FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kaczkomat w Giżycku
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 448 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 29940
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-03-20, 20:48   Kaczkomat w Giżycku [Cytuj]

Nad kanałem Łuczańskim w Giżycku prywatna firma zainstalowała "kaczkomat", czyli automat z karmą dla kaczek.

Jak powszechnie wiadomo dokarmianie chlebem ptactwa wodnego bardzo im szkodzi, dlatego ktoś wpadł na pomysł instalacji urządzenia, w którym za złotówkę można zakupić porcję specjalnie przygotowanej karmy.

Kaczkomat cieszy się duża popularnością wśród rodziców z dziećmi. Obok zainstalowano ilustrowaną tablicę, która informuje, że ptaki dokarmia się jedynie zimą.

Dokarmianie dzikich ptaków latem (i w ogóle) powoduje u nich zanik naturalnego instynktu, nakazującego im odlot do ciepłych krajów... co kończy się najczęściej tak:
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?p=212915

Firma płaci miastu za dzierżawę terenu pod kaczkomatem.

kaczkomat-1.jpg
Plik ściągnięto 102 raz(y) 193,79 KB

kaczkomat-2.jpg
Plik ściągnięto 83 raz(y) 252,84 KB

kaczkomat-3.jpg
Plik ściągnięto 87 raz(y) 243,69 KB

 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 54 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3860
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-03-20, 21:07    [Cytuj]

Z dokarmianiem to nie takie proste. Jedni badacze - ornitolodzy - ptakoluby twierdzą, że w ogóle nie dokarmiać, drudzy, że tylko zimą, inni , że tylko w ciężkich warunkach.
Ptakami interesuję się od wielu lat, prowadzę forum tematyczne i nie raz była na ten temat dyskusja. Każda opcja ma odpowiednie argumenty i nikt nikogo nie przekona ;-)
Ja optuję za opcją pomocy i dokarmiania ptaków, ale tylko tych, które są zagrożone wyginięciem, mają problemy z lęgowiskami. Zamiast kupić kilka bochenków chleba dla kaczek - lepiej powiesić słoninę dla sikorek, zrobić budkę z małym otworem dla pleszki, lub budki dla sowy (np. pójdźki). A zimowy karmnik ze słonecznikiem nieraz poratuje rzadkiego grubodzioba.
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 448 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 29940
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2016-03-20, 21:09    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Z dokarmianiem to nie takie proste. Jedni badacze - ornitolodzy - ptakoluby twierdzą, że w ogóle nie dokarmiać, drudzy, że tylko zimą, inni , że tylko w ciężkich warunkach.


Żaden jednak nie zaleca dokarmiania latem... a kaczkomat jest tam "wmurowany". Z drugiej strony lepsza karma za złotówkę niż chleb.
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 54 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3860
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-03-20, 21:17    [Cytuj]

Tu np. zdjęcie karmnika z grubodziobem, dzwońcami, sikorkami i mazurkiem:

.http://www.ptaki.net/fotki/data/media/1/wielogatunkowe.jpg

Jak się kończy zima - słonecznik nie znika, naturalny wskaźnik, że czas dokarmiania się skończył - bo jednak spotkałem się z opiniami, że dokarmiać powinno się cały rok. Mój karmnik temu zdecydowanie i doświadczalnie przeczy. Nad jeziorami i nie tylko nigdy łabędzi ani kaczek latem nie dokarmiam - to szkodliwe, kupry tłuste i leniwe, nie zechcą na zimę odlecieć ;-)
A "Kaczkomat" ??? - pomysł w dechę, bo chleb - chociażby z racji zawartości soli i cukru nie jest dla ptaków wskazany.
 
 
~najmita

Pomógł: 79 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6788
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2016-03-20, 21:30    [Cytuj]

Podobno znikają wróble. Populacja zmniejszyła się o połowę. Dawniej wróbel był najbardziej pospolitym ptakiem, teraz najbardziej pospolite są kawki i kaczki krzyżówki.
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 54 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3860
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-03-20, 21:58    [Cytuj]

Są miasta w Polsce gdzie wróbli niemal nie ma. U mnie na wsi wróbla jeszcze nie widziałem, są za to mazurki, też wróbel - ale z brązową "czapeczką", nie siwą jak u zwykłego wróbla.
Znikają też inne drobne, niewidoczne ptaki (pokrzewki, piegże) - ja nawet taką własną teorię wymyśliłem. Kiedyś każdy żywopłot był ich pełny, teraz rzadkość. Mniej ptaków owadożernych, zbierających owady z gałązek, liści- za to mamy niesamowity wzrost ilości kleszczy.Taki offtop, sorry.
 
 
<|węzełek

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 28 Wrz 2011
Posty: 2509
Wysłany: 2016-03-20, 22:07    [Cytuj]

Dobry pomysł , popieram . ;-)
 
 
<|MirekMors
MirekMors

Pomógł: 95 razy
Wiek: 60
Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 6893
Skąd: Wawer
Wysłany: 2016-03-20, 22:34    [Cytuj]

U siebie za oknem widzę wróble. Siedzą w gśród drobnych gałązek właśnie.
Takie czasy: mniej klaczy, więcej kleszczy :shock:
 
 
<|as

Pomógł: 6 razy
Wiek: 69
Dołączył: 08 Lip 2014
Posty: 405
Skąd: warszawka
Wysłany: 2016-03-20, 23:23    [Cytuj]

Żoliborz. Karmię ptaki całą zimę. Wśród rozlicznych konsumentów pojawiają się na stołówce tylko dwa zabiedzone wróble. Pozostaje mieć nadzieję, że to heteroseksualna para.
 
 
~Rafał1960

Pomógł: 12 razy
Wiek: 60
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 1802
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-03-21, 13:23    [Cytuj]

as napisał/a:
Żoliborz. Karmię ptaki całą zimę.

Kaczki na Żoliborzu? ;-)
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6810
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-03-21, 16:01    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
Z drugiej strony lepsza karma za złotówkę niż chleb.

Chleb jak chleb, ale pizze, zapiekanki i inne tego rodzaju wynalazki o które gdzie jak gdzie ale w mazurskich kurortach w pełni sezonu to łatwiej nawet niż o chleb, że aż się prosi uszczknąć kawałek i rzucić ptakom :shock: Tego cuchnącego świństwa nawet ludzie jeść nie powinni :evil:

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-03-21, 16:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 54 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3860
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-03-21, 16:25    [Cytuj]

Tomek J - ptaki nie powinny dostawać soli i cukru, poczytaj co wyżej napisano.
A co do pizzy - jadłeś kiedyś pizzę inną niż mrożonkę z supermarketu? Podstawowy składnik to mąka, drożdże, sól i oregano. Jako farsz możesz zamówić cokolwiek, aby ser był dobry. Akurat w pizzy z dobrego lokalu jest chemicznego świństwa wyjątkowo mało, niepotrzebne konserwanty do towaru jedzonego w kilka chwil po przygotowaniu
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6810
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-03-21, 17:22    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
A co do pizzy - jadłeś kiedyś pizzę inną niż mrożonkę z supermarketu? Podstawowy składnik to mąka, drożdże, sól i oregano

No wybacz, ale z mąki i drożdży to ja samemu potrafię zrobić pyszne racuchy (i nawet smażę je na "Leśnym Dziadku" podczas mazurskich rejsów aby tematyki forum się trzymać), z oregano zaś w ostateczności aromatyczną, zdrową herbatkę jeżeli innego zastosowania się nie znajdzie. A propos oregano: no po prostu rozwalają mnie medialne skargi mieszkańców których dotknęło przekleństwo w postaci pizzerni względnie zapiekankarni na parterze domu: "Od rana do późnej nocy okien nie możemy na nawet otworzyć, bo wszędzie wciska się wszechogarniający smród oregano!". Oni nijak nie potrafią skojarzyć tej egzotycznej nazwy z całkiem niewinnym ziółkiem, ot czymś w rodzaju powszechnie znanego i lubianego majeranku. Wiedzą tylko że oregano jest nieodzownym składnikiem pizzy, a zatem skoro z pizzerni coś śmierdzi - może być to tylko oregano. Jakoś nie potrafię wykrzesać z siebie krzty współczucia dla takich ograniczonych tłuków, choć sam miałbym ochote wrzucić do takiego lokalu jakiekolwiek inne, nieakceptowalne nawet dla ich najzagorzalszych klientów śmierdziadło (choćby i flaszeczkę kwasu masłowego) gdybym był terroryzowany przez tego rodzaju zafajdany interes :evil: Podobnie jak potrafię zrozumieć kanara (strażnika miejskiego?) w autobusie komunikacji miejskiej w Olsztynie, który wlepił mandat pasażerce delektującej się podczas jazdy tak zwaną słynną olsztyńską zapiekanką (jak to głosił szyld znad budy przed olsztyńskim dworcem PKP) :mrgreen:
Cytat:
Jako farsz możesz zamówić cokolwiek, aby ser był dobry.

Żaden ser nie będzie dobry i zdrowy (szczególnie dla ptaków) jeżeli najpierw spleśnieje po to aby stać się serem żółtym a następnie zostanie przesmażony, do tego jeszcze z dodatkiem cebuli która dodatkowo go dosmrodzi produktami rozkładu w wysokiej termperaturze występujących w niej naturalnych związków siarkowych. Ta właśnie piekielna mixtura smażonego sera i cebuli jest tym co zatruwa życie sąsiadom pizzerni i bud z zapiekankami.
Cytat:
Akurat w pizzy z dobrego lokalu jest chemicznego świństwa wyjątkowo mało, niepotrzebne konserwanty do towaru jedzonego w kilka chwil po przygotowaniu

Nawet gdyby jakiekolwiek chemiczne świństwa jak to ująłeś dodawano (najpewniej w postaci proszku do pieczenia, aby nie trzeba było czekać godzinami aż drożdże zrobią swoje) - to i tak odrobina dodatkowego sodu, fosforanów i ewentualnie resztek amoniaku który nie zdążył się ulotnić podczas pieczenia nie wyrządzi zauważalnej szkody w porównaniu z produktami termicznego rozkładu białek, w tym akroleiną oraz akrylamidem powstającymi ze smażonego/pieczonego sera.

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2016-03-21, 17:57, w całości zmieniany 10 razy  
 
 
<|Tobo
Tobo

Pomógł: 54 razy
Wiek: 43
Dołączył: 04 Cze 2015
Posty: 3860
Skąd: ok.Łomży
Wysłany: 2016-03-22, 16:57    [Cytuj]

Jakoś opadły mi ręce, chęć do dyskusji na tysiąc tematów w jednym poście też znikła ;-)

Krótko - ptakom trzeba pomagać, ale mądrze. Ten kaczkomat może spowodować, że sporo osób pomyśli czym dokarmiać ptaki, jak im pomagać nie szkodząc.
Ze swej strony zachęcam każdego do pomocy ptaszkom, najprościej - zawiesić budkę na domu koło drzewa, a nawet na miejskim balkonie - jerzyki, nasi wielcy sprzymierzeńcy w walce z komarami - tracą swoje miejskie miejsca lęgowe. A jeden jerzyk = -300 komarów na dobę. Wskazówki można znaleźć np. tu (link nieaktywny, strona nie jest komercyjna): .www.forum.ptaki.net
 
 
~zeglarskaprzygoda

Pomógł: 9 razy
Wiek: 37
Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 497
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-03-23, 15:25    [Cytuj]

najmita napisał/a:
Podobno znikają wróble. Populacja zmniejszyła się o połowę. Dawniej wróbel był najbardziej pospolitym ptakiem, teraz najbardziej pospolite są kawki i kaczki krzyżówki.


Dokładnie, wróbel w Polsce jest objęty ścisłą ochroną.
 
 
halucek

Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 108
Wysłany: 2016-03-23, 15:46    [Cytuj]

Tobo napisał/a:

Krótko - ptakom trzeba pomagać, ale mądrze. Ten kaczkomat może spowodować, że sporo osób pomyśli czym dokarmiać ptaki, jak im pomagać nie szkodząc.


Oby nie gołębią :P
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6810
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-03-23, 16:58    [Cytuj]

Tobo napisał/a:
Jakoś opadły mi ręce, chęć do dyskusji na tysiąc tematów w jednym poście też znikła ;-)

Chodziło mi tylko o to że o ile nie ma co robić tragedii z tego że mała dziewczynka karmi kaczuszki kawałkami pokruszonej bułki, o tyle sytuacja gdy rechoczące nad kuflem piwska towarzycho okupujące ogródek knajpy nad kanałem ciska ptakom kawałki pizzy lub zapiekanek prosi się o natychmiastowy mandat :evil:
Cytat:
Ten kaczkomat może spowodować, że sporo osób pomyśli czym dokarmiać ptaki, jak im pomagać nie szkodząc

Niestety obawiam się że w tym drugim przypadku kaczkomat nie pomoże nic a nic. Nawet gdyby postawić go przy samej knajpie.

Tomek Janiszewski
 
 
<|węzełek

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 28 Wrz 2011
Posty: 2509
Wysłany: 2016-03-23, 21:52    [Cytuj]

zeglarskaprzygoda napisał/a:
najmita napisał/a:
Podobno znikają wróble. Populacja zmniejszyła się o połowę. Dawniej wróbel był najbardziej pospolitym ptakiem, teraz najbardziej pospolite są kawki i kaczki krzyżówki.


Dokładnie, wróbel w Polsce jest objęty ścisłą ochroną.



Nie ma strzech,nie ma wróbli. O ile mazurków jest krocie, o tyle wróbli jak na lekarstwo.
Mam karmik i każdą zimę wysypuję w nim codziennie jedzenie . Na cały sezon jak stałymi bywalcami są ze 3 wróble, to cud. Mniej jest ich niż dzwońców i zięb przy karmiku. Częściej nawet zagląda dzięcioł duży ( przychodzi na słoninę) , niż wróbel.
 
 
~najmita

Pomógł: 79 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6788
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2016-03-23, 22:06    [Cytuj]

Zmniejszanie się liczebności wróbla/mazurka upatruję w rozprzestrzenianiu się kawek, srok i kotów. W mijej okolicy jest jeszcze kilka wróbli i mazurków, ale jest to zdecydowanie mniejsza liczba niż jakieś 20-10 lat temu. Poszperam trochę w sieci aby znaleźć przyczynę znikania wróbli.
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1321
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2016-03-23, 22:20    [Cytuj]

węzełek napisał/a:
nawet zagląda dzięcioł duży ( przychodzi na słoninę) , niż wróbel.


Nie tylko u Ciebie :) Dzięcioły i nas odwiedzają, latem zielone, jak mają dzień, to się pasą na trawniku jak krowy.

Teraz czekamy na bociany. Gniazdo na bramą mamy od 1993r. :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH