FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Na samym foku.
Autor Wiadomość
żeglarz76

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Sie 2015
Posty: 174
Skąd: Łęczna, lubelskie
Wysłany: 2015-09-10, 22:46    [Cytuj]

zenek napisał/a:
W dalszym ciągu nie odpowiedziałeś konkretnie dlaczego żegluga na samym foku jest mniej bezpieczna niż na grocie i foku. Jeżeli żeglując na samym foku sam stwierdzasz, że nie dojdzie szybciej do przykrego wypadku, to o co chodzi?

Nie zrozumiałeś mnie.... Nie twierdzę że taka żegluga jest mniej bezpieczna, bo w/g mnie rozwiązanie takie ma się nijak do bezpieczeństwa (z wyjątkiem pełnych kursów). Natomiast na pewno jest wygodniejsze... Na pewno jednak nie można pływania na samym foku w silnym wietrze, nazwać bezpieczniejszym ponieważ wydłuża żeglugę (halsowanie) prowadzoną przecież w trudnych warunkach... Jeżeli masz za duży przechył to się zarefuj- będzie bezpieczniej bo szybciej opuścisz akwen. Dlatego raz jeszcze powtórzę: nie jestem przeciwnikiem eksperymentowania, ale wyrażajmy się precyzyjnie- jeden żagiel to wygoda a nie bezpieczeństwo (z wyjątkiem sztormowania).
Zenek napisał/a:
W nasilającym się wietrze zrzucenie grota może okazać się niemożliwe. Foka można pozbyć się zawsze, najwyżej poleci z wiatrem w siną dal.

Taką ewentualność należy zawsze brać pod rozwagę.
Zenek napisał/a:
Nikt tez nie twierdzi, że żegluga na samym foku jest bardziej efektywna niż na foku i zarefowanym grocie, tylko co tu ma do rzeczy bezpieczeństwo?

Ja tak właśnie pojmuję bezpieczeństwo- jak najefektywniejsze opuszczenie strefy niebezpiecznej. Być może Ty rozumiesz je inaczej i stąd nasza różnica zdań, ale z pewnością obaj czerpiemy radość z żeglowania i moglibyśmy o tym godzinami gadać w jakieś tawerence.... Z pełnymi żaglami czy bez, życze Ci stopy wody i pomyślnych wiatrów ;-)
 
 
~Tomek J

Pomógł: 72 razy
Wiek: 57
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6902
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-09-11, 08:42    [Cytuj]

żeglarz76 napisał/a:
Na pewno jednak nie można pływania na samym foku w silnym wietrze, nazwać bezpieczniejszym ponieważ wydłuża żeglugę (halsowanie) prowadzoną przecież w trudnych warunkach... Jeżeli masz za duży przechył to się zarefuj- będzie bezpieczniej bo szybciej opuścisz akwen

A jeżeli po zarefowaniu grota nadal kładzie, tymczasem możliwości zarefowania lub zamiany foka brak? Poleciłbyś wówczas żeglowanie na wiatr na samym zarefowanym grocie zamiast na samym foku?
Cytat:
jeden żagiel to wygoda a nie bezpieczeństwo

Sam fok będzie bezpieczniejszy od samego grota. I niekoniecznie mało skuteczny: w silnym wietrze środek ożaglowania przy niezmienionych żaglach przesuwa się do tyłu, większy też staje się przechył, a te czynniki powodują wzrost nawietrzności jachtu. Pozbycie się grota niweluje to zjawisko, a jeśli nawet je przekompensuje - to i tak będzie bezpieczniej, zawietrzność bowiem ułatwia utrzymanie kursu w warunkach naprawdę trudnych, kiedy to pozostaje już tylko ucieczka z wiatrem.
Cytat:
Zenek napisał/a:
W nasilającym się wietrze zrzucenie grota może okazać się niemożliwe. Foka można pozbyć się zawsze, najwyżej poleci z wiatrem w siną dal.

Taką ewentualność należy zawsze brać pod rozwagę.

I wszystko w temacie, tym bardziej że zrzucenie grota w sytuacji gdy nie ma już foka - jest zadaniem beznadziejnym, chyba że sytuację uratuje silnik.

Tomek Janiszewski
 
 
żeglarz76

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Sie 2015
Posty: 174
Skąd: Łęczna, lubelskie
Wysłany: 2015-09-11, 09:15    [Cytuj]

Drodzy Zenku i Tomku, nie podważam Waszej wiedzy teoretycznej ani tym bardziej praktyki. Ja po prostu robie wszystko by pływać na obydwu żaglach dlatego że w/g mnie mam więcej możliwości ratunku (rozmawiamy cały czas o wymagających warunkach). Jeżeli zarefowanie grota i foka nie wiele dało, a miałem taki przypadek na Antili26, refuje dalej...To że nie było remizek do następnych refów nie przeszkadzało mi- po prostu nawinęliśmy grota na bom. Oczywiście silnik dawał rade i mogliśmy przeprowadzić ten manewr niedaleko Pajęczej na Śniardwach z załogą po tygodniowym pływaniu/zieloną. Wiało wtedy w/g mojej oceny 6B (dzień wcześniej doczytałem w papierach jachtu że ma dopuszczenie do żeglugi w takich warunkach :-P ) ale w Mikołajkach twierdzili że 7-8B. Rzeczywiście w takich warunkach mimo środku sezonu halsowaliśmy w kilka żagli...i co ważne, wszyscy w podobnej konfiguracji, nie pamiętam aby ktoś płynął na jednym żaglu.
Nie oznacza to oczywiście że i ja nie skorzystam z Waszych uwag jeśli akurat uznam że jest taka potrzeba. Ja także pływam na jednym żaglu, raz foku, raz grocie, w zależności od potrzeb, ale nie dla bezpieczeństwa, a z powodu innych uwarunkowań (nie dotyczy ucieczki z wiatrem/sztormowania ;-) )
 
 
zenek

Pomógł: 264 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14567
Wysłany: 2015-09-11, 09:33    [Cytuj]

żeglarz76 napisał/a:

Jeżeli masz za duży przechył to się zarefuj- będzie bezpieczniej bo szybciej opuścisz akwen. Dlatego raz jeszcze powtórzę: nie jestem przeciwnikiem eksperymentowania, ale wyrażajmy się precyzyjnie- jeden żagiel to wygoda a nie bezpieczeństwo (z wyjątkiem sztormowania).
Dzieki za odpowiedź. Teraz przynajmniej wiem co masz na myśli. Szybkość opuszczenia zagrożonego akwenu jest jakimś argumentem. Z tym, że niekoniecznie się z tą tezą zgadzam :-P . No ale tak jak napisałeś:
żeglarz76 napisał/a:
moglibyśmy o tym godzinami gadać w jakieś tawerence.... Z pełnymi żaglami czy bez,
PS.
żeglarz76 napisał/a:
To że nie było remizek do następnych refów nie przeszkadzało mi- po prostu nawinęliśmy grota na bom.
A jakim cudem Wam się to udało przy wszechobecnych lazy jackach :shock: ? No i większość bomów ma mocowanie do masztu uniemożliwiające obrót i nawinięcie grota.
 
 
żeglarz76

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Sie 2015
Posty: 174
Skąd: Łęczna, lubelskie
Wysłany: 2015-09-11, 09:43    [Cytuj]

Odpięliśmy fały lazy jacka bo były na karabińczykach i razem z lazy jackiem nawinęliśmy żagiel na bom po uprzednim wypięciu go z masztu. Trochę to trwało ale żegluga, a nie "pływanie na jachcie żaglowym", zawsze dawała mi ogromną frajdę :mrgreen: ;-) Zresztą i załoganci bardzo fajnie wspominają tamtą żeglugę...Dieselgrota też używam ale w ostateczności :lol: . Na ostatnim rejsie gdy halsowałem przez Bramke Kalską zapowiedziałem dużo wcześniej zalodze że jeśli padnie pytanie: "a na silniku nie będzie szybciej?" - bez ostrzeżenia wyrzucam za burtę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez żeglarz76 2015-09-11, 09:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~familiant

Pomógł: 24 razy
Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1248
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2015-09-11, 18:10    [Cytuj]

Pływam jachtem typu "Narwal" konstrukcji Jurka Pieśniwskiego (z dość istotnymi moimi przeróbkami kadłuba) i po jednym sezonie przerobiłem żagle z +- 16 m fok i grot zrobiłem fok 22 metry a grot 12 metrów. Jak wieje od 5B w górę pływam na foku z halsówką włącznie. Inni zaczynają walkę o życie a ja mam super jazdę. Pływanie na samym foku kiedy z reguły pływam sam powoduje, że nie muszę się szarpać z grotem w trudniejszych warunkach wiatrowych, a fok w każdej chwili daje sie zrolować lub rozrolować jak wiatr słabnie.
 
 
~darkor54

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1683
Wysłany: 2015-09-11, 20:08    [Cytuj]

Ponieważ forum jest czytane przez wiele osób, z których część czerpie z naszych wypowiedzi wiedzę tak trochę refleksyjnie i OT po przeczytaniu wcześniejszych wpisów.
Refowanie grota polega na dobrym wypłaszczeniu nowego liku dolnego za pomocą refhalsu i refszkentli. Przy lazy jacku nie trzeba wiązać refsejzingów (szczególnie przewiązywać nimi lazy jacka) robiąc swoisty "baleron" -tak zarefowany żagiel będzie bardzo głęboki i zamiast pomóc wzmocni tylko siłę przechylająca. Jeżeli nie ma lazy jacka to niepracująca część żagla podwiązujemy lekko do bomu a nie przywiązujemy nimi żagiel. Popularne niegdyś refpatenty polegające na nawijaniu grota na bom odeszły w zapomnienie właśnie z powodu niemożności dobrego wypłaszczenia liku dolnego refowanego grota (były jeszcze inne przyczyny - chociażby żagle dakronowe niszczone przez szotringi niezbędne uzupełnienie takiego zestawu). Oczywiście istnieją współczesne rozwiązania refowania żagla przez nawijanie go w bomie ale ma niewiele wspólnego z nawijaniem żagla na bom.
Reasumując - w trudnych warunkach, jak wykazało to wielu z nas, można bezpiecznie i skutecznie żeglować na samym foku. Pływanie na samym foku może być także lepsze niż pływanie na złe zarefowanym grocie - niestety wielu sterników jakby nie znało zasad prawidłowego refowania żagli.
Ostatnio zmieniony przez darkor54 2015-09-11, 22:09, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
~najmita

Pomógł: 84 razy
Wiek: 66
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 6953
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2015-09-11, 20:32    [Cytuj]

Dodam jeszcze, że na wielu jachtach są takie "wąsy" przy mocowaniu bomu do masztu. Wielu żeglarzy nie wie do czego one służą. Do tych haków mocuje się refowanego grota poprzez luwers/remizkę.
Wspominam o tym ponieważ do niedawna sam nie wiedziałem co to za ustrojstwo i do czego służy.
 
 
~juzekp

Pomógł: 16 razy
Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 715
Skąd: Baden-Baden
Wysłany: 2015-09-12, 00:36    [Cytuj]

Właściwie miałem już nie pisać , lecz widzę że dyskusja przesunęła się w kierunku rzeczowej argumentacji , więc zdanie zmieniłem .

żeglarz 76 - podobają mi się Twoje poglądy i podejście do żeglowania .

familiant zrobiłeś rzecz znamienną - konstrukcyjnie zmieniłeś plan ożaglowania. Z tego płyną dwie (conajmniej) korzyści :
1. zmienia się na korzyść współpraca foka z grotem , o czym zreszta swego czasu pisał p. Pieśniewski w "Żaglach".
2. przez zmianę powierzchni na korzyść foka uzyskałeś znacznie większą stabilność zrównoważenia żaglowego , t.zn. przez zdjęcie małego grota środek ożaglowania tylko nieznacznie przesuwa się do przodu (czyli w kierunku zawietrzności) . Łódka nadal prowadzi się poprawnie , zyskując jeszcze zalety (omawiane w tej dyskusji) w przypadku trudniejszych warunków . To ma sens :!:

najmita (odpowiadam na wcześniejszy Twój post) - naszą wymianę poglądów uważam za b. poprawną - nie było nic czym mógłbyś mnie urazić - myślę że vice versa też .

Pozdrawiam - Józek Przybyła
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13648
Wysłany: 2015-09-12, 07:01    [Cytuj]

żeglarz76 napisał/a:
Odpięliśmy fały lazy jacka bo były na karabińczykach i razem z lazy jackiem nawinęliśmy żagiel na bom po uprzednim wypięciu go z masztu. Trochę to trwało ale żegluga, a nie "pływanie na jachcie żaglowym", zawsze dawała mi ogromną frajdę :mrgreen: ;-) Zresztą i załoganci bardzo fajnie wspominają tamtą żeglugę...Dieselgrota też używam ale w ostateczności :lol: . Na ostatnim rejsie gdy halsowałem przez Bramke Kalską zapowiedziałem dużo wcześniej zalodze że jeśli padnie pytanie: "a na silniku nie będzie szybciej?" - bez ostrzeżenia wyrzucam za burtę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Rozumiem, że odpinałeś bom i nawijałeś grota na wodzie gdy warunki zmusiły Was do refowania ponad to do czego grot został przygotowany. Koncepcja zaskakująca, no ale żeglarz musi sobie przecież radzić ;-)
Podczas tej dziwnej dla mnie redukcji powierzchni żagla musiałeś płynąć na samym foku, a toj jak wcześniej twierdziłeś jest niebezpieczne, ale chyba bardziej niebezpieczne jest zmuszanie załogi do takich prac jak odpinanie bomu i nawijanie na lazy jacka grota w trudnych warunkach.
Wybacz, ale nie skorzystam z Twoich patentów. ;-)
 
 
RyszardM2

Dołączył: 30 Cze 2014
Posty: 3
Wysłany: 2015-09-12, 13:15    [Cytuj]

Mam małe doświadczenie w refowaniu grota, stąd prosba do darkora o poszerzenie wypowiedzi na ten temat.Piszesz że refując grota, przy lazy jacku nie trzeba wiązać refsejzingów. Pływałem w tym roku 8-15 sierpień na Ph 27 i grot miał własnie zwisające refsejzingi.Nie było potrzeby jego refowania, ale zastanawiałem się często jak to zrobić w razie potrzeby. Z twojej wypowiedzi wynika że jezeli włożę luwers w wąs haka mocującego bom, i wybiore mocno refszkentlę to wystarczy to do wypłaszczenia liku dolnego zarefowanego grota ?
Ale czy własnie tak refując nie zrobi się "balon" na liku dolnym? Wydaje mi sie że lazy jack powinien mieć luwersy do przewlekania refsejzingów, i sa one jednak potrzebne. Pozdrawiam.
 
 
~darkor54

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1683
Wysłany: 2015-09-12, 13:32    [Cytuj]

RyszardM2 napisał/a:
Mam małe doświadczenie w refowaniu grota, stąd prosba do darkora o poszerzenie wypowiedzi na ten temat.Piszesz że refując grota, przy lazy jacku nie trzeba wiązać refsejzingów. Pływałem w tym roku 8-15 sierpień na Ph 27 i grot miał własnie zwisające refsejzingi.Nie było potrzeby jego refowania, ale zastanawiałem się często jak to zrobić w razie potrzeby. Z twojej wypowiedzi wynika że jezeli włożę luwers w wąs haka mocującego bom, i wybiore mocno refszkentlę to wystarczy to do wypłaszczenia liku dolnego zarefowanego grota ?
Ale czy własnie tak refując nie zrobi się "balon" na liku dolnym? Wydaje mi sie że lazy jack powinien mieć luwersy do przewlekania refsejzingów, i sa one jednak potrzebne. Pozdrawiam.

Niektóre firmy czarterowe już refsejzingów nie zakładają a w nowych żaglach nawet nie ma na nie remizek. Żagiel związany mocno refsejzingami źle się układa i robi się z niego przy bomie balon powiększający przechyl. Napięcie dolnego liku tworzonego z refbanty refszkentlą i refhalsem całkowicie wystarcza i prawidłowo kształtuje żagiel. Jest to podstawa szybkiego refowania jedno lub dwulinowego. Niepracujaca cześć grota leży spokojnie w lazy jacku. Zauważ, że coraz częściej nie wszywa się likliny w dolny lik grota i zawsze jest on wtedy łapany dwupunktowo. Jak nie masz refhalsu to zakładasz luwers refbanty na rogi przy bomie i bardzo silnie wybierasz refszkentlę i gotowe. Refowanie jest szybkie, bezproblemowe i skuteczne. Proponuję lekturę książki Mariusza Główki "Poradnik żeglarski" - warto przeczytać opis sposobu refowania.
Ostatnio zmieniony przez darkor54 2015-09-12, 13:48, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
żeglarz76

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Sie 2015
Posty: 174
Skąd: Łęczna, lubelskie
Wysłany: 2015-09-12, 13:53    [Cytuj]

pough napisał/a:

Rozumiem, że odpinałeś bom i nawijałeś grota na wodzie gdy warunki zmusiły Was do refowania ponad to do czego grot został przygotowany. Koncepcja zaskakująca, no ale żeglarz musi sobie przecież radzić ;-)

Dokładnie tak było, wtedy nie miałem możliwości przedyskutowania koncepcji pływania na samym foku z tak zacnym gronem :-D a miałem zakodowane w trakcie nauki że jacht daje mniejsze możliwości na jednym żaglu i nie przyszło mi do głowy sprawdzać czy tak jest na tym konkretnym egzemplarzu :oops: . Było to 8 lat temu, ale nawet dziś, gdy dzięki Wam wiem więcej, ale doświadczenie też trochę większe, w tamtym przypadku pewnie zrobiłbym tak samo, dlatego że nie były to warunki niebezpieczne w/g mojej subiektywnej oceny, zaliczyłem je w swojej skali do "trudnych".
pough napisał/a:
Podczas tej dziwnej dla mnie redukcji powierzchni żagla musiałeś płynąć na samym foku, a toj jak wcześniej twierdziłeś jest niebezpieczne,

Mam wykształcenie techniczne i mój umysł działa "analitycznie", ale chyba jednak nie potrafię werbalizować swoich myśli dość jasno... :oops: Nigdy nie twierdziłem że pływanie na samym foku jest niebezpieczne...sam czasem tak pływam, bo uważam że jest wygodne.I w moch wypowiedziach o to chodziło, chyba podświadomie chciałem Wam narzucić byście też tak myśleli :roll: Za to przepraszam wszystkich. Natomiast co do pierwszej części cytatu Roberta: nie płynąłem podczas tych manewrów na żaglu bo żeby było, nomen omen, bezpieczniej- odpaliłem katarynkę... chodziło o utrzymanie jachtu w linni wiatru.
pough napisał/a:
ale chyba bardziej niebezpieczne jest zmuszanie załogi do takich prac jak odpinanie bomu i nawijanie na lazy jacka grota w trudnych warunkach.
Wybacz, ale nie skorzystam z Twoich patentów. ;-)

Drogi Robercie, z tym zgadzam się w całej rozciągłości, dlatego cały manewr był omówiony szczegółowo z załogą, wyrazili gotowość a nawet inicjatywę do jego realizacji. Tak jak wcześniej pisałem do dziś wspominamy tamten rejs b. miło.
Oczywiście nie musisz korzystać z takich rozwiązań, jak się orientuje masz ogromne doświadczenie i zapewne mógłbym dużo podpatrzeć u Ciebie na wodzie, bardzo chętnie popływałbym jako Twój załogant w trudnych warunkach- może kiedyś... W każdym razie ja przetestowałem to rozwiązanie i w tamtym konkretnym przypadku zdało egzamin.
darkor54 napisał/a:
Refowanie grota polega na dobrym wypłaszczeniu nowego liku dolnego za pomocą refhalsu i refszkentli. Przy lazy jacku nie trzeba wiązać refsejzingów (szczególnie przewiązywać nimi lazy jacka) robiąc swoisty "baleron" -tak zarefowany żagiel będzie bardzo głęboki i zamiast pomóc wzmocni tylko siłę przechylająca.

Z tym cytatem trudno mi się zgodzić- refowanie grota polega na zmniejszeniu powierzchni czynnej żagla...Prawdopodobnie chodziło Ci o to, że moje rozwiązanie uniemożliwiło prawidłowe trymowanie żagla, bo bez refhalsu i refszkentli nie można napiąć liku dolnego. To prawda, dół grota nie wyglądał jak powinien, jednak nie było aż takiego baleronu żeby miał on wpływać na moment przechylający...Bez przesady- nie regatowaliśmy się, nawet jeśłi jest baleron to on nie wpływa na przechył mocniej jak górna część żagla z której wiatr nie zdąży wylecieć...To moje osobiste odczucie z którym czytelnik nie musi się godzić, a w ogóle po przeczytaniu moich wypowiedzi należy się skonsultować z lekarzem lub farmaceutą :lol: :-P WhiskyPharmacion :mrgreen:
darkor54 po wstawieniu swojego posta przeczytałem Twój napisany w między czasie powyżej- to cenne info, nie wiedziałem że są takie możliwości- Dzięki :!: :idea:
Ostatnio zmieniony przez żeglarz76 2015-09-12, 14:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1321
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2015-09-12, 15:00    [Cytuj]

RyszardM2 napisał/a:
zastanawiałem się często jak to zrobić w razie potrzeby. Z twojej wypowiedzi wynika że jezeli włożę luwers w wąs haka mocującego bom, i wybiore mocno refszkentlę to wystarczy to do wypłaszczenia liku dolnego zarefowanego grota ?
Ale czy własnie tak refując nie zrobi się "balon" na liku dolnym? Wydaje mi sie że lazy jack powinien mieć luwersy do przewlekania refsejzingów, i sa one jednak potrzebne. Pozdrawiam.


Zrobić tak, jak na zdjęciu niżej (zresztą jazda wtedy była nieziemska, GPS pokazał przez moment 7,8 węzła, podobno całkiem dużo jak na Morsa RT).

Zamiast wąsa haka (po prostu takiego nie mam) stosuję refhals. Refszkentlę przeplatam kilka razy przez nok i ostatnią remizkę na refbancie (to się luwers nazywa?), dzięki czemu otrzymuję niby-talię i mogę bardzo mocno wybrać refszkentlę. Żagiel jest ładnie napięty po refbancie wzdłuż bomu. Refsejzingami tylko łapię niepracująca część żagla razem z pokrowcami lazy-jacka, tak, żeby się nie telepotały na wietrze (właśnie zobaczyłem na zdjęciu, że jeden się rozwiązał). Bardzo ważne jest przywiązanie refszkentli do bomu tak, aby tymczasowy róg szotowy żagla nie uciekał do góry.



I jeszcze jedno - gdzieś w internecie znalazłem jeszcze jeden, niezwykle ciekawy, sposób refowania żagla:

Ostatnio zmieniony przez Adam Żyszkowski 2015-09-12, 15:11, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~Adam Żyszkowski

Pomógł: 55 razy
Dołączył: 20 Maj 2011
Posty: 1321
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2015-09-12, 15:09    [Cytuj]

darkor54 napisał/a:
Napięcie dolnego liku tworzonego z refbanty refszkentlą i refhalsem całkowicie wystarcza i prawidłowo kształtuje żagiel.


Dokładnie tak. Refsejzingi idą tylko za świadków, zbierając niepotrzebne chwilowo płótno do kupy, żeby nie powiewało.

Poza tym zarefowanie wyłącznie za pomocą refsejzingów (bez napięcia liku dolnego refhalsem i refszkentlą) przeważnie kończy się wyrwaniem remizek i wizytą w żaglowni.
 
 
RyszardM2

Dołączył: 30 Cze 2014
Posty: 3
Wysłany: 2015-09-12, 17:59    [Cytuj]

"Poradnik żeglarski" ( z dedykacją) miałem ze sobą, ale jak pisałem nie było potrzeby refowania, więc nie zaglądałem. W pewnym momencie rano rozwiało się dość mocno, i zacząlem się zastanawiać czy przypadkiem nie zarefować grota. Chciałem przećwiczyć refowanie na tym nowym Ph 27 którym pływałem. Ale wiatr uspokoił sie całkowicie przed wypłynięciem. Pamiętam że miałem problem co zrobić z refszkentlą, i tu zdjęcie Morsa z mocowaniem refszkentli do bomu, będzie mi bardzo przydatne w przyszłości. Dzieki za cenne praktyczne wskazówki. Pozdrawiam.
 
 
aleksiasty

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 757
Wysłany: 2015-09-12, 23:58    [Cytuj]

Adam Żyszkowski napisał/a:


gdzieś w internecie znalazłem jeszcze jeden, niezwykle ciekawy, sposób refowania żagla:

Obrazek

Sposób oryginalny, ale moim zdaniem wynikł z totalnej niewiedzy autora który popętłał ze sobą sąsiednie refbanty co może poskutkować mało przewidywalnym kształtem żagla.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 190 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13648
Wysłany: 2015-09-13, 10:29    [Cytuj]

Na samym foku, na leniwca, bezpiecznie, z grotem zarefowanym wokół bomu na ostatnim refie... ;-)
ModEdit: obrót fotki

DSC_0060.JPG
Plik ściągnięto 160 raz(y) 1,4 MB

Ostatnio zmieniony przez zenek 2015-09-13, 10:41, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
żeglarz76

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Sie 2015
Posty: 174
Skąd: Łęczna, lubelskie
Wysłany: 2015-09-13, 14:17    [Cytuj]

pough napisał/a:
Na samym foku, na leniwca, bezpiecznie, z grotem zarefowanym wokół bomu na ostatnim refie... ;-)
ModEdit: obrót fotki

Chmury nisko, brzeg daleko, wieje.... także z tym bezpieczeństwem to tak..... :lol: :lol: :-D
Było od razu mówić że chodzi o takie pływanie, a nie ja się produkuje parę dni ;-) :mrgreen: :mrgreen: tak to ja też pływam :-P
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2015-09-14, 09:39    [Cytuj]

żeglarz76 napisał/a:
Chmury nisko, brzeg daleko, wieje.... także z tym bezpieczeństwem to tak...

Co jest według Ciebie nie tak z tym bezpieczeństwem ?? :shock: ... chmury za nisko ? brzeg za daleko ? wiatr wieje ? :shock: ... sorki, ale nie rozumiem. :-/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH