FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

N Fun Yachting

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Na samym foku.
Autor Wiadomość
jacekV
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-04, 07:58    [Cytuj]

Widzisz, postawienie nawet skrawka grota już pomogło by Ci dojść do wiatru...
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 206 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9598
Wysłany: 2017-05-04, 08:10    [Cytuj]

Dopóki by postawili - wylądowaliby w krzakach. Skoro nie dali rady na foku, to byłby jeszcze większy problem. Ale to jest właśnie zdobywanie doświadczenia. Warto zebrać listę błędów i później popływać z kimś, kto pokaże jak się je naprawia.
Ostatnio zmieniony przez plitkin 2017-05-04, 08:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jarek38s

Wiek: 49
Dołączył: 25 Wrz 2016
Posty: 99
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wysłany: 2017-05-04, 21:22    [Cytuj]

Lista błędów robi się coraz dłuższa :cry:
Może kolejnym razem pójdzie lepiej i niektóre błędy będzie można wykreślić ;-)
 
 
~Emill`76

Pomógł: 64 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4329
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2017-05-04, 21:35    [Cytuj]

Na samym foku , polecam zwroty przez sztag od pełnego bajdewindu do pełnego bajdewindu.... Jak największa prędkość dająca max sterowność....kosztem wysokości.
 
 
urbos
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-05, 08:59    [Cytuj]

Jarek - fajnie, że piszesz i analizujesz swoje błędy. Na foku pływa się fajnie, większość przyzwoitych jachtów się spokojnie na foku może halsować i wspinać skutecznie pod wiatr, ale trzeba mieć dużo przestrzeni. Kiedyś na obozie na sasankach 660SN na 6-7 jachtów okazało się, że 2 sterników sobie poradziło sprawnie ze zwrotami przez sztag i skutecznym zyskiwaniem wysokości.
Np. na moim Heliosie (Tango 780S) miałem problem ze zwrotem przez sztag przy regularnej 6B na śniardwach. Musiałem się dobrze 'wstrzelać' w fale, bo inaczej mi falka odrzucała dziób od linii wiatru podczas próby zwrotu. Kilka razy mi się nie udało.

Teraz lekki OT:
Natomiast ja bym błędu szukał gdzie indziej - rozumiem, że było to pierwsze wypłynięcie Wasze i warunki nie były 'lajtowe'. Co się stało z silnikiem? :) Zgaduje, że albo zamknięty kurek paliwa albo odpowietrzenie. Jak jeszcze nie masz wielkiej wprawy to można dać silnikowi pochodzić parę minut przed wypłynięciem jeszcze w porcie. No wiem, że głośno. Trudno. Za to potem stresu mniej. No i zawsze jest bosman, którego nie wstyd pytać o wszystko.
 
 
jarek38s

Wiek: 49
Dołączył: 25 Wrz 2016
Posty: 99
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wysłany: 2017-05-05, 09:46    [Cytuj]

Problem z silnikiem to zamknięty kurek paliwa. Odpalał go kolega, a przy wyjściu obsługiwałem ja. Żeby było ciekawiej to napiszę, że silnik chodził kilka minut na biegu jałowym jak szykowaliśmy żaglówkę do wyjścia (żeby go rozgrzać), a następnie wyszliśmy na nim z portu na średnich obrotach. Dlatego że dość długo silnik pracował żaden z nas nie wpadł na to, że może być zamknięte paliwo (odpowietrzenie i zrywkę sprawdziłem).
 
 
~MirekMoz

Pomógł: 1 raz
Wiek: 53
Dołączył: 01 Sie 2016
Posty: 205
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wysłany: 2017-05-08, 13:13    [Cytuj]

jarek38s napisał/a:
Problem z silnikiem to zamknięty kurek paliwa. Odpalał go kolega, a przy wyjściu obsługiwałem ja. Żeby było ciekawiej to napiszę, że silnik chodził kilka minut na biegu jałowym jak szykowaliśmy żaglówkę do wyjścia (żeby go rozgrzać), a następnie wyszliśmy na nim z portu na średnich obrotach. Dlatego że dość długo silnik pracował żaden z nas nie wpadł na to, że może być zamknięte paliwo (odpowietrzenie i zrywkę sprawdziłem).

Nie ma się czy przejmować. Taki sam problem też miałem, silnik snanął jak tylko oddałem cumy. Od tego czasu staram się pamiętać aby sprawdzić wszystko z silnikiem i jeszcze w odpowiedniej kolejności. Błędy są normalną ceną za doświadczenie i wiedzę. Trzeba myśleć pozytywnie - coś się nauczyłem - bo inaczej to sukcesów nigdy się nie doczekamy.
Tak czysto teoretycznie - doświadczenie dopiero zdobywam - to slup z ułamkowym takielunkiem powinien łatwiej żeglować pod wiatr na grocie niż na foku. Przy takielunku topowym sama genua może być całkiem dobrym rozwiązaniem. O tym czy jacht jest dobrze zrównoważony czy nie informuje nas siła na sterze i jego wychylenie.
 
 
~bronek
żeglarz/wędkarz

Pomógł: 10 razy
Wiek: 40
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 1125
Skąd: Zagłębie
Wysłany: 2017-05-08, 13:21    [Cytuj]

jarek38s napisał/a:
Problem z silnikiem to zamknięty kurek paliwa. Odpalał go kolega, a przy wyjściu obsługiwałem ja. Żeby było ciekawiej to napiszę, że silnik chodził kilka minut na biegu jałowym jak szykowaliśmy żaglówkę do wyjścia (żeby go rozgrzać), a następnie wyszliśmy na nim z portu na średnich obrotach. Dlatego że dość długo silnik pracował żaden z nas nie wpadł na to, że może być zamknięte paliwo (odpowietrzenie i zrywkę sprawdziłem).


lepszy motyw odwaliłem bo nie odkręcałem kurka z powietrzem . wychodzę z portu silnik gaśnie , odkręciłem wlew zobaczyć czy jest paliwo -zaczął palić ;) popłynąłem kawałek znów zgasł. kurna co jest? chyba coś z tym paliwem! odkręcam wlew - za chwilę znów pali :lol: kurde mówię zostawię odkręcony wlew-płyniemy. w porcie pytam bosmana , opowiadam a on patrzy na mnie jak na idiotę :lol: pokaż mi ten karnister mówi. a tego dynksa to nikt ci na kursie nie pokazywał ? o ja pitole! rzeczywiście :lol:
lał ze mnie 2 dni. jak wypływałem krzyknął jeszcze na odchodne - powietrze masz ? :)
więc ja bym się nie martwił błędami ;)
 
 
jarek38s

Wiek: 49
Dołączył: 25 Wrz 2016
Posty: 99
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wysłany: 2017-05-09, 10:50    [Cytuj]

Następnym razem na pewno spytam w jakiej pozycji powinien być kurek paliwa żeby benzynka leciała do silnika :-D
Co do foka: zastanawiam się czy nie popełniliśmy błędu rozwijając go całego? Może na częściowo rozwiniętym foku udałoby się trochę skręcić pod wiatr i ominąć przeszkodę? Nie potrafię niestety ocenić z jaką mniej więcej płynęliśmy prędkością (nie zwróciłem na to uwagi).
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 189 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13435
Wysłany: 2017-05-09, 10:59    [Cytuj]

jarek38s napisał/a:
/.../Co do foka: zastanawiam się czy nie popełniliśmy błędu rozwijając go całego? Może na częściowo rozwiniętym foku udałoby się trochę skręcić pod wiatr i ominąć przeszkodę? Nie potrafię niestety ocenić z jaką mniej więcej płynęliśmy prędkością (nie zwróciłem na to uwagi).

Nie udało by się. Fok nadaje prędkość, której potrzebowalicie. Mniej foka w tej sytuacji, to szybsze spadanie, ktore i ta następowało dzięki wysokiej wolnej burcie. Bez prędkości trudno o ostre pływanie na samym foku.
Trzeba było odpowiednio wcześniej postawić foka, by mieć jeszcze miejsce na odpadnięcie, nabranie szybkości i potem ostrzenie, by ominąć przeszkodę lub ewentualny zwrot.
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 206 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 9598
Wysłany: 2017-05-09, 12:23    [Cytuj]

jarek38s napisał/a:
Następnym razem na pewno spytam w jakiej pozycji powinien być kurek paliwa żeby benzynka leciała do silnika :-D
Co do foka: zastanawiam się czy nie popełniliśmy błędu rozwijając go całego? Może na częściowo rozwiniętym foku udałoby się trochę skręcić pod wiatr i ominąć przeszkodę? Nie potrafię niestety ocenić z jaką mniej więcej płynęliśmy prędkością (nie zwróciłem na to uwagi).


To raczej kwestia rozpędzenia łódki niż rozmiaru foka. Trzeba to pokazać na żywo, na forum ciężko to opisać.
 
 
~Agnieszka14

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2016
Posty: 532
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-09, 17:03    [Cytuj]

Chyba coś łapię. Jak bedzie okazja popróbuje :)

A przy jak silnym wietrze to powinno dobrze chodzić, przy jakim bedzie trudne, a przy jakim nie pójdzie?
Ostatnio zmieniony przez Agnieszka14 2017-05-09, 17:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Emill`76

Pomógł: 64 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4329
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2017-05-09, 18:06    [Cytuj]

Prędkość jest sprawą kluczową bo dzięki niej mamy sterowność i manewrowość. Jednak aby prędkość uzyskać , niezbędna jest odpowiednia technika prowadzenia łódki - szczególnie gdy płyniemy na samym foku. Wg moich doświadczeń , częstym błędem jest wybieranie foka na blachę i ustawienie kursu zbyt ostro. Szczególnie przy silnych wiatrach i zafalowaniu jeziora...
Optymalnie jest robić zwroty od pełnego do pełnego bajdewindu i stopniowe ostrzenie ze stopniowym wybieraniem foka wraz z nabieraniem prędkości
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 189 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13435
Wysłany: 2017-05-09, 18:27    [Cytuj]

Agnieszka14 napisał/a:
Chyba coś łapię. Jak bedzie okazja popróbuje :)

A przy jak silnym wietrze to powinno dobrze chodzić, przy jakim bedzie trudne, a przy jakim nie pójdzie?

Siła wiatru nie ma takiego znaczenia. Mając już prędkość jesteś w stanie popłynąć ostrzej. Gdy łódka nie ma prędkości, nie ruszysz na wiatr. Musisz nadać łódce prędkość, by poszła na wiatr na samym foku.

W zależności od jachtu jedna na samym foku pójdzie lepiej inna gorzej (nawet w tej samej klasie)

Do przejścia linii wiatru jednak potrzebujesz inercji, tym większej im silniejszy wiatr, bo musisz pokonać siły wiatru, które działają na kadłub (wysokie wolne burty).
Dodatkowym czynnikiem do pokonania jest zafalowanie, które na WJM nie jest wielkie, ale czasami wystarczające, by zwrot przez sztag na samym foku się nie udał.

Ostatecznie, jeżeli na samy foku jacht chodzi powyżej półwiatru i masz sporo akwenu można iść pełnym bajdewindem i robić zwroty przez rufę i ponownie wyostrzyć do pełnego bajdewindu drugiego halsu. Ale skuteczność, to kwestia rachunku straty wysokości na zwrocie prze rufę do zysku wysokości na najostrzejszym możliwym kursie na wiatr i odpowiednio długim halsie.

Są jachty, które w pewnych warunkach z lekkim zafalowaniem nie pójdą na wiatr na samym foku. Wystarczy dołożyć skrawek grota i już mamy dużo łatwiejsze żeglowanie na wiatr.

Ale najlepiej gdy pływanie na wiatr na samym foku poznacie z własnego doświadczenia. Początkowo może się wydawać trudne, z czasem okaże się że możliwe... :-D
 
 
~Agnieszka14

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2016
Posty: 532
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-09, 21:18    [Cytuj]

Nie mogę tu kliknąć, wiec posłużę sie konwencjonalną pisemną metodą - pough - dziekuje bardzo. Znacznie rozjaśniles mi obraz tego całego fokowania:)
 
 
~Robert W

Pomógł: 9 razy
Wiek: 57
Dołączył: 19 Sty 2010
Posty: 330
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-05-09, 21:28    [Cytuj]

Agnieszka14 napisał/a:
Nie mogę tu kliknąć, wiec posłużę sie konwencjonalną pisemną metodą - pough - dziekuje bardzo. Znacznie rozjaśniles mi obraz tego całego fokowania:)


Wiec ja (bo mogę :-) ), w imieniu Agnieszki i swoim (bo wiele cennych uwag dla mnie także) klikam pomógł
 
 
urbos
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-10, 09:32    [Cytuj]

Może mnie niektórzy obsobaczą, ale muszę to napisać:
zwrot przez sztag na samym foku może być czasem nawet z półwiatru do baksztagu.

Ja po zwrocie wybieram foka (jacht silnie odpada, jest zawietrzny) potem często go luzuje (tracę nieco na prędkości, ale przestaję skręcać od linii wiatru) i po 5-10s znowu wybieram (jacht jeszcze ma prędkość, ale ustaje cyrkulacja) i dopiero ostrzę.
 
 
~najmita

Pomógł: 73 razy
Wiek: 65
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6402
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2017-05-10, 09:44    [Cytuj]

Decyzję o tym czy płynąć na samym foku podejmuję w zależności od kierunku wiatru w stosunku do zamierzonego celu, no i wielkości akwenu. jeżeli miałbym pływać po np. Nidzkim od brzegu do brzegu to, nawet przy silnym wietrze wolę płynąć na zarefowanym grocie i foku. Jeżeli wiatr jest baardzo silny, grot większość czasu pracuje w łopocie lub na granicy łopotu natomiast łódka jest bardziej zwinna w zwrotach.
 
 
Szkło

Dołączył: 14 Paź 2016
Posty: 19
Wysłany: 2017-05-10, 10:45   Na samym foku [Cytuj]

Nie bierzcie tego do siebie, ale moim zdaniem w normalnych warunkach nie ma potrzeby i sensu pływania na samym foku, są tylko leniwi żeglarze. Nie widzę sensu pozbawiania się na własną prośbę właściwej zdolności manewrowej i ceregieli ze zmuszaniem łódki do pływania do jakiego nie jest przeznaczona, byle tylko nie refować grota. Gdy wiatr jest silny refuję mniej lub bardziej oba żagle, gdy to nie pomaga po prostu nie wypływam, trudno łódź nie nadaje się na taki wiatr. Sam fok nie jest receptą na pływanie na zbyt silnych wiatrach, można go jedynie potargać. Jedyne sytuacje dla pływania na samym foku to może kurs z wiatrem przy silnym wietrze, gdzie zrefowany grot to za dużo - nie spotkałem się z taką potrzebą na Mazurach, drugie to powiedzmy zaskoczenie silnym wiatrem z daleka od brzegu, gdzie muszę płynąc kursem ostrym, a zrefowane żagle to za dużo. Wtedy do wspomagania foka odpaliłbym silnik stabilizujący kurs i pomagający przy zwrotach - nie miałbym skrupułów (zdarzyło się). Pozdrawiam.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6762
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-10, 10:49    [Cytuj]

extant napisał/a:
W jachtach, szczególnie czarterowych, bywa tak, że dwa egzemplarze tej samej łódki (np. Sasanki 660) mogą mocno różnić się właściwościami nautycznymi. Wystarczy, że jedna łódka będzie zrobiona porządnie, zgodnie z projektem, a druga łódka będzie zrobiona byle jak, zalana betonem, z byle jakimi żaglami i płetwą sterową. Tą pierwszą będziesz spoko pływał w ostrych na samym foku, na tej drugiej nie dasz rady.

Jeszcze gorzej gdy jacht zostanie celowo skiepszczony już na etapie budowy, na wniosek czy też rękami armatora, jeżeli to on buduje. Zakłada sobie taki jeden z drugim że przez większość czasu będzie pływał w pojedynkę (a więc na samym grocie, no bo przecie to oczywiste że z obsługą dwóch żagli na raz sobie nie poradzi, skoro ma tylko dwie ręce z czego jedną stale zajętą rumplem) i przesuwa skrzynkę mieczową do tyłu w porównaniu z tym co przewidywał projekt. Albo i bez takiego cokolwiek źle świadczącego o jego umiejętnościach założenia, natomiast z prozaicznej chęci pozbycia się zawalidrogi z kabiny i ukrycia jej pod kokpitem, przynajmniej częściowo. Tak spreparowany jacht jakotako pływa na samym grocie, choć w kursach pełnych pozostaje nadal trudnym do opanowania, natomiast o żeglowaniu na samym foku na wiatr nie może być już mowy. Tak więc to nadzwyczaj niepraktyczny, a wręcz niebezpieczny wynalazek.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH