FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2011-04-20, 22:49
Pętla mazurska
Autor Wiadomość
aa1975
Adam

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 823
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-05, 22:37    [Cytuj]

Cytat:
Między Tyrkłem a Buwełnem jest różnica 0,6m

Miałem na myśli górkę, jaka jest między tymi jeziorami, a nie różnicę poziomów wody.

Pisałem już w innym temacie na tym forum o możliwości poradzenia sobie z połączeniem T-B za pomocą kanału /lub kanału i utworzenia dwóch mikrojeziorek/ wyniesionego/-ych nieco w górę, po drodze w istniejących zagłębieniach terenu. miało by to podobny charakter jak ten pomysł z połączeniem Ublik Mały - Orzysz. Poniżej ilustracja z tamtego innego tematu. Nie będę już kopiował opisu z tamtego tematu, powyzej jest link do posta.

Ostatnio zmieniony przez aa1975 2010-05-05, 23:06, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~familiant

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1211
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-05-05, 22:56    [Cytuj]

brak precyzji w określeniu
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13863
Wysłany: 2010-11-25, 13:25    [Cytuj]

Polecam artykuł w najnowszych "Żaglach" na 61 stronie poświęcony budowie połączenia Niegocina ze Śniardwami. Z autorem zgadzam się w 100%. Warto przeczytać. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez zenek 2010-11-25, 13:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-25, 18:14    [Cytuj]

Autorem jest nasz kolega z forum :-D
Czasami mam inne zdanie niz on, ale w tym wypadku zgadzam się z nim w 100%.
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13863
Wysłany: 2010-11-25, 20:31    [Cytuj]

Cytat:
Autorem jest nasz kolega z forum :-D

Tak mi się wydawało, że autorem jest trochę w/w kolega :-D
 
 
Bodo
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-25, 22:04    [Cytuj]

Piszecie o Familiancie?.......
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6658
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-29, 14:02    [Cytuj]

Mariusz Główka napisał/a:
Autorem jest nasz kolega z forum :-D
Czasami mam inne zdanie niz on, ale w tym wypadku zgadzam się z nim w 100%.

Kąpanych w gorącej wodzie entuzjastów budowy tzw. Wielkiej Pętli Mazuranckiej (bo na określenie "Mazurskiej" to taki dziwoląg nie zasługuje) łączy chyba jedno: w odróżnieniu od niżej podpisanego nigdy nie żeglowali po Buwełnie i powiązanych z nim jeziorach (pomijając tych co być może mają tam jakieś swoje interesy i pragnęliby aby ten projekt zrealizowano dosłownie po trupach). I nie mają pojęcia (lub liczą na to że inni pozostaną tego nieświadomi) do czego doprowadziłoby postulowane w artykule z "Żagli" proste poszerzenie Głaźnej Strugi między Wojnowem a Buwełnem, celem dostosowania jej do parametrów mazurskich kanałów. Z tego że roczne wahania poziomu Buwełna przekraczają 0.7m, czyli tyle ile wynosi średnia róznica między Buwełnem a Wojnowem nie wynika wcale że obniżenie poziomu Buwełna o 0,7m (czyli do poziomu głównej części akwenu WJM) pozostanie niezauważone. Te roczne wahania poziomu Buwełna mają bowiem miejsce wczesną wiosną, gdy stan wody w jeziorach jest najwyższy - bezpośrednio po zimowych roztopach, i polegają na chwilowym podniesieniu się poziomu wód Buwełna - póki nadmiar wody nie odpłynie Głażną Strugą do Niegocina i dalej Pisą lub Węgorapą do morza. Natomiast przekopanie kanału spowodowałoby trwałe opadnięcie poziomu Buwełna o 0,7m - czyli osiągnięcie takiego stanu jakiego Buwełno obecnie nigdy nie osiąga. Oczywiście, w latach wyjątkowo suchych, takich jak 1992, 2000, 2003 i 2006 poziom Buwełna byłby jeszcze dużo niższy - co obecnie mu nie grozi, dzięki temu że próg pod drugim mostkiem drogowym (tam gdzie muszę budować śluzy z kamieni ilekroć tamtędy przepływam) podtrzymuje pewien minimalny poziom wód Buwełna i przyległych jezior. Gdy zostanie on zlikwidowany - łatwo wybrazić sobie co się stanie: nie tylko obecne trzcinowiska Buwełna znajdą się na suchym lądzie, ale Ublicka Struga, obecnie w wielu miejscach płytsza niż owe 70 cm przeistoczy się w lichy, wąziutki strumyczek z wodą wprawdzie płynącą dosyć wartko, ale za to sięgającą ledwo po kostki. Mniej więcej taki jaki obecnie każdy może sobie obejrzeć na wypływie z Grajewka do Niegocina, o ile oczywiście czasu na takie odbicie od jachtostrady mu nie szkoda. Oczywiście, w konsekwencji opadnie również woda w Ubliku Wlk, choć o nieco mniej niż owe 70 cm - odtąd rolę progu podpiętrzającego dla tego jeziora przejmie Ublicka Struga, dokładniej mówiąc - w swoim początkowym wypływającym z Ublika Wlk odcinku bo tam jest najpłytsza (do tego stopnia że w 2005 roku gdy po raz pierwszy osiągnąłem Ublik Wlk zostałem zmuszony do użycia... saperki :-D ). Wystarczająco jednak aby w wyniku opadnięcia poziomu Ublika Wlk. bezużyteczna stała się obecnie istniejąca przystań w Ubliku (trzeba będzie przesunąć pomosty i kąpielisko na głębszą wodę) a przejście na sąsiednie jezioro Zielone stało się niedostępne nawet dla kajaków. Czyżby ktoś życzył źle tamtejszemu ośrodkowi wypoczynkowemu, zarazem chcąc zabudować takowymi całe Buwełno? :evil:
Dlatego niniejszym wskazuję na zasadnicze braki w argumentacji Autora. Postulowane przekopanie kanału Wojnowo - Buwełno wbrew tamu co pisze - poczyniłoby niepowetowane szkody, w tym okrojenie dostępnej części WJM o jeziora Ublik oraz Zielone. Tego niedasie porównać z dokonanym wieki temu połączeniem jezior północnych z południowymi, gdzie za cenę przekształcenia jeziora Kotek Wlk. w płytkie i zarośnięte bajoro znacząco powiększono żeglowny obszar regionu. Tu zaś gra nie będzie warta świeczki. Potencjalni inwestorzy powinni zwrócić się choćby w kierunku jeziora Orzysz: z dołączenia tak wielkiego akwenu do systemu WJM byłby bardziej konkretny pożytek niż z realizacji czyichś chorych ambicji (czyżby na pohybel znienawidzonym ekoterrotystom?) z których nie zyska się ani metra kwadratowego żeglownej wody. Chyba że zamiast drogi na skróty zainwestuje się w normalną śluzę na Głaźnej.
I na koniec: oryginalna jest propozycja aby prace powierzyć przywatnej spółce, która przez kolejne 10 a może 20 lat będze czesać myto. Nie trzeba wielkiej wyobraźni aby przewidzieć że stanie się to precedensem w wyniku czego samorządy które przejmą nowowybudowaną drogę wodną po upływie tego czasu - nie tylko opłatę utrzymają, ale jeszcze na długo zanim to nastąpi - rozszerzą ją na wszystkie akweny WJM.
Czy to wszystko naprawdę warte jest zabudowania brzegów Buwełna rezydencjami i hotelami? Nie wystarczą nam jedne Mikołajki?

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-11-29, 14:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~VA00

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 648
Wysłany: 2010-11-29, 18:01    [Cytuj]

Łatwiej byłoby sobie wyrobić zdanie mając przed oczami wahania poziomu lustra wody Buwełna i WJM przynajmniej kilka lat wstecz. Co konkretnie oznacza owe ,,70cm''? Czy to jest średnia wieloletnia różnicy poziomów, różnica średnich poziomów Buwełna i WJM, czy jeszcze coś innego? Czy te poziomy są skorelowane, np. jeżeli poziom wody WJM rośnie, to Buwełna też?



Można też (teoretycznie przynajmniej) spiętrzać WJM nieco wyżej, np. do poziomu który był w czerwcu tego roku, pewnie ze 20cm wyżej niż zwykle. Niedostępność Ublików dotyczyłaby końca sezonu - amatorzy ustronnych szlaków i tak omijają szczyt. Dla każdego kto lubi pchać się na niedostępne szlaki znany jest fakt, że są one możliwe do pokonania przede wszystkim wiosną - i niewiele się nie zmieni w tej materii.
 
 
~familiant

Pomógł: 23 razy
Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1211
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-11-29, 19:51    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
entuzjastów budowy tzw. Wielkiej Pętli Mazuranckiej (bo na określenie "Mazurskiej" to taki dziwoląg nie zasługuje) łączy chyba jedno: w odróżnieniu od niżej podpisanego nigdy nie żeglowali po Buwełnie i powiązanych z nim jeziorach (pomijając tych co być może mają tam jakieś swoje interesy i pragnęliby aby ten projekt zrealizowano dosłownie po trupach).
Tomek Janiszewski

Po Buwełnie pływałem w czasach kiedy na gó..no mówiłeś papu.
Powstanie „Pętli Mazurskiej” ma bardzo ważny inny aspekt. Bezpieczeństwo. Wiadomo, że turystyka tzw wodna będzie się cały czas rozwijać (chyba, żeby Polską zaczęli rządzić ekoterroryści). Strefa klimatyczna w której znajduje się Polska cechuje się bardzo dużą zmiennością pogody w krótkim czasie. Kilka lat temu zapłynąłem do Okartowa na rybkę. Wiało z kierunku SW 5-6 B. Sternik jachtu stojącego przy kei pyta się, jak na Śniardwach (przy tym kierunku wiatru dopiero po wyjściu z zatoki widać co się dzieje na jeziorze). Odpowiadam: kiwa i wieje. Na to on: wczoraj przypłynąłem, była piękna pogoda , jutro muszę oddać jacht w Węgorzewie a na pokładzie mam dwójkę dzieciaków i się boję. Gdyby była omawiana droga wodna nie byłoby żadnego problemu. Strach przed zmiennością pogody powoduje, że do Okartowa bardzo mało jednostek pływających przybija, a jeśli już to na chwilę, na smażona pyszną rybkę i odpływają. W tym roku w Okartowie byłem trzy razy i na noc zostawały 3-4 jachty
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-29, 20:34    [Cytuj]

Ten aspekt jest istotny.
W tym roku, jak już tu Siga2 pisał, zawróciłem po południu po odejściu z Okartowa, jak wyjzałem poza Księdzowski Róg, choc następnego dnia rano byłem umówiony w Popielnie. Wolałem następnego dnia wstać bladym świtem o 6 rano i przelecieć przez Śniardwy.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6658
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-29, 23:07    [Cytuj]

VA00 napisał/a:
Co konkretnie oznacza owe ,,70cm''? Czy to jest średnia wieloletnia różnicy poziomów, różnica średnich poziomów Buwełna i WJM, czy jeszcze coś innego?

Z całą pewnością na samej tylko kamiennej "śluzie" uzyskiwałem 30cm spiętrzenia, a może i więcej (patrz fotoreportaż). A przecież Głażna Struga to nie tylko owe kilkadzesiąt metrów naprawdę głaźnego odcinka, to także kilkaset metrów pozostałej części, gdzie prąd choć nie tak morderczy, jest jednak całkiem konkretny. Dlatego całkiem możliwe, że chwilowa różnica poziomów Buwełna i Wojnowa zwykle ksztaltuje się właśnie w okolicach owych 70cm.
Cytat:
Czy te poziomy są skorelowane, np. jeżeli poziom wody WJM rośnie, to Buwełna też?

Z pewnością - ale nie doszukiwałbym się wyraźnej bezpośredniej zależności poziomu Buwełna od poziomu pozostałej części jezior. Po prostu, gdy pora roku jest mokra (obfite roztopy wiosną, długotrwałe ulewy latem) - rośnie poziom wody we wszystkich jeziorach, obficiej niż zwykle zasilanych wodą. A Buwełno, a już zwłaszcza Ublik oraz Zielone leżą w otoczeniu wysokich "gór" i woda stamtąd może spływać w jednym tylko kierunku. Natomiast same tylko wahania poziomu głownej częsci WJM (wywołane np. otwarciem na maxa lub przeciwnie, całkowitym zamknięciem jazów w Węgorzewie, Quicku i Karwiku) nie mialyby większego wpływu na poziom wód Buwełna. O nim decyduje bowiem (poza omówioną wyżej podażą świeżej wody) swoisty naturalny próg piętrzący, jakim jest Głaźna Struga, a zwłaszcza jej przewężona, "głaźna" część tuż poniżej drugiego ceglanego mostku i pod samym mostkiem. Likwidacja tego progu musi spowodować nieuchronne opadnięcie poziomu Buwełna, bez szans na jedo przywrócenie, o ile poziom wody w całych WJM nie zostanie sztucznie podniesiony o 70zm, o co zresztą dalej pytasz.
Cytat:
Można też (teoretycznie przynajmniej) spiętrzać WJM nieco wyżej, np. do poziomu który był w czerwcu tego roku, pewnie ze 20cm wyżej niż zwykle.

Można - ale tego będzie jeszcze mało; ponadto trzeba mieć pewną rezerwę pojemności pod koniec zimy aby pomieścić wodę z roztopów, z drugiwj zaś strony nawet w suchszych latach zwykle nie można sobie pozwolić na zatrzymanie calej wody w WJM, bo straci zasilanie i przestanie plynąć rzeka Pisa, do czego i doprowadzono w roku 2006 ("ciąg kałuż połączonych strumykami" - to zastali ci którzy jak co roku, próbowali doplynąć na Mazury a tym razem musieli zawrócić. Niestety nie mamy na WJM wielu jezior leących wyżej niż główna część, (Nidzkie z Guziankami, Notyst Wlk, Gołdopiwo i Kruklin) które mogłyby pełnić rolę rezerwuaru na taką okolicznośc (to ostatnie było zresztą przewidywane w takiej roli, uzupełniając w razie potrzeby ubytek wody przez projektowany Kanał Mazurski). A bardziej podnieść poziomu WJM już nie można: zagrożone zalaniem byłyby znaczne tereny Giżycka, wzdluż kanałów między Tałtami a Jagodnem, nad Święcajtami itp. No i zaczęłyby się skargi na niskie mosty w Gizycku, Mikołajkach i nad śluzą Guzianką) o ktore co większe koromysła co rusz zahaczałyby bramkami ;-)
Cytat:
Niedostępność Ublików dotyczyłaby końca sezonu - amatorzy ustronnych szlaków i tak omijają szczyt.

Zapewniam Cię że postaram się więcej nie omijać szczytu tak jak to zrobiłem w tym roku. Pozamykane już po ostatnim weekendie sierpnia fajne ośrodki (np "Polanka" na dalekich peryferiach Nidzkiego, a przede wszystkim przejmujacy ziąb: 10st.C nad ranem w kabinie to już był komfort :-( A w suchszych latach już w pełni a nie pod koniec sezonu poziom głównej części WJM był na tyle niski że nawet Buwełno było dla mnie niedostępne: co dopiero mówić o Ublikach. Zresztą i w roku 2005 gdy jak wspomniałem, pierwszy raz osiągnałem Ublik Wlk - na Mały już dopłynąć nie zdołałem: wody w przepuście pod nasypem było po kostki. Dwa lata później gdy nie musialem już używać saperki
przy wypływie Ublickiej Strugi z Ublika Wlk - również i na Mały przepłynąłem bez problemu. A po przekopaniu Głaźnej wyjątkowe stalyby się lata w których można by się dostać na którykolwiek Ublik - o ile kiedykolwiek byłoby to odtąd możliwe.
Cytat:
Dla każdego kto lubi pchać się na niedostępne szlaki znany jest fakt, że są one możliwe do pokonania przede wszystkim wiosną - i niewiele się nie zmieni w tej materii.

Póki co dotyczyć to może jednego tylko szlaku na WJM: rzeczki łączącej Tajty z Dejgunami. I to nie tyle z powodu zbyt małej glębokości w pozostałych porach roku (ona i tak jest niezła) lecz intensywnego zarastania trzciną i wodorostami.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6658
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-29, 23:28    [Cytuj]

familiant napisał/a:
Po Buwełnie pływałem w czasach kiedy na gó..no mówiłeś papu.

Na gó..no to ja mówiłem papu gdy nie było nie tylko koromyseł ale i Orionów, a najpopularniejsze to były nawet nie "Omegi" lecz Piraty względnie P-7 jakoweś. Takie cóś to można było ręcznie przeciągnąć po piasku w wodzie po kostki.
Cytat:
Wiadomo, że turystyka tzw wodna będzie się cały czas rozwijać (chyba, żeby Polską zaczęli rządzić ekoterroryści).

Względnie tak jak obecnie: szpece od strzyżenia obywateli gdzie tylko do łba im przyjdzie (patrz podatek denny w byłym Porcie Czerniakowskim za sprawą którego nikt już nie wyplywa w Warszawie żaglówką na Wisłę z lewego jej brzegu).
Cytat:
wczoraj przypłynąłem, była piękna pogoda , jutro muszę oddać jacht w Węgorzewie a na pokładzie mam dwójkę dzieciaków i się boję.

Jak ktoś był tak beztroski ze wypuścił się na Śniardwy w ostatniej chwili przed zdaniem jachtu i nie sprawdziwszy wcześniej prognozy pogody (choćby przez radio) - to jest wielce prawdopodobne że na Niegocinie i na Mamrach nie będzie bezpieczny płynąc do Wegorzewa. No, chyba że drugie Węgorzewo z czarterownią wybudujemy od podstaw gdzieś nad Wojnowem lub Buwełnem.
Cytat:
Strach przed zmiennością pogody powoduje, że do Okartowa bardzo mało jednostek pływających przybija,

Raczej ma na to wpływ opinia szerzona tu i ówdzie (np. na preclu gdzieś w 2002 roku) że na Śniardwy wpływać nie warto bo tam i tak nie ma nic ciekawego, czytaj: nie ma gdzie się piwa napić.
Cytat:
W tym roku w Okartowie byłem trzy razy i na noc zostawały 3-4 jachty

Może po prostu inni uznali że jest zbyt drogo aby warto było zostać na noc?

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-11-29, 23:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 47
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2010-11-30, 09:38    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
Cytat:
wczoraj przypłynąłem, była piękna pogoda , jutro muszę oddać jacht w Węgorzewie a na pokładzie mam dwójkę dzieciaków i się boję.

Jak ktoś był tak beztroski ze wypuścił się na Śniardwy w ostatniej chwili przed zdaniem jachtu

Tu się akurat zgadzam. Trochę źle to obliczył. Żeby zdążyć w niecałe dwa dni z Okartowa do Węgorzewa to musi własnie wiać i to z dobrego kierunku. W tym przypadku faktycznie wiało, kierunek, był w pierwszym odcinku nieszczególny ale skoro własnie siła wiatru okazała się problemem, to facet nie do końca to przemyślał. W tym roku przy wietrze typu 4 ale z SE zapłynąłem z Okartowa na poligon na Kisajnie, ale byłem sam, nikt mi nie marudził że tak długo płyniemy a przerwy techniczne na posiłek były niezbędnie krótkie.
Cytat:
Cytat:
Strach przed zmiennością pogody powoduje, że do Okartowa bardzo mało jednostek pływających przybija,

Raczej ma na to wpływ opinia szerzona tu i ówdzie (np. na preclu gdzieś w 2002 roku) że na Śniardwy wpływać nie warto bo tam i tak nie ma nic ciekawego, czytaj: nie ma gdzie się piwa napić.

Tu się nie zgodzę żeby nie być bardziej dosadnym. Wiele osób, które znam nie zapuszcza się na Śniardwy własnie ze względu na możliwe problemy w powrotem na czas. W tamtym roku halsowałem w deszczu przy 4-5B od Sekstów do Przeczki bo tez rejs się kończył i nie było wyjścia. Szczęście, że mam dobry sztormiak. Dzieciaki i żona ledwo utrzymali pawia ale ulewny deszcz nie bardzo pozwalał na przebywanie w kokpicie. Prognozy mówiły o przelotnych deszczach, potem się trochę zmieniły.
A piwa stosowny zapas mam zawsze w bakiście blisko dna aby chłodne było.
Cytat:
Cytat:
W tym roku w Okartowie byłem trzy razy i na noc zostawały 3-4 jachty

Może po prostu inni uznali że jest zbyt drogo aby warto było zostać na noc?
Weź przestań. Rozumiem że są przystanie tanie i drogie, Okartowo akurat ma zupełnie przystępna opłatę, a w każdym razie zapewnia przyzwoite warunki i właściciel bardzo sympatyczny. Nie to, że jestem rozrzutny ale kurcze mam te dwa tygodnie na Mazury i przestaję wtedy aż tak bardzo kalkulować. Tak jest lepiej, człowiek wypoczywa.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6658
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-30, 11:08    [Cytuj]

marekj napisał/a:
Żeby zdążyć w niecałe dwa dni z Okartowa do Węgorzewa to musi własnie wiać i to z dobrego kierunku.

Może zatem był on z motożeglarzy takich co to z Węgorzewa na Ruciane wykonując SKOK! położywszy maszt przed Kulą stawiają go dopiero w Mikołajkach, i liczyl na to że w ten sposób bez problemu zdąży z Okartowa do Węgorzewa? Tym razem najpewniej przecenił moc silnika i dzielność jachtu na Śniardwach.
Cytat:
Tu się nie zgodzę żeby nie być bardziej dosadnym. Wiele osób, które znam nie zapuszcza się na Śniardwy własnie ze względu na możliwe problemy w powrotem na czas.

Zdziwiony? :shock: Skoro obecnie większości czarterowiczów nawet w pale się nie mieści że można wyczarterować koromysło dłużej niż na tydzień (bo kto miałby na to tyle kasy, a jak nawet kasę to by miał - to ma ją właśnie takim kosztem że w zamian za to w życiu nie dostałby więcej niż tydzień urlopu), a przez niniejsze Forum co rusz przewijają się pytania: "Czarterujemy jacht na 3 dni w Piaskach, doradźcie dokąd popłynąć? Zawsze w takich wypadkach radzę aby jeśli już ktoś koniecznie chce płynąć na Śniardwy - niech płynie od razu (oczywiście jeśli pogoda w danej chwili nie straszna) ponieważ odłożywszy to na ostatnią chwilę naraża się na niepowrót mówiąc po wojskowemu. BTW: gdyby w takim wypadku ktoś nieopatrznie zapłynął do Okartowa i miał problemy z powrotem na czas do Piasków przez złą pogodę - to i okrężną trasą przez Tyrkło, Buwełno, Wojnowo, Niegocin, kanały, Tałty (zafalownie niewiele mniejsze niż na Śniardwach!) oraz Mikołajskie też by nie zdążył. Zwłaszcza gdyby na Buwełnie i Wojnowie utrzymano strefy ciszy, co zresztą w razie wybudowania Wielkiej Pętli Mazuranckiej wydaje się nieprawdopodobne.
Cytat:
Prognozy mówiły o przelotnych deszczach, potem się trochę zmieniły.

Kluczem do zrozumienia powyższego jest komunikat: "Sponsorem prognozy jest firma COLDREX, producent środka przeciw objawom grypy i przeziębienia". Też zmokłem kiedyś na Bełdanach jak pies, bezskutecznie wypatrując końca deszczu, gdy tymczasem radio od rana raczyło mnie tak sponsorowanymi prognozami, zapowiadając "przelotne deszcze w Mikołajkach". a ja widzialem tylko pokrywające całe niebo chmury, poszarpane, szare i mokre i przylepiające się jak stara szmata. Ciekawe o ile dzięki takiej prognozie wzrósł potem popyt na tę używkę ze strony tych co uwierzyli i się przeziębili :evil:
Cytat:
Okartowo akurat ma zupełnie przystępna opłatę, a w każdym razie zapewnia przyzwoite warunki

Dotąd nie korzystałem, a co do opinii różnie to bywa, w pamięci zapadł mi kompletny brak światła (naturalnego będź sztucznego) w WC :mrgreen: Niezależnie od tego przy pewnych kierunkach wiatru strach byłoby tam stać, bezpieczniej jest się w takim wypadku schronić na Tyrkle, a nawet pod osłoną Xiędzowskiego Rogu.
Cytat:
Nie to, że jestem rozrzutny ale kurcze mam te dwa tygodnie na Mazury i przestaję wtedy aż tak bardzo kalkulować.

Może inni mieli tego czasu trochę mniej, i zamiast zostawać na noc woleli zobaczyć choćby kawałek Tyrkła albo o ile wiatr sprzyjał - przeskoczyć pod wieczór np. do Zatoki Quick aby obejrzeć położone z dala od uczęszczanych szlaków zakątki Śniardw?

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-11-30, 11:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 47
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2010-11-30, 11:44    [Cytuj]

Tomek, żeby wyjasnić. Tez nie jestem przekonany co do słuszności budowy pętli. Widzę i za i przeciw. Z jednej strony naprawdę fajnie bym się przepłynął takim kółkiem, ale też kwestie obniżenia poziomu wody Buwełnie i Ublikach budzą niepokój.
Tomek J napisał/a:
marekj napisał/a:
Żeby zdążyć w niecałe dwa dni z Okartowa do Węgorzewa to musi własnie wiać i to z dobrego kierunku.

Może zatem był on z motożeglarzy takich co to z Węgorzewa na Ruciane wykonując SKOK! położywszy maszt przed Kulą stawiają go dopiero w Mikołajkach, i liczyl na to że w ten sposób bez problemu zdąży z Okartowa do Węgorzewa? Tym razem najpewniej przecenił moc silnika i dzielność jachtu na Śniardwach.
Ja tak nie robię, Ty tak nie robisz, ale czy powinno nam przeszkadzać że ktoś tak robi? To do cholery ich jacht, ich paliwo, ich sprawa i ich przyjemność.
BTW W tym roku w czerwcu płynąłem na silniku non-stop od Bogaczewa do Rynu bo miałem ostatni dzień rejsu i wiatr od rana wiał z prędkością 0. Prognozy mówiły o jakimś 1B z N...
Cytat:
Cytat:
Tu się nie zgodzę żeby nie być bardziej dosadnym. Wiele osób, które znam nie zapuszcza się na Śniardwy własnie ze względu na możliwe problemy w powrotem na czas.

Zdziwiony? :shock: Skoro obecnie większości czarterowiczów nawet w pale się nie mieści że można wyczarterować koromysło dłużej niż na tydzień (bo kto miałby na to tyle kasy, a jak nawet kasę to by miał - to ma ją właśnie takim kosztem że w zamian za to w życiu nie dostałby więcej niż tydzień urlopu), a przez niniejsze Forum co rusz przewijają się pytania: "Czarterujemy jacht na 3 dni w Piaskach, doradźcie dokąd popłynąć?
Takie tematy w tym sezonie były może 2-3, poza tym wcale bym się tak nie zarzekał z tymi tygodniowymi czarterami. Prowadziłeś jakies badania w tym temacie czy tak ci się wydaje?
Cytat:
Zawsze w takich wypadkach radzę aby jeśli już ktoś koniecznie chce płynąć na Śniardwy - niech płynie od razu (oczywiście jeśli pogoda w danej chwili nie straszna) ponieważ odłożywszy to na ostatnią chwilę naraża się na niepowrót mówiąc po wojskowemu.

słuszna rada, tez staram się planować tak żeby zdążyć. Tegoroczny rajd na silniku był ceną za fantastyczne poprzednie dwa dni przy genialnym wietrze. Zamiennie mogłem się kręcić w te i na zad po Tałtach.
Cytat:
BTW: gdyby w takim wypadku ktoś nieopatrznie zapłynął do Okartowa i miał problemy z powrotem na czas do Piasków przez złą pogodę - to i okrężną trasą przez Tyrkło, Buwełno, Wojnowo, Niegocin, kanały, Tałty (zafalownie niewiele mniejsze niż na Śniardwach!) oraz Mikołajskie też by nie zdążył. Zwłaszcza gdyby na Buwełnie i Wojnowie utrzymano strefy ciszy, co zresztą w razie wybudowania Wielkiej Pętli Mazuranckiej wydaje się nieprawdopodobne.

Czy ktoś tu gdzieś pisał że pętla ma służyć skróceniu drogi z Okartowa do Piasków? Po co wymyślasz takie brednie? Tylko po to żeby je natychmiast wyśmiać? Zlituj się.
Cytat:
Cytat:
Prognozy mówiły o przelotnych deszczach, potem się trochę zmieniły.

Kluczem do zrozumienia powyższego jest komunikat: "Sponsorem prognozy jest firma COLDREX,

Błąd - dostawcą prognozy był ICM. Nie mam radia na jachcie. Co najwyżej słucham szant z palmtopa, który tez słuzy do czytania prognoz pogody
Cytat:
Cytat:
Okartowo akurat ma zupełnie przystępna opłatę, a w każdym razie zapewnia przyzwoite warunki

Dotąd nie korzystałem
To skorzystaj i oceń. Albo będziesz przyjemnie zaskoczony, albo będziesz miał swoją opinię na podstawie własnej obserwacji. Też unikałem bo kiedyś był tam syf, ale bardzo się poprawiło
Cytat:
Cytat:
Nie to, że jestem rozrzutny ale kurcze mam te dwa tygodnie na Mazury i przestaję wtedy aż tak bardzo kalkulować.

Może inni mieli tego czasu trochę mniej, i zamiast zostawać na noc woleli zobaczyć choćby kawałek Tyrkła albo o ile wiatr sprzyjał - przeskoczyć pod wieczór np. do Zatoki Quick aby obejrzeć położone z dala od uczęszczanych szlaków zakątki Śniardw?
Ale to nie chodzi o to kto miał ile czasu tylko o to że po raz kolejny podkreślasz że jest droooogo. Otóż jak na oferowany poziom jest przystępnie, a w kazdym razie kwota 12zeta (chyba) którą uiściłem nie zwaliła mnie z nóg i chyba nie powinna nikogo z nich zwalić. Na Tyrkle byłem wiele razy, w tym roku też był taki plan ale niestety flauta która mnie dopadła na Śniardwach pozwoliła ledwie doczłapać o zmroku do Okartowa. I po całym dniu walki z wiatrami 0-0,5 miałem ochotę stanąć wygodnie przy pomoście.
Ostatnio zmieniony przez marekj 2010-11-30, 11:47, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6658
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-30, 12:29    [Cytuj]

marekj napisał/a:
czy powinno nam przeszkadzać że ktoś tak robi? To do cholery ich jacht, ich paliwo, ich sprawa i ich przyjemność

Ależ i mnie to nie przeszkadza. Zaznaczam tylko że ktoś kto tak nie robi, i całą jachtostradę przepływa pod żaglami z wyjątkiem kanałów i być może jezior między Taltami a Jagodnem - to nawet przymusowy dobowy postój w Okartowie nie byłby tragedią - mając nóż na gardle nadrobiłby stracony czas na silniku. Kto natomiast planuje powrót z Okartowa do Węgorzewa w niecałe dwa dni (precyzyjniej należałoby powiedzieć: w niewiele ponad dobę) musi z góry zakładać powrót na silniku, przez co już wtedy postępuje nieodpowiedzialnie, nie pozostawiając sobie żadnej rezerwy (może z wyjątkiem... wezwania lawety do Okartowa aby zawieźć jacht od razu do Węgorzewa :-D )
Cytat:
BTW W tym roku w czerwcu płynąłem na silniku non-stop od Bogaczewa do Rynu bo miałem ostatni dzień rejsu i wiatr od rana wiał z prędkością 0. Prognozy mówiły o jakimś 1B z N...

Czasem i tak bywa; np. w 2001 płynąc na Mazury Orionem z AZS (jeszcze nie "Leśnym Dziadkiem) przepłynałem na silniku całe Zegrze, ponieważ podjąłem się doprowadzić jacht do Wilkas w niecałe 6 dni, a tu na samym początku zakleszczyłem fał miecza i musiałem go wymieniać. I ZTCP na silniku też przepłynałem ostatniego dnia cały Niegocin od campingu Borowo gdzie nocowałem, ponieważ w Wilkasach przejmowała jacht czarterowa załoga. Więc tłumaczyć się nie musisz ;-)
Cytat:
Takie tematy w tym sezonie były może 2-3, poza tym wcale bym się tak nie zarzekał z tymi tygodniowymi czarterami.

Plus jeszcze te na sąsiednich forach, i na preclu... Poza tym koronnym argumentem przeciw pływaniu rzekami z Warszawy na WJM i z powrotem od zawsze jest: "Kto w dzisiejszych czasach ma więcej niż tydzień urlopu?"
Cytat:
Czy ktoś tu gdzieś pisał że pętla ma służyć skróceniu drogi z Okartowa do Piasków?

Ja wymyśliłem taki przykład, aby pokazać że istnienie alternatywnej drogi (w tym wypadku na pewno dużo dłuższej ale przynajmniej nieco bezpieczniejszej) rozwiąże problemy daleko nie wszystkich.
Cytat:
Błąd - dostawcą prognozy był ICM.

W takim razie - coś tam musieli pokazać na wykresach siły wiatru, abvy cokolwiek można było pokazać na wykresie kierunku. Taki wiatr można byłoby conajwyżej wykryć zajarawszy szluga :lol: Trzeba patrzeć też na inne wykresy nie tylko siły wiatru, np. gdy kierunek kręci się jak pies dookoła własnego ogona, a ciśnienie osiąga maximum - można spodziewać się że 1B oznacza kompletną flautę :-(
[quote]
Cytat:
Okartowo akurat ma zupełnie przystępna opłatę, a w każdym razie zapewnia przyzwoite warunki

Cytat:
Też unikałem bo kiedyś był tam syf, ale bardzo się poprawiło
. Zatem wierzę Ci na słowo i przyjmuję so wiadomości że syfa obecnie nie ma. Tu jednak chodzi o znalezienie przyczyny dla kórej większość zwykle odpływa przed zmrokiem. To że nie ma innej drogi powrotu jak przez owiane grozą Śniardwy mało mnie jakoś przekonuje: w razie jak by się miała kaszana zrobić - zawsze można przeczekać na Tyrkle a przynajmniej za osłoną mostów. Kogoś komu by się bardzo śpieszyło z powrotem na południe - i okrężna droga przez Buwełno niemal na pewno by nie urządziła. Jeśli zaś ktoś płynie z południa na północ i też się śpieszy - i tak popłynie jachtostradą, bo tam mimo wszystko mniej niespodzianek niż na Śniardwach. A jeśli nawet byłaby alternatywna droga przez Tyrkło - Buwełno, to ktoś kto się na nią zdecydował - nie zostanie na noc w Okartowie skoro goni go czas.
Cytat:
po raz kolejny podkreślasz że jest droooogo.

Nie, tylko tak spekuluję, w odpowiedzi na spekulacje Familianta że to brak połączenia Tyrkła z Buwełnem sprawia że jachty odpływają stamtąd przed zmrokiem zamiast zostać na noc.
Cytat:
Na Tyrkle byłem wiele razy, w tym roku też był taki plan ale niestety flauta która mnie dopadła na Śniardwach pozwoliła ledwie doczłapać o zmroku do Okartowa. I po całym dniu walki z wiatrami 0-0,5 miałem ochotę stanąć wygodnie przy pomoście

I tak oto stałeś się jednym owych 2-3 skipperów zostajacych w Okartowie na noc, i jakoś brak dalszej drogi na północ Cię od tego nie odstręczył, CBDU :-)

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-11-30, 12:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 47
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2010-11-30, 13:30    [Cytuj]

No teraz to było zdecydowanie lepiej. Bardziej logicznie i bez naciąganych argumentów.
Z tymi urlopami tylko sie czepię jeszcze. Z tego co wiem to nie masz zony, dzieci itp, krótko mowiąc swoimi (zakladam) standardowymi 26 dniami wolnego rozporządzasz sam, Jak się ma rodzinę to juz trzeba się troche dostosować. Nie wszyscy chcą spędzać parę tygodni na Mazurach. Chcą tez pojechać, na narty, gdzieś nad ciepłe morze itp i trzeba jakoś te 26 dni rozplanować. Nie każdy pracodawca tez ma ochotę udzielać całego urlopu w czasie sezonu żeglarskiego. Nie ma więc co krytykować czy w jakimś sensie lżyć ludzi czarterujących na tydzień.
Ja mając tydzień z przyjemnością bym zrobił traskę Ryn-Okartowo-Giżycko-Węgorzewo-Kula-Ryn. Niekoniecznie odwiedzając te porty i w tym kierunku ale taką pętelkę właśnie. Nie jestem jednak samolubny i inne argumenty do mnie trafiają, choc kwestię Ublików bym rozwiązał jakimś jazem czy czymś w tym stylu i nic by im się nie stało. Dostępność dla kajaków by pozostała, a z całym szacunkiem dla Twoich dokonań i tak dostępność tych jezior dla jachtów żaglowych nawet dla oriona jest dyskusyjna i zależy od poziomu wody mocno. W ostateczności jakby Buwełno stało się dostępne dal wszystkich jachtów to jakiś chłop mógłby ukulać drobny interes uruchamiając jakiś transport jachtów (np. dźwigiem czy wózkiem) na Ublik za parę zeta. Blokowanie budowy Pętli tym akurat argumentem jest IMHO dopiero samolubstwem.
Ostatnio zmieniony przez marekj 2010-11-30, 13:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 66 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6658
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-30, 14:45    [Cytuj]

marekj napisał/a:
Jak się ma rodzinę to juz trzeba się troche dostosować. Nie wszyscy chcą spędzać parę tygodni na Mazurach

Z drugiej strony, jak ma się jacht ze współwłaścicielem (wcale nie takie rzadkie) obaj mogą się umówić się że jeden płynie w górę Narwi i Pisy, drugi - w dół. I wtedy nawet 2 tygodnie urlopu nie wyglądają już tak źle.
Cytat:
Nie ma więc co krytykować czy w jakimś sensie lżyć ludzi czarterujących na tydzień.

Te jak to ująłeś lżenie - to tylko odpowiedź na głosy świętego oburzenia, że jakże to tak, w jakich ja czasach żyję oczekując że ktoś może sobie pozwolić na urlop dłuższy niż tydzień. Tymczasem podejrzewam że faktyczną przyczyną jest w niejednym wypadku brak kasy na dłuższy czarter, skoro się uparło że w tym sezonie tak jak i w poprzednich ma być jacht prosto ze stoczni - a tym samym większy i kosztowniejszy niż bywało dotąd.
Cytat:
Ja mając tydzień z przyjemnością bym zrobił traskę Ryn-Okartowo-Giżycko-Węgorzewo-Kula-Ryn.

Wyobraź sobie że ja również, co więcej zrobiłem analogiczną pętelkę w zeszłym roku (i to płynąc do rynu po pokonaniu odcinka Buwełno - Tyrkło na traktorze. Ale "Leśny Dziadek" źle na tym wyszedł: po ustąpieniu tegoorocznym powodzi, gdy wyszorowałem już kadłub z brudu i już marzyłem o wodowaniu na dniach - musiałem w trybie alarmowym zeszlifowywać żelkot i laminować popękane dno w miejscu gdzie miało styczność z prymitywną spawaną w stodole przyczepką.
Cytat:
Nie jestem jednak samolubny i inne argumenty do mnie trafiają, choc kwestię Ublików bym rozwiązał jakimś jazem czy czymś w tym stylu i nic by im się nie stało.

Toteż trąbię o tym samym gdy tylko temat zaistniał: niech projektodawcy zamiast mydlić oczy opinii publicznej o tym jakie to świetne "Drugie Mikołajki" powstaną w miejscu którego większość jachtostradowiczów na oczy dotąd nie widziała - niech pokażą sensowne rozwiązanie problemu połączenia Buwełno - Wojnowo, bo bez rozwiązania powyższego wszelkie spekulacje na temat tego co ma powstać między Buwełnem a Tyrkłem: zwykły kanał, pochylnie, kolejka linowa a może wystarczy porządna utwardzona droga są jedynie budowaniem zamków na piasku. A jeśli uznać że nawet asfaltowa droga by wystarczyła na miejsce obecnej, pełnej wybojów drogi gruntowej - to również zanim rozpocznie się jej budowę należałoby w pierwszej kolejności załatwić sprawę gigantycznego harcerzowiska które zaanektowało (oczywiście przy aprobacie władz) praktycznie cały teren wokół północnego krańca Tyrkła, w tym jedyne miejsce gdzie można w miarę latwo i bezpiecznie zwodować jacht. "Leśny Dziadek" był zrzucany w nowym miejscu, i do dziś dziwię się że przyczepka nie zapadła się po osie w takim błocku :shock:
Cytat:
Dostępność dla kajaków by pozostała, a z całym szacunkiem dla Twoich dokonań i tak dostępność tych jezior dla jachtów żaglowych nawet dla oriona jest dyskusyjna i zależy od poziomu wody mocno.

Akurat najwięcej roboty jest obecnie z przedostaniem się z Wojnowa na Buwełno; poglębienie (nawet szpadlami) Ublickiej Strugi tam gdzie musiałem używać saperki jak również wywiezienie piachu spod mostu prowadzącego na Zielone to byłby mały pikuś - co przemawiałoby za wybudowaniem na Głaźnej pełnowymiarowej śluzy (wtedy może nawet byłoby do pomyślenia stałe podpiętrzenie Buwełna o kilkanaście cm co rozwiązałoby problem żeglowności połączeń z Ublikami.
Cytat:
W ostateczności jakby Buwełno stało się dostępne dal wszystkich jachtów

Byle nie metodą wykopania kanału o szerokości 10 m bez śluzy (bo tak szeroki musiałby być kanał gdyby pojęcie "wszystkich" obejmowało także katamaran ;-) Twister 36). Co innego budowa śluzy abym nie musiał odtąd robić tego własnoręcznie za każdym razem: udostępniłoby się Buwełno wszystkim jachtom (bez względu na to czy połączenie z Tyrkłem byłoby zrealizowane w którymkolwiek z wariantów czy też pozostało po wsze czasy mrzonką) a jednocześnie nie zabierało Ublika i Zielonego tym jachtom, które dotąd choć z trudem mogły tam dotrzeć.
Cytat:
to jakiś chłop mógłby ukulać drobny interes uruchamiając jakiś transport jachtów (np. dźwigiem czy wózkiem) na Ublik za parę zeta

Naprawdę w to wierzysz? Tyle zachodu (bo do takiego Twistera czy innego TESa to naprawdę tęgiego dżwigu by trzeba, zresztą dla każdego dżwigu trzeba by budować umocnione nabrzeże a dla wózka - slip, drogi dojazdowej z Buwełna na Ublik Wlk również zdaje się nie ma) - i to wszystko jedynie po to aby popływać po małych jeziorkach bez dalszego ciągu które da się oblecieć w jeden dzień? Jakoś dotąd nikt nie wpadł na pomysł aby robić interes na przewozie jachtów z jeziora Ryńskiego na Notyst Wielki czy nawet na Ołów, mimo że w tym drugim wypadku interes byłby zlokalizowany w zacnym ośrodku żeglarskim, jakim bezdyskusyjnie jest Ryn!
Cytat:
Blokowanie budowy Pętli tym akurat argumentem jest IMHO dopiero samolubstwem.

A czymże jest domaganie się realizacji inwestycji w wariancie najbardziej szkodliwym dla Buwełna, tj bez jakiejkolwiek śluzy?

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
marekj

Pomógł: 42 razy
Wiek: 47
Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3333
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2010-11-30, 15:27    [Cytuj]

Tomek. Na budowie pętli skorzysta wielu, bardzo wielu żeglarzy. Z problematycznej możliwości wpłynięcia na Ublik korzystają teraz jednostki. Cała rzecz w tym, żeby zrobić to bez szkody dla środowiska. Nie wiem jaką szkodę wprowadziło by obniżenie poziomu wody w Buwełnie przy założeniu utrzymania go w Ubliku jazem. Czy to 70cm to jest potwierdzone jakimiś konkretnymi pomiarami czy tylko tak na oko?
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 13863
Wysłany: 2010-11-30, 17:39    [Cytuj]

Koledzy przepiękna dyskusja. Tomek J ma bardzo dużą wiedzę i jest za to bardzo ceniony nie tylko na tym forum (chylę czoła). W sprawie pętli nie ma jednak do końca racji albo wszyscy inni postradali zmysły. Proszę sprawdzić wyniki ankiety na stronie internetowej rozpoczynającej ten wątek - 375 głosów za pętlą, 2 przeciw (w tym Tomka J). Czy większości coś się dziwnego udzieliło, czy po prostu mają rację i połączenie Tyrkło-Niegocin jest potrzebne. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez zenek 2010-11-30, 17:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH