FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2011-08-10, 14:35
W Warszawie łódki się same zwodowały :(
Autor Wiadomość
bosman30
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-07, 17:39    [Cytuj]

Wczoraj cały dzien spędziłem na Wioślarskiej przy układaniu worków z piaskiem,Wisła znów poszła ostro w górę.Dla mnie jako rodowitego Mazura jest to nowe zjawisko,a powódz była abstrakcją,teraz już nie :-( Ogólnie pracuję na Zaruskiego i sytuacja jest nie lepsza,wały ciekną :!:
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6422
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-07, 21:15    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Pozbycie się 'darmozjadów' działa wychowawczo na takich, którzy nie płacą 'bo on też nie płaci'.

Co prawda to prawda - ale bywa i tak że kluby niechętnie usuwają darmozjadów mając nadzieję że może kiedyś wyrównają zaległości...
Cytat:
Woda na kei potrzebna jest np. do mycia jachtu.

Takie rzeczy na armatorskich jachtach robi się przed i ewentualnie także po sezonie, gdy jachty są już na lądzie. Aczkolwiek prawdą jest że w związku z powyższem przydatna jest gęsta sieć kranów i gniazdek 230V - na lądzie, w pobliżu możliwie dużej liczby miejsc zimowania. Jak się pływa tak aby jachtu nie zaświnić - w trakcie sezonu, przy kei wystarcza szczotka i woda czerpana zza burty, żadnych cifów Co innego w czarterach gdy zdającą załogę często wali w jakim stanie jacht oddają (conajwyżej gotowi są dopłacić za jego mycie) a tu już nowa załoga czeka na kei. wtedy jak nie ma karchera, w ruch idą mopy i cify :evil:
Cytat:
Ja do mycia swojej łodzi używam małego karchera (do tego potrzebna jest woda i prąd) używając wyłącznie czystej wody pod ciśnieniem zamiast chemii jak np. kilku armatorów-ekoterrorystów.

Może warto by wskazać kto zacz, aby ktoś komu dobro przyrody obojętne nie jest w razie posądzenia go o ekoterroryzm wiedział od kogo się odciąć?

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 422 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 26508
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-06-07, 21:50    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Może warto by wskazać kto zacz, aby ktoś komu dobro przyrody obojętne nie jest w razie posądzenia go o ekoterroryzm wiedział od kogo się odciąć?


Szukaj wśród tych, którym przeszkadza źdźbło trawy w cudzym oku, a nie widzą belki w swoim... więcej nie powiem - o nieobecnych na tutejszym forum nie wypada mówić :-P
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6422
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-07, 22:03    [Cytuj]

I pora na kolejne wieści z frontu. Teren klubu całkowicie zalany, ale do tego aby woda weszła do świetlicy brakuje jeszcze jakichś 30cm. Nurt na klubowym placu był leniwy, toteż bez trudu dotarłem kajakiem do "Leśnego Dziadka" i przestawiłem go na nowe miejsce. Niestety nie obyło się bez przykrych niespodzianek - ktoś nadgorliwy uprzątnał owe dwie przygotowane przeze mnie opony na których miał spocząć jacht po opadnięciu wody. Brodząc po dnie w zupełnie nieprzezroczystej wodzie nie znalazłem ich nigdzie, choć natrafiłem zarówno na swoją dziobową kotwicę (wbitą w ziemię wczoraj) jak i na świeżo pomalowany miecz - dobrze że i jego nie uprzątnięto (może dzięki temu że był zbyt ciężki). Najpewniej opony zwinął ten sam ktoś kto odcumował jacht od sąsiadującego NS-a (miał to być tylko szpring manewrowy, zupełnie luźny, ale poradziłem sobie bez niego). Niemożliwe aby przewiercone a więc całkowicie zalane opony odpłynęły, tym bardziej że jedna z nich miała stalowy kord. Bosmanów uprzedzałem że te opony leżą tam nieprzypadkowo, ale widać nie upilnowali wlaściela NS-a :evil: Trzeba było ściągnąć spodnie, w miejsce kaloszy założyć tenisówki używane wcześniej do forsowania Głaźnej Strugi których po sezonie nie chciało mi się zabierać z jachtu - i zaliczyć nieplanowaną kąpiel Przeniosłem na nowe miejsce opony na których dotąd spoczywał jacht (pod wodą ciężkie nie były) a jedną z nich zdradzającą skłonności do pływania - przewierciłem na wodzie i przytopiłem aż przestała puszczać bańki. Obecnie jacht od dziobu czyli od strony nurtu trzyma lifelina oraz czteroramienny drapak, od rufy wyłożona jest podróbka kotwicy Bruce'a (na luźnej linie, w przewidywaniu dalszego przyboru) którą musiałem ręcznie wbijać pod wodą w dno, muliste na głębokości kilkunastu cm, ale głębiej twarde i spoiste. Gdy woda zacznie już opadać - przyjdzie znów podpłynąć do jachtu i przecyzyjnie ustawić go nad oponami.
Resztę opowiedzą zdjęcia.

P1060482.JPG
Stan z godziny 19:40: w porównaniu z analogicznym zdjęciem zrobionym równo 3 godziny wcześniej widać że wody przybyło
Plik ściągnięto 1015 raz(y) 550,14 KB

P1060481.JPG
Dwa jachty odkrytopokładowe: jeden w położeniu nienajgorszym, choć też zagracony, drugi - w położeniu opłakanym :-(
Plik ściągnięto 949 raz(y) 502,76 KB

P1060480.JPG
"Leśny Dziadek" oglądany z wału po przecumowaniu.
Plik ściągnięto 938 raz(y) 489,65 KB

P1060479.JPG
Ledwo widoczny nad wodą kadłub zatopionej motorówki
Plik ściągnięto 943 raz(y) 544,33 KB

P1060478.JPG
Na a raczej nad nowym miejscu postoju
Plik ściągnięto 1341 raz(y) 566,31 KB

P1060477.JPG
Zrujnowany pierdzielnik, jeszcze przed chwilą piętrzący się za rufą "Leśnego Dziadka"
Plik ściągnięto 960 raz(y) 553,71 KB

P1060476.JPG
Jacht już uwolniony z ciasnej, błotnistej i zagraconej pułapki, po lewej widoczna jednostka dowozowa.
Plik ściągnięto 974 raz(y) 580,82 KB

P1060475.JPG
Żegnaj... pierdzielniku!
Plik ściągnięto 952 raz(y) 518,72 KB

P1060474.JPG
Tym Orionem zaopiekowało się... drzewo. Tylko co się stanie z pozostałym pod wodą masztem, ktory leży na ziemi chyba od wczesnej wiosny? Po poprzedniej powodzi kadłub osiadł... na maszcie! Czy teraz osiądzie obok niego, czy też go przełamie go na pół?
Plik ściągnięto 956 raz(y) 562,36 KB

P1060473.JPG
"Leśny Dziadek" widziany z wału, jeszcze na starych śmieciach (dosłownie, jak się za chwilę okaże), wciśnięty między namiot NS a formę.
Plik ściągnięto 1011 raz(y) 553,96 KB

P1060472.JPG
Zapomniana Foka pływa, ale co z Małym Księciem? Podniesie się czy zatonie?
Plik ściągnięto 1066 raz(y) 452,41 KB

P1060471.JPG
Wypucowany na błysk przez poprzednią falę powodziową niezwykły "jacht" zażywa kolejnego wodowania...
Plik ściągnięto 933 raz(y) 555,86 KB

Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-06-07, 22:12, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
M 52

Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 47
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 13:55    [Cytuj]

Zazdroszczę Ci tego kajaka :-)
Kusi mnie wycieczka na przystań, ale byłbym zwykłym gapiem, skoro nie ma tam teraz mojej łódki.
Masz nadal swobodny wstęp na przystań?
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6422
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 15:14    [Cytuj]

M 52 napisał/a:
Zazdroszczę Ci tego kajaka :-)

Kajak należy do WKW.
Cytat:
Masz nadal swobodny wstęp na przystań?

Wczoraj czujnie zrejterowałem z wału przed patrolem policji, kryjąc się w klubie. Potem ten sam patrol spotkalem już po robocie, ale bez trudu się wytłumaczyłem. Jak będzie dziś - to się okaże; chcałbym przynajmniej popatrzeć z wału (kierowniczka uprzedzała że prezes zabronił od dziś wstępu na teren klubu, pewnie sam boi się nieprzyjemności) czy jacht się nie przemieścił (np. wskutek tego że znów jakiś sq#$^&* (w sensie jełop) odcumował go na chwilę tuż przez zalaniem terenu wodą (np. dlatego że cuma mu przeszkadzała) po czym zacumował ponownie ale już nie na zaciśniętym na lifelinie chomątku. Albo czy na jacht nie zdryfowała jakaś inna łódka, np z tych porzuconych. Bo niejedną motorówką, nawet z tych wypasionych nie zainteresowal sie pies z kulawą nogą (w sensie właściciel) i dopiero bosmani musieli je w alarmowym trybie pętać do czego popadnie. Jestem zszokowany widząc jak niektórym zwisa to co dzieje się z ich sprzętem :shock: Ale skoro dziś w nocy fala ma osiągnąć stan zbliżony do tego sprzed dwóch tygodni - jeszcze bardziej ciekawi mnie co zostanie jutro z owego NS-a pod którym stoi jacht dotychczasowego sąsiada. A może po prostu ten jacht nabierze wody, jeśli nie doceniłem wytrzymałości rusztowania namiotu :-D ? Bezwzględnie natomiast będę musiał ponownie dostać się na teren przystani po przejściu fali, gdy stan wody opadnie poniżej 650cm, aby wybrać linę kotwiczną na maxa i skorygować położenie opon, aby nie siąść na glebie lub co gorsze na jakiejś cegłówce lub kawałku żelastwa :-(

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-06-08, 15:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 422 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 26508
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-06-08, 22:47    [Cytuj]

Zdjęcia lotnicze z powodzi. Szok.
http://powodz2010.wyswietl.com/page1.php


 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6422
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 23:42    [Cytuj]

Będzie tym razem krótko i bez zdjęć bo aparat padł :-( Patrol policji wpuścił mnie na wał, a w negocjacjach bardzo pomógł mi przezornie zabrany rybny dowód rejestracyjny "Leśnego Dziadka" :-) Woda poszła w górę bardzo znacznie i wdarła się ponownie do budynku klubowego, ale do poprzedniego poziomu brakowało jeszcze jakieś pół metra. "Leśny Dziadek" stoi niewzruszenie tam gdzie go wczoraj pozostawiłem. Dość silny nurt wali głównie wzdłuż drogi na placu klubowej, w innych miejscach jest spokojniej. Bosmani w duchu życzą sobie aby woda jeszcze trochę się podniosła co pozwoliloby uwolnić jedną z bezpańskich łódek kóra podczas poprzedniej powodzi zeszła na psy w sensie wplynęła do ogrodzonej... psiarni :lol: Za kilka dni gdy woda zacznie opadać, przychylę się do rady bosmanów i przeprowadzę jacht bliżej slipu, bo tam gdzie stoi obecnie, nie mówiąc już o miejscu dotychczasowym grunt będzie tak grząstki że wózek zapadnie się po osie.

Tomek Janiszewski
 
 
M 52

Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 47
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-09, 14:23    [Cytuj]

Zeszłej nocy i ja podjechałem na przystań. Strażników też zainteresowała sytuacja na przystani. Coś dziwnego i nieprzyjemnego jest w tym widoku. Woda płynie pomiędzy budynkami, niektóre łodzie i sprzęt walają się bezładnie, ogrodzeń nie widac spod wody. Słychać gdzieś było pracę silnika, pewnie pompa lub agregat, ale nic nie było widac i nikt się nie odzywał. Niestety nie wziąłem dostatecznie mocnej latarki.
Jest bezpiecznie. Podczas następnego wezbrania pozostawię zabezpieczoną łódź na przystani, a zabiorę tylko przyczepy.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6422
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-11, 23:52    [Cytuj]

Woda w WKW ustąpiła już z budynku. Po konsultacji z bosmanami postanowiłem pozostawić jacht tam gdzie go przestawiłem na początku powodzi. Zdołałem jeszcze wepchnąć pod dno dodatkowe opony, na których oparł się przy stale opadającej wodzie. Ale pewnie dopiero po weekendzie woda ustąpi z terenu klubu całkowicie.

Tomek Janiszewski
 
 
M 52

Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 47
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-14, 22:32    [Cytuj]

Dzisiaj nadal nie można wjechać na wał, żeby dostać się na przystań. Wlazłem za taśmę. Wszędzie błoto, zniszczeń specjalnie nie widać. Deszcz pogarsza sytuację. Jak wjadę z łódką, to będę musiał wykopywać samochód.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 422 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 26508
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-06-14, 22:34    [Cytuj]

W Warszawie pada?
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-14, 22:37    [Cytuj]

do wieczora padało... ale słabo....
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6422
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-15, 22:21    [Cytuj]

Błotko po staremu, także wokół "Leśnego Dziadka": bez kaloszy ani rusz. Ale ważne że znów można cokolwiek robić.

Tomek Janiszewski

P1060495.JPG
"Lesny Dziadek" osiadł na podłozonych oponach z niesłychaną precyzją, a przy tym stabilnie, dzięki czemu udało się bezproblemowo postawić maszt
Plik ściągnięto 2962 raz(y) 482,55 KB

P1060494.JPG
Nieprzycumowana motorówka wpłynęła do... psiarni :-D ; mniej śmieszne jest to że przy okazji przedziurawiła sobie dno o żelazny słupek :-(
Plik ściągnięto 894 raz(y) 506,65 KB

P1060493.JPG
Praktycznie już porzucony "Orion" osiadł obok wózka którym został przywieziony, za to na własnym maszcie :-(
Plik ściągnięto 921 raz(y) 538,4 KB

P1060492.JPG
Smutny los "Małego Księcia": widoczna "linia wodna" odznaczona przez minioną powódź. Wygląda jakby miał dziurę gdzieś w dnie bo w kabinie wody nie ma, za to jest gruba warstwa szlamu :-(
Plik ściągnięto 862 raz(y) 482,74 KB

Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-06-15, 22:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-15, 22:57    [Cytuj]

Tomek!... jesteś the best!..... dumny jestem z ciebie...... ;-)
 
 
M 52

Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 47
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-18, 10:47    [Cytuj]

Mój okręt wrócił na przystań. Warstwa błota jest cienka, ale lepka i cuchnąca. Poczekam kilka dni z ostatnimi pracami przed wodowaniem.
 
 
~maciekzb

Pomógł: 5 razy
Wiek: 53
Dołączył: 15 Cze 2009
Posty: 520
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2010-06-19, 08:50    [Cytuj]

Pamiętajcie o porządnej dezynfekcji jachtów. To co płynęło Wisłą w czasie powdzi... ech :-(
Ostatnio zmieniony przez maciekzb 2010-06-19, 08:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
M 52

Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 47
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-23, 13:56    [Cytuj]

Wczoraj byłem w porcie. W sobotę robimy porządki. Dotychczas wszędzie rosła mocna trawa, teraz jest błoto. Woda jak zupa. Najbliższy rejs zacznę chyba na zalewie.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6422
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-24, 14:50    [Cytuj]

maciekzb napisał/a:
Pamiętajcie o porządnej dezynfekcji jachtów. To co płynęło Wisłą w czasie powdzi... ech :-(

I tak musiałem włazić w gatkach do tej wody aby podłożyć opony. Jeszcze żyję. A tego w czym stał "Leśny Dziadek" w Porcie Czerniakowskm przez pełne 7 sezonów, w bezpośredniej bliskości barek zrzucających do wody ścieki (od)bytowe niedasie z niczym porównać. Teraz, póki stoi maszt a jeszcze nie ma miecza (choć jest już założona oczyszczona i nasmarowana winda - patrz wątek o remoncie Oriona) nadeszła pora zszorować wreszcie zaskorupiałą warstwę szlamu i wodorostów jaka narosła praktycznie od połowy sierpnia do końca października, kiedy to jacht praktycznie nie pływal z braku sprzyjającego wiatru (nie licząc jednego weekendowego rejsu do Zegrza i pojednynczych wypadów na rzekę). W tym sezonie spróbuję użyć octu, jako że zauważyłrm że analogiczna zwarta skorupa szlamu na płetwie sterowej pieni się w zetknięciu z octem, co świadczy o tym że przynajmniej częściowo się w nim rozpuszcza. W basenie przystani WKW przyjnajmniej śmierdzących barek nie ma.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6422
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-24, 14:58    [Cytuj]

M 52 napisał/a:
Wczoraj byłem w porcie. W sobotę robimy porządki. Dotychczas wszędzie rosła mocna trawa, teraz jest błoto. Największe błoto to ja wydeptałem wokół "Leśnego Dziadka" osobiście, kiedy to nie czekając na całkowite obeschnięcie gruntu wykorzystałem ciepłe i słoneczne dni na pomalowanie drewnianych odbojnic i handrelingów. Dopiero wczoraj po raz pierwszy pojechałem do klubu bez kaloszy; bloto w większości obeschło i nawet stalo się całkiem twarde. Ciekawe czy po obecnym deszczu znów zrobi się takie bagno...

Cytat:
Woda jak zupa.

Podejzewam że to nie tyle efekt niedawnych powodzi, co obecnego, stosunkowo niewielkiego i krótkotrwałego przyboru. Woda w Wiśle od zawsze była mętna.
Cytat:
Najbliższy rejs zacznę chyba na zalewie

Ale na wszelki wypadek omijaj tzw. Święto Wisły w nadchodzący weekend. Po co samą swoją obecnością na rzece podczas tej hucpy uwiarygadniać i ułatwiać przedwyborcze lansowanie się obecnej władzy, jak żadna dotąd zasłużonej dla likwidacji resztek żeglarstwa w lewobrzeżnej częsci 100lycy?

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-06-24, 14:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH