FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Luźne rozmowy o Nidzkim i nie tylko
Autor Wiadomość
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13371
Wysłany: 2016-07-11, 13:33    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
...Ale dwa razy do roku robi się akcję i wlepia mandaty.

Sławek

I nie jest to w święta kościelne organizowane przez sąsiednią parafię... ;-)
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-11, 13:40    [Cytuj]

pough napisał/a:
Tomek J napisał/a:
Dzieciak wszak nie skuje mordy za to że tatuś znów się nabzdryngolił.

Czyżbyś miał pomysł na wychowanie dzieci i chciałbyś takie zachowania wśród dzieci upowszechniać?

Przecież napisałem wyraźnie, że nie o wychowaniu dzieci mi chodziło. Chyba że masz na myśli "dzieci" które do bycia dorosłymi jeszcze nie dojrzały, mimo słusznego wieku i nawet założenia rodziny. Z moich obserwacji (np. na dzikich postojach) wynika że załoga w której oprócz dziecka jest jeszcze jakakolwiek kobieta zwykle zachowuje się przyzwoiciej niż takie gdzie dziecku lub dzieciom towarzyszy jedynie gromada facetów. Przeciwnie, w tym ostatnim wypadku dzieci mają być wręcz niemymi świadkami jacy to oni są twardzi :evil:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-07-11, 13:43, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13997
Wysłany: 2016-07-11, 13:45    [Cytuj]

Tomek, a wychowywałeś dzieci? Czy może tak sobie pleciesz co Ci do głowy przyjdzie? Bo niestety ale wyglądają te Twoje opowieści na czyste teoretyzowanie!
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7502
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-11, 14:07    [Cytuj]

Cytat:
Z moich obserwacji (np. na dzikich postojach) wynika że załoga w której oprócz dziecka jest jeszcze jakakolwiek kobieta zwykle zachowuje się przyzwoiciej niż takie gdzie dziecku lub dzieciom towarzyszy jedynie gromada facetów. Przeciwnie, w tym ostatnim wypadku dzieci mają być wręcz niemymi świadkami jacy to oni są twardzi :evil:


Hm ja to jeżdżę czasami i z kilkunastoma dzieciakami na regaty, lub zgrupowania. Że też chcą mnie co roku jeszcze przyjmować :mrgreen: Wszystko zależy od wychowania. Ja mam grzeczne dzieci, jak się nawalę jak nieboskie stworzenie to mnie zataszczą do pokoju :mrgreen:

Sławek
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13371
Wysłany: 2016-07-11, 14:18    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
...Hm ja to jeżdżę czasami i z kilkunastoma dzieciakami na regaty, lub zgrupowania. Że też chcą mnie co roku jeszcze przyjmować :mrgreen: Wszystko zależy od wychowania. Ja mam grzeczne dzieci, jak się nawalę jak nieboskie stworzenie to mnie zataszczą do pokoju :mrgreen:

Sławek

Kiedyś jeszcze w latach 70 byliśmy ekipą juniorów na turnieju tenisowym w Katowicach. Następny turniej był w Szczecinie. Nasz trener tak się nabrzdyngilił, że przewalił się w hotelu przez kontuar na recepcji na druga stronę.
My musieliśmy jechać na kolejny turniej i zamiast pociągiem (zgodnie z dietą), z pomocą pani z obsługi hotelu po przejęciu diet zafundowaliśmy sobie samolot do Szczecina.

Nasz trener już więcej się przy nas nie nabrzdyngolił... :mrgreen: :mrgreen:
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-11, 14:31    [Cytuj]

zenek napisał/a:
Tomek, a wychowywałeś dzieci? Czy może tak sobie pleciesz co Ci do głowy przyjdzie? Bo niestety ale wyglądają te Twoje opowieści na czyste teoretyzowanie!

W praktyce zaś wyglądało to tak że jeszcze w czasach pływania na klubowym jachcie nie podejrzewając niczego stanąłem sobie wieczorkiem na Tałtach obok jachtu gdzie oprócz dwóch czy trzech panów była jeszcze gromadka dzieciaków. Przed pójściem spać urządzono tym dzieciom... marynarski apel, polecając ustawić się w karnym szyku na burcie jachtu i odlać się w moją stronę do wody. :evil: Nie mam pojęcia czy był to codzienny rytuał czy też swoisty sposób zakomunikowania mi że moja obecność jest tutaj niepożądana.

Tomek Janiszewski
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13371
Wysłany: 2016-07-11, 14:39    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
...W praktyce zaś wyglądało to tak że ...

I na podstawie kilku anegdot rysujesz ponurą wizję świata... :-/
 
 
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 59 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6197
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2016-07-11, 15:11    [Cytuj]

pough napisał/a:

Kiedyś jeszcze w latach 70 byliśmy ekipą juniorów na turnieju tenisowym w Katowicach. Następny turniej był w Szczecinie. Nasz trener tak się nabrzdyngilił, że przewalił się w hotelu przez kontuar na recepcji na druga stronę.
My musieliśmy jechać na kolejny turniej i zamiast pociągiem (zgodnie z dietą), z pomocą pani z obsługi hotelu po przejęciu diet zafundowaliśmy sobie samolot do Szczecina.

Nasz trener już więcej się przy nas nie nabrzdyngolił... :mrgreen: :mrgreen:



"Wniebowzięci" :-D
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3418
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-07-11, 15:34    [Cytuj]

Wczoraj z Jaśkowa wypływało 5 jachtów, 3 bez żadnych ceregieli na silniku, od odejścia aż za przesmyk. A wiało... może niezbyt sprzyjająco ale dało się... Woda wysoka.
Za to mi się wrócić na czas nie dało, wiatr zdechł na powrocie i 2km pagajowania... czego to się nie robi żeby zdążyć wrócić na mecz ;-)
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13371
Wysłany: 2016-07-11, 15:43    [Cytuj]

Wrzucaj fotki... :-D
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3418
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-07-11, 16:21    [Cytuj]

E tam fotki, abym sam się na jakiś nie znalazł przypadkiem ;-)
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-12, 09:32    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
E tam fotki, abym sam się na jakiś nie znalazł przypadkiem ;-)

Nie pękaj i wieszaj, najwyżej Admin lub Mod zasłoni fizjonomie pacjentom na tych koromysłach, szczególnie gdyby okazało się że to ktoś z naszych :-D :mrgreen: :lol: :oops:

Tomek Janiszewski
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28309
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-07-12, 11:55    [Cytuj]

Ostatnio wrzuciłem fotki gdy wiało, a żeglarze pływali na silnikach. To teraz dla odmiany flauta... i wszystkie jachty pod żaglami :lol:

flauta.jpg
Plik ściągnięto 957 raz(y) 49,13 KB

 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13371
Wysłany: 2016-07-12, 12:01    [Cytuj]

E... nie postarałeś się... bez odbijaczy? :-P :lol: :mrgreen:
 
 
<|Tobo

Pomógł: 46 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3418
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-07-12, 20:21    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:

Nie pękaj i wieszaj, najwyżej Admin lub Mod zasłoni fizjonomie pacjentom na tych koromysłach, szczególnie gdyby okazało się że to ktoś z naszych :-D :mrgreen: :lol: :oops:
- nie robiłem nikomu fotek więc i nie mam co wrzucać (po za swoim dzieciakom i ładnym widoczkom) :-)
 
 
~Piotr Lewandowski
Żeglarz/Wędkarz

Pomógł: 88 razy
Wiek: 44
Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3790
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-13, 11:25    [Cytuj]

Wracając do kwestii porządków prawnych - w Polsce nie ma wodnego znaku "strefa ciszy". Więc to jest temat od którego można zacząć....
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-07-13, 12:12    [Cytuj]

Piotr Lewandowski napisał/a:
Wracając do kwestii porządków prawnych - w Polsce nie ma wodnego znaku "strefa ciszy"...

... i dlatego stawia się tam znak "przekreślonej śruby" i jest już... pozamiatane. :-/
Ostatnio zmieniony przez extant 2016-07-13, 12:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13997
Wysłany: 2016-07-13, 12:41    [Cytuj]

Sławku w odpowiedzi na naszą dyskusje w tym temacie: http://forum.mazury.info....p=234798#234798 może ustosunkuj się w końcu do kilku kwestii, których unikasz jak diabeł święconej wody, bo nie pasują do Twoich teorii. Tak więc:

1. Dopiero nie tak dawno Dyrektor olsztyńskiej RDOŚ udostępnił Jezioro Nidzkie do żeglugi. Wcześniej przez wiele lat taki dokument nie istniał i wszyscy żeglując po Nidzkim łamali prawo. Kto Twoim zdaniem jest winien? Zapewne żeglarze, bo przecież nie urzędnik. To żeglarze łamali prawo i ich obowiązkiem było sprawdzić czy udostępniono akwen do żeglugi, a jeżeli nie, to nie wpływać!!! Czyż nie tak?

2. Budynki i pomosty portu "Pod Dębem" jak i portu Karwica powstały jak już istniał rezerwat "Jezioro Nidzkie". Od kiedy zatem wydaje się zgody na budowę portów w rezerwatach? Czy urzędnicy ochrony środowiska nie opiniowali pozytywnie tych inwestycji? Czy urzędnicy ochrony środowiska opiniowali budowę setek metrów pomostów do cumowania?

3. Wyczarterowałem jacht motorowy. Port macierzysty jest na terenie rezerwatu. Jak wg. Ciebie mam nim wypłynąć na wody gdzie będę mógł legalnie używać silnika? Pomodlić się żeby aniołki go przeniosły?
A jeżeli nawet wynająłem jacht żaglowy typu "Dreamer", to jakim cudem mam nim wyjść na żaglach z portu, w którym na silniku trzeba manewrować na centymetry?

4. Jest jeszcze jedna ciekawa strefa ciszy. To Kaczerajno. Oznakowania pełne zero. Może wyjaśnisz jakim cudem przeciętny żeglarz ma to wiedzieć? Przed wyjazdem na Mazury sprawdzać wszystkie uchwały Rad Powiatów z ostatnich kilku lat? A może do każdego starostwa dzwonić i się pytać gdzie ustanowili strefę ciszy?

5. Stanąłem kiedyś na Nidzkim na wysokości Krzyży na mieliźnie na mieczu. Fał miecza ani drgnie, bo zapewne miecz się o skrzyni zaklinował. Co wg Ciebie powinienem zrobić aby nie złamać prawa? Wezwać MOPR do akcji technicznej?
Powiem Ci co zrobiłem. Odpaliłem na kilkanaście sekund silnik, bieg wsteczny i po sprawie. Oczywiście wg. Ciebie popełniłem zapewne przestępstwo.

Na razie tych pięć kwestii wystarczy. Oczekuję na odpowiedzi!
Ostatnio zmieniony przez zenek 2016-07-13, 13:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7502
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-13, 13:25    [Cytuj]

Zenku odpowiadam :

1. punkt 1. za bałagan odpowiadają urzędy, bowiem za drutami był znak z przekreśloną śrubą, a nie zakaz żeglugi,
2. co ma piernik do wiatraka. Porty mogą sobie istnieć, akurat rezerwat krajobrazowy nie wyklucza istnienia infrastruktury portowej. W pomorskim większość jezior objęta jest strefa ciszy i tam też są żeglarze , są porty i przystanie ( najbliżej mnie j. Długie i Karsińskie - na całym szlaku tylko Charzykowskie jest dopuszczone do używania silników ) W Europie jest podobnie. J. Nezyderskie przy którym Twoje Nidzkie jest zwykłą kałużą jest tez objęte zakazem używania silników spalinowych. Pisała o tym jedna z naszych forumowiczek, która z Polski przytargała tam chyba sasankę. Sa tam porty jachtowe znacznie większe od tych na Nidzkim. I wszyscy sobie jakoś tam radzą, tylko Wy na Nidzkim nie. Jakaś osobna kasta żeglarzy ?,
3.jachtów motorowych nie powinno być za drutami zgodnie z prawem i tyle w temacie.
4. Zenku nie powołuj się ciągle na jakieś tesy czy inne duże jachty. A gdzie jest napisane ,że te jachty tam muszą pływać. Nie ma takiej dyrektywy prawnej. Jeżeli ktoś nie jest w stanie sobie poradzić bez silnika na dużym jachcie niech na Nidzkie nie wpływa, ma do dyspozycji 90 % jezior gdzie silnik nie jest zakazany,
5. Skoro j. Kaczerajno jest źle oznakowane jest to błąd urzędnika, nie żeglarza,
6. Gdybyś stanął na mieczu omegą to nie potrzebowałbyś silnika. Nie ma obowiązku wpływania na Nidzkie. Nie radzisz sobie bez silnika - nie wpływaj. I nie używaj argumentów bo ja chce i mam prawo. Masz prawo ale bez używania silnika. Koniec kropka.
jesteś typowym przedstawicielem naszej nacji. Stosujesz prawo wybiórczo, czyli przestrzegasz tego , które dla Ciebie wygodne. I to w sumie nie jest jeszcze najgorsze. Gorsze jest to ,że każesz to samo prawo egzekwować innym sam się do nie go nie stosując. Motorowodniacy nie maja prawa wpłynąć na Nidzkie bo jest strefa ciszy. Tobie wolno tego prawa nie stosować zwsze wtedy kiedy Ty uznasz to za niewygodne dla twoich potrzeb.


Do tego jestem przekonany ,że gdyby ów zakaz był rygorystycznie przestrzegany to porty w ciągu jednego sezony przystosowałyby się do manewrowania w nich za pomocą żagli, a większość rezydentów na Nidzkim zaopatrzyłaby się w silniki elektryczne.

Jeszcze troche historii. W latach 70 - tych nas Charzykowskim mało kto miał silnik przyczepny, a jachty stały na bojach na wodzie. Do tych jachtów np Venusa przypływał się baczkiem i brało na hol i dopływało się do pomostu. Można ?
Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2016-07-13, 13:45, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13997
Wysłany: 2016-07-13, 13:44    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
1. punkt 1. za bałagan odpowiadają urzędy, bowiem za drutami był znak z przekreśloną śrubą, a nie zakaz żeglugi,
Brawo :-) !
Sławek napisał/a:
2. co ma piernik do wiatraka. Porty mogą sobie istnieć, akurat rezerwat krajobrazowy nie wyklucza istnienia infrastruktury portowej.
Przypominam, że na Nidzkim jest strefa ciszy, a wg definicji: "to obszar obejmujący zbiornik wodny oraz jego brzegi, a także lasy, na których nie wolno wytwarzać hałasu powyżej 45dB." Jeżeli dla Ciebie hałaśliwy port w rezerwacie gdzie jest strefa ciszy to wszystko ok. To gratuluję! Oczywiście to nie jest wybiórcze stosowanie prawa :-P !
Sławek napisał/a:
3.jachtów motorowych nie powinno być za drutami zgodnie z prawem i tyle w temacie.
Brawo po raz kolejny! Ale są, bo to ich port macierzysty!
Sławek napisał/a:
4. Zenku nie powołuj się ciągle na jakieś tesy czy inne duże jachty. A gdzie jest napisane ,że te jachty tam muszą pływać.
Jak wyżej! To jest ich port macierzysty i z tego portu wypływają w rejsy. Czy stosowni urzędnicy tego nie wiedzą? To może niech sobie wejdą na stronę firmy czarterowej i się dowiedzą!
Sławek napisał/a:
5. Skoro j. Kaczerajno jest źle oznakowane jest to błąd urzędnika, nie żeglarza,
Po raz kolejny brawo :-) !
Sławek napisał/a:
6. Gdybyś stanął na mieczu omegą to nie potrzebowałbyś silnika. Nie ma obowiązku wpływania na Nidzkie. Nie radzisz sobie bez silnika - nie wpływaj.
Nie odpowiedziałeś na pytanie! Nie złamałem prawa, płynąłem na żaglach. Stoję na mieliźnie nie mogę podnieść miecza. Co mam zrobić wg. Ciebie?
Sławek napisał/a:
Stosujesz prawo wybiórczo, czyli przestrzegasz tego , które dla Ciebie wygodne. I to w sumie nie jest jeszcze najgorsze.
Nie ja stosuję prawo wybiórczo. Podałem Ci konkretne przykłady. Jak powinno sie interpretować zakaz użycia silnika w porcie jak widzi się jachty motorowe w tym samy porcie i dźwig stojący i pracujący tuż nad wodą na silniku spalinowym? Do tego jeszcze jakiś traktor, samochody, kosiarka spalinowa! Strefa ciszy :-P !
Sławek napisał/a:
każesz to samo prawo egzekwować innym sam się do nie go nie stosując.
Niczego nie każę egzekwować! Przytocz choćby jedną moją wypowiedź nakazującą egzekwowanie idiotycznych zakazów na innych![/i]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH