FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: zenek
2016-10-09, 07:27
System szybkiego demontażu bomu
Autor Wiadomość
karolciamalymis

Dołączył: 08 Paź 2016
Posty: 2
Wysłany: 2016-10-08, 16:07   System szybkiego demontażu bomu [Cytuj]

Temat wydzielony z http://forum.mazury.info....p=243524#243524
zenek napisał/a:

Moim zdaniem masz dwie drogi do wyboru. Pierwsza to do manewrowania bomem podczas jego odpinania użyć topenanty, lazy jacka i fału grota zapiętego do pięty bomu. Wtedy bez żadnego problemu dwie osoby mogą bom odpiąć od masztu i złożyć na pokładzie.
Druga opcja, to kupić własny system szybkiego demontażu bomu (koszt ok. 120zł) i pierwszego dnia czarteru założyć go na jachcie.
Ja tak robię jak szykuje mi się rejs kiedy bardzo często będę musiał składać maszt.


    Zenku,

    Bardzo mnie zaciekawiłeś tym patentem do szybkiego zdjemowania bomu, proszę podeslij jakiegoś linka do tego cuda, i napisz tylko czy zakładanie go nie niszczy jachtu bo jak wiesz my własnej jednostki pływającej nie posiadamy, a czyjegoś jachtu nie chcemy niszczyć.
    Czy to pasuje do każdego typu jachtu?
    Na jakich jachtach to stosowałeś?

    Dziękuję,
    K
Ostatnio zmieniony przez zenek 2016-10-09, 07:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14003
Wysłany: 2016-10-08, 18:07   Re: Poszukiwany nietypowy jacht na Mazury [Cytuj]

karolciamalymis napisał/a:
Bardzo mnie zaciekawiłeś tym patentem do szybkiego zdjemowania bomu, proszę podeslij jakiegoś linka do tego cuda, i napisz tylko czy zakładanie go nie niszczy jachtu
Link już poszedł, a montaż tego urządzenia na 100% nie niszczy żadnego elementu jachtu.
karolciamalymis napisał/a:
Czy to pasuje do każdego typu jachtu?
Na jakich jachtach to stosowałeś?
Są dwie wersje. Mała i duża Ja stosuje małą na jachtach 24-26 stóp. W Twoim wypadku, jeżeli chodzi o 30-stopowce, potrzebna będzie większa wersja.
Oczywiście trudno zagwarantować, że do każdego jachtu będzie ten system pasował. Ja problemów nie miałem. Po za tym jest na tyle tani, że warto zaryzykować. Przynajmniej moim zdaniem. A na prawdę bardzo ułatwia odpięcie i zapięcie bomu. Trwa to kilka sekund.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14003
Wysłany: 2016-10-08, 18:47    [Cytuj]

Tak działa system szybkiego demontażu bomu:

 
 
filip55

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 153
Wysłany: 2016-10-08, 19:04    [Cytuj]

Korzystam z takiego systemu (Twister 26) i czasami trzeba się trochę posiłować, żeby trafić bomem odpowiednio do tego zapięcia. Ale rzeczywiście ułatwia to odpinanie bomu.
 
 
dżordż

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 28 Paź 2011
Posty: 180
Wysłany: 2016-10-08, 20:15   Re: Poszukiwany nietypowy jacht na Mazury [Cytuj]

karolciamalymis napisał/a:

W tym roku na nim pływaliśmy, jacht super, nie mam nic do zarzucenia do wyposażania i jednostki, jedyny kłopot to beznadziejny patent do bomu, który aby zdjąć lub założyć trzeba klucza do wykręcenia śruby masakra.....ale podobno tak jest we wszystkich maxusach....


A nie! :)
Bo w starszej wersji Maxusa 33 jest w miarę sensowny patent z trzpieniem i zawleczką.
Nie powiem - przy tej wadze bomu to już trzeba trochę newtona przyłożyć, żeby bom ustabilizować tak, aby trzpień przeszedł. Szczególnie gdy kiwa, a załogi mało.
Ale da się i nie przedstawia żadnej trudności technicznej.

 
 
<|wlowoj

Pomógł: 23 razy
Wiek: 67
Dołączył: 08 Sty 2009
Posty: 1802
Wysłany: 2016-10-09, 19:22    [Cytuj]

Na swoim Phobosie, a i na poprzednich jachtach zawsze wypinałem bom... Ale raz serwis producenta przyjechał, by na gwarancji wymienić saling i... położyli maszt bez odpinania bomu, pełzaczy, itp!! Na moje zdziwienie stwierdzili, że na tym jachcie tak można.
A skoro miałem takie zapewnienie gwaranta przestałem odpinać bom....
Już spodziewam się krytyki, że uprawiam herezje, niszczą się żagle, powstają naprężenia, itp, ale robię tak od kilku lat i nic się nie dzieje... Oczywiście należy bom położyć na pasach relingowych, a wystaje z boku tylko na ok 10 cm...
I cała czynność kładzenia masztu zajmuje minutę w jedną i dwie w drugą....
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-10-10, 06:57    [Cytuj]

wlowoj napisał/a:
... stwierdzili, że na tym jachcie tak można...

... bo są łódki, na których tak można. :-)
Ostatnio zmieniony przez extant 2016-10-10, 06:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14003
Wysłany: 2016-10-10, 07:09    [Cytuj]

wlowoj napisał/a:
Już spodziewam się krytyki, że uprawiam herezje, niszczą się żagle, powstają naprężenia, itp, ale robię tak od kilku lat i nic się nie dzieje...
To żadna herezja. Musisz tylko wziąć pod uwagę, że Ty masz jacht na własny użytek i znasz go doskonale. Wiesz co można, ile można i jak można.
Zazwyczaj bywa tak, że aby położyć maszt bez odpięcia bomu, to ten musi być w ściśle określonym położeniu, dlatego też bardziej uniwersalne jest odpięcie bomu od masztu i położenie go na półpokładzie. Dotyczy to przede wszystkim jachtów czarterowych. Tak jest po prostu bezpieczniej i dla jachtu i dla kieszeni wynajmującego :-P !
 
 
~Emill`76

Pomógł: 59 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4078
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2016-10-10, 07:11    [Cytuj]

extant napisał/a:
wlowoj napisał/a:
... stwierdzili, że na tym jachcie tak można...

... bo są łódki, na których tak można. :-)


Bardzo wiele zależy od kąta pochylenia masztu po położeniu , a co ma z tym związek - wysokości podpory masztu na rufie . U mnie jest regulowana ..i gdy jest na najwyższym położeniu , też kładę maszt bez wypinania bomu . Kolega w Tangu 780 wymienił podporę na podobną i też już bomu nie musi wypinać.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-10-10, 07:38    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
Bardzo wiele zależy od kąta pochylenia masztu po położeniu , a co ma z tym związek - wysokości podpory masztu na rufie ...

Tak, to prawda.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13371
Wysłany: 2016-10-10, 08:07    [Cytuj]

Emill`76 napisał/a:
wlowoj napisał/a:
... stwierdzili, że na tym jachcie tak można...


Bardzo wiele zależy od kąta pochylenia masztu po położeniu , a co ma z tym związek - wysokości podpory masztu na rufie . U mnie jest regulowana ..i gdy jest na najwyższym położeniu , też kładę maszt bez wypinania bomu . Kolega w Tangu 780 wymienił podporę na podobną i też już bomu nie musi wypinać.

Tak, ale nie tylko...
Zależy również między innymi od długości stopy masztu i wysokości mocowania bomu na maszcie.
 
 
~najmita

Pomógł: 72 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6104
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2016-10-10, 08:41    [Cytuj]

Ja, mimo wszystko jestem za odpinaniem bomu nawet jeżeli konstrukcja umożliwia kładzenie masztu razem z nim. Może przy pokonywaniu jednego mostu (trzech mikołajskich) nie odpinałbym, jednak już na Guziance i na kanałach Tałty - Jagodne odepnę. Odpięty bom leżący na pokładzie daje większą wygodę w kokpicie i na pokładzie. Poza tym gdy pływam samotnie nieodpięty bom sprawia większe problemy przy stawianiu masztu i większą szansę na uszkodzenia osprzętu.
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6710
Skąd: Wawer
Wysłany: 2016-10-10, 09:35    [Cytuj]

Się nie zgadzam. Odpinanie bomu niesie co najmniej tyle samo zagrożeń.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13371
Wysłany: 2016-10-10, 09:50    [Cytuj]

Widziałem, już różne rzeczy. Między innymi nadwyrężony maszt, bo nieodpięty bom zaparł się nokiem o coś na pokładzie, słupek relingowy czy kabestan, a załoga ciągnęła za achter na siłę, nie widząc powodu dla którego maszt nie chciał dalej iść w dół mimo luzowania talii... ;-)
W pewnym momencie bom zeskoczył z przeszkody ale już po chwili ponownie zaparł się jakimś swoim okuciem o coś na pokładzie... Rozpędzony maszt nagle wyhamował i ciężar masztu spowodował odkształcenia w jego strukturze... ;-)

Cała operacja kładzenia i stawiania masztu, czy z odpiętym bomem czy nie, wymaga należytej uwagi...
 
 
~Andrzej Kowalski

Pomógł: 18 razy
Wiek: 80
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 584
Skąd: Lublin
Wysłany: 2016-10-10, 15:28    [Cytuj]

Kładąc maszt na mojej Sasance 660 SN nie odpinam bomu. Rozpinam zamek lazy j. na 1/3 jego długości od strony masztu, chronię w ren sposób przed złamaniem listwy w grocie. Bom kładę na pasach relingu jak najdalej na burtę. Ważną rzeczą jest również aby odległość bomu od blokady pełzaczy w maszcie była jak najmniejsza, warto to zmodyfikować ( np. podnieść bom o kilka centymetrów ), firmy okuwające maszty nie przywiązują do tego uwagi. Warto też zmienić blokadę pełzaczy z takiej ze śrubą z dużym moletowanym łbem na taką z przetyczką, uniknie się niespodzianek z przypadkowym odblokowaniem likszpary i wypadnięciem z niej pełzaczy ( w trakcie szybkiego refowania np.). Ta wspomniana wyżej odległość bom - blokada likszpary, możliwie najmniejsza, ma również znaczenie przy patencie szybkiego refowania, żagiel wtedy mniej jest narażony na deformację na liku przednim w jego dolnej części ( na pełzaczu nad rogiem halsowym ). Moje propozycje polecam prywatnym armatorom.
Ostatnio zmieniony przez Andrzej Kowalski 2016-10-10, 21:23, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 678
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2016-10-10, 22:13    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
Się nie zgadzam. Odpinanie bomu niesie co najmniej tyle samo zagrożeń.

A ja się nie zgadzam na co ty się zgadzasz :mrgreen: :lol: :lol:
Teraz poważnie : Jeżeli bom zmieści się między złożonym masztem a dachem kabiny , to można nie odpinać ale trzeba b. uważać przy stawianiu. Ale jeżeli bom się nie mieści i ułoży się obok masztu - złamanie okucia niemal pewne !
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-10-11, 07:08    [Cytuj]

juzekp napisał/a:
...
Teraz poważnie : Jeżeli bom zmieści się między złożonym masztem a dachem kabiny , to można nie odpinać ...

Teraz poważnie: chyba jednak zapomniałeś o grocie i jego listwach. ;-) :-P
Ostatnio zmieniony przez extant 2016-10-11, 07:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6710
Skąd: Wawer
Wysłany: 2016-10-11, 08:42    [Cytuj]

Róbta co chceta :roll:
 
 
~najmita

Pomógł: 72 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6104
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2016-10-11, 08:52    [Cytuj]

MirekMors napisał/a:
Róbta co chceta :roll:


Mirku, my mamy już swoje sposoby, które sprawdziliśmy w praktyce. Pamiętaj jednak, że Forum czytają również mniej doświadczeni lub początkujący żeglarze i nasze spostrzeżenia są również dla nich. :roll:
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6710
Skąd: Wawer
Wysłany: 2016-10-11, 10:05    [Cytuj]

Powtórzę inaczej: odpinanie bomu (tym bardziej przez niedoświadczoną załogę) jest taką samą ekwilibrystyką (jak nie większą) co jego umiejętne położenie z masztem. Ale tu każdy broni swojego rozwiązania.
Przy rozpiętym częściowo L.J. listwy układają się wzdłuż bomu.
Tu, jak w temacie o kotwiczeniu - każdy narzuca swój sposób kotwiczenia jako najlepszy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH