FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

N Fun Yachting

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Koromysło - definicja i objaśnienia
Autor Wiadomość
<|artiosso
Hej Mazury !

Pomógł: 60 razy
Wiek: 53
Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6275
Skąd: Uć k...
Wysłany: 2016-06-23, 21:44   Koromysło - definicja i objaśnienia [Cytuj]

KOROMYSŁO - jacht za duży na WJM

Właściwie temat ten powinien założyć autor tej definicji, Tomek Janiszewski.
Parę lat temu (Tomku, pamiętasz, kiedy, jaki to był wątek ?) Tomek
użył tego określenia w stosunku do jachtu, który jest za duży i za szeroki
na warunki WJM. Ktoś inny wskazywał w którymś wątku, że określenie
to dotyczy jachtu z poprzeczną koją podkokpitową.

Drogi Tomku, uściślij proszę tutaj swoją trafną definicję !!!!

W pierwotnym znaczeniu, koromysło to drewniane ustrojstwo do noszenia wiader.
Oryg. definicja tutaj :

https://pl.wikipedia.org/wiki/Koromys%C5%82o

Uważam, że Tomek świetnie uchwycił kwestię specyfiki tego dawnego urządzenia
i przyrównał jego podstawową cechę - szerokość - do coraz większych
jachtów na WJM. W domyśle, jak rozumiem, coraz szerszych, a i coraz mniej
zgrabnych. Choć nie oznacza to, że każdy duży jacht jest niezgrabny !!!
Takie konstrukcje, jak Tango 30, czy Maxus 33, są jachtami dużymi, ale o pięknej
linii .

Nestor polskiego rynku czarterowego, Pan Marian Bełbot, napisał na stronie
www swojej firmy w opisie jachtu Bingo 930 konstrukcji inż. dr J. Pieśniewskiego,
że to wg niego jest jacht za duży na WJM, ale wprowadzenie jachtu do oferty firmy
wymusił rynek i jego synowie, którzy prowadzą z nim firmę.

W tym wątku :

http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=14760


pozwoliłem sobie na rozszerzenie definicji "koromysło".
Bez specjalnej reakcji Tomka napisałem, że za koromysło można
przyjąć także jacht :

1. brzydki

2. źle pływający

3. nieproporcjonalnie zaprojektowany (IMHO np. Tes 550 Master)

4. z jakimś detalem, który wyraźnie negatywnie odstaje
od całości bryły jachtu, drażni

5. "krowiasty" (to indywidualne odczucie proporcji, np.
wolnej burty do reszty bryły jachtu)

6. źle manewrujący .


Wpisujcie proszę swoje rozumienie "koromysła".

Czy jest jakaś granica wielkości jachtu na WJM ?
Był o tym gdzieś wątek (nie mogę znaleźć).

Uważam, że definicja "koromysła" autorstwa Tomka jest niezwykle trafna.
Jest ona wielowątkowa, bo porusza nie tylko kwestię wielkości i ewentualnej
manewrowości jachtów, ale także kwestię ich estetyki. Chyba .
Tak mi się zdaje.
Jako autora proszę Tomka o jej uściślenie, a wszystkich o zabranie głosu .

koromysło.jpg
Plik ściągnięto 56 raz(y) 140,87 KB

Ostatnio zmieniony przez artiosso 2016-06-23, 22:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~najmita

Pomógł: 72 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6124
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2016-06-23, 21:56    [Cytuj]

Określenie koromysło, poza swoim pierwotnym znaczeniem było już od dawna używane w celu określenia jakiegoś niezgrabnego i brzydkiego urządzenia lub sprzętu najczęściej wytworzonego przez twórcę nie posiadającego ani umiejętności projektowych, ani wykonawczych.
 
 
funyo

Pomógł: 164 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 6956
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-06-23, 22:32    [Cytuj]

najmita napisał/a:
Określenie koromysło, poza swoim pierwotnym znaczeniem było już od dawna używane w celu określenia jakiegoś niezgrabnego i brzydkiego urządzenia lub sprzętu najczęściej wytworzonego przez twórcę nie posiadającego ani umiejętności projektowych, ani wykonawczych.

W takim razie niesłusznie, bo koromysło, jako takie, było dobrze przemyślanym i funkcjonującym urządzeniem. A czy brzydkim? To rzecz gustu... ;-)
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 94 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6719
Skąd: Wawer
Wysłany: 2016-06-23, 22:56    [Cytuj]

Oj Funyo. Koromysło to nie kobitka ze zdjęcia, a to co ma na plecach ;-)
 
 
funyo

Pomógł: 164 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Posty: 6956
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-06-23, 22:59    [Cytuj]

Aaaaa...no chyba że tak, mój błąd ;-) :mrgreen:
 
 
~Pajki
Karol Pajka

Pomógł: 24 razy
Wiek: 33
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 791
Skąd: Warszawa Bemowo
Wysłany: 2016-06-24, 04:46    [Cytuj]

Wymóg 'pełnej stojącej' wysokości w kabinie narzucili sami klienci obecnie produkowanych jachtów. Chcą spędzać urlop na jachcie w jak najbardziej wygodnych warunkach. Kwestie nautyki, czy estetyki są tytaj sprawą drugorzędną. Wymuszona tym wymogiem wysokość wlolnej burty zaburzyła proporcje linii kadłubów.
Przy obecnych jednostkach, mój mały Spark, z dwoma paskami wzdłuż burt które optycznie go wydłużają, wygląda jakby go 'coś przydeptało'...
 
 
~Świerszcz

Pomógł: 9 razy
Wiek: 50
Dołączył: 16 Lut 2013
Posty: 838
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-24, 05:26    [Cytuj]

Pytanie czy mimo zdań wielu ortodoksów że koromysło na Mazury za duże, za szerokie itd.
tendencja i tak będzie szła w kierunku koromysła i to nie jachty się zmniejszą do wielkości mazurskich portów, tylko porty dostosują się do obsługi koromyseł. Raczej to drugie.

W początkach kolejnictwa i motoryzacji , też straszono że kury przestaną jajka znosić, a krowy mleko dawać... :mrgreen:

PS Idę na jajecznicę 8-)
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7506
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-06-24, 06:27    [Cytuj]

Świerszcz napisał/a:
Pytanie czy mimo zdań wielu ortodoksów że koromysło na Mazury za duże, za szerokie itd.
tendencja i tak będzie szła w kierunku koromysła i to nie jachty się zmniejszą do wielkości mazurskich portów, tylko porty dostosują się do obsługi koromyseł. Raczej to drugie.

W początkach kolejnictwa i motoryzacji , też straszono że kury przestaną jajka znosić, a krowy mleko dawać... :mrgreen:

PS Idę na jajecznicę 8-)


Raczej porty się nie dostosuję, przynajmniej nie tak prędko. Problem jest taki ,że takie 33 stopowe koromysło z 2 kołami sterowymi, ale zanurzeniu 30 cm i metrowa wolną burta nie za bardzo słucha tego steru w płytkim porcie i silnym wietrze i wtedy potrzeba naturalnych holowników :mrgreen: do zaparkowania.

Sławek
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-24, 06:51    [Cytuj]

Wśród inżynierów od dawna istnieje "koromysło", jako określenie czegoś w pełni funkcjonalnego i użytecznego, ale jednocześnie topornego, niezgrabnego wręcz brzydkiego... ot taki Dreamer właśnie. ;-) :mrgreen: :-P
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14034
Wysłany: 2016-06-24, 07:19    [Cytuj]

W tej definicji i opisie koromysła, którą artiosso popełniłeś brakuje jeszcze jednej cechy, która jak sobie przypominam, była podstawą do zaliczenia przez Tomka jachtu w poczet koromyseł. A mianowicie chodzi o obowiązkowo obecną w koromyśle poprzeczną koję podkokpitową :-P
 
 
~darkor54

Pomógł: 28 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1626
Wysłany: 2016-06-24, 07:19    [Cytuj]

Trudno wiele z dzisiejszych dużych jachtów uznać za brzydkie. One są wręcz ładne ale niestety na Mazury - niezgrabne, często przekszadzajace innym użytkownikom - chociażby blokując skutecznie wejście między pomosty wioski w Mikołajkach. Ot, takie koromyslo ;-)
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-24, 07:53    [Cytuj]

W temacie "Czego nie robić na szlaku" niedawno mieliśmy okazję oglądać jak z jachtu może zrobić się koromysło, które wymiotło pół portu :shock: :-P

Tomek Janiszwski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-06-24, 07:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
dżordż

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 28 Paź 2011
Posty: 180
Wysłany: 2016-06-24, 10:13    [Cytuj]

Przyszłość WJM widzę pod znakiem motosailera.
No bo zastanówcie się - hotel lepszy, niezależność od warunków przyrody, talentu i umiejętności - większa, żagiel figowy wciąż obecny (można znajomym powiedzieć, że się jedzie "na żagle"), a warunki nautyczne o niebo lepsze niż hausbota.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28636
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-06-24, 10:23    [Cytuj]

dżordż napisał/a:
Przyszłość WJM widzę pod znakiem motosailera..


Przyszłość niestety należy do jachtów motorowych. Ten trend nadchodzi do nas z Zachodu.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14034
Wysłany: 2016-06-24, 10:50    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Przyszłość niestety należy do jachtów motorowych. Ten trend nadchodzi do nas z Zachodu.
To nie ulega najmniejszej wątpliwości. Ten trend widac doskonale z roku na rok na wszelkich wodnych targach.
Tylko czy Mazury nie okażą się zbyt małym akwenem dla houseboatów. Przecież to żaden problem pokonać jachtem motorowym w ciągu dnia kilkadziesiąt kilometrów. Tak więc czy pływanie Węgorzewo-Ruciane i z powrotem będzie atrakcyjne?
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7506
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-06-24, 11:00    [Cytuj]

Cytat:
Przecież to żaden problem pokonać jachtem motorowym w ciągu dnia kilkadziesiąt kilometrów. Tak więc czy pływanie Węgorzewo-Ruciane i z powrotem będzie atrakcyjne?


Dla jachtów żaglowych to też nie problem, jak nie wieje lub trzeba halsować to jest silnik. Traci się jedynie niepotrzebnie czas na składanie masztu, a na takiej Sapinie o zgrozo razem z bramką.

Spoko na morze wiara nie ma uprawnień, a do tego jest cykor.. No i nie za bardzo jest przed kim zaszpanować. Co z tego ,że wyłożę się na dziobie na materacu skoro pies z kulawą nogą mnie nie będzie oglądał, a w porcie stoi setka lepiej wypasionych jachtów.

Sławek
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-24, 11:29    [Cytuj]

zenek napisał/a:
... Tylko czy Mazury nie okażą się zbyt małym akwenem dla houseboatów. Przecież to żaden problem pokonać jachtem motorowym w ciągu dnia kilkadziesiąt kilometrów. Tak więc czy pływanie Węgorzewo-Ruciane i z powrotem będzie atrakcyjne?

Hmm... Zenku, myślę, że dla sporej liczby typowych houseboatowych turytów-włóczęgów WJM nie są zbyt małym akwenem. Oni - moim zdaniem - wcale nie pływają po kilkadziesiąt kilometrów dziennie i nie tylko po ścisłej jachtostradzie. :-)
 
 
~don alonso

Pomógł: 21 razy
Wiek: 71
Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 672
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2016-06-24, 20:18    [Cytuj]

Typowy żeglarz hauseboatowiec średnio przepływa dziennie około 40 - 50 kilmetrów co zajmuje mu około 7 - 8 godzin.
Dlatego dla nie pływającego okazjonalnie, hauseboatowca Mazury nie są szczególnie interesujące. Dla czarterowiczów pływających np. raz w roku, raczej tak.
My spędzamy na wodzie od 6 do 8 tygodni.....
 
 
Osito

Dołączył: 04 Cze 2016
Posty: 6
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-25, 10:22    [Cytuj]

W intencji założyciela wątku miało być o jachtach żaglowych chyba. Acz trudno nie dostrzec trendu w rozwoju rynku w kierunku bezżaglowym. W ramach wyrobienia sobie opinii w tym roku tydzien będę pływał houseboatem, a drugi koromysłem żaglowym. Wrażenia mi z radością siępodzielę. Już jednak w oparciu o zeszłoroczne pływanie Cobrą 33 na WJM nie do końca rozumiem przyczyny dość powszechnej na forum krytyki dużych jachtów jako takich. Bo ja bym się chyba nie pokusił o wartościowanie 470 czy 49era z koromysłem - tak, jak nie porównuję na co dzień czy lepszy jest motocykl czy duże kombi, wybierając to, co w danej sytuacji lepiej spełnia moje potrzeby i wymogi. I jadąc tymże kombi z rodziną i pełnym bagażnikiem nie gryzę pazurów do kości, że nie mogę tak szybko przyspieszć, przejechać na pole position na światłach albo łatwo wszędzie zaparkować :roll:
I żeglując sobie tym koromysłem Cobrą nie doświadczyłem szczególnych problemów ani w pływaniu na wodach mniej więcej otwartych, :mrgreen: ani podczas manewrów w portach. Z racji wymiarów, masy, wolnej burty i sterowności w oczywisty sposób manewry wymagają pewnego przemyślenia, zaplanowania i stosownej egzekucji - ale czy to źle? :shock: Ja traktuję to raczej jako powód do satysfakcji, jeśli manewr wyjdzie fajnie i motywację do ciągłej nauki, jeśli - jak zazwyczaj - uznam, że coś można było poprawić.
Nie brakuje na WJM miejsc, gdzie większym jachtem się nie da podejść, ale szczerze mówiąc nigdy mi to radości z pływania nie zmąciło - najwyżej zaparkuję parę(set) metrów dalej 8-)
Każda formuła pływania ma swoją charakterystykę, z mniej lub bardziej obiektywnymi wadami i zaletami. Trudno wszak zgodzić mi się z założeniem dogmatycznym o wyższości jednych świąt nad drugimi...
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14034
Wysłany: 2016-06-25, 10:46    [Cytuj]

Osito napisał/a:
Już jednak w oparciu o zeszłoroczne pływanie Cobrą 33 na WJM nie do końca rozumiem przyczyny dość powszechnej na forum krytyki dużych jachtów jako takich.
Z ta opinią powszechnej krytyki chyba się jednak nie zgodzę. Forum skupia ludzi o różnych poglądach i czasami duża aktywności jednego użytkownika lub grupki prezentującej jeden pogląd może wytworzyć wrażenie, że całe forum, a więc wszyscy użytkownicy, mają takie właśnie poglądy jak owa grupka. Tak oczywiście nie jest!
Sadzę, że bardzo słusznie zauważyłeś, iż większy jacht wymaga po prostu więcej myślenia. Pływam zarówno "krążownikami" jak i tymi mniejszymi 24-stopwcami, które uważam za optymalne na szlak WJM. Jedne i drugie mają swoje plusy jak i minusy. Bardzo dobrze, że mamy wybór i każdy znajdzie to co potrzebuje.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH