FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Naprawa żelkotu
Autor Wiadomość
~lunsive

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 246
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2015-04-09, 19:08   Naprawa żelkotu [Cytuj]

Na dziobie miałem kilka uszkodzeń żelkotu, zeszlifowałem, większe ubytki wypełniłem szpachlą epoksydową, teraz czas pomalować to żelkotem - czym przykryć żelkot, aby wysechł? Wiem, że najlepiej folią - ale JAKĄ?
Czy na małe ubytki można przykleić żółtą taśmę malarską - to wystarczy?
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2015-04-09, 19:38   Re: Naprawa żelkotu [Cytuj]

lunsive napisał/a:
Na dziobie miałem kilka uszkodzeń żelkotu, zeszlifowałem, większe ubytki wypełniłem szpachlą epoksydową, teraz czas pomalować to żelkotem...

No wszystko fajnie, ale dlaczego szpachlowałeś szpachlą epoksydową, a nie poliestrową pod żelkot poliestrowy. :shock: Stara zasada mówi:
na poliester - epoksyd - tak,
na epoksyd - poliester - nigdy.

lunsive napisał/a:
- czym przykryć żelkot, aby wysechł? Wiem, że najlepiej folią - ale JAKĄ?

Dowolną - może być grubsza lub cieńsza, byle by była gładka i nie przepuszczała powietrza/styrenu.

lunsive napisał/a:
Czy na małe ubytki można przykleić żółtą taśmę malarską - to wystarczy?

Moim zdaniem - nie.
 
 
~lunsive

Pomógł: 11 razy
Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 246
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2015-04-09, 20:25   Re: Naprawa żelkotu [Cytuj]

extant napisał/a:

No wszystko fajnie, ale dlaczego szpachlowałeś szpachlą epoksydową, a nie poliestrową pod żelkot poliestrowy. :shock: Stara zasada mówi:
na poliester - epoksyd - tak,
na epoksyd - poliester - nigdy.


Czyli żelkot nie będzie się trzymał epoksydu? Lepiej zeszlifować i położyć poliestrową szpachlę?


extant napisał/a:

Dowolną - może być grubsza lub cieńsza, byle by była gładka i nie przepuszczała powietrza/styrenu.

Gdzie taką folię kupić, bo chyba zwykła spożywcza nie będzie się na dawać ze względu na to, że się marszczy, a powietrza przecież nie przepuszcza.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2015-04-09, 20:37    [Cytuj]

lunsive napisał/a:
Czyli żelkot nie będzie się trzymał epoksydu? ...

Ja się zawsze słuchałem rad tych, od których się sam uczyłem i nigdy poliestru na epoksyd nie kładłem. Nie wiem, ale być może teraz są dostępne jakieś podkłady/primery, które można byłoby w tym przypadku zastosować.

lunsive napisał/a:
Lepiej zeszlifować i położyć poliestrową szpachlę? ...

Jeżeli tej szpachli epoksydowej nie jest zbyt dużo to ja bym tak właśnie zrobił. A jeżeli jest jej dużo to zrezygnowałbym z żelkotu i na szpachlę epoksydową położyłbym ze dwie warstwy podkładu epoksydowego, a potem pomalował dwuskładnikową farbą poliuretanową .

lunsive napisał/a:
Gdzie taką folię kupić, bo chyba zwykła spożywcza nie będzie się na dawać ze względu na to, że się marszczy, a powietrza przecież nie przepuszcza.

Z bardzo dobrym skutkiem używałem foli takiej jak używa się do pakowania bukietów kwiatów, foli z koszulek do dokumentów, a nawet grubszej foli spożywczej.
Ostatnio zmieniony przez extant 2015-04-09, 20:41, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
aleksiasty

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 757
Wysłany: 2015-04-09, 23:53    [Cytuj]

Taśma malarska jest sprawdzonym i skutecznym środkiem na wstępne wygładzenie zaprawek na żelkocie i stanowi barierę wystarczającą dla utwardzenia żelkotu bez potrzeby stosowania korektora parafinowego.
Stretch i folia spożywcza jest do kitu bo się marszczy i potem jest do diabła roboty z wygładzeniem twardego żelkotu.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2015-04-10, 07:04    [Cytuj]

aleksiasty napisał/a:
Taśma malarska jest sprawdzonym i skutecznym środkiem...

Używałeś osobiście ?? I faktycznie jest ok, nie ma problemów z usuwaniem ?? - jeżeli tak, to będę kiedyś musiał wypróbować na jakimś "drobiazgu". :-)

aleksiasty napisał/a:
Stretch i folia spożywcza jest do kitu...

Stretch i bardzo cienka folia nie jest dobra, ale gruba spożywcza już może być, szczególnie przy "drobiazgach". Kiedyś w "akcie rozpaczy" użyłem zwykłej cienkiej torebki śniadaniowej... i też nie było tragicznie. :-P
 
 
<|Globus

Pomógł: 2 razy
Wiek: 53
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 216
Skąd: Piastów
Wysłany: 2015-04-10, 13:56    [Cytuj]

aleksiasty napisał/a:
Taśma malarska jest sprawdzonym i skutecznym środkiem na wstępne wygładzenie zaprawek na żelkocie


Szkutnik który łatał malutkie odpryski żelkotu na moim jachcie właśnie tak robił. Małe odpryski powyżej poziomu wody po pokryciu żelkotem zaklejał żółtą taśmą malarską. Na drugi dzień odkleił i przeszlifował papierem wodnym. Żelkot był twardy i już kilka lat się trzyma.
Jak to wygląda pod mikroskopem, co na to specjaliści - nie wiem. Ja zastrzeżeń nie mam.
 
 
aleksiasty

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 757
Wysłany: 2015-04-10, 15:04    [Cytuj]

Do małych ubytków używam tylko taśmy malarskiej.
Czasem zostaje trochę kleju z taśmy, ale to żaden kłopot, bo świeży ładnie zmywa się benzyną.
Taśma z klejem ma tę przewagę, że nie obsuwa się i zapobiega spływaniu żelkotu (topkotu także) co pomaga w uzyskaniu ładnych płaskich zaprawek wymagających tylko podrobiny pracy przy dopieszczaniu.
 
 
Beaatka21

Dołączyła: 14 Maj 2015
Posty: 2
Wysłany: 2015-05-14, 10:59    [Cytuj]

Na odprysk nakładamy topkot (zestaw do naprawy żelkotu lub szpachlówkę żelkotową) w nadmiarze, aby zniwelować jego skurcz. Dodatkowo, żeby ułatwić szlifowanie krawędzi i zapobiec spływaniu, na jedną stronę odprysku możemy nałożyć tkaninę delaminacyjną.
Na rysę nakładamy topkot za pomocą patyczka o podobnej szerokości do rysy i także nakładamy tkaninę delaminującą, aby uzyskać równiejszą powierzchnię do szlifowania. Tak pozostawiamy topkot do utwardzenia na 12 godzin, a tkaninę zrywamy dopiero przed szlifowaniem. Następnie zaczynamy obróbkę papierami wodnymi. Należy przygotować letnią wodę w misce i ok. 30 min. przed obróbką namoczyć papiery. W trakcie szlifowania, po każdej gradacji papieru, należy wymienić wodę, w której moczy się papier i dokładnie wytrzeć szlifowaną powierzchnię.
 
 
gosman

Dołączył: 13 Lip 2016
Posty: 22
Wysłany: 2016-07-13, 23:04    [Cytuj]

Witam serdecznie jest to mój pierwszy post
Odgrzeje starego kotleta na temat żelkotu wiadomo że trzeba zamknąć dopływ powietrza poco bawić się w folje ja po malowaniu żelkotem czekam pare minut do czasu aż sie rozpłynie potem psikam WD40 i powietrze niema szans
A najlepiej dodać korektora parafinowego podczas urabiania
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-07-14, 07:05    [Cytuj]

gosman napisał/a:
... A najlepiej dodać korektora parafinowego...

Brawo ! :-D ... właśnie wymyśliłeś topkot ;-) :lol: :-P
 
 
Cuma

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 71
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2016-07-14, 19:23    [Cytuj]

Extant parę postów wyżej napisałeś..cyt. na poliester - epoksyd - tak,
na epoksyd - poliester - nigdy.
Nie bardzo zgadzam się z Twoja opinią,zaraz podam przyklad na który chciałbym byś odpowiedział.
Mamy nieznane podłoże , widoczne ślady wcześniejszych napraw, na 1 rzut oka widać,że to nie jest żelkot , być może jakieś lakiery poliestrowe lub akrylowe , a może i olejnica, ftalówka lub jakis inny wynalazek.Oczywiście nie robimy "testów rozpuszczalnikowych " bo nie umiemy lub nie wiemy o co chodzi:)Podłożę wymaga przeszlifowania następnie szpachlowania. Uważam,że powinno się w pierwszej kolejności położyc podkład epoksydowy, pózniej można szpachlować, szpachlówką epoksydowa, lub poliestrowa(jesli jest to cześć kadłuba ponad linia wody)następnie miejsca szpachlowane jeszcze raz przykryć podkładem epoksydowym.Pózniej można lakierować wszystko np lakierem poliestrowym, akrylowym.Na co dzień stosuje na epoksyd poliester i nigdy nie było z tego tytułu niespodzianek, zarówno w trakcie aplikacji jak i po miesiącach czy latach.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-07-15, 07:05    [Cytuj]

Cuma, przeczytaj jest raz ten temat od początku. Problemem była tu naprawa uszkodzonego żelkotu poliestrowego poprzez szpachlowanie epoksydem znowu pod żelkot poliestrowy. Widzisz w tym jaki sens ?? Ba ja nie i właśnie w takich przypadkach stara zasad mówi:
na poliester - epoksyd - tak,
na epoksyd - poliester - nigdy,
czyli jeżeli startujesz z poliestru i chcesz skończyć na poliestrze to "po środku" nie stosuj epoksydu.

Oczywiście, że są teraz bardzo dobre podkłady epoksydowe, którymi można "separować" kolejne warstwy, tylko zadam jeszcze raz pytanie - po co to robić w takim jak ten przypadku, skoro najlepszą metodą jest proste przestrzeganie zasady:
1. podłoże poliestrowe -> szpachla poliestrowa -> żelkot poliestrowy,
2. podłoże poliestrowe -> szpachla epoksydowa -> podkład epoksydowy -> poliuretan.

:-)
Ostatnio zmieniony przez extant 2016-07-15, 07:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Cuma

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 71
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2016-07-15, 21:37    [Cytuj]

Punkt drugi Twojego posta , opisuje metodę którą ja proponuję,nie wiem czym się zajmujesz zawodowo, i czy masz kontakt z chemią na co dzień, czy tylko okazjonalnie podczas naprawy własnej lodki, ale te zasady które podałeś wyżej ni jak się mają do rzeczywistości i praktyki.
Zapewniam Ciebie ,że na epoksyd można kłaść poliester i to bez konsekwencji. Nie nawiązuję do tego konkretnego przypadku który został tutaj opisany,i Ty tez do niego nie nawiązujesz bo podadeś swoja zasadę rozumiem, że obowiazującą we wszystkich przypadkach. Moja wypowiedz nie dotyczy tego zagadnienia, ja chce Tobie uświadomić,że albo ktoś Ciebie wprowadził w błąd, albo zle coś interpretujesz, praktyka mówi zupełnie coś innego.Temat jest bardzo obszerny i można go dalej ciągnąć ale ja nie widzę sensu, niech się wypowiedzą koledzy którzy mają styczność z chemia jachtową i nie przy okazji remontów swoich łodek, ale zawodowo.
Pozdrawiam:)
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-07-16, 08:56    [Cytuj]

Kolego pracę z kompozytami rozpocząłem już w latach 70'tych w Instytucie Kompozytów Polimerowych Politechniki Warszawskiej. Przez wiele lat zarówno współpracowałem, jak i wykonywałem samodzielnie wiele projektów opartych o wykorzystanie materiałów kompozytowych i to nie tylko w zakresie szkutnictwa, ale również lotnictwa, transportu lądowego, ba... a nawet energetyki. O innych mniejszych pracach, naprawach czy innych "drobiazgach" pisać już nie będę.

I wybacz kolego... ale bez względu na to, co będziesz tu dalej wypisywał nigdy, nikogo nie będę namawiał, aby poliestrowy kadłub szpachlował epoksydem tylko po to, żeby położyć na to żelkot poliestrowy... sorki, ale jeżeli tego nie jesteś w stanie zrozumieć, to zasadniczo nie mamy o czym dalej już rozmawiać.
 
 
Cuma

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 71
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2016-07-16, 09:11    [Cytuj]

W latach 70-tych nie znane były w Polsce szpachlówki poliestrowe lub epoksydowe, przypuszczam ,ze Twoja wiedza no sorry ,że tak piszę jest już "przeterminowana".
I ja jestem w stanie to zrozumieć:)I oczywiście nie musimy o tym więcej rozmawiać, bo Twoja ostatnia wypowiedz świadczy o tym,ze posiadłeś wiedzę tajemną , absolutną i niepodważalną.Jak mówi "stara zasada" ...dobre mniemanie o sobie to połowa szczęścia w życiu.ŻYCZĘ POWODZENIA.
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-07-16, 09:36    [Cytuj]

Cuma napisał/a:
W latach 70-tych nie znane były w Polsce szpachlówki poliestrowe lub epoksydowe...

Ha Ha Ha... drogi kolego, pierwszym polskim morskim jachtem laminatowym był TOPAZ wyprodukowany w Stoczni Oksywie w Gdyni w 1961 roku, a my w Instytucie Kompozytów Polimerowych PW w latach 70'tych żywice epoksydowe i poliestrowe wykorzystywaliśmy w tak szerokim zakresie i w różnych metodach oraz produktach, że nawet teraz o pewnych z tych zastosowań mało kto dzisiaj nawet wie, a wierz mi kolego, że nie jest tak, że zawsze tylko to co lepsze wypiera to co gorsze... zazwyczaj niestety wygrywa to "tańsze".

Cuma napisał/a:
przypuszczam ,ze Twoja wiedza no sorry ,że tak piszę jest już "przeterminowana"...

Sorki kolego, moja wiedza i praktyka jest taka jaka jest, ale jestem głęboko przekonany, że akurat na pewno to NIE TY jesteś w stanie ocenić jej rzeczywistą wartość !!! :mrgreen: :lol: :-P

Kolego następnym razem spróbuj się najpierw chwilę zastanowić nad tym co masz zamiar napisać, a może unikniesz wtedy niezręcznych sytuacji, w których własną niewiedzę i brak argumentów musisz próbować zastępować zupełnie niepotrzebną arogancją i szydzeniem z innych. :mrgreen: :-P
Ostatnio zmieniony przez extant 2016-07-16, 09:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Cuma

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 71
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2016-07-16, 13:09    [Cytuj]

Pisałem o szpachlowkach poliestrowych i epoksydowych, nie o żywicach .Deklarowane przez Ciebie szeroko stosowane żywice mnie teraz nie interesują, ja cały czas mówię o szpachlowkach lub pokładach a Ty o żywicach, wiec coś jest nie hallo :lol: Zapetliles się z lekka ale mam nadzieje , ze to juz będzie koniec opowieści :-D
 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-07-16, 14:24    [Cytuj]

Taaa... a Ty kolego, wiesz chociaż co to jest i z czego składa się szpachlówka poliestrowa i/lub epoksydowa ?? :mrgreen: :lol: :-P

Z przykrością zauważam, że wiedzy to u Ciebie kolego jest niestety niebyt dużo, za to agresji... pod dostatkiem. :mrgreen: :-P
 
 
Cuma

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 71
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2016-07-16, 19:04    [Cytuj]

No czyli potwierdza się,że jak się nie ma za wiele do powiedzenia to się "odwraca kota ogonem".Oczywiście,że wiem z czego składa się szpachlówka , z mleka , mąki i żelatyny, to tak na wstępie by zaspokoić Twoja ciekawość. Wspomniałeś o mojej agresji, nie widzę jej w moich tutaj postach, no ale każdy sądzi wg siebie.I tak juz na sam koniec bo szkoda"papieru" , nie przypominam sobie by zakłady szkutnicze miały w latach 70-tych do dyspozycji "szeroko stosowane" szpachlówki poliestrowe.Kolego zejdż na ziemię, i uderz sie w klatę, umiej przyznać się do powiedzmy błędu,faceci potrafią przyznawać się do błędów .Jeśli tutaj na forum doradzasz forumowiczom wg tej Twojej zasady a przypomnę ją;
na poliester - epoksyd - tak,
na epoksyd - poliester - nigdy.
to możę przestań doradzać w tej kwestii, będzie to najlepsze rozwiązanie z możliwych.
To był ostatni mój post pod Twoim adresem, nie dam sie już wciągnąć w dalszą "korespondencję", szkoda czasu.
Oczywiście pozdrawiam :-D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH