FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jarzmo i płetwa sterowa
Autor Wiadomość
~Tomek J

Pomógł: 73 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6918
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 12:06   Jarzmo i płetwa sterowa [Cytuj]

ModEdit - posty wydzielone zostały z tematu -> http://forum.mazury.info....p=236205#236205



Luke napisał/a:
Problemem w tym kanale nie jest miecz, tylko ster :) Ja mam długą płetwę i niestety przy podniesionej płetwie, po pierwsze sterowanie jest bardzo utrudnione, a po drugie sterowanie podniesioną płetwą generuje bardzo duże obciążenia jarzma...

Problemy ze sterowaniem przy częściowo podniesionej płetwie właściwe są jarzmom dostosowanym do zadzierania kity w portach :oops: Pierwszy z brzegu Angol który wdepnąłby do mazuranckiej mariny byłby w szoku głowiąc się w jakim celu praktycznie wszystkie jachty pływające po tych ciasnych bajorkach są wyposażone w samostery :shock: :lol: :oops:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez extant 2016-07-26, 15:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Luke

Pomógł: 28 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1215
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 12:35    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Luke napisał/a:
Problemem w tym kanale nie jest miecz, tylko ster :) Ja mam długą płetwę i niestety przy podniesionej płetwie, po pierwsze sterowanie jest bardzo utrudnione, a po drugie sterowanie podniesioną płetwą generuje bardzo duże obciążenia jarzma...

Problemy ze sterowaniem przy częściowo podniesionej płetwie właściwe są jarzmom dostosowanym do zadzierania kity w portach :oops:
Tomek Janiszewski

Nie do końca tak jest, Tomek, to, czy jarzmo jest otwarte do góry, czy nie, ma oczywiście znaczenie, ale mi bardziej chodziło o to, ile płetwy "zostaje" w jarzmie, a ile jest poza jarzmem. Ja o swoje jarzmo się nie obawiam, natomiast obawiam się o wytrzymałość samej płetwy (150 cm długości w stos. do jakiś 25 cm osadzonych w jarzmie) oraz o wytrzymałość np. zawiasów. A to w ogóle nie ma związku z tym, czy płetwę można podnieść o 180 stopni, czy tylko o 90 stopni... Nie bardzo rozumiem, dlaczego taką nienawiścią darzysz płetwy podnoszone do pionu... :shock:
 
 
~Tomek J

Pomógł: 73 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6918
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 13:18    [Cytuj]

Luke napisał/a:
Nie do końca tak jest, Tomek, to, czy jarzmo jest otwarte do góry, czy nie, ma oczywiście znaczenie, ale mi bardziej chodziło o to, ile płetwy "zostaje" w jarzmie, a ile jest poza jarzmem. Ja o swoje jarzmo się nie obawiam, natomiast obawiam się o wytrzymałość samej płetwy (150 cm długości w stos. do jakiś 25 cm osadzonych w jarzmie)

Ano jak płetwa zrobiona jest z oblaminowanej pianki zamiast z metalu, to istotnie jest się o co obawiać, nawet gdy chodzi o siły tak nieznaczne jakie mogą towarzyszyć sterowaniu pod silnikiem (bo pod żaglami np. na płytkiej rzece to już w ogóle umarł w butach, i stąd zapotrzebowanie na karykaturalne i mało efektywne ale znacznie wytrzymalsze płetwy rzeczne, także zresztą mało przydatne do pływania pod żaglami z powodu niskiej efektywności). Widoczna na ostatnim zdjęciu okrągła główka płetwy ma średnicę 29cm, i cała ona skryta jest w jarzmie, bez względu na położenie płetwy. Przyznasz chyba że zupełnie to nie przypomina tego w co wyposażone jest dziś standardowe mazuranckie koromysło? Tam jarzmo zwykle jest takie jakby go wcale nie było. Ot coś w rodzaju damskich stringów. :oops:
Cytat:
oraz o wytrzymałość np. zawiasów.

Toteż zawiasy, zarówno przy jarzmie jak i przy pawęży wykonałem z monolitycznych kawałków kwasówki, , wiercąc i wycinając tak aby nabrało to wymaganych kształtów. To się nie powinno rozwalić za sprawą sił występujących w przyrodzie. Conajwyżej zegnie się przetyczka Φ 10mm, przechodząca przez całość od góry do dołu.
Cytat:
A to w ogóle nie ma związku z tym, czy płetwę można podnieść o 180 stopni, czy tylko o 90 stopni...

Ma związek, właśnie taki na jaki wskazałeś na samym początku. Jarzma zamknięte od góry są o wiele sztywniejsze, bez tego bowiem zamknięcia (i usztywnienia dolnej partii jarzma choćby ceownikami widocznymi w mojej konstrukcji przechodzącymi przez oś płetwy) trójkąt sztywności obejmuje jedynie okolice trzonu oraz osi płetwy.
Cytat:
Nie bardzo rozumiem, dlaczego taką nienawiścią darzysz płetwy podnoszone do pionu...
:shock:
Ponieważ jest to wysoce szkodliwy gadżet, uzasadniony li tylko rozpowszechnieniem się maniery orczykowskiego cumowania rufą do brzegu, wyszydzonego już dawno temu przez familianta. Dziś innych sterów się już nie uświadczy: jak to często bywa tandeta wyparła dobre sprawdzone konstrukcje :evil:

ster 1.jpg
Kompletne urządzenie sterowe
Plik ściągnięto 4549 raz(y) 48,31 KB

ster2.jpg
I rozłożone na części upozowane tak aby było widać jak ze sobą współpracują
Plik ściągnięto 4549 raz(y) 42,62 KB

Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-07-26, 13:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 109 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7609
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-26, 13:35    [Cytuj]

Ło matko toż to chyba stal pancerna. Ogólnie też nie jestem zwolennikiem obecnych jarzm, ale Tomku , czy tego jażma nie dało się zrobić lżejszego ? .
I jeszcze jedno Tomku. Uwierz mi większość płetw sterowych łącznie z ich mocowaniem do pawęzy projktuje się pod katem pływania po jeziorach lub morzach, a nie płytkich i kamienistych rzek.

Piszę to bo mam podobny patent na sasance. Płetwa to płyta stalowa oblaminowana. Jarzmo też solidne trochę inne w kształcie, ale też pełne. Płetwa jest super, żadnych luzów na sterze, tylko ,że cholerstwo strasznie ciężkie. Ogólnie konstrukcja dobra ale mogłaby być o połowę lżejsza. Był nawet zamysł zrobienia nowej, ale skoro tak rzadko pływam to dałem spokój.
Z jarzmami nowoczesnymi jest ten problem ,że jak są w pionie to ten punkt podparcia jeszcze jest wystarczający. Gorzej w kanałach , gdzie płetwę trzeba podnieść. Wtedy płetwa jest zamocowana tylko na końcach policzków ( bo inaczej nie da się jej podnieść idealnie w pionie ), opór płetwy duży. Efekt 90 % takich płetw lata w jarzmie jak żyd w pustym sklepie
Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2016-07-26, 13:45, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 73 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6918
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 13:47    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Ło matko toż to chyba stal pancerna. Ogólnie też nie jestem zwolennikiem obecnych jażm, ale Tomku , czy tego jażma nie dało się zrobić lżejszego ?

Na konstrukcji jażm nie wyznaję się zupełnie, ale widoczne na zdjęciu jarzmo wykonane jest z dość twardego stopu aluminiowego PA11, tak jak i płetwa. Może zasyf sprawił że może to na pierwszy rzut oka przypominać stal. Niedasie ukryć że inspiracją były dla mnie charzykowskie urządzenia sterowe Orionów (i Venusek) wykonane z masywnych, perforowanych płyt aluminiowych, zatem ciężar wyszedł zapewne podobny. Przekonstruowałem jednak je w taki sposób (włącznie z wymuszonymi znacznymi odstępstwami od pierwotnych wymiarów) aby usunąć podstawową ich wadę: brak kontrafału co skutkowało samoistnym podnoszeniem się płetwy w ruchu, i masakrycznymi siłami na rumplu które dały z kolei początek legendzie o rzekomej wściekłej nawietrzności Oriona.
Cytat:
I jeszcze jedno Tomku. Uwierz mi większość płetw sterowych łącznie z ich mocowaniem do pawęzy projketuje się pod katem pływania po jeziorach ulu morzach, a nie płytkich i kamienistych rzek.

A ja odnoszę wrażenie że projektuje się je przede wszystkim pod kątem lanserskiego wyglądu w portach :-P
Cytat:
Piszę to bo mam podobny patent na sasance. Płetwa to płyta stalowa oblaminowana. Jarzmo też solidne trochę inne w kształcie, ale też pełne. Płetwa jest super, żadnych luzów na sterze, tylko ,że cholerstwo strasznie ciężkie.

Może i dałoby się toto trochę odchudzić, wiercąc otwory tam gdzie nie powinny one znacząco osłabić konstrukcji. Niewidoczne akurat na zdjęciu duralowe klocki łączące elementy zwieńczenia jarzma w którym chodzi rumpel (znacznie grubszy od oryginału) są powiercone wewnątrz, choć na zewnątrz tego nie widać.
Cytat:
90 % takich płetw lata w jarzmie jak żyd w pustym sklepie

Aby nie narazić się na zarzut niepoprawności politycznej lub czegoś o wiele gorszego - używam na podobną okoliczność powiedzenia jak żuk po pustym sklepie ;-)

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-07-26, 13:55, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~Luke

Pomógł: 28 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1215
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 14:15    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:

A ja odnoszę wrażenie że projektuje się je przede wszystkim pod kątem lanserskiego wyglądu w portach :-P

Tomek Janiszewski

Tomek, proszę Cię... Zafiksowałeś się w tej nienawiści do płetw podnoszonych do pionu, a nie widzisz moim zdaniem współczesnych konstrukcji. Wyobraź sobie, że moja płetwa też przy kącie 0-90stopni (czyli do kąta, przy jakim jeszcze jest w wodzie) jest CAŁA w jarzmie. To o czym tak zawzięcie piszesz, to były stare płetwy Tang i Sportin (koromysła? Chyba nie), które dopiero po całkowitym opuszczeniu wpasowywały się w jarzma.
Co do metalowej płetwy z blachy... Dziękuję. Nie skorzystam. No chyba, że na rzekę, ale wtedy po dopłynięciu na jeziora zamieniam na profilowaną.

A na załączonym zdjęciu, to tylko szpanerstwo, prawda?

53 fev14 4.jpg
Plik ściągnięto 185 raz(y) 365,23 KB

 
 
~Tomek J

Pomógł: 73 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6918
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 14:38    [Cytuj]

Luke napisał/a:
Wyobraź sobie, że moja płetwa też przy kącie 0-90stopni (czyli do kąta, przy jakim jeszcze jest w wodzie) jest CAŁA w jarzmie.

Zatem w końcu o wytrzymałość czego tak się boisz, zakładając że jarzmo mimo braku odgórnego zamknięcia nie sprężynuje? Może ta płetwa jest po prostu za długa i za wąska, jak na wszystkich jachtach mających zacięcie regatowe (a innych dziś się już nie spotyka, nawet jeśli to standardowe czarterowe koromysło projektowane pod kątem pomieszczenia jak najliczniejszej załogi aby doopokoja wypadła jak najtaniej). Regatowemu zacięciu służą także takie rozwiązania jak fały prowadzone wewnątrz masztu (co przekreśla wszelkie próby wzmocnienia jego newralgicznych punktów, na czele z mocowaniem salingów), ażurowe bomy mogące nieostrożnemu załogantowi obciąć ucho czy wreszcie groty na pełzaczach zamiast w likszparze (nic to że aerodynamicznie akurat gorsze ale za to stosowane na dużych morskich jednostkach, jak ta ze zdjęcia).
Cytat:
To o czym tak zawzięcie piszesz, to były stare płetwy Tang i Sportin (koromysła? Chyba nie)
Jeżeli Tanga Family wypasione jak tłusty bączek oraz Sportina 760 przypominająca elegancką podróżną walizkę to jak najbardziej koromysła ;-)
Cytat:
które dopiero po całkowitym opuszczeniu wpasowywały się w jarzma.

I które potem widywałem rzucone w trawę np. w węgorzewskim MYC.
Cytat:
Co do metalowej płetwy z blachy... Dziękuję. Nie skorzystam. No chyba, że na rzekę, ale wtedy po dopłynięciu na jeziora zamieniam na profilowaną.

Można sobie jakiś kompromis wyobrazić, np. w postaci pustej profilowanej skrzynki z nierdzewnej blachy, wzmocnionej wypełnieniem w górnej części.
Cytat:
A na załączonym zdjęciu, to tylko szpanerstwo, prawda?

Dwa koła sterowe jednoznacznie wskazują na katamaran, różniący się od Twistera 36 niezapokładowaną i niezakadłubowaną przestrzenią międzypływakową :-D Może przewidywano tutaj możliwość sztrandowania na plaży, stąd ruchome płetwy? W każdym razie i tu widać napis: Racing, zatem wszelkie dziwy dozwolone :mrgreen:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-07-26, 14:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 109 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7609
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-07-26, 15:02    [Cytuj]

Cytat:
Może przewidywano tutaj możliwość sztrandowania na plaży, stąd ruchome płetwy? W każdym razie i tu widać napis: Racing, zatem wszelkie dziwy dozwolone :mrgreen:



Akurat nie o to chodzi. Po pierwsze przy tak szerokiej ślizgowej rufie jedna płetwa by się nie sprawdziła. Dla lepszej sterowności zastosowano 2 krótsze ustawione pod kątem. Jedna jest na prawy hals, druga na lewy, obie razem rzadko pracują.
Po drugie tu jest prawidłowe jarzmo . Proszę zauważyć ,że po opuszczeniu płatwa jest podparta na znacznej długości i też się jej nie da podnieść całkowicie do pionu. Moja płetwa mimo pełnego jarzma też się podnosi do podobnej wysokości, ale nie całkowicie do pionu.

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/3..._strona-25.jpeg

Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2016-07-26, 15:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Luke

Pomógł: 28 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1215
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 15:06    [Cytuj]

Tomek, chciałem Ci selektywnie odpowiedzieć na każdy akapit, ale odechciało mi się. Sorry, ale po prostu gadasz głupoty. O tych fałach wewnątrz masztów, a już największe o regatowych pełzaczach :mrgreen:
1. Tak, moja płetwa jest długa, dłuższa niż na większości Twisterów i innych jachtach. Dzięki temu nie wychodzi mi z wody przy dużych przechyłach (szeroka, jakże nielubiana przez Ciebie rufa!) i zapewnia dobrą sterowność. Celowo została wydłużona.
2. Boję się złamania tej długiej płetwy, gdy steruję podniesioną. Jest to jakieś 0,1% czasu, kiedy pływam. Nie zamierzam jej skracać tylko dlatego, że utrudnia mi przejście kanału Niegocińskiego.
3. Co do wspomnianych przeze mnie Tang i Sportin, to bejrzyj sobie urządzenia sterowe Tanga 730 i Sportiny 596.
4. Przyjrzyj się zdjęciu, które zamieściłem. Nie, to nie katamaran. Jeżeli nie wiesz, dlaczego w takim jachcie płetwy są podnoszone, to poszukaj informacji.
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 118 razy
Wiek: 72
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4440
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 22:06    [Cytuj]

Luke
Myślę , że ta długa płetwa zapewnia Ci lepsza sterowność także jeszcze z jednego niedocenianego powodu.
W większości jachtów przeznaczonych do turystyki miecze są za bardzo przesunięte do przodu dla zapewnienia wygodnego życia w kabinie.
Ta długa płetwa ma większą powierzchnię i przenosi bardziej do tyłu środek bocznego oporu.
To taka proteza dobrego ustawienia miecza.
Jeżeli jest dobrze zrównoważona ( a myślę , ze tak zrobiłeś ) to nawet nie odczuwasz tej dodatkowej siły bocznego oporu.
Trzeba tylko pamiętać o wytrzymałości i zmęczeniu zawiasów płetwy i samej płetwy.
Pozdrawiam
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 118 razy
Wiek: 72
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4440
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 22:12    [Cytuj]

Na kanałach przestawiam się na sterowanie silnikiem ale z opuszczoną o jakieś 30stopni płetwą , nawet na Niegocińskim nie wali w dno ale ta opuszczona płetwa zabezpiecza przed zarzucaniem rufy co się dzieje jak się płynie z całkowicie podniesioną płetwą.
Znam taką szkołę pływania w portach i kanałach na podniesionej płetwie. Czasami jacht jest wtedy nie do opanowania.
Z dwa tygodnie temu oglądałem jak Tango z tej szkoły ( w Giżyckiej Ekomarinie ) próbując manewrować na samym silniku z podniesiona płetwa przywaliło w keję rufą a potem dziobem.
Widziałem też jacht który niosło bokiem po kanale a sternik walczył silnikiem a płetwa dzielnie sterczała do góry.
Prawda , są duże siły , ale właśnie te siły powstrzymują kadłub przed niekontrolowanym zarzucaniem.
Ostatnio zmieniony przez Andrzej Drago 2016-07-26, 22:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Luke

Pomógł: 28 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1215
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 23:12    [Cytuj]

Andrzej Drago napisał/a:
Luke
Myślę , że ta długa płetwa zapewnia Ci lepsza sterowność także jeszcze z jednego niedocenianego powodu.
W większości jachtów przeznaczonych do turystyki miecze są za bardzo przesunięte do przodu dla zapewnienia wygodnego życia w kabinie.
Ta długa płetwa ma większą powierzchnię i przenosi bardziej do tyłu środek bocznego oporu.
To taka proteza dobrego ustawienia miecza.
Jeżeli jest dobrze zrównoważona ( a myślę , ze tak zrobiłeś ) to nawet nie odczuwasz tej dodatkowej siły bocznego oporu.
Trzeba tylko pamiętać o wytrzymałości i zmęczeniu zawiasów płetwy i samej płetwy.
Pozdrawiam

Andrzej, święte słowa, płetwę wydłużył poprzedni właściciel i chwała mu za to. Jacht jest moim zdaniem idealnie zrównoważony, chociaż grot mógłby być ciut większy (mam wersję bez achtersztagu i mógł by być lekko eliptyczny - lekko, a nie tak jak w oryginalnych planach Twistera).
 
 
~Luke

Pomógł: 28 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1215
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-26, 23:25    [Cytuj]

Andrzej Drago napisał/a:
Na kanałach przestawiam się na sterowanie silnikiem ale z opuszczoną o jakieś 30stopni płetwą , nawet na Niegocińskim nie wali w dno ale ta opuszczona płetwa zabezpiecza przed zarzucaniem rufy co się dzieje jak się płynie z całkowicie podniesioną płetwą.
Znam taką szkołę pływania w portach i kanałach na podniesionej płetwie. Czasami jacht jest wtedy nie do opanowania.
Z dwa tygodnie temu oglądałem jak Tango z tej szkoły ( w Giżyckiej Ekomarinie ) próbując manewrować na samym silniku z podniesiona płetwa przywaliło w keję rufą a potem dziobem.
Widziałem też jacht który niosło bokiem po kanale a sternik walczył silnikiem a płetwa dzielnie sterczała do góry.
Prawda , są duże siły , ale właśnie te siły powstrzymują kadłub przed niekontrolowanym zarzucaniem.

Oj, co ja się naoglądałem manewrów w Wilkasach w AZS w tym roku, w silnym wietrze z E... Robiliśmy nawet zakłady, czy kolejny jacht wyląduje na plaży... Ja nie rozumiem, co powoduje próby manewrowania w porcie, przy silnym wietrze z podniesionym całkowicie mieczem?? A nieraz i sterem??? My staliśmy przy falochronie (fale nawet czasami wchodziły na falochron), idealnie pod wiatr, były koło nas miejsca... To po co się ci ludzie pchają głębiej w port przy takim wietrze? Wjechać, zakręcić pod wiatr, dojść powoli, zacumować... Prosto, łatwo, przyjemnie. Na dodatek dziobem, bo nadbrzeże wysokie. To nie, kręcą, tyłem, przodem, bokiem, na koniec lądując na plaży :D
 
 
~Tomek J

Pomógł: 73 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6918
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-27, 13:38    [Cytuj]

Luke napisał/a:
Sorry, ale po prostu gadasz głupoty. O tych fałach wewnątrz masztów, a już największe o regatowych pełzaczach :mrgreen: .

Wyraźnie wszak zastrzegłem że pełzacze pogarszają sprawność żagla, ale ponieważ stosuje się je ze względów praktycznych na dużych morskich jachtach, w tym i regatowych, to dlaczego by ich na Mazurach nie wylansować, skoro takie szykowne :-P
Cytat:
1. Tak, moja płetwa jest długa, dłuższa niż na większości Twisterów i innych jachtach. Dzięki temu nie wychodzi mi z wody przy dużych przechyłach (szeroka, jakże nielubiana przez Ciebie rufa!) i zapewnia dobrą sterowność. Celowo została wydłużona

Czyli jesteśmy w domu. Za szeroka rufa (żeby tak minimum 3 osoby wlazły do poprzecznej koi podkokpitowej, nie można sobie pozwolić na marnotrawstwo cennego miejsca bowiem każde dodatkowe miejsce w koi to większa kasa dla czarterodawcy -> długa płetwa sterowa -> słaba płetwa sterowa. Na "Leśnym Dziadku" ciężko walczyłem kiedyś na Zegrzu pod samym fokiem, broniąc się w pełnym bajdewindzie 6°B przed zepchnięciem w pełne kamieni trzciny na północ od Białobrzegów (wyszło na to że nawet fok marszowy był w tych warunkach za wielki). Siedziałem w przechyle wysoko nad wodą jak na jakim koromyśle, a mimo to płetwa wcale wychodzić z wody nie chciała, i cały czas miałem sterowność. Może zatem skoro na Twisterze za sprawą owej szerokiej rufy płetwa sterowa musi być aż taka długa, to wskazane byłoby ze względów wytrzymałościowych aby zarazem była trochę szersza? Nic to że w porcie będzie robić obciach :lol: :oops: a w regatach z racji zwiększonych oporów na pewno nie poprawi szans na zwycięstwo.

Cytat:
2. Boję się złamania tej długiej płetwy, gdy steruję podniesioną. Jest to jakieś 0,1% czasu, kiedy pływam. Nie zamierzam jej skracać tylko dlatego, że utrudnia mi przejście kanału Niegocińskiego


Ale to nie tylko problem Kanału Niegocińskiego. W pełnym biegu i ciężkich warunkach pogodowych możesz przytrzeć o mieliznę która sama się zrobiła po jakiejś burzy, możesz zahaczyć sterem o zagubioną względnie kłusowniczą sieć znajdującą się metr z hakiem pod wodą, może wreszcie przy dużej prędkości i uderzeniu w rufę załamującej się fali wypiąć bezpiecznik kontrafału. I wtedy źle jest mieć płetwę która samoistnie wypłynąwszy (a takie przystosowane do zadzierania zwykle wypływają, gdyby były ciężkie trudno byłoby zadrzeć kitę) przy najdelikatniejszej próbie kontrowania trzaśnie jak zapałka. :shock:

Cytat:
3. Co do wspomnianych przeze mnie Tang i Sportin, to bejrzyj sobie urządzenia sterowe Tanga 730 i Sportiny 596.


Znaczy się pan Skrzat nie przywiązywał wagi do niezawodności osprzętu? To dla niego nie pierwszyzna, niedawno na Sailforum sam byłem w szoku widząc jaką manianę odwalił na jednym ze starszych modeli Tanga, co prawda akurat w zakresie salingów (patrz załączone rysunki zaczerpnięte stamtąd).
Szczególnie "zabezpieczenie" wanty przed spadnięciem z salingu - wymiata! :shock:
Przetyczka z ostrą drucianą zawleczką, zamiast choćby tego co sam wymyśliłem i zrobiłem na własne potrzeby (patrz zdjęcie). Takiego prymitywu to ja dotąd nie spotkałem na najbardziej zlachanej studenciackiej łajbie! :oops:


Cytat:
4. Przyjrzyj się zdjęciu, które zamieściłem. Nie, to nie katamaran.


Przynajmniej wiem już czym inspirował się twórca Twistera 36 :lol:

Tomek Janiszewski

saling2.png
Plik ściągnięto 4267 raz(y) 59,28 KB

saling3.jpg
Plik ściągnięto 4267 raz(y) 25,38 KB

saling1.png
Plik ściągnięto 126 raz(y) 72,64 KB

Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-07-27, 13:44, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
~Luke

Pomógł: 28 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1215
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-27, 13:55    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:

Wyraźnie wszak zastrzegłem że pełzacze pogarszają sprawność żagla, ale ponieważ stosuje się je ze względów praktycznych na dużych morskich jachtach, w tym i regatowych, to dlaczego by ich na Mazurach nie wylansować, skoro takie szykowne :-P
Tomek Janiszewski

Ty masz chyba jakiś kompleks... Czy naprawdę uważasz, że jedynym wyznacznikiem pewnych rozwiązań TECHNICZNYCH (nie wizualnych) jest wyłącznie SZYK???
Myślisz, że szyk to jedyny powód stosowania pełzaczy zamiast likliny?
No i zawsze nurtujące mnie pytanie: dlaczego niby podniesiona do pionu płetwa miała by być jakoś szczególnie szykowna?
Moim zdaniem dorabiasz jakieś bzdurne teorie do faktów z którymi się nie zgadzasz. Może należało by trochę poszerzyć horyzonty i wyjść poza "jedyną słuszną" konstrukcję z lat 70-tych? I dowiedzieć się, dlaczego NAPRAWDĘ stosowane są pewne rozwiązania, a nie zrzucać wszystko na garb lansu?
 
 
~Tomek J

Pomógł: 73 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6918
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-27, 15:07    [Cytuj]

Luke napisał/a:
No i zawsze nurtujące mnie pytanie: dlaczego niby podniesiona do pionu płetwa miała by być jakoś szczególnie szykowna?

Bo tak jak napisałem na wstępie: nasuwa nieodparte skojarzenie ze statecznikiem samosteru na dużym, poważnym morskim jachcie :-P :mrgreen: :-D
Cytat:
Może należało by trochę poszerzyć horyzonty i wyjść poza "jedyną słuszną" konstrukcję z lat 70-tych?

Zatem i wyszedłem: w latach 70-tych takiego mocowania want do salingów jakie zaprezentowałem wyżej, nie tylko zapobiegających ich wyskoczeniu ale i przesuwaniu się w górę lub w dół chyba nie było? Zdecydowałem się na takie rozwiązanie mimo że prawie nie rzuca się ono w oczy, zatem nie jest aż tak lanserskie jak piłeczki tenisowe mające chronić grota przed przecieraniem się o chomątka, zawleczki i przetyczki :oops: ;-)

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-07-27, 15:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
<|Andrzej Drago

Pomógł: 118 razy
Wiek: 72
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 4440
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-27, 16:02    [Cytuj]

Luke
Odpuść mu
 
 
~Luke

Pomógł: 28 razy
Wiek: 48
Dołączył: 07 Lut 2016
Posty: 1215
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-27, 16:04    [Cytuj]

Andrzej Drago napisał/a:
Luke
Odpuść mu

Odpuszczam. Nie dam rady. :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH