FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Urodzinowy rejs po Bałtyku
Autor Wiadomość
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 20 razy
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 644
Skąd: Lublin
Wysłany: 2016-11-07, 20:34    [Cytuj]

Tomku, świetna relacja, gratuluję talentu pisarskiego. Zazdrość to brzydkie uczucie ale muszę się przyznać że, zazdroszczę Ci przede wszystkim takiej żony, która robi takie trafione prezenty urodzinowe no i oczywiście zazdroszczę tych przeżyć. Jesteś teraz prawdziwym wilkiem morskim.
Pozdrowienia dla Sylwii, pozdrawiam też Ciebie i dzieciaki.
Andrzej
Ostatnio zmieniony przez Andrzej Kowalski 2016-11-07, 20:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4780
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-11-08, 17:27    [Cytuj]

Andrzej Kowalski napisał/a:
... Zazdrość to brzydkie uczucie ale muszę się przyznać że, zazdroszczę Ci przede wszystkim takiej żony, która robi takie trafione prezenty urodzinowe no i oczywiście zazdroszczę tych przeżyć. Jesteś teraz prawdziwym wilkiem morskim.
Pozdrowienia dla Sylwii, pozdrawiam też Ciebie i dzieciaki.
Andrzej
- dzięki, również masz pozdrowienia.
Dla mnie zazdrość nie jest złym uczuciem, zawiść co innego :-) Zazdrość często powoduje rozwój, zawiść raczej tylko zło. Zazdrości może towarzyszyć uśmiech, zawiści grymas.
Miło, że relacja podoba się. Zaraz wklejam resztę
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4780
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-11-08, 17:37   Ruhnu - Kłajpeda [Cytuj]

Droga do Kłajpedy była nadzwyczaj lekka i przyjemna. Mi dane było sterować ok. 20 mil od Ruhnu do wyjścia z zatoki Ryskiej i w nocy. W dzień słoneczko, wiatr max 5B ale fala nieduża. Nocą piękna sprawa z latarką czołową i kursem wg kompasu. Wojtek śledził kurs na laptopie i czasami korygował. Po nocy nastąpił dzień i stały się Mazury… Słońce, wiatr max 4B równo od tyłu. Fala nie była za duża i płynęliśmy fordewindem na motyla. Podobno na morzu to rzecz niespotykana, ale nam Neptun sprzyjał (chyba po tej daninie pierwszej, bałtyckiej nocy).

Dla mnie – miłośnika ptaszków – miłym urozmaiceniem były wizyty sikorek. Jedna modraszka i jedna bogatka płynęły sobie z nami jakiś czas. Możliwe, że zimą będą zajadać słonecznik z mojego karmnika. Nocą jakaś sikorka mnie zaatakowała. Mignęła w świetle latarki, by za chwilę łupnąć mnie w głowę. Nie bolało, czapka + 2 kaptury swoje robi, ale martwiłem się oby nie wpadła do wody.

DSCF4586.JPG
Błogostan
Plik ściągnięto 21 raz(y) 3,42 MB

DSCF4700.JPG
Plik ściągnięto 18 raz(y) 3,74 MB

IMG-20161013-00637.jpg
Sikorka modra (modraszka)
Plik ściągnięto 15 raz(y) 254,27 KB

 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4780
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-11-08, 17:47   Kłajpeda [Cytuj]

Kłajpeda to wielki port, wejście na Zalew Kuroński. Mnóstwo statków w porcie, bandery nawet z Tajwanu. W sumie to my też byliśmy z daleka – płynęliśmy pod banderą z Wysp Karaibskich… Może dlatego przywołał nas brzegowy posterunek Straży Granicznej, ale kilka pytań i byliśmy wolni. Najbardziej na wejściu rzuca się w oczy kompleks 2 wieżowców, zaprojektowanych w ciekawy sposób – w miarę zbliżania się do nich zlewały się w jeden. Prosty pomysł architekta a zdjęcia idą w świat.

W porcie stał jeden żaglowiec, kilka jachtów, ale większość to motorówki wędkarskie.

Wieczorem prysznice, kolacja i spanko. Postanowiliśmy wypływać 15X po obiedzie, żeby mieć pełne brzuchy bo prognozy zapowiadały nam silny półwiatr, więc o gotowaniu na morzu zapominamy.
15X – sobota, godziny pośniadaniowe mamy czas na zwiedzanie, skorzystaliśmy z tego wszyscy, a jest co w Kłajpedzie zwiedzać. Zachwalany żaglowiec Meridian niezbyt mnie zachwycił, ładny może, ale gdzie mu tam do Daru Pomorza…

IMG-20161014-00646.jpg
Plik ściągnięto 15 raz(y) 82,08 KB

IMG-20161014-00653.jpg
Plik ściągnięto 18 raz(y) 270,32 KB

DSCF4754.JPG
Plik ściągnięto 23 raz(y) 3,56 MB

Ostatnio zmieniony przez Tobo 2016-11-08, 19:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4780
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-11-10, 17:31   Kłajpeda- Gdynia 1 [Cytuj]

Wypływamy 15X 14:30 . Zapowiada się długi przelot prosto do Gdyni, ostatnia doba na morzu. Niestety przez piasek na Ruhnu z naszego planu wypadł Hel. Bałtyk wynagrodził nam to pięknym warunkami do żeglugi. Trzeba było refować foka (grota nie, bo go nawet nie stawialiśmy). Moja i Kasi wachta wypadła od 12 do 14 i od 20 do 24. Bardzo mi to pasowało. Wiatr wiał w nocy równe 7B, porywy do 8B. Maksymalna prędkość jachtu wyniosła 11w. Szliśmy lewym półwiatrem, czasem pełny bejdewind, czasem baksztag, za to ciągle lewy hals. Fale duże, ok. 2 metry, podobno momentami 3, ja nie umiem tego ocenić. Sterowanie wymagało siły – jedną ręką trzymałem się achtersztagu, drugą sterowałem. Nie wystarczyło tylko trzymać kurs, trzeba patrzeć na fale – jak idzie duża – to w nią dziobem, żeby za chwilę razem z nią odpadać. Sprawia to, że jacht ma mniejsze przechyły, nie spada z fali i pod pokładem jest znośnie. I jak tu trzymać kurs? Świeciłem latarką czołową na kompas, ale Paweł, który często czuwał w kokpicie jako pomoc, asekuracja, podpowiedział żeby sprawdzać kurs, ale utrzymywać go w/g gwiazd. Z początku nie było to łatwe, ale po chwili rzeczywiście! Wybrałem sobie jasną gwiazdą po lewej od masztu, tuż nad salingiem i po każdej fali, szkwale wracałem do tego układu. Były niestety chmury… Wtedy sterowałem na księżyc – tak żeby go widzieć tylko kącikiem lewego oka, jak za dużo odpadałem, jak nie widziałem, ostrzyłem. Jak chmury zakryły i gwiazdę i księżyc – wtedy patrzyłem na kurs wyświetlany na ploterze. Musieliśmy uważać żeby nie zbliżyć się do rosyjskiej „strefy wpływów”.
Wiatr świszczał w wantach, fale często przelewały się po pokładzie dziobowym, a i w pysk czasem dały. Odpowiednie ubranie sprawiło, że było i ciepło i sucho, a do tego błogo. Tak błogo, że drugi raz zaszkliły mi się oczy. Rok temu dopiero zacząłem poważnie myśleć o żeglarstwie, od wiosny dopiero samodzielnie żegluję, a tu takie pływanie, ja za sterem i daję radę, byłem szczęśliwy. Bardzo szczęśliwy, za co wdzięczny jestem żonie, taki prezent… Aż nie chciało się schodzić pod pokład, ale każdy chciał nacieszyć się żeglugą, morzem, wiatrem i świetnym jachtem. Bezpieczny jacht, czuwanie kapitanów zapewniały, że chyba nikt nie czuł strachu, tylko radość i trochę żal, że to już zaraz Gdynia…

IMG_6207.JPG
Skupienie na nadchodzącej fali
Plik ściągnięto 21 raz(y) 472,43 KB

IMG_6208.JPG
Plik ściągnięto 20 raz(y) 473,98 KB

 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4780
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-11-10, 17:40   Kłajpeda- Gdynia 2 - The End [Cytuj]

Po zejściu z wachty postanowiłem leżeć w najlepszym miejscu w czasie sztormowej pogody na jachcie – czyli na podłodze w mesie, oczywiście na materacach. Nisko, najmniej buja, stąd już nie ma gdzie spaść… Tylko jak tu zasnąć jak fały dzwonią o maszt jak dzwony kościelne, jacht skacze po falach, przechyły? No właśnie ja mam bardzo czuły sen i nie zasypiam nigdy jak jest hałas, ale wyjątkiem jest jacht. Tu jakoś mi nic nie przeszkadza i przed 8 obudziłem się wyspany i wypoczęty. Los sprawił, że moje wachty wypadły bardzo przyjemnie – miałem od godz. 8 do 12 i to mi dane było mijać Hel, tor podejściowy dla statków, wpływać do Gdyni (w porcie już Wojtek manewrował). Mijałem promy do i ze Szwecji, kilka statków, na ploterze zerkałem czy stoją na kotwicy czy płyną. Za Helem wiatr osłabł do 5-6B, fala też opadła, ale co mnie zdziwiło do samych główek portu była i tak bardzo duża. Sterowanie od Helu było dość proste mimo sporego ruchu, szliśmy tuż za krawędzią toru, kurs brałem patrząc na Sea Towers. Kasia – mój oficer i wspólnik na wachtach- była w kokpicie, czuwała nade mną, ale chyba na niej, kolejne wejście do Gdyni nie robiło już wrażenia, chyba czuła jak się cieszę sterując i nie chciała „swojej działki”. Przed samym portem wszyscy byli na pokładzie, zauważyłem, że nie tylko ja lubię prace na cumach, odbijaczach.
W porcie Paweł wypisał nam opinie z rejsu, zjedliśmy ostatni wspólny obiad i po miłym, ciepłym pożegnaniu odeszłem z jachtu. Po wyjściu z portu inny świat. Nie wiem jak odnajdują się na lądzie żeglarze po kilkumiesięcznym rejsie, ale mi po tygodniowym było dziwnie, jakbym wylądował na innej planecie. Kosmos, jakim do niedawna było dla mnie morze, bardzo mi się podobał. Rejs uważam za prawie idealny, zasługa trafionej pogody, świetnej załogi i świetnego jachtu.
Sterowanie na morzu nie jest lekkie, ale przyjemne i na pewno lżejsze od wachty kambuzowej – jedyna rana powstała przy robieniu obiadu, ze dwa guzy w mesie, a na pokładzie – wszyscy cali, bez strat w ludziach.
Mam nadzieję, że inni też tak sądzą bo chciałbym w tym gronie jeszcze popłynąć na Bałtyk.
I nie jest to wazeliniarstwo, raczej troska o własny tyłek – pewność, że z tymi ludźmi będzie bezpiecznie, miło i będziemy uprawiali żeglarstwo, nie jachting portowy.

29X2016 Tomasz Bochiński - Tobo

IMG_6215.JPG
Plik ściągnięto 19 raz(y) 363,77 KB

DSCF4680.JPG
Ruhnu. Wrócę tu...
Plik ściągnięto 19 raz(y) 3,43 MB

Ostatnio zmieniony przez pough 2016-11-11, 15:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 193 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13898
Wysłany: 2016-11-10, 18:45    [Cytuj]

Piękna przygoda i opowieść... Gratuluję przygody i dziękuję za opowieść...
 
 
<|Piotr AT

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 310
Wysłany: 2016-11-10, 19:02    [Cytuj]

Tomku,
Super!!! Świetnie opisałeś swój pierwszy rejs! Jednak myślę sobie, że nawet najlepszy opis nie odda tego, jak było w realu. Trzeba po prostu przeżyć i posmakować słonej wody... :-D .Ty doświadczyłeś już tego. Jeszcze raz wielkie brawa!!!
 
 
~maciek 24

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 04 Gru 2015
Posty: 396
Skąd: podlasie
Wysłany: 2016-11-10, 19:13    [Cytuj]

Hej Tomek nie masz pojęcia jak się cieszę po tym jak dowiedziałem się ,że pływałeś na morzu Twoja relacja , jak już inni pisali jest świetna . Może wstyd się przyznać ale ja jeszcze nie dorosłem :-D do takiego rejsu ,prawie w tym samym czasie pojawiliśmy się na Forum a Ty jesteś już Wilkiem Morskim :lol: Gratulacje dla Sylwii Ciebie i Dzieciaków Pozdrawiam Maciek PS w sobotę będę w Łomży ale na Rajgrodzkie chyba się nie wybiorę .
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4780
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-11-10, 19:25    [Cytuj]

Dziękuję wszystkim za miłe słowa. Rzeczywiście, relacja nigdy nie odda rzeczywistości. Było zdecydowanie lepiej niż śmiałem przypuszczać. Sporo pływania, sporo za sterem, ale gdzie tam ze mnie Wilk Morski ;-) Za kilka lat, po może kilku rejsach jakiś tam wilczek to może i tak.
Mam wrzucone na youtuba kilka filmików z rejsu, takie jak jest w środku w jachcie przy 6, 7B, jaki widok z mesy przez kokpit na morze. Nie wiem czy tu linka mogę podać.

A co do pływania na Rajgrodzkim - poszukuję chętnego kompana, lodu jeszcze nie ma, można pływać. Morświnka gotowa do podpięcia na hak i za godzinę nad jeziorem.
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 62 razy
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6402
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2016-11-10, 19:41    [Cytuj]

Tomek.

Koniecznie wrzuć filmy. Na pewno wszyscy chętnie przejrzą. Gratulacje za wytrwałość.
Bałtyk o tej porze, to nie jest wcale takie ciuciu ruciu. Możesz śmiało nazwać się
Morskim Wilkiem. Pływanie po morzu, to jest prawdziwe żeglarstwo.
Zazdroszczę i rejsu, i pomysłowej Małżonki ;-)

Te rejony Pribałtyki są naprawdę piękne. Ponad dekadę temu, ale jako lądowy
szczuroturysta, bywałem i na Mierzei Kurońskiej, i w Windawie (spałem
w tym hotelu "Promenada", który jest na pierwszym zdjęciu Twojej relacji,
światowo tam było !), i w Lipawie, i na Saaremie . Latem plaże są tam puste.
Zupełne przeciwieństwo naszego zatłoczonego latem morza.

Gratulacje !
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 193 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13898
Wysłany: 2016-11-10, 20:36    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
/.../ Nie wiem czy tu linka mogę podać. /.../

Do filmów na YouTube możesz wrzucać linki. Modowie wkleja te filmy w okienka.
Koniecznie wrzucaj... :-D
Ostatnio zmieniony przez pough 2016-11-10, 20:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 4780
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-11-10, 20:41    [Cytuj]

A więc linki do filmików, w kolejności nagrywania, niekoniecznie ciekawe, ale dla zainteresowanych jak jest na morzu chyba będą OK.
1. ostry bajdewind przy 6B
2. 6B, wewnątrz i zewnątrz
3. Wewnątrz przy 6B w podstawie
4. 6B w podstawie, spora fala, trzeba się mocno trzymać ;-)
5. 7B w podstawie, fały dzwonią o maszt. Filmik raczej do posłuchania dźwięków ze środka jachtu
 
 
zenek

Pomógł: 270 razy
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14937
Wysłany: 2016-11-10, 21:08    [Cytuj]

Umieszczam filmy w okienkach :-D









 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH