FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

N Fun Yachting

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy z eko-terrorystami - trzciny
Autor Wiadomość
salsa

Wiek: 48
Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 3
Skąd: Gdańsk/Warszawa
Wysłany: 2010-06-18, 02:32   Pomówienia Tomasza Janiszewskiego [Cytuj]

Niniejszym informuję, iż oprócz organizacji własnych imprez szkoleniowych firma Wandrus czarteruje swoje jachty, w tym także innym szkołom żeglarskim.

Na załączonych przez Tomka Janiszewskiego zdjęciach, na achtersztagach naszych jachtów wyraźnie widać żółte banderki firmowe - innej firmy. Nie wymieniam jej nazwy - bo w przeciwieństwie do Tomka Janiszewskiego, bez wcześniejszego sprawdzenia i zapytania nikogo z góry nie oskarżam i nie posądzam.

Tomasz Janiszewski lubuje się w pomówieniach. Jak gdzieś przeczytałem, oskarżał nas także o dobicie dużym rejsem studenckim do wyspy Czarci Ostrów i tym samym zabrudzenie jej brzegów (ze względu na brak toalet). Informuję, że również w tym przypadku nie był to rejs naszej firmy a był to czarter dla innej organizacji.

Jakis czas temu dane nam było się spotkać na jednym z warszawskich SIZ-ów, gdzie starałem się wytłumaczyć Tomkowi Janiszewskiemu, że nie ma racji, że był to czarter. Tomek jednak nadal wypisywał swoje.

Po przeczytaniu na pl.rec.zeglarstwo kolejnego postu Janiszewskiego ws trzcin (w 2008 roku!) uruchomiłem małe „śledztwo”. Na rejsach w tamtym roku był stale jeden kierownik, Zbyszek. Stanowczo zaprzeczył, aby były sytuacje z niszczeniem trzcin i wchodzeniem w nie. Zbyszek odpisał grzecznie na forum Tomkowi Janiszewskiemu, że jeśli podejrzewa, że to było na naszym rejsie a on był jego kierownikiem, to zwróci na takie sytuacje uwagę.

Myślałem, że na tym nastąpi koniec sprawy. Ale Tomkowi Janiszewskiemu wciąż było mało, bo w kolejnych latach - w 2009 i 2010 roku ciągle ponawiał i ponawia swoje wypowiedzi na ten sam temat, na wielu różnych forach, nadal oczerniając naszą firmę!

Po obejrzeniu załączonych zdjęć mogę być teraz tylko pewien, że nie dotyczyło to naszego rejsu!!!

Zachowanie Tomka Janiszewskiego można określić co najmniej jako „uporczywe, złośliwe nękanie”, bo jak inaczej określić powtarzanie jednej informacji na kilkunastu forach cyklicznie przez kilka lat z rzędu w prawie każdej kolejnej dyskusji dotyczącej szkolenia czy pokrewnych tematów? Jak ocenić szkody wyrządzone firmie przez Tomka Janiszewskiego? Skoro nie ogranicza się już nawet do samego pisania na forach, a sam przyznaje, że był w Urzędzie Żeglugi Śródlądowej - gdzie pokazywał owe zdjęcia i oczywiście dzięki wyrobił firmie negatywną opinię. Bo jak teraz "odkręcić" taką wizytę?

Zwykłe "przepraszam" już nie wystarczy, a poza tym na nie nie liczę, bo sądząc po pobieżnej tylko lustracji różnych dyskusji, w których bierze udział Tomasz Janiszewski, ma on zawsze rację, nigdy nie uznaje argumentów innych, zakrzykuje swoich rozmówców i do znudzenia całymi latami powtarza te same tematy (vide pretensje do AZS w Zegrzu o oriony). Ciekawe, czy jest na to jakieś internetowe określenie?

Nikt nie jest idealny i każdemu zdarzają się błędy. Jestem zawsze otwarty na krytykę, bo uważam że dzięki temu można tylko coś zmienić na lepsze. Ale Tomek Janiszewski w swoich uporczywych i napastliwych wypowiedziach - nie mając do tego żadnych podstaw - przekroczył wszelkie granice przyzwoitości. Zastanowię się nad dalszymi krokami w tej sprawie, a na pewno skontaktuję się także z administratorem forum.

Na razie odnalazłem wypowiedzi T. Janiszewskiego i te same zdjęcia na forum zegluj net i mazury.info.pl bo nie siedzę często przed komputerem śledząc fora. Sądząc po jego wcześniejszych działaniach, to pewnie wkleił to w kilkunastu miejscach.

Uważam, że na forach internetowych coraz częściej dochodzi do takich napaści, do takich sytuacji, jak opisana wyżej, gdy rzucane są jakieś oskarżenia, pomówienia, a druga strona nawet o nich nie wie! Warto się zastanowić, jak zablokować tego typu działania na przyszłość, gdyż taka sytuacja może spotkać każdego.

Z żeglarskim pozdrowieniem, Piotr Salecki
Ostatnio zmieniony przez salsa 2010-06-18, 02:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-18, 07:22   Re: Pomówienia Tomasza Janiszewskiego [Cytuj]

salsa napisał/a:
Na załączonych przez Tomka Janiszewskiego zdjęciach, na achtersztagach naszych jachtów wyraźnie widać żółte banderki firmowe - innej firmy

Dla obserwatora z zewnątrz banderka o niczym przesądząć nie musi: równie dobrze mogłaby być np. reklamą sponsora rejsu lub armatora jachtów, względnie organizacji która wykupiła w firmie cały rejs/kurs, ale nadal prowadzony przez kadrę firmy będącej włąścicielem jachtów.
Cytat:
Tomasz Janiszewski lubuje się w pomówieniach. Jak gdzieś przeczytałem, oskarżał nas także o dobicie dużym rejsem studenckim do wyspy Czarci Ostrów i tym samym zabrudzenie jej brzegów (ze względu na brak toalet). Informuję, że również w tym przypadku nie był to rejs naszej firmy a był to czarter dla innej organizacji.

Miał Pan sposobność przeczytać o tym nie "gdzieś" lecz właśnie na niniejszym Forum - z podaniem źródła, czego Pan jednak nie raczył zauwazyć - najwyraźniej po prostu przeklejając swój post z *zegluj^net*. O zanieczyszczenie Pajęczej pomawiał "Wandrusa" kto inny - ja tylko wskazałem stosowny link. I o żadnej innej firmie mającej orrganizować tamten rejs nie było mowy, jak również nie zauwazyłem aż do ostatniej chwili aby Pan uznał za stosowne wytłumaczyć się z incydentu z udzialem Panskich jachtów na sailforum.
A oto cytaz z sailforum:
Cytat:
Na Śniardwach nie polecam wyspy Pajęczej, jest totalnie obsrana, tak, że w ciepłe dni ostro wokół niej śmierdzi. W sierpniu stałem tam w wąskiej przecince w trzcinach, gdy do niewielkiej ale podstawowej bindugi na tej wyspie podpływały jeden za drugim jachty obozu Wandrusa, w końcu stało ich tam 18 sztuk, na każdym 6 osób w wieku studenckim i/lub szkolnym, czyli na maleńką bindugę zwaliło się ponad 100 młodych , prężnych i dynamicznych osób na raz. Oczywiście wykazywali sie kulturą i nie robili rano pod siebie, chodzili prężnie i dynamicznie nieco dalej, pod nasze jachty. Rano wyspa tak śmierdziała, że trzeba było czym pędzej uciekać na wodę. Cumowałem tam kilka dni potem, niestety, ten stan sie utrzymywał.

Źródło
Cytat:
Jakis czas temu dane nam było się spotkać na jednym z warszawskich SIZ-ów, gdzie starałem się wytłumaczyć Tomkowi Janiszewskiemu, że nie ma racji, że był to czarter.

To byl nie był SIZ, lecz same Targi Wiatr i Woda, gdzie miałem okazję Pana spotkać. Nie przypominam sobie aby w naszej krótkiej rozmowie tlumaczyl się Pan że był to czarter za który "Wandrus" nie może ponosić żadnej odpowiedzialności, natomiast ja uzyskałem już wtedy potwierdzenie że byl to jednak rejs Pańskiej firmy - z innego źródła. I to tego samego na które dalej Pan się powołuje!
Cytat:
Tomek jednak nadal wypisywał swoje.

A teraz to Pan najwyraźniej stara się oczernić moją osobę.
Cytat:
Po przeczytaniu na pl.rec.zeglarstwo kolejnego postu Janiszewskiego ws trzcin (w 2008 roku!) uruchomiłem małe „śledztwo”.

Post na pl.rec.zeglarstwo nie był kolejnym postem na ten temat, lecz pierwszym. Napisany został z Giżycka, równo tydzień po przedstawionych na zdjęciach wydarzeniach:
http://groups.google.pl/g...bject:durnowate
Cytat:
Na rejsach w tamtym roku był stale jeden kierownik, Zbyszek. Stanowczo zaprzeczył, aby były sytuacje z niszczeniem trzcin i wchodzeniem w nie. Zbyszek odpisał grzecznie na forum Tomkowi Janiszewskiemu, że jeśli podejrzewa, że to było na naszym rejsie a on był jego kierownikiem, to zwróci na takie sytuacje uwagę.

I napisał też (pod wskazanym linkiem jak najbardziej) coś co ma kluczowe znaczenie odnośnie Pańskich tłumaczeń na wstępie, a obecnie jasno świadczy o tym że to Pan mija się z prawdą:
Cytat:
Witam. Mam przyjemność prowadzić rejsy w B.T. Wandrus w tym roku i również byłem kierownikiem rejsu, w czasie którego miała miejsce opisana sytuacja.

Nie inaczej było na forum dyskusyjnym portalu .gazeta.pl, gdzie swój post zamieściłem równocześnie, pamiętając o dyskusji jaka toczyła się tam od dłuższego już czasu:

http://forum.gazeta.pl/fo...ich_uczyc_.html

Cytat:
Witam nazywam się Zbyszek Łasica. Byłem kierownikiem rejsu o którym wspomina
kolega Tomek Janiszewski.


Oba ostatnie posty zostały napisane na długo przed Targami.

Cytat:
Myślałem, że na tym nastąpi koniec sprawy. Ale Tomkowi Janiszewskiemu wciąż było mało, bo w kolejnych latach - w 2009 i 2010 roku ciągle ponawiał i ponawia swoje wypowiedzi na ten sam temat, na wielu różnych forach, nadal oczerniając naszą firmę!

Do tej sprawy miałem już nie powracać, jednak przeczytany na saliforum opis zbombienia wyspy Pajęczej wstrząsnął mną do głębi. Ucierpią na tym indywidualni żeglarze którzy tak jak ja lubią korzystać z dzikich biwaków, ale w odróznieniu od takich i podobnych masowych rejsów nie pozostawiają po sobie jakiegokolwiek śladu. Bowiem nietrudną do przewidzenia konsekwencją nieodpowiedzialnego zachowania organizatorów oraz uczeswtników masowych rejsów będzie totalny zakaz nocowania poza przystaniami.
Cytat:
Po obejrzeniu załączonych zdjęć mogę być teraz tylko pewien, że nie dotyczyło to naszego rejsu

A kierownik rejsu na którego się Pan powoływał - również jest pewnien tego samego? Czas i miejsce zdarzenia podałem wszak wystarczająco precyzyjnie!
Cytat:
do znudzenia całymi latami powtarza te same tematy (vide pretensje do AZS w Zegrzu o oriony).

Cóż, jeśli ktokolwiek skusi się na skorzystanie z oferty tamtej czarterowni, i porówna to co zostało zniszczone na Orionie oznaczonym jako "AZS 4" z tym co obecnie jest na "Leśnym Dziadku" - nie będzie miał wątpliwości że oba jachty wyszły spod jednej ręki. A przestrzegać innych przed nieuczciwymi lub partackimi firmami chyba się godzi? Po co ktoś miałby w najlepszym razie zmarnowac sobie wakacje lub urlop na użeraniu się z niekończącymi się awariami, lub np, złamać sobie nogę w pozbawionej luku(!) komorze kotwicznej oferowanego tam Nasha, prezentowanego na jednym ze zdjęć na firmowej(!) stronie?
http://www.azs.waw.pl/content/view/88/127/
W dalsze rozważania natury filozoficzno - moralnej wdawać się nie zamierzam

Tomek Janiszewski
Źródło
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-06-18, 18:38, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 206 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9532
Wysłany: 2010-06-18, 08:34    [Cytuj]

No cóż... Szkoda, że poważna firma zmuszona jest walczyć z wiatrakami zamiast normalnie prowadzić swój biznes. Szkoda, że wiatraki mają siłę rażenia, o której same sobie sprawy nie zdają, lecz z pewnością brakuje im uszu i zdolności wypowiedzenia tylko jednego prawidłowego słowa zamiast tysiąca bezsensownych.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-18, 09:08    [Cytuj]

Może jednak raczysz zauważyć że całe oskarżenie wobec mojej osoby pan Salecki zbudował na tezie jakoby zdjęcia jachtów w trzcinach dotyczyły innej firmy której Wandrus wyczarterował jedynie jachty, a nieprawdziwość owej tezy została udowodniona słowami samego instruktora a nawet kierownika rejsu pracującego w firmie pana Saleckiego? No, chyba że nagle się okaże (dlaczego nie okazało się od razu?) że tamten kierownik pracował na rzecz obu firm.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-06-18, 09:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
aa1975
Adam

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 823
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-18, 09:31   Re: Pomówienia Tomasza Janiszewskiego [Cytuj]

Nie chcę sie za bardzo angażować w tą dyskusję, postanowiłem jedynie udzielić podpowiedzi ze znanego mi przypadku.

salsa napisał/a:
Niniejszym informuję, iż oprócz organizacji własnych imprez szkoleniowych firma Wandrus czarteruje swoje jachty, w tym także innym szkołom żeglarskim.
...

Zachowanie Tomka Janiszewskiego można określić co najmniej jako „uporczywe, złośliwe nękanie”, bo jak inaczej określić powtarzanie jednej informacji na kilkunastu forach cyklicznie przez kilka lat z rzędu w prawie każdej kolejnej dyskusji dotyczącej szkolenia czy pokrewnych tematów? Jak ocenić szkody wyrządzone firmie przez Tomka Janiszewskiego? Skoro nie ogranicza się już nawet do samego pisania na forach, a sam przyznaje, że był w Urzędzie Żeglugi Śródlądowej - gdzie pokazywał owe zdjęcia i oczywiście dzięki wyrobił firmie negatywną opinię. Bo jak teraz "odkręcić" taką wizytę?


Takie rzeczy są rozpatrywane przez sądy i są karalne. Mój przyjaciel miał niedawno podobną akcję ze swoim starym innym przyjacielem, z którym się popsztykał, ale tamtemu nie wystarczyła pyskówka. Tamten zaczął pisać do jego dziewczyny i do jego pracy (również na forach i potralach *SPAM*) rzeczy, które stawiały go w nienajlepszym świetle i miały na celu kompletne zdyskredytowanie go i szkodzenie jego osobistemu wizerunkowi, a które mój znajpomy uważał za nieprawdziwe. Sprawa zakończyła się w sądzie. Wyrok 5 lat w zawiasach na trzy. Słowa kluczowe: naruszenie dóbr osobistych, nękanie, osaczenie, a w twom przypadku było by jeszcze szkodzenie interesom firmy.
Ostatnio zmieniony przez aa1975 2010-06-18, 09:41, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 206 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9532
Wysłany: 2010-06-18, 13:24    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Może jednak raczysz zauważyć że całe oskarżenie wobec mojej osoby pan Salecki zbudował na tezie jakoby zdjęcia jachtów w trzcinach dotyczyły innej firmy której Wandrus wyczarterował jedynie jachty, a nieprawdziwość owej tezy została udowodniona słowami samego instruktora a nawet kierownika rejsu pracującego w firmie pana Saleckiego? No, chyba że nagle się okaże (dlaczego nie okazało się od razu?) że tamten kierownik pracował na rzecz obu firm.


Słów instruktora nie słyszałem, dowodów na to, że nie było tak jak mówi firma, też nie widzę. A więc firma niewinna, dopuki winy się nie udowodni. Argument z banderką jest dla mnie bardziej przekonowujący niż brak argumentu. Banderkę przynajmniej widzę.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-18, 17:38    [Cytuj]

plitkin napisał/a:
Słów instruktora nie słyszałem

Ja też ich nie słyszałem, ponieważ to były słowa do przeczytania a nie do słyszenia. Stosowne linki podałem.

Tomek Janiszewski
 
 
drzazy
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-19, 01:24    [Cytuj]

No awantura mocna.Piotra znam,lubię go za promowanie regionu żuław oraz wytonowane,fachowe i obiektywne artykuły na ten temat.Ba , znam też niektórych jego instruktorów żeglarstwa.Tomka chętnie poznam bo to wojownik bezkompromisowy jesli chodzi o Chocimską.Może wyluzujcie trochę,ech taka mała prośba.Pozdrawiam.
 
 
salsa

Wiek: 48
Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 3
Skąd: Gdańsk/Warszawa
Wysłany: 2010-06-19, 12:12   Pomówienia Tomka Janiszewskiego [Cytuj]

Witam ponownie. Skoro trzeba tłumaczyć łopatologicznie, proszę bardzo.

1. Wandrus organizuje swoje rejsy szkoleniowe.

2. Wandrus czarteruje swoje jachty innym firmom, w tym szkoleniowym, które organizują swoje rejsy w tym samym czasie.

3. Kadra na rejsach Wandrusa jest kadrą przez nas zatrudnioną, w przypadku czarterów inne firmy zatrudniają same swoją kadrę i swoich kierowników.

4. Przywoływany kierownik rejsu - Zbyszek, był kierownikiem rejsu Wandrusa a nie firmy która robiła swój rejs na wyczarterowanych od nas (i nie tylko) jachtach. Czy tak trudno to zrozumieć?
Jachty Wandrusa-rejs Wandrusa-kadra Wandrusa-kierownik Zbyszek (niebieskie, zielone, czerwone banderki)
Jachty Wandrusa-i jachty Ahoj Czarter-rejs firmy X-kadra firmy X-kierownik firmy X (żółte bardzo długie banderki)
Skąd nagle jakieś kolejne wymysły Tomka Janiszewskiego, że kierownik Zbyszek pracował na rzecz obu firm?

5. Tomasz Janiszewski ZANIM UDOSTĘPNIŁ ZDJĘCIA twierdził, iż w trzciny wszedł rejs Wandrusa. Na tej podstawie wypowiadał się Zbyszek, skoro zarzucono mu że jachty jego rejsu niszczą trzciny - odpisał. Nie potwierdził, że taka sytuacja miała na pewno miejsce! Napisał: „na moim rejsie nikt celowo nie wpływa w trzciny”. Dopuścił wejście w trzciny na jego rejsie wyłącznie w sytuacji awaryjnej - cytat Zbyszka: „zapewne jacht znalazł się nieco w trzcinach [skoro Janiszewski twierdzi, że się znalazł] na skutek jakiejś sytuacji na wodzie, których mogło zdarzyć się mnóstwo” - w domyśle awarii.

Ja odczytuję wypowiedź Zbyszka bardzo prosto: na moim rejsie nikt nie wchodzi celowo w trzciny, a jeśli już coś takiego nastąpiło, to z przyczyn awaryjnych.
Tomek Janiszewski natomiast robi z tego potwierdzenie dla sytuacji, która miała miejsce na rejsie innej firmy, na jachtach od nas wyczarterowanych...

6. Tomek Janiszewski nie przyjmował jednak i tak ww tłumaczenia, twierdził, że na jachtach stojących w trzcinach nie było żadnej awarii, dobra zabawa, spokojna pogoda, celowe wbijanie wgłąb. Więc Tym bardziej logiczna odpowiedź była prosta z naszej strony - w takim razie na pewno to nie mógł być rejs Wandrusa!!! Przyznam, że do głowy mi wtedy po prostu nie przyszło, że mógł być to inny rejs na jachtach Wandrusa. Dzięki za zdjęcia, one są najlepszym dowodem.

7. Twierdzenia Tomka Janiszewskiego że banderki nie są dostatecznym dowodem to bzdura. Każda firma na swoim rejsie wywiesza swoje własne banderki i my tak czynimy również. Odpowiem od razu, że nasze mają kolor niebieski, zielony, czerwony. Nie słyszałem o sytuacji, w której by organizator na swoim własnym rejsie wywieszał banderki innej firmy! Natomiast często widzę - i pewnie wielu czytelników forum - rejsy na wyczarterowanych jachtach, gdzie jachty z logo firmy czarterowej i z logo na żaglu, pod salingiem lub na achtersztagu mają banderkę organizatora rejsu.

8. Tomek Janiszewski dalej mnie szokuje. Jak trzeba być zajadłym człowiekiem, żeby dalej drążyć temat i starać się „odcyfrowywać” napisy na żółtych banderkach? Ale skoro Ci się udało odczytać pierwszy człon nazwy, baw się dalej w detektywa, odcyfrowuj drugi. Tylko kiepski z Ciebie detektyw, bo na przykład dotąd nie zauważyłeś, że na zdjęciach widać także jachty innej firmy czarterowej - Ahoj Czarter, także z żółtą banderką.

9. Odnośnie cumowania do Pajęczej - faktycznie post zamieścił ktoś inny ale Ty z lubością go cytujesz, linkujesz i powielasz - a można było najpierw po prostu informację sprawdzić u źródła, w bezpośredniej rozmowie.

10. Odnośnie sezonu 2010 - informacja dla detektywa Tomasza Janiszewskiego. Czarterujemy jachty na dwa duże rejsy studenckie, a równolegle organizujemy swoje rejsy - młodzieżowe... A na Zalewie Zegrzyńskim oprócz kursów weekendowych czarterujemy jachty na pojedyncze dni...

11. A wszystko byłoby prostsze Tomku Janiszewski, gdybyś czasem uwierzył innym i ich zwyczajnie posłuchał...

Z żeglarskim pozdrowieniem, Piotr Salecki
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-19, 14:55    [Cytuj]

salsa napisał/a:
Skąd nagle jakieś kolejne wymysły Tomka Janiszewskiego, że kierownik Zbyszek pracował na rzecz obu firm?

Twierdził Pan że rejs o którym jest mowa prowadziła inna firma. Zbyszek zaś w odpowiedzi na moje posty na p.r.z. oraz na forum.gazeta.pl w których podałem czas i miejsce zdarzenia (okolice Rybicalu 29 lipca 2008 roku) napisał co następuje i co raz już przytaczałem:
Cytat:
Witam. Mam przyjemność prowadzić rejsy w B.T. Wandrus w tym roku i
również byłem kierownikiem rejsu, w czasie którego miała miejsce
opisana sytuacja.

i odpowiednio:
Cytat:
Witam nazywam się Zbyszek Łasica. Byłem kierownikiem rejsu o którym wspomina
kolega Tomek Janiszewski.

zatem widze obecnie tylko trzy możliwości. Albo rejs w którym miała miejsce sytuacja przedstawiona na zdjęciach był rejsem Wandrusa pod kierownictwem kolegi Zbyszka, albo był rejsem firmy X na którym Zbyszek był kierownikiem, albo wreszcie rejs był rejsem firmy X a Zbyszek nie był jego kierownikiem, powiedzmy że się pomylił. Ale to on się pomylił, nie ja. Mógł wszak zaprzeczyć od razu, np: "Witam, informuję że tego dnia prowadziłem rejs "Wandrusa" w składzie ośmiu jachtów jachtów, o wskazanej godzinie przebywaliśmy na przystani w Rynie, żadnej bazy ani stacjonarnego obozu koło Rybicalu nie prowadzilismy, niewykluczone natomiast że jacht należący do "Wandrusa" został wyczarterowany działającej w tych okolicach firmie "X".
Cytat:
5. Tomasz Janiszewski ZANIM UDOSTĘPNIŁ ZDJĘCIA twierdził, iż w trzciny wszedł rejs Wandrusa.

Przynajmniej jednen z widocznych jachtów miał na żaglu rzucające się w oczy emblematy Wandrusa (logo i adres strony), stąd napisałem "z emblematami tej szkółki". Drugi z głęboko tkwiących w trzcinach jachtów miał żagle zwinięte, trzeci - miał na burcie emblematy firmy czarterowej Ahoy, ale obecność wyczarterowanego jachtu w składzie flotylli rejsu szkoleniowego dowolnej firmy dziwić nie powinna.
Cytat:
Na tej podstawie wypowiadał się Zbyszek, skoro zarzucono mu że jachty jego rejsu niszczą trzciny - odpisał. Nie potwierdził, że taka sytuacja miała na pewno miejsce! Napisał: „na moim rejsie nikt celowo nie wpływa w trzciny”. Dopuścił wejście w trzciny na jego rejsie wyłącznie w sytuacji awaryjnej - cytat Zbyszka: „zapewne jacht znalazł się nieco w trzcinach [skoro Janiszewski twierdzi, że się znalazł] na skutek jakiejś sytuacji na wodzie, których mogło zdarzyć się mnóstwo” - w domyśle awarii.

Włączenie się Zbyszka do dyskusji odebrałem tak że z tym wchodzeniem w trzciny dla zabawy w rejsie firmy Wandrus było coś na rzeczy, choć dopuszczałem taką możliwość że sam Zbyszek (którego miałem i nadal mam za odpowiedzialnego i kompetentnego instruktora) szczegółów incydentu nie znał; mógł przebywać w tym samym czasie np. na pozostałej części jachtów znajdujących się na południowo - wschodnim brzegu Ryńskiego we wspomnianej bazie i tylko kątem oka widział że część jego jachtów ma problemy koło trzcin. Stąd nasza szczera rozmowa we wskazanych wyżej wątkach, gdzie starałem się wywieść go z błędu że nie była to kwestia awarii lub nawet chwilowego gapiostwa, lecz działanie z premedytacją.
Cytat:
7. Twierdzenia Tomka Janiszewskiego że banderki nie są dostatecznym dowodem to bzdura. Każda firma na swoim rejsie wywiesza swoje własne banderki i my tak czynimy również.

Ale nie każda firma podczas rejsów szkoleniowych nosi na żaglach emblematy innej firmy szkoleniowej. Skoro dajecie swoje jachty innym firmom - musicie się liczyć z tym że to co się tam wydarzy będzie kojarzone z Wami. Emblematy na żaglach widać doskonale, na powiewających na wietrze banderkach - kiepsko. A same banderki mogą znaczyć cokolwiek, nawet reklamować powiedzmy akcję charytatywną.
Cytat:
Jak trzeba być zajadłym człowiekiem, żeby dalej drążyć temat i starać się „odcyfrowywać” napisy na żółtych banderkach?

Wcale nie trzeba, wystarczy chcieć się przekonać czy na podstawie widocznych banderek można zidentyfikować tożsamośc firmy. Na podstawie przedstawionych zdjęć - nie można, emblematy Wandrusa (na żaglu) są natomiast doskonale czytelne, a innych nie widać.
Cytat:
na przykład dotąd nie zauważyłeś, że na zdjęciach widać także jachty innej firmy czarterowej - Ahoj Czarter, także z żółtą banderką.

Patrz wyżej: Ahoy Czarter w przeciwieństwie do Wandrusa jest firmą wyspecjalizowaną w czarterach jak sama nazwa wskazuje. Toteż obecność tego akurat jachtu obok jachtu z emblematami Wandrusa na żaglu nie jest niczym niezwykłym.
Cytat:
9. Odnośnie cumowania do Pajęczej - faktycznie post zamieścił ktoś inny ale Ty z lubością go cytujesz, linkujesz i powielasz - a można było najpierw po prostu informację sprawdzić u źródła, w bezpośredniej rozmowie.

To co on na sailforum napisał - nie zaskoczyło mnie, sam też miałem okazję obserwować zachowanie się różnych masowych rejsów na biwakach. I nie miał żadnych wątpliwości co do tożsamości firmy organizującej rejs. Może znów emblematy znanej firmy szkoleniowo - rejsowej na żaglach okazały się o wiele bardziej komunikatywne niż niepozorne proporczyki na achtersztagu lub pod salingiem? Puszczanie własnych jachtów w czarter obcym firmom to dobry sposób na reklamę ale także i antyreklamę, w zależności od tego jak firmy czarterujące jachty sobie poczynają. Gdybym osobie X puścił w czarter ogólnie znanego na różnych forach "Leśnego Dziadka", to powinienem dopuszczać i taką możliwość że na którymś z forów pojawiłby się post o treści "Witam, w minioną sobotę ku mojemu zadowoleniu ujrzałem "Leśnego Dziadka" stojącego przy jednej z polanek na Bełdanach. Bardzo pragnąłem osobiście poznać znanego mi tylko z forum Tomka J, jakież więc było moje zaskoczenie, gdy zastałem go kompletnie pijanego i zarzyganego, przewieszonego przez burtę na zewnątrz. Wyglądało to zbyt obrzydliwie aby czekać aż wytrzeźwieje i odzyska świadomość, toteż czym prędzej stamtąd odpłynąłem o czym niniejszym komunikuję". A pretensje w takim wypadku wypadałoby mi kierować do osoby której powierzyłem jacht po którym mogę być identyfikowany, oraz do siebie, że powierzyłem jacht osobie nieodpowiedzialnej, nie zaś do kogoś kto wskutek takiego a nie innego zbiegu okoliczności odniósł wrażenie takie jakie odniósł, do czego miał pełne prawo.
Cytat:
10. Odnośnie sezonu 2010 - informacja dla detektywa Tomasza Janiszewskiego. Czarterujemy jachty na dwa duże rejsy studenckie, a równolegle organizujemy swoje rejsy - młodzieżowe... A na Zalewie Zegrzyńskim oprócz kursów weekendowych czarterujemy jachty na pojedyncze dni...

O.K. zobowiazuję się zatem jeśli odtąd gdziekolwiek i kiedykolwiek bedę świadkiem poważnych excesów z udziałem Waszych jachtów - napiszę przecyzyjnie aż do bólu, dla przykładu (na razie i oby tylko wyimaginowanego w odniesieniu do fimmy Wandrus, choć wziętego z osobistych obserwacji innych załóg):
"W dniu XX-YY-2010 miałem wątpliwą przyjemność napotkać rejs odbywający się na jachtach mających emblematy Wandrusa na żaglach, a na achtersztagach jakieś żółto - niebiesko - zielone proporczyki. Musiałem czem prędzej zmienić miejsce obrane sobie na nocny postój, inaczej do rana nie zmrużyłbym oka". Albo: "W dniu ZZ-VV-2010 byłem świadkiem jak na wyspie Euzebia gromada wyrostków dosiadająca Venuskę oznakowaną emblematami firmy Wandrus pozostawiła po sobie straszliwy śmietnik". Oczywiście, na zasadach pełnej wzajemności: jeśli ktokolwiek z pracowników czy klientów Wandrusa będzie świadkiem podobnie bulwersujących rzeczy w wykonaniu osoby pływającej jachtem o nazwie "Lesny Dziadek" (muszę wszak liczyć się z tym że jest takowych więcej) - niech śmialo o tym pisze, moją rolą będzie się z tego wytłumaczyć.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-06-19, 22:37, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
DAREK_WYSZKÓW

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 1350
Wysłany: 2010-06-19, 16:09    [Cytuj]

QURCZĘ Tomasz <> powinieneś startować na Prezydenta
pomijając już że rozwiązałbyś lubianą aczkolwiek niepotrzebną PZŻ to wszyscy by dostali zawału serca na myśl z Tobą na przed_wyborczą debatę
................................................................................................................................
Tomek musisz wiedzieć że Wandrus to duża firma która działa w całej Polsce i za granicą
i że Piotr Salecki to wszystko ogarnie to duży sukces

Chodzi Ci przecież o pracownika firmy i do niego mogłeś podpłynąć i się
wygadać że właśnie tam stałeś wcześniej i dostałeś b duży mandat
i byś poznał reakcję sternika_kierownika ( a przy okazji pstryknął zdjęcie )
co_by póżniej ewentualnie zamieścić w sieci ;-)
...............................................................................................................................
Zbyszka Łasicę kojarzę z kursu <> bardzo inteligentny o dużej wiedzy żeglarskiej
i doskonałym podejściu do szkolenia ( miał na kursie same pochwały )

ale i był tam nijaki p. Marek który się podszywał pod instruktora
- przeklinał , nie posiadał żadnej wiedzy ( przepisy ) do których się jawnie przyznawał
co_by go nie podpytywać bo się nie zna , ogólnie taki nieprzyjemny ( z pyszczka piana )
denerwował się i tylko kur.... i kur....a i rękami wymachiwał
jak były regaty i żółtymi bojkami zaznaczone to mówił <> płyniemy <> bo woda jest dla
wszystkich
nawet węzły to jak sprawdzał to nie był przekonany ( tylko mówił że jakoś_tam )
...............................................................................................................................
ale do czego zmierzam ...
//////////////////////////////
nie mam petensji do P Saleckiego i firmy Wandrus ( chociaż go zatrudniła ale nie sprawdziła )
TYLKO do nijakiego p Marka który jako oprych i nieuk żeglarski cudem się
przychował do firmy i działa na jej szkodę
...............................................................................................................................
ale żeby zakończyć pozytywnie gdy czarterowałem Pucka
to mogłem liczyć na instuktora p Milewskiego ( chyba nie przekręciłem nazw )
z firmy Wandrus
bo pływalem wtedy z córką ( 15 lat ) i miałem problemy z szotami foka
to poprostu przyszedł i krótko doradził co_i_jak
wielkie dzięki
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-19, 21:25    [Cytuj]

DAREK_WYSZKÓW napisał/a:
QURCZĘ Tomasz <> powinieneś startować na Prezydenta

;-) Na szczęście od lat jestem wierny jednemu kandydatowi (no, może z małą poprawkę na sytuacje gdy chodzi o głosowanie na jego przyszłych sojuszników) gdziekolwiek by nie kandydował.
Cytat:
pomijając już że rozwiązałbyś lubianą aczkolwiek niepotrzebną PZŻ

Póki co napsułem conieco krwi w WOZŻ gdy informowalem ludzi stojących już z kasą w kieszeni w tasiemcowej kolejce, że niebawem skończy się upokarzający wymóg uzyskiwania u leśnych dziadków pozwolenia na pływanie własnym jachtem.
Cytat:
to wszyscy by dostali zawału serca na myśl z Tobą na przed_wyborczą debatę

Szlag ich trafił jak się patrzy, aż policję w końcu wezwali, a ona nic mi zrobić nie mogła (i nie chciała), ponieważ w swoim apelu o nierrejestrowanie jachtow w WOZŻ zawarłem klauzulę że jeśli chce się pływać do czasu wejścia w życie nowych przepisów nie łamiąc starych, i zarazem nie wyskakiwać z kasy w WOZŻ na przeszło 100PLN - można za wszystkiego 16PLN dokonać rybnej rejestracji jachtu w powiatowym urzędzie.
Cytat:
Tomek musisz wiedzieć że Wandrus to duża firma która działa w całej Polsce i za granicą i że Piotr Salecki to wszystko ogarnie to duży sukces

Wiem o tym, i wbrew temu co niektórzy pewnie myślą, nie jestem zawistny o ten sukces i nie jast moją intencią szkodzenie tej czy innej firmie, mój sprzeciw budzi natomiast gdy sukcesy osiąga się po trupach. Bez względu na to czy szkody wyrządza się bezpośrednio,samemu łamiąc przepisy lub elementarne zasady przyzwoitości, czy też pośrednio - poprzez zaniechanie wyjaśnienia sytuacji bezdyskusyjnie nagannej, takiej jaka zaistniała na Rynskiem w dniu 29 lipca 2008, czy też na Pajęczej rok później.
Cytat:
Chodzi Ci przecież o pracownika firmy i do niego mogłeś podpłynąć i się
wygadać że właśnie tam stałeś wcześniej i dostałeś b duży mandat
i byś poznał reakcję sternika_kierownika ( a przy okazji pstryknął zdjęcie )
co_by póżniej ewentualnie zamieścić w sieci ;-)

Tam nieco na prawo od odcinka objętego obiektywem, w niewielkiej zatoczce znajdowało się coś na podobieństwo bazy lub biwaku firmy, stało przy brzegu kilka dalszych jachtów bez załogi, a parę osób kręciło się na lądzie. W tej sytuacji reakcja tego wyłysiałego, wymachującego ręką osobnika byłaby raczej łatwa do przewidzenia, na przykład: "Co tam ściemniasz, my tu bazujemy od początku lipca i ani jednej kontroli nie widzieliśmy" Wolałem więc zapytać wprost co wyrabiają i dlaczego taki zły przykład młodzieży dają. Na co usłyszałem że... ćwiczą wyprowadzanie jachtów z trzcin! :shock: Jako że jak widać z powyższego vredny jestem :-P wyraziłem w tym momencie swoje powątpiewanie czy aby na pewno taki punkt szkolenia znajduje się w regulaminie stopni PZŻ :lol: co owego wyłysialego typa wytrąciło z równowagi, bo krzyknał już tylko: Płyń już stąd, filozofie! :evil:
Cytat:
Zbyszka Łasicę kojarzę z kursu <> bardzo inteligentny o dużej wiedzy żeglarskiej i doskonałym podejściu do szkolenia ( miał na kursie same pochwały )

:-) Na swoje szczęście zdążyłem w poprzednim poście napisać że mam o Zbyszku analogiczne zdanie, choć znam go jedynie z precla. Tak więc mimo że w tamtych dyskusjach omyłkowo podał się on za kierownika rejsu gdzie w istocie go nie było - nie brałem pod uwagę takiej możliwości aby to on mógłby być owym typem z jachtu pod żaglami Wandrusa. Szkoda tylko że nie poprosił o dalsze szczegóły, może w takim wypadku nieporozumienie wyjaśniło się półtora roku temu, a firmie ktora zawiniła można by narobić koło pióra. A może i do fatalnego spaskudzenia Pajęczej w kolejnym sezonie przez inną a może nawet tą samą firmę posługujacą się jachtami "Wandrusa" by nie doszło?
Cytat:
ale i był tam nijaki p. Marek który się podszywał pod instruktora
- przeklinał , nie posiadał żadnej wiedzy

Tu bardziej odpowiednim rozmówcą będzie sam szef Wandrusa. Sam bowiem udziału w rejsach, obozach czy kursach tej firmy nie brałem, jedynie w kursie na sternika w 1997r w Zegrzu, firmowanego przez wcześniejszą szkółkę pana Saleckiego o nazwie "Junga".
Z pozytywnych akcentów mogę wymienić osobę KWŻ, kp.t Waldemara Rzeźnickiego, który tytułował mnie bosmanem ;-) na Trenerze na którym się szkoliliśmy.
Cytat:
nie mam petensji do P Saleckiego i firmy Wandrus ( chociaż go zatrudniła ale nie sprawdziła ) TYLKO do nijakiego p Marka który jako oprych i nieuk żeglarski cudem się przychował do firmy i działa na jej szkodę

Jak wyżej - w tym temacie nie mam do powiedzenia nic, poza ogólną reflexją że sprawdzić pracownika by wypadało, a jesli się nie przejęzyczyłeś i ktoś taki nadal działa to... najlepiej jak załatwisz to osobiście z panem Saleckim, bo ja nawet nie potrafię żadnego pana Marka skojarzyć.
Cytat:
ale żeby zakończyć pozytywnie gdy czarterowałem Pucka
to mogłem liczyć na instuktora p Milewskiego ( chyba nie przekręciłem nazw )
z firmy Wandrus

Istotnie taki był - Bartek Milewski, ale to w zamierzchłych czasach, może jeszcze za "Jungi". Obecnie prowadzi własną firmę: "Róża Wiatrów". Chyba że był lub jest jeszcze inny instruktor Milewski. Pozytywne opinie na temat tej szkoły są normą.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-06-19, 21:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
salsa

Wiek: 48
Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 3
Skąd: Gdańsk/Warszawa
Wysłany: 2010-06-20, 12:00   Pomówienia Tomka Janiszewskiego [Cytuj]

Do Pana Darka z Wyszkowa:
Witam serdecznie. Takich "instruktorów" jak wspomniany Pan Marek zwalniamy jak najszybciej się da, więc on już u nas dawno nie pracuje.

Do Darka i Tomka
Pan Darek wymieniając nazwisko Milewski miał na myśli BOGDANA Milewskiego, kierownika wyszkolenia żeglarskiego naszych kursów na Zalewie Zegrzyńskim a nie Bartka Milewskiego.

z żeglarskim pozdrowieniem, Piotr Salecki
 
 
DAREK_WYSZKÓW

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 09 Paź 2009
Posty: 1350
Wysłany: 2010-06-20, 13:26    [Cytuj]

Tak dokładnie Bogdan Milewski super instruktor i b polecam
i ma taka białą czapkę kapitańską ;-)
.......................................................................................
Odnośnie nijakiego p. Marka To dobrze że ten tzw instruktor został rozszyfrowany ...
a jeśli moje uwagi i informacje które panu dawniej przekazałem okazały się trafne
to tylko należy teraz życzyć sukcesów i dużo zadowolonych klientów

SERDECZNIE POZDRAWIAM
Ostatnio zmieniony przez DAREK_WYSZKÓW 2010-06-21, 09:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Borys Laskowski

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Cze 2010
Posty: 35
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-06-20, 16:20   Re: Pomówienia Tomasza Janiszewskiego [Cytuj]

aa1975 napisał/a:


Takie rzeczy są rozpatrywane przez sądy i są karalne. Mój przyjaciel miał niedawno podobną akcję ze swoim starym innym przyjacielem, z którym się popsztykał, ale tamtemu nie wystarczyła pyskówka. Tamten zaczął pisać do jego dziewczyny i do jego pracy (również na forach i potralach *SPAM*) rzeczy, które stawiały go w nienajlepszym świetle i miały na celu kompletne zdyskredytowanie go i szkodzenie jego osobistemu wizerunkowi, a które mój znajpomy uważał za nieprawdziwe. Sprawa zakończyła się w sądzie. Wyrok 5 lat w zawiasach na trzy. Słowa kluczowe: naruszenie dóbr osobistych, nękanie, osaczenie, a w twom przypadku było by jeszcze szkodzenie interesom firmy.


Powyższy tekst jest w sposób oczywisty nieprawdziwy albo uległ zniekształceniom w przekazach. Co do zasady w zawieszeniu wydawane są wyroki do 2 lat pozbawienia wolności z maksymalnym okresem 5 lat zawieszenia wykonalności i nie krótszym niż 2. Nie piszę tutaj o wyjątkach takich jak tzw. mały świadek koronny czy kwestie młodocianych.
Tak czy inaczej wyrok 5 lat w zawieszeniu na 3 nigdy zapaść nie mógł.
 
 
aa1975
Adam

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 823
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-20, 21:09    [Cytuj]

Oczywiście powtarzam z pamięci za kolegą o rzeczy, o której mi opowiadal kiedyś tam, więc faktycznie mogło ulec zniekształceniom. Opowiedziałem to raczej jako ciekawostkę. Wiem po prostu że była taka sprawa. A co do wyroku, ... no cóż.
 
 
Bartek Wójciak
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-21, 12:55    [Cytuj]

Witam!
Jestem nowym użytkownikiem forum i mam konkretny powód, żeby wypowiedzieć się w sprawie owych jachtów w trzcinach, które widać na zdjęciach w okolicach Rybicalu. O sprawie dowiedziałem się telefonicznie od Piotrka Saleckiego.
Jestem właścicielem biura podróży Sport Vita i to ja, jako firma czarterowałem jachty widoczne na zdjęciach. Powiem krótko i treściwie.
Jestem zawstydzony i zaskoczony zachowaniem zatrudnionych przeze mnie sterników, absolutnie nie promuję tego typu zachowań. Prowadzę rejsy żeglarskie od 1996 roku, przez wiele lat robiłem to osobiście z ojcem, jednak w związku z rozwojem mojej działalności musiałem to z czasem zlecić innym. Dokładam starań, żeby młodzież na naszych rejsach uczyła się właściwych zachowań na jachcie, poznawała zasady etykiety jachtowej, a w przypadku rejsów szkoleniowych, żeby szkolenie było prowadzone właściwie. Nie dopuszczamy niektórych kursantów do egzaminów i nigdy nie wywieramy presji na komisję egzaminacyjną, żeby zdał ktoś, kto nie powinien.
Staram się również starannie dobierać kadrę na obozy, niestety, jak widać na zdjęciach nie uniknąłem błędów rekrutacyjnych. Sternicy, którzy dopuscili sie tego zachowania zrobili to bez wiedzy prowadzącego rejs. Chcę tylko z pokorą wyjaśnić, że wyciągnąłem już z tego wnioski.Sternicy, którzy swoim nagannym zachowaniem dali fatalny przykład młodzieży, zrobili mi antyreklamę, a jeszcze dodatkowo narazili na szwank interesy niewinnego Wandrusa nie będą już mieli okazji prowadzić jachtów na obozach mojej firmy.
Chcę dodać, że promowanie właściwych postaw żeglarskich jest jednym z celów mojej działalności, sam jestem bowiem żeglarzem od dziecka, które uprawiałem wyczynowo przez kilkanaście lat. Jachty na moich obozach pływają zawsze z dużymi firmowymi flagami na achtersztagach, co powoduje, że jesteśmy poddawani ocenie przez innych żeglarzy. Robię to z pełną świadomością, ponieważ kontrola społeczna pozwala mi również poprawiać jakość mojej działalności.
Będę wdzięczny za spostrzeżenia użytkowników tego forum w nadchodzącym sezonie żeglarskim.
Raz jeszcze chcę podkreślić moje stanowisko w tej sprawie. Jestem sam tym zbulwersowany, przede wszystkim jako właściciel, ale również jako żeglarz. Chcę na swoja obronę powiedzieć tylko jedno. Nie jest łatwo przeprowadzić bezbłędną rekrutację nie tylko w branży turystycznej, ale w jakiejkolwiek. Weźcie to pod uwagę, zanim posypiecie na mnie gromy słusznego oburzenia.
Z żeglarskim pozdrowieniem
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-21, 14:52    [Cytuj]

Dziękuję i gratuluję godnej żeglarza postawy. Dokładnie takiej reakcji oczekiwałem, publikując te zdjęcia. Dziękuję także Panu Piotrowi Saleckiemu, że choć po latach, ale jednak przyczynił się do wyjaśnienia tej bulwersującej sprawy. A osobiście zobowiazuję się odtąd uważniej identyfikować wszelkie znaki rozpoznawcze jachtów pływających w zorganizowanych rejsach.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
~szg

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 2300
Skąd: Pojezierze Lubuskie
Wysłany: 2010-12-09, 21:11    [Cytuj]

Panie Tomku. Przeprowadził Pan niezłą krucjatę przeciw niewinnym ludziom. Czy chociaż teraz Panu jest "łyso". Po co tak się sadzić? Za awanturnictwo straciłem do Pana wiele z dużego szacunku jaki do Pana posiadałem. Już dawno zauważyłem, że uważa Pan za właściwe tylko swoje poglądy i zdanie. Tymczasem bardzo często jest zupełnie inaczej.
Mimo to pozdrawiam.
 
 
kemot
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-09, 21:43    [Cytuj]

Nie odbierajmy Tomkowi prawa do własnych poglądów. Szacunek dla niego za wytrwałosć mimo ataków. w wielu kwestiach z Tomkiem trudno się zgodzić ,ale te czasami delikatnie mówiąc kontrowersyjne poglądy pozwalają ,żeby jeszcze raz przemyśleć swoje poglądy i albo je zmienić albo bardziej świadomie w nich trwać.
Szanuję Tomka, czasami się na niego denerwuję ale ... ciągle z dużą przyjemnością chciałbym Go poznać osobiście i podadać przy ognisku

A ta "krucjata" trzcinowa" np mi jeszcze bardziej uzmysłowiła nietykalność trzcinowisk pomijając sytuacje awaryjne
Ostatnio zmieniony przez kemot 2010-12-09, 21:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH