FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dyskusje TIR-owo kolejowe.
Autor Wiadomość
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-22, 20:24   Dyskusje TIR-owo kolejowe. [Cytuj]

Komenatarz administratora: Temat wydzielony z wątku od krajowej 16-tce
http://forum.mazury.info....p?p=15564#15564



Nawet jeśli przyjąć że ominąć Tałt względnie Mrówek mówiąc po pekapiarskiemu niedasie - to w takim wypadku należy wzorem szwajcarskich Alp załadować TIRy na kolejowe platformy (względnie statki - już w litewskich, łotewskich lub estonskich portach) - i zawieźć je tak blisko odbiorcy jak to tylko możliwe, w ostateczności tam gdzie nie zniszczą i nie zasmrodzą już cennych przyrodniczo terenów tej miary co WJM.
Też niedasie?
Cytat:
A dlaczego???? może ktoś odpowie

Dlatego że w takim wypadku zarobiłaby kolej (i wcale nie twierdzę że ma to być PKP, przeciwnie, ten relikt komuny zawlaszczony obecnie przez zwiącholi powinien szczeznąć jak najszybciej) a nie tylko pan i wladca na stanowisku właściciela firmy przewozowej któremu prościej jest pchnąć nawet i na przeciwległy kraniec kontynentu podległych sobie wyrobników obarczając ich całą odpowiedzialnością za dotarcie towaru w narzuconym terminie choćby na drodze stanęły korki, mgła, gołoledź i inne plagi tego świata zamiast zorganizować zaladunek (całych pojazdów czy też tylko przewożonych kontenerów z towarem na wagony lub statki) a następnie ich odbiór blisko miejsca przeznaczenia i rozwiezienie ich pod drzwi odbiorcy.
Tak jak napisał już Sławek a ja powtórzę dosadniej: skończmy już z tą uległością wobec międzynarodowego TIRroryzmu.

Tomek Janiszewski
 
 
Obywatel gc

Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 3
Skąd: MRĄGOWO
Wysłany: 2010-03-22, 21:08   tiry [Cytuj]

Kolego Tomku !!!!!!!! Zgadzam się z tym żeby tiry choc w 5 % załadowano na lory lecz to jest nic innego jak sfera marzeń w Polsce gdzie mamy rozwiniętą kolej jedynie na Sląsku , Wielkopolsce i troche na południe od Wawy. I realnie patrząc , nie widze żadnych działań naszych władz wojewódzkich z siedzibą w Olsztynie a żeby w jakiś sposób ten fakt zmienic . Wręcz przeciwnie .Czynna linia pasażerska kończy się teraz w Mrągowie ,a żeby trasport kolejowy stał się opłacalny należy zmodernizowac wszystkie trzy linie Ełk-Korsze-Olsztyn, Ełk-Mrągowo-Olsztyn , Ełk-Pisz -Szczytno -Olsztyn. NIKT SIE DO TEGO WOGÓLE NIE KWAPI I DUŻO WODY W RZECE UPŁYNIE ZANIM COŚ SIĘ ZMIENI. Więc żeby nie ROZGNIATAC Mazur przez zarówno krajowe jak i zagraniczne ciężarówki wybudujmy porządną DK16 . Kolego zobaczysz jak odetchną ludzie , a idąc myślą ekologiczną PUSZCZA PISKA , DORZECZE i RZEKA KRUTYŃ
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-22, 21:58    [Cytuj]

Przecież o tym piszę od samego początku: nie dość że na tzw. Ścianie Wschodniej mamy skandalicznie rzadką sieć kolejową, to w samym wojewodztwie warmińsko - mazurskim nie dośc że polikwidowano koncówki takie jak Giżycko - Kruklanki, Kętrzyn - Węgorzewo (nie licząc letniego ruchu turystycznego utrzymywanego przez hobbystów), Korsze - Skandawa, Korsze - Wiatrowiec - Sępopol/Bartoszyce - Głomno/Lidzbark Warm., Sątopy - Reszel, Czerwonka - Lidzbark - Sągnity, a takze linie podrzędne ale ważne z uwagi na południkowy przebieg lub mozliwości wykorzytania ich do celow objazdu, w szczególności Wielbark - Nidzica oraz Szczytno - Biskupiec Reszelski, wreszcie kluczową bo dzielącą na dwie niemal równe częsci największy w kraju obszr pozbawiony kolei linię Szczytno - Wielbark - Ostrołęka (i dalej do Łap) - to jeszcze przecięto ostatnie już "magistrale" wschód - zachód, z wyjątkiem tej jednej jedynej przez Gizycko. Władze wojewódzwa zamiast ratować resztki kolei mydlą oczy opinii publicznej topiąc ciężką kasę w zakupach szynobusów - nie po to aby realizować przy ich pomocy przewozy na którejkolwiek z wyżej wymienionych zamkniętych obecnie linii, lecz po to aby po wygaszeniu popytu na liniach magistralnych (Olsztyn - Korsze - Giżycko - Ełk) lub zelektryfikowanych (Olsztyn - Elbląg) a także będących zarazem jednym i drugim (Olsztyn - Ostróda - Iława) zastąpić spalinowymi szynobusami kursujące tam obecnie elektryczne kible oraz pełnowymiarowe składy.
Tymczasem właśnie na południe od Warszawy przywrócono po piętnastu latach przerwy(!) regionalny ruch pasażerski na linii Czachówek - Góra Kalwaria - Pilawa. Więc jednak dałosie, mimo że jeszcze parę lat temu pekapiarski beton zapierał się jak żaba błota że nie może o tym być mowy. Sprawił to właściwie jeden superbohater: Greg Zorbas. Dlaczego w Warm - Mazie niedasie wybrać równie mądrych ludzi, tylko toleruje się jełopów którzy chrzanią jakoby pociąg z Olsztyna do Gdyni koniecznie musiał odjeżdżać na kilka minut przed przyjazdem pociągu z Ełku i Mikołajek, póki ten ostatni jeszcze jeździł?
Nawet jednak i na takich Mazurach nie ma na chwilę obecną żadnych przeciwwskazań dla tranzytowego wożenia towarów koleją przynajmniej w kierunku wschód - zachód przez Giżycko. Przepustowość tej linii wykorzystywana jest obecnie w znikomym tylko stopniu.
A jeśli przyjąć że droga expresowa dla TIRów jest i tak niezbędna - to jeśli ma służyć celom tranzytowym - nie będzie istotnej różnicy z punktu widzenie przydatności jej do powyższego celu czy przprowadzić ją przez samo serce WJM o ile za takowe uznamy Mikołaki, czy może jednak na północ od Węgorzewa względnie na południe od Puszczy Piskiej, gdzieś przez Ptaki. Nawet zaś gdyby uznać że nie może ona ominąć WJM - to jakie są przeciwwskazania dla przeprowadzenia jej przez Kulę gdzie szkodziłaby zdecydowanie najmniej? Czy to że rozwieją się marzenia o wspaniałym widoku z okien TIRa przemierzającego wiszący most nad Tałtami, czy też brak jakiejkolwiek nadziei na to że przymusową przerwę w podróży (ach te wstrętne krokodyle z ITD co to nie pozwalają spędzic za fajerą choćby i pięciu dni bez przerwy jeśli terminy tego wymagają!) można będzie spędzić w luxusach największego na Mazurach hotelu nad samym brzegiem Tałt?

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-03-22, 22:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PiotrekP.
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-24, 10:37    [Cytuj]

Tomek, przepraszam, ale przestań już pieprzyć o tej kolei, bo nie masz zielonego pojęcia o tym, jak to wygląda od strony kosztowej. Ja pracuję w transporcie międzynarodowym (konkurencja Girteki :)), ale trochę mam też do czynienia z kruszywami naturalnymi. Ostatnio kalkulowałem koszty transportu żwiru i piachu z okolic Działdowa do Warszawy i to, co proponuje kolej to jest po prostu horror. Chcę zamówić cały skład towarowy na transport z punktu A do B, ale wychodzi mi kilkakrotnie taniej, szybciej i wygodniej dla klienta (dostawa bezpośrednio do zakładu, a nie na Żerań) zrobić to ciężarówkami.

To przykład kalkulowany dla towaru masowego, jakim jest żwir czy piach, a gdzie tu liczyć przewozy i dystrybucję towarów szybko psujących się, jak np. żywności??!! Chyba, że masz zamiar płacić 15 zł za chleb....
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28197
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-03-24, 13:05    [Cytuj]

PiotrekP. napisał/a:
Ostatnio kalkulowałem koszty transportu żwiru i piachu z okolic Działdowa do Warszawy i to, co proponuje kolej to jest po prostu horror. Chcę zamówić cały skład towarowy na transport z punktu A do B, ale wychodzi mi kilkakrotnie taniej, szybciej i wygodniej dla klienta (dostawa bezpośrednio do zakładu, a nie na Żerań) zrobić to ciężarówkami.


To raczej wina PKP, a nie kolei jako-takiej. W Niemczech kolej a nawet transport wodny się opłaca.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-24, 13:33    [Cytuj]

PiotrekP. napisał/a:
Tomek, przepraszam, ale przestań już pieprzyć o tej kolei, bo nie masz zielonego pojęcia o tym, jak to wygląda od strony kosztowej.

Powołując się na obecnie kalkulacje cenowe pieprzysz nie o kolei, lecz o PKP. Powołaniem tej ostatniej instytucji jest dzałanie na szkodę kolei, m.in. poprzez zawyżanie kosztów i tym samym czynienie jej całkowicie niekonkurencyjną. Podam Ci przykład jeszcze bardziej szokujący: węgiel ze Śląska do parowozowni(!) w Wolsztynie dostarczany jest ciężarówkami a nie koleją - bo tak jest taniej.
Cytat:
Ostatnio kalkulowałem koszty transportu żwiru i piachu z okolic Działdowa do Warszawy i to, co proponuje kolej to jest po prostu horror. Chcę zamówić cały skład towarowy na transport z punktu A do B, ale wychodzi mi kilkakrotnie taniej, szybciej i wygodniej dla klienta (dostawa bezpośrednio do zakładu, a nie na Żerań) zrobić to ciężarówkami.

I skutki powyżego bywają czasem następujące:
Cytat:
W wypadku na przejeździe szlaku Działdowo - Iłowo gdzie nocny pociąg z -
kierunku Olsztyna wpakował się w ciężarówkę ze żwirem, zginął maszynista z
Olsztyna, została skasowana siódemka Olsztyńska. Powód - piętnastoletni
przeładowany samochód zgasł na przejeździe
. Kierowca i właściciel firmy
transportowej do dnia dzisiejszego odwleka wyrok sądowy jak może. Podważa w
sądzie w Ciechanowie wszystkie opinie biegłych kolejowych nawet CNTK
(Badania prędkościomierza) przy pomocy opinii biegłych sądowych np.
konserwatora urządzeń dźwigowych z uprawnieniami dozoru technicznego
urzadzeń mechanicznych. Podstawą jego obrony jest brak reakcji maszynisty.
Stanowisko CNTK było następujące: Pociąg przebył drogę ok. 270 m zaczym
widać było efekt zmniejszania prędkości. Po uderzeniu i pchaniu samochodu
ok. 50 m nastąpiło zamknięcie wyłącznika ciśnieniowego cylindra i
zarejestrowane hamowanie. śladów hamowania nagłego na szynach nie
stwierdzono.


Za: http://archeo.kolej.pl/forum/h!!de/ppmk/Wypadki-pociag-samochod.txt

innego linku niestety nie udało się znaleźć; wypadek wydarzył się 17.08.1995r.
Cytat:
Chyba, że masz zamiar płacić 15 zł za chleb....

I ten chleb z gminnej piekarni do wiejskich sklepików wozi się TIRami, i to jeszcze po DK16 od samej litewskiej granicy? Litości...

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-03-24, 15:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~Barbarossa

Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 2245
Wysłany: 2010-03-24, 13:52    [Cytuj]

Po primo chyba Wam temat troche odjechał, a tak serio to koleje na która to spółke nie patrzeć bo jest ich troche są rozrzutne choć pewnie napewno tych pieniedzy nie maja i są zle zarządzane. Tomku co do tego "chleba" to nie chodzi o transport gotowego produktu lecz surowców. Koleje w obecnej chwili nie maja infrastruktury do transportu towarowego tj np ramp wag centr dystrybucyjnych. Jak bym chciał teraz zamówić transport z pktA do pkt B dwa wagony to napewno wyszło by taniej TIRami i szybciej. Taka prawda.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-24, 14:14    [Cytuj]

Barbarossa napisał/a:
Koleje w obecnej chwili nie maja infrastruktury do transportu towarowego tj np ramp wag centr dystrybucyjnych.

A tam gdzie ją mają - są to najczęściej blotniste place wyłożone pogruchotanymi betonowymi płytami na które nawet TIRem strach wjeżdżać po kontenery aby resorów sobie nie polamać (patrz Prądzyńskiego lub Żerań w DC) . Kto by inwestował w terminale z prawdziwego zdzrzenia wiedząc że za 2-3 lata i tak miasto spienięży te tereny developerom :evil:
Cytat:
Jak bym chciał teraz zamówić transport z pktA do pkt B dwa wagony to napewno wyszło by taniej TIRami i szybciej. Taka prawda.

I prawda jest też taka że drogi rozjeżdżane TIRami budowane i naprawiane są z pieniędzy wszystkich kierowców, a także pozostałych podatników. Kierowcy TIRów ponoszą tylko znikome koszty naprawy tego co sami zniszczą. Tymczasem w realiach PRL-bis kolej musi samo ponosić koszty utrzymania infrastruktury (bo o jej rozbudowie nie ma w tych warunkach mowy), i jeszcze płacić od niej podatki. Jeśli jeszcze uwzględnić niegospodarność PKP (celowe wygasznie popytu), to mamy takie a nie inne relacje cenowe...

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-03-24, 14:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Barbarossa

Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 2245
Wysłany: 2010-03-24, 14:21    [Cytuj]

Podatki każdy płaci w paliwie a TIRy dodatkowo wykupują winniety. W sumie z tego tytułu wpływa nie zła kwota a policja jak zatrzyma TIRa pierwsze co to patrzy na szybe czy jest wykupiona
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-24, 15:05    [Cytuj]

Ale zarazem jeden przejazd jednego TIRa niszczy drogę w stopniu takim jak przejazd kilkuset tys. samochodów osobowych. Poza tym, o ile się nie mylę, kierowca TIRa placi winietę m.in. po to, aby nie płacić osobno za przejazd autostradą. I potem państwo z pieniędzy za winiety musi zrefundować pieniądze które nie wplynęły bezpośrednio od kierowcy TIRa do kasy tzw. koncesjonariuszy autostradowych. Tak więc to biznes raczej dla tych ostanich, a nie dla państwa.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28197
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-03-24, 15:29    [Cytuj]

Czytam o kolejach... wyglądam przez okno... a na giżyckim peronie właśnie stoi długi na kilkadziesiąt wagonów transport CHINA SHIPPING.

china-shipping_01.jpg
Plik ściągnięto 469 raz(y) 159,15 KB

china-shipping_02.jpg
Plik ściągnięto 473 raz(y) 141,73 KB

china-shipping_03.jpg
Plik ściągnięto 462 raz(y) 217,21 KB

 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-24, 15:48    [Cytuj]

Oby to byla jaskółka przylatująca na wiosnę a nie gawron odlatujący wraz z końcem zimy. Mam nadzieję że pseudoekolodzy i ekoterroryści nieprędko wpadną na pomysl pikietowania dworców i blokowania podobnych transportów pod pretextem hałasu i szczególnie groźnych dla zdrowia infradźwięków towarzyszących przejazdowi takich składów :-D

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
PiotrekP.
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-24, 23:41    [Cytuj]

Tomku, proszę jeszcze raz, a ty cały czas swoje mimo, że nie masz racji...
Od każdej ciężarówki płaci się m.in.:
- ciężki podatek od środków transportu
- podatek ekologiczny
- akcyzę w paliwie
- winietę na każdy dzień jazdy po każdej dozwolonej kategorii dróg, a nie tylko po to, żeby nie płacić za autostrady! (żeby przejechać 2 km po drodze powiatowej musiałbym wykupić winietę dobową)
- licencje ekologiczne (tzw. eski)
- znacznie, ale to znacznie wyższe stawki za ubezpieczenia komunikacyjne

Nie mówię, że to wszystko jest be, bo w jakiejś części jest to uzasadnione, ale przestańmy w końcu wieszać psy na transporcie ciężarowym, bo bez niego nie dałoby się normalnie funkcjonować we współczesnym świecie - argument o piekarni jest nietrafiony, bo ja nie mówię, żebyś sam jeździł ciężarówką po pieczywo, ale piekarz też rowerem nie zasuwa po mąkę do młyna...

Nienormalne dla mnie z kolei jest to, że z Funduszu Drogowego - na który płacą wszyscy kierowcy - co roku mniej więcej 500 mln zł jest przeznaczane na dotowanie kolejnictwa (nie obchodzą mnie różnice między koleją a PKP, podobnie jak większości Polaków) zamiast na budowę i modernizację dróg.

Świat nie jest tak oczywisty, jak przedstawiasz i raz jeszcze uprzejmie proszę, żebyś przestał straszyć TIRrorystami i blachosmrodami itp. :evil:
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-25, 00:23    [Cytuj]

PiotrekP. napisał/a:
przestańmy w końcu wieszać psy na transporcie ciężarowym, bo bez niego nie dałoby się normalnie funkcjonować we współczesnym świecie

Ja wieszam psy na takim transporcie ciężarowym jaki odpowiedzialny był za zrujnowanie do reszty warszawskich ulic na samym początku tzw. transformacji kiedy to byle chłopek - roztropek mógł bez przeszkód zakupić zdezolowaną ciężarówkę z jakiegoś PKS-u czy innego transbudu aby w jedną stronę wozić węgiel ze Śląska aż na Suwalszczyznę, a w drodze powrotnej aby nie wozić powietrza - wyskoczyć na chwilę do [proszę używać wyrazu - Rosjan] po parę palet spirytusu Royal oraz kartonów fajek. W tamtych czasach widok przełamanego w nastepstwie przeladowania grata i rozsypanego na Trasie Łazienkowskiej węgla nie byl niczym niezwykłym. Przyjmuję do wiadomości że laptop na ktorym piszę niniejsze slowa musiał być dowieziony do MediaMarkt TIRem, ale dobrze by bylo aby z dalekich Chin został on najpierw dowieziony do Gdańska statkiem, i gdybyśmy jeszcze mieli normalnie funkcjonującą kolej a nie nastawione na przejadanie własnego majątku PKP - to jeszcze stamtąd pociągiem do najbliższego terminala kontenerowego, rzecz jasna nie takiego gdzie tak cenny ładunek padłby w ciągu jednej nocy łupem złodzei.
Przy okazji wieszam także psy na busiarzach - ale nie tych z podpiaseczyńskiej Lesznowoli co to dogadali się z władzami gminy aby na podstawie Kart Miejskich ZTM dowozić mieszkańców tej miejscowości do najbliższej stacji na pociąg Kolei Mazowieckich, lecz tych co to w złotych dla busiarstwa latach 90-tych ub. wieku urządzali sobie dzikie wyścigi na wąskiej ul. Patriotów podczas gdy kible do Otwocka jeździły po równolegle biegnących torach niemal puste, oraz tych którym niestety udało się doprowadzić do uwalenia linii kolejowej do Żegrza, a skoro tylko cel powyższy osiągnęli - zaraz większość z nich zwineła interes przestawszy walczyć z busiarską konkurencją, po czym dojechanie do Zegrza poza sezonem letnim zaczęło graniczrrć z cudem.
Cytat:
- argument o piekarni jest nietrafiony, bo ja nie mówię, żebyś sam jeździł ciężarówką po pieczywo, ale piekarz też rowerem nie zasuwa po mąkę do młyna...

Piekarz z gminnej piekarni pojedzie do powiatowego młyna również nie TIRem składającym się z trzyosiowego ciągnika i pięcioosiowej naczepy, lecz conajwyżej starem.
Cytat:
Nienormalne dla mnie z kolei jest to, że z Funduszu Drogowego - na który płacą wszyscy kierowcy - co roku mniej więcej 500 mln zł jest przeznaczane na dotowanie kolejnictwa (nie obchodzą mnie różnice między koleją a PKP, podobnie jak większości Polaków) zamiast na budowę i modernizację dróg.

Tylko jak to się dzieje że skoro już owe pieniądze z winiet, akcyz paliwowych (także zawartych w paliwie zużywanym przez lokomotywy spalinowe na polskich torach!), podatków i ubezpieczeń komunikacyjnych trafiają i tak do wspólnego bużdżetowego gara - toz kolei potem pieniądze przeznaczane z owego budżetu na cele utrzymania infrastruktury komunikacyjnej i tak trafiają niemal w 100% na drogi, mimo że UE oczekuje, iż 30% wydatków zostanie przeznaczonych na utrzymanie i rozwój (nie zaś dotowanie przewozów!) infrastruktury kolejiowej? Skutki powyższego widać zwłaszcza na przykladzie WJM. I nadal nie potrafię sobie wyobrazić aby podatki wszelakie płacone za użytkowanie najpotężniejszego choćby TIRa przewyższały analogiczne opłaty ponoszone na utrzymanie jednego samochodu osobowego choćby tylko 100 tys. razy. Zatem to przede wszystkim własciciele aut osobowych powinni buntować się że mają już dość ponoszenia kosztów remontów dróg niszczonych przez TIR-y. W razie czego mogą w tym zakresie liczyć na wyrazy solidarności z mojej strony: od dziś ja też mam dosyć aby akcyza zawarta w paliwie kupowanym w motorowodnej stacji benzynowej w Wierzbicy szła na budowę obwodnicy Seroclka, żądam aby przeznaczono ją na przekopanie kanału lateralnego między Pułtuskiem a Różanem (kóry oszczędzi mi nadkładania ponad 100% drogi po zakolach Narwi, w dodatku pod prąd), oraz zapory gdzieś pod Ostrołęką, dzięki której spore miasto zyska atrakcyjny akwen a ja podobnie jak na Zegrzu będę mógł oszczędzić niemało paliwa plynąc kolejne kilkanaście km pod żaglami. Pasi?
Cytat:
Świat nie jest tak oczywisty, jak przedstawiasz i raz jeszcze uprzejmie proszę, żebyś przestał straszyć TIRrorystami i blachosmrodami itp. :evil:

Straszyć nie musze, TIR jaki jest - każdy widzi, a już zwłaszcza ten co dzięki niniejszemu Forum miał sposobność przeczytać calkiem niedawno o paru osobowych autach zepchniętych do rowu. Jaki był tamten noooo..., z tej motorówki Wa-coś tam na Bełdanach? :P

Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-03-25, 00:40, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28197
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2010-03-25, 00:38    [Cytuj]

Tomek J napisał/a:
PiotrekP. napisał/a:
przestańmy w końcu wieszać psy na transporcie ciężarowym, bo bez niego nie dałoby się normalnie funkcjonować we współczesnym świecie

Ja wieszam psy na takim transporcie ciężarowym jaki odpowiedzialny był za zrujnowanie do reszty warszawskich ulic na samym początku tzw. transformacji kiedy to byle chłopek - roztropek mógł bez przeszkód zakupić zdezolowaną ciężarówkę z jakiegoś PKS-u czy innego transbudu aby w jedną stronę wozić węgiel ze Śląska aż na Suwalszczyznę, <...>


A może na chłopku-roztropku wieszać psy - powiesiłbyś na odpowiedzialnych w tamtym okresie za zaniechanie budowy autostrad i obwodnic, o doprowadzeniu kolei do ruiny nie wspominając.
Każdy chłopek-roztropek w tym kraju chce żyć i nic dziwnego, że wykorzystuje okazję do zarobku.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-25, 01:01    [Cytuj]

mazury.info.pl napisał/a:
A może na chłopku-roztropku wieszać psy - powiesiłbyś na odpowiedzialnych w tamtym okresie za zaniechanie budowy autostrad i obwodnic, o doprowadzeniu kolei do ruiny nie wspominając.

Jeśli doszło do tego że zaczęło się opłacać wożenie węgla na przeciwlegly kraniec Polski nawet najbardziej zdezolowanymi ciężarówkami a nie pociągami - to w pierwszym rzędzie należy wieszać psy na tych co do takiej sytuacji doprowadzili. Zarówno poprzez wyśrubowanie stawek na PKP jak i zaniechanie niezbędnych remontów infrastruktury kolejowej. A tego wszak nie zaniedbuję. Budowa w tej sytuacji sieci obwodnic i autostrad tylko po to aby to je z kolei rozwalać przy użyciu zdezolowanych ciężarówek z węglem byłaby w tej sytuacji równie niecelowa jak przebudowa na drogę expresową DK16 rzekomo niemal wyłacznie na potrzeby ruchu lokalnego (a nie jaqk to będzie w istocie na potrzeby ruchu transgranicznego, ale w takim wypadku z powodzeniem można by ją wytyczyć w ogóle poza WJM) między Orzyszem, Mikołajkami a Mrągowem, gdzie w zupełności wystarczyłoby zlikwidowanie paru niebezpiecznych lub zakłocających płynnośc jazdym miejsc. Podobnie zresztą niecelowe byłoby przebudowywanie wspomnianej wcześniej linii kolejowej Warszawa - Otwock na expersową magistralę prztystosowaną do jazdy 200km/h: tu wystarczyłoby w zupełności naprawienie tego co zaniedbano w latach poprzednich, tak aby przynajmniej pomiędzy co odleglejszymi przystankami kible mogły się rozpędzać ile fabryka dała tj nie więcej jak 110km/h.
Każdy chłopek-roztropek w tym kraju chce żyć i nic dziwnego, że wykorzystuje okazję do zarobku.
Powyższe w pelni dotyczy także np. właściciela agencji towarzyskiej lub dealerasterydów z osiedlowej siłowni :evil: Albo wracając na grunt mazurski - właściclela czarterowni który owszem zainwestował we flotyllę jactów z WC morskim (i "awaryjnym" zrzutem zawartości zbiornika ścieków do wody) ale aby zainwestować prtzynajmniej w szambopomopę dla własnego portu - om co to to już nie!

Tomek Janiszewski
 
 
aa1975
Adam

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 823
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-25, 08:45    [Cytuj]

Cytat:
Zarówno poprzez wyśrubowanie stawek na PKP jak i zaniechanie niezbędnych remontów infrastruktury kolejowej.


Nie wydaje mi się, że to wyśrubowanie jest czyjąś złośliwością pod adresem kolei, jest to twierdzenie fałszywe i bałamutne. Myślę że pewne rzeczy muszą po prostu kosztować. Mamy tu do czynienia z kikoma niekorzystnymi sprzężeniami zwrotnymi. Naprawy i konserwacja sprzętu i infrastruktury jest droga, trzeba skompensować koszty, podnosi sie cenę usługi, dodajmy do tego kiepski, lub brak marketingu. Miałem okazje juz pracować przez pewien czas w firmie budżetowej i wiem jaka tam jest mentalność (to samo dotyczy administracji). Nikt nie potrafi wymyślić programu wyjścia z regresu, dostosowuje sie cenę do aktualnych wrunków popytowych, czyli niski popyt, więc trzeba więcej wziąść, żeby skompensować koszty. Powstaje ujemne sprzężenie zwrotne, większa cena, jeszcze mniej klientów, jeszcze większa cena, jeszcze mniej klientów itd., nakłada się na to fakt działania wielu prywatnych i dość prężnych i dobrze zarządzanych prywatnych frm przewozowych działających na TIRach, w końcu pieniędzy przestaje wystarczać nawet na dbanie o infrastrukturę. Nikt tam nie zaryzykuje obniżenia ceny i inwestycji w marketing i w przygotowanie jakiejś korzystniejszej oferty, w nadziei ze zwiększony popyt to skompensuje, tak moga się zachowywać prywatne firmy. W budżetówce nikt nie zaryzykuje, bo nikt się nie chce narażać, gdyby coś nie wyszło (a czasami nawet jak wyjdzie), to zaraz oskarżą go o niegospodarność, prywatny przedsiębiorca inaczej kombinuje, bo wie że jak nie zaryzykuje, to w końcu i tak zbankrutuje. Więc czy zbankrutuje w wyniku ryzyka i niepowodzenia, czy w wyniku nic nie robienia, to już mu wszystko jedno, a ryzykując może wyjść z impasu w swoim biznesie.
Ostatnio zmieniony przez aa1975 2010-03-25, 08:52, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-25, 09:41    [Cytuj]

aa1975 napisał/a:
Nie wydaje mi się, że to wyśrubowanie jest czyjąś złośliwością pod adresem kolei, jest to twierdzenie fałszywe i bałamutne..

Historia zna bardzo wiele przykładów rażącej niegospodarności na PKP. Przykład pierwszy z brzegu - to wyremontowanie na 100km/h ciągu komunikacyjnego Korzybie - Sławno - Darłowo... i natychmiastowe zawieszenie przewozów pasażerskich a wkrótce rozbiórka odcinka Korzybie - Sławno. Kilka lat temu staraniem doceniającego kolej województwa ZachPom przywrócono szynobusowy ruch pasażerski na "ogryzku" Sławno - Darłowo a nawet dąży się do przejęcia od wojska bocznicy Darłowo - Darłówko, aby pasażerowie pociągów nie musieli drałować nad morze z samego Darłowa. Ale w następstwie rozbiórki nie może być już raczej mowy o bezpośrednich sezonowych pociągach do Darłowa z Poznania czy Wrocławia a nawet Warszawy, ponieważ najkrótsza trasa dla nich prowadziła przez Piłę, Szczecinek, Korzybie i Sławno. Jadąc czy to od Szczecinka przez Białogard i Koszalin czy to od Korzybia przez Słupsk nadkładałoby się trochę drogi i niezbędna byłaby zmiana czoła odpowiednio w Sławnie lub Słupsku. zaś przez 3miasto byłoby już bardzo naokoło, nawet z Warszawy. Przyszlość linii do Darłowa to lokalny ruch szynobusowy, nie dalekobieżny.
Przykładem na nieco mniejszą skalę ale za to z naszego najbliższego (a nawet wręcz żeglarskiego) podwórka niech będzie los krótkiej, 4km linii Wieliszew - Zegrze. W początkach lat 90-tych zainstalowano tam półrogatki samoczynne na przejeżdzie drogi Nieporęt - Nowy Dwór Mazowiecki, tylko po to aby zamknąć ruch na tej linii na przełomie lat 1994/95, i oddać ją w pacht importerowi samochodów, który obecnie już nie wykorzystuje toru do celów transportowych, za to siedzi na nim okrakiem niczym pies ogrodnika i prędzej zezłomuje szyny niż pozwoli na odbudowę i reaktywację linii.
A przecież pociągi do Zegrza (najpewniej pod szyldem SKM) byłyby dziś jak znalazł. Niestety nowo uruchomiona linia S-9 kończy bieg w Legionowie - Piaskach, w przyszości zaś dotrze jedynie do Wieliszewa.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
PiotrekP.
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-25, 09:42    [Cytuj]

Tomek, młyny powiatowe??? Tobie się chyba epoki pomyliły i takich instytucji zbyt wiele nie naliczysz....trzy-osiowy ciągnik istnieje, ale w Polsce ekstremalnie rzadko występują, natomiast pięcio-osiowych naczep na polskich drogach na pewno nie widziałeś, bo ich po prostu nie ma....

Ja już odpuszczam dyskusję, bo Twoim sposobem każdą dyskusję, na dowolny temat można sprowadzić do absurdu.

Pozdrawiam
 
 
aa1975
Adam

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 823
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-30, 20:22    [Cytuj]

Polskie TGV przez Płock ... materiał znaleziony przypadkiem.

http://plock.gazeta.pl/pl...zez_Plock_.html

Cytat:

W 80 minut z Warszawy do Gdańska "TGV" przez Płock?
Michał Tusk, Hubert Woźniak
2010-03-29, ostatnia aktualizacja 2010-03-30 16:02

Do tej informacji trzeba podejść ostrożnie, z dystansem, ale także uwierzyć, że to nie musi być fantazja: powstaje koncepcja szybkiej kolei ze stolicy nad morze - takiej polskiej linii TGV. Trasa prowadzi... przez Płock. To tylko koncepcja, ale przecież od niej każdą budowę się zaczyna



To było kilka lat temu. Pewnie tysięczny raz zatrzymałem samochód w centrum miasta przed opuszczanymi szlabanami przejazdu kolejowego. Nie po raz pierwszy żaden pociąg nie przejechał - pewnie zakończył manewry przed przejazdem, więc dróżnik zaraz szlabany podniósł i po krótkim, nieuzasadnionym postoju mogłem jechać dalej. - TeŻeWe przeleciał, nie skupiliście się, dlatego go nie widzieliście - żartowałem z moich pasażerów.

Czy za 15 lat przyjdzie mi ten żart "odszczekiwać"? Płock, który dziś leży w dziurze komunikacyjnej i nie ma połączeń kolejowych z dużymi miastami może znaleźć się na trasie szybkiej kolei pasażerskiej.

Kluczem jest hasło KDP - skrót od Kolei Dużej Prędkości. Kryje się pod nim projekt budowy superszybkich linii łączących najważniejsze polskie miasta. Planowana prędkość - co najmniej 350 km na godz. - właśnie tyle, ile pędzi francuski TGV i japoński Shinkansen.

Dotychczas zakładano, że z tą prędkością pociągi pojadą po wybudowanej od podstaw trasie z Warszawy do Łodzi, i dalej do Poznania i Wrocławia z rozgałęzieniem w Kaliszu. Z racji kształtu trasy, projekt nazwano "Igrekiem". Obecnie trwa przetarg na studium wykonalności "Igreka", a sama budowa ma zacząć się w 2013 roku i zakończyć najpóźniej w 2020 (ile dokładnie potrwa, dowiemy się, gdy powstanie wspomniane studium). Oczywiście, szybkie pociągi będą mogły korzystać też ze "zwykłych" tras, np. jadąc z Wrocławia przez Łódź i Warszawę do Trójmiasta.

Kolej rozważa także przystosowanie do prędkości rzędu 300 km na godz. istniejącej linii z Warszawy do Krakowa i Katowic (tu trwają już prace nad studium wykonalności, które odpowie na pytanie, czy się to opłaca).

Problemem pozostaje połączenie Warszawy i Trójmiasta.

Najpierw, kilka miesięcy temu propozycja dodania do "Igreka" linii z Warszawy przez Płock, Włocławek i Toruń do Bydgoszczy pojawiła się w specjalnym raporcie dotyczącym założeń rozwoju kraju przygotowanym przez Polską Akademię Nauk dla Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Pomysł ten wsparli parlamentarzyści z rejonu Płocka.

Kropkę nad "i" postawili eksperci Centrum Naukowo-Technicznego Kolejnictwa, którzy w ciągu kilku tygodni mają przekazać Polskim Liniom Kolejowym koncepcję rozwoju KDP w Polsce do 2040 roku. Według naszych informacji znajdzie się w niej propozycja budowy linii z Warszawy do Gdańska, po wspomnianej trasie do Torunia i dalej przez Grudziądz i Kwidzyn. Planowany czas przejazdu przy prędkości 350 km na godz. - 1 godzina 20 minut.

- Pierwszy etap KDP, czyli "Igrek" już zaczęliśmy, drugim będzie zwiększenie prędkości na CMK [linia Warszawa-Katowice/Kraków - red.] - mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik Polskich Linii Kolejowych. - Będziemy mieli zatem KDP w centrum kraju, na zachodzie i na południu. Studium jest wprawdzie w fazie opracowania, ale najbardziej logiczny wydaje się dalszy rozwój KDP na północ. Podany przez "Gazetę" przebieg kolejnej linii KDP zdaje się bardzo trafny, ale nie można o nim przesądzać przed ukończeniem studium - mówi rzecznik.

Projekt ten zbiega się w czasie z przygotowaniem przez Urząd Marszałkowski Adama Struzika studium wykonalności trasy kolejowej z Płocka do Modlina i Warszawy. Wstępne koncepcje zakładają, że linia kolejowa na prawym brzegu może przebiegać przez Bodzanów lub przez Wyszogród, na lewym zaś - przez Sochaczew.

Co także ciekawe, elementy planowanej linii z Warszawy do Gdańska będą budowane już za rok. Chodzi o wiadukty autostrady A2 z Łodzi do Warszawy nad planowaną linią. - Wymusiliśmy na wykonawcy autostrady budowę obiektów praktycznie w "polu", do tego specjalnie dostosowanych do szybkiej kolei - mówi nam jeden z pracowników PLK zajmujący się przygotowaniem KDP.

Cała linia powstanie jednak nie wcześniej niż w latach 2020-2025, czyli po wybudowaniu i oddaniu do użytku "Igreka".

- To tylko koncepcja, trzeba pamiętać, że na jej zrealizowanie możemy czekać aż do 2040 roku. Znacznie bardziej realne jest powstanie obwodnicy drogowej Płocka - przestrzega poseł PO Andrzej Nowakowski.

Płocki parlamentarzysta składał zapytanie w sprawie kolei do Płocka i z odpowiedzi, jaką otrzymał wynikało, że PKP nie jest zainteresowane budową Centralnej Magistrali Kolejowej na północ od miasta. Z pisma wynika jednak sugestia, że prędzej w tym rejonie powstanie szybka kolej pasażerska. - Można mówić, że to tylko koncepcja, ale właśnie najważniejsze w tym momencie pozostaje walczyć wspólnymi siłami wszystkich parlamentarzystów, by Płock znalazł się w tych planach - dodaje Andrzej Nowakowski.

Ostrożniejsza w komentowaniu tych informacji jest poseł SLD Jolanta Szymanek-Deresz. - Oczywiście, że lepiej dla Płocka mieć szybką kolej niż przeciwnie - powiedziała. - Ale także lepszy jest wróbel w garści niż gołąb na dachu. A informacja, że kolej rezygnuje z pomysłu CMK na rzecz nowego, związanego z szybką koleją nie jest dobrą nowiną. Oznacza, że za chwilę będzie trzecia koncepcja, czyli jakby nie było żadnej.
Ostatnio zmieniony przez aa1975 2010-03-30, 20:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH