FORUM.mazury.info.pl - Absolutnie wszystko o Mazurach

N Fun Yachting

Forum MAZURY.INFO.PL Strona Główna Forum MAZURY.INFO.PL
założone 15 maja 2008r.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Polonus na a(nta)rktycznej mieliźnie
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28609
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2014-12-25, 09:21   Polonus na a(nta)rktycznej mieliźnie [Cytuj]

Cytat:
Pol­ski jacht Po­lo­nus osiadł na mie­liź­nie przy brze­gu wyspy Króla Je­rze­go na An­tark­ty­dzie. Jak po­in­for­mo­wa­ła dzi­siaj chi­lij­ska ma­ry­nar­ka wo­jen­na, czte­ry osoby znaj­du­ją­ce się na po­kła­dzie jed­nost­ki udało się bez­piecz­nie ewa­ku­ować.

W akcji, pro­wa­dzo­nej w trud­nych wa­run­kach po­go­do­wych, uczest­ni­czy­ły służ­by ra­tow­ni­cze sił mor­skich Chile i Ar­gen­ty­ny, które o wy­pad­ku po­wia­do­mi­ła sta­cja ba­daw­cza Pol­skiej Aka­de­mii Nauk im. Hen­ry­ka Arc­tow­skie­go na wy­spie Króla Je­rze­go.

Czte­ry osoby, które znaj­do­wa­ły się na po­kła­dzie jach­tu, zo­sta­ły prze­trans­por­to­wa­ne do pol­skiej sta­cji. Ni­ko­mu nic się nie stało.

Źródło: onet.pl
 
 
mazury.info.pl
Administrator
pies ogrodnika

Pomógł: 433 razy
Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 28609
Skąd: Giżycko
Wysłany: 2014-12-25, 09:21    [Cytuj]

Jeden z komentarzy...
Cytat:
~Debert : Aby uzupełnić nic nie mówiący artykuł poszukałem chwilkę w sieci. Myślę, że mogę być dziennikarzem - przynajmniej mogę pisać dla onetu :)
.....O tym, że „Polonus” dopłynął do Stacji Arctowskiego – wiemy. Tam powstał problem ściągnięcia dwóch naukowców, który prowadzili badania z sub-stacji w sąsiedniej zatoce, do której jest dostęp tylko z wody, a RIB stacyjny właśnie odmówił współpracy.
Polonusiacy postanowili zrewanżować się naukowcom ze Stacji za miłe przyjęcie i przywieźć te dwójkę „Polonusem”. Popłynęli w czwórkę: Marek, Piotr, Seba i Arek. Pozostali zostali w Stacji. Na miejscu okazało się, że relacje brzeg – dno są mniej więcej takie, jak w fiordach norweskich: brzeg schodzi ostro w dół, a dno jest na głębokości 100 -400 m.

Żeby zakotwiczyć – trzeba podejść blisko brzegu. Podeszli, rzucili kotwicę, sprawdzili, czy trzyma. Było OK.

Zaczęli przygotowywać ponton do zrzucenia na wodę. W pewnym momencie przeszedł nagły, silny szkwał i jacht zaczął dryfować na kotwicy. Trzeba było szybko odpalić silnik i odpływać.

I tu – stało się. Po raz pierwszy od lat silnik „Polonusa” zastrajkował.

Argumenty klasyczne: kręcenie rozrusznikiem, walenie młotkiem, podlizywanie się (kochany silniczku, jak zapalisz to dam ci nowiutki olej) nie skutkowały.
Nie i już!

Szkwał trwał, kotwica jechała po dnie, no i po chwili jacht leżał na burcie. Tyle!

Polonusiacy powiadomili przez radio Stację, Stacja poprosiła o pomoc mały patrolowiec (no, raczej patrolowczyk) marynarki argentyńskiej, który był akurat niedaleko Wyspy King George. Marwoj argentyński przybył i zdjął chłopaków z „Polonusa” a naukowców z brzegu.

Co dalej? Można domniemywać, że jacht jest, mimo sztrandowania, w niezłym stanie (to jest właśnie to światełko w tunelu, o którym pisałem). Dziś rano popłynęli tam RIB-em ludzie ze stacji i twierdzą, że w środku nie ma wody. Co oczywiście nie oznacza że nie będzie jej również jutro, pojutrze itd. Tam są pływy, więc przy zmianie poziomu wody kadłub (to znaczy obło kadłuba) zapewne unosi się i opada, więc zanim zalegnie musi parę razu stuknąć o skałę.

Przeglądałem prognozy na najbliższe 8 dni. Sztormu nie będzie, ale pływy są, szkwały chodzą. Jak długo kadłub wytrzyma – nie wiadomo.

Na Stacji nie ma żadnego sprzętu, którego by można użyć do ściągnięcia „Polonusa”. Realna możliwość – to wspomniany wyżej patrolowiec argentyński. W Polsce nie takie rzeczy się załatwiało przy użyciu rybaka i argumentu niezwykle przekonującego w postaci odpowiedniej ilości płynów wysokoprocentowych. Jest to jednak marynarka wojenna i to latynoamerykańska.

Dowódca okrętu może to zrobić, ale musi mieć rozkaz (albo zezwolenie, cholera wie, jak się to ma nazywać) swojego dowódcy, który jest gdzieś chyba w Ushuaia. Ten z kolei musi mieć taki sam rozkaz od swojego przełożonego, a ten – od swojego, a może nawet od ministra obrony. A tu – panie – Christmas, czyli po ichniemu Navidad.

W szeroko rozumianej okolicy kręcą się jeszcze różne okręty brazylijskie i chilijskie. Nasze MSZ obiecało pomoc, ale znowu – nie ma z kim gadać, bo Navidad.

Teoretycznie – gdyby się okazało, że „Polonus” wytrzyma w dobrym stanie do czasu ściągnięcia – nie można wykluczyć, że wróci – jak mówią Rosjanie – swoim chodom. Jest to dość mało prawdopodobne, ale szansa jest.

Jeśli nie – powstaje problem, jak ma wrócić załoga. Lotniska nie ma, a jakieś statki zawijają rzadko.

Tyle słów morskiej ewangelii na Wigilię dzisiejszą.
Amen!



Uzupełnienie powyższej informacji:

Dziś – 24 grudnia, nawiązaliśmy kontakt z ambasadą Polski w Buenos Aires w sprawie udzielenia pomocy załodze jachtu Polonus przez argentyński okręt wojskowy ARA Castello znajdujący się relatywnie niedaleko. Przez cały dzień wielokrotnie kontaktowaliśmy się w tej sprawie i szukaliśmy rozwiązania jakich należy dopełnić formalności by argentyński okręt mógł udzielić pomocy. Było to tym bardziej skomplikowane, iż z okazji Świąt instytucje publiczne w dniu dzisiejszym po prostu nie pracują, a jak napisał kpt. Zbierajewski kapitan statku musi mieć dyspozycje by ruszyć.

Pani konsul o dokładnym zapoznaniu się z opisem sytuacji skontaktowała się również z kapitanem Polonusa i załogą. Będzie pośredniczyć w dalszych ustaleniach wszelkich formalności. Jest to osoba która wykazała bardzo duże zrozumienie dla zdarzenia i chęć pomocy. Jest to również osoba która załatwiała wszelkie sprawy formalne z ratowaniem jachtu Romana Paszke w trakcie jego wypadku kilka lat temu, także czuje temat i wie jak takie sprawy prowadzić
 
 
~Colonel
Colonel

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 1399
Wysłany: 2014-12-25, 11:00    [Cytuj]

To są informacje nadane przez Janusza Zbierajewskiego na podstawie rozmów z załogą oraz przez kapitana Marka Grzywę(dwa ostatnie akapity) na jednym z forów. Pirat z Onetu mógł to powiedzieć. Generalnie uwaga na informacje PAP i portali -są bzdurne.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13394
Wysłany: 2014-12-25, 11:10    [Cytuj]

Śledzę temat. W załodze Polonusa jest uczestnik ostatniej edycji naszych forumowych regat jesiennych, który bardzo pomógł szkółce regatowej na Maxusach, również pomógł mi przestawić pomarańczę po jesiennych regatach forumowych do Sztynortu.
To Margrabi, który jest zarejestrowany na naszym forum. Już w czasie rejsu do Sztynortu opowiadał, że wybiera się na ten etap wyprawy Polonusem. To jest etap z Falklandów, przez Stację Arctowskiego i Południową Georgię - słynne Grytviken, które jest celem wyprawy, gdyż tam właśnie znajduje się grob Ernesta Shackeltona, któremu wyprawa jest poświęcona.
Z Pld. Georgii mieli płynąć do Płd. Afryki, gdzie kończyli etap.
Po wyjściu z Falklandów musieli zawrócić, by naprawić genuę. Przed wyjściem wymieniali pękniętą obudowę filtru oleju.
Do Arctrowskiego, wspomagali się silnikiem, bo nie wiało za mocno, a Polonus potrzebuje trochę wiatru, by sprawnie żeglować.

Bardzo mocno kibicuję, aby po przygodach mogli dokończyć wyprawę. Wygląda na to, że jest szansa. Czy to się uda, czas pokaże. Najważniejsze, że załoga cała i zdrowa.

Edit: Poprawiłem literówki "tabletowe", te które zauważyłem na małym ekranie. ;-) , bo większość ekranu zajmuje klawiatura...
Ostatnio zmieniony przez pough 2014-12-25, 11:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wicek

Dołączył: 19 Kwi 2012
Posty: 2
Wysłany: 2014-12-25, 14:01    [Cytuj]

Zawsze wydawało mi się że Arctowski jest na Antarkydzie a nie Arktyce.
 
 
~Emill`76

Pomógł: 60 razy
Wiek: 43
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 4111
Skąd: Mazowsze Północne
Wysłany: 2014-12-25, 14:11    [Cytuj]

http://radiopolar.com/noticia_98670.html#0
 
 
~Colonel
Colonel

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 1399
Wysłany: 2014-12-25, 14:15    [Cytuj]

wicek napisał/a:
Zawsze wydawało mi się że Arctowski jest na Antarkydzie a nie Arktyce.

A czy ktoś twierdzi inaczej? Oczywiście, o ile wyspę antarktyczną zaliczyć do kontynentu?
 
 
wicek

Dołączył: 19 Kwi 2012
Posty: 2
Wysłany: 2014-12-25, 14:22    [Cytuj]

Popatrz na tytuł wątku
 
 
zenek

Pomógł: 255 razy
Wiek: 58
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 14033
Wysłany: 2014-12-25, 14:33    [Cytuj]

wicek napisał/a:
Popatrz na tytuł wątku
Często używa się określenia "arktyczne mrozy" w znaczeniu bardzo silnych mrozów tak samo charakterystycznych zarówno dla Arktyki jak i Antarktydy. W tytule tematu chodzi raczej o klimat, a nie precyzyjne określenie miejsca za pomocą nazwy owej mielizny arktycznej, bądź antarktycznej.
 
 
~Colonel
Colonel

Pomógł: 30 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 1399
Wysłany: 2014-12-25, 17:36    [Cytuj]

No fakt. Może by tak moderacja jednak wstawiła to brakujące "nta"
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13394
Wysłany: 2014-12-25, 20:06    [Cytuj]

Smutne , ale dające nadzieję zdjęcie Polonusa...

20141224163926.jpeg
Plik ściągnięto 7973 raz(y) 27,86 KB

 
 
~extant

Pomógł: 349 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 14954
Skąd: Wawa
Wysłany: 2014-12-25, 20:09    [Cytuj]

pough napisał/a:
... Najważniejsze, że załoga cała i zdrowa...

Dokładnie tak !
 
 
~Buber
Zgórmysyn

Pomógł: 10 razy
Wiek: 47
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 622
Skąd: Z Karkonoszy.
Wysłany: 2014-12-25, 20:16    [Cytuj]

pough napisał/a:

Po wyjściu z Falklandów musieli zawrócić, by naprawić genuę. Przed wyjściem wymieniali pękniętą obudowę filtru oleju.

No proszę. A ja się z chłopakami na Falklandach widziałem w dniu ich wyjścia, pogadaliśmy, i ślina mi ciekła na myśl że sobie płyną na Antarktydę pod żaglem....
Wierzę że im się uda bo duch z załodze był ;-)

A nota bene będę przepływał koło arctowskiego, ale dopiero koło 3-4 stycznia...

Trzymam kciuki tak czy inaczej :-)
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13394
Wysłany: 2014-12-25, 20:22    [Cytuj]

Buber Miejmy nadzieję, że otrzymają pomoc i wrócą na pokładzie Polonusa.

Czy myślisz, że gdyby nie poszło po ich myśli, to Twój statek mógłby ich zabrać na kontynent. Zdaje się, że mogą mieć kłopot z powrotem gdyby nie było szansy na pomoc samemu jachtowi.
Ostatnio zmieniony przez pough 2014-12-25, 20:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
~Buber
Zgórmysyn

Pomógł: 10 razy
Wiek: 47
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 622
Skąd: Z Karkonoszy.
Wysłany: 2014-12-26, 11:01    [Cytuj]

Wykonam zwiady gdzie trzeba. Ale jakby co na Eduardo Frei jest lotnisko i w zależności od pogody ale na ogół raz na miesiąc ląduje tam samolot z Punta Arenas.... Kiedyś nawet organizowałem takie wycieczki, ale pogoda jest bardzo nieprzewidywalna i czasem samolot czekał nawet 2 tygodnie na okno bez mgły i lodu...

Ale - wybadam co mogę. Chociaż najbardziej życzę chłopakom żeby im się jednak udało kontynuować....
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13394
Wysłany: 2014-12-26, 11:08    [Cytuj]

Dzięki za odzew. Dzisiaj będzie tam okręt Marynarki Argentyńskiej z próbą ściągnięcia ze skał na wodę Polonusa. Miejmy nadzieję na powodzenie akcji.
Będę informował co dalej.
Na Arctowskim właśnie riby odmówiły pracy i Polonus popłynął po 2 naukowców do podstacji, tam silnik Polonusa zastrajkował i szkwał zepchnął jacht na skały.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13394
Wysłany: 2014-12-26, 12:46    [Cytuj]

Na razie, mimo zapowiedzi okręt Castillo nie pojawił sie. Przyczyny nie znamy.
Jutro pogorszenie pogody.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13394
Wysłany: 2014-12-26, 13:30    [Cytuj]

Castillo wyraźnie słychać na radio. Znaczy, są gdzieś blisko.
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13394
Wysłany: 2014-12-26, 16:30    [Cytuj]

Długo nie ma kolejnej informacji, to chyba dobry znak...
Mają pełne ręce roboty...
Nadzieja powraca...
 
 
pough
gorszego sortu

Pomógł: 188 razy
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 13394
Wysłany: 2014-12-26, 18:51    [Cytuj]

Jednak dalej czekają. Castillo jeszcze nie dotarł i nie wiadomo czemu. Najbliższy pływ wysokiej wody za ok 9 godzin, przy czym będzie niższy od syzygijnego o jakieś 25 cm. Z każdym dniem szanse maleją.
Następny syzygijny za jakieś 10 dni.
Czekamu na dalsze info.
Nie tracimy nadzieji.
Ostatnio zmieniony przez pough 2014-12-26, 18:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

MAZURY INFO PL - KONTAKT

| strona główna | internet | o serwisie |
(C) 2008 Copyright by mazury.info.pl

CZARTER JACHTÓW NA MAZURACH NOCLEGI NA MAZURACH