FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Luźne rozmowy o Nidzkim i nie tylko
Autor Wiadomość
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13362
Wysłany: 2016-07-13, 13:46    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
...Są tam porty jachtowe znacznie większe od tych na Nidzkim. I wszyscy sobie jakoś tam radzą, tylko Wy na Nidzkim nie. Jakaś osobna kasta żeglarzy ?...

Sławku zanim zaczniesz ironizować na temat kast żeglarskich, warto znać albo sprawdzić stan faktyczny.

Otóż tam w Austrii faktycznie jest zakaz używania silników spalinowych. Natomiast tam nie ma zakazu używania silników elektrycznych, co z pewnością ułatwia manewry portowe.

Czy w Polsce znak przekręconej śruby zezwala na użycie silnika elektrycznego i jeżeli tak to podaj proszę wykładnię, a jeżeli nie, to ironizowanie odnoszące się do kast żeglarskich urąga etykiecie żeglarskiej... :-P
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7490
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-13, 13:56    [Cytuj]

Cytat:
Przypominam, że na Nidzkim jest strefa ciszy, a wg definicji: "to obszar obejmujący zbiornik wodny oraz jego brzegi, a także lasy, na których nie wolno wytwarzać hałasu powyżej 45dB." Jeżeli dla Ciebie hałaśliwy port w rezerwacie gdzie jest strefa ciszy to wszystko ok. To gratuluję! Oczywiście to nie jest wybiórcze stosowanie prawa :-P


Na wodzie ustanowiony jest znak z przekreślona śrubą i do niego się stosuj i nie patrz na innych. To że sąsiad zaszlachtował swoja teściową maczetą nie upoważnia Ciebie do tego samego. Po drugie nie wiem czy to jeziora jest objęte strefa ciszy. Wiem na pewno ,że nie wolno na nim używać silników spalinowych niezależnie od ilości decybeli które generują.

Cytat:
Jak wyżej! To jest ich port macierzysty i z tego portu wypływają w rejsy. Czy stosowni urzędnicy tego nie wiedzą? To może niech sobie wejdą na stronę firmy czarterowej i się dowiedzą!


Nie odpowiadam, ze nie egzekwowanie prawa przez dyrektora RDOŚ. Jednak nie upoważnia to do łamania prawa .
Cytat:
Nie odpowiedziałeś na pytanie! Nie złamałem prawa, płynąłem na żaglach. Stoję na mieliźnie nie mogę podnieść miecza. Co mam zrobić wg. Ciebie?


Odpowiedziałem - nie wpływać na jachcie , którym nie będziesz umiał sobie poradzić bez użycia silnika, jednak w przypadku awarii w celu ratowania życia lub mienia użycie silnika jest dozwolone. Z tym, że powinien to być wyjątek od reguły, a nie nowa reguła .

Sławek

ModEdit: cytowanie
Ostatnio zmieniony przez zenek 2016-07-13, 14:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-13, 14:07    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Nie odpowiedziałeś na pytanie! Nie złamałem prawa, płynąłem na żaglach. Stoję na mieliźnie nie mogę podnieść miecza.

Zdaje się płynąłeś na koromyśle, skoro wejście na mieliznę spowodowało tak fatalne skutki? Na koromysło zwykle potrzebny jest patent; aby go zdać trzeba znać przynajmniej podstawy nawigacji. Wszedłeś na mieliznę więc ich nie znałeś, względnie wykazałeś się ignorancją. Pewien zatem jesteś że nie złamałeś prawa? :mrgreen:
Cytat:
Nie ja stosuję prawo wybiórczo. Podałem Ci konkretne przykłady. Jak powinno sie interpretować zakaz użycia silnika w porcie jak widzi się jachty motorowe w tym samy porcie i dźwig stojący i pracujący tuż nad wodą na silniku spalinowym? Do tego jeszcze jakiś traktor, samochody, kosiarka spalinowa! Strefa ciszy :-P !

Proste: ukarać właściciela portu grzywną taką aby mu kapcie spadły, "żeglarzy" zaś który powołując się na niego sami łamią przepisy - mandatami.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-07-13, 14:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13945
Wysłany: 2016-07-13, 14:10    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Nie odpowiadam, ze nie egzekwowanie prawa przez dyrektora RDOŚ. Jednak nie upoważnia to do łamania prawa .
Ano widzisz! A nie uważasz, że to przede wszystkim RDOŚ, któremu podlega akwen powinien zrobić porządek na swoim podwórku? Jak ta instytucja ustanowione przez siebie przepisy ma w d...e, to nie oczekuj, że ktoś kto to widzi będzie je twardo stosował.
Tak jak pisałem. Wynajmuję motorowy jacht w porcie na terenie rezerwatu. I co mam zrobić? Mieszkać w nim tydzień w tym porcie?
Sławek napisał/a:
Odpowiedziałem - nie wpływać na jachcie , którym nie będziesz umiał sobie poradzić bez użycia silnika, jednak w przypadku awarii w celu ratowania życia lub mienia użycie silnika jest dozwolone. Z tym, że powinien to być wyjątek od reguły, a nie nowa reguła .
Nikt nie mówi o regule. A jacht z zaklinowanym mieczem w skrzyni można zakwalifikować jako uległy awarii :-) !
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7490
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-13, 14:10    [Cytuj]

Cytat:
Czy w Polsce znak przekręconej śruby zezwala na użycie silnika elektrycznego i jeżeli tak to podaj proszę wykładnię, a jeżeli nie, to ironizowanie odnoszące się do kast żeglarskich urąga etykiecie żeglarskiej... :-P


Nie, gdyż mówi się o zakazie używania napędu mechanicznego. Jednak gdyby rezydenci Nidzkiego napisali w tej sprawie petycje do dyrektora RDOŚ to pewnie byłaby ta petycja pozytywnie załatwiona. Tylko ,czy akurat żeglarze z Nidzkiego są tym zainteresowani ?. Raczej są oni zainteresowani obecnym bałaganem bo to im odpowiada. :-P Po drugie nie sądzę aby ktoś się czepiał użycia silnika elektrycznego na Nidzkim skoro nikt się nie czepia spalinowego.

Sławek
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7490
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-13, 14:16    [Cytuj]

Cytat:
Ano widzisz! A nie uważasz, że to przede wszystkim RDOŚ, któremu podlega akwen powinien zrobić porządek na swoim podwórku? Jak ta instytucja ustanowione przez siebie przepisy ma w d...e, to nie oczekuj, że ktoś kto to widzi będzie je twardo stosował.
Tak jak pisałem. Wynajmuję motorowy jacht w porcie na terenie rezerwatu. I co mam zrobić? Mieszkać w nim tydzień w tym porcie?


Już odpowiedziałem ( zaszlachtowanie teściowej :mrgreen: ) Tak uważam, że za bałagan na Nidzkim odpowiada dyrektor RDOŚ. Nie mniej brak egzekwowania prawa nie upoważnia nikogo do jego łamania. Ciekawe co by to było gdyby tak od razu dyro zaczął wlepiać mandaty. To dopiero byłby lament na forum.
Wynajmuj jacht motorowy gdzie indziej.

I stał się cud w Charzykowie na ul. Rybackiej. Wójt po 10 latach stwierdził ,że znak zakazu postoju należy egzekwować. Nawet proboszcz z ambony stwierdził ,że msza nie upowaznia nikogo do stawiania samochodu na zakazie. Policjanci przez tydzień upominali, a potem przez tydzień solili mandaty. I stał się drugi cud. Ci co twierdzili ,że nie maja gdzie postawić samochodu znaleźli sobie parkingi i droga jest przejezdna po 10 latach walki :mrgreen:

na nasze prośby policjanci przez 10 lat nie reagowali poza spontanicznymi akcjami 2 razy do roku, ale jak władza im kazała. Jadnak co wójt to wójt :mrgreen:
Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2016-07-13, 14:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13945
Wysłany: 2016-07-13, 14:25    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Zdaje się płynąłeś na koromyśle, skoro wejście na mieliznę spowodowało tak fatalne skutki? Na koromysło zwykle potrzebny jest patent;
No i trafiłeś jak kulą w płot, bo na Antilę 24 patent nie jest potrzebny :-P !
Tomek J napisał/a:
trzeba znać przynajmniej podstawy nawigacji. Wszedłeś na mieliznę więc ich nie znałeś, względnie wykazałeś się ignorancją.
Nigdy nie stanąłeś na mieliźnie na Nidzkim? Jeżeli tak, to znaczy że pływałeś po nim tyle co kot napłakał :-P

Tomek J napisał/a:
Proste: ukarać właściciela portu grzywną taką aby mu kapcie spadły, "żeglarzy" zaś który powołując się na niego sami łamią przepisy - mandatami.
Takie teksty to się łatwo rzuca siedząc przed komputerem i klepiąc w klawiaturę. Czy Ty uważasz, że porty i ich budynki nad Nidzkim powstały bez stosownych zezwoleń? Przecież taki kompleks "Pod Dębem" zatrudnia co najmniej kilkanaście osób. Kilka rodzin z niego żyje. Łatwo się pisze, zlikwidować, zakazać, ukarać w efekcie połowa pracowników na bruk i pozamiatane. Chciałbyś znaleźć się na ich miejscu?
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13362
Wysłany: 2016-07-13, 14:42    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Cytat:
Czy w Polsce znak przekręconej śruby zezwala na użycie silnika elektrycznego i jeżeli tak to podaj proszę wykładnię, a jeżeli nie, to ironizowanie odnoszące się do kast żeglarskich urąga etykiecie żeglarskiej... :-P


Nie, gdyż mówi się o zakazie używania napędu mechanicznego. Jednak gdyby rezydenci Nidzkiego napisali w tej sprawie petycje do dyrektora RDOŚ to pewnie byłaby ta petycja pozytywnie załatwiona. Tylko ,czy akurat żeglarze z Nidzkiego są tym zainteresowani ?. Raczej są oni zainteresowani obecnym bałaganem bo to im odpowiada. :-P
Czyli zgodnie z cytatem części mojego postu, do którego sie odniosłeś, Twoje ironizowanie odnoszące się do kast żeglarskich urągało etykiecie żeglarskiej, której jesteś zagorzałym zwolennikiem... :-P Ładnie to tak... łamać zasady etykiety żeglarskiej... :-P

Sławek napisał/a:
Po drugie nie sądzę aby ktoś się czepiał użycia silnika elektrycznego na Nidzkim skoro nikt się nie czepia spalinowego.

Sławek
Zaraz, zaraz... Tobie wolno innym nie? :shock:
Chodzi mi o to, że wewnętrznie z przekonania dopuszczasz urządzenia, którego używanie w obszarze jest zabronione ustawionym znakiem?...
To jak to jest, stosujesz się do prawa, czy domyślasz się, że pewne zachowania przejdą, bo tak sądzisz...
A może uważasz, że przepisy są nieprecyzyjne i w przypadku silnika elektrycznego dopuszczalne jest łamanie prawa, bo jak to ująłeś nie sądzisz aby ktoś się czepiał... :-P
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3369
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-07-13, 15:22    [Cytuj]

A na Nidzkim i tak jest ładnie i dużo przyjemniej niż na jeziorach bez strefy ciszy. Nawet z tymi co mają gdzieś rezerwat (patrz śmieci na brzegach, darcie mordy, głośna muzyka), nawet z tymi co im się nie chce halsować 5x na odcinku 50 metrów w przesmyku. Mi tam się podoba, zamieniłbym Nidzkie tylko na Narie gdyby było bliżej :-/

IMG_0145.JPG
Plik ściągnięto 17 raz(y) 3,25 MB

IMG_0140.JPG
Plik ściągnięto 21 raz(y) 4,63 MB

 
 
janekneuron

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 31
Wysłany: 2016-07-13, 15:26    [Cytuj]

zenek napisał/a:

2. Budynki i pomosty portu "Pod Dębem" jak i portu Karwica powstały jak już istniał rezerwat "Jezioro Nidzkie". Od kiedy zatem wydaje się zgody na budowę portów w rezerwatach? Czy urzędnicy ochrony środowiska nie opiniowali pozytywnie tych inwestycji? Czy urzędnicy ochrony środowiska opiniowali budowę setek metrów pomostów do cumowania?


Port jachtowy (czy przystań) to nie musi być od razu dyskoteka. A umożliwienie przybicia do pomostu z uwzględnieniem zakazu pływania na silniku to zadanie projektanta i właściciela portu.
Tego (na szczęście) urzędnicy nie muszą opiniować (na szczęście, bo podejrzewam, że się na tym niekoniecznie znają ;) ).
Jeśli zakaz by był przestrzegany/egzekwowany, to obawiający się strat finansowych właściciel przystani znalazłby niejeden sposób i to z dnia na dzień...

zenek napisał/a:

5. Stanąłem kiedyś na Nidzkim na wysokości Krzyży na mieliźnie na mieczu. Fał miecza ani drgnie, bo zapewne miecz się o skrzyni zaklinował. Co wg Ciebie powinienem zrobić aby nie złamać prawa? Wezwać MOPR do akcji technicznej?
Powiem Ci co zrobiłem. Odpaliłem na kilkanaście sekund silnik, bieg wsteczny i po sprawie. Oczywiście wg. Ciebie popełniłem zapewne przestępstwo.


Przechył? Wzdłużny, poprzeczny? Tak się to zwykło robić na "kilerkach"...
Ostatnio zmieniony przez janekneuron 2016-07-13, 15:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13945
Wysłany: 2016-07-13, 15:33    [Cytuj]

janekneuron napisał/a:
Port jachtowy (czy przystań) to nie musi być od razu dyskoteka.
Wystarczy pole namiotowe, restauracja na kilkadziesiąt osób, plaża. Będzie z tego cisza?
janekneuron napisał/a:
Przechył? Wzdłużny, poprzeczny? Tak się to zwykło robić na "kilerkach"...
Na "kilerkach" pewnie tak. Na mieczówce taka zabawa to bardzo prawdopodobne skrzywienie miecza.
 
 
janekneuron

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 31
Wysłany: 2016-07-13, 15:55    [Cytuj]

Zależy od kursu i siły wiatru.
Jeśli warunki "spacerowe" to przegłębienie na dziób minimalizuje szanse uszkodzenia miecza.
Jeśli mniej spacerowe, to pogłębienie istniejącego przechyłu...

Pole namiotowe bez ryczącej muzyki to nie jest wielkie źródło hałasu, szczególnie położone wśród drzew. Podobnie restauracja. Mam na myśli hałas w pewnym oddaleniu, nie ucho przy nożu stukającym o widelec ;)
Plaża to coś innego ze względu na dzieci, ale plaża nie potrzebuje przystani. No i przy plaży i tak nie należy pływać na silniku ;)
Ostatnio zmieniony przez janekneuron 2016-07-13, 15:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13945
Wysłany: 2016-07-13, 16:25    [Cytuj]

janekneuron napisał/a:
Jeśli warunki "spacerowe" to przegłębienie na dziób minimalizuje szanse uszkodzenia miecza.
To fajna teoria. Przyjmijmy warunki spacerowe, dwoje załogantów i niezaształowany jacht. O ile jesteś w stanie przegłębić dziób?

janekneuron napisał/a:
Pole namiotowe bez ryczącej muzyki to nie jest wielkie źródło hałasu, szczególnie położone wśród drzew. Podobnie restauracja. Mam na myśli hałas w pewnym oddaleniu, nie ucho przy nożu stukającym o widelec ;)
Plaża to coś innego ze względu na dzieci,
Rzecz w tym, że to wszystko się sumuje. Na polu namiotowym przy kamperach zazwyczaj coś gra, przy kilku namiotach podobnie. W restauracji na zewnątrz kolejne głośniki. Na boisku jakaś ekipa gra w siatkówkę. Dzieciaki na plaży swoją drogą. Coraz ktoś podjeżdża do restauracji. Taki kompleks jak "Pod Dębem" w sezonie to co najmniej przeszło sto osób zawsze, a bywa że i 200 i 300 osób.
Hałas generowany przez port jest dużo większy niż jacht lub houseboat manewrujący na niskich obrotach silnika w porcie. Takie są fakty.
 
 
janekneuron

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 31
Wysłany: 2016-07-13, 16:59    [Cytuj]

Proponuję tak: liczba załogantów proporcjonalna do rozmiarów jachtu.
A ile przegłębię ja sam, to wstyd mi się przyznawać ;)
Ale jeśli to Twój jacht, to mogę kiedyś spróbować.

Co do hałasu z restauracji i campingów, to zazwyczaj pierwsze co się słyszy to te "głośniki".
Których co oczywiste nie powinno być w strefie ciszy lub nawet obok rezerwatu.
Nie wydaje mi się sensowne jechać "na łono przyrody" i otaczać się hałasem z głośnika.
Podobnie wolę zjeść w ciszy niż przy umca-umca, nawet takim pseudożeglarskim.
Wiem, że nie wszyscy tak samo myślą, i właśnie dlatego powinny być i miejsca ciche, i te "standardowe". I tak tych drugich jest przytłaczająca większość.
Ostatnio zmieniony przez janekneuron 2016-07-13, 17:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13945
Wysłany: 2016-07-13, 17:54    [Cytuj]

janekneuron napisał/a:
Ale jeśli to Twój jacht, to mogę kiedyś spróbować.
Nie mam swojego jachtu :-P .
janekneuron napisał/a:
Co do hałasu z restauracji i campingów, to zazwyczaj pierwsze co się słyszy to te "głośniki".
Których co oczywiste nie powinno być w strefie ciszy lub nawet obok rezerwatu.
Nie wydaje mi się sensowne jechać "na łono przyrody" i otaczać się hałasem z głośnika.
Niestety, albo i stety, ale te głośniki są. A często w takim kompleksie jak "Pod Dębem" funkcjonuje też nagłośnienie różnych imprez plenerowych. Tam jest po prostu wszystko. Pensjonat z kilkunastoma pokojami, pole namiotowe, dobra restauracja przyciągająca klientów, wiata na ok. 100 osób, itd... Sam port jest de facto do tego dodatkiem.
A po za tym już w różnych tematach przewija się zdanie, iż mamy teraz do czynienia z turystami wodnymi, a nie stricte żeglarzami pomimo, że pływają na jachtach żaglowych. Sama woda, szuwary i żagielki, to już dla większości za mało.
 
 
janekneuron

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 31
Wysłany: 2016-07-13, 18:11    [Cytuj]

No i taka większość ma "dla siebie" większość jezior na Mazurach.
A istotnym spostrzeżeniem przewijającym się w tym temacie jest to, że to porty (i ta cała reszta, którą wymieniłeś) powinna się dostosować do istniejącej w chwili ich budowy (lub rozbudowy do obecnej postaci) strefy ciszy - a nie odwrotnie.
Bo że wybudowany bez uwzględnienia istniejącej strefy ciszy kompleks turystyczny (skoro nie o samym porcie mówimy) oczekuje zniesienia (de iure lub przynajmniej de facto) strefy ciszy bo mu utrudnia działanie jest postawieniem sprawy na głowie.
Ostatnio zmieniony przez janekneuron 2016-07-13, 18:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13945
Wysłany: 2016-07-13, 18:24    [Cytuj]

janekneuron napisał/a:
Bo że wybudowany bez uwzględnienia istniejącej strefy ciszy kompleks turystyczny (skoro nie o samym porcie mówimy) oczekuje zniesienia (de iure lub przynajmniej de facto) strefy ciszy bo mu utrudnia działanie jest postawieniem sprawy na głowie.
Czy oczekuje zniesienia strefy ciszy tego nie wiem i chyba nikt nie wie. Ale bez wątpienia żyje sobie własnym życiem, niewiele przejmując się tym, iż jest na terenie rezerwatu objętego tzw. strefą ciszy.
Dlatego też zawsze podkreślam, że problem leży po stronie urzędników, którzy pod budową tak dużego kompleksu się podpisali. Trzeba być chyba kompletnym dyletantem aby sądzić że tak duży obiekt nie będzie miał nic wspólnego z generowaniem dużego poziomu hałasu
Teraz jest sytuacja patowa. Z jednej strony ktoś zainwestował dorobek życia i to w pełni legalnie i ze wszystkim zgodami. Z drugiej jest rezerwat ze swoimi obostrzeniami. Te dwie rzeczy stoją ze sobą w sprzeczności.
Ostatnio zmieniony przez zenek 2016-07-13, 18:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
janekneuron

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 31
Wysłany: 2016-07-13, 18:53    [Cytuj]

Masz odrobinę racji z tą sytuacją patową, ale nie jest to argument za łamaniem prawa. Oprócz zgody urzędnika powinien jeszcze pomyśleć samodzielnie inwestor, nie tylko liczyć że się jakoś będzie "ślizgał".
A i w sytuacji obecnej gdyby zacząć twardo egzekwować ciszę to z całą pewnością by się znalazła taka forma działalności, która nadal by przynosiła właścicielowi dochód przy wykorzystaniu obecnej infrastruktury (może z wyjątkiem znacznej części głośników ;) ).
W związku z tym patowość sytuacji jest tak naprawdę pozorna. Ale tego nie chce przyznać nikt, komu na rękę jest stan obecny "rozmywania" strefy ciszy.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13945
Wysłany: 2016-07-13, 19:01    [Cytuj]

janekneuron napisał/a:
W związku z tym patowość sytuacji jest tak naprawdę pozorna. Ale tego nie chce przyznać nikt, komu na rękę jest stan obecny "rozmywania" strefy ciszy.
To jest przecież oczywiste, że w interesie każdego właściciela portu czy pensjonatu jest dostępność jego obiektów dla jak najszerszej grupy użytkowników. W tym oczywiście motorowodniaków, których przybywa z roku na rok w lawinowym tempie.
Po za tym tak jak już pisałem wcześniej. Ciszy nie mierzy się rodzajem napędu, ale decybelami. Zobaczymy w jakim kierunku rozwinie się sytuacja. Z jednej strony w tle mamy powstanie MPN obejmującego właśnie Nidzkie, z drugiej możliwość zmniejszenia strefy ciszy, z trzeciej takie krzywe koło jak obecnie. Które chyba najbardziej wszystkim odpowiada :-P !
 
 
janekneuron

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 31
Wysłany: 2016-07-13, 19:51    [Cytuj]

Ale planując inwestycję chyba należy się liczyć z charakterystyką miejsca, gdzie powstaje?
Np. gdyby nie dostęp do jeziora, to by nie można zbudować przystani. Tu chyba nikt nie będzie oponował ;)
Ale tak samo jeśli dostęp do jeziora jest w rezerwacie czy strefie ciszy, to wymaga to uwzględnienia w biznesplanie...

Co do rodzaju napędu i "sposobu pomiaru ciszy", to jestem zwolennikiem dopuszczenia elektrycznych a ścisłego zakazu spalinowych. Nie przekonują mnie argumenty o korzystnym wpływie silników spalinowych na jezioro. A nawet gdyby przekonywały, to są sprzeczne z istotą rezerwatu jako miejsca, gdzie "przyroda rządzi się sama".
Ale uważam też, że należy przestrzegać obowiązujących przepisów. To jest chyba czwarta strona, którą pominąłeś ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH