FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

N Fun Yachting

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: mazury.info.pl
2012-11-28, 03:52
Jaki silnik do Foki?
Autor Wiadomość
Kubek

Wiek: 53
Dołączył: 10 Cze 2009
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-14, 13:38   Jaki silnik do Foki? [Cytuj]

Jako nowy na forum witam wszystkich i proszę o radę.
Pływam łodzią Foka w wersji mieczowej po Zalewie Zegrzyńskim.
Jak na razie do wyjścia z portu wystarcza mi pagaj i silnik nie jest mi niezbędny.
To na razie, bo po głowie chodzi mi pływanie po rzekach i przeprawy na Mazury.
Chodzi mi o silnik czterosówowy, możliwie cichy, oszczędny, lekki.
Biorąc pod uwagę, że łódź z załogą 2-osobową i bambetlami waży około 700kg, jaka powinna być moc silnika?
Jakie silniki, Waszym zdaniem powinienem brać pod uwagę?
Pozdrawiam.
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2010-05-14, 14:02    [Cytuj]

Na cięższym Pegazie 620 uzywałem Hondę 2,3 KM. Bez problemu sobie radziła, choć nie na rzece i nie w trudnych warunkach. Ale na Foce pewnie by nie byłą za mała. Generalnie potrzebny Ci jest jakiś silnik w przedziale 2 - 4 KM. Ja jestem przywiazany do Hondy. Teraz szósty sezon używam Hondę 8 i jestem bardzo zadowolony. Zero awarii, odpala od samego spojrzenia :-) A tak naprawdę, po tygodniu stania odpala od drugiego pociagnięcia, a jak już odpali. to od pierwszego.
Ostatnio zmieniony przez Szaman3 2010-05-14, 14:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kubek

Wiek: 53
Dołączył: 10 Cze 2009
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-14, 16:52    [Cytuj]

Silniki Hondy biorę pod uwagę, jednak wydaje mi się, że 2,5 konia wystarczy na manewry portowe, ale na pływanie po rzece może się okazać zbyt niską wartością.
Ostatnio byłem w sklepie, gdzie sprzedawca twierdził, że Honda 2,5 ma dość słabe "przeniesienie napędu" , chłodzony jest ponoć powietrzem i przez to dość głośny. Zachwalał jednocześnie silniki Tohatsu, o których mało słyszałem.
Generalnie krąg poszukiwań obejmuje takie firmy jak Honda, Yamaha, Suzuki, Tohatsu.
 
 
~piotr6

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 763
Wysłany: 2010-05-14, 18:41    [Cytuj]

Pływałem foką na rzekach i zalewie z silnikiem 4km 4-sów Yamaha. i do takiego pływania jest to minimum .Teraz mam inną łódkę i silnik 6km 2-sów ,dwa cylindry . I jeśli będziesz pływał foką po rzekach to jest ideał
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-17, 20:14    [Cytuj]

Kubek napisał/a:
Silniki Hondy biorę pod uwagę, jednak wydaje mi się, że 2,5 konia wystarczy na manewry portowe, ale na pływanie po rzece może się okazać zbyt niską wartością..

Mylisz 2,3 konia Hondy z dwoma łoszadziami Saluta :-P Systematycznie pływam Orionem wyposażonym w Hondę BF2 z Warszawy na Mazury. Bezawaryjnie i bezproblemowo przepłynąłem już 7 razy w góre i 6 razy w dół. Na Narew i Pisę taki silnik wystarcza w zupełności; nawet pod prąd jedzie się na max. 2/3 gazu, przy czym rejs z Warszawy do Pisza trwa 5 dni (z Zegrza udało się kiedyś w 4 doby). Za mocniejszym silnikiem (np. Honda 5KM bo mocniejszy to już nie) zacząłbym się rozglądac gdybym mial w planie rejs przynajmniej z Warszawy na Zalew Włocławski i z powrotem, bo na krótkim odcinku Wisły z Żerania do portów warszawskich wystarcza to co jest, choć płynie się dość żmudnie. Zużycie paliwa z Warszawy do Pisza - na poziomie 22 litrów ES95.
Cytat:
Ostatnio byłem w sklepie, gdzie sprzedawca twierdził, że Honda 2,5 ma dość słabe "przeniesienie napędu" , chłodzony jest ponoć powietrzem

Gdy zastanawiałem się nad zakupem swojego, sprzedawca ze sklepu handlującego Selvami przestrzegał mnie że Honda 2KM to silnik od... kosiarki :lol: Ale nie przejałem się tym, i była to słuszna decyzja.
Cytat:
i przez to dość głośny.

fakt że terkocze jak mały traktorek, ale do tego dźwięku łatwiej się przyzwyczaić niż do jazgotu małych dwusyfów jakie do niedawna powszechnie i niemal wyłącznie byly używane na jachtach.
Cytat:
Zachwalał jednocześnie silniki Tohatsu, o których mało słyszałem.

A zwrócileś uwagę na to jakiej firmy szyld wisiał na tym sklepie? :-D Firma Tohatsu "zarekomendowała" się wymownie parę lat temu podczas warszawskich Targów Wiatr i Woda, organizując prelekcję pod tytułem: "Dwusuw czy czterosuw". Najpierw przedstawiono najnowszy wynalazek w postaci dwusuwa w technologii E-tec dorównującego czereosuwom pod względem czystości spalin kosztem wyposażenia go w bardzo skomplikowany i kosztowny wysokociśnieniowy układ wtryskowy, potem zręcznie zmieniono temat i sprowadzono audytorium na ziemię informując że to nie są zabawki dla każdego, lecz tylko dla dyspnujących naprawdę dużą kasą użytkowników szybkich motórówek. O żeglarzach jednak nie zapomniano, podsumowując cały występ stwierdzeniem że przy tak małych mocach mogą oni z czystym sumieniem używać nadal zwykłych dwusuwów, takich z dolewaniem oleju do benzyny i przepłukiwaniem cylindra mieszanką dającą w efekcie smrodliwe i tłuste spaliny :evil: Na szczęście eurokraci nie podzielili tych rewelacji, w wyniku czego firma Tohatsu podobnie jak i wszystkie pozostałe musiała wycofać dwusyfy z rynku europejskiego. Wszystkie z wyjątkiem Hondy która od początku oferowała wyłącznie czterosuwy zgodnie z maxymą samego Soichiro Hondy: "Coś co pływa po wodzie nie powinno jej zanieczyszczać" i tym samym ma w tej dziedzinie zdecydowanie najlepsze doświadczenie.
I jeszcze co do modelu Honda 2,3: na jacht żaglowy warto wybrać wersję ze sprzęgłem odśrodkowym. To rewelacyjny patent: silnik kręci na jałowych obrotach - śruba stoi, dodaje się gazu - łódka rusza, gdy trzeba napęd odłączyć - wystarczy zredukować gaz do minimum. Jest też oczywiście możliwośc obrotu kolumny o 180st, z automatyczną blokada kolumny, co daje improwizowany wsteczny bieg, przy czym pewna niewygoda rekompensowana jest 100% skutecznością śruby, która zawsze obraca się właściwym kierunku.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-05-17, 20:20, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7506
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2010-05-18, 13:38    [Cytuj]

Cytat:
Silniki Hondy biorę pod uwagę, jednak wydaje mi się, że 2,5 konia wystarczy na manewry portowe, ale na pływanie po rzece może się okazać zbyt niską wartością
Ja mam do sasanki 620 honde 2,3 km i radze sobie doskonale, więc do Foki jest to silnik wystarczajacy , jako że Foka jest lżejsza od Oriona. Obecnie nie pływam sasnka po Brdzie bo Wójt złośliwie nie chce nam podnieśc mostów , bo podobno stanowimy konkurencję dla kajakarzy :evil: Po Brdzie , tzn w górę poradziłem sobie salutem , ale jego 2,5 km ma sie nijak do 2,3 km hondy płynąc Arą i ciagnąc jeszcze Raję. Więc uważam ,że honda 2,3 km poradzi sobie z rzekami przy dośc lekkej Foce

pozdrawiam Sławek
Ostatnio zmieniony przez Sławek 2010-05-18, 13:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-18, 14:09    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Więc uważam ,że honda 2,3 km poradzi sobie z rzekami przy dośc lekkej Foce

Dorzucę jeszcze że w pod koniec ub. wieku gdy pływałem na klubowym Orionie z nieśmiertelnym jak się wtedy wydawalo Wiertolotem spotkalem podczas spływu z WJM w Pułtusku załogę Foki używającej starszego modelu Hondy 2KM, tego w kanciastej obudowie do złudzenia przypominającej Saluta ;-) Bardzo sobie ten silnik chwalili, twierdząc że z pływaniem na Mazury po Narwi i Pisie żadnych problemów nie maja, poza koniecznością częstego tankowania wewnętrznego zbiornika (1iltr). Problem ten (zresztą cokolwiek większy niż w przypadku współczesnego modelu, jako że tamten starszy był silnikiem czterosuwowym dolnozaworowym i miał o 1/3 większe zużycie paliwa od obecnego górnozaworowego) rozwiązano podwieszając pod rufowym stojakiem podmasztowym dwulitrową flaszkę PET z benzyną przelewającą się do zbiornika wewnętrzengo przez wężyk, zapewnie ręcznie zaciskany po napelnieniu zbiornika. Ale tego rodzaju wynalazków zdecydowanie nie polecam :evil:

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-05-18, 14:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
aa1975
Adam

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 823
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-18, 22:26    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Obecnie nie pływam sasnka po Brdzie bo Wójt złośliwie nie chce nam podnieśc mostów , bo podobno stanowimy konkurencję dla kajakarzy :evil: Po Brdzie , tzn w górę poradziłem sobie salutem ...


A na którym odcinku Brdy pływałeś, bo się zawsze zastanawiałem na którym sie da? Czy powyżej jez. Koronowskiego daleko da sie dopłynąć zwyczajnym jachtem? I jakiej wielkości jacht wchodziłby w rachubę. Ja znam odcinek Brdy tylko powyżej j. Charzykowskiego, ale na tym odcinku Brda nie nadaje się moim zdaniem do pływania jachtem.
Ostatnio zmieniony przez aa1975 2010-05-18, 22:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7506
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2010-05-19, 07:49    [Cytuj]

aa1975 napisał/a:
Sławek napisał/a:
Obecnie nie pływam sasnka po Brdzie bo Wójt złośliwie nie chce nam podnieśc mostów , bo podobno stanowimy konkurencję dla kajakarzy :evil: Po Brdzie , tzn w górę poradziłem sobie salutem ...


A na którym odcinku Brdy pływałeś, bo się zawsze zastanawiałem na którym sie da? Czy powyżej jez. Koronowskiego daleko da sie dopłynąć zwyczajnym jachtem? I jakiej wielkości jacht wchodziłby w rachubę. Ja znam odcinek Brdy tylko powyżej j. Charzykowskiego, ale na tym odcinku Brda nie nadaje się moim zdaniem do pływania jachtem.


Ja pływałem na odcinku od j. Charzykowskiego w kierunku zapory w Mylofie. delej sie nie da. Trudno przenieśc jacht przez zaporę , a i dolny odcinek rzeki nie jest żeglowny dla duzych jachtów, to juz górska rzeka. odcinek górny , tj od Charzykowskiego w górę da się przepłynąć , ale małym jachtem nejlepiej odkrytopokładowym.Niektórzy zeglarze docierali tak z Charzykowskiego na jezioro Szczytno. Ja kabinówką dopłynołem tylko do pierwszego mostu w Babilonie , dalej sie nie dało. Obecnie sasanką mogę dopłynąc w dół rzeki tylko do j. Witoczno , gdyż most w Kamionce na Brdzie jest za niski. Przechodzą jedynie oriony , foki, mikro i tym podobne jachty oraz niskie tanga. Pływałem tez od Witoczna w górę Zbrzycy i to na pychówkach na ciąg jezior Śluza , Księże , Parszczenica , Laska , ale tez na omegach i orionach. sasanka jest znowu za wysoka.

pozdrawiam Sławek
 
 
Kubek

Wiek: 53
Dołączył: 10 Cze 2009
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-20, 18:24    [Cytuj]

Panowie, dziękuję za wyjaśnienia.
Miło trafić na forum, gdzie nie przeganiają "młodego", tylko tłumaczą co i jak.
Jeśli chodzi o sklep w którym polecano mi Tohatsu, to było to "Centrum Jachtingu" zlokalizowane na terenie klubu sportowego Spójnia w Warszawie. Na silniku Tohatsu pływałem tylko parę godzin na łodzi McGregor 26, po pacyfiku, ale woda była spokojna a silnik to stary dwusów, więc nie mogłem wyrobić sobie żadnego zdania na temat tego producenta.
To co mi się podoba w tych silnikach to 5 lat gwarancji, chłodzenie wodą i 3,5 konia, które zapewnia pewien zapas mocy na wszelki wypadek.
Hondy nie znam, choć wiem, że te silniki mają doskonałą opinię.
Jeśli 2,5 konia wystarcza, to jedyne co mnie martwi to warkot.
Czy nie jest tak, że silnik 2,5 jest głośniejszy od 4 koni(4 konie chłodzone cieczą)?
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2010-05-20, 19:48    [Cytuj]

Moim zdaniem 2,3 KM jest głośniejszy od 5 KM (Honda). A na pewno jest głośniejszy od Hondy 8 KM. Miałem oba silniki w tym samym czasie i mogłem je porównać w sosób bezpośredni. Tak juz poza tematem, Honda 8 to silnik dwucylindrowy, a te maja wieksza kulturę pracy niż jednocylindrowe.
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-21, 08:51    [Cytuj]

Kubek napisał/a:
Jeśli 2,5 konia wystarcza, to jedyne co mnie martwi to warkot.

Nie demonizowałbym tego. Po tylu wielodniowych rejsach niemal tylko na silniku jakoś jeszcze nie ogłuchłem ;-) Chlodzenie powietrzem też ma swoje zalety: nie ma niebezpieczeństwa zatkania a nawet uszkodzenia turbinki zassany zielskiem ani zamulenia wnętrza silnika podczas pływania po rzekach. Głowną wadąjest natomast znaczące pogorszenie skuteczności chlodzenia w przypadku znacznego obciażenia silnika, kiedy to śruba a wraz z nią wentylator kręci się wolniej - nie należy zatem brać innyh na hol na kanałach, chyba że chodzi tylko o most na Kuli. A poza hałasem weź pod uwagę takze taki parametr jak ciężar. Honda 2,3KM waży max (tj w wersji z długą kolumną i sprzęgłem) 13kG - nieco tylko więcej niż dwusuw o porownywalnej mocy, a zdecydowanie mniej od pozostalych silników czterosuwowych w tym przedziale mocy (np. Yamaha F2,5 - 17,5kG) . Na niewielkim jachcie takim jak Foka to bardzo istotny parametr: źle się plywa mając pół pawęży pd wodą :-( Brak mozliwości ładowania akumulara też nie powiniem stanowić w tym przypadku wady: ciężkie i niebezpieczne akumulatory samochodowe nie mają racji bytu zwłaszcza na tak małych jachtach , a niewielkie i lekkie "bateryjki" NiMH o rozmiarze R20 najlepiej ładować z baterii słonecznej.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Ostatnio zmieniony przez Tomek J 2010-05-21, 08:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7506
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2010-05-21, 09:45    [Cytuj]

Cytat:
Jeśli 2,5 konia wystarcza, to jedyne co mnie martwi to warkot.
Czy nie jest tak, że silnik 2,5 jest głośniejszy od 4 koni(4 konie chłodzone cieczą)?


Nieczytany post

Jest głosniejszy , szcególnie w wyzszych zakresach obrotów. Wynika to ze specyfiki silnika ( jednocylindrowy chłodzony powietrzem. Zalety to jego waga. W moim przypadku w silniku ze sprzęgłem to tylko 12,5 kg. ta waga jest istotna dla jachtów małych , gdyz nie obciąża rufy. Druga zaleta to własnie silnik chłodzony powietrzem. Nie ma problemów z ustawianem pantografu . W silnikach chłodzonych wodą przy podejściu do keji z załogantem na dziobie bardzo często silniki te wychodzą z wody co niezbyt korzystnie wpływa na turbinke wodną. Po pływaniu możesz silnik zdjąć z pantografu i swobodnie bez wysiłku zapakować w każdy przeciętny samochód. Silnik ten będe uzywał juz 5 sezon , na razie bez żadnych problemów.
Gwarancja jest 5 letnia jednak pod warunkiem dokonania przeglądów technicznych w autoryzowanym serwisie.

pozdrawiam Sławek
 
 
~Tomek J

Pomógł: 67 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 6705
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-21, 11:39    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
Gwarancja jest 5 letnia jednak pod warunkiem dokonania przeglądów technicznych w autoryzowanym serwisie

I to jest kolejny punkt na rzecz Hondy, oni mają bowiem serwisów od pyty. Muszą serwisowac nie tylko silniki zaburtowe, ale i kosiarki, zagęszczarki, agregaty prądotwórcze, traktorki ogrodowe itd.

Pozadrawiam
Tomek Janiszewski
 
 
M 52

Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 47
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-21, 18:34    [Cytuj]

Miałem równocześnie Yamahę 4km i Hondę 2,3. Zostawiłem sobie Yamahę i trochę żałuję, bo Honda była po prostu poręczniejsza, natomiast wyraźnej różnicy w prędkości "marszowej" jakoś nie widzę. Przy wyższych obrotach Yamaha też jest dość głośna, a przy niższych Honda nie jest uciążliwa. Do tego łatwo Hondę połozyć na dnie bagażnika, pod innymi bagażami.
Honda ze sprzęgłem idealnie nadaje się do pracy z przedłużaczem rumpla, odpada wtedy skakanie do dźwigni biegów.
Ostatnio zmieniony przez M 52 2010-05-21, 18:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kubek

Wiek: 53
Dołączył: 10 Cze 2009
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-26, 21:59    [Cytuj]

Dziękuję wszystkim za radę.
Rozjaśniło mi się trochę w głowie.
Będzie Honda 2,3.
Pozdrawiam.
 
 
~boSmann

Pomógł: 17 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 421
Wysłany: 2010-05-26, 22:34    [Cytuj]

Taka mała uwaga.
Piszecie o kładzeniu silnika. Zanim to zrobicie to przeczytajcie instrukcję. Ostatnio wyczytałem; silnika nie należy kłaść ani odwracać śrubą do góry ;-)
 
 
Szaman3
[Usunięty]

Wysłany: 2010-05-27, 07:30    [Cytuj]

Honda, przynajmniej moja 8 KM i o ile dobrze pamiętam 2,3 KM też, maja na jednym boku na odlewie coś w rodzaju "nóżek" co wskazuje, na którym boku nalezy ją kłaść. To jest jej jedyna pozycja (oprócz pionowej) do transportu. A na zimę najlepiej ją wieszać w pionie.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 107 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7506
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2010-05-27, 08:20    [Cytuj]

Mariusz Główka napisał/a:
Honda, przynajmniej moja 8 KM i o ile dobrze pamiętam 2,3 KM też, maja na jednym boku na odlewie coś w rodzaju "nóżek" co wskazuje, na którym boku nalezy ją kłaść. To jest jej jedyna pozycja (oprócz pionowej) do transportu. A na zimę najlepiej ją wieszać w pionie.


Hondy nie nalezy kłość wskażnikiem ilości oleju do dołu , bo wtedy olej wylewa się z miski olejowej. Dlatego sa nóżki. Opisane jest to w instrukcji obsługi

Sławek
 
 
M 52

Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 47
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-06, 22:04    [Cytuj]

Instrukcja i obrazki na silniku pokazują, którą stroną można kłaść silnik. Są też nóżki. Położony w inny sposób zaleje wszystko olejem. Moją Hondę tak wiózł kurier i zacząłem jej użytkowanie od wizyty w serwisie. Silnik obejrzano, sprawdzono ilość oleju, odpalono na próbę i powiedziano, że jest ok. I żebym w miarę możliwości unikał kładzenia go do transportu. Niestety silnik wieziony pionowo w samochodzie strasznie wkurza jadących, więc jeździ poziomo w kufrze.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH