FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach


Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Polonus na a(nta)rktycznej mieliźnie
Autor Wiadomość
pough
gorszego sortu

Pomógł: 193 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13899
Wysłany: 2016-02-10, 10:24    [Cytuj]

Pojawił się raport Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich:
http://www.komisje.transp...lonus_58_14.pdf
 
 
~don alonso

Pomógł: 21 razy
Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 690
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2016-02-10, 12:48    [Cytuj]

pough napisał/a:
Pojawił się raport Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich:
http://www.komisje.transp...lonus_58_14.pdf


Bardzo ciekawa i poczająca lektura. Polecam.
 
 
<|Sza-man
Sza-man

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Lis 2011
Posty: 657
Skąd: Skrzyńsko
Wysłany: 2016-02-10, 13:53    [Cytuj]

Cytat:
Bardzo ciekawa i poczająca lektura
Zawsze lepiej uczyć się na cudzych a nie swoich błędach. Raport jednak nie wyczerpuje sprawy awarii silnika.
 
 
~greg

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 05 Cze 2013
Posty: 331
Wysłany: 2016-02-10, 13:53    [Cytuj]

Przyczyny ustalone, wynowajcy niby też, ale nie ma określonego udziału w winie i nic o karze tak jak to bywało dawniej w orzeczeniach IM. Czy to nie należy do zakresu prac Komisji, czy tylko tak wyszło w tym przypadku?
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 193 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13899
Wysłany: 2016-02-10, 14:38    [Cytuj]

greg napisał/a:
Przyczyny ustalone, wynowajcy niby też, ale nie ma określonego udziału w winie i nic o karze tak jak to bywało dawniej w orzeczeniach IM. Czy to nie należy do zakresu prac Komisji, czy tylko tak wyszło w tym przypadku?

Czemu miałoby coś być o karze, skoro nie stwierdzono przekroczenia żadnego przepisu, nie było uszczerbku na zdrowiu a jacht był własnością prywatną, a do tego PKBWM nie wchodzi w kompetencje sądów i nie rozstrzyga w sprawach cywilnych.

Raport ten IMO został sporządzony jako swoistego rodzaju poradnik na konkretnym doświadczeniu dla zainteresowanych podobnymi rejsami.

Do tego zdania są podzielone, czy PKBWM powinna, a nawet czy miała prawo zająć się tą sprawą, skoro nie została ona zakwalifikowana do bardzo poważnych wypadków na morzu, a jedynie do poważnych i też nie wiadomo czy z udziałem jachtu komercyjnego czy rekreacyjnego. O zajęciu się sprawą mógł przesądzić fakt, że na burcie w chwili zdarzenia były osoby nie z listy załogi jachtu czyli pasażerowie, ale tego do końca nie wiemy.
Ostatnio zmieniony przez pough 2016-02-10, 14:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 109 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 8172
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-02-10, 14:48    [Cytuj]

greg napisał/a:
Przyczyny ustalone, wynowajcy niby też, ale nie ma określonego udziału w winie i nic o karze tak jak to bywało dawniej w orzeczeniach IM. Czy to nie należy do zakresu prac Komisji, czy tylko tak wyszło w tym przypadku?

PKBWM nie orzeka ani o karze ani o winie, bo nie ma takich uprawnień. Od orzekania o winie i karze jest IM. W tym wypadku tak jak piszę Pough nikt nie został ranny , nikt nie zginął, a jacht był prywatny, rejs też.

Sławek
 
 
~greg

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 05 Cze 2013
Posty: 331
Wysłany: 2016-02-10, 15:25    [Cytuj]

pough napisał/a:
greg napisał/a:
Przyczyny ustalone, wynowajcy niby też, ale nie ma określonego udziału w winie i nic o karze tak jak to bywało dawniej w orzeczeniach IM. Czy to nie należy do zakresu prac Komisji, czy tylko tak wyszło w tym przypadku?

Czemu miałoby coś być o karze, skoro nie stwierdzono przekroczenia żadnego przepisu, nie było uszczerbku na zdrowiu a jacht był własnością prywatną, a do tego PKBWM nie wchodzi w kompetencje sądów i nie rozstrzyga w sprawach cywilnych.


No własnie chodziło mi o różnicę zakresu prac i kompetencji PKBWM i IM dawniej. Znam podobny przypadek sprzed kilku lat, wejscie jachtu na kamienie, nikt nie ucierpiał. IM wówczas podejmowała sprawę z urzędu. Uznano winę kapitana w X procentach (nie pamietam ile ), orzeczono zakaz prowadzenia jachtów przez Y lat i chyba cofnięto uprawnienia.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 193 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13899
Wysłany: 2016-02-10, 15:36    [Cytuj]

PKBWM działa na podstawie ustawy Dz.U. z 2012r. poz. 1068 oraz z 2015r. poz. 1320
i bada przyczyny i okoliczności incydentu lub wypadku w celu poprawy bezpieczeństwa i zapobiegania wypadkom.
W wyniku prac Komisji, Komisja może wnosić o zmiany przepisów związanych z żeglugą morską.

PKBWN nie rozstrzyga o winie i odpowiedzialności. Od tego są sądy a dla wypadków morskich IM (Izba Morska), która jest quasi-sądem.
 
 
~szg

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 2378
Skąd: Pojezierze Lubuskie
Wysłany: 2016-02-10, 20:07    [Cytuj]

No niestety ale przedstawiona analiza sytuacji „Polonusa” jest dla załogi miażdżąca. Dobrze tylko, że nikomu nic się nie stało. Z tego mrozu komuś tam mózgi pomroziło. Jestem lepiej przygotowany płynąc na Zalew Szczeciński i Bałtyk czy WJM niż orły z Polonusa na Anktartydę A złomem to pływać na Zegrzu a nie na Oceanie :-/ .
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 193 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13899
Wysłany: 2016-02-10, 20:47    [Cytuj]

Miażdży, nie miażdży, z pewnością kilka błędów jest widocznych. Nie zamierzam jednak nikogo oceniać publicznie, bo nie wiem jak sam bym się zachował w tamtych warunkach. To zupełnie inna bajka niż nam się wydaje, a zadanie, którego z serca się tam podjęli w przedzień Wigilii BN, należy docenić.

Wiem, wiem, kto ma miękkie serce ten musi mieć twardą du.., zwłaszcza skipper, który powinien na sucho oceniać możliwości w konkretnej sytuacji.
 
 
~greg

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 05 Cze 2013
Posty: 331
Wysłany: 2016-02-10, 23:04    [Cytuj]

Po fakcie łatwo mówić, że nie przewidzieli tego i tamtego, nie uwzględnili, nie zabezpieczyli... itd. Czasem czegoś się nie przewidzi, nie doceni sytuacji. Nawet najlepszym może się to zdarzyć.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 193 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13899
Wysłany: 2016-02-10, 23:18    [Cytuj]

Dokładnie...
 
 
~najmita

Pomógł: 90 razy
Dołączył: 09 Paź 2014
Posty: 7503
Skąd: Ruciane-Nida
Wysłany: 2016-02-10, 23:44    [Cytuj]

Dlatego warto czytać takie raporty jak powyższy.
W końcu po to one są sporządzane...
 
 
aleksiasty

Pomógł: 29 razy
Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 757
Wysłany: 2016-02-11, 07:49    [Cytuj]

Znam takich co nawet na Mamry bez zapasowego silnika na pawęży nie wypływają nie mówiąc o trzech kotwicach i kilku łańcuchach żeby te kotwice na pewno trzymały. A oni tylko na rybki ;-)
Ale ten rejs prowadził najlepszy z forumowych kapitanów co to jednym kopnięciem... to i po co mu takie na nic nikomu nie potrzebne bajery i zasady bezpieczeństwa :oops:
 
 
zenek

Pomógł: 270 razy
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14939
Wysłany: 2016-02-11, 08:16    [Cytuj]

W raporcie Komisji jest taki zapis dotyczący błędów popełnionych przez kapitana jachtu:
Cytat:
Prowadzący jacht w trakcie podchodzenia jachtem do brzegu w okolicy „Taturowej Chaty” zdecydował o podpłynięciu zbyt blisko brzegu. Nie uwzględnił faktu, że był to czas po kulminacji wysokiego pływu oraz nie przewidział możliwości nagłej zmiany warunków pogodowych, ograniczonej zdolności standardowej kotwicy pługowej do utrzymania jachtu w zaplanowanym miejscu na skalistym dnie, a także możliwości wystąpienia awarii silnika
Jeżeli z większością zarzutów dotyczących przewidzenia pewnych zdarzeń mogę się zgodzić, to z tym ostatnim dotyczącym awarii silnika jakoś nie!
Przecież przy założeniu, że silnik może ulec awarii, a jak widać może i to w najgorszym momencie, nie powinno się wchodzić do żadnego portu na silniku, bo silnik padnie, jacht uszkodzi inne jednostki już cumujące, a winny będzie sternik, bo nie przewidział, że silnik nagle odmówi współpracy.
Wniosek może być tylko jeden. Komisja powinna zalecić aby na każdym jachcie były min. 2 silniki :-P !
Tak sobie myślę, czy zawsze musi być ktoś winien? Idąc taki tokiem myślenia, to można dojść do wniosku, że winny jest kapitan, bo wypłynął w rejs, a powinien przewidzieć, że może dojść do jakiegoś nieszczęśliwego wypadku!
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 109 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 8172
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-02-11, 08:28    [Cytuj]

Cytat:
Wniosek może być tylko jeden. Komisja powinna zalecić aby na każdym jachcie były min. 2 silniki :-P !


Tak jest w Australii, co prawda na jachtach motorowych. Oprócz silnika głównego MUSI być jeszcze pomocniczy.

A tak na marginesie w takim rejsie dodatkowy silnik pomocniczy na pantografie wcale ni byłby złym rozwiązaniem.

Sławek
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 193 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13899
Wysłany: 2016-02-11, 09:25    [Cytuj]

Jaki silnik na pantografie dla 16 ton jachtu przy 40 kt. wiatru w nagłych szkwałach wyciągnie jacht z opresjii?

Mieli RIB'a na wodzie, ktory nie dawał rady jako pchacz czy holownik. ;-)
 
 
~plitkin
Stangret

Pomógł: 218 razy
Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 10198
Wysłany: 2016-02-11, 09:33    [Cytuj]

zenek napisał/a:
W raporcie Komisji jest taki zapis dotyczący błędów popełnionych przez kapitana jachtu:
Cytat:
Prowadzący jacht w trakcie podchodzenia jachtem do brzegu w okolicy „Taturowej Chaty” zdecydował o podpłynięciu zbyt blisko brzegu. Nie uwzględnił faktu, że był to czas po kulminacji wysokiego pływu oraz nie przewidział możliwości nagłej zmiany warunków pogodowych, ograniczonej zdolności standardowej kotwicy pługowej do utrzymania jachtu w zaplanowanym miejscu na skalistym dnie, a także możliwości wystąpienia awarii silnika
Jeżeli z większością zarzutów dotyczących przewidzenia pewnych zdarzeń mogę się zgodzić, to z tym ostatnim dotyczącym awarii silnika jakoś nie!
Przecież przy założeniu, że silnik może ulec awarii, a jak widać może i to w najgorszym momencie, nie powinno się wchodzić do żadnego portu na silniku, bo silnik padnie, jacht uszkodzi inne jednostki już cumujące, a winny będzie sternik, bo nie przewidział, że silnik nagle odmówi współpracy.
Wniosek może być tylko jeden. Komisja powinna zalecić aby na każdym jachcie były min. 2 silniki :-P !
Tak sobie myślę, czy zawsze musi być ktoś winien? Idąc taki tokiem myślenia, to można dojść do wniosku, że winny jest kapitan, bo wypłynął w rejs, a powinien przewidzieć, że może dojść do jakiegoś nieszczęśliwego wypadku!


Komisja nie oceniala winy.
Jest tez subtelna roznica pomiedzi uszkodzeniem innych jachtow a straceniem lodki na Antarktydzie.
Nie bronie komisji, natomiast ja jej komentarza nie odbieram tak radykalnie jak Ty.
Oczywistym jest, ze tam sie nie dalo przewidziec uszkodzenia silnika, bo dalej zabrakloby lancucha by kotwica siegnela dna. Sprawa jak zawsze nie jest zerojedynkowa.
 
 
~Sławek
Sławek

Pomógł: 109 razy
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 8172
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2016-02-11, 09:56    [Cytuj]

pough napisał/a:
Jaki silnik na pantografie dla 16 ton jachtu przy 40 kt. wiatru w nagłych szkwałach wyciągnie jacht z opresjii?

Mieli RIB'a na wodzie, ktory nie dawał rady jako pchacz czy holownik. ;-)


A właśnie użyli owego Riba. jakiej mocy był silnik ?
Może komisji chodziło o to ,że stanęli zbyt blisko brzegu i w momencie awarii silnika nic już się nie dało zrobić. Stojąc dalej od brzegu można byłoby się wspomóc właśnie Ribem próbując jednocześnie postawić przednie żagle.
Oczywiście mnie tam nie było, więc nikogo nie obwiniam to są jedynie moje spostrzeżenia w ramach dyskusji.
Nie wiem czy istnienie na pantografie silnika o mocy powiedzmy 60 km ze śrubą uciągową by nie pomogło. Można byłoby przynajmniej wspomagać się silnikiem przy staniu na kotwicy.

Nie twierdze ,że ma to być jakieś obligatoryjne rozwiązanie na jachtach , ale w rejsach ekstremalnych każde dodatkowe zabezpieczenie ma swoją wartość. Kwestia do dyskusji.

Sławek
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 193 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13899
Wysłany: 2016-02-11, 10:23    [Cytuj]

Sławek napisał/a:
pough napisał/a:
...Mieli RIB'a na wodzie, ktory nie dawał rady jako pchacz czy holownik. ;-)


A właśnie użyli owego Riba....

Czytaj ze zrozumieniem... :-D

Sławek napisał/a:
...jakiej mocy był silnik ?...

Nie wiem.


Sławek napisał/a:
Może komisji chodziło o to ,że stanęli zbyt blisko brzegu i w momencie awarii silnika nic już się nie dało zrobić. Stojąc dalej od brzegu można byłoby się wspomóc właśnie Ribem próbując jednocześnie postawić przednie żagle.
Oczywiście mnie tam nie było, więc nikogo nie obwiniam to są jedynie moje spostrzeżenia w ramach dyskusji....

Na kotwicy nie mogli stanąć dalej, bo dno gwałtownie opadało i brakłoby łańcucha (o czym już plitkin wspomniał).
Stanąć w dryfie z pracującym silnikiem dalej, albo kręcenie kółek w bezpiecznej odległości, która dała by szansę na odejście na żaglach w przypadku awarii silnika, to bardzo dobre rozwiązanie.
Nie wiemy jednak na ile im by to utrudniło zadanie, którego się podjęli.
Być może decyzja bliskiego podejścia miała coś na celu i być może ja będąc tam podjąłbym podobną. Dlatego nie mnie oceniać co słuszne a co nie. Oni (każdy z nich) w tym czasie mieli daleko większe doświadczenie ode mnie.
Wnioski po zdarzeniu łatwo snuć, zwłaszcza w fotelu przed kompem.

Sławek napisał/a:
...Nie wiem czy istnienie na pantografie silnika o mocy powiedzmy 60 km ze śrubą uciągową by nie pomogło. Można byłoby przynajmniej wspomagać się silnikiem przy staniu na kotwicy.

Nie potrafię powiedzieć. Wiem jednak, że w tamtych warunkach, gdy ręce nawet w rękawicach zgrabiałe od wiatru, chłodu i wilgoci, operowanie ciężkim 60-cio konnym silnikiem na pawęży jest bardzo trudne i czasochłonne.

Sławek napisał/a:
Nie twierdze ,że ma to być jakieś obligatoryjne rozwiązanie na jachtach , ale w rejsach ekstremalnych każde dodatkowe zabezpieczenie ma swoją wartość. Kwestia do dyskusji.

Zapewne gdyby Komisja doszła do takich wniosków, to rekomendowałaby zmianę w przepisach i doczekalibyśmy się dodatkowych uwarunkowań podnoszących bezpieczeństwo żeglugi w zależności od rejonu.

Skoro Komisja jednak takiej rekomendacji nie zamieściła, to należy domniemać, moim zdaniem słusznie, że nie można przekraczać pewnych granic absurdu, a wyjątkowość tej akurat sytuacji wraz z jej skutkami i zakończeniem nie jest przyczynkiem do zwiększania środków bezpieczeństwa w żegludze ogólnej.
Ostatnio zmieniony przez pough 2016-02-11, 10:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH