FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Porozmawiajmy o jeziorach
Autor Wiadomość
~Sławek
Sławek

Pomógł: 108 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7598
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-12-09, 13:33    [Cytuj]

Artiosso ok. Nigdy nie twierdziłem ,że 100 % urzędników jest wspaniałych, bo nie o to chodzi. Bywają źli, niekompetentni, złośliwi, leniwi, łapówkarze. Tak samo jak reszta społeczeństwa. Odsetek jest taki sam. Ale to nie powód aby uogólniać. W przypadku Łodzi to wielu jego mieszkańców czuło się obrażonych iż tego co wiem to Linda potem przepraszał.

Sławek
 
 
<|axa_man

Pomógł: 22 razy
Wiek: 44
Dołączył: 21 Wrz 2012
Posty: 1430
Skąd: Łódź-żaglowa
Wysłany: 2016-12-09, 15:03    [Cytuj]

Sławek nie dziw się jednak pewnym reakcjom, niestety Urzędnik źle się kojarzy.
Tak jak Policjant, Polityk itp...

I jak turysta na Mazurach (co się okazuje) także... :mrgreen:
 
 
~darkor54

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1673
Wysłany: 2016-12-09, 17:55    [Cytuj]

artiosso napisał/a:
Nie wiem, o co Ci chodzi z liczbami, ale konkretny i najgłośniejszy przykład - urzędnicy skarbowi z UKS w Krakowie, którzy nadinterpretacjami obowiązującej wtedy ustawy doprowadzili do upadku firmy "Optimus" Romana Kluski .


Masz racje - faktycznie to były działania konkretnych urzędników - ale decyzje wymusiło tzw. "prawo powielaczowe" a więc instrukcje ze szczebli wyższych. Państwo fiskalne zawsze traktowało i traktuje do dzisiaj podatnika jak potencjalnego złodzieja a urzędnik jest tylko narzędziem - oczywiście może odejść z pracy... Ale też nie zgadzam się na uogólnianie - pisanie per "urzędasy" jest uwłaczające całej grupie zawodowej. Zupełnie inaczej sprawa wygląda gdy napiszemy: "decyzję w tej sprawie podjął...." i podamy stanowisko osoby, która jest faktycznie odpowiedzialna za taki a nie inny stan rzeczy. I żeby nie było - ja urzędnikiem nie jestem....
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 208 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9714
Wysłany: 2016-12-09, 19:33    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Cytat:
Jak dotychczas sluzbom kontrolnym i urzednikom czesto nie przeszkadzal brak podstaw prawnych do karania ludzi. Inaczej nie byloby sadow administracyjnych i przegranych przez skarb panstwa czy uzednikow spraw. Takie sprawy sa, jest ich duzo


Może jakieś konkrety liczby, czy tylko znowu demagogia ? Sprawdzałeś to gdzieś, czy znowu sobie od tak przywaliłeś. Jeszcze raz piszę masz coś do urzędnika to pisz konkretnie a nie obrażaj ludzi. takimi tekstami obrażasz dziesiątki tysięcy urzędników, którzy normalnie pracują i wywiązują się rzetelnie ze swojej pracy.

Mam przykłady nieuczciwych biznesmenów i co mam pisać ,że wszyscy łącznie z tobą to złodzieje. Dobrze byś się czuł po takich tekstach ?, gdzie przyrównano by Ciebie do złodzieja. ?



Sławek


Napisz konkretnie gdzie obwiniam wszystkich urzednikow, wtedy pogadamy. Jezeli znasz przedsiebiorcow oszustow - pisz o talich smialo. Trzeba tepic chwasty by uczciwi mogli dzialac w warunkach uczciwej konkurencji.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 208 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9714
Wysłany: 2016-12-09, 19:49    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Bywają źli, niekompetentni, złośliwi, leniwi, łapówkarze. Tak samo jak reszta społeczeństwa.


Nie kumam tylko jednego: dlaczego ty masz prawo nazwac urzednikow lapowlarzami, a ja nie mam prawa powiedziec, ze niektorzy z nich sa urzędasami (gdy jednoczesnie pisze, ze znam doskonalych Urzednikow (pisanych nie bez powodu z wielkiej litery))?
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 208 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9714
Wysłany: 2016-12-09, 19:53    [Cytuj]

darkor54 napisał/a:
artiosso napisał/a:
Nie wiem, o co Ci chodzi z liczbami, ale konkretny i najgłośniejszy przykład - urzędnicy skarbowi z UKS w Krakowie, którzy nadinterpretacjami obowiązującej wtedy ustawy doprowadzili do upadku firmy "Optimus" Romana Kluski .


Masz racje - faktycznie to były działania konkretnych urzędników - ale decyzje wymusiło tzw. "prawo powielaczowe" a więc instrukcje ze szczebli wyższych. Państwo fiskalne zawsze traktowało i traktuje do dzisiaj podatnika jak potencjalnego złodzieja a urzędnik jest tylko narzędziem - oczywiście może odejść z pracy... Ale też nie zgadzam się na uogólnianie - pisanie per "urzędasy" jest uwłaczające całej grupie zawodowej. Zupełnie inaczej sprawa wygląda gdy napiszemy: "decyzję w tej sprawie podjął...." i podamy stanowisko osoby, która jest faktycznie odpowiedzialna za taki a nie inny stan rzeczy. I żeby nie było - ja urzędnikiem nie jestem....


Darek, tak jak o oszustach pisze sie "oszust", tak o urzedasach pisze sie "urzedas". Jednoczesnie o urzednikach pisze sie "urzednik", a czasem nawet "Urzednik". Tak jak pisalem -ostatnio zdarzalo mi sie spotykac coraz wiecej Urzednikow i raczej wyjatkami sa urzedasy. Walczmy z tym, by po tamtej (drugiej) stronie okienka byli tylko urzednicy i Urzednicy. Walczmy tez z tym, by po tej naszej stronie okienka byli porzadni przedsiebiorcy i interesanci, a nie oszusci, wariaci, pieniacze i kretyni. Bo takich tez, neistety, nie brakuje.
 
 
~Colonel
Colonel

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 1423
Wysłany: 2016-12-10, 10:30    [Cytuj]

artiosso napisał/a:

Nie wiem, o co Ci chodzi z liczbami, ale konkretny i najgłośniejszy przykład - urzędnicy skarbowi z UKS w Krakowie, którzy nadinterpretacjami obowiązującej wtedy ustawy doprowadzili do upadku firmy "Optimus" Romana Kluski .

Dwa pytania:
1. Ile to lat temu było?
(może już dziesięcioleci?)
2. Ile decyzji skarbowych jest wydawanych corocznie w Polsce, a ile podobnych sytuacji zaistniało?
Tak, wiem, nie powinna zaistnieć żadna. Ale artiosso, TY żadnego błędu w pracy nie popełniłeś, nawet jeśli Twoja praca polega na kopaniu łopatą rowu według wskazówek szefa?
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 208 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9714
Wysłany: 2016-12-10, 10:59    [Cytuj]

Colonel napisał/a:
artiosso napisał/a:

Nie wiem, o co Ci chodzi z liczbami, ale konkretny i najgłośniejszy przykład - urzędnicy skarbowi z UKS w Krakowie, którzy nadinterpretacjami obowiązującej wtedy ustawy doprowadzili do upadku firmy "Optimus" Romana Kluski .

Dwa pytania:
1. Ile to lat temu było?
(może już dziesięcioleci?)
2. Ile decyzji skarbowych jest wydawanych corocznie w Polsce, a ile podobnych sytuacji zaistniało?
Tak, wiem, nie powinna zaistnieć żadna. Ale artiosso, TY żadnego błędu w pracy nie popełniłeś, nawet jeśli Twoja praca polega na kopaniu łopatą rowu według wskazówek szefa?


Andrzej, inny przyklad:setki/tysiace/byc moze dziesiatki tysiecy nielegalnie wysylanych wymuszen w postaci zadania alternatywnego, wysylanego przez niektore straze miejskie i inspekcje t.d. (ta ostatnia instytucja pozwalala sobie na wysylanie nielegalnych zadan nawet po wejsciu w zycie i uprawomocnieniu (po roku) wyroku trybunalu konstytucyjnego stwierdzajacego niezgod osc ich dzialan z prawem). Osobiscie taki druk dostalem i odpuscili dopiero gdy wskazalem podstawe prawna, ze nie maja prawa tego robic i ze zadam podania podstawy prawnej na jakiej dzialaja.

Dodam, ze brak odpowiedzialnosci finansowej urzednika i rozliczanie z "efektu" sprzyja takim zachowaniom ze strony systemu, zmuszajac urzednikow do podjecia decyzji: "robie jak kaza, albo wylatuje z pracy". Z gory wiedza, ze robia nielegalnie. Dla mnie to przestepstwo (wymuszenie). Tylko ze egzekwowac odpowiedzialnosc musialbym z wlasnej kieszeni, a gdybym wyegzekwowal - rowniez zaplacilbym za to z wlasnej kieszeni (wszakze budzet, jak wiemy, nie jest dobrem tworzonym przez urzednika, lecz przez podatnika). Bledne kolo.

Przyklady nielegalnych dzialan gmin, urzedow skarbowych czy tez urzedow celnych moge rowniez podac. Nielegalnych, bo przegranych juz w sadach.

Nie mowimy wiec o bledach. Mowimy o SWIADOMYM lamaniu prawa przez wybranych urzednikow.

Udawanie, ze tego nie ma jest czarowaniem rzeczywistosci.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2016-12-10, 11:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
funyo

Pomógł: 166 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 7288
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-12-10, 11:17    [Cytuj]

W dziwnym kierunku idzie ta dyskusja - że niby urzędnicy w większości działają co najmniej dwuznacznie moralnie? Po co takie wyliczenia? Czy inne grupy zawodowe są lepsze? Biznesmeni są tacy czyści? A drobni przedsiębiorcy? Pan taksówkarz, który nie daje paragonu, czy też adwokat, który za poradę bierze kasę prosto do kieszeni. No i klienci, którzy o te paragony się nie upominają - też przykładają rękę do psucia systemu.
Wiktor - czy ty zawsze bierzesz paragon? Czy zawsze postępujesz w 100% zgodnie z prawem, czy czasem go nie naginasz pod swoje potrzeby?
Prawda jest taka, że trochę niefortunnie sformułowałeś swoje porównanie niemieckich urzędników do polskich urzędasów w kontekście dróg i drogowych ograniczeń, zaś Sławek może zbyt ostro na to zareagował. Ale skoro się już przeprosiliście to po co dalej psujecie temat takimi debatami?
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 208 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9714
Wysłany: 2016-12-10, 12:00    [Cytuj]

funyo napisał/a:
W dziwnym kierunku idzie ta dyskusja - że niby urzędnicy w większości działają co najmniej dwuznacznie moralnie?


Dotychczas nikt poza Slawkiem i teraz Toba nie sugerowal ani wiekszosci takich zachowan, ano tym bardziej, ze wszyscy sa tacy. Roznica pomiedzy urzednikiem, dzialajacym z zalozenia w imieniu prawa, a kazda inna grupa spoleczna moim zdaniem nie wymaga uzasadniania. Urzednik powinien byc osoba zaufania publicznego. To on budzi w mieszkancach szacunek do panstwa jakoe tworzymy. Jezeli tego szacunku nie bedzie - bedziemy mieli pieknyi kochany kraj, ale znienawidzone i slabe panstwo. Skutki sa oczywiste.
Dlatego owszem: od urzednika wymaga sie wiecej uczciwosci. To oczywiste. Tak jak od lekarzy wymaga sie oddania i wiedzy. Jezeli pozwolimy na niechlujstwo urzednikow, bedziemy akceptowac oszustwa i lamanie prawa przez nich, jednoczesnie usprawiedliwiajac to faktem, ze w spoleczenstwie tez zdarzaja sie oszusci i przestepcy, to stracimy wszystko, co udalo sie osiagnac w ciagu ostatniego cwiercwiecza: urzednicy stana sie ponownie niekontrolowalna i nieobalalna wladza.

Jezeli zaczniemy usprawiedliwiac naganne zachowania urzednikow analogia z jeszcze bardziej nagannym zachowaniem oddzielnych grup spolecznych, to za chwile usprawiedlimy zlodzieli, bo istnieja gwalciciele. A w nastepnym kroku usprawiedliwimy gwalcicieli, bo sa w spoleczenstwie mordercy. Z taka logika ja sie nie godze. Chwasty trzeba tepic.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 208 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9714
Wysłany: 2016-12-10, 12:07    [Cytuj]

funyo napisał/a:

Prawda jest taka, że trochę niefortunnie sformułowałeś swoje porównanie niemieckich urzędników do polskich urzędasów w kontekście dróg i drogowych ograniczeń, zaś Sławek może zbyt ostro na to zareagował. Ale skoro się już przeprosiliście to po co dalej psujecie temat takimi debatami?


To nie prawda. To wyrwany z kontekstu dyskusji akapit. Zwykla manipulacja. Przeprosilem za zupelnie cos innego. Kazdy kto przesledzi cala dyskusje zrozumie bez problemu o czym pisalem: o PRZYPADKACH absurdu i niechlujnosci urzedniczej.

Manipulacja moim cytatem jest tak oczywista, ze nie zamierzam sie nawet z tego na powaznie tlumaczyc. Kazdy chetnh przesledzi kontekst. Przykladowo: z latwoscia wyrwę z kontekstu Twoje cytaty w identyczny sposob i te wyrwane cytaty beda niosly "oburzajacy" przekaz. Jestesmy jednak na innym poziomie, wiec takich rzeczy zwyczajnie nie robie.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2016-12-10, 12:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
funyo

Pomógł: 166 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 7288
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-12-10, 13:55    [Cytuj]

Oj, Wiktor, nigdzie Cię nie cytowałem, więc do czego tyczą się Twoje uwagi?
O jakiej manipulacji piszesz? Czy przypadkiem nie Ty teraz próbujesz manipulować dyskusją? ;-)
Przeczytałem temat bardzo dokładnie i mam swoje zdanie, nie traktuj mnie protekcjonalnie.
Tak to już w życiu jest, że nie zawsze każdy zrozumie Twoje wypowiedzi zgodnie z Twoją intencją, dlatego dobrze jest trzymać jednak emocje na wodzy.
Na przykład Twoje ostatnie zdanie mógłbym uznać za obraźliwe...
Ostatnio zmieniony przez funyo 2016-12-10, 14:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~szg

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 2342
Skąd: Pojezierze Lubuskie
Wysłany: 2016-12-10, 15:40    [Cytuj]

Cytat:
Jestesmy jednak na innym poziomie, wiec takich rzeczy zwyczajnie nie robie.

Lepiej by brzmiało:
Jesteśmy żeglarzami innych prędkości, więc pewnych rzeczy razem nie zrobimy.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 208 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9714
Wysłany: 2016-12-10, 16:04    [Cytuj]

funyo napisał/a:
Oj, Wiktor, nigdzie Cię nie cytowałem, więc do czego tyczą się Twoje uwagi?
O jakiej manipulacji piszesz? Czy przypadkiem nie Ty teraz próbujesz manipulować dyskusją? ;-)
Przeczytałem temat bardzo dokładnie i mam swoje zdanie, nie traktuj mnie protekcjonalnie.
Tak to już w życiu jest, że nie zawsze każdy zrozumie Twoje wypowiedzi zgodnie z Twoją intencją, dlatego dobrze jest trzymać jednak emocje na wodzy.
Na przykład Twoje ostatnie zdanie mógłbym uznać za obraźliwe...


Spoko, pomylilem Twoja uwage z Emilem, ktory pisal, ze wymiany zdan nie czytal, a czytal cytat uzyt przez Slawka. Ale nie ma co tego ciagnac faktycznie - znowu odbiegamy od tematu i zaraz znowu przeprosiny sie posypia. :-/

Funyo, ostatnie zdanie nie dotczylo Ciebie, tylko Slawka, ale i tak zle go sformilowalem, za co z gory przepraszam (wyjasnienie nizej). Przeczytalem ponownie i sam jestem w szoku jak tekst pisany odbiegl od przekazu jakiego chcialem uzyc. Staram sie bardzo skracac mysli piszac z tableta i to jest problemem. Juz nie raz zarzekalem sie, ze nie bde wchodzil w dluzsze wymiany zdan uzywajac tableta, lecz czasem zapominam. Pozniej wychodza tego typu kwiatki. W kazdym razie caly ostatni akapit nie dotczyl Ciebie, Funyo.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2016-12-10, 16:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 208 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9714
Wysłany: 2016-12-10, 16:06    [Cytuj]

szg napisał/a:
Cytat:
Jestesmy jednak na innym poziomie, wiec takich rzeczy zwyczajnie nie robie.

Lepiej by brzmiało:
Jesteśmy żeglarzami innych prędkości, więc pewnych rzeczy razem nie zrobimy.


Mialo byc "na innych biegunach". Masz racje, zlych slow uzylem i moga one byc zle odebrane. Nie bylo to moja intencja, zreszta trudno mi ocenic kto w tej dyskusji ma bardziej mojsza racje. Wcale nie uwazam, ze musze to byc ja. Dlatego chcialem podkreslic ogromna roznice w prezentowanych stanowiskach, ale z pewnoscia nie wartosciowac zadnego z tych stanowisk. Wiec jeszcze raz przepraszam za zle uzyte slowa.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2016-12-10, 16:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 54 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3860
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-12-10, 19:35    [Cytuj]

Z urzędnikami to niestety ale spora część sobie zasłużyła na nazwanie urzędasami ;-) W obrębie jednego urzędu, ba, jednego biura (co osobiście doświadczyłem) jeden (jedna) potrafi zrównać człowieka z podłogą, celowa złośliwość i czepianie się byle braku kropki na końcu zdania; podczas gry drugi (druga) pomocny, miły i stara się ludziom pomóc zamiast gnoić z wykorzystaniem jakże bzdurnych czasem paragrafów.
 
 
funyo

Pomógł: 166 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 7288
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-12-11, 01:18    [Cytuj]

W kontekście ostatnich wypowiedzi, myślę, że najlepiej będzie zaniechać tematu urzędników (w końcu to OT) i skupić się na temacie głównym. Chyba że w trakcie dyskusji "wypłynie" konkretny urzędnik i jego działanie :roll:
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 54 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3860
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-12-11, 08:46    [Cytuj]

No to w temacie. Dziwi mnie bierność, brak reakcji właścicieli, pracowników portów na łódki zrzucające ścieki (czy to z wc czy ze zlewozmywaka) w porcie. Mało się "portowałem" ale nie jest to rzadkie, trudne do zauważenia zjawisko. Szczytem jednak było jak kobietka skrobała ryby na pomoście i łby, flaki i łuski szły prosto do wody, między jachty. Zwróciłem jej uwagę... nic to nie dało.
 
 
funyo

Pomógł: 166 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 7288
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-12-11, 11:53    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
... Szczytem jednak było jak kobietka skrobała ryby na pomoście i łby, flaki i łuski szły prosto do wody, między jachty. Zwróciłem jej uwagę... nic to nie dało.

Z tego typu odpadami nie ma akurat najmniejszego problemu - to wyżerka dla mew i rybitw.
Wszyscy wędkarze tak robią i nie mogą tego ukryć, gdyż wówczas mają nad głowami całe stada tych ptaków ;-)
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 54 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3860
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-12-11, 12:04    [Cytuj]

Nie do końca kaczki, rybki zjedzą resztki innych ryb. Wiele razy obserwowałem na dnie łby ryb, które leżały tam przez kilka tygodni i nic ich nie zżerało. Ale to nie w mazurskich portach, bo tu przeważnie zobaczyć dno jest niemożliwe, no, może na 10cm głębokości ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH