Pretekstem do wystawienia Wieczoru Baletowego były okrągłe rocznice życia i zawodowej działalności Krzysztofa Pastora, dyrektora Polskiego Baletu Narodowego. Obecny i ceniony od lat w Europie jako choreograf, znany jest z niezwykłego wyczucia w łączeniu w jednym spektaklu różnorodnych utworów muzycznych, nierzadko odległych od siebie o lata świetlne. Casanova w Warszawie (wyciąg z twórczości Mozarta), Burza (od Henry Purcella, przez wiek XIX i XX, aż do tradycyjnej muzyki irańskiej), Obsesje (Schubert, Karłowicz, Schnittke/Górecki). To wszystko można jeszcze obejrzeć na deskach TW. Teraz pojawili się Chopin, Ravel, Talbott/White III, czyli muzyczna wędrówka z krótkimi przystankami co 100 lat. Składający się z trzech części Wieczór... różni się od innych spektakli tym, że jest w istocie przyspieszonym kursem historii baletu. Pastor zabiera nas bowiem w podróż od akademickiej klasyki, aż do najnowszej produkcji, która stawia przed tancerzami wymagania niemal nadludzkie.
Chopiniana to zestaw ośmiu utworów Chopina w transkrypcji na orkiestrę symfoniczną. Choreografię do premiery w Petersburgu w 1907 roku napisał Michaił Fokin. Dwa lata później, przez Warszawę, spektakl (pod nazwą Les Sylphides) trafił do Paryża (Ballets Russes Diagilewa - Niżyński)). Fokin stworzył megaklasyczny standard, który jest obecny w teatrach operowych świata do dzisiaj. Dla chętnych znalazłem dwie inscenizacje: Baletu Maryjskiego +++ (dawniej Kirowa) .https://youtu.be/C3YGdP03Uf0 oraz nowojorskiego baletu MET + (Barysznikow) .https://youtu.be/LBJNc3h7Hp8.
Powstaje pytanie, po co odtwarzać setki razy powtarzaną inscenizację sprzed stu lat? Niemal wszyscy adepci szkół baletowych tańczą Chopiniana zaliczając kolejne lata nauki. I nagle Teatr Wielki sięga po taką ramotę? Odpowiedź jest tylko jedna: mistrzostwo! W baletowej klasyce, tylko performance z najwyższej półki jest w stanie zainteresować współczesnego widza! Piszę zainteresować, ale warszawska widownia była porwana spektaklem. Narastający z każdym utworem Chopina aplauz zasłużenie znalazł swój szczyt w walcu fis-mol (19:20 Maryjski, 18:20 Barysznikow) i kolejnym Grande Valse Brillante Es-dur. Chapeau bas! Tak odtańczonej klasyki w TW jeszcze nigdy nie widziałem!
Kilkunastominutowe Bolero Ravela było najbardziej dyskusyjną częścią Wieczoru... Neomodernistyczna inscenizacja z lat 60-tych Baletu XX wieku Maurice Bejarta stała się ikoną. Dyrektor Holenderskiego Baletu Narodowego w Amsterdamie namawiał Pastora przez kilka lat, zanim artysta podjął się stworzenia nowej choreografii. Bejart oparł swoją koncepcję na tańczącej pośrodku koła supergwieździe - nie ważne, mężczyźnie, czy kobiecie - otoczonej innymi tancerzami. Dla chętnych podaję link do występu Maji Plisieckiej .https://youtu.be/SsSALaDJuN4. Pastor zamknął solistów i zespół na wspólnym dla wszystkich planie prostokąta, gdzie dominacja solistów musi być wywalczona tańcem, a nie położeniem w przestrzeni. Tak, czy owak, ostatnie słowo ma tutaj Maurice Ravel. Jest swoistym fenomenem, że stosunkowo nieskomplikowany motyw muzyczny powtarzany z regularnością maszyny przez grupy instrumentów potrafi przenieść niewspółmiernie wielki ładunek emocjonalny. Dla chętnych link do wykonania Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej pod batutą Gieorgijewa +++ .https://youtu.be/dZDiaRZy0Ak oraz Wiedeńskich Filharmoników ++ .https://youtu.be/I9CMPOz1SaQ. Czy pomysł Pastora się przyjmie - pokaże czas. Narodowy Balet zrealizował go znakomicie, co spotkało się z owacją warszawskiej publiczności.
I wreszcie Chroma w choreografii McGregora. Atletyczny balet ciał pozbawionych jakichkolwiek kości. Fascynujący prymat tanecznego ruchu nad możliwościami ludzkiego organizmu. Dla chętnych krótki fragment z Royal Opera House: .https://youtu.be/2SMmL6kIx-w. Sposób, w jaki zwiewni tancerze Chopiniany przekształcili się w walczących tytanów Chromy, pozostanie tajemnicą Krzysztofa Pastora. Owacja publiczności na stojaka!
Cóż. Cały Narodowy Balet zasłużył na najwyższą ocenę. Dla kronikarzy wymienię nazwiska: Yuka Ebihara +++, Maksim Woitiul +++, Włodzimierz Jaroszenko +++.
Warto dodać, że niezawodną podstawą dla wszystkich inscenizacji w Teatrze Wielkim jest bardzo solidna orkiestra, o jakiej od najdawniejszych czasów pracy do emerytury (niezawodna ochrona związków zawodowych), można było tylko pomarzyć. Orkiestrę, przez trudne meandry zróżnicowanej muzyki, prowadził Marcin Nałęcz-Niesiołowski.

Fascynujący wieczór. Poza dniem jutrzejszym, w sezonie 2016/17 zaplanowane są jeszcze cztery przedstawienia. Obejrzę ponownie Wieczór Baletowy w marcu.

Nie zdziwcie się, jeśli recenzje fachowców będą odbiegać od tego, co napisałem. Wykażcie wyrozumiałość dla oka i ucha laika.

Chopiniana/Bolero/Chroma. Wieczór baletowy w trzech częściach. Teatr Wielki. Opera Narodowa. Listopad 2016.
Ostatnio zmieniony przez as 2016-11-28, 22:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 69
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2016-11-28, 22:23    [Cytuj]

Piotr Lewandowski napisał/a:
MirekMors napisał/a:
A żebyś wiedział ! O bilety do tych przybytków nie jest łatwo.
Wiem.. ostatnio przymierzaliśmy się do wyjścia do opery i nie dało się zamknąć rodzinnej, 3 osobowej wizyty w 500 zł.... wybraliśmy mniej ekskluzywną rozrywkę...

O bilety nie jest łatwo, bo są ... tanie. III balkon - 28 zł, II balkon - 50 zł. Amfiteatr, dla bogaczy - 160 zł. Wstęp na premierę jest dwa razy droższy. Kupuję bilety (II balkon) przez internet na cały sezon w czerwcu. Jeśli coś wpadnie mi dodatkowo w oko, odwiedzam stronę TW i na tydzień przed spektaklem pojawiają się wolne miejsca z rezerwacji biur turystycznych.
Na niedzielny spektakl wydaliśmy w 7 osób 350 zł...
 
 
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 69
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2016-12-24, 00:56    [Cytuj]

Kto nie obejrzał, niech żałuje!
Czarodziejski flet. Opera buffo W. A. Mozarta skomponowana do bajkowego libretta E. Schikanedera. Prapremiera odbyła się 30 września 1791 r. we Wiedniu, zaledwie 6 tygodni przed śmiercią kompozytora. Pierwsze wystawienie w Polsce miało miejsce w lipcu 1793 r. w teatrze na pl. Krasińskich w Warszawie. Wyprzedziliśmy Paryż (1801), Mediolan(1816), Nowy Jork(1833) i Londyn(1851). Dzieło Mozarta znajduje się w pierwszej dziesiątce najczęściej wystawianych oper, oraz na pierwszym miejscu wśród oper niemieckojęzycznych. Po ponad 200 latach Czarodziejski flet po raz kolejny powrócił do Warszawy (premiera Teatr Wielki 11 XII 2016). Zanim Opera Narodowa udostępni spektakl w swoim serwisie vod, podaję link do świetnego wystawienia w Royal Opera House, Covent Garden 27 stycznia 2003 +++ .https://youtu.be/quRVkQHXp5o.

W warstwie muzycznej i wykonawczej zespół TW niezmiennie utrzymuje poziom, do którego nas w ostatnich latach przyzwyczaił. Świetni: Iwona Sobotka++ (Pamina), Joel Prieto++ (Tamino), Remigiusz Łukomski+++ (Sarastro), Bartłomiej Misiuda++ (Papageno). Doskonała Aleksandra Olczyk+++ w brawurowych koloraturach partii Królowej Nocy. Orkiestrą dyrygował Piotr Staniszewski+++.

Inscenizacja... cóż, niespodziewana i zaskakująca (licencja berlińskiej Komische Oper). Głębia sceny zmienia się w panoramiczny ekran kina. Śpiewaków otacza rzeczywistość wykreowana przez grę świateł i rysunkową animację. Nudnawe zazwyczaj recitativy pojawiają się w postaci dowcipnych napisów rodem z filmu niemego. Można odnieść wrażenie, że ktoś to wszystko wyświetla z celuloidowej taśmy marnej jakości. Byłby to niezły kicz, gdyby inscenizacja tak doskonale nie komponowała się z nierzeczywistą opowieścią Schikanedera i wirtuozerią muzyki Mozarta. Reżyser (Barrie Kosky) wykazał się świetnym wyczuciem. Publiczność bawiła się doskonale. Przewiduję nadfrekwencję na kolejnych przedstawieniach.

W.A.Mozart. Czarodziejski flet. Opera w dwóch aktach. Teatr Wielki, grudzień 2016.

do obejrzenia:
- aria Królowej Nocy w wykonaniu Diany Damrau (top class!) .https://youtu.be/dpVV9jShEzU
- duet Papagena i Papageny spiewają: Detlef Roth and Gaële Le Roi (+++) .https://youtu.be/87UE2GC5db0
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13371
Wysłany: 2016-12-24, 09:11    [Cytuj]

Wstydzę się, że zawsze mam coś ważniejszego do roboty. Zmuszę się jednak do zmiany i w przyszłym roku zaplanuję teatr i operę.
Ostanio - dawno już, byłem na "Skrzypku na dachu".
 
 
~Prem

Pomógł: 10 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Lis 2013
Posty: 399
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-12-28, 14:58    [Cytuj]

A w Warszawskiej Operze Kameralnej ktoś ostatnio był? Bo doszły mnie słuchy, że zaniżyła poziom.
 
 
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 18 razy
Wiek: 80
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 581
Skąd: Lublin
Wysłany: 2016-12-28, 16:57    [Cytuj]

Robercie, dorzuć jeszcze operetkę, Życzę Ci dotrzymania danej sobie obietnicy.
Pozdrawiam.

ok.jpg
Plik ściągnięto 2693 raz(y) 4,36 KB

 
 
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 69
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2016-12-31, 02:02    [Cytuj]

W okresie świątecznym Teatr Wielki tradycyjnie zaprasza melomanów na serię codziennych spektakli baletu Dziadek do Orzechów i Król Myszy. Powód jest prosty: akcja przedstawienia toczy się w Noc Wigilijną. Muzykę, do baśni fantastycznej E. T. A. Hoffmanna napisał Piotr Czajkowski.
Niezwykłe są losy dzieła. Poddając się krótkotrwałej modzie zaplanowano połączenie w jednym wieczorze baletu i jednoaktowej opery (Jolanta). Dyrekcja Teatru Maryjskiego w Sankt Petersburgu na jesień 1890 roku szykowała sensacyjny spektakl, lecz od samego początku wszystko szło nie tak. Marius Petipa wielokrotnie przerabiał libretto, potem męczył się z planem choreograficznym. Czajkowski, który otrzymał scenariusz z rocznym opóźnieniem, nie miał serca do tej roboty. Zwłaszcza, że pracował równolegle nad innymi kompozycjami oraz musiał jeszcze napisać Jolantę. Tak stracono kolejny sezon. Wreszcie, jesienią 1892, rozpoczęły się próby baletu, które - z powodu choroby Petipy - musiał dokończyć inny choreograf. Premierę dopchnięto kolanem 6 grudnia. Recenzje spektaklu były miażdżące. Zamiast sezonowej sensacji pojawiło się widmo klapy. Jolancie zarzucono formalne braki kompozytorskie, a baletowi - m. in. niemiecki mieszczański eklektyzm. Nie ułatwiał odbioru podział Dziadka do Orzechów na część pantomimiczną (akt I) i stricte baletową (akt II). Doceniono za to stronę muzyczną baletu.
Dziadek do Orzechów przez całe niemal stulecie miał znikomą recepcję w Polsce. Siłami uczniów szkół baletowych na krótko wystawiany był w roku 1922, 1935 (fragmenty pod nazwą Śnieżynki) oraz... 1973. Faktyczna polska prapremiera odbyła się w Teatrze Wielkim w czerwcu 1989 r. Spektakl w reżyserii Andrzeja Glegolskiego utrzymał się na afiszu przez 20 lat! Już w 2011 roku wystawiono w TW kolejną inscenizację, przeniesienie z Het Nationale Ballet w Amsterdamie w choreografii Wayna Ealinga i Toera Van Schayka. We środę, 28 grudnia, odbyło się przy pełnej widowni kolejne 53 przedstawienie.
Warto dodać, że dzieło Czajkowskiego z równym powodzeniem jest wystawiane we wszystkich najważniejszych teatrach operowych świata. Jak to się więc stało, że trup ożył, a ponadto ma się coraz lepiej?
Cóż, romantyczna muzyka z Dziadka do Orzechów nie zestarzała się ani trochę, jest rzeczywiście piękna i w y w a ż o n a. W twórczości Czajkowskiego znajdziemy nazbyt łatwo fragmenty kipiące depresyjnymi emocjami, żalem, smutkiem, rozpaczą, beznadziejnością (por. choćby Uwerturę Romeo i Julia - .https://youtu.be/Cxj8vSS2ELU, czy też Valse Sentimentale - .https://youtu.be/rUuusqy50yk).
Po drugie, balet znalazł na całym świecie swoją zaprzysięgłą widownię: dzieci. Ich nie nudzą pojedynki myszy i ołowianych żołnierzyków, tańce lalek; za to świetnie rozumieją marzenia i sny przeżywane przez małą dziewczynkę. Rozczarowanie i szok szacownej petersburskiej publiczności jesteśmy dzisiaj w stanie zrozumieć. Tak samo jak i to, że moje wnuki z nieukrywaną przyjemnością i zainteresowaniem po raz kolejny wybrały się ze mną na Dziadka do Orzechów.
Jeszcze króciutko. Balet TW na swoim normalnym (wysokim) poziomie. Moje specjalne wyróżnienie dla Yuki Ebihary jako Klary oraz Maksima Woitiula jako Księcia (obydwoje - top class!). Orkiestra pod batutą Marty Kuczyńskiej zdawała się być lekko zmęczona częstym graniem tego samego (czasem dwa razy dziennie!)

Spośród wielu spektakli dostępnych na YT na pewno do obejrzenia (pokazania dzieciom, wnukom...):
- Dziadek do Orzechów. Michał Barysznikow i Gelsey Kirkland .https://youtu.be/0qScYCR5y5k. Film tv z 1977 r. (najczęściej emitowany program świąteczny w amerykańskiej telewizji)

P. I. Czajkowski. Dziadek do Orzechów i Król Myszy. Balet-feeria w dwóch aktach. Teatr Wielki, grudzień 2016

ModEdit: ustawiłem choinkę w pionie

20161215_183129.jpg
Plik ściągnięto 34 raz(y) 3,94 MB

Ostatnio zmieniony przez zenek 2017-01-01, 16:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 69
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2017-01-03, 03:43    [Cytuj]

Inną tradycją Teatru Wielkiego jest doroczna Gala Sylwestrowa. Trzygodzinny koncert rozpoczyna się o 20-tej, więc bez problemu można zdążyć na noworoczny toast w gronie znajomych lub rodziny.
W tym roku w spektaklu udział wzięli: Olga Pasiecznik - sopran; Aude Extremo - mezzosopran, Celso Abelo - tenor, Andrzej Ruciński - baryton, Tomasz Konieczny - bas-baryton, Alina Adamska - sopran (debiut w TW), oraz dziesięcioro tancerzy baletu. Chór i orkiestrę Opery Narodowej poprowadził Piotr Staniszewski. Gospodarzami wieczoru byli: Izabela Kłosińska i Aleksander Laskowski.
Takie koncerty zawsze są sympatyczne. Słuchamy najatrakcyjniejszych fragmentów oper, artyści wspinają się na wyżyny własnych możliwości, publiczność wyciąga z szaf najelegantsze stroje.
Śpiewacy nie zawiedli (no może tylko panią Adamską trochę zjadła debiutancka trema). Najbardziej oklaskiwano Andrzeja Rucińskiego, który poza świetnym występem wniósł na scenę naturalny luz i dyskretne poczucie humoru. Mnie jednak najbardziej podobała się orkiestra. Utwory z najwyższej półki trudności: Bachanalia Saint Saensa i Cwał Walkirii Wagnera odegrano naprawdę brawurowo. Cieszy stały postęp tego zespołu. Brawo!
W tym oceanie miodu pojawiła się beczka dziegciu w postaci pani Kłosińskiej. Była sopranistka TW (sprawująca teraz w teatrze funkcję dyrektorską) tudzież prof. Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie postanowiła być główną atrakcją wieczoru. Szkoda.
Na zakończenie obsługa wniosła na widownię kieliszki szampana, którymi - przy dźwiękach Brindisi z Traviaty - wzniesiono toast za pomyślność Nowego Roku. Nadzwyczaj udaną Galę zakończyło odegranie Marsza Radetzkiego.
Oby nadchodzący rok był dla Opery Narodowej co najmniej tak udany, jak poprzedni!

do obejrzenia:
- Saint Saens. Bachanalie. Gustavo Dudamel i Berlińscy Filharmonicy .https://youtu.be/9XT72VAk1M0
- Wagner. Ritt der Walkuren. Daniel Barenboim i Berlińscy Filharmonicy .https://youtu.be/P73Z6291Pt8
- Verdii. Brindisi z LaTraviata. Luciano Pavarotti .https://youtu.be/uDo8Iz8LzW4

Gala Sylwestrowa 2016. Teatr Wielki, 31 grudnia.

20170102_235548.jpg
Plik ściągnięto 27 raz(y) 3,84 MB

20161231_230130.jpg
Plik ściągnięto 31 raz(y) 4,22 MB

Ostatnio zmieniony przez as 2017-01-03, 03:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 69
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2017-03-22, 02:26    [Cytuj]

Gioachino Rossini (1792-1868). W wieku 37 lat miał już na koncie 39 oper. Uwielbiany przez publiczność we Włoszech, Francji, Anglii i Austrii. Znienawidzony przez konkurentów, którzy zakłócali premiery rozstrajaniem instrumentów, oblewaniem kompozytora farbą, czy wpuszczaniem na scenę żywych zwierząt. Geniusz stylu bel canto, arcymistrz zarówno oper komicznych (Cyrulik Sewilski) jak i oper seria (Wilhelm Tell). Drugą połowę życia poświęcił konsumpcji zdobytej sławy oddając się sztuce kulinarnej, z rzadka komponując muzykę (głównie o treści religijnej). Marzyciel, sybaryta, cynik(?), koneser niewieścich wdzięków. Daj Boże wszystkim taką emeryturę przed czterdziestką!
Ale do rzeczy. Najnowsza premiera w Teatrze Wielkim, to Turek we Włoszech. Niemal dwieście lat minęło, gdy za dyrekcji Karola Kurpińskiego wystawiono po raz pierwszy dzieło Rossiniego w Teatrze Narodowym (mieszczącym się wtedy na Placu Krasińskich). Na scenie występują: młoda żona, stary mąż-safanduła, egzotyczny kochanek (Turek właśnie), drugi kochanek (Włoch), pierwsza miłość Turka, rozwiąźli Cyganie i jeszcze do tego poeta poszukujący tematu do napisania teatralnej sztuki. Finał jest taki, że pochodząca z biednej rodziny żona, aby nie pozostać bez środków do życia, wraca do swego staruszka. Ciekawe, czy dwa wieki temu dopuszczano, aby ten wyuzdany seksualny mętlik mogły oglądać panienki z dobrych domów?
A Rossini, cóż, okrasił tę historyjkę iście brawurową muzyką. Kompozytorski profesjonalizm w niemal każdym calu. Piszę niemal, mając w pamięci muzyczną perfekcję Cyrulika Sewilskiego.
Spektakl zasłużył, moim zdaniem, na najwyższą ocenę. Rzadko się zdarza, aby wśród siedmiorga wykonawców nie pojawił się żaden, nieco słabszy głos. Edyta Piasecka - sopran - jako frywolna Donna Frolilla wyśpiewała rolę życia! Orkiestrę znakomicie prowadził dyrektor muzyczny TW, Andriy Yurkevych. Imponuje głęboko przemyślana reżyseria Christophera Aldena oraz nowatorska scenografia Andrew Liebermana.
Idźcie na Turka... Są jeszcze dwa spektakle, 23 i 25 marca.


Do obejrzenia filmik z przygotowania spektaklu: .https://youtu.be/jHYqV7w-cCE (gdyby tak Admin wstawił w okienko)

PS. Na koniec dobra wiadomość. Z racji dłuższej przerwy w forumowej korespondencji ominął Was opis styczniowego wystawienia opery Piotra Czajkowskiego - Oniegin. W głównej partii Mariusz Kwiecień (palce lizać!)

Gioachino Rossini Turek we Włoszech Teatr Wielki 19 marca 2017r.

IMG_5141.JPG
[nie umiem ustawić obrazka w pionie :-(]
Plik ściągnięto 28 raz(y) 2,9 MB

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH